Dodaj do ulubionych

Raport o uczelniach niepublicznych

06.07.11, 10:42
Linka.

W skrócie: Jest świetnie. Szkoła wyższa w co drugim powiecie - edukacja zeszła pod strzechy. Jeszcze tylko potrzeba państwowej dotacji na studia stacjonarne w niepublicznych; argumentem na rzecz tej tezy ma być to, że nowa infrastruktura niepublicznych stoi niewykorzystana w dni powszednie. Innymi słowy, właściciele niepublicznych przeinwestowali (a raczej zainwestowali nie w to, co potrzeba - w budynki, nie w kadrę) i teraz domagają się, żeby państwo do tych inwestycji dołożyło.
Obserwuj wątek
    • bumcykcyk2 Re: Raport o uczelniach niepublicznych 06.07.11, 15:37
      Odkryte przez Ciebie prawo ma się dobrze - lepiej mieć młódź na pseudostudiach niż na liście w pośredniaku.

      Nie dziwi zatem, że rozzuchwaleni właściciele szkół prywatnych pragną teraz, aby w imię powyższego celu państwo dokładało im do interesu i ratowało z chybionych inwestycji w niepotrzebne mury.

    • pzgr Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 12:14
      A to ja proponuję porównać dotowany SGH z ALK.
      Najlepiej we wszystkich możliwych niezależnych rankingach i akredytacjach.
      I to pokazuje, że należy myśleć o dobrych i złych a nie o strukturze właścicielskiej.
      Miłej zabawy.
      • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 12:29
        e tam, od tylu lat walczę ze stereotypami i niektórzy są na to maksymalnie odporni
        - jak pokażesz, ze są prywatne, które zajmują wysokie miejsca w parametryzacji to - napiszą ci, że to na pewno oparte na sfałszowanych danych
        - jak pokażesz wysokie miejsca w rankingach - to napiszą, że takie rankingi są nic nie warte
        - jak pokażesz że coraz więcej prywatnych ma uprawnienia habilitacyjne - to napiszą, że dzisiaj jest zbyt łatwo dostać takie uprawnienia
        - jak pokażesz, że wszystkie uczelnie państwowe (łącznie z UW) przyjmują wszystkich jak leci (przynajmniej na niektóre kierunki) - to napiszą, że państwowe z natury i tak przyciąga lepszych

        wszystkie prywatne to wcielone zło, burżuje i kułacy żądni kapusty która winna wpływać jedynie do kieszeni pracowników państwowych (a każde państwowe jest z natury lepsze i powinno istnieć, z tego podstawowego powodu, że jest... państwowe i ten argument zamyka wszelkie dyskusje)
        • pfg Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 12:57
          tocq, boleję nad twoim cięzkim losem i nad stereotypami, które musisz zwalczać - ale przyznaj uczciwie, że przynajmniej na tym forum stereotypy te nie są wyznawane w stopniu skrajnym? Wiele osób przyznaje, że istnieje pewna grupa porządnych uczelni prywatnych i nieporządnych uczelni państwowych. Kłopot w tym, że proporcje porządnych do nieporządnych inaczej wyglądają w obu grupach, prywatnych i panstwowych.

          Chcesz państwowej dotacji dydaktycznej dla prywatnych? Proszę bardzo, ale zaproponuj mechanizm, który decydowałby o jej przyznaniu - i o odebraniu dotacji dla nieporządnych państwowych. Bo jeśli blankietowo zgodzimy się na to, żeby każdy, kto prowadzi studia stacjonarne, taką dotację otrzymywał, to wszystkie te powiatowe uczelnie otworzą studia stacjonarne i wtedy nie dość, że powiększy się liczba osób otrzymujących głęboko substandardowe wykształcenie, to jeszcze państwo będzie za to płacić. Gdyby na przykład dotację dydaktyczną uzależnić od posiadania co najmniej kategorii naukowej B przez dany wydział, na placu boju spośród uczelni prywatnych zostałaby niewielka część.
          • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 13:09
            1. nigdy nie broniłem uczelni prywatnych jako takich, jest wśród nich wiele bezwartościowych. Przeciwstawiam się tylko generalizowaniu. Dlaczego tak rzadko się utyskuje na państwowe, które zaniżają poziom? Czasem nawet przejście z przeciętnej prywatnej na rzekomo dobrą państwową może być zaskakujące in minus (znam wiele takich przypadków)
            2. nie piję do ciebie w kwestii stereotypów - napisałem, że chodzi o "niektórych" :) - wiadomo których
            3. Absolutnie nie domagam sie dotacji dla wszystkich. Wyznacznikiem takim mogą być np. uprawnienia akademickie (notabene to już jest zapisane w prawie, tylko nikt tego nie stosuje i to jest jawna niesprawiedliwość i zwodzenie, bo cały czas łudzono - osiągnijcie status akademicki to będziecie mogli liczyć na dofinansowanie i co guzik!)
            4. Badzo chętnie przyjmę rozwiązanie, że tylko uczelnie które mają kategorię B dostają dotację. - ale konsekwentnie - nie dostaje moja uczelnia, to zabrać też UWR oraz UŁ, które są na tym samym poziomie (nie wspominając o dziesiątkach wydziałów państwowych na słabszych uczelniach)
            • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 13:52
              te dwie uczelnie podałem jako przykład, pod nami są poza UŁ, UWR jeszcze wydziały: UMCS, UMK, UZ, UP, UKW, UŚ, UwB i wiele innych - ktoś poda rozsądny powód (poza tym, że państwowe to państwowe) dla którego te uczelnie mają dofinansowanie a prywatne usytuowane wyżej - nie? już nie chodzi nawet o moje subiektywne interesy, ale czemu nie ma takich przywilejów SWPS, który bije na głowę wszystko co pańśtwowe w Polsce.
            • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 16:42

              nie dostaje moja uczelnia, to zabrać też UWR oraz UŁ, które są na tym samym poziomie

              :)

              marzysz... choć to akurat kiepskie uni...
              • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 17:34
                brawo adept, kolejny argument :)
                jeśli jakaś uczelnia prywatna wypada lepiej (chodzi o porównanie analogicznych wydziałów) niż: UŁ, UWr, UAM, UMCS, UMK, UZ, UP, UKW, UŚ, UwB, Urz - to tylko znaczy jedno: że to są słabe uni - spoko, ale skoro to są słabe uni to po utrzymywać te wydziały? po co ładować w nie kasę skoro nie gwarantują większych osiągnięć niż jakaś słaba (w twoim mniemaniu) uczelnia prywatna?
                są dwa wyjścia: zostawić finansowanie wydziałów UW i UJ a resztę odłączyć od respiratora ALBO dać prywatnym, które wypadają lepiej takie same przywileje
                • spokojny.zenek Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 17:34
                  A wypada lepiej, czy to tylko Twoje mocne przekonanie?
                  • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 17:40
                    opieramy się na ocenie parametrycznej


                • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 18:29
                  Tocq, ale wszystkie argumenty już tu padły, stąd pozwalam sobie na pewną dezynwolturę w tych debatach, bo twoje magiczne myślenie jest nie do przeskoczenia...
                  co do parametryzacji, popatrzymy na następną, jak prywatne będą się rozliczać tylko ze swojej kadry, ta była robiona w związku z dorobkiem z ostatnich 5 lat... a wtedy nawet te najlepsze miały ponad połowę kadry dwuetatowych... to tyle (jak pisałem, znam wydział, z tych topowych, gdzie pierwszoetatowcy w zasadzie nie uprawiają nauki od dawna, a wydział ma jedynkę, cud???), co do reszty, nie chce mi sią powtarzać, ale jak uważasz, że twoja firma jest na poziomie Uniwersytetu Wrocławskiego i dobrze ci z tym poglądem, to ja się mogę tylko uśmiechnąć i cieszyć się twoim szczęściem...
                  • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 18:32
                    zobaczymy adept za 5 lat, ale jak moja firma wygra znowu z analogicznym wydziałem uwr (porównujemy wydziały a nie całe uczelnie) to co tym razem wymyślisz? jakiej użyjesz sztuczki?
                    • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 18:45
                      bardzo chętnie :),
                      ale jakich sztuczek? problem Tocq leży w tym, że ty rozpaczliwie bronisz swojego interesu, a ja (w tym przypadku) szukam sensownego rozwiązania, mnie naprawdę interesuje najlepsze rozwiązanie, mam o tyle dobrą perpspektywę, że znam i jedną, i drugą stronę i nie potrzebne jest mi myślenie magiczne... :)

                      co do samej zasady, pomijam , że akurat ten wydział, to ja bym wyłączył spod rozważań o nauce..., to dodam, że porównywanie samych wydziałów może być miłą rozrywką artmetyczną, i tyle...
                  • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 20:45
                    troche nie rozumiem, adepcie. a dlaczego mamy ppatrzec na nastepna? bo ta byla jakas niedobra? wadliwa? a ta nastepna bedzie juz superhiporowa, no chyba ze znow prywatne za dobrze wypadna, co? co to za logika?

                    usmiechaj sie, ile chcesz. jednak to wlasnie ocena parametryczna jest ocena, ktore stosuje panstwo polskie w ocenie uczelni. i czy ci sie podoba czy nie, szkola tocqa ma podobna kategoria co UWr. na jakiej zatem podstawie twierdzisz, ze UWr jest lepszy? bo ma fajna aule i poludnik kotrys tam przebiega przez budynej uniwersytetu? i jesli juz to pisz do ministerstwa, zeby koniecznie zasady parametryzacji zmieniali, a nie wypominaj tocqowi, ze stosuje obowiazujace dzisiaj. ma do tego prawo.

                    i jesli ktokolwiek stosuje magincze myslenie, to jestes ty w tym wypadku. tak, jest cala masa fatalnych szkol prywatnych. ale jest tez cala masa fatalnych szkol panstwowych. ale bedziemy czekac na nastepna parametyrzacje, zeby juz wyszlo tak, jak ma wyjsc, tak? i to jest przejaw tego dobrego niemagicznego myslenia, tak?
                    • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 21:56
                      ale ja już wiele razy o tym pisałem i tu też... ocena parametryczna obejmuje 5 lat, uczelnie prywatne wliczały (znam takie, topowe) swoich drugoetatowców..., pewnie teraz są już na pierwszym etacie, ale dwa, trzy lata temu nie byli...; znam nawet takie przypadki, gdzie wydział ma jedynkę, choć nikt z zatrudnionych tam na pierwszym etacie od 10 lat nic nie opublikował itd., itp... mniej więcej dlatego :)
                      • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 22:08
                        czyl mówiąc brutalnie - potencjał naukowy, który został sfinansowany przez inną uczelnię i należy do jej mocy naukowej i dydaktycznej został zaliczony do potencjału uczelni prywatnej, co jest niezgodne zarówno z przepisami, jak i z wieloma innymi, czyż nie?
                        • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 23:33
                          no to popatrzyłem na te dwie flagowe firmy prywatne, o których tu mówimy, w jednej ponad 60% profesorów to dwuetatowcy... (jest i magik na 4 etatach), są też adiunkci dwuetatowcy, żeby nie było; w drugiej we flagowym instytucie szumnie zatytułowane artykuły w zbiorówkach mają najczęściej od 3 do 9 stron...

                          magiczne myślenie...
                          • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 07:06
                            w drugiej we flagowym instytucie szumnie zatytułowane artykuły w zbiorówkach mają najczęściej od 3 do 9 stron...

                            pijesz do mojej uczelni? - ale przecież te teksty i tak się nie liczą do parametryzacji (nikt ich nie wpisywał do ankiet bo nie spełniały wymogów), co ci przeszkadza, że ludzie piszą krótkie teksty do zbiorówek? Taka specyfika dyscypliny - na wszystkich uczelniach państwowych w tej działce robi się dokładnie to samo - nigdy nie twierdziłem, że jesteśmy debest, tylko, że trzymamy poziom (polsko)uniwersytecki

                            widocznie w uczelni do której nawiązujesz piszą też poważniejsze rzeczy skoro wynik jest na poziomie analogicznych wydziałów UŁ, UŚ, UAM, UMCS - no chyba, że na tych uczelniach też robi się pisupisu, ale wtedy wracamy do wcześniejszej kwestii: to co po co na nie łożyć skoro nie zapewniają osiągnięć wyższych niż jakaś większości nieznana (jak mniemam) uczelnia prywatna
                            • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 08:23
                              no to niewiele zostało do wpisywania do ankiet w takim razie... :)
                              co do sepcyfiki dyscypliny, no fakt, to nie moja działka, ale zastanawia mnie pisanie o tak szumnych i szerokich problemach na 4 strony...
                            • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 08:34
                              aaa. jeszcze to:

                              widocznie w uczelni do której nawiązujesz piszą też poważniejsze rzeczy skoro wynik jest na poziomie analogicznych wydziałów UŁ, UŚ, UAM, UMCS - no chyba, że na tych uczelniach też robi się pisupisu, ale wtedy wracamy do wcześniejszej kwestii: to co po co na nie łożyć skoro nie zapewniają osiągnięć wyższych niż jakaś większości nieznana (jak mniemam) uczelnia prywatna


                              na tyle, na ile znam dorobek wydziału z trzecią kategorią... to albo piszą i tajniaczą się z tym... (tzn. nie podają na stronach), albo - i stawiam na to - zaliczyliście te stroniczki...

                              kończę temat, bo sprawa jest niemiła dla obu flagowców prywatnych... i to z różnych powodów, bo np. ustawa o PAN zakazuje pracować pracownikom PAN-u gdzie indziej, a tu bach w SWPS-ie pracują itd., itp...
                              • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 08:53

                                nie musisz kończyć, dla mnie to nic niemiłego - to samo jest na analogicznych wydziałach państwowych, chyba nie sugerujesz, że tam wszyscy publikują na IF - też większość tekstów robią w konferencyjniakach - przyjmujesz dziwaczne założenie, że prywatne naciągają w parametryzacji a państwowe nie. Jakaś naturalna szlachetność i wielkość naukowa panuje na państwowych uniwerkach - no daj spokój.
                                • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 08:59
                                  jeśli tak jest, no to fatalnie, na dwóch znanych mi państwowych nie spotkałem się z tym..., szukaj dowodów i zakładaj wątki, ja się odezwałem w związku z twierdzeniem, że szkolnictwo prywatne jest świetne naukowo, poszperałem i widzę, że ta parametryzacja to ściema...


                                  żeby było jasne (obawiam się, że nie znasz zasad parametryzacji dorobku) - nie chodzi o lf, tylko o zasady oceny, w których nie uwzględnia się tekstów poniżej arkusza... prawdę mówiąc, byłem przeciwnikiem tej zasady (i dalej jestem), niemniej już widzę źródło, jak zobaczyłem, że problemy międzygalaktycznej pedagogiki w XXI wieku są rozwiązywane na 3 stronach tekstu...
                                  • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:09
                                    jeśli tak jest, no to fatalnie, na dwóch znanych mi państwowych nie spotkałem się z tym

                                    te dwie państwowe które znasz to przecież absolutna czołówka, creme de la creme,
                                    nie wyciągaj z nich wniosków rozciągających się na wszystkie państwowe
                                    nie wrzucaj do jednego worka elitarnego wydziału UW i pwszetów tudzież lokalnych uniwerków w miastach 100 tys.
                                    • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:17
                                      ale ja znam też gorsze, i przynajmniej na znanym mi wydziale pilnowano objętości tekstów podawanych do parametryzacji...
                                      • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:20

                                        ok, na znanym ci wydziale na pewno pilnowano, a u nas na pewno nie - i taka z tobą rozmowa
                                        • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:24
                                          tocq, zacznij się odnosić do argumentów, nudzi mnie bowiem taka dyskusja,

                                          jeśli bowiem odciąć te teksty, o których piszę, to przynajmniej na podstawie bibliografii podanej przez waszych pracowników, niewiele zostaje do sparametryzowania, już? więc jak to jest?
                                          • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:28
                                            jakiej bibliografii? co chcesz odcinać? z czego?
                                            wypowiadasz się na temat dorobku pracowników którzy coś tam wrzucili na serwer, 2/3 nic nie wrzuciło, co więcej z zdecydowanej większości dane kończą się na 2008 roku
                                            • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:39
                                              aaa, czyli to, co może się liczyć, ukrywacie? słusznie, wróg nie śpi...

                                              bądźmy poważni... (parametryzacja obejmuje 5 lat, poza tym wchodzę na stronę i co widzę? prace publikowane po 2008 roku...)
                                              • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 09:43

                                                nie mogę dyskutować na otwartym forum, bo za dużo ujawniam danych
                        • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:02
                          adepcie, to ja proponuje zakazac!!! ja to nawet bym zakazal takiemu przecietnemu adiunktowi zmienic prace, bo przeciez jego potencjal zostal sfinnasowany przez inna uczelnie. mozna by tez rozwazyc nowa wersje przypisania do ziemi. adiunkt bedzie przypisany do katedry prze 5 lat, profesor przez 8. albo odwrotnie. zeby bylo naprawde uczciwie.

                          adept44_ltd napisał:

                          > czyl mówiąc brutalnie - potencjał naukowy, który został sfinansowany przez inną
                          > uczelnię i należy do jej mocy naukowej i dydaktycznej został zaliczony do pote
                          > ncjału uczelni prywatnej, co jest niezgodne zarówno z przepisami, jak i z wielo
                          > ma innymi, czyż nie?
                          >
                          • pfg Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 01:13
                            dala.tata napisał:

                            > adepcie, to ja proponuje zakazac!!!

                            Toteż nowa ustawa to robi, czyż nie...?
                            • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 11:09
                              po prostu super!ja mysle ze ministerstwo powinno wydawac zgode na na zmiane pracy.

                              pfg napisał:

                              > dala.tata napisał:
                              >
                              > > adepcie, to ja proponuje zakazac!!!
                              >
                              > Toteż nowa ustawa to robi, czyż nie...?
                      • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 23:52
                        uczelnie prywatne moga wliczac diabla, jesli im pozwalaja na to przepisy. i kaczora donalda i myszke miki. uczelnie panstwowe moga robic dokladnie to samo, ale im sie najwyrazniej nie chce. podejrzewam, ze mysla jak ty: zara bedzie nowa parametryzacja i juz bedzie dobrze. bo przeciez to panstowi sa ci lepsi.

                        zaklinasz rzeczywistosc. jest system oceniania (zly, dobry, obojetnie) i jednostki sa oceniane na jego podstawie. kazdy gra w tych samych regul gry, a ty sie obrazasz, ze nie graja wg twoich (tych naprawde prawdziwcyh i dobrych) regul.

                        i szkoda ze nie odpoweidziales na pytanie: dlaczego mamy czekac 5 lat? i czy jak za 5 lat okaze sie, ze beda prywatne, ktore wykosza uniwwersytety, to bedziemy czekali nastepne 5 lat?

                        adept44_ltd napisał:

                        > ale ja już wiele razy o tym pisałem i tu też... ocena parametryczna obejmuje 5
                        > lat, uczelnie prywatne wliczały (znam takie, topowe) swoich drugoetatowców...,
                        > pewnie teraz są już na pierwszym etacie, ale dwa, trzy lata temu nie byli...; z
                        > nam nawet takie przypadki, gdzie wydział ma jedynkę, choć nikt z zatrudnionych
                        > tam na pierwszym etacie od 10 lat nic nie opublikował itd., itp... mniej więcej
                        > dlatego :)
                        • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 23:57
                          no więc na tym polega problem, że nie mogą... liczy się dorobek podstawowego miejsca pracy i dorobek afiliowany typu Dalatata. megauni. kosmos... to jest ujęte w przepisy...

                          dlaczego podałem 5 lat? bowiem zakładam, że wkrótce ludzie zaczną pracować na pojedynczych etatach i liczyć uczciwie swój dorobek do jednostki, którą firmują... być może to błędne założenie... ale chciałbym, by parę rzeczy w końcu zaczęło funkcjonować normalnie...
                          • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:02
                            i żeby było jasne, dla mnie nie jest problemem, że to prywatne... problemem jest kantowanie, jakoś niespecjalnie wierzę, że państwowe by tego nie robiły... tak wyszło, że zazwyczaj w nich późniejsi pracownicy prywatnych mieli bądź mają pierwsze etaty i pewnie stąd w tym przypadku w zasadzie nie ma kantów...
                            • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:10
                              ale jakos tych panstwowych nie pietnujesz. problemem jest 'kanotwanie' prywatnych. i to, moj adpecie, sie nazywa hipokryzja.



                              adept44_ltd napisał:

                              > i żeby było jasne, dla mnie nie jest problemem, że to prywatne... problemem jes
                              > t kantowanie, jakoś niespecjalnie wierzę, że państwowe by tego nie robiły... ta
                              > k wyszło, że zazwyczaj w nich późniejsi pracownicy prywatnych mieli bądź mają p
                              > ierwsze etaty i pewnie stąd w tym przypadku w zasadzie nie ma kantów...
                              • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:15
                                doprawdy?

                                kiedy tylko mogę, piętnuję... tu akurat wątek był poświęcony potędze naukowej prywatnych... dlatego staram się trzymać tematu..., tak jakoś wyszło, że nie jestem z jednej strony, tylko z obu...
                          • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:04
                            ja rozumiem, ze ty nie lubisz rzeczywistosci. byla parametryzacja. i nie mozna powiedziec: skucha. panstwoe uczelnie mialy te same reguly gry. ale sie nie chcialo wyciagnac palca z dupy.
                            • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:10
                              spróbuj się jeszcze raz wczytać w to, co piszę... i zapoznać się z przepisami pozwalającymi wliczyć dorobek pracownika do dorobku parametryzacyjnego
                              • dala.tata Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:20
                                otoz ja te przepisy znam. i byc moze sa zle sformulowane wg ciebie, jednak nie sa takie jak myslisz.

                                a poslkkim zarzadcom parametryzacji proponowalbym rezygnacje z tego idiotyzmu przypisywania afiliacji, wlasnosci itd.


                                adept44_ltd napisał:

                                > spróbuj się jeszcze raz wczytać w to, co piszę... i zapoznać się z przepisami p
                                > ozwalającymi wliczyć dorobek pracownika do dorobku parametryzacyjnego
                                >
                                • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:25
                                  no tak jak to jest, że nie jest a sugerujesz zrezygnować z tego, co nie jest? ;-)
                          • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 00:06
                            aaa, żeby było jasne, liczy się od momentu, kiedy dane miejsce pracy staje się podstawowym takim miejscem...
    • proon Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 18:43
      coś niektórym łatwo szermować argumentem lepsza/gorsza uczelnia? a może ktoś zna wyniki rzetelnych badań, udowadniających, że faktycznie uczelnia x jest lepsza od y? tylko nie piszcie o ocenie parametrycznej, bo to nie jest przykład rzetelnego pomiaru? dowód - rzetelny pomiar jakości uczelni nie może nie zawierać pomiaru jakości kształcenie, a coś takiego nie jest robione, bo jak na razie nikt nie mierzy edukacyjnej wartości dodanej poszczególnych uczelni a nawet tylko kierunków; stąd też twierdzenie typu uczelnia x jest lepsza od y i zasługuje na finansowanie jest tak samo wartościowe jak twierdzenie, że uczelnia y jest lepsza o x i powinna dostać kasę;
      problem drugi - dotacja dla uczelni prywatnych - czy to przypadkiem nie byłaby forma zwiększania zysku prywatnego przedsiębiorcy? przecież uczelnie prywatne to biznes, nie są to instytucje non profit
      • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 18:54
        - skoro się nie da zmierzyć to dlaczego jedne uczelnie mają dofinansowanie a inne jego nie mają - na jakiej zasadzie jest przyznawane? widzimisię?

        problem drugi - dotacja dla uczelni prywatnych - czy to przypadkiem nie byłaby forma zwiększania zysku prywatnego przedsiębiorcy? przecież uczelnie prywatne to biznes, nie są to instytucje non profit

        po prostu straszne, burżuj zarobi - to się nie mieści w głowie - co prawda wszystkie przedszkola i szkoły prywatne na poziomie niewyższym takie dostacje dostają! (bo nie ma żadnego sensownego powodu, dla których miałby ich nie dostawać) ale uczeniom nie wolno dać ani grosza z państwowej kasy, bo nie - bo przecież mogłoby się okazać, ze wcale nie trzeba utrzymywać dziesiatek państwowych uczelni i większość usług edukacyjnych mogłby zrobić prywatne instytucje (lepiej i taniej) - ale to już byłby zły kapitalizm i ten zysk do prywatnej kieszeni, oj nie

        prywatni lekarze mogą dostawać z budżetu pieniądze, prywatne firmy budujące drogi mogą dostawać o państwa kontrakty, prywatne osoby którym państwo zleca tysiące rzeczy (np. projektowanie stron internetowych) - to wszystko jest słuszne zwiększanie zysku prywatnego przedsiębiorcy - ale uczelniom nie wolno, i już - bo kieszeń tocque'a do którego mogą trafić państwowe pieniądze jest z natury gorsza niż kieszeń proona

        :)
        no offence
        • adept44_ltd Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 19:08
          Tocq, ale przecież wiesz, o co chodzi...
          nikt z was nie pójdzie na poddanie się ustawie i na funkcjonowanie na takich warunkach, jak państwowe, to jest tylko wielkie Daj... jak już się przejadło kokosy z lat 90 i nagle jest problem...
      • pzgr Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 21:23
        Bzdurzysz, mileńki, starasznie:
        A) uczelnie są poddawane audytom m.in. na okoliczność jakości kształcenia. robi to PAKA. i znam taką prywatną, która jako pierwsza w PL dostała ocenę z wyróżnieniem.
        B) ta sama uczelnia ma także liczne akredytacje z zagranicy, których nie dostały konkurencyjne państwowe, bo były za cienkie.
        C) ta sama uczelnia jest non-profit, polecam lekturę statutu. non-profit nie oznacza bowiem, jak myślą umysły miałkie, jechania na stracie, a oblig reinwestowania zysków i przeznaczania ich na cele statutowe.
        • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 21:44
          no właśnie, moja uczelnia też jest non-profit, wszystkie zyski są przeznaczane na rozwój uczelni
    • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 19:32
      zatem podsumowując dyskusję wynika z niej dla mnie że:
      - nie ma dowodów na to, że uczelnie państwowe tylko z racji tego, że są państwowe są lepsze naukowo, organizacyjnie i dydaktycznie (skoro podważacie ocenę parametryczną, to na czym mamy się opierać, na wyobrażeniu, opowieściach wujka?)

      - jest prawdopodobne, że są prywatne uczelnie które mogą zapewnić taki sam poziom kształcenia i podobny poziom osiągnięć naukowych (można wnioskować z przesłanek) - za zatem pojawia się pytanie: jaki jest sens utrzymywania tak dużej liczby uczelni państwowych zamiast zlecać usługi instytucjom prywatnym o podobnym charakterze

      - wydaje się, że utrzymywania i finansowania uczelni państwowych opiera się tylko na jednej podstawie - dlatego że są państwowe, to jest jedyny powód ich egzystencji i czerpania pieniędzy - ich państwowość jest atutem samym w sobie, bo jakby ich nie było to pieniądze z budżetu trafiłyby do prywatnych posiadaczy - a przecież lepiej wrzucać ich do kieszeni ludzi w sferze budżetowej (inaczej gdyby nie było uczelni państwowych, należałoby je stworzyć)

      - czyli duża część uczelni państwowych pełni funkcję analogicznych do PGRów - nie były bardziej efektywne niż gospodarstwa prywatne a generowały dużo większe koszty, ale były państwowe! co nadawało im automatycznie wyższy status - szkoda że je zlikwidowano, przecież dawały tyle miejsc pracy!
      :)::)
      • proon Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 20:12
        ok, dajemy dotacje prywatnym uczelniom, ale..., studenci mają w nich studiować bezpłatnie (z wyjątkiem zaocznych w liczbie do 50% dziennych); taka uczelnia ma obowiązek prowadzić komplet kierunków, nie tylko takie niskonakładowe i popularne; ma mieć swoje budynki, akademiki, biblioteki; musi wypełniać minima kadrowe, a prawie wszyscy pracownicy muszą mieć obowiązek prowadzenia badań za pieniądze zdobyte z grantów; co 2 lata ocena wydolności naukowej każdego pracownika, 8 lat na doktorat potem habilitację (albo won z uczelni) itp. wymogi stawiane uczelniom publicznym przez prawo; jak prywatne chcą publicznych dotacji to na takich zasadach jak je dostają uczelnie państwowe;
        • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 20:35
          dlaczego minister ma się zachowywać jak pan i władca, łaskawy dysponent pieniędzy podatników... (dam to, co zabrałem tym co mi się podoba)
          po jakiego grzyba uczelnia ma prowadzić komplet kierunków? łącznie z tymi, na które nikt nie chce przyjść? czemu to służy? dobru studentów? państwa? uczelni? po co na każdej uczelni historia sztuki czy politologia? po co takie zastrzeżenia?
          - musi się zmienić myślenie o uczelniach wyższych i studentach, to studenci (którzy osiągnęli najlepsze wyniki) winni mieć możliwość wyboru uczelni na której chcą studiować- chcą studiować na SWPS w oczekiwaniu że to będzie najlepsze dla ich rozwoju? dlaczego państwo nie miałoby im tego umożliwić? dlaczego im nie sfinansować tej edukacji (zamiast edukacji na URz czy UwB?) - na pewno student skorzysta więcej i całe społeczeństwo też
          po co miałoby nakładać na SWPS milion warunków biurokratycznych? niech spełnia podstawowe normy akademickie i oceny komisji dydaktycznych i wystarczy.
          Czy uczelnia wie lepiej jacy są jej potrzebni pracownicy (emerytowani, doktorzy bez haba) czy lepiej wie minister na górze?

          Twój sposób myślenia jest następujący: jeśli gospodarstwo prywatne chce dofinansowania, to nieważne czy jest efektywne czy nie - musi stać się PeGeRem - wtedy może liczyć na dotacje. A że przekształcając się w PGR zniszczy to co stanowiło o jej atutach to nieważne?
          • spokojny.zenek Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 20:55
            tocqueville napisał:

            > dlaczego minister ma się zachowywać jak pan i władca, łaskawy dysponent pienięd
            > zy podatników... (dam to, co zabrałem tym co mi się podoba)

            Dlaczego ma stawiać jakieś wymagania? To proste, Dlatego, ze to nie są jego prywatne pieniądze. To są właśnie pieniądze PODATNIKÓW. Niech szkoły niepubliczne staną do rywalizacji na równych warunkach. Wtedy można porozmawiać.
            • tocqueville Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 21:07
              jak państwo będzie pokrywało pensje pracowników prywatnych uczelni, finansowało utrzymanie budynków i łożyło na dziesiątki rzeczy które mają państwowe gratis to będą równe szanse, na razie nie ma i nikt nie dąży, aby tak było - chodzi jedynie o jakiekolwiek szanse na dofinansowanie do studentów dziennych - bo tylko wtedy istotnie sprawdziwmy gdzie ejst wyższy poziom kształcenia (nie da się stwierdzić tego w sytuacji, kiedy państwowe z marszu dostawać będą lepszy materiał ludzki, tylko dlatego, że są państwowe)

              minister nie jest właścicielem pieniędzy podatników, tylko dysponentem, powinien je lokować w najlepsze instytucje, - jeśli uczelnia jest świetna, bez spełniania dziesuątek biurokratycznych wymogów, to po diaska uzależniać dofinansowanie miejsca studentowi na tej uczelni, pod warunkiem że ona ta biurokratyczne zasady przyjmie? w imię czego?
              co ministra interesuje czy tam pracuje wujek, emetyk czy doktor bez haba, skoro uczelnia osiąga doskonałe rezultaty - mamy być niewolnikami sztucznych przepisów? to one są dla ludzi, a nie ludzie dla nich

              • spokojny.zenek Re: Raport o uczelniach niepublicznych 08.07.11, 17:41
                tocqueville napisał:

                > jak państwo będzie pokrywało pensje pracowników prywatnych uczelni, finansowało
                > utrzymanie budynków

                Niby czemu miałoby to robić?

                > minister nie jest właścicielem pieniędzy podatników, tylko dysponentem

                Otóż to. I ma dysponować ze świadomością, że to nie jego, lecz podatników.

      • charioteer1 Re: Raport o uczelniach niepublicznych 07.07.11, 21:58
        tocqueville napisał:

        > (skoro podważacie ocenę par
        > ametryczną, to na czym mamy się opierać, na wyobrażeniu, opowieściach wujka?)

        Tak, jak najbardziej. Jedna z miar dobroci uczelni jest jej *reputacja*. Tu masz ranking, ktory uwzglednia reputacje uczelni:
        www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings
        W praktyce wyglada to tak, ze wysylaja losowo dobranym respondentom ankiete z prosba o wypelnienie.
        Tu jest troche o metodologii:
        www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/methodology/academic-reputation-index
      • flamengista zupełne nieporozumienie 08.07.11, 20:25
        Tocq, ja absolutnie nie mam problemu ze zgodą na finansowanie dobrych prywatnych uczelni.

        Ale ty zupełnie mylisz 2 sprawy. Co innego wspieranie wartościowych uczelni prywatnych z pieniędzy publicznych (btw: jak to zrobić? chyba tylko przez zamawiane kierunki...). Co innego zaś - przeorientowanie całego systemu nauki i szkolnictwa wyższego w podmioty nastawione na zysk.

        Nie może być zgody na zamienianie uniwersytetów w fabryki, nastawione wyłącznie na zysk i kształcenie wyłącznie pod kątem potrzeb rynku pracy. To jakiś absurd. Po pierwsze, rynek pracy szybko się zmienia i nie sposób dokładnie przewidzieć, jaki będzie za 4-5 lat. Po drugie, uniwersytety z definicji są świątyniami wiedzy, a nie wyspecjalizowanymi zakładami. Nie mogą produkować parówek, a gdy spadnie popyt na parówki przerzucić się na kabanosy. A nałożenie na nie obowiązku generowania zysku spowoduje, że nie będzie w ogóle kierunków studiów i specjalistów w egzotycznych, ale potrzebnych dziedzinach. Np. orientalistyka, filologia włoska czy nawet towaroznawstwo.

        Realizując twoją strategię: "jest sens utrzymywania tak dużej liczby uczelni państwowych zamiast zlecać usługi instytucjom prywatnym o podobnym charakterze" - za chwilę nasze województwa zamawiając strategię rozwoju regionalnego czy inne opracowania, będą zatrudniać ekonomistów z Chin, bo tańsi. Co z tego, że nie będą mieli pojęcia o tym, co badają. Raport wyplują - za 2 miski ryżu.
        • tocqueville Re: zupełne nieporozumienie 08.07.11, 20:35
          flamen absolutnie nie wiem z kim polemizujesz, bo nigdy nie twierdziłem że efektywność uczelni ma być sprowadzana do zaspakajania potrzeb rynku - przeciwnie zdecydowanie z tym walczę - "efektywność" rozumiem jedynie jako: tworzenie dobrej nauki i dydaktyki w stosunku do ładowanych pieniędzy.

          Nie może być zgody na zamienianie uniwersytetów w fabryki, nastawione wyłącznie na zysk i kształcenie wyłącznie pod kątem potrzeb rynku pracy.

          a gdzie masz cokolwiek w mojej wypowiedzi co to potwierdza?
          Pisałem co prawda, że nie ma potrzeby aby każda uczelnia szkoliła historyków sztuki czy politologów ale to nie znaczy, że wykluczam ich szkolenie. Przeciwnie.

          Gdzie pisałem coś o konieczności generowania zysku?

          Realizując twoją strategię: "jest sens utrzymywania tak dużej liczby uczelni państwowych zamiast zlecać usługi instytucjom prywatnym o podobnym charakterze"...

          nie chodzi o taniość, tylko o jakość w stosunku do nakładów - skoro uczelnia wsparcia finansowego państwa osiąga taki sam rezultat co uczelnie, które taki nakład mają, to...?
          • tocqueville Re: zupełne nieporozumienie 08.07.11, 20:36
            miało być:
            skoro uczelnia BEZ wsparcia finansowego państwa osiąga taki sam rezultat naukowy co uczelnie, które taki nakład mają, to...?
            • flamengista ok 09.07.11, 08:22
              zwróć jednak uwagę na to, że najlepsze uczelnie prywatne - SWPS czy Koźmiński - operują jedynie w wąskiej dziedzinie - odpowiednio psychologii i socjologii oraz w ekonomii i finansach.

              Więc ich efektywność można oceniać jedynie przez porównanie z PWSZtami i niektórymi Akademiami publicznymi (o wąskiej specjalizacji w zakresie oferowanych studiów).

              Trzeba jednak wyraźnie wspomnieć o trudnościach w rzetelnym porównaniu. Z jednej strony publiczne często dysponują majątkiem trwałym, który jest efektem długoletniego wsparcia ze strony państwa. Tego prywatne nie mają. Z drugiej - są ograniczane wieloma przepisami, o których często my mamy nikłe albo niewielkie pojęcie. Jaskrawym przykładem jest kwestia uprawnień i firmowania kierunków przez samodzielnych w wieku emerytalnym w uczelniach prywatnych. Ale też chodzi o możliwość dysponowania majątkiem uczelni i czerpanie z tego tytułu profitów.

              Więc żeby móc w pełni porównać te uczelnie, obie grupy powinny podlegać podobnym przepisom. I raczej nie chodzi tu o narzucanie prywatnym samych ograniczeń, a raczej ich poluzowanie ze strony państwowych.

              Oczywiście zgadzam się z postulatem, by wspierać te uczelnie prywatne które oferują wysoką jakość studiów i prowadzą badania na odpowiednim poziomie. Problem jest jednak z kryteriami i formą takiego wsparcia. No i nie czarujmy się: obecnie w skali kraju do tego elitarnego grona należy 10, góra 20 prywatnych uczelni.
              • spokojny.zenek Re: ok 09.07.11, 11:08
                flamengista napisał:

                > zwróć jednak uwagę na to, że najlepsze uczelnie prywatne - SWPS czy Koźmiński -
                > operują jedynie w wąskiej dziedzinie - odpowiednio psychologii i socjologii or
                > az w ekonomii i finansach.

                Nic podobnego. SWPS ma już bardzo szeroki (jak na szkołę niepubliczną) wachlarz kierunków, ALK ma też prawo, chyba najlepsze wśród niepublicznych.

              • pzgr Re: ok 09.07.11, 23:30
                koźmin ma o ile wiem: zarządzanie, finanse, ekonomię, prawo, socjologię, administrację, europeistykę i mieszanki tychże (psychologia+zarządzanie, prawo+finanse etc.)
                zresztą z doktoratami włącznie i kilkoma uprawnieniami habilitacyjnymi.
    • whiteskies Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 07.07.11, 22:07
      Linka:
      www.insidehighered.com/views/2006/03/06/lombardi
      Aha.. w Anglii jest JEDEN uniwersytet prywatny, we Francji wyglada to tak:
      about-france.com/higher-education-system.htm
      a w niemczech tak:
      www.dw-world.de/dw/article/0,,1610987,00.html
      Nie wiem jak jest w wuielu innych krajach, ale wydaje mi sie ze prywatne uczelnie w Polsce sa ewenementem na duza skale. Co nie znaczy ze wiem co z tym fantem zrobic i do jakiego stopnia nalezaloby im pomagac ze wspolnej kasy....
      • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 07:11
        z tego co się orientuję, to akurat w Anglii mamy rozwiązanie: niepaństwowe uczelnie o statusie publicznym, finansowane przez państwo (czyli coś co mogłoby istnieć także u nas, patrz KUL, Ingantianum, UKSW - skoro te uczelnie mają dofinansowanie to czemu nie inne - niepaństwowe - znowu przywileje dla wybranych, czytaj: katolickich uczelni)
        • whiteskies Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 08:43
          Za:
          en.wikipedia.org/wiki/Universities_in_the_United_Kingdom:
          "The vast majority of United Kingdom universities are government financed, with only two private universities (the University of Buckingham and BPP) where the government does not subsidise the tuition fees."
          • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 08:57
            "The vast majority of United Kingdom universities are government financed, with only two private universities (the University of Buckingham and BPP) where the government does not subsidise the tuition fees."

            czyli jak rozumiem, spośród uniwersytetów prywatnych tylko dwa nie są subsydiowane przez państwo, a pozostałe są, tak?

            • charioteer1 Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 09:57
              tocqueville napisał:

              > [i]"The vast majority of United Kingdom universities are government financed, [
              > b]with only two private universities[/b] (the University of Buckingham and BPP)
              > where the government does not subsidise the tuition fees."[/i]
              >
              > czyli jak rozumiem, spośród uniwersytetów prywatnych tylko dwa nie są subsydiow
              > ane przez państwo, a pozostałe są, tak?
              >

              Zle rozumiesz. Klik-klik.
              • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:09
                However, unlike in Continental European countries, the British government does not own universities' assets, and university staff are not civil servants.
              • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:11
                przy okazji widzę, ze dokonała się ewolucja w podejściu do wikipedii - stała się podstawowym źródłem wiedzy takze dla akademików :)
                a jeszcze kilka lat temu nie wypadało się na nią powoływać :)
                • charioteer1 Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:15
                  Ale twoja sprawa, tocq. Mozesz nie wierzyc w to, co pisze wikipedia.

                  Btw w Polsce akademicy rowniez nie posiadaja statusu urzednika panstwowego. Czy to znaczy, ze wszystkie uczelnie w Polsce sa prywatne?
                  • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:28
                    w tego co zrozumiałem z wiki w UK państwo nie jest właścicielem uczelni
                    • charioteer1 Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:42
                      Brawo, ale to nie oznacza, ze sa wlasnoscia prywatna. Sa wlasnoscia publiczna, podobnie jak wspolne grunty gminne, ktore od zawsze nalezaly do wszystkich, a nie do krola ani do lokalnego feudala. Pogrzeb troche w historii sredniowiecza, to zrozumiesz.


                      tocqueville napisał:

                      > w tego co zrozumiałem z wiki w UK państwo nie jest właścicielem uczelni
                • adept44_ltd Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:29
                  przy okazji - jeśli wikipedia służy Tocqowi, to jest ok, jeśli nie - okazuje się źródłem podejrzanym... ;-)))

                  nieszczególnie też wiem, co ma poprzedni cytat do kwestii finansowania prywatnej uczelni...
                  chyba, że w tak subtelny sposób chciałeś wyznać, że zdanie o finansowaniu przeczytałeś a
                  • adept44_ltd Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 10:31
                    rebours...
                  • tocqueville Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 11:20
                    nigdzie nie zawarłem krytyki korzystania z wikipedii - gdzie masz negatywną opinię o takich działaniach? po prostu zauważyłem, że coraz częściej z niej korzystamy, bez żadnej ironii i podtekstów
                    • adept44_ltd Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 11:52
                      ok, wycofuję, tak to w kontekście zrozumiałem...
        • adept44_ltd Re: Jak prywatene i publiczne dzialaja w USA 08.07.11, 08:49
          no ale te uczelnie mają status państwowych, nie?

          ludzie, jak chcecie bronić czego, to może zgodnie ze stanem faktycznym, co???

          ja naprawdę będę bardzo szczęśliwy, jeśli numerem jeden w humanistyce stanie się jakaś prywatna polonistyka, z własnymi pracownikami i rzetelnie liczonym dorobkiem... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka