Dodaj do ulubionych

Ci amerykanscy studenci

09.03.10, 21:16
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7643998,Amerykanskie_uczelnie_zakazuja_uzywania_laptopow_na.html
Filmik jest boski
Obserwuj wątek
    • sendivigius Re: Ci amerykanscy studenci 09.03.10, 21:30
      Smialo dala - do dziela. Powiedz nam jacy to Hamerykany to durnie,
      nieuki, nieroby, imperialisci, rasisci, dalisci i wogole
      kryptokomunisci w skorze dzikich kapitalistow albo a jednoczesnie
      odwrotnie!
    • flamengista nie przesadzają? 09.03.10, 21:35
      A niech sobie lud klepie w Company of Heroes czy World of Warcraft na wykładzie.
      Byleby zakładał słuchawki.

      Przecież wykłady są nieobowiązkowe, podobnie jak uważanie na nich czy zdobywanie
      wiedzy.

      Jeśli o mnie chodzi, to student może robić na zajęciach wszystko, byleby nie
      przeszkadzał innym i mnie w prowadzeniu zajęć. Jeśli więc student siedzi cicho i
      gra, nie ma sprawy.
      • charioteer1 Re: nie przesadzają? 09.03.10, 21:43
        Nie, fla, dlatego, ze student ma potem ocenic wykladowce. Jezeli nie zaliczy
        kursu, bo nie uwazal na zajeciach, to wykladowca za to oberwie.
        • flamengista ale przecież 09.03.10, 22:21
          może nie uważać na zajęciach, grając na mini-play station, albo na komórce.
          Wykładowca ma chodzi z detektorem, śledzić audytorium za pomocą kamer?

          To jakaś paranoja. Za chwilę przed wykładami w USA studenci będą zmuszeni do
          zostawiania komórek.

          BTW: te komórki to dopiero plaga. W zeszłym roku, gdy byłem w Bostonie był
          wypadek metra. Kilkadziesiąt osób rannych, na szczęście tylko powierzchownie.
          Powód: motorniczy pisał SMSa.
          • giov-anni 1-04 09.03.10, 22:42
            to chyba chodzilo o to:

            www.youtube.com/watch?v=spKuQAdf5r8&feature=player_embedded#
          • pr0fes0r Re: ale przecież 10.03.10, 00:01
            Dla mnie sprawa jest prosta - jak nie uważa na zajęciach, to co na nich robi?
            Niech nie przychodzi, a jak już przyszedł, to niech słucha, co się na nich
            dzieje. W USoA bunt wykładowców wobec wszechobecnego twitterowania, grania,
            surfowania etc. jest coraz powszechniejszy, czytałem ostatnio w ChED, że
            popularne stają się punkty syllabusa w stylu - za każdą komórkę, która zadzwoni
            podczas zajęć, cała grupa pisze błyskawiczny test. I takie podejście mi odpowiada.
    • niewyspany77 Re: Ci amerykanscy studenci 09.03.10, 23:06
      tu podobnie: Tekst linka
      • flamengista hm... 09.03.10, 23:22
        Po brazylijskim nauczycielu bym się tego nie spodziewał. Ja w każdym razie
        miałem bardziej wyluzowanych.

        PS. szkoła wygląda na prywatną, więc po czymś takim facet mógł spokojnie szukać
        nowej pracy.
    • h_hornblower Odpowiadanie z szafy brzydkich dziewczyn... 09.03.10, 23:13
      Tam poniżej są komentarze, nie wiem co mnie podkusiło je czytac, i
      jest taki:

      [...] Ale u nas nie brakuje profesorów, którzy uwielbiają pokazywać
      na każdym kroku że mogą wszystko a student nic. Słynne "odpowiadanie
      z szafy" brzydkich dziewczyn, kazanie dziewczynom całować się na
      zajęciach, rzucanie kartek na stół itp. to codzienność.

      Przyznaję, że zdarza mi się rzucać kartki na stół, ze studentkami
      czasem całowałem się na zajęciach*, ale odpowiadanie z szafy? Co to
      jest?

      pzdr
      horny


      * gdy sam byłem studentem...
      • flamengista tłumaczę 09.03.10, 23:19
        "pani jest tak brzydka, że nie mogę na Panią patrzeć. Może Pani odpowiadać, ale
        zza szafy".

        Takie akademickie urban legend. Choć znając profesora, o którym krążą takie
        pogłoski, to niewiele w nich przesadzono.
        • h_hornblower Re: tłumaczę 09.03.10, 23:49
          flamengista napisał:

          > "pani jest tak brzydka, że nie mogę na Panią patrzeć. Może Pani
          odpowiadać, ale zza szafy".

          Wysoki poziom, nie ma co gadać.

          > Choć znając profesora, o którym krążą takie
          > pogłoski, to niewiele w nich przesadzono.

          Takich pajaców nigdzie nie brakuje. Jednak bardziej się już pilnują
          z takimi tekstami chyba.

          pzdr
          horny
          • dr_pitcher Re: tłumaczę 10.03.10, 04:27
            Nic nowego - od trzech lat na wykladach w naszym departamencie jest zakaz
            laptopow, komorek i innych urzadzen. Powod prosty - sprobujecie sledzic co jest
            na tablicy gdy przed wami morze otwartych laptopow, przeciez to rozprasza!!!
          • flamengista nie bałdzo 10.03.10, 08:57
            Oto garść cytatów, pamiętam je z wykładów jak dziś. Profesor ponoć nic się nie
            zmienił od tego czasu:

            "jestem profesorem belwederskim, więc możecie mi naskoczyć"
            "mam dwa domy i buduje 3-ci we Francji, do tego kupuję taki samochód że kolegom
            na uczelni oko zbieleje"
            "Panie Profesorze, ale nam się zaczyna kolejny wykład... Na moim Rolexie widać,
            że mam jeszcze trochę czasu"
            "B. to kompletny dureń" (O reformatorze polskiej gospodarki z lat 90tych)
            "nie mam czasu poprawić egzaminów i zrobić wpisy - jadę na Kanary"

            Natomiast zgodzę się, nie on jeden jest taki. Myślę, że na prawie każdej
            polskiej uczelni można znaleźć takiego.
            • adept44_ltd Re: nie bałdzo 10.03.10, 09:21
              jak to czytam, chcę się podpisać pod krucjatą Lesia...dzięki istocie najwyższej
              nie spotkałem takich typów...
        • zimnozimno1 Re: tłumaczę 10.03.10, 08:58
          lepsze niz: blizej prosze
    • loleklolek_pl Re: Ci amerykanscy studenci 10.03.10, 09:52
      ooo, to zupełnie na odwrót, niż u mnie :-). Poważnie zastanawiam się nad
      przymusem przynoszenia laptopów na zajęcia po tym, jak w ramach dziwnie
      rozumianych oszczędności rada wydziału postanowiła nakazać mi prowadzić
      tablicowo zajęcia, które zazwyczaj prowadziłem na komputerach :-).

      A tak btw, to z tego co pamiętam, to ilość laptopów bywa wprost propocjonalna na
      nudy wykładu. Podobnie zresztą reakcja prowadzącego na laptopy jest wprost
      proporcjonalna to jego błędnego przekonania, że powszechnie znana wiedza, którą
      sprzedaje na wykładzie jest wiedzą tajemną :-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka