Dodaj do ulubionych

Konferencje

16.01.13, 08:33
Bonjour!
Chciałabym zapytać Państwa o konferencje, nie o ich poziom, wartość, cel, ale o organizację, ponieważ przypadło mi w udziale być matką dla jednej z nich.
Co Państwa drażni, denerwuje, gdy jesteście na konferencji? Chodzi mi o takie detale, o których ja nie mam pojęcia, a które mogą wpłynąć później na Państwa opinię, że to zła konferencja była. Jakieś uwagi? Rady? Czego nie robić?
Serdecznie dziękuję za wszystkie wskazówki!
Obserwuj wątek
    • podworkowy Re: Konferencje 16.01.13, 09:19
      a jaka dziedzina i czy konferencja ma sprecyzowany temat?
      • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 09:37
        Bardzo dziękuję!
        Reprezentuję kałamarzy, jestem z rodziny Adasia Miałczyńskiego - "Wpłynęłam na suchego przestwór oceanu" :-)
        PS Mam nadzieję, że nie będę musiała być moderatorem-katem :-) To chyba najgorsza fucha.
        PPS Myślałam o dwudniowej konferencji na około 30 referatów, ale boję się, czy dostanę tyle zgłoszeń. Naukowcy pchają się drzwiami i oknami czy raczej mają konferencyjne urazy i rezygnują?
        • flamengista to zależy od wielu czynników 16.01.13, 10:15
          1. Gdzie organizujesz konferencję i jaki jest prestiż naukowy ośrodka?
          2. Masz opłatę konferencyjną?
          3. Kto będzie na konferencji z tzw. gości zapowiedzianych (keynote speakers)?
          4. Jaka jest tematyka konferencji (mainstreamowa czy specjalistyczna)?
          • madame.bozydara Re: to zależy od wielu czynników 16.01.13, 21:14
            Reprezentuję miasto, które zawsze poddaje się ostatnie :-)
            Opłatę wyznaczyłam taką, by w czasie dwóch dni pokryć koszty dwóch obiadów, jednej kolacji, kawy, ciasteczek, herbaty, plakatów etc., sama robię ulotki (handmade ;), sama zrobiłam www.
            A TAK można? Mogę wysłać meila do mojego guru i poprosić, by przybyła? Nie wiedziałam, że to możliwe? Wybaczy Pan pytanie prowincjuszki, ale nie wiedziałam, naprawdę, nie wiedziałam. Gdy projektowałam plakat, widziałam na zagranicznych takie właśnie zapowiedzi, ale pomyślałam, że to plakat sporządzony już po zebraniu abstraktów i ustaleniu planu. Czyli mogę wysłać list do prof. Janion? :-)
            Tematyka jest bardzo ogólna, ale nie powiem, bo się wstydzę, że tu jest ktoś z mojego miasta i może, nie daj Bóg, wydziału i będę się wstydzić wejść do instytutu...
            • adept44_ltd Re: to zależy od wielu czynników 16.01.13, 21:16
              list możesz wysłać, ale prof. już nie podróżuje...
            • flamengista czemu nie 16.01.13, 22:39
              Może prof. Janion to mało realna kandydatura, ale w przypadku innych - warto spróbować. Tyle że standardem jest, że keynote speaker ma fundowany nocleg i koszty transportu no i jest zwolniony z opłaty konferencyjnej. Przecież on/ona przyciąga swoim nazwiskiem innych, więc to jest uczciwy interes.
        • podworkowy Re: Konferencje 16.01.13, 10:20
          w takim razie moje sugestie to:
          2) mało referatów plenarnych, tj. rzeczywiście tematyka ogólna np. metodologiczna
          1) sensowne ustrukturyzowanie paneli tematycznych
          3) zostawienie luzu czasowego (bez pędu z panelu na obiad i z powrotem, byle zdążyć)
          4) ambitniejsza wersja to rezygnacja z referatów i zastąpienie ich moderowaną dyskusją panelową - referaty będą w końcu opublikowane, a konferencje mają sens tylko jako agora, na której można się pospierać
          5) zakaz prezentacji elektronicznych z wyjątkiem naprawdę szczególnych sytuacji (wykresy itp.)
          6) obowiązek dostarczenia streszczenia wystąpienia (lub jego całości) przed konferencją
          Na razie to tyle, może mi coś jeszcze przyjdzie do głowy
          • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 10:55
            gorąco popieram pomysł (ambitny) podwórkowego... jak najmniej czasu na referatu, jak najwięcej na dyskusje, panel byłby chyba ideałem... referaty, streszczenia można rozesłać przed konferencją.
            • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 21:15
              Skrócę czas do 15 minut (a może 10..., ale to humaniści, będą gadać...) i wydłużę czas na dyskusję. Chciałabym, by ta konferencja wyglądała tak jak w "stylach zachowań humanistycznych". Jest tam wiele dyskusji, tzw. zagajeń. Bardzo mi się to spodobało.
          • pfg Re: Konferencje 16.01.13, 11:48
            podworkowy napisał(a):

            > referaty będą w końcu opublikowane

            He, he :-)

            (Ja wiem, że to jest puszka Pandory, w dodatku ciągle ta sama i mocno wyeksploatowana, ale nie mogłem się powstrzymać.)
            • podworkowy Re: Konferencje 16.01.13, 14:43
              :)
              chodziło mi oczywiście o to, żeby nie marnować czasu uczestników konferencji na odczytywanie czegoś, z czym można później zapoznać się w druku; nie implikuje to bynajmniej konieczności publikowania wszystkich referatów. Jeśli jakiś referat jest za słaby do druku, to również nie ma sensu męczyć publiki jego wygłaszaniem...
              Co do Pana wyliczeń czasowych - one są poprawne tylko, jeśli referaty mają charakter plenarny. Tymczasem ja zachęcam do stosownie sprofilowanych sekcji, które mogą odbywać się w tym samym czasie.
              Co do powerpointa - jeśli jest faktycznie potrzebny (wykres, tabela, filmik itp.), to niech sobie będzie. Jeśli jednak ktoś ma ilustrować swoje wystąpienie na ekranie skrótem tego, co mówi, albo - tak jak ostatnio widziałem - ubarwiać wystąpienie o unii walutowej zdjęciem p. Barroso lub zdjęciem siedziby EBC, to jest to bezsensowna dystrakcja. Takie wystąpienia są ponadto b. często prymitywne, bo delikwent najpierw kreuje uproszczoną z konieczności prezentację, a potem ją omawia w wystąpieniu.
            • chilly Re: Konferencje 16.01.13, 16:40
              pfg napisał:
              > podworkowy napisał(a):
              > > referaty będą w końcu opublikowane
              > He, he :-)
              > (Ja wiem, że to jest puszka Pandory, w dodatku ciągle ta sama i mocno wyeksploa
              > towana, ale nie mogłem się powstrzymać.)

              Dodam, że w naukach społeczno-humanistycznych niemal zawsze trafi się Bardzo Ważny Profesor, którego miesiącami (po terminie!) trzeba prosić o nadesłanie artykułu. A organizatorzy nie mają odwagi wydać publikacji bez tego Najważniejszego Tekstu.
              • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 17:40
                Oh oczywiscie! niedawno mialem kontakt z poodbna sytuacja. Ksiazka gotowa,niestey glowny redaktor to adiunkt, ktory nie ma smialosci pogonic Niezwykle Waznego Pana Profesora, ktory przez poltora roku nie mial czasu napisac tekstu.

                Na szczescie poboczny redaktor, profesor, wkroczyl, dal deadline 2 tygodnie i bylo po sprawie.

                chilly napisał:

                > Dodam, że w naukach społeczno-humanistycznych niemal zawsze trafi się Bardzo Wa
                > żny Profesor, którego miesiącami (po terminie!) trzeba prosić o nadesłanie arty
                > kułu. A organizatorzy nie mają odwagi wydać publikacji bez tego Najważniejszego
                > Tekstu.
        • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 10:50
          pchają się... ale przyzwoici naukowcy coraz rzadziej...
    • flamengista Re: Konferencje 16.01.13, 09:21
      Najbardziej drażni mnie, jak ktoś nie szanuje czasu mojego, organizatorów, prelegentów i audytorium.

      Czyli:
      - referat jest żenująco słaby - zawiera rażące błędy metodologiczne i definicyjne, jest "przegadany" (lanie wody), ma wyłącznie charakter opisowy i jest mało odkrywczy;
      - referent nie przygotował uporządkowanego wystąpienia - brak logicznej struktury a co najgorsze - nie potrafi zmieścić się w czasie. Dziwię się, że jeszcze na konferencjach nie doszło do publicznego morderstwa za zdanie: "już kończę, jeszcze tylko 3 minutki" - ale moim zdaniem sądy powinny uniewinniać takich moderatorów.

      Co gorsza, nigdy nie ma 100% pewności co do jakości referatu. Nikt nie chce wtórnej konferencji, na ogół organizując event chcemy "świeżego powiewu", więc otwieramy się na nowe nazwiska. Niestety, nawet afiliacja w obecnych czasach nie daje gwarancji odpowiedniego poziomu. Niedawno byłem na konferencji, gdzie dwa najgorsze, zupełnie tragiczne referaty (które zostały po prostu zmasakrowane w dyskusji) były autorstwa osób reprezentujących super-sławne i szanowane uniwersytety europejskie, w tym jeden będący w top 10 wszystkich światowych rankingów.

      Pozostaje więc baczne studiowanie abstraktów nadesłanych wystąpień, ew. upchnięcie najsłabszych w najmniej eksponowanej sesji.

      Ze strony czysto organizacyjnej: denerwują znaczne poślizgi czasowe, a w szczególności przesunięcie konferencyjnego obiadu. Chcesz zamieszek na kampusie - przesuń Czcigodnym Naukowcom obiad o 1,5 godziny, każąc im wysłuchać kolejnej sesji referatów;)
      • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 09:41
        Chciałabym, by na konferencję nie przychodzili studenci (mogą jako słuchacze, zapraszamy, zapraszamy!), jedynie doktoranci i naukowcy, ale to i tak nie zapewnia wysokiego poziomu.
        Będę pamiętała o obiedzie! (kawę i kolację też serwuję) :-) Głodny naukowiec, to zły naukowiec.
        Przewidziałam w planie 20 minut na referat, ale z mojego doświadczenia obserwatora, to i tak za mało dla miejscowych gaduł (szczególnie tych gaduł, które dzielą na czworo oczywiste oczywistości).
        • flamengista musisz mieć dobrych moderatorów 16.01.13, 10:11
          dobry, zdyscyplinowany moderator to połowa sukcesu. Ja na konferencjach moderuję w stylu "cerberskim" - bezlitośnie zmuszam do kończenia każdego, choćby to był i profesor z topowego uniwersytetu. Zasady są jasne dla wszystkich i trzeba je egzekwować.

          Natomiast istnieją także cywilizowane metody przerywania prelegentom. Najlepszy patent wprowadził mój ojciec: na swoich konferencjach gdy ma przerwać spóźnionemu prelegentowi, staje przed nim z pudełkiem czekoladek i częstuje;) W takiej sytuacji trudno się obrazić na moderatora...

          PS. 20 minut na referat to bardzo, bardzo dużo. Na ogół jest 10-15 minut, nie więcej.
      • zooba Re: Konferencje 16.01.13, 09:53
        Potwierdzam obserwacje. Od siebie dodam, że często powodem tych poślizgów jest wgrywanie prezentacji już w czasie przeznaczonym na wygłaszanie. Dobrze jest aby organizatorzy (lub przewodniczący sesji) wyłapali 'swoich' prelegentów w czasie przerwy lub z samego rana aby wgrać prezentacje na laptopa, z którego przekazywany jest obraz na rzutnik. Inną zmorą są delikwenci, którzy absolutnie muszą odtwarzać ze swojego laptopa...

        Z technicznych spraw, warto zadbać o temperaturę sali - oba ekstrema są niemile widziane.
        • chilly Re: Konferencje 16.01.13, 16:29
          zooba napisała:
          > (...) często powodem tych poślizgów jest wgrywanie prezentacji już w czasie przeznaczonym na wygłaszanie.
          Ale z pendrajwa zwykle też chodzi bez problemów.
          > Inną zmorą są delikwenci, którzy absolutnie muszą odtwarzać ze swojego laptopa...
          No, jeśli prelegent ma prezentację w Microsoft Office 2010, a na laptopie organizatorów jest 2003, to co zrobić? Powinni zadbać i zainstalować nowszą wersję. A ja - nauczony doświadczeniem - zapisuję prezentację jako odp, ppt i pdf na dodatek.

          > Z technicznych spraw, warto zadbać o temperaturę sali - oba ekstrema są niemile widziane.
          Rozmarzyłem się...
          • pfg Re: Konferencje 16.01.13, 21:00
            chilly napisał:

            > Ale z pendrajwa zwykle też chodzi bez problemów.

            A publiczność ma dodatkową uciechę w postaci odczytywania komunikatów "Znaleziono nowy sprzęt", "Twój nowy sprzęt jest gotowy do użycia", potem jeszcze automatyczny skan programem antywirusowym i już możemy przystąpić do kolejnego punktu: Mówca nie może sobie przypomnieć w którym katalogu ma prezentację.
            • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 21:10
              czasem mamy jeszcze komunikat - wersja oprogramowania nie posiada licencji... :)
              • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 21:13
                to wywoluje we mnie duza wesolosc za kazdym razem, gdy to widze.

                adept44_ltd napisał:

                > czasem mamy jeszcze komunikat - wersja oprogramowania nie posiada licencji... :
                > )
        • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 21:17
          Mogę napisać: "Prezentacjom w PP wstęp wzbroniony"?
          • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 21:22
            wyjatkowo niemadre to by bylo.

            madame.bozydara napisała:

            > Mogę napisać: "Prezentacjom w PP wstęp wzbroniony"?
            • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 21:29
              Co mam zatem uczynić Panie dala.tato, by nie było wśród referujących "slajdowców"?


              skoczka.wordpress.com
              • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 21:32
                wyłączasz prąd...
                • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 21:36
                  A tak serio serio?
                  • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 21:38
                    organizatorzy nie przewidują... (drobnym druczkiem ;-)))
                    • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 21:40
                      Pan jest jak Pomysłowy Dobromir :-)
              • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 21:57
                A dlacczego mialoby ich nie byc? naprawde uwazasz, ze slaby referat bez PP jest dramatycznie lepszy od slabego referatu z PP? Ja nie. Ja uwazam, ze PP jest przydatnym narzedziem. i zabranianie korzystania z niego jest idiotyczne.

                Zawsze beda ludzie, ktorzy robia durne slajdy. i niech robia. tak samo, jak zawsze beda ludzie, kotrzy beda monotonnie czytac referaty. zabronisz czytania referatow?

                madame.bozydara napisała:

                > Co mam zatem uczynić Panie dala.tato, by nie było wśród referujących "slajdowcó
                > w"?
                >
                >
                > skoczka.wordpress.com
                • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 21:59
                  prawdę mówiąc, nie widziałem jeszcze dobrego referatu z pp..., ale to pewnie zależy od dyscypliny... u mnie i u autorki wątku - to nie ma sensu... ewentualnie cytaty... nic więcej.
                  • charioteer1 Re: Konferencje 16.01.13, 22:03
                    adept44_ltd napisał:

                    > prawdę mówiąc, nie widziałem jeszcze dobrego referatu z pp..., ale to pewnie za
                    > leży od dyscypliny...

                    To zalezy od tego, czy autor potrafi sie tym narzedziem poslugiwac.
                    • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:07
                      myślę, że problem zaczyna się wcześniej... z pomysłem...
                  • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 22:04
                    Oczywiście, że nie mogę powiedzieć, by osoby, które mają prezentacje, referaty czytane etc. albo i zielone spodnie wyszły, bo tak. Nie mogę też przewidzieć, czy ten z PP będzie gniotem czy objawieniem, a może czytany będzie inspirujący, a gadany stekiem bzdur "u nas to było tak... w latach 70. było tak...". Popieram jednak pana Adepta 44, humanistyka bowiem często wspiera swój domek z kart na PP, z czego wychodzą piękne kwiatki, gdy ostatnio prowadząca nie umiała wygłosić wykładu, bo się komputer zepsuł [sic!]. Ja nie lubię PP, nie korzystam, nawet dobrze nie umiem korzystać [wstyd!], ale doświadczenie mnie nauczyło, że kto z PP, to niech jeszcze Bóg z nim :-0
                  • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 22:05
                    no alez to niech beda cytaty. Niech se kazdy robi referat jaki chce.

                    Ja w PP mam zazwyczaj cel referatu, opsi badan, dane, ktore cytuje, zajawki konkluzji. To mi pomaga ustrukturyzowac wystapienie. i tyle.

                    Wydawaloby mi sie, ze idzie o to, by miec dobre referaty, a nie referaty z PP czy bez niego.

                    adept44_ltd napisał:

                    > prawdę mówiąc, nie widziałem jeszcze dobrego referatu z pp..., ale to pewnie za
                    > leży od dyscypliny... u mnie i u autorki wątku - to nie ma sensu... ewentualnie
                    > cytaty... nic więcej.
                    • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:07
                      wydawałoby się, że tak...
                      niemniej niektórym się wydaje, że fajnie mieć pp... i to psuje poprzednie mniemanie...

                      co do reszty - podtrzymuję, referaty na twoich konferencjach to jest coś zupełnie innego niż na moich... i mówię to po bywaniu na obu rodzajach...
                      • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 22:10
                        Skoro Panowie jesteście online, to jeszcze zapytam: rzeczywiście mogę wysłać taki list do ważnej osoby z prośbą o przybycie?
                        • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:12
                          oczywiście że tak, niemniej wtedy pokrywasz jej koszty... (tzn. nie domagasz się opłaty konferencyjnej... no i na wspomnianą profesor, jak napisałem, nie liczyłbym).
                          • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 22:14
                            Bardzo dziękuję. Porozmawiam z opieką konferencji, czy się zgodzi, by blask jej sławy przyćmiła inna gwiazda :-)
                            • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:17
                              madame.bozydara napisała:

                              > Bardzo dziękuję. Porozmawiam z opieką konferencji, czy się zgodzi, by blask jej
                              > sławy przyćmiła inna gwiazda :-)

                              z żyjących... ;-)
                        • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 22:15
                          Alez oczywiscie, z zastrzezeniami, ktore czyni adept. Ja mam to do siebie, ze na takie zaproszenia odpowiadam: tak, ale kto pokryje moj przelot itd. w ten sposob sytuacja jest jasna. jednak znacznie lepiej jest, jesli to ty piszsz od razu: zapraszam i place za wszystko, albo zapraszam, ale nie place, place za to i za to, ale nie za to.

                          warto pamietac, ze nawet waznej osobie korona nie spada z glowy po takim mailu.
                          • madame.bozydara Re: Konferencje 16.01.13, 22:17
                            Hi, hi. Panowie nawet nie wiedzą, jak potrafią innych onieśmielać swoją wiedzą.
                            • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:21
                              Dala wie :)
                              • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 22:48
                                bo czasami sam siebie az oniesmiela :-)

                                adept44_ltd napisał:

                                > Dala wie :)
                                • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 22:49
                                  no ale wtedy zawsze ktoś na forum podaje mu rękę... ;-)
                      • fajnytoster Re: Konferencje 16.01.13, 23:02
                        Nie wiem coście się tak powerpointa czepili. Popieram dalatatę.
                        Jak ktoś zrobi kiepską prezentację to jego problem. Kto nie lubi PP może zamknąć oczy i tylko słuchać ;)
                        A na poważnie, często prezentacje nie są specjalnie pomocne. Ale jeszcze chyba mi się nie zdarzyło zobaczyć taką, która utrudniałaby odbiór referatu.
                        Co więcej, jak patrzę po twarzach słuchaczy na konferencjach, to często widzę jak ożywiają się jak coś ciekawego pojawia się na rzutniku. Czy to coś złego?
                        Sam robię prezentacje i uznaje je za przydatne. Ale staram się robić je w sposób przemyślany.
                        • podworkowy Re: Konferencje 16.01.13, 23:34
                          hmm... proszę mi w takim razie - jako nieprzejednanemu wrogowi PP (z wyjątkiem tabelek, wykresów itp.) w hum/społ - wyjaśnić, co daje PP? Pytam poważnie. Proszę jednak o wskazanie argumentu z jakości prezentacji, a nie z faktu, że jakieś patafiany nie są w stanie się skupić bez visual aids.
                          • pfg Re: Konferencje 17.01.13, 09:44
                            podworkowy napisał(a):

                            > hmm... proszę mi w takim razie - jako nieprzejednanemu wrogowi PP (z wyjątkiem
                            > tabelek, wykresów itp.) w hum/społ - wyjaśnić, co daje PP?

                            Nie bronię PP (sucks), tylko komputerowych prezentacji. W mojej dyscyplinie tylko naprawdę starzy profesorowie obywają się bez prezentacji. Panuje powszechne przekonanie, że tylko dlatego, iż nie umieją ich przygotować.

                            Nie wiem jak powinna wyglądać prezentacja w dyscyplinach humanistyczno-społecznych. *Wiem*, że na pewno nie powinna po prostu zawierać tekstu, który prelegent i tak odczytuje. Co powinno być? Wykresy, tabelki, zdjęcia przedstawiające nieoczywiste obiekty (Barroso jest oczywisty, ale narzędzie zbrodni, plan sytuacyjny lub - w innej dyscyplinie - detal omawianego działa sztuki już nie). Z elementów tekstowych można wyświetlać ważne punkty, rzeczy, które słuchacze powinni zapamiętać, albo najważniejsze przesłanki rozumowania. Wyobrażam sobie, że prawnik móglby na przykład argumentować tak: Art. 17 Ustawy X głosi, że - i tu bach! wyświetlamy treść tego przepisu - a jednocześnie Art. 25 Ustawy Y powiada - bach! pod spodem wyświetla się treść drugiego przepisu - a wobec tego coś tam coś tam. Argumenty, wyjaśnienia są prezentowane ustnie, ale słuchacze mogą je cały czas konfrontować z literalnym brzmieniem przepisu, którego zapewne na pamięć nie znają. W tekście drukowanym można się cofnąć i ponownie przeczytać przywoływany przepis, jeśli mamy wątpliwości co do rozumowania autora. Nie da się tego zrobić z mówionym referatem - i tu pomocna jest prezentacja.

                            > patafiany nie są w stanie się skupić bez visual aids.

                            Ale tego wcale nie nalezy lekceważyć! Przecież chcę, żeby publiczność - w tym patafiany - stwierdziła, że to, co mówię, jest ważne i ciekawe. Jest chyba oczywiste, że w przekonaniu publiczności pomagam sobie sposobem przekazu: dykcją, kulturą słowa, gestykulacją. Mówca, który niewyraźnie bełkoce zapatrzony w tekst swojego referatu, z dużym prawdopodobieństwem zanudzi publiczność, nawet jeśli mówi o rzeczach ważnych. Czemu wobec tego tak pryncypialnie odżegnywać się od visual aids, które służą temu samemu?

                            Przy okazji, nie mam wątpliwości, że przygotowanie *dobrej* prezentacji jest trudne. Jeśli mowa o fizyce i okolicach, to th-www.if.uj.edu.pl/zfs/gora/varia/seminarium.pdf
                            • podworkowy Re: Konferencje 17.01.13, 10:59
                              O.K. - co do fizyki oraz tabelek, wzorów itp. oczywiście nie polemizuję. Ale generalnie w społ-hum.:
                              1) Pana opis prezentacji jest czysto abstrakcyjny. W realu w ogromnej większości przypadków to nie jest tak, że delikwent najpierw przygotowuje sobie oralne wystąpienie i do niego wykorzystuje kilka pomocnych slajdów (a'la wisząca cały czas treść przepisu), tylko przygotowuje referat na slajdach i potem o nich opowiada (czasem dodając więcej, czasem mniej). Innymi słowy, to nie slajd jest tak naprawdę visual aid, ale wystapienie staje się oral aid. Ponieważ na slajdach z konieczności znajdują się uproszczenia, cały tekst staje się wystąpieniem przeznaczonym raczej dla laików niż dla znawców problematyki. Zostawmy na chwilę prawo na boku i załóżmy, że ktoś mówi o doktrynie Dmowskiego (niedawno widziałem taki pokaz). Otóż slajd wygląda mniej więcej tak: Dmowski, dwukropek: nacjonalizm, antysemityzm, elitaryzm, realizm geopolityczny i coś tam jeszcze. Slajd kolejny z nagłówkiem nacjonalizm i potem jednozdaniowe sprymitywizowane wyjaśnienie nacjonalizmu itp. itd. Slajd następny w ten sam deseń. Banał, banał, banał poganiany oczywistością i popędzany truizmem. Otóż osoba głosząca ten tekst nigdy nie odważyłaby się wystąpić z takim zestawem banałów bez PP, bo to właśnie PP nadało temu wystąpieniu - w jej mniemaniu - walor świeżości.
                              2) Pana argumentacja implikuje, że słuchacze konferencji nie są w stanie podążać za tokiem wywodu prelegenta. Po pierwsze, dla mnie takie założenie jest uwłaczające i mimo wszystko - tj. mimo różnego poziomu polskiej nauki - w większości sytuacji błędne. Druga sprawa jest jednak ważniejsza. Otóż jeśli zaczniemy operować zgodnie z takim założeniem, to za chwilę stanie się ono rzeczywistością (przykłady można mnożyć. Zaczęliśmy traktować doktorantów jak studentów, to i oni zaczęli się często zachowywać jak studenci...) i w bliższej lub dalszej przyszłości rzeczywiście mało kto będzie umiał podążać za sensem 20-minutowej wypowiedzi bez visual aids. Co następne? Polityk na mównicy sejmowej z posterami?
                              • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 11:37
                                Mam wrazenie, ze ma pan niezwykle dziwne pojecie o PP. troche tak, jakby pan winil mlotek i zakazal go uzywac, bo jest cala masa ludzi, ktorzy zle trzymaja mlotki, wala sie w palce zamiast w gwozdzie, a jak juz trafiaja w gwozdize to je wyginaja. No to powinnismy zakazac mlotkow. referent mowiacy o dmowskim bedzie mial tak samo zly referat z czy bez PP. Co wiecej, moze warto by zakazac tablic, bo przeciez studenci i doktoranci sa w stanie nadazyc za wykladem bez jakiejs glupiej tablicy. Platon przeciez nie potrzebowal tablicy, moze zreszta warto rozwazyc budowanie chodnikow, zamiast sal - co to, siedziec trzeba, zeby nadazyc?

                                I ja pewnie jestem ten dzwiny, nie mowiac juz o tym, ze prawnicy na pewno bija mnie na leb na szyje w swcyh mozliwosciach kognitywnych, ale ja czesto nie nadazam za wywdoami, szczegolnie na dlugich konferencjach, bo wysluchaniu 20 referatow, zaczynam sie wylaczac. i PP mi pomaga. nie musze sie zastanawiac, jaka jest struktura wywodu, o czym wlasnie mowi referent, jesli sie wylacze na chwile. moge sie skupic na lokalnym argumencie, widzac, gdzie on wpisuje sie w wieksza calosc.. Warto tez pamietac, ze przed PP byly handouty - kartki papieu ze struktura referatu, zalozeniami, przedstawionymi badaniami i omawianymi danymi. Rozuiem, ze to tez anatema, te handouty, bo przeciez wszyscy sie potrafimy skupic....

                                Jestem pewien, ze prawnik nie potrzebuje habdoutu, bo wszystko pamieta, ja tam lubilem handouty (w Polsce spotkalem je po latach korzystania z nich na swiecie),nie dosc ze moglem wziac 'referat' do domu, moglem na nim robic notatki. PP ma zalety wobec handoutu, bo prelegent wie, ze wszyscy patrza na to samo, ale nie mozna go wziac do domu.

                                Jak dla mnie, pewnie znow sie myle, konferencja czy wyklad nie jest testem na umiejstnosci skupiania sie, ani proba sil ze sluchaczami. ja chce pomoc sluchaczom w odbiorze mojego referatu. ulatwic im odbior, zeby sie mogli skupic na tym, co mowie. czy mi sie to udaje, nie wiem. no ale to ja, zagorzaly uzytkownik PP.
                                • podworkowy Re: Konferencje 17.01.13, 12:13
                                  1) proszę zamiast młotka w Pańskim przykładzie wstawić AK47;
                                  2) ja opieram się na tym, jak realnie wyglądają prezentacje, a nie jak mogłyby wyglądać;
                                  3) nie są mi znane żadne badania mówiące o lepszej retencji informacji wskutek PP. Są natomiast znane mi badania wykazujące zależność odwrotną
                                  singletaryedet780.wikispaces.com/file/view/assignment1EDET780.pdf
                                  Argument ze zdolności kognitywnych nie przekonuje mnie zatem;
                                  4) Po 20 referatach odpada się niemal zawsze (hmm, czy to nie przypadkiem Pan pasjami grywał na konferencjach w "Angry Birds"?);
                                  5) Handout to jednak coś innego niż zmieniające się slajdy. Na kartce może Pan mieć np. napisaną treść przepisu i dysponuje nią Pan przez cały czas trwania referatu i odnosi się do niej w toku całego wywodu. Realnie natomiast w przypadku PP zazwyczaj (z mojego doświadczenia właściwie zawsze) mamy do czynienia z pokazem slajdów, na którym zawarty jest cały referat;
                                  6) Jestem pewien, że w podanym przykładzie doktorant nie odważyłby się przedstawić takiego tekstu w formie tradycyjnej. To w końcu tak, tak jakby pfg miał np. pozbawiony oryginalnego wkładu referat opisujący zasady termodynamiki. Znowu - patrząc realnie, a nie idealistycznie - PP ośmiela do prezentowania banałów ubranych w elektroniczną szatkę;
                                  7) dla mnie sensem konferencji jest debata i prezentacja osobistych poglądów, a nie referowanie faktów (o tym można w końcu przeczytać w książkach). W naukach prawnych (ale przecież także w filozofii, historii, politologii itp.) forma wywodu jest równie ważna, jak treść. Dobre wystąpienie konf. to wystąpienie z tezami, próbujące do czegoś przekonać słuchacza, to próba uwiedzenia go, to próba wpłynięcia nań itp. Patrząc realnie, korzystanie z PP b. osłabia ten formalny walor ekspresji. Ja naprawdę nie jeżdżę na konferencje po to, by ktoś mi recytował bądź pokazywał na ekranie przepisy i sygnatury wyroków. Ja chcę, żeby przekonał mnie, ze np. przymus emerytalny dla podwórkowych jest/nie jest zgodny z konstytucją i żebyśmy mogli się o to/lub nie pokłócić
                                  • pfg Re: Konferencje 17.01.13, 12:49
                                    podworkowy napisał(a):

                                    > singletaryedet780.wikispaces.com/file/view/assignment1EDET780.pdf

                                    Dziękuję. Ale tu jest inny kontekst: Kursowe wykłady dla studentów. Ja z własnego doświadczenia wiem, że studenci więcej zapamiętują, jeśli wykład prowadzony jest metodą tradycyjną (w pierwszym przybliżeniu kreda i tablica), tym niemniej naciskają na prezentacje elektroniczne. Cytowany artykuł zdaje się dowodzić tej właśnie tezy.

                                    My mówimy o konferencjach. Ja widzę elektroniczną prezentację jako narzędzie do - parafrazując - przekonania słuchacza, uwiedzenia go, wpłynięcia nań. Tak samo, jak dobranie odpowiedniego tonu głosu, gestykulacji, starannego języka czy wreszcie wykorzystania zdolności aktorskich. Tego też powinniśmy zakazać? Miałaby wystarczać sama chłodna logika wywodu? W idealnym świecie zapewne tak.

                                    Ja się zgadzam, że dobrą prezentację trudno jest zrobić natomiast prezentację złą - bardzo łatwo. Ale podobnie trudno jest *mówić* dobrze i ładnie, natomiast niewyraźnie i niezbyt gramatycznie bełkotać - łatwo. Ba, wydaje mi się, że osób, które mówią źle i mają kiepskie prezentacje jest więcej, niż tych, które mówią ładnie na tle ciekawych prezentacji. Ponieważ moje środowisko naukowe jest raczej wąskie, znam ludzi, których prace czytam, bo są dobre, ale których ustnych wystąpień unikam, bo są fatalne, choć dotyczą *tych samych* wyników.

                                    Jedna tylko rzecz odróżnia prezentacje elektroniczne od wystąpień ustnych: Mianowicie, wiele osób po zastosowaniu formy elektronicznej zyskuje złudne poczucie, że ich referat automatycznie staje się ciekawy i ważny. Nic bardziej błędnego. Akurat Power Point, ze swoimi predefiniowanymi stylami i popularnymi narzędziami, jest szczególnie często nadużywany w ten sposób i dlatego PP nie lubię.

                                    Rekapitulując, prezentacje elektroniczne to tylko narzędzie, które można wykorzystać dobrze, choć często wykorzystuje się je źle. Ale kiepskim prelegentem można być i bez PP, wszyscy takich znamy.

                                    > ze np. przymus emerytalny dla podwórkowych jest/nie jest zgodny z konstytucją

                                    Przymus tylko na uczelniach publicznych. Podwórkowy prawnik może iść pracować na uczelni prywatnej, choćby u Majchrowskiego. A co ma zrobić biedny fizyk?
                                  • charioteer1 Re: Konferencje 17.01.13, 13:06
                                    podworkowy napisał(a):

                                    > 1) proszę zamiast młotka w Pańskim przykładzie wstawić AK47;

                                    Oj tam. Z kiepskiej prezentacji zawsze mozna wyjsc...

                                    > 2) ja opieram się na tym, jak realnie wyglądają prezentacje, a nie jak mogłyby
                                    > wyglądać;

                                    Argument, ze wiekszosc referatow jest slaba, nie oznacza, ze nalezy zabronic organizowania konferencji.

                                    > 4) Po 20 referatach odpada się niemal zawsze (hmm, czy to nie przypadkiem Pan p
                                    > asjami grywał na konferencjach w "Angry Birds"?);

                                    Ale to w interesie prezentujacego jest, by swoj dziesiaty referat trzeciego dnia konferencji przestawic w formie strawnej dla odbiorcy.

                                    > 6) Jestem pewien, że w podanym przykładzie doktorant nie odważyłby się przedsta
                                    > wić takiego tekstu w formie tradycyjnej.

                                    Jezeli za taki referat nie oberwal od sluchaczy, to zrobi to ponownie.

                                    > 7) dla mnie sensem konferencji jest debata i prezentacja osobistych poglądów, a
                                    > nie referowanie faktów (o tym można w końcu przeczytać w książkach). W naukach
                                    > prawnych (ale przecież także w filozofii, historii, politologii itp.) forma wy
                                    > wodu jest równie ważna, jak treść. Dobre wystąpienie konf. to wystąpienie z tez
                                    > ami, próbujące do czegoś przekonać słuchacza, to próba uwiedzenia go, to próba
                                    > wpłynięcia nań itp. Patrząc realnie, korzystanie z PP b. osłabia ten formalny w
                                    > alor ekspresji.

                                    To trzeba te tezy i argumenty przedstawic w ppt, a nie tresc przepisow, albo oprocz tresci przepisow. Mozna tez tezy i argumenty dac w ppt, a przepisy dodatkowo w formie handoutu.


                                    Ja naprawdę nie jeżdżę na konferencje po to, by ktoś mi recytow
                                    > ał bądź pokazywał na ekranie przepisy i sygnatury wyroków. Ja chcę, żeby przeko
                                    > nał mnie, ze np. przymus emerytalny dla podwórkowych jest/nie jest zgodny z kon
                                    > stytucją i żebyśmy mogli się o to/lub nie pokłócić

                                    Prezentacje ppt najbardziej lubie za to, ze w czasie dyskusji mozna poprosic prezentera o przewiniecie do konkretnego slajdu i szczegolowe wyjasnienie. Nie ma wtedy kwestii, czy powiedzial, czy nie powiedzial, a moze powiedzial, ale mial co innego na mysli. Jest na slajdzie, nie ma cofania sie rakiem. Albo wie, o czym mowi, albo wszystko jest do potluczenia o kant.
                                  • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 13:33
                                    Nic nie wiem na temat smierci przez power point. Analogia z kalasznikowem jest bez sensu.

                                    Nie dawalem zadnego argumentu naukowego o zdolnosciach kognitywnych. Mowilem o sobie. Mnie prezentacje pomagaja sie skupic. w angry birds gralem na nudnych referatach.teraz gram w co innego :-)

                                    Handout zostal wyparty przez PP. najwyrazniej, funkcjonalnie sa podobne.

                                    zeby miec poglad, trzeba zreferowac fakty. Ja najpierw chce sie dowiedziec o tych faktach, najlepiej w sposob przystepny. Nie chce wlsuchiwac sie w detale metodologiczne, skoro moge je zobaczyc. Nie chce wsluchiwac sie w dane, skoro moge je zobaczyc.
                                  • fajnytoster Re: Konferencje 17.01.13, 14:43
                                    > rel="nofollow">singletaryedet780.wikispaces.com/file/view/assignment1EDET780.pdf

                                    nie chcę za bardzo się wgłębiać w dyskusję nad ww. artykułem, ale na szybko:
                                    1. dotyczy on wykładów, a nie konferencji - a tam słuchaczami są studenci, a nie inni pracownicy naukowi; nie mówiąc o tym, że wykład ma realizować inne cele - np. dobre zapamiętanie treści wystąpienia konferencyjnego chyba nie jest aż tak istotne?
                                    2. badania zostały przeprowadzone na niereprezentatywnej grupie 62 studentów, ich wartość dowodowa jest znikoma
                                    3. w tekście przywołuje się sporo literatury z wynikami badań nie potwierdzającymi tez artykułu
                                    • podworkowy Re: Konferencje 17.01.13, 16:15
                                      odpowiem zbiorczo i ogólnie:
                                      1) co do badań - zdaję sobie sprawę z niewielkiej próby, na której były przeprowadzone oraz (obviously) z tego, że dotyczyły wykładów, a nie konferencji. Czy istnieje jednak argument przemawiający za tym, że z chwilą zdobycia dyplomu magicznie zmienia się percepcja wystąpień tradycyjnych i powerpointowskich? Poza tym - jakem konserwatysta:) - ciężar dowodu winien zawsze spoczywać na nowinkarzach - a powerpointowcy nie dysponują przekonującymi danymi na swoją rzecz.
                                      (pfg, et tu Brute contra me? A ja miałem nadzieję, ze w Krakowie akurat PP przyjmie się na końcu...)
                                      2) argument z AK47 był odpowiedzią na argument dali z młotkiem, tj. odpowiedzią demagogią na demagogię. Cóż, następnym razem, odpiszę, ze analogia z młotkiem jest nietrafiona, bo nikt Powerpointem nie wbija gwoździ.
                                      3) toster mnie autentycznie rozśmieszył tym oto tekstem: "dobre zapamiętanie treści wystąpienia konferencyjnego chyba nie jest aż tak istotne" - nie będę się wyzłośliwiać i dopytywać, po co w takim razie brać udział w konferencjach...
                                      4) słowo "patafian" zostało użyte celowo. Otóż nie przyjmuję do wiadomości argumentu, że na konferencjach naukowych (i wykładach studenckich) zainteresowana treścią wystąpienia większość potrzebuje PP do śledzenia toku myślenia prowadzącego. Pewnie, ze są takie osoby, ale nie sądzę, by dostosowywanie się do ich zdolności percepcyjnych było dobrym pomysłem;
                                      5) podtrzymuję moją generalną ocenę wpływu Powerpointowskiej formy referatu na jego treść i na kształt konferencji; opieram ją naturalnie na osobistych doświadczeniach, które mogą zostać w przyszłości zmienione, ale na razie nic z tego...
                                      6) oczywiście, że moja negatywna ocena PP ma charakter komparatystyczny. Pewnie, że słyszałem ogromną liczbę beznadziejnych tradycyjnych referatów. Problem polega na tym, że nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy usłyszeć choćby dobrego wystąpienia z PP (bywały przeciętne).
                                      I na koniec ogólnie. Czy wyobrażam sobie sensowne korzystanie z PP na konferencji? Jasne, że tak. Ale warunkiem jest prowadzenie tych prezentacji w sposób, o którym mówili pfg (przy wymienieniu, co nadaje się na slajd) i dala (dają przykład handoutów). Krótko mówiąc, PP ma być naprawdę tylko i wyłącznie aid. Czyli przygotowujemy referat tradycyjnie, spoglądamy na niego z perspektywy słuchacza i zastanawiamy się, jakie slajdy mogą mu ułatwić odbiór wystąpienia. Wyobrażałbym to sobie jako 2, 3 slajdy. Ot. np. mamy jakiś strrrasznie długi przepis rzucony na ekran referent po kolei daje wykładnię jego poszczególnych słów -wtedy to może mieć sens.
                                      Mój problem z PP polega na tym, że wystąpienia, które miałem dotąd okazję słyszeć, NIE BYŁY tak przygotowywane. Powtórzę jeszcze raz - one w całości zostały zrobione na slajdach, a referent dawał wyłącznie do tych slajdów didaskalia.
                                      Wracając do analogii z młotkiem - w dobrych rękach jest to narzędzie użyteczne, ale trzeba korzystać zeń w sposób przemyślany. Dawanie młotków rozbrykanym przedszkolakom to średni pomysł.
                                      • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 16:33
                                        Przyklad z mlotkiem nie byl zadna demagogia - argument, ze jest wiele slabych prezentacji PP, a zatem nalezy zakazac uzywania PP nakonferencji jest wypisz wymaluj takim argumentem. I, jak juz napisal toster, na konferencjach wiekszosc referatow jest slaba, wiec lepiej zroganizowac konferencje bez referatow.

                                        No coz, musze poweidziec, ze kolega podworkowy mnie naprawde zaskoczyl dobrego checia zapamietywania wystapien konferencyjnch. Nie przyszloby mi to do glowy.

                                        slowo 'patafian' jest cudne i bardzo dawno go nie slyszalem. bardzo sie ciesze, ze zostalo uzyte!
                              • fajnytoster Re: Konferencje 17.01.13, 14:36
                                Cała argumentacja sprowadza się mniej więcej do stwierdzenia: "Ponieważ powstaje dużo kiepskich prezentacji, to na konferencji powinno się zakazać używania PP".
                                A więc ja dorzucę od siebie: na konferencjach jest sporo kiepskich referatów, więc postuluję organizowanie konferencji wyłącznie bez referatów.
                          • fajnytoster Re: Konferencje 17.01.13, 14:33
                            zalet jest całkiem sporo, wystarczy zajrzeć do dowolnego podręcznika z komunikacji werbalnej

                            jakieś
                            > patafiany nie są w stanie się skupić bez visual aids.

                            cobyś sobie nie myślał o swoich słuchaczach, to twoim obowiązkiem i interesem jako głoszącego jest dostosowanie się do nich, a nie na odwrót
                            no, chyba że zadowala cię pozycja patrzącego z góry, wyniosłego mistrza, którego wprawdzie uczniowie nie słuchają, ale to ich strata
                        • adept44_ltd Re: Konferencje 16.01.13, 23:59
                          Ale jeszcze chyba mi się nie zdarzyło zobaczyć taką, która utrudniałaby odbiór referatu.

                          przeszkadza w słuchaniu???
                          • podworkowy Re: Konferencje 17.01.13, 07:29
                            nie tyle przeszkadza w słuchaniu, co często prymitywizuje wystąpienie.
                          • fajnytoster Re: Konferencje 17.01.13, 14:29
                            no właśnie, nie ma takich :)
          • fajnytoster Re: Konferencje 17.01.13, 14:47
            madame, nie słuchaj tych, którzy podpowiadają ci by zabronić prezentacji

            dla realizacji ich wyłącznie osobistych preferencji narazisz się na zarzut skansenu i dziwaczności
            dziś na konferencjach dostęp do rzutnika to standard
            i choć czasem jest on wykorzystywany źle, to jest to przede wszystkim problem prelegenta, a nie organizatora

            jak zabronisz prezentacji, to z automatu "wyrzucisz" z konferencji wszystkich badaczy ilościowych i innych "nieględzących"
            • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 16:19
              ilościowych? w literaturoznawstwie?
              • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 16:35
                az tak sie nie znam, ale widzialem nie raz ilosciowe analizy literatury. moga byc bardzo ciekawe zreszta. Moemy sie klocic czy to bardziej literaturoznawstwo czy lingwistyka, tylko po co?

                adept44_ltd napisał:

                > ilościowych? w literaturoznawstwie?
                • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 16:43
                  rzeczywiście nie mamy się, po co kłócić... :) bo albo masz na myśli lingwistykę, albo coś, co się od x lat nie robi..., co do reszty - ja sobie wyobrażam kilka przypadków (typów zagadnień), przy których pp może być przydatny... wyobrażam sobie też własny referat, przy którym tak może być... np. gdyby w grę wchodziło pobawienie się kilkoma cytatami i uwypuklenie ich związków... tak..., ale to, jak pisał podwórkowy, byłaby stricte dodana wartość... a nie masturbacja w pp..., jaką widuję u ludzi, którzy wracają z cywilizacji i wiedzą, że to jest sexy, a nawet, że ponoć inaczej się nie da.... no i pojawiają się wystąpienia, które przypominają maturalne prezentacje... nie podoba mi się to...
                  • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 16:52
                    adepcie, zrobic dobra prezentacje w PP to sztuka, tak jak zroic dobry wyklad (choc to inne kompetencje). nad prezentacja trzeba sie zastanaowic i ja przemyslec. i tyle.

                    nie wiem, czy sie robi, natomiast, ja akurat sobie mysle, ze warto takie rzeczy robic, podobnie jak warto robic analize dyskursu literackiego, co robi sie do dzisiaj.
                    • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 16:58
                      ilościową???, do przedstawienia w tabelkach???

                      co do reszty, nie neguję, że to sztuka (jak wszystko...), choć zarazem - w odniesieniu do studentów i wykładów - wszyscy (również z cywilizacji, żeby było zabawnie wczoraj o tym rozmawiałem) mówią, że to niestety stygmat upadku; co do referatów - są dyscypliny bardziej i mniej podatne na to... ta, o której tu mówimy jest mniej... i to jakby tyle :)
                      • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 17:11
                        Nie, jakosciowa.. Ja jestem bardzo sceptyczny co do ilosciowe analizy dyskursu (w przeciwnestwie do lingwistyki korpusowej w odniesieniu do literatry). ale przestawiana na PP :-)

                        ja mysle, ze PP w dzisiejszej GB jest znakiem upadku. ale nie dlatego, ze PP jest zly, ale dlatego, ze studenci coraz bardzie oczekuja, ze PP zastapi im podrecznik czy reszte literatury. poda papke, ktora starczy do egzaminu. ale to jest zupelnie inna para kaloszy.

                        adepcie, ja sie tylko upieram, ze zakazywanie PP na konferencji nie ma najmniejszego sensu. co do reszty, moze tak jest, nie mam zdania tak do konca. ja slyszalem swietne referaty z i bez PP. slyszalem tez straszne referaty z i bez PP. Regularnej tendencji nie zauwazylem.

                        natomiast, rzeczywisice, raz bylem na polskiem konferencji filozoficznej. nikt nie mial pp (poza mna), wszsycy monotonnie odczytywali swoje referaty (z wyjatkiem jednego filozofa - Brytyjczyka, ktory korzystal z tablicy) - uszczkniecie przecinka w tych marcepanach intelektualnych byloby, podobno, zbrodnia przeciwko ludzkosci. od tego czasu mysle: power point o muerte!
                        • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 17:14
                          w dziwnych miejscach bywasz i wyciągasz z tego dziwne konsekwencje :)
                          • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 17:18
                            adepcie, ta cala rozmowa jest na temat miejsc, w ktorych bywamy. roznica jest taka, ze ty, za podworkowym, chcesz cos zakazywac. a ja nie. zostawie forum i historii stweirdzenie, kto z nas jest dziwniejszy.
                            • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 17:24
                              a nie, to nie do końca tak :), choć historia może mieć niezły ubaw... podoba mi się ta paradygmatyzacja - polskie konferencje, na których się duka i pieści z każdym wartym Nobla słowem... i w domyśle - niepolskie, gdzie się śmiga w pp i porusza sprawy o wadze kosmicznej... hm... na takich kiepskich w PL nie bywam... a te, na których bywam poza Polską niezbyt się różnią od polskich... i to tyle :)
                              • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 17:49
                                nic takiego nie mowie. i zadzwia mnei twoja zdolnosc czytania.

                                bywam glownie na konferencjach anglosaskich. tak, jest dramatyczna roznica miedzy nimi a konferencjami polskimi. glownie w kategoriach trzymania sie czasu. nie zdazysz z prezentacja, twoja sprawa, nie ma zmiluj sie. za wiele razy widzialem profesorow, ktorzy wymuszali wiecej czasu, oczywiscie kosztem innych, by nie uznac tego za cechy polskich konferencji (przynajmniej w szerokiej humanistyce). widzialem to na kofnerencjach od literaturnoznawstwa do socjologii. nie twirdze, ze to jest zawsze, mowie, ze widuje na kazdej konferencji, na ktorej jestem. i mowie to calkiem powaznie: NA KAZDEJ. glwonie wynika to z tego, ze przewodniczacy sesji boja sie zwrocic uwage mowiacym profesorom.

                                co do poziomu - jest i baaaaaardzo roznie i troche zalezy to od dyscypliny (polska psychologia jest inna niz polska lingwistyka). w kazdym razie, nie bylem jeszcze na konferencji zarowno w polsce jak i na swiecie, na ktorej wiekszosci referatow nie bylo warto sluchac. to jest calkiem normalne.

                                na kilku anglosaskich konferencjach filozfoicznych bylem. nie dopieszczaja kazdego przecinka. przynajmniej ci, ktorych widziaelm.
                                • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 18:05
                                  glwonie wynika to z tego, ze przew
                                  > odniczacy sesji boja sie zwrocic uwage mowiacym profesorom

                                  tylko do tego się odniosę :), nie widziałem takiego przypadku (choć widziałem raz, jak profesor nie chciał zejść po kilkukrotnym upomnieniu przez prowadzącego, jednak w efekcie sam wyszedłem), w życiu... stąd mój nieustający podziw dla twoich doświadczeń :))), poniekąd zazdroszczę, konferencje na tyle mnie nudzą, że takie smaczki by mi się podobały....
                                  • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 18:18
                                    adepcie drogi, to moze przeczytaj ten watek. to jedyny wspolny watek dla wszystkich, nie? trzymanie czasu, bezwglednosc modertora. i nie ma w tym nic fajnego. I zazwyczaj odbywa sie bez zadnych zatargow, po prostu profesor nie konczy w swoim czasie. Nie ma przepychanek. przewodniczacy mowi, ze czas. profesor mowi, ze dobrze i dziekuje i mowi dalej. i tyle. nie ma nieuprzejosci, nie ma niemilej atmosfery. przewodncizaccy akcepuje, ze profesor jeszcze mowi. a przewodniczacy mniej lub bardziej nerwow kerci sie na krzesle, czekajac, az profesor skonczy. nie ma co tu sie podobac. po prstou zwykle naduzywanie swego statusu. i tyle. i calkowicie nie wierze, ze tego nie widziales, chyba ze jezdzisz tylko na male sympozja - na takich to sie nie dzieje. bo wstyd.

                                    raz to widzialem pania profesor, ktora powiedziala mlodej prelegentce, ze jej referat sie nie odbedzie, bo ona, pani profesor, zagadala sie. do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, ze a. nie zapamietalem nazwiska tej pani profesor, bo bym napisal, ze to ona, b. ze wtedy nie zareagowalem. a powtarzam to tu po raz kolejny w nadziei, pani profesor to czyta i bedzie wiedziec, ze uwazam, ze zachowala sie jak cham nad chamami.
                                    • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 18:23
                                      no więc, powtarzam, raczej nie spotkałem się z czymś takim, przewodniczący mówi koniec i delikwent kończy, nawet profesor..., sporo się zmieniło ostatnio..., zresztą nie przypominam sobie takiej plagi przeciągnięć na konferencjach, na których byłem (nb. ostatnie przeciągnięcie jakie pamiętam, poczynił doktor i mając prezentację pp, źle skonstruowaną... rzeczywiście na koniec zostawił perełkę... ale nadużył cierpliwości).
                                      • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 18:26
                                        to wszystko zależy od tego, na jakie konferencje się jeździ... i tyle.
                                • 6burakow Re: Konferencje 18.01.13, 03:03
                                  dala.tata napisał:

                                  > na kilku anglosaskich konferencjach filozfoicznych bylem.

                                  ty dala powaznie? sa konferencje filozoficzne?
              • pfg Re: Konferencje 17.01.13, 21:55
                adept44_ltd napisał:

                > ilościowych? w literaturoznawstwie?

                Ich śmierć przecinkiem wciska się w tok zdania i nieustannie sylaby mi liczy.
                • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 21:59
                  adept smierc ich glosi i cierpliwosc nasza cwiczy!

                  pfg napisał:

                  > Ich śmierć przecinkiem wciska się w tok zdania i nieustannie sylaby mi liczy.
                  • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 22:11
                    dala.tata napisał:

                    > adept smierc ich glosi i cierpliwosc nasza cwiczy!
                    >
                    > pfg napisał:
                    >
                    > > Ich śmierć przecinkiem wciska się w tok zdania i nieustannie sylaby mi li
                    > czy.
                    >
                    >

                    a jak się zirytuje, to krzyczy...
                    • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 22:13
                      a jak pieknie polegnie w debacie, to rownie pieknie kwiczy :-)

                      adept44_ltd napisał:

                      > dala.tata napisał:
                      >
                      > > adept smierc ich glosi i cierpliwosc nasza cwiczy!
                      > >
                      > > pfg napisał:
                      > >
                      > > > Ich śmierć przecinkiem wciska się w tok zdania i nieustannie sylaby
                      > mi li
                      > > czy.
                      > >
                      > >
                      >
                      > a jak się zirytuje, to krzyczy...
                      • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 22:16
                        łaskawie wybaczając tryumfującej dziczy ;-)))
                        • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 22:37
                          a piszac szybko. jezyk sprawny, na ostatnie slowo w watku liczy!
                          • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 22:41
                            a tu niczym giez, Derridowski suplement, koment Dalataty bzyczy...
                            • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 22:44
                              niczym raniony zwierz, adept w bezsilnosci ryczy!
                              • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 23:00
                                wtóruje mu Dala, wietrząc klęskę, drżąc z goryczy...
                                • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 23:02
                                  to jest nie fair, wlasnie sam to chcialem napisac po twojej riposcie :-))))))

                                  adept44_ltd napisał:

                                  > wtóruje mu Dala, wietrząc klęskę, drżąc z goryczy...
                                  • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 23:05
                                    ripsocie...

                                    a teraz pfg, jak chciał, wszystkie sylaby policzy ;-)))
                                    • dala.tata Re: Konferencje 17.01.13, 23:07
                                      w swej serioznosci jednak, naszych (ri)psot nie uwzgledni i nie zaliczy.
                • adept44_ltd Re: Konferencje 17.01.13, 22:09
                  no ale już wszystkie są policzone...
                  • madame.bozydara Re: Konferencje 18.01.13, 10:51
                    Miło się Panów czyta :-)
    • tumanka Re: Konferencje 16.01.13, 10:21
      Wine reception z pańskim gestem to co najmniej połowa sukcesu.
    • kardla Re: Konferencje 16.01.13, 10:26
      Zgadzam sie z przedmowcami.

      Najbardziej irytujace z organizacyjnego punktu widzenia sa:
      1. Zmiany planu wyniajace ze rozgadania niektorych prezentujacych.
      2. Za mala ilosc czasu przeznaczona na obiad (ta przerwa jest nie tylko na jedzenie, ale glownie na rozmawianie z ludzmi).
      3. Za malo kawy/herbaty w czasie mniejszych przerw (oraz brak ciasteczek :P)
      4. Brak wydrukowanego planu wreczanego prezentujacym.
      5. Za zimno/ za duszno / za ciemno w sali.
      6. Brak dostepu do internetu na terenie konferencji (!!!)
      • niewyspany77 Re: Konferencje 16.01.13, 13:35
        > 6. Brak dostepu do internetu na terenie konferencji (!!!)

        Rozumiem powody typu znudzenie, ściągnę sobie apkę na ajpada albo zlajkuję coś na fejsie.

        Ale pomijając powyższe, do czego ma służyć internet w sali konferencyjnej? Rozumiem, że ktoś ma prezentację w prezi czy podobnym e-prezenterze, jednak na konferencji którą zorganizowałem, prezi sprawiło dużo problemów prezenterom.
        • kardla Re: Konferencje 16.01.13, 14:11
          Tak chodzi o nieskrepowany dostep do facebooka :P

          Dlaczego internet jest potrzebny:
          1. Nie wszystkie prezentacje sa interesujace dla wszystkich, czasem jest jedna ciekawa na poczatku, potem dwie mniej interesujace, potem znowu dwie ciekawe. Wychodzenie i wracanie na sale co chwila (szczegolnie ze nigdy nic sie nie zdarza dokladnie na czas) tylko powoduje zamieszanie. Uwazam ze lepiej jezeli ktos sprawdzi sobie poczte i odpowie na maile w czasie takiej mniej fascynujacej prezentacji, niz jakby mial wychodzic i wracac co chwila.
          2. Niektorzy, czasem nie powinni oddalac sie od maila. Np. Ostatnio bylam na konferencji gdzie interenetu na salach nie bylo, a musialam razem z kolegami wyslac cos przed deadlinem. Skonczylo sie tak ze przez 3 godziny czatowalam na korytarzu wysylajac, sprawdzajac odsylajac pliki. Te 3 godziny moglam byc na sali i sluchac wykladow (jednoczesnie nanoszac moje poprawki w czasie kiedy plik trafial z powrotem do mnie). Jezeli ktos ma podzielna uwage (np. ja) to sobie slucha wykladu, a jednoczesnie robi cos innego (a jak cos wymaga skupienia, to sie skupia).

          PS. oczywiscie jezeli konferenjca jest bardzo mala to po prostu nie wypada wyciagac laptopa (szczegolnie jezeli sie siedzi w samym pierwszym rzedzie).
    • pfg Re: Konferencje 16.01.13, 11:42
      1. Najważniejsze: RYGORYSTYCZNIE przestrzegaj czasu przeznaczonego na referaty. Jeśli ktoś przedłuża, trzeba mu/jej grzecznie, ale stanowczo przerwać - bez względu na wiek, płeć, afiliację i pozycję naukową. Być może ten mówca będzie chciał cię zabić, ale pozostali wystawią ci pomnik za życia.

      Planujesz 30 referatów w dwa dni? To bardzo dużo. Przy 45 minutach na referat to jest 11.5 godziny czystego gadania dziennie, dodaj przerwy na kawę i *wietrzenie sali* (koniecznie!), masz ponad 12 godzin. Sesja od 8 do 14 - 6 godzin (7 referatów), od 15 do 22 - 7 godzin (8 referatów). Zabijesz ludzi. Albo czas referatu 30 minut, albo trzy dni, albo mniej referatów. W każdym bądź razie widać, że na przedłużanie referatów przez poszczególnych mówców nie możesz sobie pozwolić.

      Jeśli planujesz przyznać mówcom po 30 minut, poinformuj ich (oczywiście nie przed referatem, ale w zaproszeniu), że będą mieli 20-25. To da czas na dyskusję i zostawi jakiś drobny bufor czasowy. Ja nie żartuję, to jest rada całkiem serio.

      2. Gdy będziesz ustalać szczegółowy harmonogram, upewnij się, że twoi mówcy go znają. I że mogą go z wyprzedzeniem oprotestować. Typowy problem - planujesz czyjś referat na 9:00, ale jej pociąg przyjeżdża o 8:45 (jeśli się nie spóźni), więc ona na dwa dni przed konferencją gwałtownie domaga się zmian. Ditto wieczór i godziny odjazdu. Robi się straszny bałagan.

      3. Upewnij się, że uczestnicy są dobrze poinformowani gdzie obrady, gdzie hotel, gdzie obiad. Dobrym pomysłem jest przygotowanie mapki z wyraźnie zaznaczonymi lokalizacjami. Złym pomysłem jest drukowanie takiej kolorowej mapki na czarno-białej drukarce :-) Dobrym pomysłem jest umieszczenie jej na stronie internetowej.

      4. Sprawdź, czy w miejscu obrad działa sieć Wi-Fi - nie tylko w hallu, ale też na sali obrad i tam, gdzie będą przerwy na kawę. Jeśli działa, zapewnij, żeby zarządca budynku (recepcja) sprawnie wydawała hasła dostępu. Jeśli nie działa, niech lokalni informatycy zorganizują ci taką sieć na czas konferencji. To nie jest ani specjalnie drogie, ani specjalnie trudne dla kogoś, kto to umie robić i nie dowiaduje się, że ma to zrobić za 20 minut od teraz. Oczywiście musisz to uzgodnić z zarządcą budynku.

      5. Jeśli twoi mówcy planują prezentacje komputerowe, poproś ich, żeby nagrali je przed sesją na jeden komputer i potem puszczaj je (znaczy, niech jakiś doktorant je puszcza) tylko z tego komputera. Unika się w ten sposób zamieszania przy przełączaniu sprzętu, a poza tym przy wielu komputerach *na pewno* okaże się, że któryś nie chce współpracować z rzutnikiem ;-)
    • nullified Re: Konferencje 16.01.13, 12:39
      1. już było ale powtórzę - konferencje nie służą (nie powinny) do zanudzania audytorium i podbudowywania ego prelegentów. W 30 min. można opowiedzieć historię świata w skrócie. 10-15 min. na wystapienie całkowicie wystarczy;
      2. za (1) - referaty, przynajmniej ich robocze wersje niekoniecznie tożsame z finalną publikacją (bo to dwie sprawy różne) dostarczać wczesniej uczestnikom; dla przyzwoitości - z miesiąc wczesniej co najmniej;
      3. za (1) i (2) *żadnych pałerpointów*, gonić i szczuć psami - już nawet generalicja Pentagonu doszła do wniosku, że prezentacje prowadzą do ogłupienia odbiorcy, ilośc i rodzaj danych wymagających takiej prezentacji jest znikoma, podobnie jak ilośc osób ("naukowców" :P ) potrafiących to profesjonalnie przygotować, do mieszaniny szału i rozpaczy doprowadzają mnie rozdęte wystapienia z gatunku "mój pierwszy kontakt z MSOffice";
      4. sensowna komunikacja, osoby odpowiedzialne za kontakt z prelegentami/uczestnikami naprawde muszą być "w kontakcie" - biorac pod uwagę jakośc podróży, kłopoty lokalowe, zmienne aury mgły i inne nieszczęścia - naprawdę w drodze z punktu A do B może się wiele zdarzyć, to wiąże się także z sensownie przygotowaną stroną informacyjno-kontaktową (www - AKTUALNE i w miarę możliwości interaktywne, ew. twitter, FB jak ktoś uważa że "Nasza Klasa" tez jest dobra);
      5. bezlitosny moderator - naprawdę bezlitosny;
      6. strategiczne zarzadząnie zasobami ziemskimi (wietrzenie sal, drobne niechrupiące przekąski, napoje itd);
      7. ... reszta jak u innych.

    • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 12:50
      Najbardziej zawsze drazni poslizg. moj rekord to referat z 15 wygloszony po 19. Nikt nie stosowal sie do ramy czasowej, co wiecej, nikomu to chyba nie preszkadzalo a bardzo. Moderator musi byc niezwykle silny, przy straszym stopniem prezentujacym, polegnie. nawiasem mowiac, w zeszlym roku moderowalem sesje w polsce i pani doktor mi powiedizala, ze ona ma jeszcze do powiedzenia i tyle. Zrobilo sie bardzo nieprzyjemnie. Ostatecznie ciezko wziac za ucho i wyprowadzic.

      Widzialem jedna polska konferencje bez poslizgu. jednak moderator byl bezwzgledny. Im bardziej humanistycznie, tym wiekszy poslizg. jakos polscy humanisci maja poczucie, ze musza powiedizec wszystko, bo jak nie powiedza, zuboza publicznosc. zazwyczaj nie zubazaja :-)

      Mnie rowniez strasznie drazni przyjezdzanie tylko na swoj referat. niestety, nie ma na to za bardzo wplywu.

      wbrew pfg, nie dawalbym mozliwsoci oprotestowywania programu. nie pasuje, nie przyjezdza.

      Wyslanie prezentacji przed konferencja jest swietnym pomyslem. najlepiej, gdy ona juz czeka juz na prezentujcego na komputerze w sali. Nie rozumiem, dlczego nalezaloby zabraniac prezentacji.

      Jak inni, ograniczalbym czas na referat i zwiekszylbym na dyskusje. realistycznie, czas na dyskusje zostanie zjedzony przez referaty.

      jesli jest kawa i herbata to powinno jej starczyc. jednak rozwazylbym nieoferowanie jej. jak ktos chce idzie do bufetu,jesli jest, i se kupuje. nie jezdzimy na konferencje sie nazrec.
      • pfg Re: Konferencje 16.01.13, 13:21
        Być może wyraziłem się niejasno. Chodzi mi o to, że jeżeli propozycja szczegółowego harmonogramu jest znana z odpowiednim wyprzedzeniem, można rozwiązać konflikty typu godzina przyjazdu/godzina prezentacji. Przez "oprotestowanie" rozumiem tu wysłany z wyprzedzeniem list "ponieważ mój pociąg przyjeżdża o 8:45, czy mogłabym prosić o wyznaczenie mojego referatu nie wcześniej niż na 10:00". To może być mówca, na którym nam szczególnie zależy. Jeśli do konferencji masz miesiąc, parę maili i telefonów pozwoli ustalić harmonogram niekonfliktowy i jeszcze ozdobnie go wydrukować, ale na dwa dni przed rozpoczęciem nie masz szans. Dlatego organizator powinien przygotować projekt harmonogramu szczegółowego ze sporym wyprzedzeniem i jeszcze rozesłać go uczestnikom mailem (sporo ludzi nie sprawdza strony internetowej konferencji). Jeśli w tej sytuacji któryś mówca w ostatniej chwili zorientuje się, że zachodzi konflikt godzinowy, no, to ma pecha i jego referat najprawdopodobniej przepadnie - ale to jego wina, organizatorzy dochowali due diligence.
    • niewyspany77 Re: Konferencje 16.01.13, 13:40
      Moje 2 rady.

      1. towarzystwo, jeśli chce już coś prezentować via rzutnik, niech do jasnej cholery u siebie w robocie albo u kogokolwiek sprawdzi, czy to co mają jest czytelne. Czarne literki na ciemnoniebieskim tle, albo jasnoniebieskie na żółtym czyta się masakrycznie, a czasem wręcz można dostać "oczoj*bu".

      2. zapytaj, czy jest możliwość wyłączenia mikrofonu dla prelegenta. Wiele rzutników ma piloty w komplecie. Wygasić rzutnik (przycisk blank), wyłączyć mikrofon i tyle. Przedłużaczom mówimy stop.
    • pfg Re: Konferencje 16.01.13, 13:45
      Jeszcze jedno. Na dużych konferencjach, gdzie odbywają się tematyczne sesje równoległe, organizatorzy powinni dobrze przemyśleć komu jaką salę przydzielają. Parokrotnie widziałem, gdy sesja poświęcona ulubionemu tematowi organizatorów odbywała się w reprezentacyjnej sali na 200 osób, choć przyszło tylko 50, podczas gdy równolegle w sali na 100 osób usiłowało się zmieścić osób 200, bo tam był temat ważny/aktualnie modny/z innych względów bardziej popularny. Nawet jeśli nie ma zapisów na poszczególne sesje, organizatorzy powinni się zorientować, co będzie ważniejsze dla uczestników.
      • hatchet01 Re: Konferencje 16.01.13, 16:04
        dopowiem o obiedzie:
        zaznacz od początku czy obiad i inne dodatki są wliczone w koszty czy za dodatkową opłatą. byłem na konferencji zagranicznej, w kraju bez euro, więc zdecydowałem się nie kupować lokalnej waluty (zakupów nie planowałem). miałem przecież możliwość wykorzystania karty, gdybym musiał cokolwiek opłacić (np. paliwo na stacji benzynowej). na miejscu okazało się, że zaplanowany obiad konferencyjny jest dodatkowo płatny, o czym wcześniej nie poinformowano, a bufet studencki nie ma terminala.
      • dala.tata Re: Konferencje 16.01.13, 17:35
        To jest rzeczywiscie bardzo sensowna rada! mam bardzo podobne obserwacje.


        pfg napisał:

        > Jeszcze jedno. Na dużych konferencjach, gdzie odbywają się tematyczne sesje rów
        > noległe, organizatorzy powinni dobrze przemyśleć komu jaką salę przydzielają. P
        > arokrotnie widziałem, gdy sesja poświęcona ulubionemu tematowi organizatorów od
        > bywała się w reprezentacyjnej sali na 200 osób, choć przyszło tylko 50, podczas
        >
        • madame.bozydara Moje wnioski 16.01.13, 21:25
          1. Wietrzenie sali :-)
          2. Internetu nie ma, nie było i nie będzie.
          3. Czas referatu 15 minut, wydłużony czas na dyskusje.
          4. Wliczony w cenę obiad.
          5. Dokładna mapka dla przyjezdnych.
          6. Wysyłanie planów wcześnie, by można było grymasić.
          7. Zaprosić ważną personę.
          8. Zapewnić nieograniczony dostęp do ciasteczek.
          9. Powerpointom powiedzieć nie.

          To moje "szybkie" wnioski, zanotowane już na sticky note nad biurkiem. Całość dyskusji wydrukowałam, by zakreślaczem zaznaczyć najważniejsze rzeczy. Dziękuję Państwu, waszam pomoc jest ogromna!
          • adept44_ltd Re: Moje wnioski 16.01.13, 21:29
            8 - tak :)))
          • capo.di.tutti_capi Re: Moje wnioski 16.01.13, 21:42
            madame.bozydara napisała:

            > 2. Internetu nie ma, nie było i nie będzie.

            z tego co mi wiadomo o tym mieście, to eduroam powinien być dostepny...
            • madame.bozydara Re: Moje wnioski 16.01.13, 21:46
              Tzn. gdy wejdę z laptopem do czytelni, klikam na ikonki sieci bezprzewodowe dostępne (te bez hasła), łączę się i już? Jeżeli to bardziej skomplikowane, to proszę nie tłumaczyć, bo trudny przypadek ze mnie. Orka na ugorze.
              • capo.di.tutti_capi Re: Moje wnioski 16.01.13, 22:17
                eduroam wymaga hasła (trzeba miec konto), jest to siec akademicka dostepna w wielu miejscach, tutaj www.eduroam.pl/index.php?lang=pl&page=lista jest lista z mapami miast i zasięgiem,
                jesli miejsce konferencyjne jest w zasiegu tej sieci, to warto o tym ponformowac uczestników,
                choć darmowe wifi można zawsze znaleźć w macdonaldzie, wiec internet to teraz nie problem
                • madame.bozydara Re: Moje wnioski 16.01.13, 22:26
                  Koledzy farmaceutyczni mają, my nie :(
                  • capo.di.tutti_capi Re: Moje wnioski 16.01.13, 22:29
                    Mapa na tej stronie jest nieaktualna, jest więcej nadajników (zwłaszcza w centrum). Nie jest ważne kto ma (tzn. kogo jest nadajnik), mając konto w eduroamie można zawsze się podłączyć jeśli jest tylko zasięg.
                    • madame.bozydara Re: Moje wnioski 16.01.13, 22:33
                      Kurka, nie doczytałam. Najpierw powinnam sprawdzić listę uczelni, a potem pchać się na mapkę. Nie ma tam mojego przybytku: medycyna ma, politechnika ma, a my, sieroty...
    • greylin Re: Konferencje 16.01.13, 22:37
      Kiedyś na jednej z konferencji była świetnie zorganizowana zorganizowana sesja networkingowa. Pierwszy raz się z taką spotkałam i do dziś jestem pod wrażeniem.
      Wcześniej (w programie) jasno wypisano zasady, w trakcie po sali krążyli organizatorzy, którzy pilnowali, żeby grupki w odpowiednim tempie zmieniały skład i żeby nikt nie został gdzieś z boku.
      Fakt, że konferencja mało liczna i bardzo zróżnicowana (środowisko i naukowe i biznesowe), nie wiem czy zdałoby to egzamin jakby większość uczestników konferencji to starsi profesorowie, ale w młodszym towarzystwie jak najbardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka