Dodaj do ulubionych

Do czego to doszło

17.08.14, 12:22
Do czego to doszło ?! Ciekawą oceną sytuacji polskich szkół wyższych dostaniemy pod adresem –
tiny.pl/qs8q1
Tu fragmencik : „Ale to tylko na doborowych kierunkach. Najlepsze uniwersytety pełnią funkcję dawnych dobrych liceów. Z tą różnicą, że dobre licea było trudno ukończyć, a uniwersytet jest łatwo. Nikt bowiem nie zaryzykuje stawiania wysokich wymagań i poważnego egzaminowania, gdy w dotacjach na uczelnie najistotniejszym współczynnikiem jest liczba studentów. Trzymają się jeszcze medycyna czy elitarne kierunki techniczne. Poza tym jednak normą stało się przyjmowanie wszystkich, którzy się zgłoszą."

Jest też kopia na Forum – Dla marudnych …… bo cały art. Trzeba by wykupić.
forum.gazeta.pl/forum/w,103214,152960882,,Profesory_doktory_studenty_.html?v=2&wv.x=2
Obserwuj wątek
    • amityr Re: Do czego to doszło 17.08.14, 18:38
      To jeszcze nic. Większość studentów przygotowuje się do egzaminów i zdaje na amfie. Na drugi dzień już nic nie pamięta
      • skuter46 Re: Do czego to doszło 17.08.14, 22:01
        Nie przesadzaj.
        Kiedyś też wziąłem (jeden raz) jakiegoś "procha".
        W 66 r. poprzedniego wieku przystąpiłem do pierwszego egzaminu na studiach (z historii gospodarczej świata, trzeba było znać periodyzację , ok. ważnych 350 dat ) u Rektora
        WSE w Krakowie prof. Hoszowskiego. Byłem niesamowicie zszokowany i przestraszony.
        Oblewał skutecznie połowę studentów I roku bo świadomie przyjmowali tak dużo (kadra miała dodatkową forsę za egzaminy wstępne ale Uczelnia miała limit studentów o 1 raz niższy i należało , zaraz na 1 semestrze doprowadzić stan studentów do limitu).
        Koleżanki dały mi na uspokojenie jakiś "proch". Byłem niesamowicie spokojny ale pamięci nie straciłem. Zdałem na 4.
        • amityr Re: Do czego to doszło 18.08.14, 09:50
          Oj skterku,bo to ma być amfa a nie jakiś tam temazepam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka