Pojechalam na rynek podczas pieknej slonecznej pogody, w jensach i grubym swetrze z rekawami do lokcia ..... Kiedy wracalam, na rowerze oczywiscie, zaczelo mzyc,
a w ciagu paru minut mzawka przeksztalcila sie w zacinajacy lodowaty deszcz,
a wiatr tak wial, ze malo mnie z roweru nie zepchnal.
Co to za pogoda, skad przyszla?