Dodaj do ulubionych

plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na hab.

10.04.13, 15:17
Po co plagiator ma się męczyć i pisać dzieło będące plagiatem. Wszak jest to jakiś wysiłek. Skuteczniej jest nakłamać w autoreferacie i podać wspaniałe publikacje z JCR z wysokimi IF, publikacje, które nigdy nie powstały, ale za to, habilitacja została przyznana.

Witam w wirtualnej nauce.

Zaskakuje mnie to, że nie wzbudza w większości z was emocji przypadek jak już omawiane obok zakończone postępowanie:
www.ck.gov.pl/images/PDF/Awanse/KuklinskaEwa/zal4.pdf
CytatHabilitantka (już Pani dr hab.) wspomina o publikacji z IF ponad 1
a nie ma tego co w autoreferacie podała.

Czy to może świadczyć o tym, że większość waszych awansów została oparta na tym, że poświadczaliście nieprawdę w dokumentach albo że po prostu uważacie to za właściwe nawet jeśli sami tak nie czynicie?
Obserwuj wątek
    • pfg Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 16:15
      Nie bifurkuj wątków, bo to wzbudza zamęt. Napisz tam, jeśli chcesz. Moderatorzy - proszę o usunięcie.
      • pigwa_polska Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 16:29
        Elegancka próba zamknięcia niewygodnego tematu?

        W obocznym wątku nie ma miejsca na to zagadnienie. Stosując Twoją propozycję pfg, powinien być tylko jeden wątek na całym forum. Jest to niepotrzebne ograniczenie.

        Dla mnie ten temat jest ciekawy - pokazuje bowiem ciekawy aspekt rzeczywistości.
        Nie ma potrzeby pisać do dobrego journala (w gonitwie za wiatrem dopuszczając się np. plagiatu) nie ma też potrzeby rozpaczliwego kupowania cytowań. Po co?
        Skuteczniejsze jest bezkarne poświadczenie nieprawdy w dokumentacji.
        I mnie to faktycznie wścieka - cała nagonka na plagiaty jest fikcją, jeśli równie nieuczciwe jawne poświadczenie nieprawdy jest nagradzane stopniem naukowym.

        Takie spostrzeżenie zasługuje na odrębny wątek.
        Zwłaszcza, że w żadnym innym nie poruszano tego zagadnienia a dyskusja toczy się w innym kierunku.
        • pfg Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 16:50
          pigwa_polska napisała:

          > Elegancka próba zamknięcia niewygodnego tematu?

          Temat jest w osobnym wątku. Kto ma coś do powiedzenia, może się wypowiedzieć.
          • pigwa_polska Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 17:21
            nie ma tego tematu w osobnym wątku - nikt go jeszcze nie poruszył - ale za to poruszył go tu - i tu jest jego miejsce
            • pfg Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 18:11
              pigwa_polska napisała:

              > nie ma tego tematu w osobnym wątku - nikt go jeszcze nie poruszył

              E, tam. Pierwszy post w wątku forum.gazeta.pl/forum/w,87574,143790783,143790783,czy_recenzent_ma_wierzyc_habilitacyjnym_dokumentom.html

              Nawet odpowiadałaś:
              forum.gazeta.pl/forum/w,87574,143790783,143790902,recenzent_wierzy_habilitacyjnym_dokumentom_.html
              Jakieś kłopoty z pamięcią?
              -
              Kozak frajer
              • hohenstauf Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 18:40
                może dlatego, że brała udział w tamtym wątku, motywuje ją do tego aby twierdzić, że to są inne tematy
                mi też się wydaje, że to odrębne zagadnienia
                tam mowa jest o tym jak ma zachować się recenzent
                tu rozmawiamy jak ma się zachować habilitant i profesorant

                wychodzi na razie na to, że ma kłamać i przyznawać się wszelkich zasług za które recenzenci są chętni go pochwalić a fakty nie powinny przeszkadzać mu w przygotowaniu dobrego autoreferatu bo dobry habilitant to taki, który nie daje się speszyć takim duperelom jak prawda materialna.
                • pfg Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 19:35
                  Skoro tak uważasz...
        • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 16:53
          > W obocznym wątku nie ma miejsca na to zagadnienie.

          Macie problem jak Everest. Jak to nie ma miejsca? Co to znaczy, ze nie ma miejsca? Cenzura jakas, czy co? W kazdym watku jest miejsce na 5 offtopow, a nie ma miejsca na pytanie zwiazane z tematem watku? Czy problem polega na tym, ze nie umiecie sie pod odpowiednia galazke podpiac?

          Po drugie, nie widze roznicy miedzy plagiatem, a podaniem zmyslonych informacji w autoreferacie. Jedno i drugie podpada pod poswiadczenie nieprawdy w celu wyludzenia nienaleznej korzysci. Jak jestescie pewni, ze habilitantka naklamala w autoreferacie, nie ma przeszkod, by powiadomic o tym Centralna Komisje. Prosze przedstawic dowody, to CK wznowi postepowanie. Nie chce mi sie szukac po przepisach, ale wydaje mi sie, ze nie bedzie miala innego wyjscia.
          • pigwa_polska Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 17:19
            Poszperaj w przepisach - myślę, że to może zachęcić kramkę.
            Osobiście nie mam dostępu do WoS w takim zakresie aby móc potwierdzić lub zanegować zarzuty. Na pewno warto byłoby zainteresować tym tematem - jeśli się potwierdzi - kogoś typu dr. Wrońskiego lub któregoś z recenzentów. Może były jakieś wyjaśnienia ze strony habilitantki, które oni przyjęli jako wystarczające.
            Ale jeśli habilitantka Staniec czy Niewiadoma pomyliły się w pisaniu autoreferatu, to bezwzględnie negatywnie je potraktowano - Staniec na podstawie 2 pozytywne i 1 negatywna. Ale Staniec przynajmniej uczciwie złożyła dokumenty, jedynie wnioskowała o zarządzanie zamiast o finanse.
            Tutaj - o ile jest to informacja faktycznie nieprawdziwa - jest to informacja wymagająca dokładniejszego sprawdzenia wszystkich innych kluczowych dla oceny twierdzeń habilitantki.
            Wznowienie i być może odpowiedzialność karna. Jeśli to to samo co plagiat, za który jest kryminał.
            • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 17:32
              Prosze bardzo. Art. 145 kodeksu postepowania administracyjnego:
              CytatArt. 145. § 1. W sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli:

              1) dowody, na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, okazały się fałszywe;

              ...

              5) wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nieznane organowi, który wydał decyzję;
              • klamczuchosiedlowy Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 17:51
                ciekawy cytat
                jednak czy on tu ma zastosowanie?
                recenzent już wtedy mógł sprawdzić, że IF jest inny - nie jest to nowy dowód
                hm. nie znam się na prawie - to pytanie do kogoś kto sie zna
                • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 18:25
                  To jakie wlasciwie masz dowody na klamstwo habilitantki w autoreferacie?
                  • hohenstauf Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 10.04.13, 18:36
                    charioteer1 napisał:
                    > To jakie wlasciwie masz dowody na klamstwo habilitantki w autoreferacie?

                    język przepisu jest chyba stosowniejszy i bardziej stonowany - poświadczenie nieprawdy i dopóki nie zawyrokuje sąd, można mówić o podejrzeniu poświadczenia nieprawdy

                    sama dokumentacja nie współgra z bazą WoS (JCR)

                    ale dlaczego nie współgra? Sprawdzamy teraz a może w momencie składania wniosku habilitantka miała informacje, że jej 3 publikacje mają taki a nie inny IF i może jest w stanie wskazać dlaczego tak a nie inaczej wpisała dane, które teraz naszym zdaniem się nie zgadzają z JCR (WoS).
                    Powód może być prozaiczny, może ich uczelnia nie ma WoS albo odwrotnie, ma pełną licencję, której my nie mamy. Może zapytanie o pięcioletni IF wysłała kogoś, kto u nich jest ekspertem od IF i otrzymała taką odpowiedź, jaką wpisała do tabelki w autoreferacie.
              • aelmira Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 13.04.13, 19:21
                @charioteer1
                Czy taki obowiązek ciąży na Centralnej Komisji nawet gdy zostanie powiadomiona anonimowo?
                Czy wystarczy do niej wysłać wiadomość drogą elektroniczną - czy musi to być polecony?

                A co z prokuraturą? Czy CK zawiadomi ją niezależnie - czy to podejrzenie musi być wysłane oddzielnie?

                charioteer1 napisał:
                > Prosze bardzo. Art. 145 kodeksu postepowania administracyjnego:
                > CytatArt. 145. § 1. W sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się post
                > ępowanie, jeżeli:
                >
                > 1) dowody, na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności fakty
                > czne, okazały się fałszywe;
                > 5) wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody
                > istniejące w dniu wydania decyzji, nieznane organowi, który wydał decyzję;
                >
                • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 13.04.13, 20:25
                  Bez wzgledu na stan prawny, Kodeks etyki pracownika naukowego wymaga, by kazde zgloszenie nierzetelnosci zawieralo: sprecyzowanie zarzutu, jego szczegolowe uzasadnienie, podpis i dane kontaktowe.
                  • aelmira [...] 13.04.13, 21:51
                    Treść postu jest niedostępna.
                    • pigwa_polska szacunek :-) 13.04.13, 23:05
                      Na szacunek należy sobie zapracować. Cytat: "Zdrowe społeczeństwo to takie, w którym szacunkiem obdarzani są ludzie kompetentni, szlachetni, prawdomówni, a szacunku odmawia się oszustom, kłamcom, manipulatorom i chamom" cytat za: kot2ka

                      dziwnie zapasował mi ten cytat do omawianej sytuacji...
                      u nas mamy instytucjonalne metody do wymuszenia szacunku do oszustek - jak i poświadczaczek nieprawdy ...
                      to przypomina mi anegdotę, którą kiedyś gdzieś czytałam (może nawet na tym forum) lub słyszałam:

                      Profesor postawił nieuczciwą ocenę studentce, która z wściekłością opuściła jego gabinet. Zapytana przez oczekujących pod drzwiami "jak było" i "co dostała" trochę zbyt głośno opisała sytuację, stwierdzając, że "ten sk@rVy$yn postawił mi dwa", w tym momencie profesor otworzył drzwi i w pełni opanowany powiedział: "szanowna Pani, na uczelni obowiązują tytuły naukowe a nie rodowe"

                      • charioteer1 Re: szacunek :-) 14.04.13, 00:17
                        pigwa_polska napisała:

                        > u nas mamy instytucjonalne metody do wymuszenia szacunku do oszustek - jak i po
                        > świadczaczek nieprawdy ...

                        Pozwole sobie zauwazyc, ze na razie mamy do czynienia z podejrzeniem poswiadczenia nieprawdy w dokumentacji, a nie z pewnoscia, ze faktycznie do niego doszlo. Ja nie wiem, co ta pani poswiadczyla w dokumentacji i czym kierowal sie recenzent, poniewaz nie mam dostepu do wszystkich dokumentow, z ktorych recenzenci korzystali. Na wszelki wypadek pozwole sobie zwrocic uwage, ze przestepstwem jest rowniez pomowienie. Jezeli macie absolutna pewnosc, ze do poswiadczenia nieprawdy doszlo, a stopien zostal wyludzony, to prosze z tym do prokuratury, albo do CK. To jest wlasciwy tryb postepowania w takich sprawach i wlasciwe organy do wyjasnienia tych watpliwosci. Jezeli nie macie nic nowego do dodania w tej sprawie, to pora wziac morde w kubel, bo powyzszy post, nie zawierajacy zadnych merytorycznych tresci poza swietym oburzeniem, moze stanowic podstawe oskarzenia, a admin i dostawca internetu bedzie musial ujawnic dane posiadacza numeru ip.
                    • lyko13 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 15.04.13, 16:53
                      gorąca dyskusja!!! ale trzeba pamiętać, że szkalowanie ludzi jest przestępstwem jak również fałszywe zawiadomienie do prokuratury jest przestępstwem. Zatem bardzo ostrożnie trzeba postępować w takich kwestiach. Szczególnie jak się nie ma dowodów. Jak się zorientowałem cała ta dyskusja jest oparta o to, że czegoś nie można znaleźć w internecie, a cała procedura hab jest mocno sformalizowana. Do autoreferatu składana jest lista wszystkich publikacji razem z poświadczeniem ich publicznej prezentacji. To znaczy, że każdy z recenzentów otrzymał kopię artykułów i się z nimi zapoznał - skoro opracował recenzję. A trochę trudno czyta się artykuły, których nie ma. Nie ma więc mowy o wirtualnym dorobku. Nie można oskarżać kogoś o brak uczciwości tylko dlatego, że nie można czegoś znaleźć w internecie. Na tej zasadzie można by uznać, że jak ktoś nie ma konta na facebooku to nie żyje.
                      • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 15.04.13, 17:07
                        Nie wiemy, co recenzenci otrzymali i z czym sie zapoznali. To oznacza, ze brak podstaw, by z cala pewnoscia stwierdzic, ze w tym przewodzie doszlo do nieuczciwosci, ale nie mozemy rownez z cala pewnoscia stwierdzic, ze wzmiankowane przez habilitantke publikacje fizycznie istnieja. Pat i koniec dyskusji. Nie bedziemy sie dalej zajmowac ani oczernianiem habilitantki, ani jej wybielaniem. To forum nie sluzy do zalatwiania osobistych spraw.


                        lyko13 napisał(a):

                        > gorąca dyskusja!!! ale trzeba pamiętać, że szkalowanie ludzi jest przestępstwem
                        > jak również fałszywe zawiadomienie do prokuratury jest przestępstwem. Zatem ba
                        > rdzo ostrożnie trzeba postępować w takich kwestiach. Szczególnie jak się nie ma
                        > dowodów. Jak się zorientowałem cała ta dyskusja jest oparta o to, że czegoś ni
                        > e można znaleźć w internecie, a cała procedura hab jest mocno sformalizowana. D
                        > o autoreferatu składana jest lista wszystkich publikacji razem z poświadczeniem
                        > ich publicznej prezentacji. To znaczy, że każdy z recenzentów otrzymał kopię a
                        > rtykułów i się z nimi zapoznał - skoro opracował recenzję. A trochę trudno czyt
                        > a się artykuły, których nie ma. Nie ma więc mowy o wirtualnym dorobku. Nie możn
                        > a oskarżać kogoś o brak uczciwości tylko dlatego, że nie można czegoś znaleźć w
                        > internecie. Na tej zasadzie można by uznać, że jak ktoś nie ma konta na facebo
                        > oku to nie żyje.
                        • rudamaruda1949 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 15.04.13, 17:41
                          Cytatnie mozemy rownez z cala pewnoscia stwierdzic, ze wzmiankowane przez habilitantke publikacje fizycznie istnieja. Pat i koniec dyskusji.

                          chyba źle został postawiony problem

                          Rozporządzenie o kryteriach oceny habilitacji mówi o publikacjach w czasopismach wyróżnionych w Journal Citation Reports (dalej w mej wypowiedzi: "JCR").
                          To akurat, czy autor jest w JCR sprawdza się właśnie w internecie - papierowe dowody jeśli istnieją, to są wydrukami papierowymi tego co w internetowych zasobach ThomsonReuters w bazie JCR się znajduje. Niektóre - lepsze czasopisma w JCR są nie tylko na JCR ale również mają Impact Factor (dalej IF) a te najlepsze z najlepszych, mają nawet pięcioletni IF (nie każde czasopismo z JCR ma IF, nie każde czasopismo z IF ma pięcioletni IF, są w ramach JCR trzy podgrupy, na JCR ale z zerowym IF, na JCR z niezerowym IF, na JCR z wieloletnim niezerowym JCR co przy utrzymaniu niezerowego JCR przez minimum 5 lat jest honorowane pięcioletnim IF).
                          Z dokumentacji z Autoreferatu habilitantki Ewy Kulińskiej z Politechniki Opolskiej wynika, że są tam trzy niezależne powody do nadzwyczajnego wysokiego traktowania jej dorobku. W tabeli z jej dorobkiem podany jest pięcioletni IF powyżej 2 i IF powyżej 1. To dla osób mówiących tym szyfrem oznacza trzy rzeczy (a niewstrzymujący się od głosowania członkowie RW, członkowie komisji habilitacyjnej i recenzenci decydując się na recenzowanie dorobku habilitacyjnego deklarują, że znają wymogi rozporządzenia oceny habilitanta - w tym znają znaczenie tego języka).
                          Po pierwsze, że choć to rzadkość w zarządzaniu, habilitantka jest tak świetna, że opublikowała w czasopiśmie z JCR.
                          Po drugie, że choć to rzadkość wśród nauk ekonomicznych, habilitantka jest tak świetna, że opublikowała w czasopiśmie z JCR z IF
                          Po trzecie, że choć to najcenniejsi wg parametrów autorzy, habilitantka jest tak świetna, że opublikowała w czasopiśmie z JCR z pięcioletnim IF. Istny top, topów.

                          Profesor Marek Ciesielski, pełniący rolę recenzenta, wyróżnił w dokumentacji habilitantki aż trzy takie publikacje z listy filadelfijskiej.
                          Wszystkie publikacje z listy filadelfijskiej są do sprawdzenia w internecie w bazie ThomsonReuters. O ile prawdą jest, że ktoś może istnieć poza facebookiem, o tyle jeśli chodzi o JCR to jeśli kogoś nie ma w bazie internetowej JCR - to znaczy, że nie opublikował w JCR. Znajdując publikację autora bazie Web of Science lub Web of Knowledge - lub dowolną inną bazę ThomsonReuters obejmującą czasopisma z JCR, można z boku kliknąć i sprawdzić IF oraz pięcioletni IF czasopisma.
                          Sprawdziłam nazwisko "Kulinska Ewa" oraz "Kulinska E" również "Kuli*ska" - nic a nic. Jakieś z medycyny - ale nie z logistyki i nie z zarządzania. W Autoreferacie są wymieniane publikacje z nazwiskiem Kulińska z 2003 roku, co oznacza, że nie komplikuje tu sprawy zmiana nazwiska mająca czasem miejsce. Jest to sprawa, która jest nie do wyjaśnienia przy posiadaniu jedynie autoreferatu i trzech recenzji. Natomiast na pewno jest faktem, że w czasopiśmie z JCR nie publikował nikt o nazwisku habilitantki. Warto zatem rozważyć napisanie listu do CK i zgłoszenia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa - bo to jest w pełni uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i jest to z całą pewnością przesłanka do wnioskowania do Centralnej Komisji dl spraw stopni i tytułów o wznowienie postępowania. I nie jest prawdą, że za to coś grozi, bo jeśli nie ma przestępstwa - to prokuratura umorzy sprawę a CK oddali wniosek. Opisane fakty jednoznacznie wyczerpując uzasadnienie wniosku. A szkodliwość jest wysoka, skoro ludzie myślą, że JCR to taki dobrowolny facebook dla niektórych autorów z publikacjami z czasopism z pięcioletnim Impact Factorem w Journal Citation Reports. Ależ NIE. Jest właśnie tak, że baza Thomson Reuters - z opóźnieniem - ale jednak - ujmuje wszystkich. Publikacje z 2009 roku z pewnością były ujęte w JCR 2010, i uwzględnione do obliczeń w JCR2010, JCR2011, JCR2012 - bo każdy niecytowany artykuł obniża IF stąd ewentualne nieuwzględnienie byłoby zakłócające dla wyników.
                          • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 15.04.13, 18:00
                            Bardzo staram sie nie wypowiadac swojej opinii w tym watku, bo nie ma ona wiekszego znaczenia. Zgadzam sie, ze w tym przypadku mamy do czynienia z uzasadnionymi podejrzeniami. Dzieki za wyczerpujace wyjasnienia. Uwazam, ze nic nowego do tego nie jestesmy juz w stanie dodac.
                          • korel62 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 16.04.13, 10:54
                            Fajnie, że w tym kraju ktoś wierzy w prokuraturę. Mój kuzyn też wierzył i złożył doniesienie na swojego kontrahenta, że sfałszował podpis na umowie. Prokuratura powołała biegłego a ten stwierdził, że podpis nie jest sfałszowany. Wtedy prokurator zrobił sprawę mojemu kuzynowi za fałszywe oskarżenie – art. 234 k.k. „Kto fałszywie oskarża inna osobę o popełnienie czynów zabronionych podlega grzywnie albo karze pozbawienia wolności do lat dwóch” – tak to szło jakoś. Kuzyn został skazany na niewielką grzywnę ale nie mógł od tego momentu stawać do przetargów i jego firma zbankrutowała. Na dodatek gość pozwał kuzyna z powództwa cywilnego o przeprosiny i sąd nakazał publikację tekstu przeprosin w „Rzeczpospolitej” Niby nic takiego a potem okazało się, że ogłoszenie w tej gazecie tej wielkości kosztuje przeszło 80.000 zł. i co? Mój kuzyn kasy nie miał i komornik zlicytował mu mieszkanie. I to jest prawdziwe oblicze prokuratury.
                            • siedemlatwtybecie Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 18.04.13, 23:49
                              Zabawny wątek, jakbym miał zgadywać to stawiam dolary przeciwko orzechom (ale nie dużo, może maksymalnie 100 ;-) że korel62 jest albo opisywaną habilitantka, albo kimś z bliskiego towarzystwa, a cel tego wpisu jest oczywisty - wystraszyć ewentualnych chętnych do złożenia "wniosku do prokury".
                              • siedemlatwtybecie Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 18.04.13, 23:55
                                poprawiając się "prokuratury"
                              • charioteer1 Re: plagiat czy kłamstwo? wirtualny dorobek na ha 19.04.13, 00:15
                                Przypuszczam, ze prokuratura i tak w pierwszej kolejnosci zwrocilaby sie do CK.
    • rudamaruda1949 plagiat czy kłamstwo? 15.04.13, 14:14
      Stawiając ta sprawę - plagiat, czy kłamstwo w dokumentacji, wydaje się, że kłamstwo w dokumentacji jest łatwiejsze i skuteczniejsze.
      Obecne procedury są takie, że w zasadzie kłamstwo w dokumentacji o ile nie zostanie wyłapane natychmiast w trakcie procesu, to potem jest bezkarne.
      Nie ma interesu finansowego w zajmowaniu się tym. Ktoś kto się tym zajmuje, chcąc doprowadzić do oczyszczenia środowiska z nieuczciwego człowieka, musi to robić za darmo, w czynie społecznym, i do tego wszyscy mają mu za złe, że zaburza równowagę i wzbudza niepokój.

      A oszust zawsze może udawać, że to pomyłka: "ups! myślałem, że to tak ma być - nie było instrukcji, nie byłem szkolony, oj! nie wiedziałam" i faktycznie - może nie wiedział? nie wiedziała?
      • kramka1 Re: plagiat czy kłamstwo? 15.04.13, 17:58
        rudamaruda: "mają nawet pięcioletni IF (nie każde czasopismo z JCR ma IF, nie każde czasopismo z IF ma pięcioletni IF, są w ramach JCR trzy podgrupy, na JCR ale z zerowym IF, na JCR z niezerowym IF, na JCR z wieloletnim niezerowym JCR co przy utrzymaniu niezerowego JCR przez minimum 5 lat jest honorowane pięcioletnim IF). "
        Czy mogę prosić o wytłumaczenie w prostszym języku? Nie znam formalnych zasad ustalania 5-letniego IF, ale wydawało mi się, ze gdy czasopismo jest notowane 5 i więcej lat, to ma 5-letni IF. A jak jest na liście krócej, to go nie ma (bo nie ma kompletu danych do średniej pięcioletniej). I druga rzecz, mnie się wydawało, że zerowy IF jest możliwy tylko wtedy, gdy nikt nie zacytuje ani jednego artykułu z danego czasopisma, mówiąc w uproszczeniu, co chyba w praktyce się nie zdarza. Czy to jest może bardziej skomplikowane?
        • klamczuchosiedlowy ekonomia - zarządzani - logistyka 15.04.13, 18:51
          Actual Problems of Economics eco-science.net/
          To czasopismo ma zerowy IF
          Możliwe, że się coś zmieni, ale na razie ma IF = 0.
          Jeśli weźmiesz autora z tego czasopisma z 2012 roku - to znajdziesz go w WoS / WoK / JCR.

          Część czasopism ma IF powyżej zera krócej niż 5 lat. Na przykład Agricultural Economics - Zemedelska Ekonomika: www.agriculturejournals.cz/web/AGRICECON.htm
          The impact factor: 2009 - 0.716, 2010 - 0
          0,716 to bardzo duży IF jak na ekonomię, jednak o ile powolne rośnięcie jest tolerowane i nawet tolerowane są spadki IF, to jednak zaliczenie zera zazwyczaj powoduje wypadnięcie czasopisma - które wypadło w 2011 roku i już nie jest na JCR oraz nie będzie miało piecioletniego IF.
          Nasza polska Argumenta Oeconomica ma za 2012 rok IF = 0, podobnie nasz Ekonomista (PTE) również ma za 2012 rok IF = 0. Na chwilę obecną przeanalizowanie cytowalności prac Ekonomisty w WoS / WoK / JCR pokazuje, że być może pójdzie śladami niskich IF, a może nawet będzie to tylko krótki epizod na liście JCR. Nie wiem z czego ta niska cytowalność wynika, ale podejrzewam, że może być tak, że publikowanie w języku polskim mimo, że na JCR nie ma za wiele polskojęzycznych czasopism, może nie popłacać. Inna sprawa, że może artykuły będą cytowane za późno, i może nie zdąży się tego uwzględnić.
          Podsumowując, ekonomia - zarządzani - logistyka - to teren zerowych IF z tendencją do opuszczania listy JCR z powodu braku cytowań - czasopismo z dodatnim pięcioletnim IF to taki 50 punktowiec w innej działce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka