23.10.09, 23:06
ot tak z sentymentem chciałem wejść na stronkę swojego technikum - nie
istnieje, zamiast niego wyższa szkoła której kadra to pracownicy mojego
wydziału państwowej uczelni (m. in. były rektor). W galerii zdjęć zobaczyłem
stanowisko które 12 lat temu oddawałem jako pracę dyplomową na zakończenie
technikum :)).

Sytuacja w moim mieście wygląda tak - 1 wydział państwowej uczelni i
kilkanaście prywatnych w tym 5 prowadzących kierunki inżynierskie, w każdej z
nich jakiś były dziekan lub rektor, pracownicy mojego wydziału. W części z
nich świetnie wyposażone labolatoria, programy stypendialne, agresywna
promocja i walka o fundusze ministerialne na kierunki zamawiane.

Na ich uczelni macierzystej - kierunki żywcem wyjęte ze skansenu, ogólny
bezwład i niemożność. I bzdurne decyzje RW destabilizujące i pracę naukową i
dewastujące labolatoria. Możecie mówić że jestem oszołomem, ale moim zdaniem
to świadome zaniechania na własną korzyść. Kiedy w końcu tych ludzi ktoś
zacznie kontrolować??!! To są przecież naczynia połączone, dlaczego kosztem
przyszłości młodej kadry często chcącej pracować naukowo a nie chałturzyć
(właśnie są masowe zwolnienia) ktoś sobie funduje prywatny biznes?
Obserwuj wątek
    • eeela Re: szok!!! 23.10.09, 23:33
      W galerii zdjęć zobaczyłem
      > stanowisko które 12 lat temu oddawałem jako pracę dyplomową na zakończenie
      > technikum :)).

      Nie rozumiem tego zdania!
      • kokoszko-znaczy-wredna Re: szok!!! 23.10.09, 23:45
        eeela napisała:

        > Nie rozumiem tego zdania!

        Ja już z 5 minut się zastanawiam o co chodzi, no i też nie wiem!

        • hellbike Re: szok!!! 23.10.09, 23:50
          moze jego praca nie byla pisemna, tylko miala postac fizyczna (jakies urzadzenie
          np.).
          • kokoszko-znaczy-wredna Re: szok!!! 24.10.09, 00:01
            Stanowisko... postać fizyczna... hmm... do głowy przychodzi mi biurko :)
      • tocqueville Re: szok!!! 24.10.09, 00:01
        ja w ogóle nic nie rozumiem z tego wpisu - jego przesłania
        • kokoszko-znaczy-wredna Re: szok!!! 24.10.09, 00:15
          To ja przyznam, że też nie.
          Także jakby autor mógł wyjaśnić o co chodzi byłoby pięknie.
          Ja dodatkowo chętnie się dowiem co to jest "labolatorium".
          • megaborsuk2000 Re: szok!!! 24.10.09, 00:41
            > Ja dodatkowo chętnie się dowiem co to jest "labolatorium".

            To rzeczownik pokrewny łacińskiemu czasownikowi labolare - 'placować'.
            • eeela Re: szok!!! 24.10.09, 01:51
              :-DDD
        • eeela Re: szok!!! 24.10.09, 01:50
          No ogólnie rzecz biorąc to chyba sedno poruszanych spraw rozumiem: że pracownicy
          państwowej uczelni zaniedbują ją i robią na bokach biznes, w który wkładają
          wszystkie swoje chęci, starania i nakłady.
        • pr0fes0r Re: szok!!! 24.10.09, 07:41
          Wstyd się przyznać, ale ja rozumiem :P.

          Podczas gdy na macierzystej uczelni OP panuje totalny marazm i degrengolada,
          nikomu nie chce się niczego robić w kierunku jej modernizacji, ci sami ludzie na
          jednej z 6 uczelni drugoetatowych stają na głowie, by uatrakcyjnić te same
          kierunki studiów i uczynić je bardziej nowoczesnymi i konkurencyjnymi. I zgadzam
          się w pełni, że jest to skandal.

          A w technikum oimw na zakończenie nauki robiło się projekt praktyczny -
          ewidentnie nim było owe "stanowisko", które obecnie jest na wyposażeniu jednej z
          nowych uczelni.
          • tocqueville Re: szok!!! 24.10.09, 10:25
            to tylko dowód na to, że na prywatnych pracuje się efektywniej, z wiekszym
            zaangażowaniem, chęcią do pracy, bardziej dba się o nowoczesnośc i
            konkurencyjność - to chyba nie jest ze szkoda dla studenta
            • adept44_ltd Re: szok!!! 24.10.09, 11:30
              ewidentny dowód... ;-)
            • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 10:43
              Tyle, ze prywatna uczelnia nie powinna pasozytowac na panstwowej!
    • flamengista Re: szok!!! 24.10.09, 10:22
      Zwróciłeś uwagę na bardzo poważny problem. Etyki pracy dla konkurencji.

      U nas też ten problem występuje i spotkałem się z tezą wysuwaną przez jednego
      znajomego, że niektórzy celowo osłabiają naszą uczelnię, by móc rozwijać swoje
      uczelnie prywatne.

      Ja się z tym jednak nie zgadzam, fakty wskazują jednak na coś innego (kampus
      mamy naprawdę imponujący jak na polskie warunki, nawet najlepsze uczelnie
      prywatne mogą go nam zazdrościć). Ale proble pozostaje.

      No bo jak można oczekiwać od rektora szkoły prywatnej, by na radzie wydziału
      państwowej uczelni podejmował decyzję o uatrakcyjnieniu programu, podwyższenia
      jakości dydaktyki czy uruchomienia nowego kierunku w sytuacji, gdy to koliduje z
      interesami prywatnej uczelni, którą prowadzi.

      Ten konflikt interesów to problem zbyt rzadko poruszany przy dyskusji o
      wieloetatowości. No bo jak oceniać wykładowcę, który prowadzi identyczne wykłady
      na 2 różnych uczelniach? Sprzedaje dwa razy to samo, a przecież teoretycznie
      powinien spytać o zgodę macierzystą uczelnię...
      • niewyspany77 Re: szok!!! 25.10.09, 16:00
        > Sprzedaje dwa razy to samo, a przecież teoretycznie
        > powinien spytać o zgodę macierzystą uczelnię...

        Nie bardzo rozumiem. Przy takim zalozeniu trzebaby uznac, ze wiedza jest
        wlasnoscia uczelni. Ty chyba mowisz o zakazie konkurencji, a to wg mnie co
        innego (i tu sie zgadzam z Toba).
        • flamengista w zasadzie wiedza jest właśnością uczelni 26.10.09, 11:56
          Bo skoro uczelnia go zatrudnia, to po to między innymi by opracował dany kurs
          (syllabus i poszczególne zajęcia) a następnie uczył tego studentów tej uczelni.

          Tym samym dopóki pracuje na tej uczelni, sprzedawanie tego samego kursu na inną
          uczelnię może wydawać się nieetyczne. To śliska sprawa, rzecz jasna. Nie jest to
          dylemat z gatunku: czarne i białe.

          Ale umówmy się: jeśli jest to konkurencyjna uczelnia z konkurencyjnym
          kierunkiem, podbierająca macierzystej uczelni studentów to nie jest to na pewno
          korzystne dla uczelni macierzystej. A przecież pracownik powinien pracować z
          korzyścią dla swego pracodawcy.

          Zobaczymy, jak to będzie wyglądać po wprowadzeniu ograniczeń (dopuszczających
          dwuetatowość za zgodą). Ale u nas już widać nowy trend - rektor właśnie wydał
          kolejne zarządzenie wymagające informowania, kto pracuje na 2 etacie i terminie,
          w którym o tym należy poinformować.

          Wraz z nieuchronnymi kłopotami prywatnych niektórzy "przeproszą się" z
          macierzystą uczelnią, a i uczelnia macierzysta będzie miała więcej argumentów,
          by wymagać lojalności wobec swoich pracowników.

          Przy czym nie mam złudzeń, że będzie to dotyczyło wszystkich bez wyjątku.
    • mpit78 Re: szok!!! 24.10.09, 10:40
      sami dokonaliscie rozbioru zdania więc tłumaczyć już chyba nie
      muszę ;). Troche się poddenerwowałem i chyba to było powodem
      nieskładnej wypowiedzi za którą odpowiadam i sięm kajam.

      BTW, myślałem, że wśród czytających to forum jest troszkę więcej
      absolwentów szkół średnich - technicznych. Tam poza maturą pisało
      się jeszcze pracę dyplomową w której części praktycznej zdarzało się
      stawiać "stanowiska" -np. modele urządzeń przemysłowych, elektronikę
      użytkową, ukłądy sterowania itepe w zależności od wykształcenia
      kierunkowego...
    • matdokt Re: szok!!! 24.10.09, 13:06
      Ja mysle, ze czesciowym rozwiazanie problemów polskiej nauki (np. taki jak
      wyzej), jest podział szkół wyższych na takie, które robia tylko dydaktykę i
      takie, w których głównie się robi naukę i trochę dydaktyki (tak z max 40 osób na
      kazdym roku). Ludzie z uczelni "dydaktycznych" mieli by np. tylko doktoraty i
      uczyli by studentów. Nie pchali by się do habilitacji i było by im dobrze z tym
      (nie było by presji - adiunkt max 9 lat). Poziom takich uczelni był by średni
      ale absolwenci byli by porządnie wyszkoleni.
      Uczelnie "naukowe" głównie by zajmowali się nauką, poziom ich uczelni był by
      wyzszy niż dydaktycznych. Jak komuś się znudzi robić na takiej uczelni naukę, to
      przechodziłby (może nie tak łatwo), do uczelni "dydaktycznej".

      W mojej macierzystej uczelni niedługo szykują się zwolnienia adiunktów (zarówno
      starych bez habilitacji, jak i mlodych, którzy po doktoracie nic naukowo nie
      robili). Jednak część z tych osób jest całkiem sensownych i z powodzeniem mogło
      by się realizować na jakiejść takiej "dydaktycznej" uczelni. Trochę ich szkoda.
      • bumcykcyk2 Re: szok!!! 25.10.09, 14:45
        matdokt napisał:

        > Ludzie z uczelni "dydaktycznych" mieli by np. tylko doktoraty i
        > uczyli by studentów. Nie pchali by się do habilitacji i było by im dobrze z tym

        Śmiem twierdzić, że byłyby wyścigi żeby się załapać na taką fuchę. Odwalanie
        samej dydaktyki i w mocy prawa brak obowiązku jakichkolwiek publikacji toż
        przecież czysty IDEAŁ! Można wziąć 2 etaty plus zlecenia i tłuc to samo do
        emerytury.
        • dworzec Re: szok!!! 25.10.09, 15:28
          ja tam nie wiem jak inni, ale dla mnie dydaktyka to smutna koniecznosc, chetnie wzialbym etat czysto naukowy, jesli tylko takie by byly
          • matdokt Re: szok!!! 26.10.09, 13:18
            dworzec napisał:

            > ja tam nie wiem jak inni, ale dla mnie dydaktyka to smutna koniecznosc, chetnie
            > wzialbym etat czysto naukowy, jesli tylko takie by byly

            Etaty czysto badawcze (ale np. na 2lata) są w PANie. Trzeba wziąć udział w
            konkursie. Jest spora konkurencja. W mojej działce było 6 miejsc i 21 aplikacji.
            • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 13:55
              Obawiam sie, ze PAN wymaga habilitacji, wiec to nie dla mnie. Poza
              tym gdzie sa te etaty oglaszane? Na korytarzu instytutu?
              • matdokt Re: szok!!! 26.10.09, 14:11
                mr_kagan napisała:

                > Obawiam sie, ze PAN wymaga habilitacji, wiec to nie dla mnie. Poza
                > tym gdzie sa te etaty oglaszane? Na korytarzu instytutu?

                Hmmmm

                www.impan.pl/EN/jobs.html

                oraz

                www.impan.pl/jobs.html
                choć nie wiem jak jest w innych dziedzinach.

                W ogłoszeniu jest wyraźnie napisane, że na stanowisko adiunkta nie trzeba mieć
                habilitacji. Z habilitacją mozesz być docentem albo profesorem. Możesz zresztą
                sprawdzić tutaj:
                www.impan.pl/pracownicy.html kto pracuje w IMPANie i jaki ma tytuł.

                W twojej działce powinno być podobnie, bo PAN raczej dba o opinię (bo były próby
                jego likwidacji).
              • adept44_ltd Re: szok!!! 26.10.09, 14:35
                Lesio, pozwól, że ci wyjaśnię, PAN to skrót od Polska Akademia Nauk, jest to
                więc instytucja, w której uprawia się naukę. Ty jesteś bardzo sympatycznym
                facetem i wszyscy cię tu lubimy, ale jesteś, niestety, amatorem i to jest
                fundamentalny powód, dla którego nie jest to dla ciebie, miłego dnia!
        • niewyspany77 Re: szok!!! 25.10.09, 15:59
          > Można wziąć 2 etaty plus zlecenia i tłuc to samo do
          > emerytury.

          Matdokt pisze z sensem. Nie mam pojecia, skad Ci sie wzielo "tluczenie tego
          samego do emerytury". Oczywiscie nie mam problemu z tym, ze w pewnych
          dziedzinach i na pewnych przemiotach wlasciwie to mozna tak, ale watpie by bylo
          to norma. Nie mam pojecia dlaczego zakladasz, ze szkoly "dydaktyczne" = szkoly
          "odwalajace". Zeby poprowadzic dydaktyke na dobrym poziomie trzeba a) umiec ja
          przekazac b) znac jej mozliwie aktualny stan. Przy czym za mozliwie aktualny to
          mniej wiecej rok poslizgu w humanistyce i spolecznych, pol roku w scislych. Tak
          mozna by bylo to zrobic.

          • charioteer1 Re: szok!!! 25.10.09, 16:31
            Bumcykcyk wie, co pisze. Tak mniej wiecej wyglada dydaktyka w roznych szkolach
            zawodowych. Absolwenci wychodza z wiedza archaiczna, aktualna kilkadziesiat lat
            temu.
            • niewyspany77 Re: szok!!! 25.10.09, 17:30
              ja nie pisalem co jest, ino jak mogloby byc.
          • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 10:49
            Przeciez np. calki i rozniczinki albo podstawy rachunku
            prawdopodobienstwa mozna tluc dla stidentow I i II roku na
            politechnice czy innej SGH az do emerytury. Tu sie przeciez nic nie
            zmienia od XVII-XVIII wieku!
      • adept44_ltd Re: szok!!! 25.10.09, 18:19
        jest pewien problem, o którym już tu wiele razy rozmawialiśmy, jak sądzę, nie
        istnieje dobry dydaktyk, który ma wiedzę tylko z podręczników, bo nie prowadzi
        badań...
        • niewyspany77 Re: szok!!! 25.10.09, 19:08
          adept, ja sie z tym nie zgadzam, bo a) sytuacja gdy dydaktyka jest scisle
          zwiazana z badaniami jest rzadkoscia; b) mysle ze dobry dydaktyk sledzi uwaznie
          literature przedmiotu, no wiem ze nie da sie wszystkiego, ale tzw kanon jak
          najbardziej (bynajmniej nie tylko podrecznikow).
          • adept44_ltd Re: szok!!! 25.10.09, 19:50
            hm, w praktyce to wygląda tak, jak pisze Chario, że ci dobrzy dydaktycy ostatnio
            liznęli czegokolwiek naście bądź dziesiąt lat temu, jak pisali doktorat i
            obecnie nauczają na takim poziomie...
            • niewyspany77 Re: szok!!! 26.10.09, 12:30
              ja to wiem i sie z tym zgadzam, tylko ja nie pisalem "o dydaktykach" tylko o
              zwiazku dydaktyki z badaniami (i ich zwiazku z dydaktyka). no ale mniejsza z tym.
              • adept44_ltd Re: szok!!! 26.10.09, 13:32
                ok, ale czymś zupełnie innym jest wiedza, którą się uzyskało wtórnie, a czymś
                innym, ta, którą się wykorzystywało we własnych badaniach i w efekcie inaczej
                się uczy... w pierwszym przypadku dydaktyk jest takim syntetycznym podręcznikiem
                i w sumie mógłby wskazać studentom strony do przeczytania, w drugim jest
                inaczej, chyba tak bym to ujął.
        • pfg Re: szok!!! 25.10.09, 21:41
          adept44_ltd napisał:

          > jak sądzę, nie
          > istnieje dobry dydaktyk, który ma wiedzę tylko z podręczników, bo
          > nie prowadzi badań...

          Też tak kiedyś uważałem, ale teraz złagodziłem stanowisko: *badania*
          w wykonaniu dydaktyka potrzebne są na poziomie magisterskim, na
          poziomie licencjackim być może nie. Zgadzam się przy tym, że wiedza z
          czasów, gdy delikwent robił doktorat, co mogło być WIELE lat temu,
          zapewne się zdezaktualizowała. Takiej osobie potrzebny jest nie tyle
          udział w badaniach, ile recepcja nowej wiedzy. Jeśli człowiek śledzi
          literaturę, choćby tylko artykuły przeglądowe, chodzi na seminaria,
          słucha wykładów ludzi ze świata, słowem, dokształca się, to do
          dydaktyki może to wystarczać. Nawisem mówiąc, tak pojęte
          "dokształcanie się" jest także potrzebne ludziom, którzy bez
          wątpienia prowadzą badania, publikują znaczące prace, ale są
          specjalistami w jakiejś wąskiej dziedzinie i niejednokrotnie nie
          wiedzą, co się dzieje dosłownie za płotem. Sam znam takie osoby. A że
          materiał "zza płota" pojawia się w programie ich zajęć - a któż by
          się przejmował?
    • oluuu Re: szok!!! 25.10.09, 20:16
      To właśnie efekt wieloetatowości. Uczelnie wyższe to biznes jak każdy inny -
      przynajmniej w naszym kraju.
      Dlatego praca w prywatnej uczelni w oparciu o umowę o pracę to jawna i - co
      ciekawe - usankcjonowana nielojaność wobec pierwszego pracodawcy, czyli uczelni
      państwowej.

      Wieloetatowość ma wiele skutków negatywnych dla nauki, edukacji wyższej, a i w
      końcu - jak ktoś się nad tym dobrze zastanowi - dla samych pracowników.

      W żadnej innej branży jest to nie do pomyślenia.

      PS Ciekawe jaki procent "dwuetatowców" ma pierwszy etat w uczelni prywatnej, a
      drugi w państwowej. Być może ktoś ma takie dane, wydaje mi się, że bardzo niewielu.
      • bumcykcyk2 Re: szok!!! 27.10.09, 13:42
        > PS Ciekawe jaki procent "dwuetatowców" ma pierwszy etat w uczelni
        prywatnej, a drugi w państwowej. Być może ktoś ma takie dane, wydaje mi się, że
        bardzo niewielu.


        Ha! Wielu by chciało! Ale moja alma mater się na to nie zgadza. Znam tylko kilku
        hab. na podobnym układzie, przy czym mają roczne umowy i ciągłe grożenie
        wywaleniem jak nie wrócą na pierwszy etat.
    • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 10:42
      To sie nazywa prywatyzacja i kapitalizm. O to przeiez
      walczylismy pod sztandarami "Solidarnosci" w latach 1980-1989!
    • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 15:02
      Instytut Nauk Ekonomicznych PAN
      http://www.inepan.waw.pl/mapa_strony/
      Brak ofert pracy...
      Instytut Studiów Politycznych PAN
      http://www.isppan.waw.pl/
      Tez brak ofert pracy...

    • matdokt Re: szok!!! 26.10.09, 15:11
      mr_kagan napisała:

      > Smieszny jestes adepcie. Zauwaz, ze z calego towarzystwa aktywnego
      > na tym forum, tylko ja jeden studiowalem, i to z pelnym powodzeniem,
      > na uczelniach z pierwszej setki listy THES...
      > A co do PAN - niestety, to jest rezerwat stalinizmu. Nawet prezesi
      > PAN siedza w Palacu im. Jozefa Stalina!

      Ja myślę ze w PANie nie bedą się pytać jaka uczelnię konczyłeś ale jakie masz
      publikacje. Jeśli ma się artykuły w sensownych czasopismach to można tam
      startować. To są etaty czysto badawczy więc jedyną rzeczą którą PAN bedzie
      oczekiwał od Ciebie to prowadzenie badań i publikowanie. Pensja tam zależy od
      kilku czynników, są też premie za publikacje i różne nagrody. Można (w
      ograniczonej ilości) prowadzić też zajecia dydaktyczne, lub bardziej seminaria
      naukowe na uczelniach.
      • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 15:19
        Pomijajac "drobny" fakt, ze w mej dziedzinie (ekonomia i
        politologia) PAN nie ma etatow, to na tzw. Zachiodzie praktycznie
        kazda powazna instytucja przywiazuje spora wage do uczelni, ktora
        skonczyl kandydat na etat w tejze instytucji.
        Zreszta co tu gadac - ja teraz pracuje na czysto badawczym etacie. I
        raczej na to, ze mi ktos extra zaplaci za publikacje, to nie
        licze... Obowiazuje bowiem u nas zasada: Publish or Perish.
        Pozdr. :)
        • adept44_ltd Re: szok!!! 26.10.09, 15:41
          mr_kagan napisała:

          > Zreszta co tu gadac - ja teraz pracuje na czysto badawczym etacie.

          badają cię? Portugalczycy? o cholera...
          • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 17:30
            Zalosny jestes adepcie!... As usual!
            • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 17:45
              Lesiu, jesli on jest zalosny, to dla ciebie skali zalosnosci nie ma.

              mr_kagan napisała:

              > Zalosny jestes adepcie!... As usual!
        • pr0fes0r Re: szok!!! 26.10.09, 16:32
          mr_kagan napisała:

          > Zreszta co tu gadac - ja teraz pracuje na czysto badawczym etacie.

          A jak się do tego mają twoi magistranci i doktoranci?
          • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 17:28
            Jedno drugiemu nie przeszkadza. Moge bowiem prowadzic seminaria bez
            prowadzenia wykladow czy cwiczen.
            • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 17:44
              ale tego nie robisz, Lesiu.
              ot sie nazywa sny o potedze lesiu.

              mr_kagan napisała:

              > Jedno drugiemu nie przeszkadza. Moge bowiem prowadzic seminaria bez
              > prowadzenia wykladow czy cwiczen.
        • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 17:02
          Lesiu, gdyby u ciebie oboiwazywala zasada publish or perish, to rozsypalbys sie
          w proch juz lata temu. ty nie masz publikacj Lesiu. pokaz mi choc jedna swoja
          publikacja, ktora jest opublikowana w porzadnym miedzynarodowym czasopismie.
          wwiesz, takim ktore sie nazywa internationally refereed. juz o impact factorach
          nie bede mowic, bo nie chce cie pograzac.

          Lesiu, nie pieprsz o publish or perish.



          mr_kagan napisała:

          > Pomijajac "drobny" fakt, ze w mej dziedzinie (ekonomia i
          > politologia) PAN nie ma etatow, to na tzw. Zachiodzie praktycznie
          > kazda powazna instytucja przywiazuje spora wage do uczelni, ktora
          > skonczyl kandydat na etat w tejze instytucji.
          > Zreszta co tu gadac - ja teraz pracuje na czysto badawczym etacie. I
          > raczej na to, ze mi ktos extra zaplaci za publikacje, to nie
          > licze... Obowiazuje bowiem u nas zasada: Publish or Perish.
          > Pozdr. :)
          • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 17:26
            Jak to sie mow: przyganial kociol garnkowi. Ty dalatata nie
            masz zadnej publikacji, ktora bylaby znana poza Polska, wiec nie
            oceniaj innych, ktorzy maja, w odroznieniu od ciebie, prawdziwy
            dorobek naukowy. Wiem, zaraz usuniesz ten post. Dasz w ten sposob
            tylko dowod na to, zes bardzo malostkowy... :(
            • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 17:42
              Lesiu, ile mam to mam, jednak nic na ich temat nie mowie.

              to ty klamiesz, ze jestes w srodowisku sotsujacym zasade PoP. nie jestes, nie
              byles i nigdy nie bedziesz. bo nie masz publikacji. jestes zwyklym oszustem
              egotystycznym serdelku.


              mr_kagan napisała:

              > Jak to sie mow: przyganial kociol garnkowi. Ty dalatata nie
              > masz zadnej publikacji, ktora bylaby znana poza Polska, wiec nie
              > oceniaj innych, ktorzy maja, w odroznieniu od ciebie, prawdziwy
              > dorobek naukowy. Wiem, zaraz usuniesz ten post. Dasz w ten sposob
              > tylko dowod na to, zes bardzo malostkowy... :(
              • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 17:46
                Nie jestes w stanie podac chocby jednego tytulu swojgo arykulu,
                ktory doczekal sie publikacji gdziekolwiek przez kogokolwiek (poza
                toba samym), a innym smiesz zarzucac klamstwa...
                • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 18:13
                  i wlasnie dlatego nie mowie o moich publikacjach.
                  a ty na ich temnat jedynie klamiesz.

                  mr_kagan napisała:

                  > Nie jestes w stanie podac chocby jednego tytulu swojgo arykulu,
                  > ktory doczekal sie publikacji gdziekolwiek przez kogokolwiek (poza
                  > toba samym), a innym smiesz zarzucac klamstwa...
                  • mr_kagan Re: szok!!! 26.10.09, 18:53
                    Nie mowisz, bo po prostu nie masz o czym...
                    • dala.tata Re: szok!!! 26.10.09, 18:58
                      na pewno wlasnie tak jest!
                      natomiast ty mowisz, pomimo tego ze nie masz o czym :-)))))))

                      mr_kagan napisała:

                      > Nie mowisz, bo po prostu nie masz o czym...
    • charioteer1 Re: szok!!! 26.10.09, 19:17
      Lesiu, za bardzo sie zdenerwowales. Nie powiem ci, bo Monash nie ma tak dobrego
      instytutu. Tylko by ci przykro bylo...
      • mr_kagan Re: szok!!! 27.10.09, 13:49
        Monash jest 25 na swiecie jesli chodzi o nauki spoleczne.
        www.timeshighereducation.co.uk/hybrid.asp?typeCode=430&pubCode=1&navcode=105
        www.timeshighereducation.co.uk/hybrid.asp?typeCode=421
        26 25 Monash University 48.8 1.8
        • mr_kagan Re: szok!!! 27.10.09, 13:57
          Takze:
          Life sciences and biomedicine 25 30 Monash University 53.2 5.7
          Arts and humanities 37 33 Monash University 46.6 0.7
          Engineering and information technology 50= 47 Monash University 37.3
          2.1
          www.timeshighereducation.co.uk/hybrid.asp?typeCode=430&pubCode=1&navcode=105
        • adept44_ltd Re: szok!!! 27.10.09, 14:05
          Monash tak Lesiu, ale ty nie... wysoki poziom uniwersytetu nie spływa na
          kiepskiego doktoranta...
          • mr_kagan Re: szok!!! 27.10.09, 14:32
            Moj doktorat jest jednym z najlepszych w historii Monash University.
            Nie ty bedziesz zreszta go ocenial.
            • charioteer1 Re: szok!!! 27.10.09, 14:38
              Moglbys nam laskawie przypomniec, w ktorym to wlasciwie roku dali ci tego nobla?
            • adept44_ltd Re: szok!!! 27.10.09, 14:43
              he he, no to jest to kiepska uczelnia, w PL może byś go obronił w jakiejś małej
              szkółce, pod warunkiem, że recenzentem nie byłby ktoś kompetentny...
        • charioteer1 Re: szok!!! 27.10.09, 14:21
          mr_kagan napisała:

          > Monash jest 25 na swiecie jesli chodzi o nauki spoleczne.

          W mojej dziedzinie nie istnieje. Przykro mi. Normalnie biala plama...
    • charioteer1 Re: jeden z najlepszych dokotratow Monash 27.10.09, 17:29
      Moze chodzilo o to, ze byl to jeden z najlepszych doktoratow, jakie Lesio
      napisal, bedac na Monash? Pozostale promotor do kosza wyrzucil...
      • mr_kagan Re: jeden z najlepszych dokotratow Monash 28.10.09, 12:11
        PS: w Australii nie ma promotorow prac doktorskich.
        • charioteer1 w Australii nie ma promotorow prac doktorskich!!!! 28.10.09, 13:17
          Lesio, ja wiem, ze w Australii standardowo ma sie DWOCH promotorow!

          To ja nie wiem, co ty pisales. Moze to wcale nie byla praca doktorska? Biorac
          pod uwage poziom twojej nadwislanskiej angielszczyzny, to calkiem mozliwe, ze
          cos zle zrozumiales. Nic dziwnego, ze teraz nie chca nostryfikowac, skoro to nie
          byl doktorat...
          • mr_kagan W Australii nie ma promotorow prac doktorskich 28.10.09, 13:45
            Sa zas tzw. supervisors. I czasem jest ich wiecej niz jeden, np. w
            przypadku interdyscyplinarnego tematu. I daruj sobie reszte swych
            chamskich uwag. Niebawem bowiem zloze do prokuratury doniesienie o
            popelnianiu na tym forum przestepstw, w tym tez przez ciebie. Nie
            mysl, ze jestes tu anonimowy.
            • charioteer1 Re: W Australii nie ma promotorow prac doktorskic 28.10.09, 16:42
              Les, skladaj se co chcesz. Jak ty zrobiles cos doktoratopodobnego, jezeli ty nie
              wiesz, ze supervisor to jest wlasnie promotor? Myslales, ze to sie bedzie
              inaczej po angielsku nazywac? Mialo byc promoter? Ciemnys chlopie jak tabaka w rogu.
              • mr_kagan Re: W Australii nie ma promotorow prac doktorskic 28.10.09, 16:55
                Nie, supervisor to nie jest promotor, tak samo jak vice-chancellor
                nie jest rektorem. Tylko dean jest dziekanem. Nie ma tam tez katedr,
                a sa departamenty.
                Promotor bowiem z defincji promuje, zas supervisor nadzoruje.
                A doktoratopodobne "dziela" to sie pisze w Polsce, a´nie na Monash,
                ktory nalezy do scislej czolowki swiatowej, i gdzie nawet marzyc nie
                mozecie o zrobieniu doktoratu. Szczegolnie z waszym brakiem kultury
                dyskusji.
              • adept44_ltd Re: W Australii nie ma promotorow prac doktorskic 28.10.09, 17:00
                może Lesio miał antymotora... i stąd to całe zamieszanie???
        • adept44_ltd Re: jeden z najlepszych dokotratow Monash 28.10.09, 14:45
          to by wiele tłumaczyło... w twoim przypadku...
    • mr_kagan Re: jeden z najlepszych dokotratow Monash 28.10.09, 12:30
      Daj mi adres majlowy (mozesz sobie przeciez zalozyc taki do
      jednorazowego uzytku), a wysle ci te recenzje.
      I wiekszosc doktoratow z Monash nie jest publkowana, szczegolnie
      poza wydawnictwem Monash Uni.
      A jesli mi zarzucasz wciaz klamstwa, to miej odwagwe popad mi swoj
      adres, abym ci mogl wytoczyc proces cywilny o znieslawienie!
      Inaczej bede musial go uzyskac od Agory.
      • dala.tata Re: jeden z najlepszych dokotratow Monash 28.10.09, 12:36
        Lesiu, prosze cie uprzejmie: dalatata@gazeta.pl. tak jak poprzednim razem, Lesiu.
        • mr_kagan Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 28.10.09, 12:42
          Wyslalem, ale zaznaczam, iz nie jest to dokument do dalszego
          rozpowszechniania bez zgody prof. Ikina.
          • dala.tata Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 28.10.09, 12:43
            pewnie nie dotarlo co? :-) zgubilo sie w sieci.
            Lesio, jeszcze raz: dalatata@gazeta.pl

            mr_kagan napisała:

            > Wyslalem, ale zaznaczam, iz nie jest to dokument do dalszego
            > rozpowszechniania bez zgody prof. Ikina.
            • mr_kagan Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 28.10.09, 12:50
              Reply |Lech Keller to dalatata
              show details 11:40 (10 minutes ago)

              from Lech Keller <lech.keller@gmail.com>
              to dalatata@gazeta.pl

              date 28 October 2009 11:40
              subject Recenzja
              mailed-bygmail.com

              hide details 11:40 (10 minutes ago)


              Zaznaczam, ze nie jest to dokument do dalszego rozpowszechniania bez
              zgody prof. Ikina.
              LK

              PhDReport01.doc
              47K View as HTML Open as a Google document Download
              • mr_kagan Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 28.10.09, 12:52
                Wyslij mi wiec swoj adres uczelniany, a ja ci wysle ten zalacznik z
                mojego adresu uczelnianego!
                • charioteer1 Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 28.10.09, 23:40
                  Lesiateczko, wychodzi na to, ze nawet emaila nie umiesz wyslac...
                • dala.tata Re: Jeden z najlepszych doktoratow Monash 29.10.09, 00:05
                  Lesiu, z byka spadles? skoro nie umiesz wyslac maila na jeden adres, dlaczego
                  mialbys umiec wysylac na inny? nie martw sie, moze jakis znajomy wysle za
                  ciebie, albo co.


                  mr_kagan napisała:

                  > Wyslij mi wiec swoj adres uczelniany, a ja ci wysle ten zalacznik z
                  > mojego adresu uczelnianego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka