21.04.11, 11:09
stawiam na to ze dojdzie do 1.23
Obserwuj wątek
    • starypierdola Nope .... 21.04.11, 19:45
      Dojdzie do USD1.11 a potem bedzie spadal i spadal i spadal..... az dojdzie do USD0.48.
      Prosty trend historyczny sad

      Wanna bet?
      SP
      • docsq Re: Nope .... 22.04.11, 05:30
        byl juz kiedys po 1.23 wiec znowu bedzie
    • mlody747 Re: 1.077 26.04.11, 15:02
      A tak z ciekawości zapytam. Dlaczego Polacy z kraju tak bardzo pasjonują się pozycja jakiejś waluty, która pochodzi z prywatnego banku centralnego. Przecież wszystkie waluty z tych banków są nic nie warte a ich wymianę regulują poszczególne banki centralne a nie giełdy jak powinno to być w kapitalizmie, którego oczywiście już dawno nie mamy w świece? Czy to jest jakaś stara polska tradycja, której nie znam?
      • docsq Re: 1.077 27.04.11, 04:48
        gdybys nie sprzedal domu w Melbourne, bylbys dzis milionerem
        • yvona73pol Re: 1.077 27.04.11, 06:21
          a, to musialbys juz Polakow z kraju zapytac. Wzglednie Polakow, ktorzy orientuja sie w walucie jako tako. To tutaj 1.077 ciezko przegapic, bo trabia o tym w kazdych wiadomosciach, wiec nawet ja wiem wink
          Choc nie mam pojecia co to na dluzsza mete znaczy tongue_out
          • mlody747 Re: 1.077 27.04.11, 13:03
            Żeby ktoś zarobił, ktoś inny musi stracić. Giełda to nie np. fabryka samochodów, gdzie przerabia się surowce na coś pozytecznega, ale wielkie kasyno. Wiec nie zastanawia ciebie dlaczego tak trabioa w mediach, o inwestycjach w waluty? Przecież ta informacja jest dla głupich mas a nie dla kogoś kto na tym zarobi. Zarobi bo będzie inwestował właśnie odwrotnie niż masy. Ale ja pytałem dlaczego Polacy się w ogóle interesują walutami lub nawet domami? Czy nikt z was nie wyciagnol odpowiednich wniosków z depresji amerykańskiej, gdzie zanim się ona zaczęła, to właśnie Polacy stawiali na USD i na kupowanie na maksa domów(po kilka). Oczywiście nie szlo ich przekonać na forum POLONIA za coś jest nie tak w ich inwestowaniu (bo żydzi się cieszyli/nabijali się). Hahahaha.

            PS. A wiecie ile wzrosly metale w ostatnich 10 latach? Czy wasze waluty lub domy zrobiły podobnie?
            • docsq Re: 1.077 28.04.11, 07:20
              pamietam jak przez mgle - niejaki JP Hawajski byl ich poplecznikiem... a pozniej wyskoczyl jak filip z konopi inny hawajski, od razu na prezydenta... myslisz ze to siatka?
              • mlody747 Re: 1.077 28.04.11, 15:44
                Myślę, ze masz racje(wygląda na siatkę). Tamten, twierdził, ze wszystko jest dobrze z ekonomia, całkiem jak ten teraz. Pyzatym ten dostęp do możliwości podrabiania metryk urodzenia jest wskazujący. Ten pierwszy pracował gdzieś w szpitalu (jak się nie mylę-coś z medycyna) i może miał dostęp do wpisów urodzenia. Hahaha. Słyszałem, ze w AU miał być(jest teraz) strajk 6 miesięczny w formie nie kupowania nieruchomości aby oczywiście obniżyć ich cenę? Jest możliwe ze Polacy się nie załapali i kupują jak by miało nie byłc już jutra? Hahaha
                • luiza-w-ogrodzie Mlody747, co ty tu robisz? 29.04.11, 02:58
                  Mlody747, co ty tu robisz? Wyrzucili ciebie z forum Polonia za konspiracyjne teorie?

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  Forum AUSTRALIA
                  • yvona73pol Re: Mlody747, co ty tu robisz? 29.04.11, 03:33
                    Ja tam w nieruchomosciach, walucie i innych gieldach jestem ciemnota i przyznaje sie bez bicia tongue_out
                    Mam dusze artystyczna i nigdy nie pojme mechanizmow rynku wink
                    • kan_z_oz Teorie spiskowe 29.04.11, 07:52
                      Ja tam lubie takowe...rozwijanie takowych zaspakaja w jakis sposob moja zylke do hazardu pt: trafie lub nie.
                      Oto kilka:
                      Sytuacja ekonomiczna w AU nie wydaje sie ani kwitnaca ani lepsza, a pomimo to dolar AUD wciaz jest pompowany...czyzby rzeczywscie byla az taka 'bryndza' na rynkach miedzynarodowych, ze ozzikowy plastik robi taka furore?
                      A moze, ogol inwestycyjny doszedl do wniosku, ze ogolna produkcja papieru bez pokrycia juz w tej chwili powszechna na prawie wszystkich rynkach swiatowych ma tylko wartosc makulatury, wiec kraj ktory oprocz produkucji ton makulatury ma tez kopalnie wszelakich surowcow i mineralow jest jednym z nielicznych, gdzie te papierki maja nieco pokrycia - jakby co...hiihi.

                      A woogle to ekonomia swiatowa w chwili obecnej przypomina mi juz koncowke gry w Monopol, gdzie nikt z graczy juz zadnego ruchu wykonac nie moze. Normlanie nalezaloby juz ja zakonczyc wkladajac wszystkie pionki i papierowe pieniazki z powrotem do szufladek...
                      No, w sumie to chcialabym zobaczyc banki swiatowe oraz koncerny naftowe wkladajace pieniazki 'monopolowe' z powrotem do szufladek. Chociaz nie jestem przekonana do konca, bo jakos nie moge sobie wyobrazic, ze dla tych ww to tez kojarzy sie z gra w monopol. Chyba wiec pokojowo by sie to nie odbylo...hle hle
                      • docsq Re: Teorie spiskowe 29.04.11, 08:42
                        w chwilach zagrozenia zawsze powraca dogmat pokrycia paperu kruszcem. w to ze mozna go pokryc szarymi komorkami jakos nikt nie chce uwierzyc
                      • mlody747 Re: Teorie spiskowe 08.05.11, 20:28
                        Ja osobiście nie lobię się hazardować(za mały jestem). Wole inwestować w coś co jest pewne. Oczywiście ostatnio pozostaje pytanie, w co innego można zainwestować niż metale?
                  • mlody747 Re: Mlody747, co ty tu robisz? 08.05.11, 20:19
                    A tak sobie zwiedzam różne fora z ciekawości. W ogolę, to jest jakaś moja rzekoma "teoria spiskowa" z przed lat, która znasz(pamiętasz) co się obecnie nie sprawdziła? Nazywa się różności "teoriami spiskowymi" aby tak naprawdę nikt się w nie nie wgłębiał. Dlaczego rządzący niemili by się chronić nazywaniem wszystkiego co im niewygodne jest: TS, itp.?
                    • bogo2 a to poszol won, na inne...:)! 13.05.11, 22:28
                      mlody747 napisał:

                      > A tak sobie zwiedzam różne fora z ciekawości. (...)
                      • mlody747 ?????????????????????? 15.05.11, 22:27
                        forum.gazeta.pl/forum/w,50,120186914,120186914,Kim_jest_bogo2_.html
                        • bogo2 ja nick jestem, a ty, poszol won, na inne forum... 18.05.11, 16:40
                          nic tu po tobie kochasiu....wink

                          mlody747 napisał:

                          > forum.gazeta.pl/forum/w,50,120186914,120186914,Kim_jest_bogo2_.html
    • docsq dojdzie do 1.50, mowia fachowcy 27.07.11, 09:08
      www.smh.com.au/business/us150-a-prospect-as-dollar-dazzles-20110727-1hzd6.html
      bedzie mozna zamienic jeden dom w Oz na cztery domy w USA
      • starypierdola A ja, po konsultacji z .... (nie moge wyjawic) ... 28.07.11, 04:17
        ... potwierdzam co napisalem w drugim wpisie: $1.11.
        Wiec sprzedawaj/kupuj te domy czympredzej bo Ci ucieknie okazja.

        Prorok SP
        • yvona73pol Re: A ja, po konsultacji z .... (nie moge wyjawic 29.07.11, 03:56
          Ej no, ale jak, to juz domu w AU nie mozna bedzie kupic? Chlip, chlip....
          to lepiej w wynajmowanym sie gniesc do upadlego?
          Nie kcem tongue_out

          A moze zaloze wonteczek o real estate, jest tu jakis znawca, badz "znawca"? wink)
          • starypierdola Nie przejmuj sie :) 29.07.11, 06:22
            Zawsze mozesz spac na polu, tak jak ja:
            https://

            Zadowolony z zycia SP
            • starypierdola Cos nie wyszlo. Probuje jeszcze raz 29.07.11, 06:26
              https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2290963,2,4,SP-v68---1.html

          • kan_z_oz Re: A ja, po konsultacji z .... (nie moge wyjawic 29.07.11, 16:20
            yvona73pol napisała:

            > A moze zaloze wonteczek o real estate, jest tu jakis znawca, badz "znawca"? wink)
            >
            Na Forach GW byly rozne watki o nieruchomosciach w AU. Od 2004 roku regularnie czytalam tu i owdzie pewne ciekawe ale i takie o krachu rynku australijskiego, gdzie wszystko mialo spac moze i 40%. Byl nawet gdzies gosc ktory wszystko w Sydney sprzedal w 2004 i kupil w UK. Wszyscy mu wtedy gratulowali bardzo rozsadnego posuniecia...hahaha

            Jak chcesz zaloz...ja ekspertem nie jestem z cala pewnoscia.
            Kan
    • starypierdola Re: 1.077 05.08.11, 06:01
      Juz tylko 1.04. Zaczelo sie?? Zdazyliscie sprzedac domy?

      Zaniepokojony i ciekawy SP
      • kan_z_oz Re: 1.077 05.08.11, 16:31
        Gdzie niby mamy mieszkac po sprzedaniu? a moze jak te kreciki norki mamy zaczac grzebac czy co? Z wynajecie to cienkawo nieco.

        Ja skorzystalam bardzo z tego 1.10 - kupilam sobie 4 pary pieknych skarpet narciarskich oraz dwie koszule termiczne..hlehle

        A Ty sprzedales juz swoj dom? czy tez mieszkasz juz w domu z surowcow, ktore posiadaja wartosc inna cegla?

        Kan
        • starypierdola No przeciez pokazywalem gdzie mieszkam 05.08.11, 18:15
          Tutaj:
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2290963,2,4,SP-v68---1.html

          A skarpetki zawsze Ci sie przydadza. Proponuje tydzien w La Parva albo w Valle Nevado...

          Bezdomny finansista ($5.50 na godzine!)
          SP
          • kan_z_oz Re: No przeciez pokazywalem gdzie mieszkam 06.08.11, 16:55
            starypierdola napisał:

            > A skarpetki zawsze Ci sie przydadza. Proponuje tydzien w La Parva albo w Valle
            > Nevado...

            Hle, hle - sprawdzalam mozliwosci nartowania sie w Chile juz jakis czas temu. Na tej naszej poludniowej polkuli, to nie ma az tak wielkiego wyboru. Chile ogolnie jest gowniane.
            Przekladajac jakosc jazdy, do jakosci sniegu, latwosci dotarcia oraz wartosci w $$ - wg mojej kumpeli z poludniowej ameryki - tylko Argentyna.
            Nie wiem, bo dotarcie jest zwiazane ze sporym jet leg. A mam tylko pare dni.

            Sprawdzajac wiec, gdzie by mozna te skrapetki nalozyc jeszcze przed BN. Malo wyboru. NZ - pizdzi, i to niemozebnie.

            Zaklepalam sie wiec tradycyjnie w AU. Moze wygladac jak pare sezonow temu, nic nie widac, pada snieg z deszczem...

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/TCaHbrfpSn20rZ49sB.jpg
            i siedze bo nie mozna nic innego zrobic...haha

            tylko tyle
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EAQ01BftZ56auqMjqB.jpg

            Kan


            • starypierdola Napisz jak tu wstawiac zdjecia .... 07.08.11, 04:22
              ... to Ci wstawie kilka z 'moich' dwu miejsc. Zreszta mozesz je znalezc na Internecie.

              Z opinia kolezanki sie nie zgadzam; jezdzilem i w Argentynie i w Chile i jedyne jako-takie warunki istnieja tylko w tych dwu. TYle ze wyciagi bardzo wolne w porownaniu z Europa czy N.Ameryka. W innych jest jeden czy dwa wyciagi, max. 20 tras (po dwu dniach zaczynasz sie nudzic), nie ma maszyn do robienia sniegu ... jednym slowem nie sa dla ludzi ktorzy umieja i lubia jezdzic na nartach.

              Jeszcze jeden: Portillo, tez w Cl pryz granicy z Argentyna (glowne ladowe przejscie granicznie Christo Redemptor). Widoki wspaniale, powiedzial bym nawet niesamowite. Tyle ze wyciagi tez wolne....

              Wszystkie trzy osrodki ktore wymienilem sa wlasnoscia Amerykanska i maja odpowiednie standardy.

              HAve fun skiing
              SP
              • kan_z_oz Re: Napisz jak tu wstawiac zdjecia .... 07.08.11, 13:34
                Dziekuje za informacje, dotyczace nart w Chile/Argentyna. Wyobrazalam sobie jakos tak mniej wiecej. Na same narty to raczej nie...wolalabym juz Kanade lub USA. Nie mowiac o niektorych w Europie.

                Wklejanie zdjec; wchodzisz do Foto Forum gazety. Tam klikasz na wybrane zdjecie powiekszajac je.
                Nastepnie otwierasz tytul pod zdjecie 'linki do zdjecia'. Kopiujesz 'wklej na forum duze zdjecie' jesli chcesz takiego rozmiaru jak te umieszczone z nart.

                Jezdzisz dalej na nartach czy juz nie?

                Kan
                • starypierdola Na probe zobacze co wyjdzie 08.08.11, 07:36

                  https://

                  Rozumie ze najpierw powinienem skopiowac zdjecia na FotoForuma potem moge je tu wklejac.

                  Akurat nie mam teraz czasu, ale sie spreze.

                  Tak, jezdze na nartach, tak zjazdowych jak i cross coutry. Z tego co piszesz wyglada ze chyba wiecej niz Ty (wiec widzisz sama jak mam ciezko!)

                  Wracajac do Andow: warunki narciarskie przypominaja troche Sunshine (AB) gdzie, rozumie, bylas i jezdzilas. Jedna roznica to warunki sniegowe. W nocy jest mroz, wiec rano czysta szklanka. W dzien jak jest slonce, a przewaznie zawsze jest, wszystko sie troche podtapia. Jesdzi sie miedzy 3000 m a 4000.

                  Przyjemnosci na nartach.
                  SP
                • starypierdola Na probe zobacze co wyjdzie 08.08.11, 07:36
                  https://

                  Rozumie ze najpierw powinienem skopiowac zdjecia na FotoForuma potem moge je tu wklejac.

                  Akurat nie mam teraz czasu, ale sie spreze.

                  Tak, jezdze na nartach, tak zjazdowych jak i cross coutry. Z tego co piszesz wyglada ze chyba wiecej niz Ty (wiec widzisz sama jak mam ciezko!)

                  Wracajac do Andow: warunki narciarskie przypominaja troche Sunshine (AB) gdzie, rozumie, bylas i jezdzilas. Jedna roznica to warunki sniegowe. W nocy jest mroz, wiec rano czysta szklanka. W dzien jak jest slonce, a przewaznie zawsze jest, wszystko sie troche podtapia. Jesdzi sie miedzy 3000 m a 4000.

                  Przyjemnosci na nartach.
                  SP
                  • starypierdola Chyba nie wyszlo :(( n/t 08.08.11, 07:37
                • starypierdola No to jak jestes taka dobra (narciarka!) ... 10.08.11, 04:19
                  ... to moze wybierz sie ze man gdzies tutaj:
                  mail.google.com/mail/?hl=en&shva=1#inbox/1301f0d5731f9a9b
                  Ostatniego biuletynu nie moge znalezc

                  Zalety:
                  Raz ze bedziesz blizej nieba co moze ci pomoc w kontaktach z silami nadprzyrodzonymi
                  Dwa ze chlop nie bedzie przeszkadal bo rozumie ze ma problemy ze zdrowiem
                  Trzy ze to sa naprawde niezapomniane przezycia.

                  A w ogole to chyba pojade do Portillo w przyszlym tygodniu. Na tydzien. Nie kusi Cie?

                  Wracjac do nart w Argentynie. Przemyslalem ten temat i wydaje mi sie ze narty w Bariloche moga byc tez atrakcyjne.
                  bariloche.com/
                  Co prawda z Barilocze nie jezdzilem; bylem tam jednak latem. Miasto podobne nieco do Cortina D'Ampezzo, naliczylem siedem "Fabrica de chocolate" (jakios tak z wloska, ale co drugi Argentynczyk ma wloski paszport). O Parilladach i swietnych Malbec's (z Mendozy) juz nie wspominam.
                  O nartach opowiadal mi znajomy. Wyglada ze warunki bardziej podobne do tych w N.America: max wysokosc nieco ponad 3000 m na podobnej szerokosci geograficznej.

                  Ciao
                  SP

                  • kan_z_oz Re: No to jak jestes taka dobra (narciarka!) ... 10.08.11, 16:08
                    Nie nabierzesz mnie na komplementy...nie dobra narciarka...tylko pozytywnie ustosunkowana do tematu. Roznica zasadnicza...hlehle
                    Stoczyc sie moge prawie z kazdej gorki razac uczucia esteczne ogladajacych. Z tych mniej zlosliwych moge zrobic to z doza pewnej gracji - i tych sie trzymam glownie.

                    Jazda powyzej 3000 zalicza sie juz do tlenowo wyczerujacych. Na 3000 ze sporym hakiem mozna wysiasc kardiologicznie...hahah
                    Przecietnie tez stoki Ameryki Poludniowej lezace pomiedzy 3000-4000 sa juz dla kozic, czyli lokalnych.
                    Nie zarzekam sie, ze kiedys na pare zjazdow sie nie zdecyduje...

                    Poki co, to jest to dla mnie relks i przyjemnosc wynikajac nie tylko z jazdy, ale tez podziwiania natury. Jest to tez bardzo wyjatkowy i unikalny sposob obcowania z nia, czy nia...czyli sila nadprzyrodzonymi.

                    Chociazby takimi jak tuz Japonii.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/mkvzOwuhRJr71TmntB.jpg
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/puV00aegQL6S3sLJRB.jpg
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Tr820jIKjnF6I18auB.jpg

                    W wiekszosci nie da sie zdjec nawet robic, bo wiekszosc wyglada jak to ostatnie. Zaparowane i ciemne. W tym kraju snieg nie przestaje padac.

                    Kan
                    • docsq a ja zupelnie sie nie nadaje do zjazdow narciarski 11.08.11, 11:19
                      wysoki, szczuply, nie mam czego szukac na stokach, gdzie liczy sie grube udo i przysadzistosc! Bokserzy, rugbysci sie nadaja, a ja nie. Wole za to spedzic dzien z dziewczyna w schronisku, nie wychodzac z lozka.. hehe, taki juz jestem
      • docsq masz racje SP 13.08.11, 04:42
        BlueScopeSteel sam sie redukuje o wieksza polowe. Julia bedzie musiala zdewaluowac walute, bo jak nie to nam sie caly australijski przemysl (z wyjatkiem kopaln) zawali. A tak nawiasem, to w ktorej kopalni ostatnio fedrujesz?
        • starypierdola Jedno jest pewne.... 13.08.11, 14:48
          ... mianowicie to ze zyjemy w ciekawych czasach. Nie mozna na(r)zekac na nude. Julia mnie nie ziebi ani nie grzeje; nie tak jak Kan smile

          A o Luizie to juz zupelnie nic nie slychac. Chyba sie bede musial wypisac z tego forum sad

          Co do fedrowania to inna sprawa. Caly ubiegly tydzien bylem a Yanacocha (??!! Where the hell is that?).

          Pozdr
          SP



          • kan_z_oz Re: Jedno jest pewne.... 13.08.11, 16:13
            Wszystko wrocilo przeciez do normy. Mam nadzieje, ze conajmniej na dwa tygodnie.

            W Yanacocha wirtualnym, czy prawdziwym?

            Kan
            • starypierdola Juz sie przemiescilem :) 13.08.11, 21:02
              Tak wirtualnie (duch) jak i w realu (cialo).
              SP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka