Dodaj do ulubionych

Negatywna recenzja

21.06.11, 11:48
Mam pytanie, jakie są skutki negatywnej recenzji i wyznaczenia trzeciego recenzenta? Czy często zdarzają się negatywne recenzje? I czy recenzent, który wydał negatywną recenzję również jest zapraszany na obronę?
Obserwuj wątek
    • pfg Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 12:05
      Negatywna recenzja może skutkować uwaleniem doktoratu. Gdyby nie było takiej możliwości, każda zszywka kartek, którą ktoś przedstawi jako doktorat, mogłaby być podstawą nadania stopnia, nie uważasz? Negatywne recenzje się zdarzają - niezbyt często, ale się zdarzają.

      Jeżeli trzeci recenzent też da negatywną, tego doktoratu w zasadzie już nie ma. Jeżeli da jednoznacznie pozytywną, są duże szanse na sukces. Jeżeli trzecia recenzja będzie słabo pozytywna, bardzo dużo zależy od przebiegu obrony.

      Autor recenzji negatywnej OCZYWIŚCIE jest zapraszany na obronę, a niekiedy także na egzamin doktorski (niektóre rady do komisji egzaminacyjnej z definicji nie biorą recenzentów zewnętrznych, niektóre biorą - i tylko od tego to zależy). Może także brać udział w końcowym głosowaniu Rady Wydziału i tam przedstawiać swoje argumenty. A co ty sobie myślałeś, że jeżeli ktoś dał recenzję negatywną, wydział się na niego obrazi i nie będzie go chciał wysłuchać? W końcu wydział powołał go jako *eksperta* z danej dziedziny.
    • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 14:09
      adammo_1 napisał:

      > Mam pytanie, jakie są skutki negatywnej recenzji i wyznaczenia trzeciego recenz
      > enta? Czy często zdarzają się negatywne recenzje? I czy recenzent, który wydał
      > negatywną recenzję również jest zapraszany na obronę?

      Z moich doswiadczen wynika ze negatywna recenzja nie uwala jeszcze ani doktoratu ani habilitacji (choc do tego juz niedaleka droga). Konczylo sie to powolaniem dodatkowego (a nawet dwoch), ktory "rozwiazywal" sprawe robiac z siebie lub poprzedniego recenzenta mniejszego lub wiekszego glupka.
      Swoja droga gratuluje doboru recenzenta (bo zakladam, ze przy pracy doktorskiej ty i promotor mieliscie wplyw na jego wybor).
      • dala.tata Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 14:14
        no nawet jesli mieli, widocznie recenzent potraktowal swe zadanie powaznie. przeraza mnie zalozenie, ze wybieramy recenzetnow tak, zeby pisali dobre recenzje.

        donnajohnson napisała:

        > Swoja droga gratuluje doboru recenzenta (bo zakladam, ze przy pracy doktorskiej
        > ty i promotor mieliscie wplyw na jego wybor).
        >
        >
        • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 14:28
          dala.tata napisał:

          > no nawet jesli mieli, widocznie recenzent potraktowal swe zadanie powaznie. prz
          > eraza mnie zalozenie, ze wybieramy recenzetnow tak, zeby pisali dobre recenzje.

          Dala mnie zasadniczo tez przeraza. Nie generalizujac, tam gdzie jest zostawiona mozlwosc wyboru tam widze lekkie pole do naduzyc.
          Ale z drugiej jednak strony jak masz mozliwosc wyboru np. chirurga ktory ci zoperuje tetniaka to wybierzesz takiego, ktorego znasz i ufasz czy takiego ktorego kompletnie nie znasz?
          Wiem teoretycznie powinni miec takie same skilsy ale zycie pokazuje ze tak nie jest.
          Nie od dzis wiadomo, ze np. proces rekonwalescencji bedzie zalezal od twojego nastawienia i wiare w powodzenie (a wiec od tego jakiego wybory wykonasz).
          • dala.tata Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 15:01
            pfg juz wlasciwie powiedzial, co mi chodzilo po glowie. ja mysle ze warto jest wybrac ludzi, ktorzy sa najlepsi.

            jasne, ze sprawy sa skomplikowane. politolog z lewicowymi pogladami nie wybierze na recenzenta politologa z pogladami prawicowymi (znam przypadek - skonczyl sie zle). jesli z kolei niedawno kogos wyzwales od burakow (chyba to bylo w debacie 2 fizykow), to moze niekoniecznie warto brac go na recenzenta.

            jednak ja bym chcial miec poczucie ze moj dokotrat zostal przyjety przez ludzi, ktorzy sie znaja, a nie sa kumplami promotora.
            • charioteer1 Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 15:41
              I prawicowiec, i wyzwany burak, moga zostac i sa powolywani na recenzentow CK w przewodach habilitacyjnych. Dlatego wole, by pare kiepskich doktoratow przeszlo, ale niech ludzie maja wolnosc wyboru.


              dala.tata napisał:

              > pfg juz wlasciwie powiedzial, co mi chodzilo po glowie. ja mysle ze warto jest
              > wybrac ludzi, ktorzy sa najlepsi.
              >
              > jasne, ze sprawy sa skomplikowane. politolog z lewicowymi pogladami nie wybierz
              > e na recenzenta politologa z pogladami prawicowymi (znam przypadek - skonczyl s
              > ie zle). jesli z kolei niedawno kogos wyzwales od burakow (chyba to bylo w deba
              > cie 2 fizykow), to moze niekoniecznie warto brac go na recenzenta.
              >
              > jednak ja bym chcial miec poczucie ze moj dokotrat zostal przyjety przez ludzi,
              > ktorzy sie znaja, a nie sa kumplami promotora.
              >
        • darek12345 Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 18:35
          > no nawet jesli mieli, widocznie recenzent potraktowal swe zadanie powaznie. prz
          > eraza mnie zalozenie, ze wybieramy recenzetnow tak, zeby pisali dobre recenzje.
          >

          Negatywna recenzja = recenzent potraktowal swe zadanie powaznie
          ???

          Nie znasz pracy dr, a wyrażasz taką opinię.
          Czy to według Ciebie ogólna zasada, że negatywna recenzja=poważne potraktowanie zadania, czy tylko dotyczy recenzji prac dr?
          • dala.tata Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 18:41
            moj post byl odpowiedzia i jesli przeczytasz go, jako odpowiedz, byc moze zrozumiesz, ze przypisywane mi przez ciebie poglady sa nie na miejscu.
      • pfg Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 14:28
        donnajohnson napisała:

        > Swoja droga gratuluje doboru recenzenta (bo zakladam, ze przy pracy doktorskiej
        > ty i promotor mieliscie wplyw na jego wybor).

        Nie bardzo rozumiem. O, tak, z głowy mogę przytoczyć trzy przypadki, w których ambitni doktoranci, i jeszcze jeden, w którym ambitna habilitantka wybrali sobie na recenzentów najlepszych (dosłownie) ludzi z danej dziedziny w Polsce, a oni okazali się szalenie wymagający i uznawszy, że prace są poniżej ich oczekiwań, dali recenzje negatywne. Ostatecznie ta habilitacja i dwa z trzech doktoratów zakończyły się sukcesem, trzeci doktorat padł, ale tam obrona poszła bardzo źle.

        Inną możliwością jest to, że inkryminowany doktorat jest faktycznie słaby :-/
        • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 15:33
          pfg napisał:


          > Nie bardzo rozumiem. O, tak, z głowy mogę przytoczyć trzy przypadki, w których
          > ambitni doktoranci, i jeszcze jeden, w którym ambitna habilitantka wybrali sobi
          > e na recenzentów najlepszych (dosłownie) ludzi z danej dziedziny w Polsce, a on
          > i okazali się szalenie wymagający i uznawszy, że prace są poniżej ich oczekiwań
          > , dali recenzje negatywne. Ostatecznie ta habilitacja i dwa z trzech doktoratów
          > zakończyły się sukcesem, trzeci doktorat padł, ale tam obrona poszła bardzo źl
          > e.
          >
          > Inną możliwością jest to, że inkryminowany doktorat jest faktycznie słaby :-/

          No toz dlatego pisze ze gratuluje doboru. Nic zlego nie mam na mysli. W pierwszej wersji jesli dobraliscie recenzenta specjaliste ale ktoremu na odcisk ktos nastapil to gratuluje.
          W drugiej opcji promotor powinien miec poczucie, ze ten doktorat jest slaby, a wiec powinien albo nie dopuscic do obrony albo jak juz "bardzo musi" (juz slysze glosy oburzenia :D) nie dobierac recenzentow z "gornej" polki - wiec tez gratuluje.
          Tak czy siak to wybor byl skopany :/
          Chyba ze jest jakas inna opcja o ktorej nie wiemy. Ciezko wiec dyskutowac o czyms czego nie znamy i nie poznamy.
          • pfg Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 15:43
            Ja tylko wyjaśniam, że wspomniana przeze mnie habilitacja i co najmniej jeden z doktoratów były bardzo dobre, ale recenzenci, naprawdę czołowe figury, wymagali prac wybitnych.
            • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 16:00
              pfg napisał:

              > Ja tylko wyjaśniam, że wspomniana przeze mnie habilitacja i co najmniej jeden z
              > doktoratów były bardzo dobre, ale recenzenci, naprawdę czołowe figury, wymagal
              > i prac wybitnych.

              IMHO, troche za ten stan rzeczy odpowiada zdemoralizowany system. Wiadomo, ze recenzje wlicza sie do dorobku na tytul (nowa ustaw ato nawet precyzuje).
              Latwo sobie wyobrazic, ze promotorzy ze strachu przed zlymi recenzjami nie beda dawac prac recenzetom "wybitnym", zas "przecietni" aby "wyrobic" upragnione 2 recenzje zrobia wszystko aby je zobyc.
              istnieje zatem dylemat
              - bedziesz krytyczny i surowy (nie zlosliwy ale zgodny ze swoimi przekonaniami) napiszesz 1 recenzje bo pozniej nikt ci 2 nie da.
              - bedziesz mniej wymagajacy jest duza szansa na to ze dostaniesz kolejna recenzje.

              Zreszta wymog wielokrotnych recenzji zapisany w ustawie jest dla mnie kretynski bowiem jako jedyny nie jest uzalezniony od samego kandydata ale od widzimisie promotorow albo panow z CKK.
              • pfg Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 17:45
                donnajohnson napisała:

                > Zreszta wymog wielokrotnych recenzji zapisany w ustawie jest dla mnie kretynski
                > bowiem jako jedyny nie jest uzalezniony od samego kandydata ale od widzimisie
                > promotorow albo panow z CKK.

                Wymóg wypromowania trzech doktorantów też nie jest uzależniony od samego kandydata. Jeszcze muszą być ci doktoranci...
                • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 21.06.11, 17:55
                  pfg napisał:

                  > Wymóg wypromowania trzech doktorantów też nie jest uzależniony od samego kandyd
                  > ata. Jeszcze muszą być ci doktoranci...

                  Zgoda ale tutaj sam podejmujesz decyzje czy chcesz sie starac o doktoranta (masz zaplecze odczynniki i srodki) czy tez nie. Innymi slowy inicjatwywa lezy po mojej stronie.
                  A w przypadku recenzji cierpliwie czekasz. :/
                  • pfg Re: Negatywna recenzja 22.06.11, 01:32
                    donnajohnson napisała:

                    > Zgoda ale tutaj sam podejmujesz decyzje czy chcesz sie starac o doktoranta

                    No, ale podaż doktorantów może być mała, a część tych, co się zdarzą, może nie skończyć (przecież kończy mniej, niż połowa).
                    • dr_pitcher Re: Negatywna recenzja 22.06.11, 02:15
                      Jestem za rzetelelnymi i surowymi recenzjami. Aczkolwiek sprawiedliwymi i bez uprzeden.Recenzja negatywna (tz, nie do obrony) oznacza rowniez wine promotora - widocznie jest cos zle.Jesli nagetywna oznacza kontrowersje to inna sprawa: z nia zawsze dyskutowac.
                    • donnajohnson Re: Negatywna recenzja 22.06.11, 07:35
                      pfg napisał:

                      > donnajohnson napisała:
                      >

                      > No, ale podaż doktorantów może być mała, a część tych, co się zdarzą, może nie
                      > skończyć (przecież kończy mniej, niż połowa).

                      Pomimo tego proces ten ciagle jest pod twoja kontrola. Nie wyjdzie z tym staram sie o nastepnego. Jak nie w ramach studiow doktoranckich to biore spoza wydzialu (nawet latwiej). Tu inicjatywa jest w moich rekach i moge dzialac. Natomiast w przypadku recenzji czekam czekam i czekam.
                      • pfg Re: Negatywna recenzja 22.06.11, 07:52
                        donnajohnson napisała:


                        > Pomimo tego proces ten ciagle jest pod twoja kontrola. [...]
                        > Natomiast
                        > w przypadku recenzji czekam czekam i czekam.

                        Nasze jednostkowe doświadczenia najwyraźniej są całkowicie odmienne. Niech to będzie podsumowaniem tego sub-wątku.
            • flamengista ostrożnie z tą wybitnością 12.01.15, 10:14
              niestety w polskiej nauce nikt nie patrzy przy postępowaniu awansowym i w konkursach, kto był recenzentem twojego doktoratu.

              U mnie recenzentem zewnętrznym była czołowa figura, członek CK - i co najśmieszniejsze dlatego, że dokonano "zamiany". Pierwotnie do tej osoby miała z naszego ośrodka trafić inna praca. Ale była tak słaba, że słusznie zrezygnowano z tego pomysłu.

              Niestety ja na tym wyszedłem jak Zabłocki na mydle. Nie dlatego, że recenzja była zła. Nie, była bardzo pozytywna, choć niestety bez wniosku o nagrodę. Ale ze względu na "czołowość" recenzenta na recenzję czekałem 9 miesięcy, a na obronę blisko rok.

              Więc jako już-doktor i to z pewnym doświadczeniem zawszę radzę kolegom doktorantom - lepiej słabszy, ale zaprzyjaźniony recenzent z sąsiedniego ośrodka który zrecenzuje szybko, niż "wybitny" który z pewnością opóźni procedurę.

              Co do twojej historii, to jest ona przerażająca. Biorąc pod uwagę, że w przypadku doktoratów przechodzą nieprawdopodobne gnioty (tak, nawet w fizyce) ci "wybitni" doprowadzili do tego że całkiem przyzwoity kandydat został uwalony. A równocześnie w peryferyjnych ośrodkach pobroniły się 2-3 miernoty które mogły zająć miejsce przegranego delikwenta.

              I jak tu nie wierzyć Kopernikowi...
          • wachuuu Re: Negatywna recenzja 11.01.15, 16:23
            Witam,
            Mam sytuację 1 pozytywnej i 1 negatywnej recenzji (negatywna recenzja nie jest jednak uzasadnione merytorycznie przez recenzenta - chodzi o doktorat z nauk ścisłych).
            Zgodnie z aktualnie obowiązującą ustawą o szkolnictwie wyższym powinno być co najmniej 2 recenzentów przy doktoracie.
            Czy w opisanym wyżej przypadku Komisja doktorska / Rada Wydziału może powołać kolejnego recenzenta? Czy znacie przypadki konkretnych Rad Wydziałów na których taka sytuacja miała miejsce?
            • pr.ofesor Re: Negatywna recenzja 11.01.15, 19:49
              Opcje są trzy plus bonusowa

              (1) RW na wniosek komisji opowiada się po stronie recenzji negatywnej, przewód zamknięty, koniec pieśni - gdy negatywna recenzja jest jednoznaczna, a druga brzmi pozytywnie z uprzejmości

              (2) RW na wniosek komisji postanawia skierować doktorat do poprawy, a potem z powrotem do tych samych recenzentów - gdy negatywna recenzja nie jest jednoznacznie negatywna, a wskazane wady są do poprawienia

              (3) RW na wniosek komisji powołuje trzeciego recenzenta - gdy pierwotni recenzenci mają skrajnie odmienne opinie, np. jeden wnioskuje o wyróżnienie, a drugi daje czystą ocenę negatywną

              Opcja bonusowa - RW ignoruje powyższe i podejmuje dowolną decyzję w oparciu o sympatie osobiste i widzimisię głosujących.
            • pfg Re: Negatywna recenzja 11.01.15, 20:40
              wachuuu napisał:

              > Czy w opisanym wyżej przypadku Komisja doktorska / Rada Wydziału może powołać k
              > olejnego recenzenta? Czy znacie przypadki konkretnych Rad Wydziałów na których
              > taka sytuacja miała miejsce?

              Rada Wydziału, nie komisja. No tak, dobrze znam takie sytuacje - w mojej macierzystej Radzie Wydziału. Ja pamiętam i końcowy wynik negatywny, i dwa pozytywne.
    • igoruleks Re: Negatywna recenzja 17.03.19, 09:19
      ponoć bardzo rzadko są negatywne choć ja akurat miałem takie nieszczęście. Pomimo dobrych nawet bardzo entuzjastycznych wcześniejszych recenzji od doświadczonych profesorów (można ich określić jako pierwsza liga z uwagi na kilkudziesięcioletnie doświadczenie naukowe), którzy docenili wysoką innowacyjność rozprawy i nowatorstwo czy dojrzały styl, padło nawet porównanie do rozprawy habilitacyjnej. Jednak finalnie wcześniejsi kandydaci na recenzentów odpadli z różnych przyczyn (od zdrowotnych przez formalne) a ja dostałem dwóch recenzentów nie dość, że były to raczej zera bez jakiejkolwiek estymy to na dodatek reprezentowali dziedziny pokrewne ale inne od mojej o której mieli widać nikłe pojęcie. Ci napisali recenzje co prawda dopuszczające ale wręcz skandaliczne skrytykowali wszystko co wg nich odbiegało wg nich od bliżej nie określonego standardu akademickiego. Właściwie nawet trudno to było nazwać recenzjami to był raczej hejt i głupie nawet bardzo zarzuty w stylu za dużo socjologii (mojej dziedziny) w rozprawie a one by wolały bardziej przyjęcie pryzmatu ich dziedzin. W innym znów miejscu powoływanie się na klasyków, których teorie twórczo wykorzystałem bo ich zdaniem książki te są nieaktualne i w ich opinii powinienem był wykorzystać książki powstałe w ostatnich latach. Inny znowuż andron- czegoś nie znalazły choć to było na sto procent. A to dowody na poparcie moich wniosków choć były miażdżące ich nie przekonują. No i jeden z głupszych zarzutów, który wynikał z kontekstu ich recenzji- zbytnia erudycja. Czy wreszcie zbytnia innowacyjność i twórcze przedstawienie tematu gdyż one by wolały przeglądy definicji. Najbardziej zaś paradoksalne były zarzuty o zastosowane jakościowe metody badawcze (jakieś na oko 60 % metodologii w socjologii w ogóle) a wedle ich dyscyplin są to metody nieprawidłowe. Suma summarum na obronie wyszedł „dym” a ja miałem trudne zadanie odeprzeć ich zarzuty i nie zrobić z nich idiotek co było trudne bo same się ośmieszyły pisząc takie głupoty. Ba, na obronie z uwagi na moje krytyczne wnioski jedna z recenzentek wysuwała nawet pogróżki, że skieruje sprawę do sądu. Finalnie obrona zakończyła się awanturą moich zwolenników z oponentami i decyzję przesunięto na głosowanie całej rady wydziału, która już była pozytywna dla mnie.
    • sta32 Re: Negatywna recenzja 13.04.19, 08:59
      Nie zawsze recenzja jest pozytywna.To jest naprawdę bardzo normalna sprawa w dwudziestym pierwszym wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka