Dodaj do ulubionych

Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc :)

13.05.13, 02:04
Witam, mam wielką prośbę o wypełnienie ankiety do mojej pracy magisterskiej "Rozwój rynku opakowań oksy-biodegradowalnych a zachowania nabywcze konsumentów".

Ankieta nie jest długa- to tylko 14 pytań i metryczka, jest całkowicie anonimowa. Jej wypełnienie potrwa maksymalnie 5 minut, a bardzo mi tym pomożesz!

Za udzieloną pomoc serdecznie dziękuję!!!

www.ankietka.pl/wyniki-badania/114702/ankieta-badania-zachowan-nabywczych-konsumentow-na-rynku-opakowan-oksy-biodegradowalnych.html
Obserwuj wątek
    • yennefer_z_v Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 09:45
      To link do wyników.
      • pfg Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 10:07
        yennefer_z_v napisała:

        > To link do wyników.
        Można co prawda kliknąć "wypełnij ankietę" gdzieś wyżej, ale nie warto. Ankieta jest bez sensu.
        • yennefer_z_v Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 10:17
          O, faktycznie jest taka opcja, umknęło mi. Ale czy respondenci powinni znać dotychczasowe wyniki? No bo jeszcze się zasugeruję np. że inni są bardziej uświadomieni ekologicznie ode mnie i mi palec zadrży nad przyciskiem... ;)
          • dala.tata Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 10:23
            Niie ma znaczenia. Ta ankieta, jak przygwazdzajaca wiekszosc pojawiajacych sie tutaj, jest bez sensu, jak to poiweidzial pfg.

            Mnie za kazdym razem te ankiety fascynuja. Gdzie sa promotorzy?
            • peputka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 11:55
              Już usunęłam możliwość wyświetlania wyników. Dziękuję za opinię! :) Ciężko mi się odnieść do opinii, że ankieta jest beznadziejna. Ja zrobiłam ją tak, jak potrafiłam najlepiej. W każdym razie dziękuję za przeczytanie i wypełnienie.
              • demento Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 12:03
                ankieta wypełniona:) powodzenia
              • eeela Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 12:09
                A przedstawiłaś ją promotorowi do oceny zanim zamieściłaś ją w internecie?
                • peputka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 12:24
                  Tak, razem z koleżanką musiałyśmy poprawiać nasze ankiety trzy razy przed zatwierdzeniem. Za każdym razem były to innego typu uwagi. Przed rozesłaniem upewniłam się i spytałam promotora czy to już ostateczna wersja i czy mogę rozpocząć badania.
                  • mn7 Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 12:38
                    No to jeszcze przydałoby się ze trzy razy poprawić.
                    Wypełniłam.
                  • dala.tata Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 14:34
                    Naprawde myslisz, ze ludzie sa w stanie odpowiedziec na pyt. 10? Pomijam to, ze niye em, co to mialoby znaczyc, ze stosowanioe jest zasadne (jakie kryteria??? ), ale co to znacyz ze sie roklada do x, y i biomasy? Tu jest wiecej roblemow niz odopowiedzi, nie mowiac o tym, ze wymaga odpwiedz znacznej wiedzy.

                    Pytanie o , czy wybralbym opakowanie ma zawsze jedna odp: to zalezy. I wszyscy ci, ktorzy odpowiedzieli inaczej, nie wiedza, co mowia. co wiecej, ankieta nie moze miec sensu, jesli zapytasz o dochody. Kos, kto mowi, ze zaplaci 20 proc. ale zarabia 5000 udziela innej odpowiedzi niz ten, kto zarabia 1000 czy 10000, nie?

                    Itd. Itd.
                    • spryciurka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 23:11
                      dala.tata napisał:
                      > ankieta nie
                      > moze miec sensu, jesli zapytasz o dochody. Kos, kto mowi, ze zaplaci 20 proc. a
                      > le zarabia 5000 udziela innej odpowiedzi niz ten, kto zarabia 1000 czy 10000, n
                      > ie?
                      Nie wiem dla kogo ma być przydatna odpowiedź na to pytanie. Jeżeli dla producentów,to z moich doświadczeń wynika, że producenta interesuje cena, za jaką może produkt sprzedać. Jest mu obojętne ile kto zarabia, ważne ile jest gotów za produkt zapłacić. Być może będzie przydatna dla technologów-projektantów wyrobu, dla oszacowania opłacalności produkcji.
                      W obu przypadkach wiedza o możliwości % podniesienia ceny produktu nowego, w stosunku do ceny produktu tradycyjnego jest istotna.
                      Odrębną sprawą jest, czy Pani peputka będzie badała zależność między wielkością dochodów, a skłonnością do zapłacenia wyższej ceny.


                  • pfg Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 15:18
                    Mnie zezłościł temat ankiety, a jeszcze bardziej jej logiczny układ. Bardzo wątpię, czy wśród tzw. Szerokiej Publiczności znajdzie się wiele osób, które wiedzą, co to są tworzywa oksy-biodegradowalne. Ja na przykład do dzisiaj nie spotkałem się z tym terminem. Pewnie powinienem się z tego powodu strasznie wstydzić, chociaż starałem się wykazać dobrą wolą i pomóc studentce, mam wykształcenie ścisłe i akurat to, czy opakowanie jest biodegradowalne, jest dla mnie istotne, natomiast jak to się dzieje (czy dodano "prodegeneratu w stężeniu odpowiednim do materiału") ma dla mnie marginalne znaczenie. Może pytania powinny dotyczyć opakowań biodegradowalnych, nie zaś oksy-biodegradowalnych?

                    No ale cóż, w związku z moją haniebną niewiedzą, w pytaniu 3. odpowiadam "nie", więc przechodzę do pytania 10. To pytanie jest OK, ale kolejne znów dotyczą specyficznie tworzyw oksy-biodegradowalnych, a ponieważ ja takowych nie znam, nie wiem, co mam odpowiedzieć. W pytaniu 14. za to implicite zakłada się, że (1) klient zawsze ma wybór oraz że (2) ma dla niego znaczenie różnica pomiędzy "tworzywami oksy-biodegradowalnymi" a "biodegradowalnymi tworzywami kompostowalnymi". Jak wielu klientów/respondentów w ogóle to rozróżnia? Jak wiele sklepów oferuje wybór pomiędzy akurat tymi dwoma rodzajami opakowań? No dajcież, ludzie, spokój... I dlaczego w tym pytaniu nie ma opcji "przychodzę z własną torbą na zakupy"?
                    • peputka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 15:45
                      Wybrałam taki temat, ponieważ chciałam napisać o czymś zupełnie nowym. Stworzyć coś, czego jeszcze nie ma! Zdaję sobie sprawę, że większość odpowie "nie". Piszę tę pracę dlatego, że opakowania kompostowalne są promowane (mimo tego, że w Polsce nie mamy warunków do kompostowania, a w normalnych warunkach torby te rozkładają się tyle, co zwykły plastik! gdzie w tym ekologia?), a o oksy-bio, które rozkładają się w środowisku naturalnym bez konieczności kompostowania jakoś się milczy. Na świecie od dawna produkuje się różnego rodzaju opakowania z dodatkiem prodegradantów, a stopniowo odchodzi się od kompostowalnych (w Polsce jest na odwrót). Nie wnikając w dalsze szczegóły, wybrałam ten temat, bo mnie zainteresował. Po co kolejny raz odgrzewać to samo, skoro można stworzyć coś nowego?

                      Nie twierdzę, że w ankiecie nie ma błędów. Jest to moja pierwsza praca w takiej formie i zdaję sobie sprawę, że mogłam popełnić ich wiele. Dziękuję za wszelkie konstruktywne uwagi. Na pewno wyciągnę z nich wnioski.
                      • dala.tata Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 16:22
                        O wow! To chodzi o opakowania kompostowalne!! Nigdy bym sie domyslil!

                        Kolezanko peputko, ty masz absolutne prawo do takich bledow! Wlasnie dlatego zapytalem o promotora. Bo on jest tego jak dupa od... Zeby je poprawic.
                        • fajnytoster Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 16:45
                          Droga koleżanko,
                          podstawowym błędem jaki popełniłaś w swojej ankietce jest Błąd założenia znawstwa, zresztą bardzo częsty u początkujących/domorosłych badaczy.
                          Ja, jako osoba z doktratem, nie wiem co to jest opakowanie oksy-biodegradowalne. Tzn. mógłbym się z nazwy ewentualnie domyślić, ale jakby mi ktoś pokazał w sklepie torebkę, to bym nie wiedział czy jest ona taka, kompostowalna czy jeszcze inna.
                          Co więcej, u podstaw twojej ankiety leży założenie, że ludzie nie tylko wiedzą, ale też ich to dość mocno obchodzi i mają na ten temat sporo do powiedzenia. Delikatnie mówiąc, jest to założenie dość mocno ryzykowne. Domyślam się, że jesteś fascynatką tego tematu, ale zapewniam Cię, że twoi respondenci raczej nie są. Trzeba więc włożyć więcej wysiłku aby pytać o to, o czym mają coś do powiedzenia i w taki sposób by wiedzieli o co chodzi i mogli powiedzieć. To da się zrobić, również w takim temacie, ale wymaga trochę wprawy i pogłębionej refleksji.
                          Pomijam tu inne kwestie, np. to, że milcząco zakładasz, że wszystkie zakupy są takie same. A tymczasem inne opakowania wchodzą w grę przy zakupach spożywczych, a inne przy kupnie roweru. Nawet jak idę do warzywniaka to inaczej jestem wyposażony na zakup ziemniaków, a inaczej gotowej surówki.
                          No i jeszcze parę innych rzeczy, ale na razie wystarczy.

                          Obawiam się jednak, że promotor nie będzie zbyt pomocny, bo pewnie jego poziom świadomości metodologicznej jest podobny jak świadomości jego magistrantów, tzn. "ankietę zrobić każdy potrafi". Zresztą, z obserwacji zamieszczanych tu ankiet widać wyraźnie, że jest to szczególnie częsta przypadłość na kierunkach typu marketing/zarządzanie. Niestety, sprawy często nie są tak proste jak się wydaje.

                          Ale mimo wszystko powodzenia, bo widzę, że jesteś pozytywną i zaangażowaną studentkom. Dobrze poczytać trochę dobrych podręczników z metod badań społecznych, niestety na promotora nie zawsze można się zdawać.
                          • peputka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 17:10
                            Nie zakładałam, że termin ten jest powszechnie znany- wręcz przeciwnie. Nie jest znany i moim zdaniem to jest problem. Wiem o tym i chciałam zbadać, czy jest tak faktycznie. Opakowania są tańsze, dostosowane do polskich warunków, bardziej wytrzymałe, a pomimo tego promuje się inne, które są gorsze i droższe. Może ma to związek z tym, że w sąsiednich Niemczech nie stosuje się oksy-biodegradacji (jeden z bardzo niewielu krajów tzw. wyspa na mapie Europy), a promuje się również kompostowalne opakowania... Tylko, że tam mają kompostownie. Kompostownie, których w Polsce praktycznie nie ma i nawet zebrane opakowania będzie trzeba gdzieś wywieźć i zapłacić za ich utylizację.

                            W każdym razie... Możliwe że zbyt bardzo pochłonął mnie temat samych opakowań, a ankieta nie jest do końca dopracowana. Tylko, że ja nie zakładam że większość konsumentów jest świadoma. Dla mnie problemem jest właśnie nieświadomość.
                            • eeela Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 18:52
                              Tylko, że ja nie zakładam że większość
                              > konsumentów jest świadoma.

                              Twoja ankieta wskazuje na coś przeciwnego - to próbował ci powiedzieć przedmówca.
                        • peputka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 16:49
                          Jedna z odpowiedzi to "biodegradowalne torebki kompostowalne". Oksy-biodegradowalne nie wymagają kompostowania, produkty sprzedawane jako biodegradowalne rozkładają się tylko w warunkach kompostowni, których w Polsce za wiele nie mamy (zresztą nie przyjmują tego typu odpadów). Pojęcia są mylone nie tylko przez zwykłych konsumentów, także przez samych producentów opakowań. Złożyło się na to wiele czynników m.in. błędy w regulacjach prawnych. W ankiecie miałam wcześniej pytanie, które miało na celu zweryfikowanie czy ktokolwiek odróżnia jedno od drugiego, ale promotor je usunął. Pewnie wywołałoby jeszcze większą irytację :)
                          • fajnytoster Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 17:08
                            Takie pytanie (odpowiednio zadane!) jest akurat bardzo sensowne.
                          • dala.tata Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 20:43
                            No i co, ze w jednej odpowiedzi sa? To twoim zadanie, jest zrobic tak, zebym wiedzial, a nie moim szukac, nie?
            • spryciurka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 13:48
              @pfg, dala.tata,
              sposób prowadzenia badań ankietowych jest mi obcy, a same badania ankietowe zawsze budziły moje wątpliwości, ale interesuje mnie coś innego. Nie znamy ani tematu pracy magisterskiej, ani celu w jakim tą ankietę sporządzono, mnie jest trudno ustosunkować się do sensowności treści tej ankiety (poza sposobem doboru próby, ale może w różnych dyscyplinach różnie się do tego podchodzi?). Proszę nie doszukiwać się w moim komentarzu złośliwości. Czytam różne fora, żeby się czegoś nowego dowiedzieć. Na razie wiem, że fizyk i doświadczony dala.tata dają zdecydowanie negatywną ocenę. Byłabym wdzięczna, gdyby Panowie uzasadnili tą negację, byłoby to również cenne dla magistrantki(tak myślę).
              • kramka1 Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 20:38
                spryciurka napisał(a):
                <Byłabym wdzięczna, gdyby Panowie uzasadnili tą negację, byłoby to również cenne dla magistrantki(tak myślę).>
                Przeczytałam wątek i nie rozumiem pytania. Przecież powody tej negacji są dość klarownie wyłożone.
                Rzuciłam tez okiem na ankietę. Pyt. 3 odsyła osoby nieznające pojęcia "oksy-biodegradowalne" do pyt.10 i dalej. W pyt. 10 nie ma ani słowa o tym pojęciu, natomiast w pyt.11 jest pytanie: "Czy wybrałby/wybrałaby Pan(i) podczas zakupów opakowanie oksy-biodegradowalne". Ale co ma powiedzieć osoba, która przy pyt. 3 odpowiedziała, ze nie zna pojęcia OO? Przeciez przy przeskoku z pyt. 3 do 11 nie nabrała wiedzy co to są OO... To pokazuje przykładowe wady ankiety. I tyle ode mnie. Dalej mi się nie chce czytać....

                • flamengista trochę się czepiacie 13.05.13, 21:02
                  pytanie 3 odsyła do 10, a tam ewidentnie jest wytłumaczone na czym polega zasada tego opakowania (rozkład na CO, biomasę i cóś jeszcze;) Więc pytanie 11 jest już zrozumiałe.

                  Widziałem dużo gorsze ankiety studenckie. Ta jest przynajmniej krótka i jest zastosowana jakaś skala, umożliwiająca proste badanie korelacji. Na magisterkę z ochrony środowiska wystarczy.

                  Dla mnie meritum sprawy to fakt, że sama ankieta jest internetowa i przez to zupełnie niereprezentatywna. Gdyby to była ankieta wykorzystywana np. w sondażu lub badaniach CATI, to faktycznie byłbym zbulwersowany. A tu sam fakt doboru próby powoduje, że mamy w istocie raczej "zabawę" badawczą niż prawdziwe badania. Ale i tak ma to jakąś wartość poznawczą. Student sam zebrał jakieś dane (ważne, by znał ograniczenia metodologiczne) i spróbował je zanalizować. Na przeciętną magisterkę wystarczy.
                  • kramka1 Re: trochę się czepiacie 13.05.13, 21:07
                    flamengista napisał:
                    > pytanie 3 odsyła do 10, a tam ewidentnie jest wytłumaczone na czym polega zasad
                    > a tego opakowania (rozkład na CO, biomasę i cóś jeszcze;) Więc pytanie 11 jest
                    > już zrozumiałe.>

                    Tak? Naprawdę?
                    Treść pyt. 10:
                    "Czy uważa Pan(i) za zasadne stosowanie opakowań rozkładających się w warunkach naturalnych do dwutlenku węgla, wody i biomasy?"

                    Gdzie jest tu odwołanie do nazwy tych opakowań? Ja widzę jedynie pytanie o opakowania rozkładające się etc.... I dalej nie wiem, co to znaczy opakowanie oksy-jakieśtam
                    • yennefer_z_v Re: trochę się czepiacie 13.05.13, 21:46
                      Nie umniejszam kilku wskazanych braków ankiety, ale akurat definicja opakowań jest nad pytaniami ("Opakowania oksy-biodegradowalne wykonane są z tworzyw sztucznych z dodatkiem przyspieszającym degradację. Dodatek ten powoduje rozpad opakowania na mniejsze fragmenty pod wpływem działania takich czynników aktywujących jak promienie słoneczne UV, temperatura, ciśnienie lub uszkodzenia mechaniczne. Opakowania oksy-biodegradowalne nie wymagają kompostowania, gdyż same rozkładają się w środowisku naturalnym na dwutlenek węgla, wodę i biomasę").
                    • spryciurka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 02:34
                      kramka1 napisała:
                      >I dalej nie wiem, co to znaczy opakowanie oksy-
                      > jakieśtam
                      Informacja autorki ankiety przed jej rozpoczęciem:
                      "Opakowania oksy-biodegradowalne wykonane są z tworzyw sztucznych z dodatkiem przyspieszającym degradację. Dodatek ten powoduje rozpad opakowania na mniejsze fragmenty pod wpływem działania takich czynników aktywujących jak promienie słoneczne UV, temperatura, ciśnienie lub uszkodzenia mechaniczne. Opakowania oksy-biodegradowalne nie wymagają kompostowania, gdyż same rozkładają się w środowisku naturalnym na dwutlenek węgla, wodę i biomasę."
                      Oczekuje Pani szerszego wyjaśnienia?
                  • pfg Re: trochę się czepiacie 13.05.13, 22:07
                    flamengista napisał:

                    > pytanie 3 odsyła do 10, a tam ewidentnie jest wytłumaczone na czym polega zasad
                    > a tego opakowania (rozkład na CO, biomasę i cóś jeszcze;)

                    Nieprawda. To jest definicja opakowań biodegradowalnych, a jej chodzi o bardzo specyficzną technikę, oksy-biodegradowalne. Bardzo wątpię w to, że w Polsce jakiś zauważalny procent klientów/potencjalnych respondentów w ogóle słyszał o tej technologii.

                    Skądinąd dobrze o autorce świadczy to, że się interesuje losami ankiety, słucha krytyki, stara się wytłumaczyć, poprawiła najbardziej oczywisty błąd, który został jej wskazany. Zazwyczaj ludzie po prostu zamieszczają prośby o wypełnienie - i tyle.
                    • eeela Re: trochę się czepiacie 13.05.13, 23:59

                      > Skądinąd dobrze o autorce świadczy to, że się interesuje losami ankiety, słucha
                      > krytyki, stara się wytłumaczyć, poprawiła najbardziej oczywisty błąd, który zo
                      > stał jej wskazany. Zazwyczaj ludzie po prostu zamieszczają prośby o wypełnienie
                      > - i tyle.

                      Tak, widać, że zależy jej na jakości pracy, i to bardzo cieszy moje oczy - dawno nie widzieliśmy tutaj takiego ankietera (jeśli w ogóle).
                    • spryciurka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 02:26
                      Nie chcę się wypowiadać autorytatywnie co do poprawności ankiety, ponieważ nie jest to moja profesja. Jednakże byłabym ostrożna w wydawaniu zdecydowanych opinii, bez znajomości celów jakim ma służyć.
                      Nie wiem dlaczego to pytanie 10 budzi tyle kontrowersji. Dla mnie jest to najprostsze pytanie ogólne, które nie wymaga ani wiedzy o biodegralności, ani o oksy-biodegralności, wystarczy wiedzieć co to jest dwutlenek węgla, woda i jakaś masa z przedrostkiem bio-, co wszystkim się ekologicznie kojarzy. Więc odpowiadam: TAK, chcę, aby to moje opakowanie rozkładało się na wymienione składniki, a nie zalegało przez setki lat wysypisko.
                      Panie pfg, może się mylę, ale zagłębiłam się w Wikipedię i rozumiem, że skutkiem zarówno bio- jak i oksy- degradacji jest rozkład na te trzy składniki. Tylko autorka wie, do czego potrzebna jest jej wiedza wynikająca z odpowiedzi na to pytanie. Dla mnie pytanie dotyczy opakowań ulegających degradacji zarówno wg schematu bio-, jak i oksy- , a jeżeli są opakowania ulegające degradacji do tych trzech składników jeszcze inną metodą, to o nie również tu chodzi.
                      pfg napisał:

                      > flamengista napisał:
                      >
                      > > pytanie 3 odsyła do 10, a tam ewidentnie jest wytłumaczone na czym polega
                      > zasad
                      > > a tego opakowania (rozkład na CO, biomasę i cóś jeszcze;)
                      >
                      > Nieprawda. To jest definicja opakowań biodegradowalnych, a jej chodzi o bardzo
                      > specyficzną technikę, oksy-biodegradowalne.
                      • pfg Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 08:34
                        spryciurka napisał(a):

                        > Nie wiem dlaczego to pytanie 10 budzi tyle kontrowersji.

                        Pytanie 10 nie budzi najmniejszych kontrowersji. Problemem jest to, że respondenci, którzy nie znają terminu oksy-biodegradacja, skaczą z pytania 3 do 10, co jest OK, po czym w pytaniach 11, 12, 13 mają się wypowiedzieć na temat oksy-biodegradacji, której nadal nie znają.
                        • spryciurka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 09:41
                          a to wyjaśnienie autorki na początku nie wystarcza?
                          >Opakowania oksy-biodegradowalne wykonane są z tworzyw sztucznych z dodatkiem przyspieszającym degradację. Dodatek ten powoduje rozpad opakowania na mniejsze fragmenty pod wpływem działania takich czynników aktywujących jak promienie słoneczne UV, temperatura, ciśnienie lub uszkodzenia mechaniczne. Opakowania oksy-biodegradowalne nie wymagają kompostowania, gdyż same rozkładają się w środowisku naturalnym na dwutlenek węgla, wodę i biomasę.<

                          pfg napisał:

                          > spryciurka napisał(a):
                          >
                          > > Nie wiem dlaczego to pytanie 10 budzi tyle kontrowersji.
                          >
                          > Pytanie 10 nie budzi najmniejszych kontrowersji. Problemem jest to, że responde
                          > nci, którzy nie znają terminu oksy-biodegradacja, skaczą z pytania 3 do 10, co
                          > jest OK, po czym w pytaniach 11, 12, 13 mają się wypowiedzieć na temat oksy-bio
                          > degradacji, której nadal nie znają.
                          • pfg Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 09:49
                            spryciurka napisał(a):

                            > a to wyjaśnienie autorki na początku nie wystarcza?

                            Nie wystarcza.

                            CytatReakcja termojądrowa, synteza jądrowa lub fuzja jądrowa – zjawisko polegające na złączeniu się dwóch lżejszych jąder w jedno cięższe, w wyniku fuzji mogą powstawać obok nowych jąder też wolne neutrony, protony, cząstki elementarne i cząstki alfa.

                            A teraz odpowiedz, proszę, na kilka szczegółowych pytań dotyczących projektu ITER, jego sposobu finansowania, możliwych skutków środowiskowych i tego, czy Polska powinna w nim brać bezpośredni udział finansowy.
                            • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 11:57
                              Już wyjaśniam. Pytanie 10 nie jest definicją opakowań biodegradowalnych. Tam jest napisane "w warunkach naturalnych". Gdyby rzeczy dotyczyła biodegradowalnych byłaby różnica - "podczas kompostowania/ w warunkach kompostowni".

                              Pytanie 11- moja początkowa wersja była poszerzona o "rozkładających się w warunkach naturalnych do dwutlenku węgla, wody i biomasy", jednak promotor usunął to gdyż wyjaśnienie było we wstępie i pytania 10 i 11 były za bardzo do siebie podobne.

                              Jeśli chodzi o promotora, to początkowo byłam lekko poirytowana uwagami, ale później stwierdziłam, że ma rację i zmieniłam ankietę. Co prawda wraz z usunięciem jednego z pytań automatycznie musiałam skorygować hipotezy, ale ankieta po jego poprawkach zrobiła się bardziej przejrzysta i uporządkowana. Zresztą powiem szczerze, że pisząc licencjata nie spotkałam się z tym, żeby promotor interesował się, poprawiał i pomagał. Byłam przyzwyczajona do samodzielnej pracy i dlatego początkowo zdenerwowały mnie uwagi, ale patrząc na to obiektywnie - jestem wdzięczna, że znalazł czas i w ogóle chciało mu się odsyłać tą pracę 3 razy i poprawiać na nowo.
                              • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 12:17
                                Nawiązując jeszcze raz do tematu... Ciężko jest stworzyć ankietę o zjawisku, które nie jest większości respondentów znane. Właściwie podobny problem ma moja koleżanka, która pisze o zbiórce i segregowaniu odpadów. U niej także większość respondentów zaznacza "nie".

                                Może jeszcze za wcześnie, żeby się z tym zdradzać... ale dodam tylko, że z ankiety wychodzą mi bardzo fajne wnioski. Takie, jakich oczekiwałam.
                              • eeela Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 13:01
                                Zresztą powiem
                                > szczerze, że pisząc licencjata nie spotkałam się z tym, żeby promotor interesow
                                > ał się, poprawiał i pomagał. Byłam przyzwyczajona do samodzielnej pracy i dlate
                                > go początkowo zdenerwowały mnie uwagi, ale patrząc na to obiektywnie - jestem w
                                > dzięczna, że znalazł czas i w ogóle chciało mu się odsyłać tą pracę 3 razy i po
                                > prawiać na nowo.

                                Peputko, od tego są promotorzy. Jeśli promotor licencjatu w ogóle w twoją pracę nie ingerował, to znaczy, że olał swoje obowiązki. Nie ma takiej możliwości, żeby człowiek nauczył się pisać w akademickim stylu, tworzyć ankiety czy posługiwać się jakimikolwiek innymi narzędziami badawczymi bez instrukcji, jak to robić, i bez zewnętrznej kontroli jakości. Nawet najzdolniejsi studenci tego potrzebują.
                                • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 13:32
                                  Teoretycznie tak - od tego są, ale w rzeczywistości wygląda to różnie. Tym razem wybrałam takiego promotora a nie innego, bo miałam z nim wcześniej zajęcia i wiem, że ma czas dla studentów. Powiedział nawet, że to on jest tutaj dla studentów a nie odwrotnie. Przez te 5 lat studiów niestety rzadko spotykałam się z takim podejściem...
                            • spryciurka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 16:07
                              >Reakcja termojądrowa, synteza jądrowa lub fuzja jądrowa – zjawisko polegające na złączeniu się dwóch lżejszych jąder w jedno cięższe, w wyniku fuzji mogą powstawać obok nowych jąder też wolne neutrony, protony, cząstki elementarne i cząstki alfa.<
                              >Opakowania oksy-biodegradowalne wykonane są z tworzyw sztucznych z dodatkiem przyspieszającym degradację. Dodatek ten powoduje rozpad opakowania na mniejsze fragmenty pod wpływem działania takich czynników aktywujących jak promienie słoneczne UV, temperatura, ciśnienie lub uszkodzenia mechaniczne.<
                              W obu powyższych cytatach znajduję pewną analogię. Jednakże @peputka dostarcza dodatkowej informacji:
                              >Opakowania oksy-biodegradowalne nie wymagają kompostowania, gdyż same rozkładają się w środowisku naturalnym na dwutlenek węgla, wodę i biomasę.<
                              Dla przeciętnego ankietowanego pojęcie kompostowania jest znane i potrafi zauważyć, że proponowana metoda przyspieszy czas degradacji tworzywa, w stosunku do czasu degradacji metodą kompostowania. Z tej informacji widać również, że są to działania pozytywne dla środowiska. Nie neguję, że można by opisać to inaczej. Jednak w początkowej dyskusji nie padła tego typu wskazówka, a tylko ocena, że ankieta jest bez sensu.
                              Nieco inna jest waga produkcji opakowań oksy-biodegradowalnych, a budowy reaktora termojądrowego. Ponadto opakowania oksy-biodegradowalne już są produkowane, a przedstawione przez Pana zagadnienie jest na etapie badań, o nieznanym finale. Więc to trochę różne sytuacje, dlatego ta Pana wymaga szerszych wyjaśnień.

                              Jednakże, gdyby przytoczony Pana cytat poszerzyć o dodatkową informację, typu: ‘prowadzone w tym zakresie badania zmierzają do przyszłościowego zastąpienia klasycznych elektrowni atomowych elektrowniami fuzyjnymi, produkującymi prąd elektryczny na wielką skalę do użytku komercyjnego, przy założeniu projektowym : elektrownia znacznie bezpieczniejsza i przyjazna środowisku, ale bardzo kosztowna zarówno w zakresie badań, jaki i budowy .’ ( proszę traktować to jako amatorski przykład),
                              Gotowa jestem odpowiedzieć, tak jak i zapewne reszta ankietowanych, na pytania typu:
                              Czy popierasz prowadzenie takich badań, czy bezpieczeństwo i przyjazny dla środowiska to warunek konieczny dla poparcia badań, czy i jaki % podatku przekażesz na badania,
                              Jeżeli Pana interesują szczegółowe odpowiedzi, to proszę dobrać próbę badawczą z grona fizyków.
                              Proszę nie znikać z dyskusji, bardzo jestem ciekawa jak Pan widzi przeprowadzenie takich badań?
                              pfg napisał:
                              > Nie wystarcza.
                              > A teraz odpowiedz, proszę, na kilka szczegółowych pytań dotyczących projektu IT
                              > ER, jego sposobu finansowania, możliwych skutków środowiskowych i tego, czy Pol
                              > ska powinna w nim brać bezpośredni udział finansowy.
                              • pfg Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 16:33
                                spryciurka napisał(a):


                                > Proszę nie znikać z dyskusji, bardzo jestem ciekawa jak Pan widzi przeprowadze
                                > nie takich badań?

                                Wcale nie widzę. Nie znam się - kompletnie - na prowadzeniu badań ankietowych. Ale, choć może się to wydać dziwne, przypuszczam, że wśród fizyków wiedza na temat projektu ITER jest równie ograniczona, jak w szerokiej populacji wiedza na temat tworzyw oksy-biodegradowalnych.
                                • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 17:14
                                  Niekoniecznie. Padło tu stwierdzenie, że pomimo stopnia naukowego doktora ktoś nie wie czym są te opakowania. Moim zdaniem ma do tego prawo. Stopień naukowy w konkretnej dziedzinie nie gwarantuje tego, że ktoś staje się wszechwiedzący i zna dogłębnie każdy temat.

                                  Moja znajoma, która ma wykształcenie zasadnicze zawodowe i pracuje w TESCO na ladzie z mięsem może nie zna szczegółów natury technicznej, ale wie co to są opakowania oksy-biodegradowalne, bo przez jakiś czas były dostępne w tym markecie.

                                  Koleżanka, która pracuje na kasie w Auchan pakuje w te torebki zakupy klientom (to te darmowe, które dostaje się do zakupów) i także zna temat.

                                  Wiedział też mój chłopak, który jest Informatykiem, ale interesuje się wieloma rzeczami.

                                  Mam więcej takich przykładów. Proszę nie mierzyć wszystkich swoją miarą!
                                  • pfg Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 17:27
                                    peputka napisał(a):

                                    > Mam więcej takich przykładów. Proszę nie mierzyć wszystkich swoją miarą!

                                    No, to mi się dostało. Chociaż zerkam wyżej i czytam to. To jak jest, są szeroko znane i masz na to przykłady czy też wiesz, że nie są znane?
                                    • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 17:52
                                      Z pewnością nie są szeroko znane. Wie o nich mniejszość, ale nie są też zjawiskiem zupełnie nieznanym. Nazwałabym to czymś, co dopiero jest u nas w fazie rozwoju (aczkolwiek jest to rozwój dynamiczny).
                                      • peputka Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 18:54
                                        Swoją drogą ciekawe, czy komisja na mojej obronie zareaguje podobnie na mój temat pracy. Mam nadzieję, że nie, ale nawet gdyby... wiem już mniej więcej czego mogę się spodziewać. Pisząc prezentację będę miała na uwadze, żeby wszystko było bardziej zrozumiałe i przystępne. W związku z tym dziękuję wszystkim za zainteresowanie i wypowiedzi w tym temacie. Te opinie były bardzo... pouczające. Może za wyjątkiem komentarzy w stylu "ankieta jest beznadziejna [kropka]", czytając które - muszę przyznać- było mi nie do śmiechu. Za pozostałe wypowiedzi serdecznie dziękuję :)
                                      • podworkowy Re: trochę się czepiacie 14.05.13, 18:55
                                        Muszę powiedzieć, że to jest jeden z najbardziej przygnębiających mnie wątków, jakie czytałem na tym forum. Autorka - co słusznie podkreślił pfg - wykazuje się zdecydowanie ponadstandardowym podejściem do pracy dyplomowej; jej wypowiedzi - z którymi się często nie zgadzam - są wszelako spójne i logicznie uargumentowane.. Fakt, że promotor nie udziela jej pomocy w konstruowaniu ankiety jest po prostu skandaliczny i załamujący.
                • spryciurka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 22:33
                  @kramka,
                  kolejność porządkowa wpisów nie odpowiada kolejności godzinowej, wyjaśnienia pojawiły się po moim komentarzu.
                • spryciurka Re: Ankieta dotycząca opakowań - proszę o pomoc : 13.05.13, 22:42
                  kramka1 napisała:

                  > Przeczytałam wątek i nie rozumiem pytania. Przecież powody tej negacji są dość
                  > klarownie wyłożone.
                  wyjaśnienia są istotnie wyłożone, tylko pojawiły się po moim wpisie, nie porządkowym, tylko godzinowym.


    • sendivigius Eko-bełkot 15.05.13, 08:16
      1. Oxy-biodegradowalne jest wszystko co reaguje z tlenem czyli w zasadzie wszystko za wyjatkiem diamentow i gazow szlachenych ale tych sie raczej nie wyrzuca. Te specjalne torebki sa tyle warte ile te nowe europejskie zarowko-swietlowki. Bajer, aby wydoic kase.

      2. Skladowanie odpadow komunalnych nie jest zadnym problem, ani ekologicznym ani logistycznym.

      3. W socjologii zawsze najwazniejszym problemem jest pytanie - co w zasadzie ankieta mierzy - wyglada na to ze tego pytania nie zadala sobie ani autorka ani jej promotor. Super, tak trzymac!

      4. Jedyna zaleta tej ankiety jest ze odsyla do strony gdzie jest takich ankiet wiecej. Zachecam - niezly ubaw. :D
      • peputka Re: Eko-bełkot 15.05.13, 12:57
        Moim zdaniem to jedyne rozwiązanie dostosowane do polskich realiów.

        Dlaczego?
        1) Biodegradowalne torby kompostowalne są 4x droższe i jeżeli nie trafią do kompostowni, nie znikną ze środowiska (w Polsce nie ma możliwości kompostowania takich opakowań)
        2)Recykling - byłby najlepszym rozwiązaniem, gdyby tylko w Polsce istniały bardziej rozpowszechnione systemy zbiórki odpadów i społeczeństwo było bardziej uświadomione w tej kwestii
        3)Torby wielokrotnego użytku z różnymi rysunkami przywołującymi skojarzenia z ekologią, które są niczym innym jak zwykłymi reklamówkami (np. w Biedronce)- ludzie i tak je wyrzucają

        Wystarczy wyjść z domu i przejść się na spacer do lasu, żeby przekonać się jaka jest skala problemu. To prosta technologia, tania i stanowi doraźny środek do czasu, gdy sprawy zw. z recyklingiem, gospodarką odpadami, świadomością ekologiczną w naszym kraju ulegną poprawie. Nie chcę nikogo na siłę przekonywać, ale ja wierzę w zasadność tej technologii.
        • eeela Re: Eko-bełkot 15.05.13, 13:06
          Peputko, nie przejmuj się Sendim zbytnio, on już tak ma ;-)
        • pfg Re: Eko-bełkot 15.05.13, 21:59
          Sendi od czasu do czasu zachowuje się jak enfant terrible tego forum. W krajach takich, jak Szwajcaria, Szwecja czy Niemcy problem składowania odpadów komunalnych jest rzeczywiście niewielki, gdyż (a) istnieje tam dobrze zorganizowany system recyklingu odpadów, obejmujący - peputko - ich kompostowanie, (b) ludzie (mieszkańcy) z dość dużą determinacją segregują i oddają do recyklingu swoje odpady, być może dlatego, że (c) kary za oddawanie odpadów nieposortowanych, a już nie daj Bóg za zaśmiecanie środowiska, są po prostu horrendalne, choć, za Weberem, nie można też wykluczyć (d) wpływu moralności protestanckiej, rozumiejącej wezwanie "czyńcie sobie ziemię poddaną" jako nakaz dbania o dobro wspólne. W Polsce to, stwierdzam z ubolewaniem, nie działa i problem składowania odpadów komunalnych jest poważny. Jak jest w Stanach - nie wiem, choć sądząc po tym, że na Pacyfiku utworzyła się pływająca wyspa śmieci rozmiarów połowy kontynentu, można odnieść wrażenie, że w LA wszystkie śmieci wrzucają do oceanu, więc też nie mają problemu ze składowaniem.

          Ale sendi ma rację, że materiały oxo-biodegradable to nie jest nic takiego nadzwyczajnego. Trochę poczytałem o tym na sieci (dziękuję, peputko, gdyż parę dni temu nawet nie znałem tego terminu) i okazuje się, że jak słusznie zauważa sendi, one degradują się w obecności tlenu. Czyli gdy rzucimy torebkę w lesie, ona się rozłoży do CO2, wody i biomasy po ~10 latach. Ale na składowisku, w środowisku beztlenowym, będzie trwać całe wieki. Tak więc nie wiem, czy promowanie ich to jest taki wielki interes. Znacznie rozsądniejsze byłoby promowanie recyklingu.
          • peputka Re: Eko-bełkot 15.05.13, 23:34
            Ja również uważam, że najrozsądniejszy jest recykling... + oksy-biodegradacja jako wsparcie. Zawsze znajdą się tacy, u których kary za nieposortowane odpady wywołają wprost odwrotny skutek- zaczną wyrzucać śmieci do lasów, jezior i kto wie gdzie jeszcze.

            Pamiętam, gdy kiedyś z ciekawości przeszłam się na nowo wybudowane wtedy w moim mieście, eleganckie osiedle domków jednorodzinnych otoczone łąkami i lasem. Chciałam pójść na spacer do lasu i gdy tylko weszłam, zauważyłam całe góry gruzu, pełno jakichś folii, butelek i zwykłych śmieci porozrzucanych wszędzie. Mieszkańcy tego ekskluzywnego osiedla nie chcieli zapłacić nawet za zwykły wywóz śmieci. Ten las to było dzikie wysypisko, w życiu nie widziałam czegoś takiego na podobną skalę. Stać ich było na ładne domy, ale woleli zaśmiecać las niż zapłacić za wywóz. Bardzo mnie to wtedy rozzłościło. Zawsze znajdą się niestety tacy ludzie i w tym przypadku lepiej, żeby w sklepach w ich pobliżu dołączali za darmo do zakupów bądź sprzedawali za niewielką kwotę oksy-biodegradowalne reklamówki. Dobrze by było, gdyby oferta takich opakowań była nieco bardziej zróżnicowana w Polsce np. butelki na napoje, które zalegają w środowisku tonami.

            Podkreślam, że recykling jest najlepszym rozwiązaniem, ale wspomaganie opakowaniami oksy-bio na pewno nie zaszkodzi. Może tylko pomóc ograniczyć negatywny skutek działań nieuświadomionych ludzi (a w szczególności tych, którzy nie chcą być uświadomieni).
            • sendivigius Re: Eko-bełkot 16.05.13, 08:43
              Alez, czy umknelo uwadze postepowej ekolożki ze oxy degradacja to uwalnianie CO2 do atmosfery czyli "global warming". A wiec CO2 jest "bad" jak jest z samochodu co spala rope a jak jest ze spolimeryzowanej ropy to juz jest ok?

              Recycling jest w przypadku wiekszosci materialow (metale sa praktycznie jedynym wyjatkiem) jest procesem ktory przyrodzie szkodzi netto. Te wyszystkie recyklingi to tylko ladnie wygladaja w telewizji i w bajkach dla mlodziezy szkolenej. Wez szklo, kazda butelka inna, inny sklad, inna temperatura miekniecia, inny kolor etc - co z tego mozna zrobic? Przemysl wysokowydajny i wysokoproduktywny wymaga standaryzacji procesu a nie jedna buteleczka taka, druga inna, jedna torebka taka, druga inna. Kazdy element procesu sortowania i obrobki to sa koszty, roboczogodziny i enegia.

              To jest ten sam efekt jak z elektrycznego samochodu - on truje wiecej ale truje u sasiada (ktory mieszka kolo elektrowni i firmy robiacej ogniwa) a wiec ja jestem ekologiczny. (najczesciej dlatego ze rzad wzial sasiada za pysk i kaze mu doplacac do mojego elektrycznego samochodu w eko-podatkach).
              • pfg Re: Eko-bełkot 16.05.13, 09:31
                sendivigius napisał:

                > Recycling jest w przypadku wiekszosci materialow (metale sa praktycznie jedynym
                > wyjatkiem) jest procesem ktory przyrodzie szkodzi netto.

                Owszem, takie analizy są publikowane. Co więcej, są całkiem wiarygodne. Pytanie jednak brzmi, czy aby *brak* recyklingu nie szkodzi jeszcze bardziej? Te różnokolorowe butelki trzeba posortować, powiadasz, a to wymaga czasu, pieniędzy i energii. To prawda. Zatem precz z recyklingiem! Ale czy wyprodukowanie całkiem nowych różnokolorowych butelek, z jednoczesną koniecznością składowania istniejących, nie będzie środowiskowo jeszcze bardziej kosztowne? Ditto opony, tworzywa sztuczne, papier...

                Aletrnatywnie można pomyśleć o cofnięciu ludzkości do stanu gospodarki "naturalnej", sprzed rewolucji przemysłowej, czyli do stanu z połowy XVIII wieku. To fajny pomysł, ale ma dwa minusy. (1) Kto dobrowolnie, poza nielicznymi jednak grupami freemanów, którzy przeprowadzają się do gór Montany (w Polsce w Bieszczady, we Francji w Masyw Centralny), żeby żyć tam w chatach z drewnianych bali, bez elektryczności etc (ale z całkiem współczesną bronią palną), zgodzi się na poziom życia XVIII-wiecznych przeciętniaków? (2) "Naturalna" gospodarka sprzed rewolucji przemysłowej byłaby w stanie wytworzyć tyle żywności, by wykarmić mniej więcej tylu ludzi, ilu wówczas karmiła. Czyli jakieś 700 mln. Oznaczałoby to konieczność ukatrupienia ~9 z każdych 10 obecnych mieszkańców planety. Jacyś ochotnicy?

                Można też czekać na jakiś niesłychany przełom technologiczny, w rodzaju niezwykle taniej i środowiskowo obojętnej energii z ITERa. No czekamy, czekamy i doczekać się nie możemy. Można również modlić się o interwencję boską.

                Co zatem, sendi, proponujesz? Ja myślę, że lokalnie, przy istniejących warunkach brzegowych, kosztowny recykling i zmniejszanie energochłonności gospodarki (w Polsce wciąż o wiele większej, niż gdzie indziej w Europie) są mimo wszystko lepsze, niż inne możliwości.

                > To jest ten sam efekt jak z elektrycznego samochodu - on truje wiecej ale truje
                > u sasiada (ktory mieszka kolo elektrowni i firmy robiacej ogniwa)

                He, he, to jest fakt, którego większość ekologów nie zna, a jeśli zna, to nie rozumie, a jeśli zna i rozumie, to i tak ignoruje :-)
            • spryciurka Re: Eko-bełkot 16.05.13, 10:01

              @peputka
              Niepokoi mnie brak informacji nt. certyfikacji produktów oksy- biodegradowalnych, ich oznakowania , laboratoriów akredytowanych. Jak sprawdzić, czy kupuję właściwy produkt?
              A może za mało się w temat wczytałam?
          • sendivigius Re: Eko-bełkot 16.05.13, 08:53
            Jak jest w Stanach - nie wiem, choć sądząc po tym, że n
            > a Pacyfiku utworzyła się pływająca wyspa śmieci rozmiarów połowy kontynentu, mo
            > żna odnieść wrażenie, że w LA wszystkie śmieci wrzucają do oceanu, więc też nie
            > mają problemu ze składowaniem.


            To nie wrazenie, oni rzeczywiscie tak robia, oprocz tego glosuja na O'bame - LA to siedlisko moralnej zgnilizny. Niedawno rzadzil tam Teminator a wczesniej Jerry Brown, co mial w domu pytona i bulteriera, az pyton zjadl psa. Jerry uszedl z zyciem bo podobno byl tak nacpany ze nawet pytona odrzucilo.
          • spryciurka Re: Eko-bełkot 16.05.13, 09:58
            @pfg
            Ja też sobie poczytałam.
            Proszę zwrócić uwagę, że proces oksy-biodegradacji jest dwustopniowy, dodany do tradycyjnego, nie ekologicznego tworzywa suplement powoduje, że już w czasie produkcji, pod wpływem jednego, bądź kilku czynników : ( tlen, światło, temperatura i naprężenia), struktura wewnętrzna tworzywa (polimer), ulega rozdrobnieniu na utlenione fragmenty, które w tej postaci stają się pożywką dla bakterii , a więc zaczyna się drugi etap, czyli biodegradacja. Dozując ilość dodanego suplementu, programuje się czas dojścia do całkowitego rozkładu tworzywa. Przeciętnie jest to okres kilkunastu miesięcy.
            Ma to bardzo praktyczne zastosowanie np. dla rolników, którzy co roku nowymi, tradycyjnymi foliami, ulegającymi degradacji kilkadziesiąt lat, nakrywają swoje uprawy, zabezpieczając je przed chwastami i warunkami atmosferycznymi.
            Każdego dnia śmieci na wysypisku, przysypywane są 20 cm warstwą ziemi, alternatywą jest przykrycie folią oksy- biodegradowalną.
            Odpady oksy-biodegradowalne mogą ulegać rozkładowi na wysypisku, mogą być kompostowane i odzyskiwane.

            >Czyli gdy rzucimy torebkę w lesie, ona
            > się rozłoży do CO2, wody i biomasy po ~10 latach. Ale na składowisku, w środowi
            > sku beztlenowym, będzie trwać całe wieki.
            • pfg Re: Eko-bełkot 16.05.13, 10:32
              I wszystkiego tego można się było dowiedzieć ze wstępu do ankiety, prawda?
              • peputka Re: Eko-bełkot 16.05.13, 10:50
                Nie z ankiety, tylko z mojej pracy. Bardzo mnie kusiło, żeby napisać więcej we wstępie, ale wątpię żeby ktokolwiek to przeczytał gdybym na wstępie zbombardowała taką ilością treści. Chodziło mi o to, żeby było najkrócej jak się da, zwięźle i na temat.

                Pisząc pracę dotarłam do informacji, że opakowania te rozkładają się na wysypisku - jednym z czynników aktywujących jest ciśnienie/nacisk, gdy na początku opakowanie ma kontakt z tlenem proces jak gdyby już się rozpoczął i postępuje. Nie wiem tylko na ile są to zapewnienia producentów, a na ile sprawdzone informacje.

                Jeżeli chodzi o certyfikację opakowań- tutaj jest problem, ponieważ COBRO z bliżej niewiadomych przyczyn promuje usilnie opakowania kompostowalne. Opakowania oksy-bio zostały uznane jako pseuoekologiczne torby, ponieważ.... zachęcają do wyrzucania śmieci do środowiska. Taki jest argument.
                Uwagę zwraca jednak fakt, że na opakowaniach biodegradowalnych (w rzeczywistości kompostowalnych) nie ma żadnej informacji o tym, że potrzebują one specjalnych warunków do rozłożenia się (kompostowni i to przemysłowej, w przydomowych się nie rozkładają!).

                www.wiadomosci24.pl/artykul/oksy_biodegradacja_wywoluje_emocje_125635.html
              • spryciurka Re: Eko-bełkot 16.05.13, 12:18
                pfg napisał:

                > I wszystkiego tego można się było dowiedzieć ze wstępu do ankiety, prawda?

                We wcześniejszych wpisach wspominałam, że to, co mnie w tym wątku interesuje, to odpowiedź na pytanie - jak zrobić dobrą ankietę. Jednak nikt nie chciał się nad tym zastanowić, wygodniej jest się radośnie chichotać i fantazjować.
                A jednak troszeczkę się udało! Pierwszy wniosek jaki mi się nasuwa, to konieczność zwięzłego, przystępngo, zrozumiałego dla wszystkich ankietowanych opisu problemu, dla którego sporządzamy ankietę. Wydaje się to bardzo istotne i to się da zrobić. Tylko jak wpłynąć na ankietowanych, aby zechcieli go dokładnie przeczytać i dać sobie chwilę skupienia nad tym, na co odpowiadaja? To jest znacznie trudniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka