agat-a52
02.08.09, 10:31
www.polityka.pl/nawrzucac-doktorowi/Lead33,933,297806,18/
Ten artykuł ubawił mnie do łez. Akurat znam ten temat jako pacjent i z drugiej strony, bo mam w rodzinie wielu lekarzy, niestety na emigracji.
Aktualnie w Polsce brakuje dobrych lekarzy. Są też tacy mądrzejsi od Boga. Jak już zdobędzie dyplom, to uważa się za bożyszcze. Lekarz musi się wciąż dokształcać, zasięgać opini innych lekarzy. Często jest to zamknięty krąg i powiązania rodzinne: tatuś profesorek ciągnie tępego synalka. Mój lekarz pierwszego kontaktu nie bada, stawia diagnozę na podstawie wywiadu. Mam tylko ten komfort, że jestem przyjmowana w eleganckim wnętrzu i umawiam się na godzinę, a czasami receptę zamawiam telefonicznie i odbieram w recepcji. Jeżeli potrzebna jest konsultacja specjalisty, to dostaję skierowanie do innej przychodni i tam już jest horror- kolejki, bardzo odległe terminy etc. Nie dziwię się, że niektórym puszczają nerwy.