zainteresowany1
03.03.11, 01:53
Oddaję się właśnie pasjonującej lekturze sławetnej ustawy o zmianie ustawy (mój ulubiony fragment to:
"c) w pkt 8 kropkę zastępuje się średnikiem") i trafiłem na tekst przekraczający moją zdolność zrozumienia. Sprawa ma wymiar praktyczny, dlatego przytaczam odnośny artykuł w dosłownym brzmieniu, z prośbą o jego egzegezę:
"Art. 129. 1. Nauczyciel akademicki zatrudniony w uczelni poblicznej może podjąć
lub kontynuować zatrudnienie w ramach stosunku pracy tylko u jednego
dodatkowego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną
lub naukowo-badawczą. Podjęcie lub kontynuowanie przez
nauczyciela akademickiego dodatkowego zatrudnienia wymaga zgody
rektora. Podjęcie lub kontynuowanie dodatkowego zatrudnienia bez
zgody rektora stanowi podstawę rozwiązania stosunku pracy za wypowiedzeniem
w uczelni publicznej stanowiącej podstawowe miejsce
pracy."
Czy takie sformułowanie oznacza, że pracując dodatkowo w instytucji, która nie prowadzi dydaktyki ani działalności naukowo-badawczej (np. banku) nie trzeba prosić rektora o zgodę na to dodatkowe zatrudnienie? Mam wątpliwości, bo w kolejnym zdaniu jest jednak mowa ogólnie o "dodatkowym zatrudnieniu" bez precyzowania rodzaju instytucji.