charioteer1 31.03.10, 20:28 projekt ustawy uzasadnienie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
charioteer1 Re: Projekt ustawy 31.03.10, 20:32 Nie bedzie indywidualnie negocjowanego pensum (co mnie osobiscie nie przeszkadza). Zostaje, jak bylo, 120-240 godzin dla pracownikow naukowo-dydaktycznych. Nowosc jest taka: Cytat„4. Rektor moŜe obniŜyć wymiar zajęć dydaktycznych poniŜej dolnej granicy wymiaru ustalonej zgodnie z ust. 3, w przypadku powierzenia nauczycielowi akademickiemu wykonywania waŜnych zadań lub realizowania przez nauczyciela akademickiego projektów badawczych lub innych zadań przewidzianych w statucie.”; Odpowiedz Link
flamengista to jest zmiana kosmetyczna 31.03.10, 22:08 Ale dobra wiadomość jest taka, że rektor nie może jednak dowolnie zwiększać pensum. Dziennikarze coś pomieszali, w projekcie tego nie ma. Jakoś nie widzę rektorów masowo zmniejszających pensum zdolnym badaczom, mającym duże granty. Ale dobrze, że przynajmniej istnieje taka możliwość. Odpowiedz Link
charioteer1 Art. 134 31.03.10, 20:37 Urlop siodemkowy tylko dla tytularnych. Nie bedzie juz urlopow habilitacyjnych. Odpowiedz Link
flamengista a to jest fatalna wiadomość 31.03.10, 22:09 od kiedy ma wejść ustawa? Bo chyba biorę urlop habilitacyjny, póki można;) Odpowiedz Link
charioteer1 Doktoraty 31.03.10, 21:01 CytatArt. 11. 2. Warunkiem wszczęcia przewodu doktorskiego jest posiadanie przyjętej do druku co najmniej jednej publikacji w recenzowanym czasopiśmie naukowym o zasięgu co najmniej krajowym, o którym mowa w art. 13 ust. 2, lub w recenzowanym sprawozdaniu z międzynarodowej konferencji naukowej. CytatArt. 13. 2. Rozprawa doktorska moŜe mieć formę maszynopisu, ksiąŜki, spójnego tematycznie zbioru rozdziałów w ksiąŜkach wydanych lub przyjętych do druku, spójnego tematycznie zbioru artykułów opublikowanych lub przyjętych do druku w czasopismach naukowych, określonych przez ministra właściwego do spraw nauki, na podstawie przepisów dotyczących finansowania nauki, jeŜeli odpowiada warunkom określonym w ust. 1. ... 4. Rozprawę doktorską moŜe takŜe stanowić samodzielna i wyodrębniona część pracy zbiorowej, jeŜeli wykazuje ona indywidualny wkład kandydata przy opracowywaniu koncepcji, wykonywaniu części eksperymentalnej, opracowaniu i interpretacji wyników tej pracy, odpowiadający warunkom określonym w ust. 1. 5. Za zgodą rady jednostki przeprowadzającej przewód, rozprawa doktorska moŜe być przedstawiona w języku angielskim, a w przypadku studiów filologicznych równieŜ w języku będącym przedmiotem badań. 6. Rozprawa doktorska powinna być opatrzona streszczeniem w języku angielskim, a rozprawa doktorska przygotowana w języku obcym streszczeniem w języku polskim. W przypadkach, gdy rozprawa doktorska nie ma formy pisemnej powinna być opatrzona opisem w języku polskim i angielskim. 7. Rozprawę doktorską łącznie z recenzjami zamieszcza się na stronie internetowej szkoły wyŜszej lub placówki przeprowadzających przewód doktorski, z tym Ŝe rozprawę doktorską na okres co najmniej 30 dni przed wyznaczonym dniem obrony do dnia nadania stopnia naukowego doktora. Warunek zamieszczenia nie dotyczy rozprawy doktorskiej, której przedmiot jest objęty tajemnicą chronioną ustawowo.”; Nie bardzo sobie wyobrazam zamieszczanie na stronie internetowej szkoly pracy doktorskiej, ktora jest przyjetym do druku artykulem w czasopismie. A co na to czasopismo? Odpowiedz Link
chilly Re: Doktoraty 31.03.10, 21:21 Chario, Ty mi lepiej wytłumacz, jak rozumieć taki fragment z "Uzasadnienia": "... mimo licznych doktoratów oraz habilitacji, stosunkowo mało osiągnięć naukowych zyskuje uznanie międzynarodowe..." Bo habilitacje od kilkudziesięciu lat stoją na poziomie 700 sztuk rocznie, choć doktoratów przybyło z 1,5 tys. do 5,5 tys. rocznie. Albo inny fragment: "... rozszerzona zostanie dostępność do bezpłatnego systemu kształcenia" (to po to, aby załagodzić stwierdzenie, że czasami trzeba będzie jednak płacić). Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Doktoraty 31.03.10, 21:40 Czekaj, na razie nie rozumiem, jak to ma byc ze stypendium doktoranckim. Na razie mi wychodzi z tej lektury, ze stypendia dla doktorantow beda dopiero po otwarciu przewodu, a przed otwarciem przewodu chyba tylko socjalne, ale moze czegos nie rozumiem.. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Doktoraty 01.04.10, 11:35 Cytat 135) art. 199 otrzymuje brzmienie: „Art. 199. 1. Doktorant moŜe otrzymać pomoc materialną w formie: 1) stypendium socjalnego; 2) zapomogi; 3) stypendium dla najlepszych doktorantów; 4) stypendium specjalnego dla osób niepełnosprawnych; 5) stypendium ministra za wybitne osiągnięcia. i dalej... Cytat 5. Stypendium, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, może być przyznane: 1) na pierwszym roku studiów doktoranckich - doktorantowi, który osiągnął bardzo dobre wyniki w postępowaniu rekrutacyjnym; 2) na drugim roku i kolejnych latach studiów doktoranckich - doktorantowi, który w roku akademickim poprzedzającym przyznanie stypendium spełnił łącznie następujące warunki: a) uzyskał bardzo dobre lub dobre wyniki egzaminów objętych programem studiów doktoranckich, b) wykazał się postępami w pracy naukowej i przygotowywaniu rozprawy doktorskiej, c) podczas studiów doktoranckich prowadzonych przez uczelnię wykazał się szczególnym zaangażowaniem w pracy dydaktycznej.”; Skąd ten wymóg otwarcia przewodu? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Doktoraty 01.04.10, 11:42 loleklolek_pl napisał: > Skąd ten wymóg otwarcia przewodu? Z noweli ustawy o tytule i stopniach, ale to moze dotyczyc asystentow. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Doktoraty 01.04.10, 12:02 Przestałem jarzyć. Zawsze wydawało mi się, że doktoranci to w Polsce takie nie wiadomo co - coś pomiędzy pracownikiem, studentem i bezrobotnym w ankietach Urzędów Pracy :-). natomiast asystenci to pracownicy, którzy mają umowę o pracę i dostają za tą pracę wynagrodzenie, a nie jakieś stypendia... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Doktoraty 01.04.10, 12:32 asystentowi przysługuje prawo do stypendium w trakcie pisania doktoratu, adiunktowi - w trakcie pisania hab. Odpowiedz Link
chilly uniwersytety 31.03.10, 21:43 Zasadniczo łatwiej będzie stać się uniwersytetem: 10 praw doktoryzowania, min. po dwa w trzech wymienionych grupach. Podoba mi się też przelicznik: 1 doktor habilitowany = 2 doktorów, zaś 1 doktor = 2 magistrów (co jednak nie znaczy, ze 1 dr hab. = 4 magistrów). Pani Minister zapewniła trwanie swojej prywatnej szkole? No i to: "W szczególnych przypadkach, uzasadnionych koniecznością realizacji programu kształcenia, nauczyciel akademicki moŜe być obowiązany prowadzić zajęcia dydaktyczne w godzinach ponadwymiarowych, w rozmiarze nieprzekraczającym dla pracownika naukowo-dydaktycznego 1/4, a dla pracownika dydaktycznego 1/2 wymiaru obowiązków dydaktycznych". I dużo, dużo innych ciekawostek. Ale żeby na habilitacje i na doktorat było tyle samo (osiem) lat? Przy czym dla już zatrudnionych licznik stuka. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: uniwersytety 31.03.10, 21:56 Ale z tym nadgodzinami to nie widze roznicy. Przeciez teraz jest tak samo. Z tymi magistrami za doktora to jest calkowity odjazd. To po co w ogole zatrudniac doktorow? Odpowiedz Link
flamengista źle czytacie 31.03.10, 22:17 to zastępowanie samodzielnych doktorami dotyczy jedynie 50% wymogów kierunkowych. Czyli w praktyce 1 samodzielnego mogą zastąpić 2 doktorzy. Podobnie z doktorami - jedynie 50% mogą zastąpić magistrzy, mający "odpowiednie doświadczenie". Czyli max. 3 doktorów można zastąpić magistrami. Niemniej jest to spora zmiana na plus dla szkół prywatnych. Moim zdaniem jest to zmiana dobra, bo i tak na poziomie licencjackim poziom jest mizerny. Na obniżenie poziomu to raczej znacząco nie wpłynie, za to uniezależnia trochę prywatnych od widzimisię samodzielnych. Odpowiedz Link
flamengista o godzinach ponadwymiarowych już było 31.03.10, 22:14 w poprzedniej wersji ustawy. Zauważ, że chodzi tu tylko o ew. zmuszenie do wzięcia nadgodzin w trudnej sytuacji. Ale nie o podwyżce pensum. Co więcej, można wziąć więcej nadgodzin niż 50% pensum. Odpowiedz Link
flamengista ale sam pomysł dobry 31.03.10, 22:11 w Brazylii wszystkie doktoraty są dostępne w wersji pdf. Efekt jest taki, że bardzo często są one cytowane w czołowych tamtejszych czasopismach. W ten sposób też ew. plagiatorzy dwa razy się namyślą, bo ich dzieło będzie ogólnie dostępne. Odpowiedz Link
charioteer1 Habilitacje 31.03.10, 21:37 Habilitantom in spe skladam juz teraz wyrazy wspolczucia. Zniesiony ma byc obowiazek przedstawiania rozprawy habilitacyjnej, ale trzeba miec "osiagniecie": Cytat„Art. 16. 1. Do postępowania habilitacyjnego moŜe zostać dopuszczona osoba, która posiada stopień doktora oraz osiągnięcia naukowe lub artystyczne, uzyskane po otrzymaniu stopnia doktora, stanowiące znaczny wkład autora w rozwój określonej dyscypliny naukowej lub artystycznej oraz wykazuje się istotną aktywnością naukową lub artystyczną. 2. Osiągnięcie, o którym mowa w ust. 1, moŜe stanowić: 1) dzieło opublikowane w całości lub w zasadniczej części, albo jednotematyczny cykl publikacji; 2) zrealizowane oryginalne osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne; 3) część pracy zbiorowej, jeŜeli opracowanie wydzielonego zagadnienia jest indywidualnym wkładem osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego. Z tym osiagnieciem to nawet nie wyglada najgorzej, ale prosze sie za szybko nie cieszyc: Cytat4. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyŜszego określi, w drodze rozporządzenia, kryteria oceny osiągnięć i dorobku osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, biorąc pod uwagę osiągnięcia naukowo-badawcze w dziedzinach nauki i sztuki lub obszarach wiedzy, współpracę międzynarodową, dorobek dydaktyczny i popularyzatorski, uzyskane nagrody i współpracę z otoczeniem gospodarczym i społecznym.”; Krotko mowiac, wyglada na to, ze nikt na razie nie wie, co z tym fantem zrobic. Istnieje taka mozliwosc, ze po 1 pazdziernika 2011 nie bedzie mozliwosc habilitowania sie, bo nie bedzie stosownego rozporzadzenia. Nie wiadomo, co z kolokwium, bo wedle projektu ma obowiazywac dotychczasowy art. 18, czyli: CytatArt. 18. 1. Przewód habilitacyjny przeprowadza i stopień doktora habilitowanego nadaje: 1) w szkole wyższej - rada wydziału lub rada innej jej jednostki organizacyjnej; 2) w innej placówce naukowej - rada naukowa. 2. Czynności przewodu habilitacyjnego kończą się uchwałami rady jednostki organizacyjnej w przedmiocie: 1) wszczęcia przewodu habilitacyjnego; 2) wyznaczenia recenzentów; 3) dopuszczenia do kolokwium habilitacyjnego; 4) przyjęcia kolokwium habilitacyjnego; 5) nadania stopnia doktora habilitowanego. Ale jednoczesnie ma byc inna procedura, wyglada na to, ze paralelnie: Cytat„Art. 18a. 1. Postępowanie habilitacyjne wszczyna się na wniosek osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, skierowany wraz z autoreferatem do Centralnej Komisji. 2. We wniosku osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego wskazuje jednostkę organizacyjną posiadającą uprawnienie do nadawania stopnia doktora habilitowanego, wybraną do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Datą wszczęcia postępowania jest dzień doręczenia wniosku Centralnej Komisji. 3. W przypadku, gdy rada jednostki organizacyjnej wskazanej przez wnioskodawcę w trybie ust. 1 i 2 nie wyrazi zgody na przeprowadzenie postępowania habilitacyjnego, postępowanie prowadzi jednostka organizacyjna posiadająca uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego wskazana przez Centralną Komisję. 4. Centralna Komisja w terminie 7 dni dokonuje oceny formalnej wniosku. W przypadku uznania wniosku za niekompletny lub nieodpowiadający wymogom ustawy Centralna Komisja wzywa do jego uzupełnienia, wskazując sposób i wyznaczając termin uzupełnienia wniosku. 5. Centralna Komisja w terminie miesiąca od dnia otrzymania wniosku spełniającego wymagania formalne powołuje komisję habilitacyjną w celu przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Komisja składa się z: 1) czterech członków, w tym dwóch recenzentów o renomie międzynarodowej, wyznaczonych przez Centralną Komisję spoza jednostki, o której mowa w ust. 2 lub 3; 2) trzech członków o uznanej renomie międzynarodowej, w tym sekretarza i recenzenta, wyznaczonych przez jednostkę, o której mowa w ust. 2 lub 3. 6. Członkowie komisji habilitacyjnej wybierają ze swego grona przewodniczącego. 7. Centralna Komisja w terminie 7 dni od dnia powołania komisji habilitacyjnej przekazuje jej dokumenty, o których mowa w ust. 1. 8. W terminie nie dłuŜszym niŜ sześć tygodni od dnia powołania komisji habilitacyjnej recenzenci, o których mowa w ust. 5, oceniają, czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w art. 16 i przygotowują recenzje. 9. Po przedstawieniu recenzji i zapoznaniu się z autoreferatem członkowie komisji habilitacyjnej w głosowaniu jawnym podejmują uchwałę zawierającą opinię w sprawie nadania lub odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego. 10. W szczególnych przypadkach, uzasadnionych rodzajem dyscypliny naukowej, w szczególności naleŜącej do obszaru nauk humanistycznospołecznych lub wątpliwościami komisji habilitacyjnej dotyczącymi dokumentacji osiągnięć naukowych, komisja moŜe przeprowadzić z wnioskodawcą rozmowę o jego osiągnięciach i planach naukowych. 11. Komisja habilitacyjna w terminie 21 dni przedkłada radzie jednostki organizacyjnej opinię w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego. Na podstawie tej opinii rada jednostki organizacyjnej, w terminie miesiąca, podejmuje uchwałę o nadaniu lub odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego. 12. Rada jednostki organizacyjnej zamieszcza na stronach internetowych wniosek osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego wraz z autoreferatem, skład komisji habilitacyjnej, harmonogram przebiegu postępowania oraz uchwałę o nadaniu lub odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego, wraz z uzasadnieniem.”; Noooo, jak te wszystkie dokumenty i decyzje beda tak sobie krazyc miedzy CK a rada, to tego sie nie da zrobic w czasie krotszym niz rok. Dobrze bedzie, jak 2 lata starcza na taka procedure. A okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta nie moze przekraczac 8 lat. Swoja droga ciekawe, w jakich jednostkach beda mierzyli renome miedzynarodowa czlonkow komisji i recenzentow. Habilituj sie, kto moze, bo potem bedzie gorzej! To juz sie boje daklej czytac, co wymyslili z tytulem. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: a dorobek? 31.03.10, 22:06 Minister ci dokladnie okresli w rozporzadzeniu, jaki masz miec dorobek! Odpowiedz Link
charioteer1 Swiatelko w tunelu 31.03.10, 22:42 Do 2013 bedzie sie mozna habilitowac na starych zasadach: CytatArt. 32. 2. W okresie dwóch lat od dnia wejścia w Ŝycie niniejszej ustawy na wniosek osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora lub doktora habilitowanego albo tytułu profesora mogą być prowadzone przewody doktorskie i habilitacyjne oraz postępowania o nadanie tytułu profesora na podstawie przepisów dotychczasowych albo przewody doktorskie, postępowania habilitacyjne oraz postępowania o nadanie tytułu profesora na podstawie przepisów ustawy, o której mowa w art. 2, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Odpowiedz Link
pfg Re: Habilitacje 31.03.10, 23:56 charioteer1 napisał: > [quote]4. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyŜszego określi, > w drodze rozporządzenia, kryteria oceny osiągnięć i dorobku osoby > ubiegającej się o na > danie stopnia doktora habilitowanego No to wszystko jasne: Minister określi kryteria parametryczne i teraz wszyscy będą ciułać punkciki. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Habilitacje 01.04.10, 07:58 a niech sobie okresla, byle pamietala, ze jest tylko 8 lat! Odpowiedz Link
charioteer1 Tytul 31.03.10, 22:05 CytatArt. 26. 1. Tytuł profesora moŜe być nadany osobie, która uzyskała stopień doktora habilitowanego lub osobie, o której mowa w art. 21a, oraz: 1) ma osiągnięcia naukowe znacznie przekraczające wymagania stawiane w postępowaniu habilitacyjnym; 2) posiada doświadczenie w kierowaniu zespołami badawczymi; 3) posiada osiągnięcia w opiece naukowej – uczestniczyła co najmniej trzy razy w charakterze promotora w przewodzie doktorskim oraz co najmniej trzy razy w charakterze recenzenta w przewodzie doktorskim lub postępowaniu habilitacyjnym, z zastrzeŜeniem ust. 2 i 3. 4) wykazała się skutecznością w zdobywaniu funduszy na badania, odbyła staze naukowe i prowadziła prace naukowe w instytucjach naukowych. To wszystko jest do zrobienia, ale czy ktos zna jakies staze posthabilitacyjne?????????????? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Tytul 31.03.10, 22:09 Qrde, ale o co chodzi z tymi instytucjami naukowymi wyzej? Odpowiedz Link
pfg Re: Tytul 31.03.10, 23:52 Żeby dostać tytuł trzeba będzie wypromować troje doktorantów? Dotąd wystarczał jeden. To jest zachęta do obniżenia poziomu doktoratów - wypromować byle kogo za byle co, byle szybko. Odpowiedz Link
pfg Re: Tytul 01.04.10, 00:19 pfg napisał: > Żeby dostać tytuł trzeba będzie wypromować troje doktorantów To jest poważne utrudnienie na drodze do tytułu naukowego. Z przykrością stwierdzam, że taka regulacja byłaby przejawem obrony interesu korporacyjnego obecnych profesorów z tytułem naukowym. Większość z nich otrzymała wszak tytuł po wypromowaniu jednego doktoranta, a teraz stawiają bariery przed innymi. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Tytul 01.04.10, 01:03 mysle ze masz racje. zeszta ja nigdy nie rozumialem tego wymogu promowania. to zupelnie niepotrzebne. powinien sie liczyc dorobek naukowy i tyle. pfg napisał: > Żeby dostać tytuł trzeba będzie wypromować troje doktorantów? Dotąd > wystarczał jeden. To jest zachęta do obniżenia poziomu doktoratów - > wypromować byle kogo za byle co, byle szybko. Odpowiedz Link
chilly Re: Tytul 01.04.10, 07:45 Jak rzadko, ale zgadzam się z dalą. Dorobek można ocenić. Inne czynniki zależą często od dobrych układów, umiejętności antyszambrowania na salonach, czy choćby "słusznej" przynależności partyjnej. Ponadto, jak już kiedyś pisałem, łatwo sobie można wyobrazić wybitnego uczonego, dziwaka i samotnika, kompletnie bez zdolności organizacyjnych. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Tytul 01.04.10, 10:58 chilly napisał: > Dorobek można ocenić. Inne czynniki > zależą często od dobrych układów, umiejętności antyszambrowania na > salonach Tu akurat widze inny problem. Przede wszystkim utrudni to awans ludziom z malych uczelni. Gdzie zlapac doktoranta, jezeli uczelnia nie prowadzi studiow doktoranckich? Poza tym proponowane przepisy sa arcyniespojne. Do tytulu trzeba trzech doktorantow, ale recenzentem moze byc zagraniczny doktor, ktory wypromowal tylko dwoch doktorow. Poza wypromowaniem trzech doktorow, trzeba trzykrotnie byc recenzentem w przewodach. To tez jest zacheta, zeby recenzowac lagodnie, bo nastepnym razem cie nie poprosza do recenzowania. Glowna wada tych rozwiazan jest przeregulowanie. Do ustawy probuje sie wcisnac szczegolowe zapisy, ktorych tam w ogole nie powinno byc. Nie dlatego, ze sa to zle propozycje, ale dlatego, ze sa zbyt szczegolowe i powinny sie znalezc w rozporzadzeniu ministra, a nie w ustawie. Na przyklad wymog, aby kandydat do tytulu lub recenzent zagraniczny bez habilitacji kierowal zespolami badawczymi. Wymog szczytny zaiste, ale jak to interpretowac w praktyce? Czy kierownikiem zespolu badawczego jest z automatu kazdy samodzielny, czy tylko kierownik zakladu lub katedry? Czy wystarczy kierownictwo grantu, czy musi to byc grant zespolowy? Czy grupa ludzi, ktorzy samoistnie sie organizuja i wspolnie publikuja na dany temat, bez odrebnego finansowania i struktury administracyjnej, jest zespolem badawczym? Dlaczego do tytulu trzeba miec staz w innej instytucji, a do habilitacji nie? Czy kandydat do tytulu musi odbyc ten staze i zaliczyc kierownictwo zespolami po habilitacji, czy staze i zespoly prowadzone przed habilitacja spelniaja proponowany wymog? Odpowiedz Link
flamengista jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 07:39 w zasadzie związany z tym, co napisałeś. Studia doktoranckie w zasadzie stały się masowe. A Minister Kudrycka narzekała, że kończy je znikomy odsetek studentów. Więc dla projektantów reformy podwyższenie limitu doktorów do profesury ma dać taki efekt, że samodzielnym "bardziej się będzie chciało" promować. Faktycznie, u nas bywa tak że trudno znaleźć chętnego promotora, mającego dużo czasu, zapału etc. Myślę, że w głowach urzędników istnieje przekonanie, że teraz będzie inaczej. No i osiągnie się "sukces". Odsetek kończących studia doktoranckie obroną dysertacji się zwiększy;) Odpowiedz Link
chilly Re: jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 07:51 Bywa i odwrotnie, fla. Przy ustalanym małym limicie naboru na studia doktoranckie niektórzy "samodzielni", gorzej notowani w powiązaniach towarzysko-biznesowych, nie mogą "załapać się" na prowadzenie doktoranta. Odpowiedz Link
flamengista Re: jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 10:30 Jasne, może to specyfika naszej uczelni. U nas zjawisko wieloetatowości jest tak rozpowszechnione, że wielu ludziom nie chce się brać doktorantów. Oczywiście poza nowymi samodzielnymi, którzy mają w tym interes. Teraz, jeśli zmiany wejdą w życie, będą musieli wypromować 3 razy tyle:) Ale w dyscyplinach niszowych to może być poważny problem. Tam doktorantów można policzyć na palcach jednej ręki, a dobrych doktorantów, rokujących na przyszłość... Tym bardziej przepis jest oderwany od rzeczywistości. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 07:53 ok fla, ale ilu masz dr hab, ktorzy staraja sie o prof? tak na przestrzeni 10 lat, w relacji do liczby doktorantow? 3 do profesury to nie jest 3 rocznie! system dziala tak: promujesz 3, byle kogo, byle szybciej. rozumiesz to? przepychasz 3 gnioty, byle tylko miec odfajkowane. Odpowiedz Link
chilly Re: jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 07:59 Tym niemniej, ograniczenie mianowania do profesorów tytularnych jest powiedzeniem wprost: habilitowani, jesteście kiepscy (w przeciwieństwie do profów)! To przez was te wszystkie problemy ze słabymi wynikami w rankingach. Odpowiedz Link
flamengista może tak być 01.04.10, 10:32 to jest spore zagrożenie. Ale zauważ, że to nie stoi w sprzeczności z tym, co napisałem. Powodem tego, że mały % doktorantów się broni jest przede wszystkim ich poziom (dość marny, brak dojrzałości etc.). Zwiększając ten odsetek zwiększamy liczbę przeciętnych doktoratów, przepchniętych gniotów. Odpowiedz Link
pfg Re: może tak być 01.04.10, 10:43 flamengista napisał: > Powodem tego, że > mały % doktorantów się broni jest przede wszystkim ich poziom Ja nie wiem, co jest tego powodem, nie wiem, czy były prowadzone badania takiego stanu rzeczy. Ja *odnoszę wrażenie*, że co najmniej w części niski procent obron wynika z tego, że sporo kandydatów na studia doktoranckie to osoby nie tyle zainteresowane prowadzeniem badań naukowych, ile albo przeczekaniem, albo nie mające lepszego pomysłu na życie. Ci, gdy dostaną gdzieś prawdziwą pracę (albo znajdą satysfakcjonujący ich pomysł na życie) ze studiów doktoranckich odchodzą. Pytanie - czy teraz promotor nie będzie przed takim padał na kolana, łapał za połę płaszcza i prosił "Panie, napisz pan byle co, ale napisz, bo inaczej moja kariera się załamie"? Odpowiedz Link
flamengista pewnie 01.04.10, 11:01 a tamten odpowie: to napisz mi Pan doktorat, ja na to nie mam czasu;) Odpowiedz Link
pfg Re: pewnie 01.04.10, 11:51 flamengista napisał: > a tamten odpowie: > > to napisz mi Pan doktorat, ja na to nie mam czasu;) I tak się w niektórych przypadkach stanie :-( Odpowiedz Link
pfg Re: jest jeszcze jeden czynnik 01.04.10, 10:52 niewyspany77 napisał: > ilu masz dr hab, ktorzy staraja sie o prof? Na wydziałach ścisłych doktorant jest dobrem deficytowym. Na moim wydziale, bardzo nietypowym, doktorant jest dobrem wysoce deficytowym, tym niemniej ludzie nie odwalają popeliny i nie puszczają byle czego, mimo iż habilitowanych bez tytułu, a nawet bez "podwórkowego", jest u nas na pęczki. Jak pisałem niedawno, sieci współpracy mają charakter bezskalowy - jeśli ktoś już coś ma, to mu szybciej przybywa niż temu, który ma niewiele lub zgoła nic. Profesor z tytułem łatwiej zdobędzie kolejnego doktoranta, niż profesor bez tytułu lub dr hab. swojego pierwszego-drugiego. Nawet są całkiem racjonalne powody takiego stanu rzeczy. Tym niejmniej podniesienie bariery z jednego do trzech wypromowanych doktorantów dodatkowo komplikuje życie pracownikom wydziałów ścisłych. Odpowiedz Link
flamengista z całym szacunkiem 01.04.10, 11:05 ale masz bardzo nietypowy wydział. Pod względem punktów KBN na pracownika prawdopodobnie najlepszy na UJ (obok biologów), a tym samym w czołowej 5-tce w Polsce. W dodatku nauki ścisłe, gdzie jest problem z kandydatami na studia, co dopiero mówić o doktorantach. U was zawsze będzie problem z doktorantami, taka specyfika. BTW: odnoszę wrażenie, że czasem nawet przesadzacie z tym dbaniem o poziom. Słyszałem o doktoracie z zakresu informatyki, który chciano odwalić, mimo że na obronie komisja wnioskowała o nagrodę. Odpowiedz Link
pfg Re: z całym szacunkiem 01.04.10, 11:49 flamengista napisał: > ale masz bardzo nietypowy wydział. Wiem, zresztą to napisałem. I ta nietypowość, jej charakter, zaczyna być dla nas problemem. Doktorat z informatyki - to albo przed podziałem wydziału, albo na siostrzanym wydziale MiI. Odpowiedz Link
pfg Re: Tytul 01.04.10, 11:56 charioteer1 napisał: > Cytat > 3) posiada osiągnięcia w opiece naukowej – uczestniczyła co najmniej trzy > razy w > charakterze promotora w przewodzie doktorskim Technicznie rzecz biorąc, nie wymaga się, żeby to były skuteczne przewody - ktoś, kto miał troje doktorantów z otwartymi przewodami, ale żadna z tych osób ostatecznie nie została doktorem, spełnia to wymaganie ustawowe :-/ Odpowiedz Link
flamengista jeśli dobrze zrozumiałem 31.03.10, 22:06 1. zmiana w zakresie uprawnień i min. kadrowego na poziomie licencjackim - hab. może być zastąpiony przez 2 doktorów (ale tylko jeden, drugi musi nadal firmować kierunek). Co prawda ten przepis to typowa "prywata", ale moim zdaniem krok w dobrym kierunku 2. zwalczanie powiązań rodzinno-towarzyskich: CytatPomiędzy nauczycielem akademickim i zatrudnionym w tej samej uczelni jego małżonkiem, krewnym lub powinowatym do drugiego stopnia włącznie oraz osobą pozostającą w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie może powstać stosunek bezpośredniej podległości służbowej Ale może pozostawać, jeśli już sytuacja ta zaistniała przed wprowadzeniem nowelizacji ustawy. 3. skrócenie kontraktów adiunktów do max. 8 lat. Brawo, wcześniej było 12. 8 lat to bardzo mało, biorąc pod uwagę obecne tempo procedury habilitacyjnej i konieczność wyprodukowania dorobku. W dodatku to zmiana kosmetyczna, bo było 9 lat. Nie wiem czemu ten 1 rok bruździł Pani Minister, a to zawsze 1 rok dodatkowego "luzu" 4. Możliwość zwolnienia pracownika po 1 ocenie negatywnej - mam mieszane uczucia. Z jednej strony większy bat na leni, z drugiej - jednak znaczne pogorszenie komfortu pracy. Szczególnie, że oceny mają być częstsze, co 2 lata! 5. Pensum - możliwość obniżki pensum przez rektora, gdy realizuje się np. duży grant - fajnie, ale wątpię by często wykorzystywano tą możliwość 6. "Pensum" doktorantów - max. 90 godzin rocznie - chyba więcej, niż poprzednio (60?) 7. Habilitacja - pozostaje rozprawa habilitacyjna, przy czym CytatPostępowanie habilitacyjne wszczyna się na wniosek osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, skierowany wraz z autoreferatem do Centralnej Komisji Można uniknąć pisania habilitacji, bo komisja oceniać może też "jednotematyczny cykl publikacji". Co ważne, postępowanie habilitacyjne ma być na wniosek zainteresowanego jawne - włącznie z opublikowaniem uzasadnienia o podjętej uchwale. Ja wyczytałem tyle. Zmiany moim zdaniem niewielkie. Część na lepsze, jak z habilitacją (choć za małe). Część zmian (np. w sprawie nepotyzmu) - dobra. Nie podoba mi się skrócenie kontraktów adiunktów do 8 lat, mam też pewne obawy co do ocen co 2 lata. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: jeśli dobrze zrozumiałem 31.03.10, 22:13 Z ta jedna ocena negatywna masz racje. Powinna byc jasno okreslona mozliwosc odwolania sie od takiej oceny i przejrzyscie okreslone wymagania. Odpowiedz Link
flamengista szczególnie 31.03.10, 22:23 że sposób oceniania na uczelniach pozostawia wiele do życzenia. Ja mam ocenę zajęć wg. studentów 4,4 (w skali 0-5), ponadprzeciętną listę publikacji, sporo osiągnięć administracyjnych i laurkę od szefa. Mimo to zostałem oceniony jako "solidny, spełniający wymagania". Więc ocena jest bardzo spłaszczona i zaniżona równocześnie. Jeśli już zaledwie jedna negatywna ocena może cię skreślić, to musi to być bardzo precyzyjnie określone. W dodatku ocena co 2 lata może oznaczać, że na twojej ocenie w znacznym stopniu może zaważyć ankieta wypełniona przez grupę, z którą "nie ma chemii". Odpowiedz Link
chilly Re: szczególnie 01.04.10, 07:54 Dodałbym, że w ankietach studenckich pojawiają się czasami dziwne pytania, np. o przydatność praktyczną zajęć. Przecież to dotyczy przedmiotu, nie wykładowcy. Bywa więc, że przedmiot jest zbyt abstrakcyjny na danym poziomie rozwoju studentów, albo "boczny" dla danej specjalności. Jaki wpływ ma jednak na to wykładowca? Odpowiedz Link
tocqueville Re: jeśli dobrze zrozumiałem 31.03.10, 22:33 konieczność wyprodukowania dorobku. no właśnie, ale ja tam nie widzę nic o dorobku :) Odpowiedz Link
flamengista o dorobku jest tyle 31.03.10, 22:37 że będzie dokładne rozporządzenie ustalające szczegółowe wymogi dorobkowe. Generalnie niefajnie, bo na całość jest zaledwie 8 lat. W zasadzie w tym czasie powinno się wyłącznie pracować naukowo, realizując wyłącznie gołe pensum. A tu ponoć (tak twierdzi chario) - chcą zlikwidować urlop habilitacyjny. Bądź co bądź to było pół roku wyłącznie na pracę naukową. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: o dorobku jest tyle 31.03.10, 22:49 O to chodzi: Cytat95) w art. 134: a) uchyla się ust. 2, Art. 134 obowiazujacej ustawy: CytatArt. 134. 1. Mianowany nauczyciel akademicki może, nie częściej niż raz na siedem lat zatrudnienia w danej uczelni, otrzymać płatny urlop dla celów naukowych, w wymiarze do roku. 2. Nauczyciel akademicki przygotowujący rozprawę habilitacyjną może otrzymać płatny urlop naukowy w wymiarze nieprzekraczającym sześciu miesięcy. MIanowanie ma byc tylko dla tytularnych, wiec dr hab. nie dostanie urlopu tzw. siodemkowego. Urolpow habilitacyjnych ma nie byc w ogole. Odpowiedz Link
flamengista bardzo zabawne 31.03.10, 22:53 rozumiem, że to ma być ten instrument "ułatwiający awans" młodej kadry naukowej i ułatwiającej procedurę habilitacyjną. Odpowiedz Link
ford.ka Re: bardzo zabawne 31.03.10, 23:24 Czy takie pierdy jak "prawa nabyte" jeszcze istnieją, czy właśnie wylądowały w koszu? Odpowiedz Link
flamengista pewnie istnieją 01.04.10, 07:14 ale wątpię, by dotyczyły urlopów habilitacyjnych. Nie wiem, kiedy ustawa ma wejść w życie ale spodziewam się fali urlopów habilitacyjnych na jesieni tego roku. To może sparaliżować pracę niejednej uczelni. Odpowiedz Link
chilly Re: o dorobku jest tyle 01.04.10, 07:56 Może zamiast "tytularnych" wprowadźmy nowe określenie: "rytualni"? Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: o dorobku jest tyle 01.04.10, 08:06 sprzeciw, za blisko do 'czcigodni'! Odpowiedz Link
chilly Re: jeśli dobrze zrozumiałem 01.04.10, 07:49 Ciekawe, czy skrócenie czasu na habilitacje spowoduje: a) obniżenie poziomu habilitacji (aby habilitowani nie wyginęli w przyrodzie), b) praktyczne zniesienie habilitacji (bo tak mało osób zdąży w tym czasie)? Może to jednak oznaczać czystkę na uczelniach. Większości obecnych doktorów kilka lat już minęło od obrony. Odpowiedz Link
ford.ka Prima Aprilis? 31.03.10, 23:19 A jesteście pewni, że to się nie miało ukazać jutro z samego rana? Odpowiedz Link
ford.ka Re: Projekt ustawy 01.04.10, 00:39 Ocena sytuacji: "W stosunku do innych krajów UE ścieżka awansu w polskiej nauce jest długa,wielostopniowa oraz nadmiernie sformalizowana." Rozwiązanie: dać mniej czasu na przejście tej ścieżki i podnieść wymagania, zachowując wszystkie stopnie i stanowiska ;) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 01:18 ford.ka napisał: > Rozwiązanie: dać mniej czasu na przejście tej ścieżki i podnieść > wymagania, zachowując wszystkie stopnie i stanowiska ;) Jednoczesnie komplikujac sama procedure. W Uzasadnieniu pisza, ze procedura habilitacyjna ma byc skrocona z 11 do 6 miesiecy. Jakim cudem??? i w jaki sposob to policzyli??? Wystapienie do CK o wszczecie procedury, a nie do rady wydzialu, to juz sa 2 miesiace w plecy. Ktokolwiek mial do czynienia z jakakolwiek instytucja centralna (CK, ministerstwo), ten wie, ze droga od podjecia decyzji do rak zainteresowanej strony jest dluga i wyboista. Co z tego, ze CK ma 7 dni na podjecie decyzji? Decyzje musi podpisac odpowiedni urzednik (miesiac), a nastepnie podpisana decyzja musi odczekac swoje w kolejce do wyslania (drugi miesiac). Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 01:26 chario, kurde mol, to moze rady wydzialu beda sie musialy czesciej zbierac, nie? naprawde myslisz, ze to jest ta kluczowa kwestia? ja bym jeszcze ponarzekal na poczte polska, ktora moze nie dostarczyc pisma do CK na czas. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 01:38 Dala, rozumiem, ze jestes ekspertem w sprawach proceduralnych, a z centralnymi instytucjami naukowymi w Polsce masz kontakt urzedowy co najmniej raz w tygodniu. Wybacz zlosliwosc, czy przypadkiem nie dorabiasz sobie jako sekretarka dziekana? dala.tata napisał: > chario, kurde mol, to moze rady wydzialu beda sie musialy czesciej zbierac, nie > ? > naprawde myslisz, ze to jest ta kluczowa kwestia? ja bym jeszcze ponarzekal na > poczte polska, ktora moze nie dostarczyc pisma do CK na czas. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 01:57 nie, nie jestem. mysle jednak, ze i ty nie jestes. jestes teraz klasycznym polskim narzekaczem, ktory za chwile dojdzie do kroju czcionki, ktora wypisana jest ustawa. nawiasem mowiac, sadze, ze to ja mialem wiecej kontaktu z CK i przeroznymi innymi organami akademickimi niz ty. i z doswiadczenia wiem, ze akurat to nie CK stanowila jakikowliek problem. jesli jednak dziekanowie i cala reszta poslkich administratow nie potrafi wyciagna palca z dupy i sie wziac do roboty, no to trudno o to winic projekt ustawy. zwracam tez uwage, ze to wlasnei jest projekt, wiec zachecam cie do tego, zebys zwrocila uwage ministerstwu na kroj czcionki i inne wazne rzeczy, ktore juz zauwazylas w ustawie. mozesz tez dodac, ze wlasiciwie zadna ustawa (poza ta, kotra ty napiszesz) nie zdobedzie twojej aprobaty. moze to spoowodwac przerazenie i chaos w ministerstwie. a tak powaznie mowiac, to wydaje mi sie, ze po to jest ten projekt publikowany, zeby na niego reagowac. nie sadze, zeby pojedyncze osoby wiele uzyskaly, jednak po to sa te rady wydzialu (moze sie uda im zebrac) tudziez inne organizacje, zeby zareagowaly na ten projekt. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 02:18 Dala, sadzic to sobie mozesz, co ci sie zywnie podoba. Licytowac sie nie zamierzam. Jezeli chodzi o obieg dokumentow, podpis dziekana w razie potrzeby moge uzyskac w od reki (ok, w ciagu kilku godzin), podpis rektora zazwyczaj w ciagu kilku dni. Nie dlatego, ze mam jakies specjalne chody, ale dlatego, ze tak jest zorganizowany obieg dokumentow na uczelni. Byl kilka lat temu taki rektor, ktory podpisywal miesiacami, ale to juz przeszlosc. Jezeli decyzje gdzies utykaja, to wlasnie w sekretariatach przepastnych urzedow. Wtedy sie dzwoni i dostaje sie informacje, ze jeszcze niepodpisana, po kilku tygodniach dzwoni sie jeszcze raz i jest informacja, ze decyzja wlasnie czeka czeka na wyslanie. Po kolejnych kilku tygodniach dostaje sie decyzje, umowe, czy co tam jeszcze, w zaleznosci od urzedu. Wiem, ze masz doswiadczenie tak bogate jak sendi i pewnie rownie aktualne. Odpowiedz Link
chilly Re: Projekt ustawy 01.04.10, 08:04 Dala, Twoja wiara w moc konsultacji oraz funkcjonowanie Poczty Polskiej są porażające! Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 12:13 nie, nie sa, chilly, jednak narzekanie na to, ze ustawa wprowadza szybkosc dzialnia jest durne po prostu. chilly napisał: > Dala, Twoja wiara w moc konsultacji oraz funkcjonowanie Poczty Polskiej > są porażające! Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 12:10 chario, a co ma piernik do wiatraka? co z tego ze mozesz uzyskac podpis dziekana od reki? przeciez przed chwila narzekalas ze rady wydzialu sie odbywaja co 2 miesiace. to mzesz zdycduj sie na co narzekasz co? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 12:23 Dala, jak zwykle, wroc, przeczytaj jeszcze raz spokojnie i nie wmawiaj mi, ze mowie cos, czego nie mowie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 12:37 masz racje, sypie glowe popiolem i zaczynam sie zgadzac z toba: skrocenie procedury do 6 miesiecy jest skandalem miedzynarodowym! Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 13:26 No to zrobmy symulacje. Cytat„Art. 18a. 1. Postępowanie habilitacyjne wszczyna się na wniosek osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, skierowany wraz z autoreferatem do Centralnej Komisji. 2. We wniosku osoba ubiegająca się o nadanie stopnia doktora habilitowanego wskazuje jednostkę organizacyjną posiadającą uprawnienie do nadawania stopnia doktora habilitowanego, wybraną do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Datą wszczęcia postępowania jest dzień doręczenia wniosku Centralnej Komisji. 3. W przypadku, gdy rada jednostki organizacyjnej wskazanej przez wnioskodawcę w trybie ust. 1 i 2 nie wyrazi zgody na przeprowadzenie postępowania habilitacyjnego, postępowanie prowadzi jednostka organizacyjna posiadająca uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego wskazana przez Centralną Komisję. Zalozmy, ze 1 X do CK wplynal wniosek. Zalozmy, ze posiedzenia sekcji CK odbywaja sie w pierwszy wtorek miesiaca ( www.ck.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4&Itemid=23 ), a posiedzenia wybranej rady wydzialu odbywaja sie w drugi czwartek miesiaca. Cytat4. Centralna Komisja w terminie 7 dni dokonuje oceny formalnej wniosku. W przypadku uznania wniosku za niekompletny lub nieodpowiadający wymogom ustawy Centralna Komisja wzywa do jego uzupełnienia, wskazując sposób i wyznaczając termin uzupełnienia wniosku. 5. Centralna Komisja w terminie miesiąca od dnia otrzymania wniosku spełniającego wymagania formalne powołuje komisję habilitacyjną w celu przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Komisja składa się z: 1) czterech członków, w tym dwóch recenzentów o renomie międzynarodowej, wyznaczonych przez Centralną Komisję spoza jednostki, o której mowa w ust. 2 lub 3; 2) trzech członków o uznanej renomie międzynarodowej, w tym sekretarza i recenzenta, wyznaczonych przez jednostkę, o której mowa w ust. 2 lub 3. Nasz hipotetyczny wniosek wplynal 1 X, wiec do 8 X CK ma czas na sprawdzenie, czy wniosek jest poprawny formalnie. Zalozmy, ze wniosek jest poprawny formalnie. Poniewaz data wplyniecia wniosku jest data wszczecia postepowania, CK ma czas do 30 X na powolanie komisji habilitacyjnej. W tym czasie CK musi wystapic do wskazanej rady wydzialu z pytaniem o zgode na przeprowadzenie postepowania oraz prosba o wyznaczenie trzech czlonkow komisji. W najoptymalniejszym z przypadkow, szybciej naprawde sie nie da, 15 X pismo z CK trafia do dziekanatu. Ostatnie posiedzenie rady wydzialu bylo 14 X. W tej sytuacji dziekan zwoluje nadzwyczajne posiedzenie rady wydzialu na 21 X. 28 X, znowu szybciej sie nie da, pismo z rady wydzialu trafia do CK. Majac zgode wydzialu i trzech czlonkow komisji z wydzialu, CK moze wyznaczyc swoich czterech czlonkow. Najblizsze posiedzenie sekcji CK jest 9 XI. Zgodnie z ustawa CK ma czas na powolanie komisji do 30 X i w tej sytuacji przewodniczacy odpowiedniej sekcji CK powinien w ciagu dwoch dni zwolac nadzwyczajne posiedzenie sekcji. Oczywiscie przewodniczacy sekcji tego nie zrobi, poniewaz czlonkowie tej sekcji nie zdaza nawet w tak krotkim terminie zarezerwowac sobie hotelu w Warszawie, by nie wspomniec nawet o rzuceniu wszystkich innych zobowiazan po to tylko, aby na takie nadzwyczajne posiedzenie dojechac. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 13:54 a na dodatek moze miec po prostu PMSa i zwyczajnie sprawe olac, nie chario? chario, proponuje ustawowo zagwarantowac rezerwacje pokoi hotelowcyh w warszawie! Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 14:01 Poniewaz reforma ma nie generowac kosztow, proponuje kazdemu czlonkowi CK dac mieszkanie sluzbowe w Warszawie. Proponuje rowniez, w celu usprawnienia obiegu dokumentow, opracowac specjalny wzor priorytetowej koperty habilitacyjnej, zeby kazda sekretarka wiedziala, ze w srodku jest dokument najwyzszej wagi ustawowej. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 14:26 to juz jest jasne, potrzebujemy CKKPCK (centralna komisja kontroli pracy centralnej komisji). te przepisy sa do bani. ja to widze jako rytual przejscia, to jest celebracja przystapienia do aktu habilitacji. Odpowiedz Link
flamengista bicie piany 01.04.10, 07:31 Nie miałem wielkich oczekiwań w stosunku do Minister Kudryckiej. Uważałem, że jej projekt reformy jest powierzchowny, nie do końca przemyślany i niespójny. I w zasadzie taki jest. Więc trudno mieć pretensje;) Po pierwsze, zmiany są dość kosmetyczne. Jeśli chodzi o robienie habilitacji, to skrócenie długości umów adiunktów o rok nie jest rewolucją, podobnie jak zniesienie urlopu. To w sumie niewielkie, ale jednak niedogodności - pytanie tylko, po co się w ogóle znalazły w projekcie ustawy? Ktoś je musiał tam zapisać. Niby na plus ma działać dodatkowa procedura habilitacyjna, gdzie ocenia się dorobek a inicjatywa jest po stronie pracownika - ale dopiero w praniu dowiemy się, jak to będzie działać. Po drugie, zmiany przede wszystkim są korzystne dla uczelni prywatnych i to chyba wszystko tłumaczy. Samo wzmacnianie sektora prywatnego nie jest niczym nagannym. Zmiany o minimum kadrowym są wręcz korzystne, bo prywatnym uczelniom pozwolą - jeśli tylko te zechcą - na zatrudnienie młodych, zdolnych wykładowców zamiast być uzależnionym od samodzielnych, którzy i tak traktowali uczelnie prywatne jako dodatkową fuchę. Ale urlop habilitacyjny przysługiwał również na uczelniach prywatnych - płacenie komuś przez pół roku za "nic nie robienie" musiało widocznie bardzo im doskwierać. Po trzecie, istotę reformy stanowić będą dopiero rozporządzenia i tu można się spodziewać większych zmian. Myślę, że Pani Minister zabrakło odwagi. Widząc, jak wielki jest opór profesorów "rzuciła" kilka przepisów utrudniających awans (np. więcej doktorów do promowania), zachowując pozostałe. W rezultacie mamy właśnie projekt nielogiczny. Natomiast jak na razie udało jej się zachować elementy, które były dla jej grupy interesu priorytetowe, a więc kwestia minimum kadrowego. Moim zdaniem ta nowela ustawy niewiele zmieni. Naiwnie można było liczyć, że trochę wyprostuje nam ścieżki. Tak się nie stało, ale sytuacja dotychczasowa była na tyle trudna, że większość i tak sobie radzi. Pozostaje jednak kluczowy problem. Co innego "radzić sobie", a co innego uprawiać naukę na światowym poziomie. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że reforma zakończy się porażką jeśli chodzi o awans w rankingach polskich uczelni. Ale z tego Pani Minister nie będzie już rozliczana - efekty będzie widać po wyborach. Odpowiedz Link
chilly Re: bicie piany 01.04.10, 08:08 Zgoda, fla. Projekt ma spełnić jedno tylko zadanie: zabezpieczyć interesy uczelni prywatnych (w tym i szkółki Pani Minister). Gołym okiem widać, że w najbliższych latach zacznie brakować "samodzielnych" do wypełnienia minimów kadrowych znacznej części uczelni. Stad te przeliczniki: 1 hab = 2 dr, 1 dr - 2 mgr. A przy okazji - dwaj doktorzy dostana pensje jak 1 hab, a zrobią za to dwa razy więcej godzin. Odpowiedz Link
tocqueville Re: bicie piany 01.04.10, 08:51 w manii wietrzenia spisków na rzecz prytwanych uczelni nie dostrzegacie pozytywów takich zmian (1 hab=2 dr). Takim będzie m.in. ograniczenie problemu wieloetatowości. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: bicie piany 01.04.10, 09:03 wieloetatowosci habilitowanych. jak to sie ma do wieloetatowosci doktorow? Odpowiedz Link
donaldthedean Re: bicie piany 01.04.10, 09:17 Wieloetatowosc to wynik niskich pensji, a niskie pensje to wynik niskiej wydajnosci i jakosci pracy... Bez urynkowienia polskich wyzszych uczelni nie ma bowiem co liczyc na ich radykalne uzdrowienie... Odpowiedz Link
tocqueville Re: bicie piany 01.04.10, 10:34 a ilu znasz doktorów na dwóch etatach? do tej pory wieloetatowość była pochodną zapotrzebowania na habilitowanych - ze względu na ich małą liczbę byli atrakcyjni dla uczelni (minima). Teraz kiedy o wiele łatwiej ich zastąpić doktorami popyt na nich spadnie. podaż doktorów jest zdecydowanie większa. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: bicie piany 01.04.10, 10:37 w mojej specjalizacji, gdyby kazdy dr mial etat i tylko etat, to nie mialbym problemow z praca. Odpowiedz Link
ford.ka Re: bicie piany 01.04.10, 10:56 W mojej specjalności jest tak mało habilitowanych, że każdy doktor, który chce, ma drugi etat. Wolny habilitowany to zjawisko nieznane w przyrodzie. Odpowiedz Link
flamengista ja znam sporo 01.04.10, 11:00 Ale ich 2 etat to wynik powiązań towarzyskich i spuścizna minionego okresu (boomu edukacyjnego). Wtedy nie było problemu z zahaczeniem się na uczelni prywatnej, u kolegi z katedry. Teraz i dla nich nadejdą ciężkie czasy. Bo szukać się będzie oszczędności, równocześnie wymagając większej produktywności. Nawet na państwowych zacznie się rozliczanie z wyników pracy... To akurat dobrze, ale niekoniecznie stanie się tak dzięki ustawie. To najwyżej kolejny kamyczek, który może ruszyć lawinę. Odpowiedz Link
flamengista przecież piszę, że to są dobre zmiany 01.04.10, 10:26 Choć podyktowane ewidentnie interesem uczelni prywatnych. Przede wszystkim to prywatne będą miały możliwość (czy z tego skorzystają, to już inna strona) egzekwowania solidnej pracy również od samodzielnych. Wreszcie samodzielni przestaną dyktować warunki. W naukach społecznych wypromowano ostatnio stosunkowo dużo doktorów (pytanie, czy dobrych - ale to inny problem), więc szkoły prywatne mają w kim wybierać. Oczywiście to od uczelni prywatnych zależy, czy zastosują selekcję negatywną (im taniej, tym lepiej) czy pozytywną (zatrudniamy możliwie najlepszych). Ale mają teraz dodatkowe możliwości. Jest więc szansa, że rektorzy tych uczelni prywatnych którzy chcą poprawy jakości dydaktyki wreszcie wprowadzą zmiany. Zwolni się figurantów, da się etaty realnie zaangażowanym w pracę dydaktyczną. Wieloetatowości to znacząco nie ograniczy, wieloetatowość ograniczy przede wszystkim niż. Ale podkreślam, to akurat jedna z nielicznych zmian która mi się podoba. Odpowiedz Link
donaldthedean Re: przecież piszę, że to są dobre zmiany 01.04.10, 10:31 OK! Ale mam pytanie: jakie miejsca zajmuja polskie wyzsze uczelnie w swiatowych rankingach? Czy polskich podatnikow stac jest na finansowanie uczelni, ktore z definicji beda dawac substandardowa edukacje? Czy nie lepiej byloby zamknac wszystkie PANSTWOWE uniwerytety i politechniki w miastach ponizej 250 tysiecy ludnosci (Poza Torunskim, ktory ma wilenskie tradycje) a za zaoszczedzone pieniadze wzmocnic najsilniejsze polskie osrodki akademickie, a wiec Warszawe, Krakow, Poznan, Wroclaw, Lodz, Gdansk, Katowice, Szczecin, Lublin i Torun? Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: Projekt ustawy 01.04.10, 02:10 Na Boga - po co tyle biurokracji, punktow, przepisow? Mysle, by czas najwyzszy zniesc te wszystkie tytuly i pozostawic jedynie stanowiska zalezne od poszczegolnych wydzialow. W USA to jakos pracuje. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 02:17 ale to jest sredni argument, ze w USA pracuje nie? rowniez dobrze mozna by powiedziec, ze nalezaloby 20 proc. ludnosci pozbawic ubezpieczenia medycznego, bo w USA to jakos pracuje (no, powiedzmy, pracowalo). no to w USA pracuje, a w Polsce moze byc inaczej, podobnie jak w UK, czy w Szwajcarii. chodzi raczej o to, zeby system, ktory jest w Polsce dzialal sprawnie i rzetelnie. i jak juz to osiagniemy (co zajmie nam pokolenie), mozemy sie zaczac zastanawiac nad jego usprawnieniem. powtarzam: niech bedzie dowolny system byleby dzialal sprawnie i byl sotsowany rzetelnie. dr_pitcher napisał: > Na Boga - po co tyle biurokracji, punktow, przepisow? > Mysle, by czas najwyzszy zniesc te wszystkie tytuly i pozostawic jedynie > stanowiska zalezne od poszczegolnych wydzialow. W USA to jakos pracuje. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: Projekt ustawy 01.04.10, 15:19 > ale to jest sredni argument, ze w USA pracuje nie? rowniez dobrze mozna by > powiedziec, ze nalezaloby 20 proc. ludnosci pozbawic ubezpieczenia medycznego, > bo w USA to jakos pracuje (no, powiedzmy, pracowalo). to jeszcze slabszy argument. Po pierwsze, system ubezpieczenia medycznego w USA nie pracuje. Po drugie, system obwarowany tyloma przepisami nie ma szans pracowac. Po trzecie, to co moze pracowac dla np. UJ czy UW nie koniecznie bedzie optymalne dla Wyzszej Szkoly Ekonomicznej w Koziej Wolce. Dajmy szanse uczelniom decydowania, jak maja sie zarzadzac. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 17:05 wiesz co, moze pracuje, moze nie, sadzac po opozycji wobec zmian, macie najlepszy system ubezpieczen medycznych na swiecie. tak czy owak, nie ma sensu porownywac systemu USA z systemem nauki w Polsce. chocby dlatego, ze USA jest duzo bardziej otwarty na ludzie przyjezdzajacych z zewnatrz. Polska przede wszystkim opiera sie na ludziach wychowanych w Polsce. moze sie nam to podobac, moze nie, jednak to jest fakt i to sie nie ma szans zmeinic w jakimkowliek systemowym stopniu w ciagu ww przewidywalnej przyszlsoci. i to nie dlatego, ze polska jest taka be, ale dlatego, ze znajomosc jezyka polskiego wsrod swiatowych uczonych jest raczej niepowszechna. jest to dla mnie tzw. oczywista oczywistosc i wlasnie dlatego porownanie USA i PL po prostu nie ma sensu. co do przepisow, to teoretycznie ja sie zgadzam, w praktyce raczej nie. ja od dluzszego czasu jestem zdania ze w PL nalezy zaostrzyc system kontroli (co nie jest rownoznaczne z systemem przepisow), bo to by wymusic zachowania preferowane. obserwajca polskiej sceny naukowej (chario mi powie zaraz ze ja sie w ogole nie znam) wskazuje dla mnie, ze pozostawienie polskich uczonych bez kontroli spowoduje zwiekszenie zachowan niepreferowanych. kiedy patrze na to, co robi ministerstwo, to widze to tak: a. ich dzialania sa oparte na przekonaniu, ze im wieksza kontrola przpisami, tym latwiej wymusic zachowania preferowane. to jest iluzja i wprowadzanie np. koniecznosci odbycie stazow naukowych (ktore oczywiscie chario przeczytala jako staze habilitacyjne) do uzyskania profesury jest bzdura na kolkach. b. wprowadzanie dzialan pozorowanych - typu do profesury potrzeba teraz 3 dokotrantow. to ma niby zwiekszyc jakosc profsur? jakim cudem? raczej obnizy to jakosc dokotratow. c. niechec do wprowadzenia bardzo silnych, nieuchronnych i niezaleznych procdur kontrolnych nadzroujacych jakosc np. nadawanych stopni. bowiem sam przepisy nie sa w rzeczywitsoci problemem. problemem jest ich nieprzestrzeganie. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Projekt ustawy 01.04.10, 17:20 myślę, że przede wszystkim potrzebny jest prosty jak drut system motywacyjny (czy niedemotywacyjny) - pracujesz dobrze, masz dobre warunki i dobrą płacę, nie? to się zastanowimy, może gdzieś się przydasz, a jeśli nie - wylot. Dopóki tego nie będzie, żaden kij nic nie zdziała. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 17:49 tak. mozna sie zastanawiac jak ten ssystem ma wygladac, ale dopoki bedzmmey chowac i hodowac miernoty, zadna ustawa nie pomoze. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: Projekt ustawy 01.04.10, 18:00 Po pierwsze - nie jestem w USA. Pod drugie - nie chodzi o otwartosc na ludzi z zewnatrz a o elastycznosc przepisow. Te winne byc ustalana na poziomie uczeln (czy nawet wydzialu), ktore powinno jedynie rozdzielac pieniadze i akredytowac programy Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 18:14 to nie jest kwestia 'otwartosci', to jest kwestia systemu ktory musi sobie radzic z przyjeciem calej masy ludzi wyksztalcownych w roznych systemach. nasz nie musi i nie moze. Odpowiedz Link
chilly Re: Projekt ustawy 01.04.10, 18:59 System amerykański jest bardzo otwarty - nawet na polskiego magistra: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7726545,Napieralski_jedz ie_w_trzytygodniowa_podroz_po_USA_.html A poza tym - zgadzam się z adeptem. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: Projekt ustawy 01.04.10, 19:59 dala.tata napisał: > to nie jest kwestia 'otwartosci', to jest kwestia systemu ktory musi sobie > radzic z przyjeciem calej masy ludzi wyksztalcownych w roznych systemach. nasz > nie musi i nie moze. > Zaden kraj nie ma takiego systemu. Mowilem tylko o tym, ze im prostsze rozwiazania tym lepsze. Ustawy odgorne niczego nie zalatwia. Odpowiedz Link
chilly Re: Projekt ustawy 02.04.10, 00:08 Jak to? Ustawa załatwia narastający problem szkoły Pani Minister i innych szkól niepublicznych. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 19:15 dala.tata napisał: > a. ich dzialania sa oparte na przekonaniu, ze im wieksza kontrola przpisami, tym > latwiej wymusic zachowania preferowane. to jest iluzja Zgadzam sie w zupelnosci. Ciesze sie, dala, ze zaczynasz mowic do rzeczy. > b. wprowadzanie dzialan pozorowanych - Caly projekt ustawy sprowadza sie do dzialan pozorowanych. Nie ma w proponowanej nowelizacji rozprawy habilitacyjnej - teraz rozprawa bedzie sie nazywala "osiagniecie". Poza tym nic istotnego sie nie zmienia. Cala ta ustawa to przemalowanie fasady z koloru niebieskiego na rozowy. > c. niechec do wprowadzenia bardzo silnych, nieuchronnych i niezaleznych procdur > kontrolnych nadzroujacych jakosc np. nadawanych stopni. W jaki sposob chcesz wprowadzic takie procedury? Bedziesz podwazal zasadnosc recenzji w przewodach? Polska nauka jest nauka prowincjonalna i cierpi na caly syndrom bolaczek typowych dla naukowej prowincji. Czytam sobie o pracach doktorskich ludzi, ktorzy dostali stypendia FNP. Prace ciekawe, ale takie troche jak zwykle pod wzgledem tematyki i metodologii. Mnie oceniaja za to, co nowego wnosze do dyscypliny, jakie problemy rozwiazuje, ale w Polsce to sie zupelnie nie liczy. Przebicie sie w Polsce z calkowicie nowa tematyka to droga przez meke. Ludzie ode mnie z instytutu zdobywaja granty, prestizowe stypendia, wygrywaja miedzynarodowe konkursy. Na stypendium FNP od poczatku jej istnienia zalapala sie chyba jedna osoba. Kompetencje ich recenzentow tez podwazysz? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 20:08 bardzo prosze, nie zgadzaj sie ze mna. to mnie martwi! nie, nie caly projekt sprowadza sie do dzialan pozorowanych. zdefiniuj 'istotne', dobrze? bo ja nie wiem czy zmeinia istntne czy nie. sa tam rzeczy ktore mi sie podobaja, sa rzeczy ktore mi sie nie podobaja. i tyle. problem jednak nie w tym, co tam jest, tylko w tym, co jest mozliwe w Polsce. chario, ppowiem ci cos w tajemnicy. moj doktorat jest druga ksiazka po polsku w dziedzine (pierwsza oparta na badaniach; tematycznie jest pierwsza w Polsce), moja habilitacja jest, z tego co wiem, jedyna ksiazka na dany temat. i jakos sobie dalem rady. prosze, zdejmij sie z siebie oponcze meczennika, zejdz z krzyza. opublikuj w paru topowych czasopismach i nawet w Polsce cie zauwaza, bo na swiecie to przeciez pikus. co do procedur, to ja o tym pisalem wielokrotnie. mozna odbierac uprawnienia promotrskie i recenzenckie - publicznie, mozna szybciej odbierac uprawnienia do nadanwania doktoratow, habilitacji. szybko. od razu. tylko trzeba tego chciec. a tego nikt w Polsce nie chce. lepiej sie skupiac na tym ze trzeba sie przebijac, ze 6 miesiecy na hbailitacje to za krotko bo rada wydzialuy jest w trzeci czwartek miesiaca. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 20:24 dala.tata napisał: > sa tam rzeczy > ktore mi sie podobaja, Tak, wiem, np. slup ogloszeniowy. Oprocz slupa ma byc jeszcze centralna ewidencja pracownikow naukowych i centralna ewidencja studentow. > moja habilitacja jest, z tego co wiem, jedyna ksiazka na dany temat. i jakos > sobie dalem rady. Tak, opowiadales, jak ci dali popalic na kolokwium. > co do procedur, to ja o tym pisalem wielokrotnie. mozna odbierac uprawnienia > promotrskie Za co? Za to, ze pan profesor nie zna innej metodologii niz ta, ktora sie stosowalo pol wieku temu? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 20:29 a co ma kolokwium z tematem pracy? bo to ze mnie przeczlgali na kolokwium nie mialo nic wspolnego z tematem pracy. wiec zdecyduj sie chario, czy narzekasz na nowe tematy, czy moze na to, ze kolokwium jest kretynskim wymyslem. bo z tym drugim to ja sie zgadzam, co mowie od lat. za nierztelnosc chario. a to ze pani profesor nie zna twojej ultranowoczesnej metodologii, to z tym musisz zyc. jak cala reszta swiata, gdzie takie rzeczy sie zdarzaja. moge ci jednak poradzic: skoro wiesz ze bedziesz miec takich czytenlnikow, mozesz sprowac napisac tak, zeby zrozumieli. co wiecej, teraz mozesz miec recenzentow tylko z zagranamicy - wiec wyluzuj! Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 20:51 dala.tata napisał: > za nierztelnosc chario. a to ze pani profesor nie zna twojej ultranowoczesnej > metodologii, to z tym musisz zyc. Dala, daruj sobie wycieczki osobiste. Ja nie mam promotora (tak, o promotorach rozmawialismy, na wypadek, jakbys zapomnial) i juz nigdy nie bede miec. > moge ci jednak poradzic: Twoje rady nie sa mi do niczego potrzebne, wiec swoja troske o moja kariere zawodowa schowaj sobie do kieszeni. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 22:27 to nie sa wycieczki osobiste. co prawda mnie troche irytuje twoje przestawianie sie jako tej ultranowoczesnej, za ktora polscy profesorowie nie nadazaja, ale pies cie tracal. chario, na calym swiecie ludzie zyja z recenzentami, ktorzy sie nie znaja. naprawde. mam kilkanascie opowiesci na ten temat. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 22:41 dala.tata napisał: > to nie sa wycieczki osobiste. co prawda mnie troche irytuje twoje przestawianie > sie jako tej ultranowoczesnej, za ktora polscy profesorowie nie nadazaja, ??????????? Wiec zezwalanie doktorantowi na to, by w warstwie teoretycznej opieral prace na klasyku z 1953 jest norma, a ja nadmiernie i niepotrzebnie wyrywam do przodu. Ok, niech bedzie i tak. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 22:45 chario, ja mysle, ze jest jeszcze cala wielka przestrzen pomiedzy twa ultranowoczesnoscia a klasykiem z 1953 r. i bardzo watpie, ze to jedyny wybor, ktory stoi przed doktorantem. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 23:03 Dala, ja mam wielki problem z nadazeniem za tym, o czym ty mowisz i mysle, ze jest wielka przestrzen miedzy tym, o czym ja mowie, a tym, o czym ty chcesz koniecznie rozmawiac. Wybacz, ale twoich mysli nie lapie w ogole. dala.tata napisał: > chario, ja mysle, ze jest jeszcze cala wielka przestrzen pomiedzy twa > ultranowoczesnoscia a klasykiem z 1953 r. i bardzo watpie, ze to jedyny wybor, > ktory stoi przed doktorantem. > Odpowiedz Link
dala.tata Re: Projekt ustawy 01.04.10, 23:13 a ja mysle ze nie. napisalas bowiem to: Wiec zezwalanie doktorantowi na to, by w warstwie teoretycznej opieral prace na klasyku z 1953 jest norma, a ja nadmiernie i niepotrzebnie wyrywam do przodu. Ok, niech bedzie i tak. a ja mowie na to, ze konstruowanie opozycji miedzy twoim wyrywaniem sie do przodu a stosowaniem klasykow z 1953 r jest wielka sciema. moge sprowbowac to jeszcze jasniej wyrazic, ale pewnie nie ma takiej potrzeby. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 23:31 Nie, nie mowimy o "stosowaniu" klasykow sprzed pol wieku. Mowimy o oparciu calej koncepcji teoretycznej pracy na publikacji z 1953 roku. Klasycy bywaja rozni. Ten akurat zaplodnil wiele dziedzin badan, ale w kazdej z tych dziedzin jego propozycje przez minione polwiecze ulegly znacznym modyfikacjom. Stosowanie zywcem jego propozycji dzisiaj to zanegowanie calego polwiecza badan, albo po prostu ignorancja i poowazne braki literaturowe. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Projekt ustawy 01.04.10, 02:24 To bedzie najdluzsza ustawa o szkolnictwie wyzszym w historii. Szczytem legislacyjnego absurdu jest zapis ustawowy, ze wszyscy studenci maja sie uczyc jezyka obcego na poziomie B2. dr_pitcher napisał: > Na Boga - po co tyle biurokracji, punktow, przepisow? > Mysle, by czas najwyzszy zniesc te wszystkie tytuly i pozostawic jedynie > stanowiska zalezne od poszczegolnych wydzialow. W USA to jakos pracuje. Odpowiedz Link
chilly A propos zarobków 01.04.10, 15:50 Cytuję: "w art. 151: a) w ust. 1 w pkt 1 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie: „wysokość minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego w odniesieniu do poszczególnych stanowisk oraz wysokość i warunki przyznawania innych składników wynagrodzenia tak, aby wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w uczelni publicznej, w poszczególnych grupach pracowników w relacji do kwoty bazowej określanej w ustawie budŜetowej dla pracowników wymienionych w art. 5 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budŜetowej oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 110, poz. 1255, z późn. zm.11)) nie była niŜsza:”, b) ust. 8 otrzymuje brzmienie: „8. Senat uczelni moŜe przeznaczyć dodatkowe środki na zwiększenie wynagrodzeń, jeŜeli uczelnia posiada na ten cel środki pochodzące z innych źródeł niŜ określone w art. 94 ust. 1. Zasady podziału tych środków są ustalane z zachowaniem uprawnień związków zawodowych”. I to wszystko w tej kwestii? To nas ma przybliżyć do zarobków jeśli już nie prezesów, to choćby działaczy związkowych? wyborcza.biz/biznes/1,100896,7723718,Coraz_tlustsze_pensje_zwi azkowcow_w_Polskiej_Miedzi.html Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: A propos zarobków 01.04.10, 16:03 zacząłbym od tego, że już obecny punkt ustawy nie jest realizowany, nasze pensje zdaje się (w relacji do kwoty bazowej) powinny być o 1/3 większe. Odpowiedz Link
chilly Re: A propos zarobków 01.04.10, 19:05 Ale jak to sie dzieje, ze na polskich uczelniach pracuja jescze jacys informatycy? gazetapraca.pl/gazetapraca/1,103345,7721498,Zarobki_w_dzialach _IT_w_2009_roku.html A przy okazji pytanie - czy ktoś doczytał do końca, jak to jest z tym ośmioletnim okresem na zrobienie doktoratu/habilitacji? czy licznik zacznie stukać zatrudnianym po wejściu w życie ustawy, czy obejmie także już zatrudnionych. Bo przecież w statutach niektórych uczelni zapisano np. 20-25 lat od doktoratu na zrobienie habilitacji. Z drugiej jednak strony, prawo nie powinno działać wstecz. Choć z ustawy wynika że może: haby zatrudnione droga mianowania na stanowiskach profesorów dostana do podpisu nowa umowę o zatrudnieniu (mianowani maja być tylko tytularni-rytualni). Odpowiedz Link
pfg Re: A propos zarobków 02.04.10, 01:29 chilly napisał: > haby zatrudnione droga mianowania na > stanowiskach profesorów dostana do podpisu nowa umowę o > zatrudnieniu > (mianowani maja być tylko tytularni-rytualni). Nie, przepisy przejściowe mówią, że profesorowie podwórkowi (bez tytułu) zachowają mianowanie; *nowe* mianowania będą mogli dostawać tylko profesorowie z tytułem. Mianowanie stracą adiunkci, habilitowani i nie. Odpowiedz Link