Dodaj do ulubionych

Człowiek z M-3

29.12.09, 10:44
Pamiętacie taki film z KObielą? Facet miał dostać mieszkanie, ale
miał nadmetraż, więc pilnie musiał się ożenić.
Absurd?
Ależ skąd. Władze miasta Wrocławia wpadły na jeszcze lepszy
pomysł...Okzauję się, że doktronant jest najlepszą partią w
mieście :-)

wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7402918,Miasto_pomoglo_mlodym_naukowcom_zdobyc_mieszkania.html


Na marginesie:
- 40 osób - to akurat dwa roczniki historii i to w mieście, gdzie
jest 7 państwowych uczelni wyższych
- nikt nie informował o akcji, a możne było chociaż Panie z
dziekanatu powiadomić?
-ciekawe jakie kryteria przyjęto, może ktoś wie? bo ja jw.? A można
by było przy okazji zdefiniować hasło "młody naukowiec" bo wg.
ustawy, to jednak studenci są.
-co się dzieje z mieszkaniami kiedy szcześciarze skończą studia?
Przekazują następnym w potrzebie?
-mh... nie mogę się oprzeć wrażeniu, że stary rok się nie skończył
ale wybory już się zaczęły...
Obserwuj wątek
    • matdokt Re: Człowiek z M-3 29.12.09, 20:46
      joannah31 napisała:

      > Ależ skąd. Władze miasta Wrocławia wpadły na jeszcze lepszy
      > pomysł...Okzauję się, że doktronant jest najlepszą partią w
      > mieście :-)
      ...
      > - nikt nie informował o akcji, a możne było chociaż Panie z
      > dziekanatu powiadomić?

      Droga joannah31. Ja jakoś w zeszłym roku dostałem email na skrzynkę instytutową
      (UWr) o tej akcji. Z tego co pamiętam, tam brano pod uwagę osiągnięcia naukowe
      (trzeba było załączyć list poparcia od promotora) i nie można było mieć prawa do
      lokalu własnościowego. Z mojego instytutu trochę osób się starało i wiem, że co
      najmniej dwa wnioski przeszły: małżeństwo (ona doktorantka, on spoza) i
      znajomego (samotny doktorant). Więc nie było warunku posiadania żony/męża.
      Choć faktem jest, że informację rozesłano jakoś 7 dni przed terminem składania
      podań. Wątpię jednak aby było to celowe. Aha i osoby które to dostały i które
      znam nie miały absolutnie żadnych "pleców", tzn. wydaje się, że było to w miarę
      uczciwie rozstrzygnięte.
      • sendivigius Re: Człowiek z M-3 29.12.09, 21:01
        matdokt napisał:

        Aha i osoby które to dostały i które
        > znam nie miały absolutnie żadnych "pleców", tzn. wydaje się, że
        było to w miarę uczciwie rozstrzygnięte.


        Pod warunkiem ze za standard przyjmiemy "uczciwosc po Polsku" co
        mniej wiecej ma taka wymowe jak "Polnische Wirtschaft".

        Nie jest to forum aby sie rozwodzic na pryncypiami etycznymi, ale
        zwroce uwage ze powyzej podpisany naukowiec uwaza ze
        rozdawanie publicznych pieniedzy wedlug kryteriow od sasa do lasa
        jest zupelnie dopuszczalne, uczciwe, godne i chwalebne.
        • matdokt Re: Człowiek z M-3 29.12.09, 22:00
          sendivigius napisał:

          > Nie jest to forum aby sie rozwodzic na pryncypiami etycznymi, ale
          > zwroce uwage ze powyzej podpisany naukowiec uwaza ze
          > rozdawanie publicznych pieniedzy wedlug kryteriow od sasa do lasa
          > jest zupelnie dopuszczalne, uczciwe, godne i chwalebne.

          Nie jest to rozdawnictwo. Ostatnio zlikwidowali hotel asystencki w którym
          głównie mieszkali doktoranci. Cześć osób stamtąd dostała te TBSy. Wkład miasta
          to średnio 15 000pln, a resztę (w sumie 60000 - 90000) wpłacają doktoranci.
          Można się rozwodzić, czy pomoc 15tys to dla doktoranta dużo czy nie.

          Ja wcale nie twierdzę, że w Polsce wszystko rozstrzyga się uczciwie.
          Jest pewna szacowna fundacja
          • sendivigius Re: Człowiek z M-3 31.12.09, 19:25
            Moja wypowiedz mniej sie odnosila do samego procesu kwalifikacji a
            bardziej do istnienia takiego tworu jak TBS. Jest to system ktory
            nie moze dzialac uczciwie. Wklad miasta nie wynosi tu 15 tys, ale
            tyle ile jest roznicy miedzy cena rynkowa a cena zaplacona przez
            lokatorow. Ta roznica jest z kieszeni miasta (=podatnikow) i wynosi
            sporo wiecej.
    • loleklolek_pl Re: Człowiek z M-3 30.12.09, 10:25
      > A można
      > by było przy okazji zdefiniować hasło "młody naukowiec" bo wg.
      > ustawy, to jednak studenci są.

      Młodymi naukowcami zazwyczaj nazywa się doktorantów i postdoców (w Polsce chyba
      zazwyczaj przyjmuje się doktorów, którzy tytuł uzyskali do 4 lat wstecz albo coś
      koło tej wartości). Zasadniczo terminologia gdzieś zapewne jest w papierach nt.
      grantów UE. Natomiast, co gazeta miała na myśli posługując się terminem "młody
      naukowiec" to nie wiem, a brak tego terminu w ustawie wcale mnie jakoś nie dziwi.
      • joannah31 Re: Człowiek z M-3 30.12.09, 11:42
        NIe rozumiem dalczego nie można było po prostu rozpisać konkursu,
        ustalić termin, jasne kryteria i wymagania, za jakiś czas wyniki.
        Ten sposób postępowania pozwala przypuszczać, że jednak rozdanie
        odbyło się "pod stołem".
        Ciekaw czy następnym ruchem władz miejskich będzie pomoc w spłacie
        kredytów hipotecznych dla doktorantów?
        Śmiem wątpić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka