Dodaj do ulubionych

spóźnienia

28.12.05, 18:40
witam

co robicie aby ludzie nie spóźniali się wam na początek szkolenia i po przerwach? spisanie kontraktu to chyba za mało.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • trener5 Re: spóźnienia 02.01.06, 23:47
      To zależy od sytuacji, grupy, jej nastawienia itd. Nie podam złotego środka. Ja
      próbuję różnymi sposobami:
      - obliczamy (wspólnie) ile czasu straciliśmy czekając na spóźnialskich (np. 6
      osób przychodzi punktualnie, po 10 minutach przychodzi 5 osób, po 15 minutach 4
      osoby, po 20 minutach przychodzą 2 kolejne). Zatem po zsumowaniu okazuje się, że
      razem straciliśmy: 6 osób x 10 minut + 11 osób x 5 minut + 15 osób x 5 mnut =
      190 minut czyli 3 godziny 10 minut. Czy to dużo czy mało? Zazwyczaj nie zdają
      sobie sprawy, ze po zsumowaniu daje to taki wynik. Zastanawiamy się jak można
      spędzić przyjemnie czas przez trzy godziny. Zazwyczaj nie mają śmiałości
      spóźniać się po następnej przerwie i marnotrawić innym czas. Ale trzeba stosować
      to z umiarem i oczywiście nie w każdej grupie.
      - często jest tak, że grupie zależy, żeby skończyć wcześniej zajęcia w ostatnim
      dniu. Uzgadniamy wówczas, że zaczynamy tego dnia wcześniej zajęcia i
      przychodzimy na nie punktualnie. To jest prawie idealna sytuacja, bo wówczas
      wszystkich spóźnialskich rozlicza grupa (wszyscy chcą skończyć wcześniej, a
      spóźnialscy ... mogą wszystko zaprzepaścić, więc są pilnowani)
      - można zwrócić się do lidera (lub spóźnialskiego) z prośbą, aby pod koniec
      przerwy zebrał grupę :)
      - czasami proszę (to zależy od rodzaju szkolenia, które prowadzę), aby uprzedzić
      mnie o ewentualnej nieobecności lub spóźnieniu, bo wówczas postaram się tak
      przemodelować zajęcia, żeby nieobecni w tym momencie zbyt wiele nie stracili. Ta
      metoda jest bardzo skuteczna, nikt zazwyczaj nie chce być przyczyną zmiany
      harmonogramu.

      Spóźnienia to temat rzeka i tak jak pisałam na początku, trzeba swoją reakcję
      dostosować do grupy oraz okoliczności. I zawsze trzeba pamiętać o dyplomacji :)

      Może i inni mają swoje sposoby na spóźnialskich?
    • trenerka37 Re: spóźnienia 04.01.06, 19:55
      Podczas zawierania kontraktu (tzw. zasad pracy na szkoleniu) z grupą uprzedzam
      konsekwencje braku punktulności - np. kto się spóźni odśpiewa piosenkę na
      środku - lub powie wierszyk. Działa.
      • malyheniu Re: spóźnienia 11.02.06, 19:37
        Czekam na spóźnialskich a potem przedłużam zajęcia o czas czekania na nich.
        Oczywiście uprzedzam o tym lojalnie w kontrakcie. Działa jak ręką odjął.
      • trainings Re: spóźnienia 11.02.06, 23:38
        > kto się spóźni odśpiewa piosenkę na
        > środku - lub powie wierszyk. Działa.
        DRAŻNI też. A potem się nie dziwcie, że uczestnicy oceniają szkolenia przez
        pryzmat oczekwiania co zaśpiewa kolejny spóźnialski...
        W mojej ocenie - tylko mniej błyskotliwa cześć ma z tego zabawę - nie ujmując
        jej praw do tej zabawy - osobiście nie polecam.
        Małyhenio sprzedał całkiem fajny patent.
        • trenerka37 Re: spóźnienia 12.02.06, 19:48
          Przez ponad 10 lat mojej prowadzenia szkoleń nie wydaje mi się iż uczestnicy
          moich szkoleń oceniają je pod kątem wyśpiewanych piosenek :-P. Poza tym
          śpiewanie jest do 1 spóźnionego.... potem się nie spóźniają... stąd napisałam
          że działa:)
          • trainings Re: spóźnienia i ocena 12.02.06, 23:38
            A ja od 10 lat nie mogę przekonać się do proponowania dorosłym ludziom, nawet
            dla zabawy, śpiewania piosenek - tylko dlatego, że ich pracodawca zapłacił mi
            za to, by się nie spóźniali. Jakoś mi nieswojo i nie czuję, bym chciał mieć
            taką władzę.

            Podobnie jest z odbieraniem telefonów, które dzwonią podczas szkolenia i
            mówieniem "Kocham Cię". Niektórzy z taką masochistyczną przyjemnością się w to
            bawią...

            Co do tego, czy się nie spóźniają - słyszałem już o grupie, w której specjalnie
            pojawiała się cała gromada spóźnialskich - właśnie by śpiewać. Obserwacja
            proces grupowego (tak - czasem psychopapka się przydaje!) może uchronić przed
            kłopotami. W tej grupie akurat tak bawiono się - przeciw trenerowi?, dla samej
            zabawy?, przeciw nudnemu tematowi? - albo bez wyraźnego celu. Ale dla trenera
            akurat wtedy ten sposób był pułapką.

            Myślę sobie też, że to dobry sposób na pootwieranie oporu (i znowu ta
            psychopapka:).

            A pisząc o ocenie swoich szkoleń przez pryzmat śpiewania - słusznie używasz
            trybu przypuszczającego - całkowicie zgadzam się z takim podejściem - nasze
            mniemanie o tym, w jaki sposób jesteśmy oceniani może być naprawdę bardzo
            dalekie od rzeczywistych kryteriów oceny stosowawnej przez odbiorców.

            A wymuszanie śpiewania spokojnie może być ośmieszaniem kogoś na forum grupy
            (nigdy nie wiesz, czy akurat nie trafisz na "kozła ofiarnego" - który akurat
            zechce pokazać, że tym razem się nie da - a czekał na ten moment długie
            miesiące).

            Bardzo łatwo można nie trafić z punktem odniesienia - i to co dla nas nie
            będzie naciskiem - dla kogoś może być otwartą konfrontacją. I to już nie jest
            psychopapka. Tylko proste "różnice indywidualne" i władowanie się w efekt
            fałszywej powszechności - o ile dobrze pamiętam :)

            Co do tego, co podlega ocenie - doświadczeni trenerzy wiedzą, że jeszcze zanim
            przyjadą na szkolenie to już mogą być oceniani (jeśli już pracowali w danej
            firmie) - i tak już jest, gdy się jest na scenie. Od wnoszenia pudeł na salę do
            pakowania ich do samochodu.

            • trenerka37 Re: spóźnienia i ocena 13.02.06, 07:55
              Zastanawiająca dla mnie jest waga tego postu;) Poruszyłam na tym forum kilka
              innych tematów ... jak syndrom wypalenia, jak opinia trenerów o firmach z
              którymi współpracują, jak warunki i czynniki kształtujące rynek usług
              szkoleniowych ("dobry freelancer nie narzeka na brak zleceń" - tam się
              wypowiedziałeś). Zastanawia mnie, dlaczego tam się tak "na bogato" nie
              wypowiadasz (i dlaczego inni się tam nie wypowiadją). No cóż .... widać waga
              piosenki jest poważniejszym tematem niż jakiś tam syndrom, lub niż jakaś tam
              opinia o firmach;)
              • k_i_k_a Re: spóźnienia i ocena 13.02.06, 08:47
                konstruktywnie i na temat... tak jak lubisz....;)))

                hehehhehe :))))
                jeszcze raz dzięki za radosny poniedziałek :)
                • trenerka37 Re: spóźnienia i ocena 13.02.06, 21:41
                  kobieto....lecz sie
              • trainings Re: spóźnienia i ocena 13.02.06, 09:16
                Wytłumaczeń może być kilka :) - w każdym ziarno prawdy:
                a. znam się tylko na piosenkach - ale za to konstruktywnie
                b. to czysty przypadek - bo akurat ktoś podciągnął wątek
                c. punkt widzenia "ekonomiczny" - mam mało czasu - bo dużo pracuję i stać mnie
                na rzadkie dzielenie się bogactwem
                d. "tak na bogato" - a bo ostatnio spóźniali mi się uczestnicy a inni domagali
                się, by tamci śpiewali - a ja nie chciałem :) z powyższych powodó i o tym
                mówiłem - więc miałem na świeżo
                e. od prawie zawsze :) staram się odpowiadać bardziej za siebie - tu mam coś do
                powiedzenia - wtedy też mniej muszę się zastanawiać nad innymi i nie mam
                pretensji, że robią coś a czego innego nie robią - takie ich prawo :)))))
                f. syndrom i firmy też są ważne - ale, że mamy prawo do wolności wypowiedzi -
                piszę tam, gdzie akurat chce coś napisać - a tam gdzie nie - nie pisałem - ale
                postaram się odrobić lekcję i napisać - o wypaleniu i firmach (myślę sobie nad
                tym jak to ujać).

                I tyle. Jeśli możesz - odpowiedz (może być też bogato:) na mój
                post "piosenkowy".
                I miłego dnia.
                • trainings Re: spóźnienia i ocena 15.02.06, 22:01
                  no i jestem zawiedziony :)
                  • trenerka37 Re: spóźnienia i ocena 15.02.06, 22:48
                    odpowiem, odpowiem, ostatnio mocno zabiegana :) cierpliwości
                    pzdr
                    • trainings Re: spóźnienia i ocena 16.02.06, 10:34
                      Ja też - zaszkolony, zabiegany i zajeżdżony :)
                      • blizniak14 Re: spóźnienia i ocena 19.02.06, 21:30
                        co robicie aby ludzie nie spóźniali się wam na początek szkolenia i po
                        przerwach?

                        NIC
                        dziala
                        • bartoosz Re: spóźnienia i ocena 01.03.06, 12:03
                          i słusznie, nic nie robić, niech tracą, jak się spóźnią i będą nie w temacie to
                          potem będą punktualni.

                          no i piwo się należy za metodę
                        • basayev Re: spóźnienia i ocena 01.03.06, 19:08
                          Dokładnie. Żadnego kreowania przymusowych sytuacji (de facto kar) typu
                          piosenki. Po prostu skupiam się na tych, którzy są, jeśli ktoś się spóźnia to
                          jego problem - on traci.
                          Szacunek dla Bliźniaka14
                          • blizniak14 Re: spóźnienia i ocena 02.03.06, 14:13
                            ;)
                            pozdr
                            t
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka