Dodaj do ulubionych

Bo matematyka piekna jest!

12.07.10, 11:34
tu link to artykulu, ktory jest dla mnie
kwintesencja polskiego podejscia do nauki matematyki. Uczymy, bo jest piekna,
a zeby na pewno wszyscy wiedzieli ze jest piekna, uwalimy co piatego
maturzyste. wlasciwie, to mozna by uwalic 50 proc. zeby juz na pewno wszyscy
wiedzieli i byli przekonani do glebi o pieknie matematyki.

dlaczego wato sie uczyc matematyki? oto odpowiedz profsora:

Są dwa powody. Pierwszy - bo matematyka, fizyka, nauki ścisłe są piękne.
Można mieć niesamowitą przyjemność z tego, że człowiek coś zrozumie. To jest
największa przyjemność, jaką znam w życiu, a naprawdę trochę się znam na
przyjemnościac


to jest tak glupia odpowiedz, ze profesorowi powiedzialbym: get a life, man!
get a life!

z satysfakcja notuje rioposte dla profesora, ktory za morde trzymajac chce
przekonywac o pieknie matematyki. duzo sensowniejsze i blizsze mojemu jest to
stanowisko.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:04
      Cytatpowinniśmy odrzucić pojęcie matury zdanej lub oblanej. Uczeń przystępuje
      do egzaminu zewnętrznego, który sprawdza stan jego wiedzy, i otrzymuje wynik
      będący dla komisji rekrutacyjnych wyższych uczelni informacją, jakie kierunki
      może studiować.


      Pan profesor chce powrotu giertychowskiej matury?
      • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:18
        coś na kształt poprawności pedagogicznej...
    • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:12
      Heh, Jerzego Marcinkowskiego poznałem osobiście i chyba go nie lubię, ale to nie jest głupi facet. Pod poniższym cytatem chętnie się podpisuję:

      Są dwa powody. Pierwszy - bo matematyka, fizyka, nauki ścisłe są piękne. Można mieć niesamowitą przyjemność z tego, że człowiek coś zrozumie. To jest największa przyjemność, jaką znam w życiu, a naprawdę trochę się znam na przyjemnościac

      I jeszcze, dala, dołożę od siebie wpis sprzed dwóch miesięcy.
      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:42
        fajnie ze sie podpisujesz, na nadal uwazam, ze jest to wyjatkowo durny powod,
        zeby uczyc matematyki. uczenie 'bo jest piekna' jest uczeniem Slowackiego 'bo
        wielkim poeta byl'. proponowalbym zatem wprowadzenie do szkol prede wszystkim
        nauczanie sztuki - wszak obcowanie ze sztuka....podejrzewam, ze wielu by
        powiedzialo, ze powinnismy uczyc teologii, wszak obcowanie z Bogiem....nie
        mowiac juz o pieknie ludzkiego ciala (wf), pieknie kreatywnosci (zajecia
        prakt-techn), pomocy innym (PO) itd itd.

        moje piekno, to nie twoje piekno i na odwrot. i pewnie cos nie tak ze mna (bo
        przeciez nie z nauczycielem), ze mnie ta przyjemnosc z obcowania z matematyka
        nie byla dana. i mysle sobie, ze bardzo zle jest ludzi zmuszac do tego, zeby
        'odczuwali piekno'.
        • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:55
          dala.tata napisał:

          > mnie ta przyjemnosc z obcowania z matematyka
          > nie byla dana.

          Dala, ja ci współczuję, jak zresztą całej masie absolwentów polskich szkół,
          gdzie matematyka i przedmioty ścisłe są nauczane w sposób wołający o pomstę do
          nieba. Ale ten sam argument mozna zastosowac do wszystkich przedmiotów
          szkolnych: Po co uczyć literatury, poezji, skoro a) nie jest to potrzebne ze
          względów "życiowych", ponadto zaś b) wielu osób poezja nie zachwyca? Po co uczyć
          historii, skoro a) j.w., b) tylko wąska grupa osób potrafi odczuć fascynację
          analizując proces historyczny? I tak dalej. Wydaje mi się, że Marcinkowski
          chciał powiedzieć coś takiego: główną motywacją do nauki matematyki nie powinny
          być domniemane względy utylitarne, ale wewnętrzne piekno matematyki oraz to, że
          matematyka może/powinna uczyć precyzji myślenia. Korzyści, jakie z matematyki
          płyną (a płyną głębokie) są, z tego punktu widzenia, drugoplanowe. Niewątpliwie
          można się z tym nie zgadzać, ale nie jest to jakaś piramidalna bzdura.
          • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:37
            to ja tego, szczerze ppowiedziawszy, nie widze. albo inaczej, j anei mam w sobie
            tyle wewnetrznego piekna i dobra co ty, zeby to dostrzec. jak dla mnie ten facet
            mowi najpierw, ze dobrze by bylo uwalic wiecej, zeby by na pewno nikomu sie nie
            wydawalo,kto tu rzadzi. zwroc uwage, nie mamy oblac, bo dzieci nie wiedza, mamy
            oblac, ku:

            Tworzeniu motywacji do nauki. Nie każdy musi mieć maturę. Studentów i tak
            jest za dużo. Dlatego poziom zdawalności powinien być taki, aby matura była
            możliwie najsilniejszym bodźcem do nauki


            to jest matematyka przez strach.

            co do piekna matematyki i doswiadczen, mam to w domu. moj syn wczoraj przyszedl
            do mnie powiedziec, ze wlasnie przeprowadzil jakis dowod, ktory 300 lat tmeu
            przeprowadzil Newton (z kims) i jemu to naprawde zrobilo. a mnie razem z nim.

            i ja jestem w pelni za tym, naprawde jestem, zbey uczyc, dlatego, ze warto
            uczyc, bo jest pieknie, fajnie, cudnie. ale jesli tak, to nie zmuszajmy ludzi do
            tego piekna. pozwolmy tym, ktorzy go doswiadczaja, eksloporowac je na potege, a
            tym kotrzy wola poezje pozwolmy sie nauczyc rachowac. ja sie zgadzam z
            Pacholskim - podejrzewam ze polowa Polakow ma problemy z procentami. Gdyby tak
            polscy matematycy nauczyli ludzi arytmetyki, to byloby cud boski i babelki. te
            bableki, to jakby o logartymach przestali pieprzyc dal kazdego obywatela.
            • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:48
              Przeciez on mowi, ze nie chce logarytmow dla kazdego obywatela, ani nie chce
              ksztalcic maturzystow na artylerzystow.

              Nie wydaje mi sie, aby 85-procentowa zdawalnosc przy 30-procentowym progu miala
              cokolwiek wspolnego ze straszeniem. Maja byc same procenty i pola powierzchni na
              maturze?
              • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:59
                chario, ja mysle ze zdac powinno tylo, ile napisalo dobrze test. jakikowliek
                'target' niezdawania jest nie tylko bzdura, ale wlasnie jest straszeniem.

                tak, ja mysle, ze matura z matematyki (jesli ma byc obowiazkowa, bo ja uwazam,
                ze nie powinna byc), powinna zawierac glownie matematyke przydatna w codziennym
                zyciu przeceitnego czlowieka. mozna sie oczywiscie spierac co to to jest
                matematyka przydatna w zyciu codziennym, jednak to wlasnie powinna byc zasada.

                gdyby matematyka nie byla obowiazkowa, sprawa bylaby zupelnie inna i poprzeczka
                musialaby powindowac do gory.

                chcialbym tylko zauwazyc, ze w drugim najlepszym ze swiatow, nie ma zadnych
                przedmiotow obowiazkowych na maturze i, choc ciezko nam, zyjemy. a nasza nauka
                ciagle jest o lata swietlne lepsza od tej, ktora podparta jest obowiazkowa
                matura z matematyki i, koniecznie, z polskiego.
                • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 14:11
                  Co do targetow, to niezupelnie sie z toba zgodze. Bywalo juz tak, ze egzamin
                  maturalny z jezyka obcego zdalo 97-98% maturzystow. Widzisz te oszalamiajaca
                  znajomosc jezykow u polskiej mlodziezy?

                  A co w takim razie powinno byc na obowiazkowej maturze z polskiego, zeby bylo
                  przydatne w zyciu przecietnego czlowieka?
                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 14:18
                    no coz, byc moze test byl za latwy, ale to jest zupelnie inny problem. nie moze
                    byc targetu na niezdanie.

                    jestem przeciwny obowiazkowej maturze z jezyka polskiego, wiec pytaj tych,
                    ktorzy uwazaja, ze matura z polskiego jest kluczowa dla przyszlego zycia
                    sprzedawcy, mechanika, czy inzyniera. ja tak nie uwazam. nie mam zielonego
                    pojecia, co powinno byc na obowiazkowej maturze z poslkeigo.

                    ale jesli juz mialbym sie wypowiadiec, to poweidzialbym ze matura pownna
                    wspierac obywateli. a zatem uczen powinien umiec napisac podanie, list, byc moze
                    recenzje i cos t.p.
                    • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 19:56
                      dala.tata napisał:
                      > jestem przeciwny obowiazkowej maturze z jezyka polskiego

                      Nie spodziewałam się, że ktoś to kiedyś napisze,
                      że w ogóle można tak pomyśleć.

                      A myślę podobnie, tymbardziej, że dla mnie ta matura to bardziej
                      z historii literatury j.polskiego niż z j. polskiego.
                      Matura z wprost j.polskiego a nie z historii literatury
                      j.polskiego to co innego ...za czymś takim byłabym jak najbardziej.

                      Już jako Polka bardziej przydatna widzi mi się przymusowa matura
                      z historii Polski, bo to wydaje mi się większy wstyd nie wiedzieć,
                      kiedy np. Polska odzyskała niepodległość niż nie wiedzieć o co
                      któremu poecie chodziło.




                      • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 20:55
                        tym bardziej ;-) i parę drobniejszych wpadek ;-)

                        a co do sedna, obawiam się, że nasze wszystkie tu pretensje odnoszą się bardziej
                        do sposobu nauczania matematyki, j.polskiego (i historii też) niż do tego, co
                        nam mogą dać te przedmioty sensownie nauczane... jeśli chodzi o j.polski, to
                        mnie by się marzyło, by ludzie uczyli się czytać, pisać i mówić. I to byłby
                        sukces, i duży pożytek..., rzeczywiście, anachroniczny kanon (i tak już nie
                        całych tekstów, ale fragmentów) plus anachroniczny model nauczania
                        (anachronicznie pojmowane wartości i ciągły prymat naiwnego biografizmu) jest
                        koszmarem zniechęcającym tylko.

                        PS

                        jednak nie dyskredytowałbym tego, o co chodziło poetom, zwłaszcza w kontekście
                        historii ;-) choćby dlatego, że trwają wizje, a nie fakty...
                        • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 21:01
                          aaa, natomiast przy tych wszystkich rozważaniach na temat tego, co powinno być
                          na maturze lub nie... to myślę, że albo przyjmujemy jakiś stały kanon, którego
                          nie kwestionujemy (taki średni - i matematyka, i j.polski), albo odrzucamy
                          maturę ogólnie, bo w istocie krytykujecie tu przymus wiedzy..., nic innego, bo
                          jednak, z całym szacunkiem, stwierdzenia typu 'mnie', 'ja' świadczą tylko o
                          osobistych przygodach z danym przedmiotem i konsekwencjach tych przygód, a nie o
                          czymś, co mogłoby być podstawą jakichś sensownych uporządkowań systemowych. Ja
                          zresztą byłbym za tym - usuńmy egzamin maturalny, przywróćmy egzamin na studia,
                          maturę ewentualnie można zostawić tym, którzy chcą na niej poprzestać, a więc za
                          każdym razem mamy wolną decyzję delikwenta, co chce robić
                          • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 21:20
                            istnienie kanonu nie zaklada egzaminowania go. wiekszosc z nas zogdzilaby sie,
                            ze jest 'jakis' kanon wiedzy historycznej. jednak nikomu nie przychodzi do glowy
                            robic obowiazkowej matury z historii. przymus wiedzy i przymus egzaminowania
                            wiedzy to dwa rozne przymusy.

                            pomysl egzaminu na studia zamiast matury jest niezly, tyle ze pewnie jest jakas
                            czesc ludzi, ktorzy chca sie tylko legitymowac matura.
                            • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 21:32
                              wiesz, ja byłbym za tym, nie lubię egzaminować..., ale w takim razie rezygnujemy
                              ze wszystkich egzaminów, bo dlaczego jedne tak, a inne nie... rezygnujemy z nich
                              na każdym etapie kształcenia, bo dlaczego na jednym tak, na innym nie...

                              i potem masz lekarza bez egzaminów...

                              nie demonizowałbym jednak egzaminów... to taki trochę rytuał (może nawet
                              bardziej rytuał niż coś, co daje patent na wiedzę, większości i tak uczysz się
                              później), bardziej o charakterze kulturowym, społecznym itd. niż merytorycznym,
                              po prostu wkraczamy w kolejne kręgi - ludzi, którzy znają ortografię, potrafią
                              napisać wypowiedź dłuższą i skomponowaną ze zdań złożonych, rozumieją wypowiedź
                              o charakterze alegorycznym itp, itd...

                              no i proponowałem, by ci, którzy chcą maturę, mieli ją
                              • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:15
                                neispecjalnie widze logiki tego co mowisz - nie ma to nic wspolnego z tym, co ja
                                powiedzialem. i niespejalnie widze sensownosc rezygnowania z egzaminow. co ma
                                matura do lekarza bez egzaminow nie wiem zupelnie.

                                ja tylko mowie, ze uczen powienien miec wybor, do jakich egzaminow podchodzi.
                                • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:27
                                  ok, no to w takim razie powinien mieć całe życie taką możliwość... inaczej nie
                                  jesteś w stanie uzasadnić tego stanowiska, pozostaje nam więc lekarz bez
                                  egzaminu z czegoś tam... bo może wybrać
                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:42
                                    Mnie zupelnie nie przeszkadza lekarz bez egzaminu maturalnego z historii.
                                    szczerze powiedziawszy, nie przeszkadza mi lekarz bez matury, szczegolnie jesli
                                    dobrze LEP zdal. matura lekarzowi jest ptrzebn do tego, zeby sie na studia
                                    medyczne dostac. no i dlatego bedzie zdawal biologie, fizyke, chemie, czy czego
                                    tam wymagaja na akademiach medycznych.

                                    adept44_ltd napisał:

                                    > ok, no to w takim razie powinien mieć całe życie taką możliwość... inaczej nie
                                    > jesteś w stanie uzasadnić tego stanowiska, pozostaje nam więc lekarz bez
                                    > egzaminu z czegoś tam... bo może wybrać
                                    >
                                    >
                                    • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:03
                                      to może tak?

                                      sprowadzasz egzamin do tego, co chce co chce jednostka, a istotą egzaminu jest
                                      coś zupełnie innego...
                                      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:17
                                        adepcie, to uswiadom mnie co jest istota egzaminu.

                                        mnie sie zawsze wydawalo, ze istota egzaminu jest sprawdzenie pewnego zakresu
                                        wiedzy. jesli tak nie jest i istota egzaminu jest rowniez zmuszanie ludzi do
                                        jego zdawania, to musze przyznac, ze zdawalem pare nieegzaminow, ktore jednak
                                        udawaly egzaminy, albo, co rowniez mozliwe, ja nie wiedzialem, ze to, co zdaje,
                                        nie bylo egzaminem.
                                        • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:35
                                          napisałem kilka postów temu, a potem powtarzałem..., tak Dala, istotą jest
                                          również zmuszanie, tak jak kultura i społeczeństwo zmusza cię do wielu rzeczy...
                                          na tym ogólnie polega edukacja, oczywiście, jest to bardziej skomplikowane, o
                                          czym również nadmieniałem...

                                          niestety, historia twoich nieegazaminów sprawia mi kłopoty interpretacyjne, m.
                                          in. w związku z zawikłaną kwestią negacji negacji ;-)
                                          • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:58
                                            nie mam problemu z tym, ze spoleczenstwo zmusza, do przeroznych zreszta rzeczy.
                                            z tego akurat zupelnie nie wynika, ze ma zmuszac do zdawania greki czy tez zajec
                                            praktyczno technicznych (ale rowniez matematyki czy polskiego) na egzaminie
                                            maturalnym. chyba ze mi cos umknelo.

                                            co wiecej, historia edukacji ostatnich kilkudziesiecu lat wskazywalaby, ze coraz
                                            mniej chcemy zmuszac i coraz bardziej chcemy pozwalac wybierac uczacym sie
                                            (dlatego wprowadzenie ponowne obowiazkowej matematyki jest regresem, a nie
                                            krokiem naprzod). stad zreszta wlasnie dzieci juz 14 letnie wybieraja w UK
                                            wiekszosc przedmiotow, ktorych sie ucza (choc jeszcze narzuca sie im kilka,
                                            ktorych uczyc sie musza). 16 letnie wybieraja juz wszystkie przedmioty, ktorych
                                            sie ucza. i co? i zyjemy. ja sie z tak liberalnym podejsciem nie zgadzam i
                                            wzialbym tylko wybor zdawania egzaminu, ale to insza inszosc.

                                            edukacja zawsze byla i zawsze bedzie negocjacja miedzy tym, co edukator uwaza,
                                            ze edukujacy sie MUSI wiedziec i tym, co edukujacy sie CHCE wiedziec. dzisiaj
                                            coraz bardziej uwzgledniami checi i zaintersowania edukujacych sie. ale sprawy
                                            sa rzecz jasna skomplikowane, szczegolnie w wypadku takich dziedzin jak medycyna
                                            na przyklad.
                                            • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:12
                                              umknęło...

                                              społeczeństwo jak to ono jest pewną formą komunikacji, która m. in. zakłada
                                              porównywalność (przekładalność) różnych kodów... dlatego też, jeśli ktoś chce
                                              mieć maturę, to nie tak, że jeden z wf, plastyki i po, a drugi z matematyki,
                                              greki i czegoś tak... oczywiście, można zapytać, dlaczego taki, a nie inny
                                              przedmiot wchodzi w grę... no i wiele zdaje się wskazywać na to, że wybieramy
                                              te, które jakoś współtworzą nasz model kultury...
                                              • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:24
                                                no wiec, adepcie, chcialbym zwrocic uwage, ze to tylko pewna wizja matury. sa
                                                inne. byc moze zle, ze sa, jednak sa. ja sobie mysle, ze ludzie powinni sobie
                                                zdawac mature z czego chce. chca z zpt, a niech zdaja z zpt. i ponosze tego
                                                konsekwencje rzecz jasna.

                                                bo ja mysle, ze uczen 18letni ma prawo do tego, zeby wybrac, co go intersuje. za
                                                chwile, w 4 misieace po maturze bedzie robic dokladnie to. idzie na studia i
                                                dostaje autoryzacje do specjalizacji. ale na maturze nie....bo nie.

                                                jesli nie chce musiec miec oceny z religii na maturze, musze sie rowniez zgodzic
                                                z tym, ze sa ludzie, ktorzy nie chca miec oceny z polskiego na maturze.ubedzie
                                                nam? watpie. raczej szybciej powiemy mlodym lludziom, ze sa kowalami sweog losu,
                                                a my, dorosli, traktujemy ich podmiotowo.

                                                twoja wizja szkoly, to wizja instytucji, ktora przede wszysytkim cos kaze robic,
                                                pozwala jednoczesnie na niewiele. ja bym chcial, zeby szkola przede wszystkim
                                                pozwalala, zeby taki 17latek przede wszystkim mogl, a dopiero pozniej musial.
                                                • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:30
                                                  hm, Dala ja bym się podpisał pod wszystkim co piszesz, gdyby nie jedno ale, a w
                                                  zasadzie ALE...

                                                  bo to co mówisz to nie jest dyskusja z tym, czy matematyka, czy nie matematyka,
                                                  tylko jest to dyskusja z podstawami tego, co nazywa się Zachód... jasne, jak
                                                  słusznie powiadasz, już mocno przenegocjowanymi, ale jednak istniejącymi i taka
                                                  wizja, by każdy wybierał sobie swój model edukacji, swoje przedmioty i swoje
                                                  egzaminy (zresztą wcale nie nowa), w tym modelu nie przejdzie... i dodam, że mam
                                                  wątpliwości, czy w jakimkolwiek przejdzie... dlatego też raczej warto
                                                  dyskutować, jak ta matematyka (czy j. polski) ma wyglądać, czy nadal mamy durnie
                                                  zakuwać wzory i później udawać, że potrafimy rozwiązywać zadania, czy może mamy
                                                  się uczyć poszukiwania tych wzorów itd, itp...
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:33
                                                    i mały detal jeszcze, w mojej wizji nie było nic na temat zakazów... 17 latek
                                                    może sobie wybrać mnóstwo rzeczy (wybiera sobie już to, że chce wybierać), ale
                                                    podstawy w sposób podstawowy musi zdać...; nikt jednak nie mu tego nie każe...
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 15:31
                                                    no wiec jesli idzie o mature, ja to 'musi' odrzucam calkowicie. nie widze
                                                    zadnego uzasadnienia dla takiego obowiazku. ani edukacyjnego, ani spolecznego.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > i mały detal jeszcze, w mojej wizji nie było nic na temat zakazów... 17 latek
                                                    > może sobie wybrać mnóstwo rzeczy (wybiera sobie już to, że chce wybierać), ale
                                                    > podstawy w sposób podstawowy musi zdać...; nikt jednak nie mu tego nie każe...
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 15:50
                                                    jakby to ująć..., hm, z faktu, że nie widzisz czegoś, nie wynika, że tego nie ma
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:10
                                                    absolutnie adpecie, prosze objasnij. jaki to jest edukacyjne uzasadnienie
                                                    obowiazkowych egzaminow na maturze.
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:15
                                                    Dala, ale od około 110 postów ja i paru innych uzasadniamy, co kończy się twoim
                                                    stwierdzeniem: nie bardzo to widzę...
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:00
                                                    adepcie, ale przyznasz ze to, ze ty uzasadniasz nie oznacza, ze ja musze to
                                                    przyjac prawda? mowie ze nie widze, bo ty, jka dla mne, masz glownie argumenty
                                                    dyscyplinarne. trza sie wykazac i tyle.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > Dala, ale od około 110 postów ja i paru innych uzasadniamy, co kończy się twoim
                                                    > stwierdzeniem: nie bardzo to widzę...
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:06
                                                    przyznam ochoczo!, choć dodam, gdybyś się wczytał w posty, zobaczyłbyś, że mówię
                                                    również, skąd ten przymus...
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:14
                                                    przygwozdziles mnie teraz adpecie. ty po prostu masz racje :-)

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > przyznam ochoczo!, choć dodam, gdybyś się wczytał w posty, zobaczyłbyś, że mówi
                                                    > ę
                                                    > również, skąd ten przymus...
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:24
                                                    Dala, czy teraz mam z grzeczności zaprzeczyć?
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 15:30
                                                    adepcie, no wiec model w ktorym kazdy wybiera sobie przedmioty ktorych sie uczy
                                                    istnieje - po jest idea tzw. 6th form college w UK. czyli naszego liceum. uczysz
                                                    sie 4 przedmiotow (choc niektorzy 5, bo tak chca). i zyjemy.

                                                    ja mowie jednak tylko o wyborze przemiotow na maturze. to co innego.
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 15:49
                                                    no żyjecie, ale jak... ;-)
                                                    Dala, proszę bardzo, zgadzam się, tylko nie nazywaj tego maturą... jeśli ma być
                                                    egzamin mówiący, że ktoś sobą coś reprezentuje i instytucja to potwierdza, to
                                                    nie może być na zasadzie bo ja chcę to, owo, tamto i siamto. Kropka.
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:09
                                                    sorry adept, ale ja naprawde nie wiem co to znaczy ze ktos z matura cos soba
                                                    reprezentuje. prosze, nie mow o esencjalnosci matury.

                                                    ale cos czuje ze pozostanie nam sie roznic pieknie.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > no żyjecie, ale jak... ;-)
                                                    > Dala, proszę bardzo, zgadzam się, tylko nie nazywaj tego maturą... jeśli ma być
                                                    > egzamin mówiący, że ktoś sobą coś reprezentuje i instytucja to potwierdza, to
                                                    > nie może być na zasadzie bo ja chcę to, owo, tamto i siamto. Kropka.
                                                    >
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:14
                                                    oj pozostanie..., ale idea przygodnego egzaminu wywołuje moją dużą radość!
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:17
                                                    adpecie, ale ja naprawde rozumiem, ze ty glownie chcesz zmuszac ludzi, zeby ci
                                                    cos udowodnili. bo na tym polega idea obowiazkowego egzaminu, nie? ja ci powiem,
                                                    co ty musisz. niewazne ze cie to nie intersuje, niewazne, ze to kitu ci to
                                                    potrzebne, ja mowie, ze tak bedzie. to ciebie opiywal Foucault :-)

                                                    ja sie z tym nie zgadzam. ja po prostu chce zeby ludzie mogli na maturze, czyli
                                                    na szczegolnym egzaminie, wykazywac sie tym, co ich intersuje.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > oj pozostanie..., ale idea przygodnego egzaminu wywołuje moją dużą radość!
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:25
                                                    Dala, gdybyś uważnie czytał, co ja piszę (ale to niewątpliwie utrudnia
                                                    dyskutowanie), to zobaczyłbyś, że ja tego nie chcę..., ja tylko starałem się
                                                    pokazać, że żyjemy w modelu, w którym tak musi być i co najwyżej można mówić o
                                                    zmianie tego modelu, ale myślę, że i z tego nic nie wyjdzie. Odbijając piłeczkę
                                                    - to tak, jakbyś próbował obalić Foucaulta, który opisywał, a nie proklamował
                                                    istniejący stan rzeczy ;-)
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:06
                                                    ja mam wrazenie, ze ty naprawde myslisz, ze jak juz powiezdiales, to nalezy to
                                                    zaakceptowac ze stosownym szacunkiem i podziwem :-)

                                                    odrzucam, co mowisz, adepcie. historia nauki i edukacji to historia odrzucania
                                                    modeli. dla ciebie nieobowiazkowe egzaminy z matury sa zdaniem, ktorego nie da
                                                    sie powiedziec (Foucault): bo matura to wykazanie sie poziomem. dla mnie tak nie
                                                    jest.
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:10
                                                    aż tyle to bym nie wymagał ;-)

                                                    przyszła mi do głowy taka scenka, profesor Dalatata po skończonym 4-letnim
                                                    wykładzie na temat wzdłużenia zastępczego egzaminuje, no i tu przychodzi student
                                                    i mówi: wprawdzie wzdłużenie zastępcze mnie nie interesuje, ale interesuję się
                                                    budową muszli ślimaka winniczka i mogę z Panem o tym porozmawiać...

                                                    Dala, kultura i edukacja są opresywne...ale przecież matura nie jest obowiązkowa
                                                    i to jest wolność!
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:25
                                                    adpecie, bardzo piekna sciema. ale bardzo piekna, tyle ze nie ma najmniejszego
                                                    sensu. nikt nie mowi o tym, adpecie, ze student moze wybierac sobie zagadnienia
                                                    w ramach przedmiotu.

                                                    a twoja mantra ze edukacja jest opresywna nudzi sie. no jest. i gdybys czytal,
                                                    co pisalem wczssniej, to bys zauwazyl to: jesli mozna by pokazac jeden staly
                                                    proces w historii edukacji to wlasnie jest proces rezygnowania z opresji. coraz
                                                    bardziej upodmiotawiamy uczacego sie, dajemy mu mozliwosc wyboru, pozwalamy, a
                                                    nie zmuszamy.

                                                    mozna sie zastanawiac, gdzie jet koniec tego procesu, jednak to, ze on jest
                                                    wyrazny i przyspiesza jest poza kwestia. Polska edukacja jest duzo bardziej
                                                    opresyjna niz dzisiejsza np. w UK. czy to dobrze? mysle ze nie.

                                                    nawiasem mowiac adepcie, kiedy studiowalismy na almie mater, to mielismy program
                                                    zajec, na ktory mielismy pojsc. wyobraz sobie ze dzisiaj student WYBIERA!!!! na
                                                    ktore przedmioty chodzi (wyobraz sobie ze zdaje tylko czesc egzaminow, a my
                                                    wszystkie zdawalismy).

                                                    i teraz szok! juz za naszych czasow prace magisterska pisales z tego co
                                                    chciales. ot tak. i nikt mnie nie pytal o zawilosci elegii Kochanowskiego na
                                                    egzaminie mgr. dlaczego? dlatego bo sie tym nie zajmowalem. praca mgr miala byc
                                                    wynikiem moich zainteresowan. podobnie powinno byc z matura.
                                                  • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:35
                                                    Dala, jak widzę, rzeczywistość ci się nudzi..., to się nazywa melancholia, a
                                                    niektórzy nawet mówili o acedii ;-)

                                                    ale... jeśli tamto jest ściemą, piękną na dodatek, to wszystko, co mówisz jest
                                                    ściemą, bo dlaczego jeden może sobie wybierać, a inny nie? opresja jest zła
                                                    tylko tam, gdzie ci nie odpowiada, a poza tym jest ok??? to to jest drogi Dala
                                                    projekt na edukację Dalataty, co też jest raczej skomplikowane, bo taka edukacja
                                                    już się odbyła...

                                                    tak, masz rację co do tego procesu, gdybyś czytał, co piszę, zobaczyłbyś, że
                                                    moim zdaniem te negocjacje osiągnęły swoją granicę, po której musi przyjść coś
                                                    innego, ale na razie nikt tego nie wymyślił...

                                                    hm, jak ja studiowałem na almie, to już sobie wybierałem, pozwala mi to więc
                                                    wyobrazić sobie zjawisko, o którym piszesz ;-), pragnąłbym jednak podkreślić, że
                                                    właśnie o czymś takim pisałem w swoim poście... nazywając to wolnością,
                                                    egzaminy, drogi Dala, tenże student cały czas zdaje takie, jak my zdawaliśmy...
                                                    rozmijasz się ze stanem rzeczy ;-)

                                                    przykład z pracą magisterską w związku z powyższym jest niecelny, gdyż on akurat
                                                    obrazuje moje myślenie, zgodnie z twoim powinno być tak, że piszę pracę
                                                    magisterską tylko o tym, co mi pasi w moim temacie...
                                                  • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 20:29
                                                    Twoja wizja systemu edukacji jest super, taka humanistyczna
                                                    w pozytywnym tego słowa znaczeniu i w ogóle, tylko
                                                    jest jedno ale - świat nie jest taki humanistyczny.

                                                    Człowiek poza nauką rzeczy, które sprawiają mu przyjemność,
                                                    do przeżycia potrzebuje nauczyć się,że czasem trzeba poświęcić
                                                    trochę czasu na coś co nie sprawia mu przyjemności - im wcześniej
                                                    się tego nauczy, tym łatwiej poradzi sobie w życiu.

                                                    Pracodawcy nie dostosowują miejsc pracy do zainteresowań pracownika.
                                                    Życie nie daje człowiekowi tego co on chce, tylko dlatego, że on
                                                    chce.
                                                    Człowiek musi się DOSTOSOWAĆ albo czeka go GŁÓD.

                                                    Wszystko to nie zmienia jednak faktu, że gdybym mogła cofnąć się w
                                                    czasie i gdybym jeszcze raz chodziła do L.O i gdybym mogła sobie
                                                    wybrać system wg. którego mam się uczyć, to wizja systemu
                                                    wg.dala.taty byłaby u mnie nr 1 a potem długo, długo nic :)
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 21:34
                                                    alez to nie jest system bardzo humanistyczny. to jest system dzisiaj istniejacy
                                                    w UK.
                          • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:37
                            Generalnie masz 100 % racji z tym kanonem, który jest odgórnie
                            ustalony -
                            chcę być lekarzem idę na medycynę, chcę mieć średnie wykształcenie -
                            muszę zdać maturę.

                            Tylko zakres tego kanonu jest po prostu dyskusyjny i wcale nie musi
                            świadczyć o przygodach z danym przedmiotem.
                            To, że np. biologia czy chemia mnie nie interesują nie musi
                            oznaczać, że nie dostrzegam wartości uczenia się tych przedmiotów.






                            • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:46
                              oczywiście, że jest dyskusyjny... tylko że tak w istocie trudno wskazać na to,
                              co użyteczne i to, co nieużyteczne... i to w wielu perspektywach rozumienia tych
                              pojęć. Ja myślę, że tu raczej chodzi o pewien mikrokosmos naszej kultury i my
                              się tego uczymy, a jego podstawy uwzględniamy w różnych egzaminach. I tu
                              niestety musi być przemoc, bo kultura jest przemocą, pokazuje, że jest
                              mądrzejsza od każdego pojedynczego istnienia, zwłaszcza w wieku lat nastu...;
                              oczywiście, z drugiej strony nasza kontestacja tego stanu rzeczy może być tylko
                              i wyłącznie twórcza
                        • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:00
                          > tym bardziej ;-) i parę drobniejszych wpadek ;-)

                          Właśnie umarł mi ze starości neuron, który znał ortografię :)





                          • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:09
                            ech, biduś, świeć Taszycki&Jodłowski nad jego duszą (?)
                            • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:28
                              A niech swieca, co duszy zalujesz?
                              • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:31
                                nie śmiałbym ;-), wyraziłem tylko wątpliwość, czy neuron ów był chrześcijaninem...
                                • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:46
                                  był
                • foofer Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 14:18

                  mozna sie oczywiscie spierac co to to jest
                  matematyka przydatna w zyciu codziennym


                  gowers.wordpress.com/2009/07/11/help-im-stuck-in-my-ivory-tower/

                  heh ;)
      • tocqueville Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 17:08
        łacina też jest przepiękna (przynajmniejn dla niektórych), nie
        mówiąc o grece - czy w związku z tym każdy powinien zdawać maturę a
        greki?
      • zielka Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 14:45
        pfg napisał:

        > Heh, Jerzego Marcinkowskiego poznałem osobiście i chyba go nie
        lubię


        Za malo sie znacie widac, bo naprawde trudno go nie lubic :-)

        Co do wywiadu z Pacholskim natomiast, to jestem troche zazenowana,
        ze on go nie poprawil, ze pozwolil dziennikarce na tani populizm:

        Pan też uważa, że humaniści nie myślą?

        - Oczywiście, że myślą, i nie można deprecjonować ich wysiłku
        intelektualnego. Ani twierdzić, że matematyka najlepiej uczy nas
        rozumowania, odróżniania prawdy od nieprawdy, argumentowania.


        Oczywiscie Marcinkowski nigdzie nie sugerowal, ze humanisci nie
        mysla, i tak postawiona sprawa jest konsternujaca, Pacholski
        powinien to poprawic. A to ze matematyka, jako
        czesc/pochodna/siostra/matka logiki, powinna miec uprzywilejowane
        miejsce w edukacji, wydaje mi sie nie do konca ekstrawaganckie (co
        nie znaczy, ze musi byc na maturze, to w
        ogole inna sprawa, J. M. sie na ten temat nie wypowiada). I troche
        mnie martwi to, ze dla Pacholskiego i dla Dalataty nielubienie
        matematyki jest tozsame z nielubieniem Slowackiego.

        Ja jestem zwyklym, nudnym filozofem, i dla mnie twierdzenie
        podstawowe logiki (i jakos tam matematyki) jest fundamentem naszego
        w ogole postrzegania swiata, i rozumienie tego powinno (normatywnie)
        byc rozpoznane przez system edukacji. (To podstawowe twierdzenie
        logiki to oczywiscie zasada sprzecznosci; nie wierzcie
        Lukasiewiczowi, wierzcie Arystotelesowi).

        [prosze usunac wypowiedz poprzednia, ta jest wersja poprawiona,
        dzieki]
        • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 18:38
          zielko droga, ale dlaczego lubienie czy nielubienie Slowackiego nie jest takie
          samo co lubienie czy nielubienie matematyki? bardzo chetnie uslyszalbym o
          wyzszym statusie lubienia matematyki.

          co do logiki, zielko, to trudno mi sie bardziej zgodzic (choc my tu o
          matematyce). tak, tak tak! nalezy tego uczyc i uczyc. tyle ze zapropponowalbym
          moze uczenie, ktore ma sens. mnie dwa razy uczono logiki i dwa razy byla to
          strata czasu. to bylo uczeie regulek i praw, tak jakby nie mialy zastosowania w
          zyciu.

          przypominam tez tylko o tym, ze ja nie kwestionuje koniecznosci i przydatnosc
          uczenia matematyki. ja kwestionuje a. oboiwazek zdawania jej na maturze. b.
          kwoty niezdajacych, ktore wydaja mi sie tak durnym pomyslem, jakby wymyslil go
          humanista :-)
          • zielka Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 22:00
            Dalatato, no jesli zgadzasz sie z tym co mowie o logice, a logika to
            jest generalnie matematyka (dokladny stosunek jest oczywiscie do
            negocjacji, ale jesli nawet sie zatrzymamy na Principia Mathematica
            Whiteheada i Russella, to mamy tam jasne twierdzenie, ze all
            mathematics is logic
            , czy jakos tak), to nie wiem gdzie mamy
            problem.

            Matematyka, sive logika, jest podstawa calego naszego patrzenia na
            swiat, i o tym mowi Marcinkowski.

            A jesli chodzi o to co mowisz na koncu, czyli o to co kwestionujesz,
            to przypominam, ze wyciagnales nieco pochopne wnioski ze slow
            Marcinkowskiego: on nigdzie nigdy nie twierdzil, ze matematyka
            powinna byc obowiazkowa na maturze. Jego oceny nie dotyczyly w ogole
            tego problemu.

            Ja ze swojej strony dodalabym do slusznych slow Marcinkowskiego
            przekonanie o niekoniecznosci matematyki na maturze. I dodalabym, ze
            zaluje, ze mnie taki czlowiek kiedys nie uczyl w liceum.
            • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:19
              nie, zielko, Marcinkowski zupelnie nie mowi o tym. Marcinkowski mowi o obowiazku
              zdawania matury z matematyki. i o tym, ze powinnismy obleaac przynajmniej 20
              proc. uczniow. j awiem, ze jest tak durne, ze nie wypada wspominac, jednak on to
              proponuje. poza tym, Marcinkowski mowi o pieknie matematyki, a to jest rowniez
              durny arguemnt.
              • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:44
                dala.tata napisał:

                > Marcinkowski mowi o pieknie matematyki, a to jest rowniez
                > durny arguemnt.

                Nie.
                • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:56
                  to ja prosze o uargumentowanie tego, ze piekno matematyki przeklada sie na
                  obowiazek maturalny.

                  pfg napisał:

                  > dala.tata napisał:
                  >
                  > > Marcinkowski mowi o pieknie matematyki, a to jest rowniez
                  > > durny arguemnt.
                  >
                  > Nie.
                  • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:15
                    dala.tata napisał:

                    > to ja prosze o uargumentowanie tego, ze piekno matematyki przeklada
                    sie na
                    > obowiazek maturalny.

                    Co prawda nie takie - chyba - było pytanie, ale służę. Ja na to już
                    odpowiedziałem. Dwa miesiące temu. We wpisie z forum, który
                    cytowałem.
                    • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:37
                      pfg, przeczytalem twoj post, wlasciwie sie z nim zgadzam. jednak umyka mi to,
                      gdzie tam piszesz o oboiwazku maturalnym wynikajacym z piekna matematyki. jak
                      dla mnie piszesz o tym, ze matematyki warto sie uczyc (z czym sie zgadzam), nie
                      piszesz o tym, ze warto wszystkich z niej egzaminowac.
                      • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:43
                        Uczymy tego, co jest częścią kultury (i co jest piękne) - nie przede
                        wszystkim ze względu na aspekty utylitarne, ale dlatego, że nasza
                        kultura byłaby bez tego niezrozumiała. A teraz mądrość życiowa: jeśli
                        uczymy i nie egzekwujemy wiedzy, to równie dobrze moglibyśmy nie uczyć.
                        • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:13
                          rozumiem doskonale, ze uczmy sie przeroznych rzeczy i z tym sie zgadzam. twoja
                          madrosc zyciowa jest raczej tylko twoja madroscia zyciowa, ktorej nie
                          przekladalbym na regule ogolna. ludzie sie czesto ucza dla przyjemnosci uczenia
                          sie, rowniez w szkole.

                          z tego, co napisales, wynika jednak jedynie koniecznosc testowania (czy
                          egzekwowania, jesli wolisz) wiedzy. nie wynika koniecznosc testowania na
                          maturze. ludzie w szkolach srednich, na pewno pamietasz, dostaja oceny ze
                          wszysytkich przemiotow w osatniej klasie (w tym z matematyki). matura jest
                          szczegolna forma testowania i nie wykazales zupelnie, dlaczego matematyka
                          powinna byc testowana obowiazkowo w ten szczegolny sposob.

                          po drugie, jesli musimy sie uczyc tego, co piekne, wydawaloby sie, ze matura z
                          muzyki, z plastyki (w tym fotografia), z architektury, ba, z retoryki! powinna
                          byc obowiazkowa. jednak nie jest. najwywrazniej twa regula, ze uczymy sie
                          rzeczy pieknych nie dziala do konca.

                          i wreszcie na koniec to, co najwazniejsze: uczymy sie tego, co jest czescia
                          naszej kultury, jak zauwazyles. stawianie rownosci miedzy tym, co jest czescia
                          naszej kultury i pieknem jest tak karkolomne, ze nie wiem, gdzie zaczac.

                          masz racje, jak sadze - zrozumienie naszej kultury jest waznym elementem
                          edukacji, ale gdzie tu piekno? z ktorej storny rozumienie ludobojstwa, wojen,
                          klitoredektomii (jesli to jest polski odpowiednik clitoredectomy) i wielu
                          barbarzynstw naszej kultury jest piekne? jest wazne, ale piekne? wytlumacz mi
                          wwreszcie, jak sie ma to rozumienie do egzaminu maturalnego? mnie sie bowiem
                          wydaje, ze to sa zupelnie inne rzeczy.


                          pfg napisał:

                          > Uczymy tego, co jest częścią kultury (i co jest piękne) - nie przede
                          > wszystkim ze względu na aspekty utylitarne, ale dlatego, że nasza
                          > kultura byłaby bez tego niezrozumiała. A teraz mądrość życiowa: jeśli
                          > uczymy i nie egzekwujemy wiedzy, to równie dobrze moglibyśmy nie uczyć.
                          • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 10:58
                            To nie tak. Matematyka jest fundamentem i kamieniem wegielnym naszej
                            cywilizacji, od wynaleznienia kola poczynajac. Kultura jest dopiero na drugim
                            miejscu.
                            • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 15:38
                              prosze, a ja myslalem ze ten co wymyslal kolo po prostu wymyslil kolo. a dopiero
                              pozniej przyszedl matematyk i to kolo opisal. matematyka, wydawalo mi sie,
                              opisuje swiat, w tym swiat kultury i wobec tego jest wtorna wobc niego.
                              • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:08
                                Widzisz, ale zrobienie kola, ktore byloby okragle i gladko sie toczylo, wymaga znajomosci jego wlasnosci, nawet jezeli nie zostana one opisane sformalizowanym zapisem matematycznym.

                                Spojrz, jakie to doskonale:
                                https://republika.pl/blog_yz_215013/294418/tr/kolo.jpg
                                A Indianie na to nie wpadli.
                                • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:14
                                  chario, ani ty nie wiesz, ani ja nie wiem, jak to bylo z tym kolem. mnie sie
                                  wydaje, ze komus po prostu wyszlo na to, ze jak zaokragli ploze to mu pojdzie
                                  latwiej. wynalazek ten byl przede wsyztskim praktyczny, byc moze przypadkowy. i
                                  mysle ze brzytwa Ockhama wskazaywalaby, ze tak prosciej jest wyjasnic to niz
                                  postulowac jakas wiedze teoretyczna.

                                  mowilismy tu zreszta o tym, ze przechodzac przez ulice dokonuje analizy czy mnie
                                  auto stuknie czy nie. mozna te analize opisac matematycznie. to jednak nie
                                  znaczy, ze ja przechodzac przez ulice dokonuje rachunku prawdopodobienstwa. ja
                                  po porstu przechodze przez ulice.
                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 16:16
                                    Tak, a jezeli dwa patyki zwiazujesz sznurkiem, to po prostu robisz cyrkiel.
                                    • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:02
                                      nie chario, jak dwa patyki zwiazuejsz sznurkiem, to znaczy ze zwiazujesz dwa
                                      patyki. to twoja konstukcja, ze to cyrkiel, cyrkiel mozna skonstruowac od czasu,
                                      kiedy wymyslono cyrkiel. nie ma wiekszego sensu narzucac naszej siatki
                                      pojeciowej na czasy, kiedy nawet nie wiemy, ze byly juz pojecia.


                                      charioteer1 napisał:

                                      > Tak, a jezeli dwa patyki zwiazujesz sznurkiem, to po prostu robisz cyrkiel.
                                      >
                                      >
                                      • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 17:27
                                        Dala, pojecia istnieja niezaleznie od tego, czy mamy dla nich nazwy.

                                        Dwa patyki zwiazane sznurkiem to najprostszy cyrkiel. Mozesz nim rysowac kola na
                                        piasku. Zwiaz dwie szpilki nitka, a bedziesz mogl przy pomocy tego narzedzia
                                        wyznaczac odleglosci na mapie.

                                        Matematyka to abstrakcja, wiem.
                                        • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 21:31
                                          chario, ja rozumiem, ze chcialabys zeby to byla prawda, jednak to, co
                                          powiedzialas, jest dalece dyskusyjne.

                                          powtarzam, nie ma wiekszego sensu nazywaniem urzadzenia cyrklem, jesli nikt z
                                          uzywajacych tego nie robi. wiesz moze jeszcze takiego kogos geometra i
                                          kartografem nazwiemy, pomimo tego, ze nie bylo map? a tak w ogole to moze
                                          inzynierem cywilnym? nie ograniczaj sie chario!
                                          • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 22:48
                                            Dala, zaczynasz gwizdac ;-)

                                            Myslisz, ze cyrkiel jest cyrklem, dlatego ze ma metalowe nozki?
                                            • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 23:17
                                              spoko.

                                              nie chario, ja tylko mowie, ze nie nalezy nakladac naszej siatki pojeciowej
                                              spoleczenstwa z przeszlosci. to nie ma sensu. ale najwazniejsze, zebys czula sie
                                              dobrze ze swymi pogladami!
                                            • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 23:56
                                              chario argument o gwizdaniu jest po prostu swietny!! no i skoro gwizdam, to se
                                              jeszcze pogwizdam i wyszlo mi to. na przyklad pojecie
                                              czasprzestrzeni - istnieje niezaleznie i zawsze i do niedawna nie mielsimy tylko
                                              slowa na nie. chyba ze skoro istnieje obiektywnie, chario, na nie natrafilismy?
                                              i taki Einstein po prostu poszukiwaczem pojec byl?

                                              'oboz koncentarcyjny' - kiedys tylko nie bylo slowa na to pojecie. samo pojecie
                                              istnialo i, jak sadze funkcjonowalo (bo skad bysmy mogli o nim wiedziec?) moze
                                              nawet od czasow Neandertalczyka?

                                              epigenetyka, Mendel zlosliwiec, zamknal czy, zeby nie widziec. ADHD - pierwsze
                                              zapiski - na skalach bawarskich!!!

                                              jestem juz przekonany, ze, jak to powiedziala chario

                                              pojecia istnieja niezaleznie od tego, czy mamy dla nich nazwy.

                                              zadnych juz watpliwosci nie mam....ale jeszcze gwizdac chario?
                                              • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 02:05
                                                No, dala, wiesz, jak sobie popatrzysz na psychologie rozwojowa, dajmy na to, to
                                                zauwazysz, ze dziecko przyswaja pojecia zanim jeszcze nauczy sie wymawiac
                                                pierwsze slowa.

                                                Ale o tym cyrklu jeszcze. Najstarsze zachowane pojazdy mialy kola wyciete z
                                                drewna, ale nie w poprzek sloi, tylko wzdluz. To znaczy, ze nie wystarczylo
                                                sciac drzewa i pokroic na plasterki, tylko trzeba bylo najpierw wyciac deche,
                                                potem narysowac na niej kolo i dopiero wtedy je wyciac. Jak narysowac kolo bez
                                                cyrkla? Jak narysowac kolo nie wiedzac, ze wszystkie punkty na jego obwodzie
                                                musza byc rowno oddalone od srodka?
                                                • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 11:57
                                                  a mozesz mi poweidziec, co ma wymawianie do rozumienia (czy przyswojenia).
                                                  moglbym jesczze zapytac, skad bysmy wiedzieli o istnieniu pojec bez jezyka, ale
                                                  to jest pytanie podchwytliwe.

                                                  ja bym chcial tylkko zauwazyc, ze my nie o tym, ale o twoim postulowaniu
                                                  prymarnosci matematyki. a jak wynaleziono kolo, to ja mysle ze niestety nie
                                                  wiemy i nie bedziemy wiedziec. wszystkie fotografie z tamtych czasow ulegly
                                                  zniszczeniu.
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 12:52
                                                    Mowie o prymarnosci matematyki jako formalizacji pewnych abstrakcyjnych relacji
                                                    w naszej cywilizacji, tak samo jak pismo jest formalizacja pewnej abstrakcji. Sa
                                                    jeszcze ludy na ziemi, ktore radza sobie bez pisma i bez rozwinietych systemow
                                                    liczbowych.
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 12:53
                                                    Mialo byc, ze bez kola tez. A rozumienie pojec bada sie eksperymentalnie, bez
                                                    nazywania ich. Masz z tym jakis problem?
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 19:47
                                                    chario, ty jestes naprawde mistrzem w side-stepping. poweidzialas ze pojecia
                                                    istnieja niezaleznie od jezyka. i wlasciwie to bym nie dyskutowal o tym, ale
                                                    mnie wkurza to, ze mnie traktujesz jakims gwizdaniem. chcialas, masz. jak sadze,
                                                    wykazalem ci juz, ze to, co poweidzialas, jest trudne do utrzymania.

                                                    co ma do tego badanie rozumienia pojec (czyli, w rzeczywistosci, slow) nie mam
                                                    pojecia. co maja do tego dzieci rozumiejace, ale nie mowiace, tez nie wiem. ale,
                                                    prosze, juz nie tlumacz mi.


                                                    charioteer1 napisał:

                                                    > Mialo byc, ze bez kola tez. A rozumienie pojec bada sie eksperymentalnie, bez
                                                    > nazywania ich. Masz z tym jakis problem?
                                                    >
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 19:58
                                                    dala.tata napisał:

                                                    > chario, ty jestes naprawde mistrzem w side-stepping. poweidzialas ze pojecia
                                                    > istnieja niezaleznie od jezyka. i wlasciwie to bym nie dyskutowal o tym, ale
                                                    > mnie wkurza to, ze mnie traktujesz jakims gwizdaniem. chcialas, masz. jak sadze,
                                                    > wykazalem ci juz, ze to, co poweidzialas, jest trudne do utrzymania.

                                                    To znaczy, konkretnie, co wykazales?
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 20:50
                                                    Dala, ja naprawde nie rozumiem, czego ty nie rozumiesz. Tu masz rozdzial 9 o
                                                    rozwoju pojeciowym niemowlakow i o metodologii badan - od 271 strony.


                                                    pojecia
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 22:43
                                                    to wiesz co, zostanmy przy tym i przy zasadzie, ze pojecia istnieja niezaleznie
                                                    od jezyka. i po prostu pojecia typu: 'oboz koncentracyjny', 'czasoprzestrzan',
                                                    'kwark', szczepienie', 'schizofrenia' istnialo juz w kambrze, a moze jeszcze
                                                    wczesniej!

                                                    chario, przyznaje ci racje. juz nie chce wiecej dyskutowac.

                                                    rozdzial jest swienty i niezwykle relewantny!
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 16.07.10, 10:28
                                                    dala.tata napisał:

                                                    > to wiesz co, zostanmy przy tym i przy zasadzie, ze pojecia istnieja niezaleznie
                                                    > od jezyka. i po prostu pojecia typu: 'oboz koncentracyjny', 'czasoprzestrzan',
                                                    > 'kwark', szczepienie', 'schizofrenia' istnialo juz w kambrze, a moze jeszcze
                                                    > wczesniej!

                                                    Bardzo efektowny przyklad. Niestety, wywod obarczony jest bledem logicznym.
                                                    Nigdzie nie twierdze, ze wszystkie pojecia sa niezalezne od jezyka.
                                                    Twierdze natomiast, ze istnieja pojecia niezalezne od jezyka.

                                                    > chario, przyznaje ci racje. juz nie chce wiecej dyskutowac.
                                                    >
                                                    > rozdzial jest swienty i niezwykle relewantny!

                                                    To moze zacznij czytac ksiazke od poczatku, od pierwszego rozdzialu.
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 16.07.10, 12:19
                                                    charioteer1 napisał:

                                                    > Bardzo efektowny przyklad. Niestety, wywod obarczony jest bledem logicznym.
                                                    > Nigdzie nie twierdze, ze wszystkie pojecia sa niezalezne od jezyka.
                                                    > Twierdze natomiast, ze istnieja pojecia niezalezne od jezyka.

                                                    jasna sprawa chario :-) rozumie sie samo przez sie :-)
                                                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 19:41
                                                    chario, proponuje zatem, zebys sobie podyskutowala miedzy soba. najpierw
                                                    napisalas to:

                                                    To nie tak. Matematyka jest fundamentem i kamieniem wegielnym naszej
                                                    cywilizacji, od wynaleznienia kola poczynajac. Kultura jest dopiero na drugim
                                                    miejscu.


                                                    a potem to:

                                                    Mowie o prymarnosci matematyki jako formalizacji pewnych abstrakcyjnych
                                                    relacji w naszej cywilizacji, tak samo jak pismo jest formalizacja pewnej
                                                    abstrakcji. Sa jeszcze ludy na ziemi, ktore radza sobie bez pisma i bez
                                                    rozwinietych systemow liczbowych.


                                                    jak dla mnie, te dwa stanowiska sa sprzeczne z soba, jednak, filozofom nie takie
                                                    rzeczy sie snily.
                                                  • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 19:56
                                                    Dala, ale gdzie widzisz dwa stanowiska?

                                                    W twoim rozumieniu, matematyka to cywilizacja, a pismo to kultura, czy jak? No
                                                    nie widze tu tej binarnosci, mimo upalu.
                                              • santosz Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 10:12
                                                dala.tata napisał:
                                                > pojecia istnieja niezaleznie od tego, czy mamy dla nich nazwy


                                                Bardziej mi to co opisujesz pasuje: nienazwany jeszcze fragment
                                                rzeczywistości.

                                                • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 15.07.10, 10:24
                                                  z tym to ja nie mam zadnych problemow. z istnieniem pojec niezaleznych mam
                                                  rowniez. tyle ze to nie moja propozycja.

                                                  santosz napisała:

                                                  > dala.tata napisał:
                                                  > > pojecia istnieja niezaleznie od tego, czy mamy dla nich nazwy
                                                  >

                                                  >
                                                  > Bardziej mi to co opisujesz pasuje: nienazwany jeszcze fragment
                                                  > rzeczywistości.
                                                  >
            • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:21
              i zeby bylo jasne, ja najwyrazniej juz nic nie rozumiem i glupi jestem po prostu
              i jak Marcinkowski mowi, cytuje:

              estem za obowiązkową maturą z matematyki

              to tak naprawde on mowi co innego, tak? i ja po prstu wyciagam pochopne wnioski?

              zielka napisała:

              > A jesli chodzi o to co mowisz na koncu, czyli o to co kwestionujesz,
              > to przypominam, ze wyciagnales nieco pochopne wnioski ze slow
              > Marcinkowskiego: on nigdzie nigdy nie twierdzil, ze matematyka
              > powinna byc obowiazkowa na maturze. Jego oceny nie dotyczyly w ogole
              > tego problemu.
              >
              > Ja ze swojej strony dodalabym do slusznych slow Marcinkowskiego
              > przekonanie o niekoniecznosci matematyki na maturze. I dodalabym, ze
              > zaluje, ze mnie taki czlowiek kiedys nie uczyl w liceum.
              • dala.tata PS 13.07.10, 23:23
                w rzeczywistosci powiedzial:

                jestem za obowiązkową maturą z matematyki
                • zielka Re: PS 14.07.10, 10:39
                  A to przepraszam, czytalam wywiad tydzien temu, i tego nie
                  zapamietalam, a odpowiadajac Ci bylam za bardzo zdziwiona
                  odpowiedzia Pacholskiego, zeby sprawdzic.

                  To to prawde mowiac wychodzi juz poza moje kompetencje: M. mowi, ze
                  matura obowiazkowa tak, ale w konteksice radykalnych zmian w
                  nauczaniu (czyli raczej nie teraz). I tu faktycznie trzebaby bylo
                  wiedziec, na czym polegac by mialy te zmiany.

                  (Co do egzaminow na studia, to pelna zgoda z Toba i Adeptem).
        • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:41
          zielka napisała:

          > pfg napisał:
          >
          > > Heh, Jerzego Marcinkowskiego poznałem osobiście i chyba go nie
          > lubię

          >
          > Za malo sie znacie widac, bo naprawde trudno go nie lubic :-)

          Ja go szanuję i doceniam, ale go nie lubię.

          > To podstawowe twierdzenie
          > logiki to oczywiscie zasada sprzecznosci

          Chyba niesprzeczności?

          > nie wierzcie
          > Lukasiewiczowi, wierzcie Arystotelesowi

          Chyba Parmenidesowi?
          • zielka Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 10:47
            pfg napisał:

            > Chyba niesprzeczności?
            >

            Za moich czasow (pierwsze dziesieciolecia 20 wieku) nazywalo sie to
            zasada sprzecznosci, jak w ksiazce Lukasiewicza "O zasadzie
            sprzeczności u Arystotelesa" (A rose by any other name would
            smell as sweet
            ).

            > > nie wierzcie
            > > Lukasiewiczowi, wierzcie Arystotelesowi
            >
            > Chyba Parmenidesowi?

            Cytuje Arystotelesa nie jako tego, ktory zwrocil uwage na te zasade,
            ale jako tego, ktory powiedzial, ze jest ona "pierwsza zasada".
    • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:20
      Jakas zenujaca jest ta wymiana. Najpierw profesor wypowiada sie w gazecie, a
      potem jego przelozony ustosunkowuje sie do tej wypowiedzi, negujac sens
      wypowiedzi poprzednika.
      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:37
        a przelozony musi sie zgadzac z podwladnym?
        • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:42
          Mam wrazenie, ze ten konkretny przelozony jest szykanowany przez wlasnych
          pracownikow, dlatego ma takie parcie na reformowanie nauki. On po prostu wie
          lepiej, tylko nikt go nie rozumie.
      • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:46
        Odnoszę - nie tylko z tej wymiany artykułów - wrażenie, że w tamtym instytucie w
        ogóle panuje pewna rozbieżność poglądów. Ale to jest inna, niemerytoryczna historia.
    • kaguya1982 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:40
      Hmm mi sie tam ten cytat podoba:

      Matematyka jest nam potrzebna, żeby nauczyć się prowadzić dyskurs. Jest
      najlepszym wzorcem prowadzenia sporu, jaki zna nasza cywilizacja. Uczy nas
      rozumowania, odróżniania prawdy od nieprawdy, argumentowania. I dlatego nie
      widzę żadnego powodu, dla którego młody człowiek miałby się uczyć, ile to jest
      logarytm przy podstawie cztery z ośmiu plus logarytm przy podstawie cztery z
      dwóch. Z tego nie płynie żadna wartość dla obywatela, który z niego wyrośnie.
      Jeśli pójdzie studiować na politechnikę, tam się tego nauczy. Jeśli nie,
      natychmiast zapomni o tych logarytmach. Wśród tegorocznych zadań maturalnych na
      poziomie podstawowym brakuje takich, które miałyby związek z tym podstawowym
      sensem matematyki - dochodzeniem do prawdy na podstawie jakichś założeń, czyli
      konstruowaniem rozumowania. Ogromna większość tych zadań nich kończy się
      poleceniem: "oblicz". Znalazłem tylko dwa, które kończą się poleceniem:
      "udowodnij"


      Podpisuje sie rekami i nogami, i zaluje ze mnie w szkole na matematyce uczono
      wylacznie rachowania. Myslec uczyla nas wylacznie fizyczka.
      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 12:46
        no i widzisz, przezylas, choc matematyk uczyl rachowac, a fizyk uczyl myslec.
        mnie myslec uczyla pani z polskiego, ktora robila rozbiory zdania.

        ale w rzeczywistosci kwestia polega na tym, jak mamy dzieci uczyc. straszyc
        oblaniem, czy moze zachecac? cytat, ktory pokazujesz, jest pustym frazesem
        profsora uniwersyteckiego, ktory nie musi stanac przed klasa i uczyc. a piekno
        tego cytatu konczy sie w momencie, gdy profesor uwaza, ze najlepiej postraszyc.
        sorry, ale ja nie odczuwam piekna, gdy ktos stoi nade mna z batem i mowi: albo
        qrwa odczujesz ze piekne, albo dostaniesz jeszcze raz.
        • kaguya1982 Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:27
          Ale to nie jest zwiazane z tym ze matematyka jest obowiazkowa na maturze, tylko
          z tym ze nauczanie nie jest prowadzone tak jak powinno byc.

          Ja nie odczuwam piekna dziel Kochanowskiego mimo ze dostalam odpowiednia ocene
          za odmowienie stwierdzenia ze Kochanowski wielkim poeta byl.

          Co do pustosci frazesu - to wydaje mi sie ze ocenic ja moga wylacznie studenci
          tego pana.
          • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:45
            a to ze nauczanie nie jest prowadzone dobrze, to jest tzw. oczywista
            oczywistosc. tyle ze nie wiem, jak to zmieni zwiekszenie ilosci uwalonych na
            maturze. ale moze mi cos umyka.

            profesor Marcinkowski nie uczy matematyki w szkole sredniej, o ile sie
            zorientowalem. bez wzgledu zatem na to, co jesgo studenci o nim mysla, to, co
            mowi, jest pustym frazesem.

            co do Kochanowskiego, musze powiedziec, ze mi piekno jego poezji umyka rowniez
            (moze poza Trenami).
      • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 13:01
        kaguya1982 napisała:

        > ile to jest
        > logarytm przy podstawie cztery z ośmiu plus logarytm przy
        > podstawie cztery z dwóch

        Nawiasem mówiąc, dziwię się, że matematyk Marcinkowski użył akurat tego
        przykładu. To bowiem zadanie można zrobić albo w sposób bolesny, albo niezwykle
        łatwo, ale żeby zobaczyć ten drugi sposób, trzeba pomyśleć ;-) Uważam, że to
        jest bardzo fajne zadanie!
        • sendivigius Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 17:55
          pfg napisał:

          > kaguya1982 napisała:
          >
          > > ile to jest
          > > logarytm przy podstawie cztery z ośmiu plus logarytm przy
          > > podstawie cztery z dwóch
          >
          > Nawiasem mówiąc, dziwię się, że matematyk Marcinkowski użył akurat
          tego
          > przykładu. To bowiem zadanie można zrobić albo w sposób bolesny,
          albo niezwykle
          > łatwo, ale żeby zobaczyć ten drugi sposób, trzeba pomyśleć ;-)
          Uważam, że to
          > jest bardzo fajne zadanie!
          >


          racja, to zadanie na egzamin ustny do zrobienia w pamieci.
    • foofer Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:04
      O pięknie matematyki najgłośniej chyba wypowiadają się sympatycy-nie-
      matematycy. Tak wynika z mojego doświadczenia. Prof. Marcinkowski z
      tego co sobie przypominam jest informatykiem? Może dlatego chciałby
      uwalać więcej, że mu się nie udało zostac matematykiem... To też
      zauważyłem: cnotę dyscypliny najgłośniej głoszą frustraci.

      Nie wiem jakich przyjemności zażywa prof. Marcinkowski, ale Banach
      odstawił matematykę dla wódki.
      • charioteer1 Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:11
        Doprawdy? Mnie sie wydawalo, ze Banach odstawil matematyke dla wszy.
        • foofer Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:27
          To trochę jak z kataftrofą smoleńską.

          Wojna to jedno, alkoholizm przez 20 wcześniejszych lat to drugie :P
          • charioteer1 Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:39
            Te 20 wczesiejszych lat to chyba kilka fundamentalnych prac i najrozniejszych
            podrecznikow, czy znowu sie myle?
            • foofer Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 14:01
              Podręcznik napisał chyba Zygmund z notatek?

              Ja po prostu o tym, że Banach normalny człowiek, a nie heros. To
              wyznanie z jednej strony paltonizmu, z drugiej wiara w świętych,
              jest powszechne wśród wielbicieli matematyki, trochę mniej wśród
              matematyków.
              • charioteer1 Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 14:15
                Ale ktory podrecznik, bo ich tam calkiem sporo bylo?

                Nie, ty o tym, ze Banach przestal sie zajmowac matematyka z powodu alkoholizmu.
                To moze sprecyzuj, o ktory okres zycia ci chodzi. A to czy pil i ile, z kim i w
                jakiej knajpie, to mnie zupelnie nie interesuje. Prosze o precyzyjna odpowiedz
                na pytanie, kiedy przestal zajmowac sie matematyka.
                • foofer Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 14:34
                  Może właśnie przez nieprzestanie się alkoholizował.

                  Rzeczywiscie napisał jeszcze parę podręczników, o których nie
                  pamiętłem. Z tych ważnych to jeszcze ten napisany przez Saksa z
                  notatek. O tych pozostałych pamiętają raczej hagiografowie. Np.
                  Mechanika której wydanie mam nawet na półce (a zapomniałem) jest
                  podręcznikiem wybitnie złym nawet na swoim przedwojennym tle.

                  Nie znałem Banacha, zeby podawać daty. Dat zresztą nie można
                  oznaczyć, bo jest to proces ciągły, który nigdy się nie kończy, bo
                  raz wyrobionego smaku nie można zgubić. Nie chcę tylko, żeby osoby
                  wobec matematyki postronne, jak prof. Marcinkowski, czy biografowie
                  Banacha wmaiali wszem i wobec, że matematyka jest najwyższym sensem
                  życia, dla której trzeba poświęcić wszystko i żyć w cnocie, bo takie
                  podejście prowadzi do załamania osobowości, na które cierpiał i
                  Banach.
                  • adept44_ltd Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 15:35
                    Nie chcę tylko, żeby osoby
                    wobec matematyki postronne, jak prof. Marcinkowski, czy biografowie
                    Banacha wmaiali wszem i wobec, że matematyka jest najwyższym sensem
                    życia, dla której trzeba poświęcić wszystko i żyć w cnocie, bo takie
                    podejście prowadzi do załamania osobowości, na które cierpiał i
                    Banach.

                    obawiam się, że są to zbyt daleko wyciągnięte wnioski...
                  • charioteer1 Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 16:04
                    Ale wrocmy do poczatku. To w koncu odstawil matematyke dla wodki, czy zajmowal
                    sie jedna i druga jednoczesnie?
        • popisuarka Re: Rzeczywiście groteskowe - Banach 12.07.10, 22:55
          Banach byl za tych wstretnych Sowietow Dziekanem Wydzialu
          Mtaematyczno-Fizycznego na Lwowskim Uniwerytecie, a za rzadow
          naszych obecnych Panow czyli Niemcow, musi On lzyc z karmienia wszy.
          Nic dziwnego, ze wpadl w alkoholizm...
      • pfg Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:44
        foofer napisał:

        > Prof. Marcinkowski z
        > tego co sobie przypominam jest informatykiem?

        Tak, ale jest to informatyka wysoce teoretyczna. Tak teoretyczna, że *policzenie
        czegoś* to niemalże despekt :-/
        • foofer Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 13:57
          Tak, wiem "complexity theory" to niemal czysta logika.

          Niemniej jednak dla matematyków zawodowych nie sa to najwyższe loty.

          Na UJ tez są tacy informatycy "analityczni", doktorzy matematyki.
          Taki despekt ich spotykał w instytutach najpierw matematyki, potem
          po przymusowym przekwailifkowaniu, informatyki, że wykupczyli u
          rektora niepodległość we własnym instytucie poza strukturą wydziału.
          Jeden z nich to jest tak w ogóle ponad wszystkim, że nie się
          pauperyzuje oublikowaniem czekogolwiek.
          • matdokt Re: Rzeczywiście groteskowe 12.07.10, 23:42
            foofer napisał:

            > Na UJ tez są tacy informatycy "analityczni", doktorzy matematyki.
            > Taki despekt ich spotykał w instytutach najpierw matematyki, potem
            > po przymusowym przekwailifkowaniu, informatyki, że wykupczyli u
            > rektora niepodległość we własnym instytucie poza strukturą wydziału.
            > Jeden z nich to jest tak w ogóle ponad wszystkim, że nie się
            > pauperyzuje oublikowaniem czekogolwiek.

            Drogi foofer, nie wiem czy wiesz ale lider "separatystów" publikuje w takich
            czasopismach jak J. of AMS, co nie zdaża się czesto w Polsce.
            Ja byłbym bardzo ostrożny z takim lekkomyslnym ocenianiem ludzi. Uważam że to
            bardzo porządny ośrodek (aczkolwiek moge być nieobiektywny, bo miałem stamtąd
            recenzenta doktoratu).
            • foofer Re: Rzeczywiście groteskowe 13.07.10, 00:46
              Ja mówię o Zaioncu, koledze lidera.

              Choć nikogo poza w/w nie chcę oceniać, to powiem, że do J. of AMS
              dostaje sie bardzo wiele rzeczy, tak samo jak niemal każdy prof.
              fizyki w polsce ma z jedną publikację w Physical Review. To jeszcze
              nie jest powód do odstawiania takiej gwiazdy. Tak samo jak nie jest
              do tego powodem organizowanie grup na konkursy informatyczne. Na
              MIMUW był jeden taki profesor przez lata który tak sie podczepiał
              pod sukcesy studentów i budował tym swoją pozycję na wydziale. Jego
              przejście na emeryturę poziomowi studentów nie zaszkodziło.

              Nie mam nic przeciwko informatyce analitycznej, tylko czy to od razu
              się musi wiązać z nowym instututem podległym bezpośrednio rektorowi?

              Czekam na jakieś sukcesy stricte naukowe profesorów Zaionca i
              Idziaka, pan Marcinkowski przynajmniej w tym roku wysłał
              doktorantana MIT.
              • pfg Re: Rzeczywiście groteskowe 13.07.10, 08:20
                foofer napisał:

                > tylko czy to od razu
                > się musi wiązać z nowym instututem podległym bezpośrednio
                > rektorowi?

                Muszę sprostować: Zespół Katedr i Zakładów Informatyki Matematycznej
                wchodzi w skład Wydziału Matematyki i Informatyki UJ, ale *nie*
                wchodzi w skład Instytutu Informatyki, choć prowadzą - formalnie -
                wspólne studia. A także całkiem otwartą wojnę. Zespół i Instytut są
                zortogonalizowane naukowo, personalnie, organizacyjnie, towarzysko i
                pod każdym innym możliwym względem. Badacze dziejów twierdzą, że są
                to wszystko późne konsekwencje zdarzeń archaicznych, a w
                szczególności (i) sposobu powołania Instytutu Informatyki za
                głębokiej komuny, (ii) stosunku Autorytetów Matematycznych do
                informatyki, (iii) osobistej traumy Pawła Idziaka, który nie został
                profesorem w Instytucie Filozofii (sic!), choć na to liczył. Inną
                konsekwencją są poważne problemy, jakie przeżywa obecnie tenże
                Instytut Filozofii, który nie ma kandydata na (wkrótce) wakujące
                stanowisko kierownika Zakładu Logiki. Jeszcze inną to, że były
                Instytut Informatyki rozpadł się na cztery (sic!) części, z których
                obecny Instytut i Zespół stanowią dwie najważniejsze. Zawiłe są
                dzieje UJ ;-)

                Nb, Idziak i Marcinkowski to są dobrzy znajomi, towarzysko i naukowo.
                • sendivigius Re: Rzeczywiście groteskowe 13.07.10, 13:27
                  pfg napisał:

                  Zespół i Instytut są zortogonalizowane ... towarzysko


                  Ciekawe jak wyglada calkowanie...
            • foofer Zapoznałem się 13.07.10, 01:31
              I cóż, polegnie na tym moja forumowa reputacja, myliłem się, Zaionc
              coś tam ostatnio opublikował. Nie rozumiem co prawda co, ale to już
              moja wina. Nie rozumiem też o co chodzi w publikacjach Idziaka,
              mimo, że tak sie akurat składa, też badam rozmaitości
              algebraiczne... Wiem, że można tą drogą dojść do ważnych wyników w
              complexity theory, ale o tym specyficznie materiale którym zajmuje
              się Idziak nie syszałem, więc z jednej strony zaskakuje mnie moja
              niewiedza i się na pewno zapoznam.

              Byc moze mam pozamerytoryczne animozje sprzed lat, kiedy rózne
              rzeczy słyszałem z trzeciej ręki, a i sam odniosłem różne wrażenia
              pod wpływem charakteru panów.
              • matdokt Re: Zapoznałem się 02.08.10, 00:38
                foofer napisał:

                > I cóż, polegnie na tym moja forumowa reputacja,....
                > Nie rozumiem też o co chodzi w publikacjach Idziaka,
                > mimo, że tak sie akurat składa, też badam rozmaitości
                > algebraiczne...Wiem, że można tą drogą dojść do ważnych wyników w
                > complexity theory, ale o tym specyficznie materiale którym zajmuje
                > się Idziak nie syszałem, więc z jednej strony zaskakuje mnie moja
                > niewiedza i się na pewno zapoznam.
                >
                >
                >
                > Choć nikogo poza w/w nie chcę oceniać, to powiem, że do J. of AMS
                > dostaje sie bardzo wiele rzeczy, tak samo jak niemal każdy prof.
                > fizyki w polsce ma z jedną publikację w Physical Review.

                Wiem, że takie zbiegi okoliczności prawie się nie zdarzają w przyrodzie, ale po
                powyższych wypowiedziach mam wrażenie, że w zeszły piątek na pewnej konferencji
                (w stolicy pewnego dużego kraju UE) słuchałem twojego referatu.
    • niewyspany77 pitolenie 12.07.10, 16:12
      piekno matematyki. nie watpie, ze takowe istnieje.

      tyle, ze matury rozwiazuje sie pod klucz. cale 3 lata liceum to zwykle, chamskie
      rycie w zadaniach po to, by miec mozliwie duzo punktow w maturalnym kluczu.
      piekno matematyki na maturze? gowno prawda, pan profesor pieprzy, bo nie wie, co
      teraz uczniowie zdaja.
    • wycofany Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 17:16
      Są nudne i źle nauczane.
    • sendivigius Po co komu matematyka 12.07.10, 17:58
      I po co komu te nauki scisle.

      Siedzi taki matematyk i se wymysli ze c^2=a^2+b^2

      I jeszcze sie probuje z tym obnosic jakby to bylo nie wiadomo co ,
      ale przeciez zyjemy w kraju gospodarki rynkowej urzeczywistniajacym
      zasady sprawiedliwosci spolecznej. Wiec moze i w istocie twierdzenie
      jest ciekawe i przydatne ale to niestety za malo, bo:

      - czy jest zgodne z prawem (tu potrzeby jest prawnik)
      - czy zachowuje parytet (tu potrzebna jest absolwentka studiow nad
      plcia)
      - czy jest zgodne z wytycznymi Unii Europejskiej (nie obejdzie sie
      bez europeisty)
      - czy rownanie bylo agentem (tu konieczny jest historyk)
      - czy nie nawoluje do przemocy i nienawisci (tu musi byc politolog)
      - czy zaplacono od niego VAT (tu musi byc ekonomista)
      - czy ma przy sobie dowod na to ze jest rownaniem (tu bez
      absolwenta szkoly policyjniej ani rusz)
      - czy nie zakraza sojuszom (ponizej generala nikt nie ma kompetencji)

      I tak dalej. Matematyk wymysli a utucza sie na nim wszyscy inni.

      Dlatego dla matematyka pracy nie ma ale za to dla prawnika,
      genderysty, europeisty, historyka, politologa, ekonomisty, palkarza
      i zupaka pracy az nadto.

      I dlatego mlodziez matematyki nie studiuje - bo wymyslec rownanie
      jest trudno a isc z nim do sadu latwo.

      ps. tak, tak jestem sfrustrowany
      • pfg Re: Po co komu matematyka 12.07.10, 18:16
        sendivigius napisał:

        > ps. tak, tak jestem sfrustrowany

        Gdzież bym śmiał zaprzeczać... Ale akurat w tym liście miałeś sporo
        racji.
      • dala.tata Re: Po co komu matematyka 12.07.10, 20:21
        sendi, na pewno zauwayles ze ja nie kwestionuje tego, ze warto sie matematyki
        uczyc. zdecydowanie warto.

        to jednak nie znaczy, ze warto wprowadzic obowiazek maturalny nie?
        • sendivigius Szkola przymula 12.07.10, 21:01
          Im kto dluzej w szkole, tym bardziej przymulony (i sfrustrowany)

          www.youtube.com/watch?v=CySAq9V5iNI&feature=related
          • adept44_ltd Re: Szkola przymula 12.07.10, 21:31
            zakonnice w parku przyczepiają się do różnych rzeczy...
    • popisuarka Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 22:49
      A tu zgadzam sie na 100% z dalatata. Przeciez matematyka to
      nic wiecej jak (jeden z wielu teoretycznnie mozliwych) system
      dowodzenia, oparty na arbitralnych, niewryfikowalnych naukowo (czyli
      empirycznie) przeslankach. Np. wezmy pod uwage geometrie, z jej
      bezwymarowymi punktami, czyli obiektami niemozliwymi do zrealizo
      wania w naszym realnym, fizycznym (wszech)swiecie...
      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 12.07.10, 22:57
        lesiu, troche sie obawialem ze sie ze mna zgodzisz. nie rob tego wiecej,
        szczegolnie, ze zgadzasz sie z czym, czego nie dosc ze ja nie powiedzialem, to
        na dodatek nie mysle.
        • popisuarka Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 07:54
          Tak wiec przepraszam Cie bardzo za to, ze sie z Toba zgadzam
          i postaram sie tego nie robic wiecej.
    • tocqueville Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 10:06
      dla mnie piekna była fizyka, jako młodziak byłem zauroczony tym przedmiotem
      niestety matematyzacja tego przedmiotu (dwie tablice stale zapisane
      wyliczeniami) jaką narzuciła mi szkoła średnia zniechęciła mnie do do fizyki :)
      tyle matematyki ile znam wystarcza mi do funkcjonowania (np. do obliczenia
      obwodu opony w rowerze, średnicaxPI :) - czy to jest piękne, być moze, dla mnie
      to tylko narzędzie
    • mr.mud Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 18:53
      zawsze możliwe jest podejście tzw. polskiego "humanizmu" które prezentuje np.
      nasz Pan premier stojący w trakcie powodzi nad zalewem włocławskim i pytający
      wojewodę czy Wisła we Włocławku mogłaby nieść mniej wody niż w Warszawie. Tutaj
      widać , jak kształtuje ludzi system edukacji bez matematyki...

      Poznanie nauk ścisłych pozwala na zrozumienie o wiele więcej wielu aspektów
      naszego życia, na ich praktyczne wdrażanie, a jeżeli nawet nie wdrażanie to na
      ich sensowne stosowanie.
      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 20:09
        mam ciagle nieodparte wrazenie, ze slysze ciagle, ze przez to, iz nie jestem
        matematycznie uzdolniony ani wyksztalcony, jakos duzo gorzej postrzegam swiat i
        po prostu nie jestem w stanie go objac moim szeroko humanistycznym umyslem.

        byc moze tak jest w moim wypadku, jednak bardzo watpie, ze mozna to
        generalizowac. znam matematykow wybitnie nieporadnych zyciowo i spolecznie.
        jakos im matematyka nie pomogla za bardzo.
        • sendivigius Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 21:57
          Coz ci Dala mozna poradzic, matematyka jest na przyklad po to aby
          wiedziec ze zaprzeczenie prawdziwej implikacji nie jest zdaniem
          prawdziwym. Aby wiec byc w zgodzie z matematyka twoj wniosek musi
          byc odpowiednio zmodyfikowany.
          • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:17
            a mnie sie wydawalo, ze to logika, sendi. ale ja sie nie znam i mysle, ze logika
            to czesc filozofii.

            sendivigius napisał:

            > Coz ci Dala mozna poradzic, matematyka jest na przyklad po to aby
            > wiedziec ze zaprzeczenie prawdziwej implikacji nie jest zdaniem
            > prawdziwym. Aby wiec byc w zgodzie z matematyka twoj wniosek musi
            > byc odpowiednio zmodyfikowany.
            • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:35
              dala.tata napisał:

              > ale ja sie nie znam i mysle, ze logika
              > to czesc filozofii.

              Jeśli abstrahować od faktu, że cała nauka jest częścią filozofii -
              istotnie, nie znasz się.

              Logikę usiłują zawłaszczyć i filozofowie, i lingwiści teoretyczni,
              ale trzeba uznać, że albo jest ona dziedziną samoistną, albo jest
              częścią matematyki.
              • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 13.07.10, 23:47
                no wiem, nie znam sie, historia mojego zycia. pocieszam sie jednak, ze jestem w
                dobrym towarzystwie nie znajacych sie i zawlaszczajacych. pfg, i skoro
                trzeba uznac, to po prostu trzeba i naprawde szczerze uwielbiam slyszec
                prawde objawiona z twych ust :-) szczerze ci tez tej prawdy zazdroszcze :-)

                dodam tylko niesmialo, ze moj post byl odpowiedzia na post sendiego, ktory
                chcial jak mi sie zdaje dowodzic, ze bez naczuania matematyki nie naucze sie
                logiki. co w kontekscie szkoly sredniej oraz studiow humanistycznych w Polsce
                jest bzdura na kolkach.
                • pfg Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:29
                  dala.tata napisał:

                  > naprawde szczerze uwielbiam slyszec
                  > prawde objawiona z twych ust :-)

                  Ależ służę. Oświecanie maluczkich to w końcu część mojego powołania.

                  > ze bez naczuania matematyki nie naucze sie
                  > logiki

                  Ale o czym my mówimy? O Dunsie Szkocie? Sylogizmie? Regule odrywania?
                  Po którymś z twoich poprzednich postów odniosłem wrażenie, że -
                  polska szkoła średnia i studia humanistyczne notwithstanding - sztuk
                  tych trudnych nie opanowałeś. No tak, nie powiedziałeś tego wprost,
                  ale ja ci wierzę i cię szanuję, więc skoro piszesz, że nie opanowałeś
                  regułek, to jakżebym śmiał oponować? A może mówimy o Fregem? Goedlu?
                  Russelu? Tarskim?
                  • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 00:49
                    jako maluczki, mowie bardzo cichutko. logika mowi nam o tym, jak prowadzic
                    argumentacje, jak 'rozumowac' (jesli tak przetlumaczyc angieslkie 'reason'). jak
                    dla mnie (ale filozofem nie jestem wiec nie znam sie), nie ma bardziej
                    filozoficznego zajecia, nie ma tez bardziej humanistycznego (w sensie
                    niematematycznego) zajecia. i tak sobie widze logike (nie dosc, ze sie nie znam,
                    to na dodatek jako maluczki powienienem tylko bulgotac): jako nauke, ktora mi
                    pomaga argumentowac.

                    Drogi pfg, nienauczony regulek, uciekam przed tymi nazwiskami nieznanymi mi
                    zupelnie, podkulam ogon i juz siedze cicho, zamknawszy oczy przed swiatlem :-)
                    cichutko dodam, ze ja tylko mowilem o nauczaniu matematyki w szkole sredniej.
                    byc moze sie cos zmienilo, mnie logiki nie uczono.
                    • adept44_ltd Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:00
                      to na dodatek jako maluczki powienienem tylko bulgotac

                      czy mógłbyś to jakoś rozwinąć?
                      • charioteer1 Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:02
                        Czekamy, az sie zagotuje i zacznie gwizdac ;p
                      • dala.tata Re: Bo matematyka piekna jest! 14.07.10, 01:15
                        malczuki jak ryba: morda w kubel i bulgotac :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka