CIEKAWE INTERSUJĄCE WYWIADY

21.09.19, 11:46

Kowal ... wycofał się z pis-u
idzie teraz wspierać KO .. uważnie słucham gdy jest w tv 24
fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-pawel-kowal-w-rmf-wassermann-powinna-podjac-powazna-dyskusje,nId,3215486
    • marii51 Re: CIEKAWE INTERSUJĄCE WYWIADY 21.09.19, 13:51
      Żakowski opowiada ....
      Żakowski: "Jak pokochaliśmy Jarosława Kaczyńskiego" (Opinia)
      Im dalej Prezes jest od demokracji, tym Polacy bardziej go kochają. Bo Kaczyński, jak nikt, potrafi zaśpiewać melodię, która gra w duszach Polaków.
      ~~~~~~~~~~~~~~~poznajmy bliżej główną osobe w naszym obecnym Kraju
      opinie.wp.pl/zakowski-jak-pokochalismy-jaroslawa-kaczynskiego-opinia-6426461048502401a
      • marii51 Re:kongres Kobiet trwa 21.09.19, 14:08


        W Warszawie trwa XI Kongres Kobiet. Na panelu poświęconym przemocy wobec kobiet gościły aktorka Weronika Rosati, prezeska Stowarzyszenia Na Rzecz Kobiet BABA Anita Kucharska-Dziedzic, dziennikarka Eliza Michalik i aktywistka Gabriela Lazarek. Razem z prowadzącą, dziennikarką Wysokich Obcasów Natalią Waloch, dyskutowały o tym, dlaczego kobiety boją się przyznać do tego, że są bite i z czego to wynika, że zwykle to one ? ofiary, wychodzą na winne. Weronika Rosati mówiła, co się zmieniło w jej życiu po głośnym wywiadzie w WO, w którym opowiedziała, że była ofiarą przemocy.
        • marii51 Re: O CHOROBIE--JAK JEST MĘĆŻĄĆĄ 22.09.19, 12:50

          Janusz Kondratiuk to jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów. Ma na swoim koncie takie hity, jak: „Dziewczyny do wzięcia", serial „Faceci do wzięcia", czy autobiograficzny „Jak pies z kotem". To właśnie w swoim ostatnim filmie całkowicie się obnażył. Poddał bolesnej analizie trudny moment odejścia z tego świata Andrzeja Kondratiuka, a także skomplikowaną, pełną ostrych spięć i awantur relację z Igą Cembrzyńską. Nie bał się krytycznych uwag i niezrozumienia. Teraz w szczerej do bólu rozmowie z Fakt24 opowiedział o tym, jak się dowiedział, że ma raka trzustki. Wziął też pod lupę stan polskich szpitali, a także wyznał, dlaczego i dokąd na ponad 20 lat wyjechał z Polski.
          ~~~~~~~~~
          JAK TRAKTOWANY JET CHORY W SZPITALU POSLUCHAMY Z NAGRANIA

          www.fakt.pl/hobby/filmy/rezyser-janusz-kondratiuk-ma-raka-trzustki-opowiada-o-chorobie-i-andrzeju-kondratiuku/vc87hte
          • marii51 Re:GWIAZDA -::BOL i brzask"" 22.09.19, 16:02
            Na czsie kultura.onet.pl/film/wywiady-i-artykuly/pedro-almodovar-bol-i-blask-co-wiemy-o-rezyserze/r4yjgwh
            • marii51 Re:GWIAZDA -::BOL i brzask"" 22.09.19, 16:04
              Almodóva



              https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/vPxk9kpTURBXy84Mzc5NzZkMGU3YTg5NWRlYjJmM2YyMDZhZDBiYjIwOS5qcGeTlQMAzKbNFMPNC62TBc0DFM0BvJMJpmRmNTMyZAaBoTAF/pedro-almodovar.webpr miał zostać księdzem albo bankowcem. Rodzice najpierw wysłali go do katolickiej szkoły, potem załatwili pracę w banku. On jednak marzył tylko o tym, żeby uciec z prowincji do Madrytu
              Początki jego kariery wiążą się z ruchem La Movida. „Otaczały mnie wszystkie te ekscesy, narkotyki. Ale wiedziałem, że muszę pisać swoje scenariusze w domu i że muszę każdego poranka iść do pracy” – opowiada
              Przez 12 lat pracował w firmie telekomunikacyjnej, a filmy kręcił z przyjaciółmi wieczorami i w weekendy. Pokazy jego produkcji przypominały szalone happeningi
              W 1986 roku reżyser założył własną firmę produkcyjną, dwa lata później zdobył pierwszą nominację do Oscara
              Kino jest dla Almodóvara najważniejsze, ale zaczęły go dręczyć pytania o to, czy nadszedł już jego czas
            • marii51 Re:GWIAZDA -::BOL i brzask"" 22.09.19, 16:06
              i czas czyni swoje
              www.filmweb.pl/person/Pedro.Almodovar
              • marii51 Re:GWIAZDA -::BOL i brzask"" 22.09.19, 16:46
                tyci fimu www.filmweb.pl/video/Zwiastun/nr+2+polski-50655
                • marii51 Re:GWIAZDA -::BOL i brzask"" 22.09.19, 16:53
                  ale kina mają ppolityka.dokin.pl/repertuar/gdansk?gclid=EAIaIQobChMI-ISMx8vk5AIVnM6yCh1XjAVbEAEYASAAEgJp9_D_BwEomysł
                  • marii51 Rektory film zostanie wybrany do nagrody? 22.09.19, 16:56

                    www.filmweb.pl/awards/Filmweb/2019
                    • marii51 Re: Rektory film zostanie wybrany do nagrody? 22.09.19, 17:07
                      i posłuchalam ...

                      www.filmweb.pl/video/inne_produkcje_filmweb/NAGRODY+FILMWEBU+2019%3A+Najlepsza+para%2C+czarny+charakter-51380
                      • marii51 Re: Nie żyje [*] Jan Kobuszeski 28.09.19, 17:08

                        JEGO SŁYNNE .. WĘŻYKIEM WĘŻYKIEM...
                        ZOSYAWIAM JEDNAK WYWIAD
                        www.rp.pl/artykul/660893-Nielatwo-mnie-rozbawic.html
                        • marii51 internowani fragmenty 08.10.19, 10:18
                          – Kiedy zorientował się Pan, że do obozu trafiło wiele wybitnych postaci?
                          Stefan Niesiołowski: Tuż po przebudzeniu. Zobaczyłem m.in.: Władysława Bartoszewskiego, który został potem naszym obozowym starostą, Andrzeja Szczypiorskiego, Ryszarda Bugaja, Romana Zimanda, Wiktora Woroszylskiego. Potem spotkałem Bronisława Komorowskiego, Andrzeja Celińskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Janusza Szpotańskiego, Karola Modzelewskiego, Andrzeja Czumę, Andrzeja Drawicza i Stefana Amsterdamskiego. Ośrodek zaczął się zapełniać internowanymi z całej Polski. Trafiłem do trzyosobowego pokoju –z Bierezinem i krakowskim poetą Julianem Kornhauserem.

                          – Ojcem obecnej pierwszej damy.
                          Stefan Niesiołowski: Oceniam go bardzo wysoko. Zachowywał się w porządku, był świetnym kolegą, zawsze będę go dobrze wspominał. Julian to wspaniały człowiek, dobrze się z nim garowało.

                          Ironicznie mogę powiedzieć: szkoda, że wyszedł – bo opuścił ośrodek internowania wcześniej niż ja. To nie jego wina, kim jest teraz jego córka, zresztą co to mnie obchodzi, jej tam nie było. Co zrobić, za córkę – od pewnego momentu – się nie odpowiada.

                          Potem w moim pokoju wylądował Szpotański, który napisał słynny wiersz o mnie i Modzelewskim pt. "Pan Karol i Kostuś”. "Pan Karol – polityk o sławie światowej, mąż stanu, budziciel sumienia, a Kostuś – prowincjusz spod lachy grobowej, pokątny intrygant i pieniacz. Gdy esej pan Karol napisze, to zaraz drukują go w »Mondzie« i w »Borbie«, a Kostuś paszkwilem w szmatławcu się para i cienką herbatkę wciąż siorbie” – tak brzmi początek tego utworu, w którym Szpotański troszkę sobie – bez złośliwości – kpi z Modzelewskiego. "Pan Karol ma żonę uroczą i mądrą plus seraj rozkosznych kochanic, a Kostuś z pyskatą żonaty jest flądrą i romans ma z tkaczką z Pabianic” – czytamy winnym fragmencie.

                          a całośc tu ..

                          www.o2.pl/artykul/stefan-niesiolowski-i-ojciec-agaty-dudy-polityk-wspomina-internowanie-i-wiezienie--6432477085010049a
                          • marii51 ReDebata W Watykanie 09.10.19, 19:25

                            Podczas watykańskiego synodu, ojcowie podkreślali istotę celibatu, uznając go za wielki dar dla Kościoła. W toku dyskusji Claudia Hummes z Brazyli, który jest relatorem generalnym synodu pochylił się nad możliwością udzielania święceń kapłańskich zaangażowanym we wspólnoty żonatym mężczyznom, tzw. viri probati. Ich posługa miałaby być jednak określona czasowo i ograniczona w działaniach. Miałaby również obowiązywać na terenach Amazonii, na których brakuje księży, przez co wierni nie mają możliwości uczestniczenia w niedzielnej mszy ani dostępu do sakramentów. Sugestia napłynęła do biskupa od lokalnych wspólnot i od misjonarzy.

                            Według części dopuszczenie żonatych mężczyzn do kapłaństwa wiązałoby się ze zmianą ich roli. Staliby się oni "zwykłymi urzędnikami", a nie "mistrzami życia chrześcijańskiego". Widzą oni inne rozwiązania dla problemu. W perspektywie trudności w docieraniu kapłanów z sakramentami do wiernych, wybrzmiała m.in. propozycja utworzenia ewangelizacyjnych grup wędrownych, gdzie pojawiałby się kapłan lub stały diakon.

                            www.ofeminin.pl/swiat-kobiet/to-dla-nas-wazne/kobiety-diakonami-a-zonaci-kaplanami-dyskusja-w-watykanie/10ghpfm
                            ''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
                            ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""
                            • marii51 ostani dzień walki o wyborców 11.10.19, 13:17
                              Z sondażu panelu Ariadna dla "Wiadomości" wynika, że najbardziej zmobilizowani do głosowania są wyborcy Koalicji Obywatelskiej. Aż 80 proc. z nich deklaruje, że na pewno weźmie udział w wyborach. Dalej plasują się zwolennicy Lewicy (74 proc.), Prawa i Sprawiedliwości (73 proc.) i Konfederacji (66 proc.). Najsłabiej wypada PSL - spośród sympatyków ludowców tylko 58 proc. wybierze się do urn.

                              interesująca propozycja
                              • pia.ed Ostatni dzień walki o wyborców 11.10.19, 14:49

                                Marysiu, wczoraj czytalam w powaznej szwedzkiej prasie, ze PiS bardzo strategicznie
                                dal 500+ najbiedniejszym rodzinom, podwyzszyl minimalne pensje i cos obiecal emerytom,
                                wiec wynik wyborow ma juz zapewniony!
                                .
                                • marii51 Re: Ostatni dzień walki o wyborców 17.10.19, 22:02

                                  TO JUZ BYŁO I nie wracamy ..smile
                                  • marii51 Re:rozmowy dwóch posłów 17.10.19, 22:04
                                    >> opowieści nie z tej bajki:::moż egdzie indziej ,ale
                                    w Polsce jak najbardziej możliwesmile

                                    wiadomosci.wp.pl/korwin-odpowiada-tarczynskiemu-poszlo-o-wymierzenie-sprawiedliwosci-6436125037656193a
                                    • marii51 wywiad przemyslenia wybranego senatora 19.10.19, 16:22

                                      Przedsiębiorca i wieloletni prezydent Nowej Soli, który uzyskał mandat senatora startując z własnego komitetu, w ostrych słowach skomentował wyniki wyborów parlamentarnych. „Coś Ty narobiła, Polsko? Naród, który 30 lat temu zrzucił kajdany i zburzył Mur Berliński, teraz sam sobie te kajdany nałożył i się upodlił. Wolność, demokracja, Konstytucja...? Śmiechu warte. Puste slogany. Nic nieznaczące słowa. Liczy się żłób napełniany przez PiS, naszymi, nam zabranymi pieniędzmi. Iluzja trwa. Póki co brzuszki syte, ale niedługo zacznie w nich burczeć. Tylko już wtedy będzie ściana” – napisał na swoim profilu na Facebooku.

                                      W ocenie Tyszkiewicza „Kaczyński drugi raz zdobytej władzy nie odda do końca świata, swojego świata”. „Tak zabetonuje władzę, że żadna opozycja nawet nie piśnie, nawet jeśli naród za nią stanie murem. Kaczyński zapowiedział w Polsce Budapeszt, i tak się stało. Dotrzymał słowa” – podkreślił. Polityk poinformował, że udało mu się zdobyć mandat senatora, jednak nie wie, czy powinien się z tego powodu cieszyć. „W jakim otoczeniu przyjdzie mi żyć i pracować? Dyktatury? Spakowałem się i zgasiłem światło. Boli. Mogę tylko jedno obiecać wszystkim, którzy oddali na mnie głos i tym wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki: ja broni nie złożę. Jeśli demokracja i wolność będą demolowane, a będą, wejdę na barykady” – zapewnił.
                                      • marii51 Re: rodzinne powiązania Róży i JK 23.10.19, 16:04
                                        Fakt: Ostatnio ujawniliśmy, że Róża Thun i Jarosław Kaczyński - politycy o zupełnie, a wręcz fundamentalnie odmiennych, poglądach są rodziną. Europosłanka jest daleką ciotką prezesa PiS. To bardzo ciekawe, z psychologicznego punktu widzenia, że osoby tak różne, łączą więzy krwi. Od razu nasuwa się pytanie, które odnośnie własnych rodzin zadaje sobie wielu Polaków, skłóconych przy niedzielnym stole o politykę i poglądy. Jak żyć w rodzinie gdzie są tak duże różnice?
                                        *Jacek Santorski: W domu jest potrzebna wewnętrzna umowa. Musi być jakaś wartość wyższa niż moje przeświadczenie religijne, albo polityczne, które jest fundamentalne. Tą wartością może być na przykład miłość, jedność, czy wzajemny szacunek. Wtedy możemy zawierać niepisaną umowę, że w imię tej wyższej jeszcze wartości, pomimo różnic jemy śniadanie, gdzieś razem idziemy. Nawet jeśli te różnice są dramatyczne. Musimy znaleźć coś, w imię czego nie zajmujemy się nimi.
                                        W chrześcijańskiej tradycji złość nie jest grzechem. Jest nim żywienie gniewu i tu mamy pewną analogię. Czy my mamy tylko te różnice, czy my je żywimy? Czy my mamy te różnice, ale z uwagi na szacunek mówimy do siebie: nie, różnię się od ciebie, nie, mam inne kryteria inaczej myślę, czy mówię: ty głupcze, ty zdrajco, ty hipokryto. Musimy wyrzec się języka "ty", a zamiast tego mówić: ja to widzę inaczej. Dyskutując ze sobą musimy mówić, jakie mamy kryteria, jakie racje i prawdy, nie stosować erystyki kto ma rację, tylko retorykę, że wyrażamy siebie. Tylko musimy mieć coś w imię czego to robimy choćby w imię tego, że wszyscy kochamy babcię, czy ciocię, która stoi u progu pożegnania się z naszym światem i dla jej dobra nie decydujemy się przy stole poruszać tematu, który nas różni. Nie zakładamy, że się dogadamy, nie zakładamy, że ktoś ma rację, tylko przyjmujemy zasadę.
                                        • marii51 SEKSUOLOG JACZEWSKI 26.10.19, 13:20

                                          UZNAJĄC JEGO POGLĄDY
                                          ZUPĘLNIE INACZEJ --CZYLI MOŻNA WYTŁUMACZALNIE POJMOWAĆ ""PEDOFILIĘ //
                                          CZYTAM WYWIAD i nie wierże ,że takie pojęcia wprowadzi w życie ? seksuolog?
                                          ~~~~~~a może pomaga dla kościoła , bo w Kościele mało jest kar i obecnie rząd robi wszystko,żeby zając się jak najwięcej karaniem w szkołach za edukację .. naywają ze to seksualizacja --można na 5l trafić za kraty za wyjasnianie co to jest --dobra nie bęę klikać .. w prasie o tym jest
                                          • marii51 Re: SEKSUOLOG JACZEWSKI 26.10.19, 13:32
                                            przeciez z wyborcej .. copi ztobię na dowód , dopiero teraz doczytalam się
                                            jak tłumaczą koniecznośc ustawy ostatniej o karaniu za mowienie czegokolwiek n/t ..

                                            Na pytanie dziennikarki, czy nauczyciel mógłby głaskać dziecko po pupie, Jaczewski odpowiada:

                                            “Dozwolone są wszystkie formy dotyku, które akceptuje zarówno dziecko, jak i dorosły.”

                                            Przerażają również inne jego publiczne wypowiedzi:

                                            “Pedofile często są dobrymi wychowawcami. Tylko to nie są ci, którzy z tymi dziećmi kopulują, lecz ci, co lubią się przytulić, pogłaskać, poklepać nawet po tyłku, popatrzeć, jak ten dzieciak półgoły biega na basenie i koniec. I byłoby rzeczą złą, gdyby ich eliminować, bo oni nic złego nie robią.”


                                            Powiedział Jaczewski w wywiadzie dla jednego z antyklerykalnych pism.

                                            Proszę zwrócić uwagę na kwestię “dobrowolności”, która przewija się w wypowiedziach Jaczewskiego.

                                            Bardzo duży nacisk kładą na nią wszyscy “edukatorzy” seksualni i aktywiści LGBT, którzy od najmłodszych lat chcą uczyć dzieci wyrażania zgody na seks.

                                            Według Standardów Edukacji Seksualnej WHO, które są obecnie wdrażane w polskich szkołach i przedszkolach (m.in. w Gdańsku i Warszawie), dzieci muszą opanować wyrażanie zgody na seks już w wieku 6 lat.

                                            To jest właśnie cel “edukacji” seksualnej i działań lobby LGBT – aby rozbudzone seksualne i oswojone z perwersjami dzieci dobrowolnie oddawały się pedofilom.
                                            Jeśli ktoś miałby co do tego wątpliwości, to wystarczy spojrzeć na pozostałe “odkrycia naukowe” prof. Jaczewskiego oraz ich praktyczną realizację.

                                            “Dotyk, pieszczoty w każdym wieku są elementem treningu, elementem rozwoju erotycznego czy wprost seksualnego. Powinien być akceptowany, a osoby wybrane przez dziecko (najlepiej oczywiście bliska osoba) powinny odpowiadać pozytywnie na oczekiwanie dziecka.”

                                            Pisze Jaczewski w swojej książce. Na tej zasadzie od lat odbywają się na zachodzie Europy zajęcia z “edukacji” seksualnej, w trakcie których zmusza się małe dzieci do “zabaw w doktora”, masowania swoich miejsc intymnych oraz dotykania sztucznych narządów płciowych.

                                            Chodzi o to, aby zrozumiały, że istnieje coś takiego jak “przyjemny dotyk”.

                                            To jednak nie wszystko.

                                            “W historii pedagogiki znane są przypadki, kiedy piastunki masturbowały małe dzieci, by je uspokoić lub uśpić. Znane są opisy etnografów, z których wynika, że dorośli w szczepach pierwotnej kultury masturbowali dzieci ku ich zadowoleniu. Nie ma naukowych podstaw, by przyjąć, że takie postępowanie tym dzieciom zaszkodziło.”



                                            Dowodzi Jaczewski dodając, że obecnie dorośli nie powinni dopuszczać do takich sytuacji, gdyż brak jest na to “społecznej akceptacji”.

                                            Właśnie nad tym pracują już “edukatorzy” seksualni i aktywiści LGBT!

                                            Standardy Edukacji Seksualnej WHO zakładają, że już 4 latki mają czerpać radość i przyjemność z masturbacji.

                                            W całej Polsce do częstej i regularnej masturbacji zachęcają dzieci “edukatorzy” seksualni za pomocą podręczników i internetu.

                                            Do masturbacji otwarcie zachęca uczniów program “edukacji” seksualnej wdrożony już w szkołach Gdańska.

                                            podręcznik deprawacji
                                            Teraz aktywiści LGBT i “edukatorzy” seksualni silnie lobbują, aby podobne rozwiązania, oparte na Standardach WHO i pracach “ekspertów” pokroju Jaczewskiego, wprowadzać w kolejnych miastach.

                                            W Krakowie podjęto właśnie kolejną próbę przeforsowania “edukacji” seksualnej do szkół.

                                            Złożony został kolejny projekt uchwały rady miasta, który zobowiązuje prezydenta Krakowa do stworzenia, opracowania i wdrożenia “edukacji” seksualnej w krakowskich szkołach.

                                            W lipcu podobny projekt został unieważniony przez wojewodę małopolskiego.

                                            To jednak nie powstrzymało dążeń aktywistów LGBT i ich sojuszników we władzach miasta, którzy za wszelką cenę chcą “edukować” seksualnie krakowskie dzieci.

                                            Niemal równolegle, prezydent Płocka ogłosił, że już wkrótce spotka się z dyrektorami szkół aby w nadchodzącym roku wprowadzić lekcje o “tolerancji”.

                                            To efekt nacisków lobby LGBT oraz prowokacji, do których doszło w trakcie płockiej “parady różnorodności seksualnych”.

                                            Nie mam wątpliwości, że tego typu zajęcia będą służyły oswajaniu dzieci z homoseksualizmem i innymi dewiacjami.

                                            Oswajanie Polaków z perwersjami to dla aktywistów LGBT priorytet, gdyż nasze społeczeństwo w większości nie jest jeszcze gotowe na rewolucję moralną i nie wykazuje akceptacji dla patologii.

                                            Niestety, większość naszych rodaków jest również nieświadomych zagrożenia.

                                            Celowo wykorzystują to deprawatorzy seksualni.

                                            W sierpniu, dzięki wsparciu finansowemu od marki Sprite, aktywiści LGBT prowadzą tzw. objazdową “Letnią Akademię Równości”.

                                            Odwiedzają miasta, w których do tej pory nie odbyły się jeszcze żadne propagandowe wydarzenia LGBT i oswajają ich mieszkańców z homoseksualizmem.

                                            Na celowniku są m.in. Ostrów Wielkopolski, Świdnica, Sandomierz, Biała Podlaska, Mrągowo, Grudziądz i Kołobrzeg.

                                            Aktywiści LGBT rozdają mieszkańcom propagandowe ulotki i akcesoria oraz “tęczowe” puszki Sprite, przygotowane specjalnie na tę okazję.

                                            Już w całej Polsce odbywają się propagandowe “parady równości” LGBT, oswajające nasze społeczeństwo z homoseksualizmem.

                                            W mniejszych miejscowościach, do których lobby LGBT wcześniej nie dotarło, dzięki zagranicznym koncernom odbywa się intensywna promocja perwersji.

                                            “Edukatorzy” seksualni są już przygotowani, aby od września ruszyć z deprawacyjnymi zajęciami w szkołach na terenie kolejnych miast.

                                            Rodzice muszą dowiedzieć się, jakie niebezpieczeństwo grozi ich dzieciom!

                                            “Edukacja” seksualna ma docelowo wyglądać w Polsce tak, jak opisuje to “ekspert” Jaczewski.

                                            W wyniku bierności oraz całkowitego zastraszenia społeczeństw zachodu, w wielu krajach jest to już standardem.

                                            Dzieci rozbudza się seksualnie od najmłodszych lat życia.

                                            Przedszkolaki zachęca się do częstej masturbacji i wzajemnego dotykania.

                                            Już 6 latki uczą się jak wyrażać zgodę na seks.

                                            Wszystko po to, aby stały się łatwym łupem dla pedofilów.

                                            W Polsce takie lekcje nie są jeszcze możliwe na szeroką skalę, gdyż nasze społeczeństwo jest jeszcze niedostatecznie oswojone z perwersjami.

                                            Dlatego “edukatorzy” seksualni, powiązani z lobby LGBT, wprowadzają do naszych szkół lekcje o “tolerancji”, “różnorodności” czy “akceptacji dla inności”, aby przygotować najmłodsze pokolenie naszych rodaków na kolejne etapy rewolucji seksualnej i moralnej.

                                            Od września wznowią swoje działania a dzięki przychylnym władzom kolejnych miast oraz niewiedzy i bierności rodziców, dotrą z deprawacją do kolejnych dzieci.

                                            www.stoppedofilii.pl

                                            ⇒ Czytaj także: PRAWDZIWE PLANY AKTYWISTÓW LGBT WOBEC POLSKICH DZIECI
Pełna wersja