Dodaj do ulubionych

Falszywi przyjaciele

04.03.03, 13:16
to - jak wiadomo - wyrazy ktore w 2 jezykach brzmia tak samo a maja inne
znaczenie. Sa 2 rodzaje "falszywych adoracji": przypadkowa i etymologiczna.
Znacie jakies ciekawe? Oto kilka "moich":
ang. pretend - udawac, fr. pretendre - twierdzic
ang. eventually - w koncu, polskie ewentualnie
wl. curva - krzywa, zakret =)
fin. matka - podroz
fin. pani - położył
rosyjskie diwan, kawior...
Obserwuj wątek
    • mrouh Re: Falszywi przyjaciele 04.03.03, 18:14
      Dla francuskojęzycznych i zainteresowanych trochę teorii:
      www.termisti.refer.org/faintro.htm
      A dla zainteresowanych i dwujęzycznych (fr-ang):
      perso.wanadoo.fr/jean-claude.guegand/faux-amis.htm

      Wprawdzie nie wiem, czy można to zakwalifikować jako
      "fałszywego przyjaciela", bo słowo "ballon" w odpowiednim
      kontekście może znaczyć to samo, co polski "balon", ale
      nie dalej, jak kilka godzin temu na lekcji dziewczynka
      przetłumaczyła mi taki fragment zdania "on a joué au
      ballon sur la plage" jako " lataliśmy balonem nad plażą".
      Dzieci świetnie kojarzą podobne słowa w językach, za to
      równie łatwo wpadają w pułapkę fałszywych przyjaciół. To
      nic, że czasownik "jouer" jest im znany od dawna i
      wystarczyło sobie przypomnieć, co znaczy, żeby mieć
      większe szanse na poprawne zrozumienie. Humor zeszytów
      szkolnych na francuskim też miałby rację bytu smile Ale to
      temat na inny wątek. Pozdrawiam

      P.S. Skorzystam z okazji i przyznam się, że się od tego
      forum UZALEŻNIŁAM. J'adore!
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 11:46
        nmo i wypada jeszcze dodac ze to pilka... Je renvoie donc ce ballon...
        • mrouh Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 14:12
          Uuups, faktycznie...smileZapomniałam, że tak jak ja nie
          mówię po fińsku, tak nie wszyscy mówia po francusku smile
      • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 18:10
        Zapewne na odnośnych stronach znajdzie się mój ulubiony przykład
        sortir (fr: wyjść) - sort (en: porządkować)

        Podoba mi się też:
        sliwki (ru: śmietana) - śliwki (pl: takie owoce)

        Oczywiście też cała masa innej słowiańsczyzny, choćby czeskie (znane z innego
        wątku) czerstwy, zachod, szukać.
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 18:14
          Drogi Jazzku
          jak to sie stalo ze w obrebie grupy slowianskiej tak wiele wyrazow ma inne
          znaczenie? (stosowne przyklady sa w przeslicznym czeskim watku).
          • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 18:50
            Drogi Kiciorze! To naprawdę nie jest moja wina wink)))
            Spójrz tylko, jak w ramach jednego języka słowo może zmienić swoje znaczenie o
            180%. Np. Zewnętrzny jeszcze 400 lat temu znaczyło to co wewnętrzny.
            Prasłowiański koniec był inną nazwą początku (albo odwrotnie?).
            To co tu wymagać od obcych sobie plemion, żeby uzgadniały własne słowniki!
        • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 12:09
          potoczne slowo z wloskiego "buffo" znaczy zabawny, fajny. A o ile mnie pamiec
          nie myli to buffon po fr. znaczy +/- to co u nas.
          • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 17:56
            bfon to kntos napusozny. a po francusku oznacza blazna. wiec raczej jednak nie
            to samo. nam jest dalej do wloskiego i francuskiego smile)
    • elve Re: Falszywi przyjaciele 04.03.03, 19:59
      ktos tu niedawno pisal o dunskim beskid = obsrany smile
    • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 18:15
      I jeszcze jedno: dunskie i norweskie tak oznacza dziekuje. I powtorze za
      Chmielewska: kiedy jestem w danii, nie wiem, kiedy potwierdzam a kiedy dziekuje
      =)))
      • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 18:33
        A jak Bułgar kręci głową, to znaczy tak, a jak kiwa, to znaczy nie (to o języku
        niewerbalnym) wink 1600
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 18:56
          Masz jakies ciekawe linki o jezykach niewerbalnych? Bo np. jak Holender puka
          sie w czolo to jest to dowod uznania madrosci tego, pod czyim adresem gest byl
          wykonany.
    • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 19:01
      kicior99:
      > fin. matka - podroz

      Ros. matka = macica, albo samica.

      kicior99:
      > Znacie jakies ciekawe?

      Gift (niem.) = trucizna. Gift (ang.) = podarunek. Ładny mi podarunek!
      Cow (ang.) = krowa. Krowa, a nie to, co gromadzi się pod nią!
      Mocz' (ros.) = moc.

      Kiedyś w Niemczech przyjaźniłem się z Chinką o nazwisku i imieniu Shi Hui. W
      Niemczech jeszcze było spoko, ale ona kiedyś przyjechała do Polski z wizytą.
      Musiałem wziąć na stronę jej kumpli i wyjaśnić, że mają nie wołać jej po imieniu
      w miejscach publicznych.

      - Stefan
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 19:07
        Mist - niem. gnój, ang. mgiełka
        • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 12:06
          Po albansku Yo (czytaj Jo) znaczy Nie! i to tego potakuja glowa jak Bulgarzy.
          Masakra!
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 19:09
        Pamietam na targach poznanskich pania (bodaj) minister handlu ze Slowenii ktora
        nazywala sie Serajnik-Sraka. Wizytowka przed nia stala jak byk, a skonfudowana
        pani tlumacz mowila caly czas "pani Serajnik"...
      • sunday Re: Falszywi przyjaciele 31.07.03, 19:08
        > Gift (niem.) = trucizna. Gift (ang.) = podarunek. Ładny mi podarunek!

        Znalem Hindusa mieszkajacego w Niemczech. Mowil oczywiscie po angielsku,
        niemeickiego usilowal sie nauczyc. Kiedys zaszedl do sklepu i powiedzial
        sprzedawczyni: "Ich möchte für meine Frau ein... ein... ja... ein Gift
        kaufen!". Prawie zadzwonila po policje...

        smile)
      • libby Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 18:58
        To chińskie imię czyta się inaczej niż myślisz : "łej"
    • reptar Złota Muszla za Bzdurę Roku 2002 05.03.03, 20:18
      Czytałem o tym w Internecie: info.onet.pl/657078,69,item.html . Kopiuję:

      W 2002 r. we Wrocławiu odbywały się Dni Filmu Czeskiego. Pracownicy UM
      pracowicie zakleili na plakatach tytuł jednego filmu. Zamiast "Navrat idiota"
      pojawiły się karteczki z tytułem "Powrót idioty". Urzędnicy interweniowali,
      żeby uniknąć niezręczności godzącej w powagę urzędu wojewody. Wojewoda nazywa
      się bowiem Ryszard Nawrat.


      Koniec cytatu. A prócz powyższego wiem od kolegi z W., że był to jedyny plakat,
      który tak potraktowano (a więc interwencja rzucała się w oczy), a ponadto jak
      plakat był na czymś przeźroczystym, np. na szybie, to dało się zobaczyć pod
      światło to, co było w oryginale.
      • skarbek-mm Re: Złota Muszla za Bzdurę Roku 2002 09.06.04, 07:38
        Była też kiedyś wystawiana czeska sztuka o tytule na polskich
        plakatach "Uprowadzona niewiasta". Z tymże po czesku nevesta to narzeczona.


        MM.
    • reptar Re: Falszywi przyjaciele 05.03.03, 20:25
      Jeszcze jest FART, który w reklamach i nazwach sklepów ma się kojarzyć ze
      szczęściarstwem, ale Niemcom się podobno nie kojarzy.

      I jeszcze gdzieś mi się w zakamarkach pamięci może odszuka podobna historia
      z jakimś sklepem odzieżowym i językiem bodajże włoskim, ale na razie Alzheimer
      górą.   sad
      • reptar Już sobie przypomniałem 05.03.03, 20:29
        Już sobie przypomniałem (i wcale nie był to włoski). Chodziło o sklep STYLAND,
        który miał się kojarzyć ze stylem, ale anglojęzycznym kojarzył się z... chlewem
        (sty = chlew; sty + land; żeby chociaż to L powtórzono, ale nie).
      • wojtekowicz Re: Falszywi przyjaciele 04.04.03, 07:20
        reptar napisał:

        > Jeszcze jest FART, który w reklamach i nazwach sklepów ma się kojarzyć ze
        > szczęściarstwem, ale Niemcom się podobno nie kojarzy.
        >
        > I jeszcze gdzieś mi się w zakamarkach pamięci może odszuka podobna historia
        > z jakimś sklepem odzieżowym i językiem bodajże włoskim, ale na razie
        Alzheimer
        > górą.   sad
        >
        Akurat Niemcom fart nie powinien kojarzyć się z niczym - chyba że znają
        angielski - bo jak wiadomo w tym właśnie języku słowo to niestety
        oznacza "piard" (pierdnięcie)
        Ciekawe że właśnie "masz fart(a)" uchodziło w latach '60-tych za klasyczny
        anglicyzm...
    • anahella Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 00:23
      z rosyjskiego:
      puszka - armata
      maciora (nie jestem pewna rosyjskiej ortografii) - materia

      rozbawienie u znajomych Rosjan wywolalo stwierdzenie "taka jego uroda" - ros. -
      urod - potwor

      sklep - w ktoryms wschodnim jezyku - chyba bialoruskim - grob

      Nielatwe zycie ma we Francji ktos o nazwisku Konar (connard, [wym. konar] -
      dupek), Konarski tez wzbudza wesolosc. Mnie natomiast rozbawil pan Rouillat
      [wym. ruja].
      • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 01:44
        anahella:
        > z rosyjskiego:
        [...]
        > maciora (nie jestem pewna rosyjskiej ortografii) - materia

        Coś chyba nie tak. Materia to ,,matierija''. Najbliższe maciory, jakie
        potrafię znaleźć, to ,,matioryj''
        • reptar Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 08:32
          stefan4 napisał:

          > ale też po rosyjsku: ,,skliep'' = grobowiec. Ale za
          > to ,,pogrieb'' to tylko piwnica a nie pogrzeb.



          Zadziwiające!

          sklep = grobowiec (po rosyjsku)
          pogrieb = piwnica (też)
          piwnica = sklep (bodajże po poznańsku - czy ktoś może potwierdzić?)

          Istny trójkąt!
          • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 08:58
            Po poznańsku i po czesku też!
            • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:02
              a pivnice to po czesku piwiarnia.
          • brunosch Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 14:18
            reptar napisał:

            > > piwnica = sklep (bodajże po poznańsku - czy ktoś może potwierdzić?)
            >
            > Potwierdzam! Pochodzi od "sklepienia". W piwnicy za to trzymano piwo.
            Ale dlaczego reszta Polski robi zakupy w sklepie - nie wiadomo. Może pierwsze
            były w suterynach? wink
            >
            • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 17:30
              brunosch napisał:

              > reptar napisał:
              >
              > > > piwnica = sklep (bodajże po poznańsku - czy ktoś może potwierdzić?)
              > >


              Jako stara pyra potwierdzam A sklep to najczesciej "sklad" choc coraz czesciej
              market...
          • kz___ Re: Falszywi przyjaciele 11.03.03, 12:18
            > stefan4 napisał:
            >
            > sklep = grobowiec (po rosyjsku)
            > pogrieb = piwnica (też)
            > piwnica = sklep (bodajże po poznańsku - czy ktoś może potwierdzić?)
            >
            > Istny trójkąt!
            >

            Jeszcze trochę trójkątów, bądź innych wielokątów czesko-polskich:

            sklep (cz.) = piwnica (pol.)
            pivnice (cz.) = piwiarnia (pol.)
            obchod (cz.) = sklep (pol.)
            obchód (pol.) = obchůzka (cz.)

            skoro (cz.) = prawie (pol.)
            pravě (cz.) = właśnie (pol.)
            vlastně (cz.) = właściwie (pol.)

            konečně (cz.) = w końcu (pol.)
            nutně (cz.) = koniecznie (pol.)

            zbytek (cz.) = reszta (pol.)
            nadbytek (cz.) = zbytek (pol.)

            mlha (cz.) = mgła (pol.)

            statek (cz.) = posiadłość (pol.)
            loď (cz.) = statek (pol.)
            člun (cz.) = łódź (pol.)

            zavod (cz.) = zakład (pol.)
            povolání (cz.) = zawód (pol.)
            zavolání (cz.) = powołanie; zawołanie (pol.)
            povolat (cz.) = zaprosić (pol.)
            povolit (cz.) = pozwolić (pol.)

            žaloba (cz.) = pozew (pol.)
            žal, smutek (cz.) = żałoba (pol.)

            pokuta (cz.) = kara (pol.)
            pokani (cz.) = pokuta (pol.)

            Kto da więcej ?
            • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 11.03.03, 14:24
              Niesmiertelny Zakon czyli ustawa: kiedy mi Pewna pani powiedziala It do Zakonu,
              to co mialem myslec? Przeciez nie zajrzalbym do ustawy! smile
            • elve Re: Falszywi przyjaciele 04.04.03, 15:26
              kz___ napisał:

              >
              > sklep (cz.) = piwnica (pol.)
              > pivnice (cz.) = piwiarnia (pol.)
              > obchod (cz.) = sklep (pol.)
              > obchód (pol.) = obchůzka (cz.)
              >
              > skoro (cz.) = prawie (pol.)
              > pravě (cz.) = właśnie (pol.)
              > vlastně (cz.) = właściwie (pol.)
              >
              > konečně (cz.) = w końcu (pol.)
              > nutně (cz.) = koniecznie (pol.)
              >
              > zbytek (cz.) = reszta (pol.)
              > nadbytek (cz.) = zbytek (pol.)
              >
              > mlha (cz.) = mgła (pol.)
              >
              > statek (cz.) = posiadłość (pol.)
              > loď (cz.) = statek (pol.)
              > člun (cz.) = łódź (pol.)
              >
              > zavod (cz.) = zakład (pol.)
              > povolání (cz.) = zawód (pol.)
              > zavolání (cz.) = powołanie; zawołanie (pol.)
              > povolat (cz.) = zaprosić (pol.)
              > povolit (cz.) = pozwolić (pol.)
              >
              > žaloba (cz.) = pozew (pol.)
              > žal, smutek (cz.) = żałoba (pol.)
              >
              > pokuta (cz.) = kara (pol.)
              > pokani (cz.) = pokuta (pol.)

              dzieki, brakuje mi indeksu czesko-polskich podobieństw-niepodobieństw, co i
              rusz wpadam tu w jakąś pułapkę... smile gdyby ktoś miał namiar na taką pomuckę to
              ja grzecznie o niego proszę smile
              >
              > Kto da więcej ?

              dodam nieco na świeżo:

              neco (cz) = coś (pl)
              nekdy (cz) = czasem (pl)
              nikdy (cz) = to już normalnie, czyli nigdy (pl)

              z tej samej serii jest:
              nejaky (cz) = jakiś (pl) i tak dalej we wszystkich osobach i odmianach, uff
              no i jeszcze coś, czego nie moge spamiętać:
              skutečně (cz) = faktycznie, rzeczywiście (pl)
              a jak jest rzeczywiście? fakt? smile
              aha, jeszcze jedno, pasuje do serii zbytek - nadbytek:
              nabytek (cz) = meble
              • kz___ Re: Falszywi przyjaciele 14.04.03, 12:57
                No, to ciągniemy dalej:

                elve napisała:
                > skutečně (cz) = faktycznie, rzeczywiście (pl)

                učinně (cz.) = skutecznie (pol.)
                ochotný (cz.) = uczynny (pol.)
                dobrovolný (cz.) = ochotny, dobrowolny (pol.)

                > a jak jest rzeczywiście? fakt? smile

                fakt (cz.) = faktycznie (pol.)
                opravdově (cz.) = na prawdę, serio, rzeczywiście (pol.)

                Może jeszcze komuś coś fajnego się przypomni ?
                • kaj.ka Re: Falszywi przyjaciele 14.04.03, 22:46
                  A było już nepřitomný = nieobecny
                  albo
                  брак = małżeństwo?
                  Chociaż to ne ja powinienem. ale zapraszam na forum rosyjskie. Ciekawe!!!
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10381
        • anahella Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 08:47
          stefan4 napisał:
          >
          > Coś chyba nie tak. Materia to ,,matierija''. Najbliższe maciory, jakie
          > potrafię znaleźć, to ,,matioryj''
    • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 12:03
      kicior99 napisał:


      > wl. curva - krzywa, zakret =)
      Do dam jeszcze ze po albansku jest tak samo jak po polsku...
      curvioso- zakrzywiony. FAjnie to brzmi w Dyrektywach Unii tlumaczonych na
      wloski...
      • kicior99 Nagi konduktor 06.03.03, 12:58
        Slynne zdanie:
        Naked conductor runs along the train
        albo
        Le conducteur nu court le long du train
        jakze falszywe ...
    • goch25 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 14:30
      Może jeszcze coś z angielskiego:

      closet to szafa

      rent to czynsz

      pension to emerytura

      promotion to awans drużyny lub pracownika

      chef to szef ale tylko kuchni

      antenna to czułek stawonogów

      public school to tyle samo co private school Słynne zdania Polaków: "There are
      two kinds of school: public and private" czyli "Są dwa rodzaje szkół: prywatne
      i prywatne. Dla zainteresowanych szkoła publiczna to "state school"

      blouse to bluzka damska, w żadnym wypadku bluza (sweatshirt)

      receipt to paragon, rachunek a nie poczciwa recepta (prescription)

      text editor to nie edytor tekstu(word processor) a redaktor czy też osoba
      redagująca notatki w gazecie

      transparent to przezroczysty, oczywisty

      manifestation to demonstracja, ale tylko i wyłącznie uczuć, ujawienie ich, a
      nie wypad na ulicę

      actual(ly) faktyczny, konkretny (właściwie) w żadnym wypadku aktualny (current,
      up-to-date)

      eventually - w końcu

      specific - konkretny, specyficzna np. atmosfera to np.special (particular)
      atmosphere

      canal zawęża się tylko do kanału śródlądowego; kanał,ściek to "sewer"; w
      telewizji, radiu "channel"

      To tak ku przestrodze Polaków, będących za granicą. Do tej pory widzę oczy pani
      urzędnik, gdy poprosiłem o "blanket" czyli o "koc" w okienku.
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 19:09
        aha, panna po finsku to "kłaść"
        a zakret jest tak jak po wlosku, zatam "auto on kurvissa"
        • mo.k Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 19:31
          A po czesku "panna" to dziewica, dlatego Czesi chichrają się jak widzą CV
          polskiej niezamężnej kobiety wink
          Z innych ciekawostek- również czeskie, "poszel" (piszę przez "sz" bo nie mam
          czeskich znaków), które mogłoby sie kojarzyć z polskim "poszedł" (zwłaszcza że
          samo "szel" oznacza własnie "szedł") a które znaczy "zdechł". smile

          O, i jeszcze macedońskie "patyki" - adidasy smile
          • goch25 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 22:37
            Po czesku dziewczyna to divka,
            a dziwka to dievka czyli polska neutralna dziewka
            • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 23:40
              goch25:
              > Po czesku dziewczyna to divka,
              > a dziwka to dievka czyli polska neutralna dziewka

              A po słowacku panna to ,,slečna''. A jak wcale nie jest śliczna? To wtedy też
              slečna, tylko że nepekna.

              - Stefan
              • mo.k Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 00:04
                Skoro już tak jedziemy po czesku i słowacku to "zachod" po czesku bynajmniej
                nie oznacza zachodu, i można się pięknie naciąć w romantycznej sytuacji w
                plenerze... A "zachod" to ubikacjasmile
                • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 10:07
                  nA PRAWIE GOSDPODARCZYM DOWIEDZIALEM SIE ZE lucro po wlosku to zysk. Ach jaka
                  slodycz!
                  • brunosch Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 14:21
                    gacus2 napisał:

                    > nA PRAWIE GOSDPODARCZYM DOWIEDZIALEM SIE ZE lucro po wlosku to zysk. Ach jaka
                    > slodycz!
                    Po polsku też masz LUKRATYWNĄ posadę
                    Kłania się łacina
                  • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 17:32
                    gacus2 napisał:

                    > nA PRAWIE GOSDPODARCZYM DOWIEDZIALEM SIE ZE lucro po wlosku to zysk.
                    Stad pewnie "likratywny"
              • viki2lav Re: Falszywi przyjaciele 28.03.03, 15:59
                dodam wloskie"panna"= smietana
                • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 09.04.03, 16:11
                  viki2lav napisała:

                  > dodam wloskie"panna"= smietana

                  Smaczny deser: panna cotta... Pani z kotemsmile))))))))))
      • wardam Re: Falszywi przyjaciele 25.07.03, 08:06
        goch25 napisał:

        > Może jeszcze coś z angielskiego:
        >
        > closet to szafa
        >
        > rent to czynsz
        >
        > pension to emerytura
        >
        > promotion to awans drużyny lub pracownika
        >
        > chef to szef ale tylko kuchni
        >
        > antenna to czułek stawonogów
        >
        > public school to tyle samo co private school Słynne zdania Polaków: "There
        are
        > two kinds of school: public and private" czyli "Są dwa rodzaje szkół:
        prywatne
        > i prywatne. Dla zainteresowanych szkoła publiczna to "state school"
        >
        > blouse to bluzka damska, w żadnym wypadku bluza (sweatshirt)
        >
        > receipt to paragon, rachunek a nie poczciwa recepta (prescription)
        >
        > text editor to nie edytor tekstu(word processor) a redaktor czy też osoba
        > redagująca notatki w gazecie
        >
        > transparent to przezroczysty, oczywisty
        >
        > manifestation to demonstracja, ale tylko i wyłącznie uczuć, ujawienie ich, a
        > nie wypad na ulicę
        >
        > actual(ly) faktyczny, konkretny (właściwie) w żadnym wypadku aktualny
        (current,
        >
        > up-to-date)
        >
        > eventually - w końcu
        >
        > specific - konkretny, specyficzna np. atmosfera to np.special (particular)
        > atmosphere
        >
        > canal zawęża się tylko do kanału śródlądowego; kanał,ściek to "sewer"; w
        > telewizji, radiu "channel"
        >
        > To tak ku przestrodze Polaków, będących za granicą. Do tej pory widzę oczy
        pani
        >
        > urzędnik, gdy poprosiłem o "blanket" czyli o "koc" w okienku.


        przepraszam ale dodam jeszcze ze szkoly prywatne w UK nazywane są nie tyle
        private czy public ale independent w odróżnieniu do state
      • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:08
        no, canal po angielsku to jeszcze jest ten w korzeniu zęba smile root canal. U nas
        w Polsce się robi leczenia kanałowe zębów, a w USA dentyści męczą się nad root
        canals tongue_out
    • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 19:32
      Rosyjskie ,,stirat' noski'' znaczy prać skarpetki.

      - Stefan
      • yoric Re: Falszywi przyjaciele 06.03.03, 21:42
        Hehe

        nieźle się uśmiałem. Kicior - z tym 'conductor' to chodzi o kabel w pociągu,
        tak?
        A teraz moje:
        nie jestem pewien, ale podobno 'szukać' po słowacku (czy też czesku) oznacza...
        co innego.
        Natomiast na pewno, ze względu na swe nazwisko, pracy na Słowacji nie powinien -
        nomen-omen - szukać trener piłkarski Gerhart Kokot...
        Nazwa sklapu obuwniczego 'Athlete's Foot' to wcale nie 'stopa atlety', czy
        nawet nieco poprawniej 'stopa sportowca', ale nazwa jakiejśtam choroby stóp. Z
        tym, że to chyba firma międzynarodowa, więc pewnie mają świadomość tej
        dziwacznej gry słow.
        pzdrv
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 07.03.03, 17:33
          yoric napisał:

          > Hehe
          >
          > nieźle się uśmiałem. Kicior - z tym 'conductor' to chodzi o kabel w pociągu,
          > tak?


          w sumie tak. nieizolowany przewodnik
          • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 12:56
            Olimpiada jez. angielskiego, rok 1979 bodaj. Zdanie:
            Is the medical care free in your country?
            Tlumaczenie ucznia:
            Czy w twej wsi jest wolna karetka pogotowia?
            • yoric Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 14:15
              "Czy personel medyczny jest lekkomyślny w twojej ojczyźnie?"
              pzdrv
              • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 20:09
                tez ladnie.... Znasz jeszczejakies?
                • otto_1 Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 21:21
                  Z czeskiego:

                  posel - to posłaniec
                  poslanec - poseł

                  nuzky (wym. nużki) - to nożyczki
                  nozicky (wym. nożiczki) - nóżki

                  sklep - piwnica
                  no i słynne szukać
                  A panna to dziewica. Kiedyś furorę robiło w Czechach Mazowsze z
                  piosenką 'Kukułeczka kuka, chłopiec panny szuka'.

                  I chyba nie wszyscy wiedzą, że po angielsku fart to 'pierdzieć'.
                • mo.k Re: Falszywi przyjaciele 09.03.03, 22:50
                  Z przygód pedagogicznych mojej koleżanki - zdanie do tłumaczenia na
                  klasówce: "Her dress is beautiful" - "Ona ma ładny dres" (opcjonalnie dres był
                  w motyle) smile)
                  A zdanko "Thank you for the cake" zdobyło nowe piękne znaczenie "Mam cztery
                  płaszcze" big_grin
                  • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 10.03.03, 18:50
                    W latach 80. w PR2 pracowala "redaktor" magda Konopka ktorej nznajomosc
                    angielskiego ograniczala sie chyba do tlumaczenia mot a mot ze slownika. Oto
                    jej najlepszy wyczyn: "Dressed to die" - ubrana na smierc
                    • sze Re: Falszywi przyjaciele 10.03.03, 19:47
                      > W latach 80. w PR2 pracowala "redaktor" magda Konopka...

                      Program telewizyjny, połowa lat 90. Serial "Family Ties" (pol. "Rodzina
                      Tiesów").

                    • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 11.03.03, 11:07
                      Znany i ceniony Marhek Gaszyński kiedyś się popisał wspaniałym tłumaczeniem
                      tytułu płyty "Noah's ark" = Łuk Noaha.
                    • jacklosi Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 09:20
                      Co to znaczy "dressed to die"?
                      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 17.07.03, 12:08
                        jacklosi napisał:

                        > Co to znaczy "dressed to die"?


                        ubrana zabojczo... (mlodzi powiedzieliby zajebiscie)
                      • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:17
                        mnie się wydaje, że to chyba było "dressed to kill"; nie przypadkiem?
                        z "dressed to die" nigdy się nie zetknęłam, natomiast "dressed to kill" jest
                        często używanym zwrotem i oznacza, że ktoś jest wystrojony tak że szczęka
                        ludziom opada smile tak najczęściej chcą się ubrać kobiety wybierające się na
                        randkę, podryw, czy choćby tylko rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy. Chodzi
                        o znokautowanie przeciwnika swoim zabójczym wyglądem smile)))
                • sze Re: Falszywi przyjaciele 10.03.03, 19:48
                  > ...Znasz jeszczejakies?

                  Więcej takich na:


                  www.geocities.com/kulinarne/jezyk.html
                  • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 11.03.03, 15:45
                    Fakrycznie, dawno sie tak nie ubawilem, polecam.
                    Dodaje pewne tlumaczenie, ktore znalazlem napisane olowkiem w ksiazce, ktora
                    kupilem w antykwariacie:
                    J'aimerais mieux que ma fenetre donne sur la rue
                    Kochalbym lepiej gdyby okno dawalo na podworze
                    • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 11.03.03, 15:46
                      kicior99 napisał:


                      > J'aimerais mieux que ma fenetre donne sur la rue
                      > Kochalbym lepiej gdyby okno dawalo na podworze
                      tfu, ulice =)))
                      • yoric Re: Falszywi przyjaciele 14.03.03, 19:09
                        W rosyjskim jest taka subtelność:

                        'ja naPIsała' vs 'ja napiSAła' - ale nie wiem, które jest które smile. może ktoś
                        wyjaśni.

                        Wklejam też wybór z angielskiego - mam tego więcej, ale większość jest mało
                        śmieszna:

                        Słownik polsko-angielski
                        I'm from Beeftown - Jestem z Wołomina.
                        Don't make a village - nie rób wiochy
                        Don't turn my guitar - Nie zawracaj mi gitary.
                        penis is walking around me - ch... mnie obchodzi
                        A shit is going around me - gówno mnie obchodzi.
                        I tower you - Wierze ci.
                        I'll animal to you - Zwierze ci się.
                        Thanks from the mountain - Dziękuje z góry.
                        It's after apples - juz po jabłkach
                        Without small garden - bez ogródek
                        afterface - potwarz
                        wyzysk - yougain
                        ministry of defence and rail - monitor
                        lech ikidney - lech janerka
                        ondress - nastrój
                        industed - wkurzony
                        inwhored - wkurwiony
                        infoamed - wpieniony
                        to horseraddish - chrzani
                        toinpussy - dowcip
                        affair not suffering corpse - sprawa nie cierpiąca zwłoki
                        kiosk of movement - kiosk "ruchu"
                        don't make eggs from me - nie rób se ze mnie jaj
                        first from the shore - pierwszy z brzegu
                        to fly oneself in prick - lecieć w ch..a
                        eatslazy - jeleń
                        postpear - pogrka
                        arek's kick - koparka
                        they lied after bycat - legli pokotem
                        undertowel - podręcznik
                        picture coin - obraz moneta
                        youdrown - tytoń
                        frombeing - odbyt
                        afterpower - pomoc
                        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 14.03.03, 19:35
                          TYak, jedno (to z akcenterm napisAla) oznacza - nasiusialam, si je ne me trompe
                          • iwa_ja Re: Falszywi przyjaciele 09.06.04, 23:39
                            kicior99 napisał:

                            > TYak, jedno (to z akcenterm napisAla) oznacza - nasiusialam, si je ne me
                            trompe
                            Nie trompujesz się. Sikać albo pisać, zresztą, co za różnica?
                        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 15.03.03, 14:45
                          Mloda para przechadzala sie po zamku - La jeune vapeur se promenait dans la
                          serrure. (The young vapor walked in the lock)
                      • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:20
                        kicior, ale przynajmniej ktoś się STARAŁ coś z tego obcego języka
                        zrozumieć... tongue_out
                    • gacus2 Re: Falszywi przyjaciele 17.03.03, 10:07
                      kicior99 napisał:

                      > J'aimerais mieux que ma fenetre donne sur la rue
                      > Kochalbym lepiej gdyby okno dawalo na podworze
                      Wer wloskim okno tez daje... Czyli regularnosc jezykow romanskich??? Zreszta
                      jest to ulubione zdanie do tlumaczenia na testach z wloskiego: Okno wychodzi na
                      podworze...
                      • viking73 Re: Falszywi przyjaciele 28.03.03, 14:45
                        Po szwedzku "ficklexikon" to "słownik kieszonkowy" od "ficka" - kieszeń.
                        Po niemiecku "ficken" to to samo co "bumsen".
                        Niemcy mają duży ubaw ze szwedzkich słowników kieszonkowych.
                        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 29.03.03, 15:46
                          juz nie mowie cpo przezywaja szwedzcy brydzysci uzywajac slowa fit (fitta -
                          vagina)
                          • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 31.03.03, 14:55
                            francuskie "vulgariser" nie oznacza bynajmniej "przemawiac czysta filmowa
                            polszczyzna" a "rozpowszechniac"
                            • viking73 Re: Falszywi przyjaciele 31.03.03, 14:59
                              Szwedzki "element" może oznaczać także...kaloryfer.
                      • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:25
                        okno daje, no i dobrze... pomyślcie o polskim... nic nie daje tylko wychodzi :\
                  • brunosch Re: Falszywi przyjaciele 28.03.03, 15:49
                    Polecam "Pegaz zdębiał" Barańczaka.
                    Jak znajdę, rzucę kilka przykładów.
              • brunosch Idiomatoły Barańczaka 01.04.03, 11:05
                Kieszonkowy słownikczek frazeologiczny polsko-angielski, uwzględniający
                najczęstsze idiomy potocznej polszczyzny

                Akt strzelisty : Picture of a naked woman with a machine gun
                Bez zwłoki : A corpse smelling like lilac
                Ciało niebieskie : A corpse painted blue
                Czarne myśli : A black child thinks, too
                Członek korespondent : A letter-answering penis
                Latać jak kot z pęcherzem : To spend the entire flight waiting in line at the
                door of the occupied airplane toilet room.
                Spędził w kozie 48 godzin : He fucked this chick for 48 hours without a break
                • wojtekowicz Re: 04.04.03, 07:21
                  (a propos czegoś co dużo wyżej)

                  > Jeszcze jest FART, który w reklamach i nazwach sklepów ma się kojarzyć ze
                  > szczęściarstwem, ale Niemcom się podobno nie kojarzy.
                  >
                  > I jeszcze gdzieś mi się w zakamarkach pamięci może odszuka podobna historia
                  > z jakimś sklepem odzieżowym i językiem bodajże włoskim, ale na razie
                  Alzheimer
                  > górą. sad
                  >
                  Akurat Niemcom fart nie powinien kojarzyć się z niczym - chyba że znają
                  angielski - bo jak wiadomo w tym właśnie języku słowo to niestety
                  oznacza "piard" (pierdnięcie)
                  Ciekawe że właśnie "masz fart(a)" uchodziło w latach '60-tych za klasyczny
                  anglicyzm...
                • wind-eye Re: Idiomatoły Barańczaka 04.04.03, 22:39
                  uwielbiam ten słownik smile))))))))
                  • kicior99 Re: Idiomatoły Barańczaka 05.04.03, 14:48
                    Ale chyba "bez zwloki" to: a corpse belonging to lilac... =)))
                    • efedra Re: Idiomatoły Barańczaka 06.09.13, 13:38
                      kicior99 napisał:

                      > Ale chyba "bez zwloki" to: a corpse belonging to lilac... =)))

                      Raczej "lilac beloging to a corpse"
                      • efedra Re: Idiomatoły Barańczaka 07.09.13, 03:42
                        efedra napisała:

                        > kicior99 napisał:
                        >
                        > > Ale chyba "bez zwloki" to: a corpse belonging to lilac... =)))
                        >
                        > Raczej "lilac beloging to a corpse"

                        Belonging, of course.
    • wind-eye Re: Falszywi przyjaciele 05.04.03, 10:34
      komfort i comfort (ang.pocieszenie)
      • yoric Re: Falszywi przyjaciele 05.04.03, 16:34
        Gdzieś w archiwach wyborczej drzemie
        'Honey I'm home' Barańczaka. To jest dopiero wypas! Niektóre kawałki rządzą,
        np.:
        'Those two burgers look real great' (Ci dwaj mieszczanie spoglądają prawdziwi,
        wielcy)
        -'Pass the sal, will you?'
        -'Here we go'
        -'And ketchup'
        (-przeminie sól, ty też?
        -w tym kierunku idziemy
        -i doganiamy)

        smilesmilesmile
        pozdrawiam i życzę owocnego szukania, gdzieś w GW powinien być cały tekst.
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 09.04.03, 19:29
          Pamietam. To byl jakis zeszloroczny duzy format. Genialne!!!
    • wind-eye Re: Falszywi przyjaciele 10.04.03, 11:34
      o i jeszcze niemieckie jeden = polskie każdy smile
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 10.04.03, 12:06
        Ziele - tez po niemiecku (mety)
    • jacklosi Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 10:26
      Pochwalę się ekskluzywnym przykładem angielskiego exclusive. Ekskluzywny może
      być wywiad. Pewnie znajdzie się jeszcze kilka innych, równie modnych polskich
      słów.
      • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 10:46
        Właśnie w niedzielę w zawodach w kłamaniu pani Schymalla użyła tego słowa w
        odniesieniu do wywiadu. Jednak zrobiła to tak dziwnie, że wprost nie można było
        przypisać słowu 'ekskluzywny' znaczenia wyłączności. Po prostu wśród ochów i
        achów na temat wywiadu i wywiadowanego gościa nagle padło słowo ekskluzywny...
        no i zdębiałem.
        • arana Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 12:07
          Wasza dyskusja, panowie, przypomniala mi ciezkie chwile, gdy na lekcji laciny
          musialam odmienic hic, haec, hoc. Nauczyciel byl rodzaju meskiego i pytal
          tylko dziewczeta.
          I jeszcze przyklad rumunski: dupa = kolo, obok.
          • jacklosi Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 14:30
            arana napisała:

            > Wasza dyskusja, panowie, przypomniala mi ciezkie chwile, gdy na lekcji
            laciny
            > musialam odmienic hic, haec, hoc. Nauczyciel byl rodzaju meskiego i pytal
            > tylko dziewczeta.
            > I jeszcze przyklad rumunski: dupa = kolo, obok.
            Niestety, łacinę znam głównie kuchenną.
            Co do rumuńszczyzny: dupa chyba już była, ale taki dłuższy tekst: "Żebeanu
            szasa pierde dupa kurwa" (transkrypcja prawie fonetyczna) oznacza podobno:
            Jebeanu (taki poeta) znikł za zakrętem. Przepraszam, że takie trywialne i
            niekoniecznie autentyczne.
            Nowość z angielskiego: to observe, a to co mi się przypomniało, i po co tu
            wszedłem, to mi chwilowo wyleciało.
            • jacklosi Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 14:32
              A tematem na zupełnie inny temat jest francuski ordynator, ale to oczywiście
              nie to, o czym zapomniałem.
            • arana Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 14:45
              Jaclosi napisal:
              Niestety, łacinę znam głównie kuchenną

              No to posluchaj klasycznej:
              Nom. hic, haec, hoc (ten, ta, to)
              Gen. hujus
              dat. huic
              Pozdrawiam po polsku, by ne ryzykowac komplikacji.
              • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 17:37
                arana:
                > Nom. hic, haec, hoc (ten, ta, to)
                > Gen. hujus
                > dat. huic

                Widzę, że teraz już się nie rumienisz... A powinnaś, bo Gen. huius, klasyczna
                łacina nie znała ,,j''.

                - Stefan
                • arana Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 18:44
                  A wlasnie, ze sie rumienie, bo nie dosyc, ze mnie tu odnalazles, to jeszcze
                  zlapales na bledzie!
                  • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 15.07.03, 21:20
                    arana:
                    > A wlasnie, ze sie rumienie, bo nie dosyc, ze mnie tu odnalazles, to jeszcze
                    > zlapales na bledzie!

                    Iiii, taki tam błąd...

                    Nasz łacinnik nie tylko nie pytał dziewczyn z odmiany hic, haec, hoc, ale nikogo
                    z tej odmiany nie pytał. W ogóle chyba był nieśmiały. Jak ktoś go kiedyś
                    zapytał, czy polski ,,nocnik'' pochodzi od ,,noceo, nocere'', to wyglądał, jakby
                    nie wiedział co zrobić z rękami.

                    - Stefan
                    • arana Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 07:55
                      Jak to milo, ze tak po rycersku wybawiles mnie z tej zenujacej sytuacji miedzy
                      lacina klasyczna a kuchenna! Z wdziecznosci obiecuje nie rozrzucac rekawiczek
                      (tzn. ze nie wysle Cie miedzy lwy, najwyzej miedzy koty na watek
                      ortograficzny).
                      • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 09:46
                        arana:
                        > Z wdziecznosci obiecuje nie rozrzucac rekawiczek (tzn. ze nie wysle Cie miedzy
                        > lwy, najwyzej miedzy koty na watek ortograficzny).

                        Aha, jakiś kot porwał Ci rękawiczkę a ja mam za nim pogonić? Ale wiesz, ja nie
                        jestem specjalnie dobry w łażeniu po drzewach. Szczególnie po tych cieniutkich
                        gałązkach.

                        - Stefan
                        • arana Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 10:44
                          Nie chcialbys byc jak Emrod, który przeskoczyl zapory, idzie miedzy potwory,
                          smialo rekawiczke bierze. Dziwia sie panie, dziwia sie rycerze, a on w
                          zwycieskiej chwale wstepuje na kruzganki...
                          • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 11:08
                            Rycerzy już nie masz, ale nadal może być tak:

                            Sah ein Knab' ein Röslein steh'n
                            Röslein auf der Heiden
                            War so jung und morgen schön
                            Kam er schnell es nah zu seh'n
                            Röslein, Röslein, Röslein rot
                            Röslein auf der Heiden...
                            • arana Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 11:44
                              Przetlumacz, musze koniecznie wiedziec, jak moze byc nadal...
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 17.07.03, 20:30
          ja22ek napisał:

          > przypisać słowu 'ekskluzywny' znaczenia wyłączności. Po prostu wśród ochów i
          > achów na temat wywiadu i wywiadowanego gościa nagle padło słowo
          ekskluzywny...


          Kiedys yslalem ze podczas ekskluzywnego wywiadu siedzi sie na mahoniowych
          fotelach wyscielanych kozla skora i pije niebieskie drinki. Pozniej
          dowiedzialem sie co to naprawde znaczy... Ekskluzywnego wywiadu mozesz udzielic
          siedzac na gazecie i obalajac połówe z gwinta...
          • sunday Patetyczna gra drużyny piłkarskiej... 10.06.04, 10:51
            a jeśli nie patetyczna, to przynajmniej 'pathetic'. smile
      • arana Łaciński exclusive 06.09.13, 08:20
        No i nie mieszać proszę, gdy przeczytacie, że Rabelais:

        ...jak sam nieraz się zastrzega, każde twierdzenie swoje podtrzymuje jedynie „aż do kary ognia exclusive”crying...)

        wolnelektury.pl/katalog/lektura/gargantua-i-pantagruel.html
        Albo nie, możecie mieszać, będzie zabawniej. Już sobie wyobrażam zdanko: Mamy w programie ekskluzywne ognie piekielne...
        • arana Kto... 06.09.13, 08:44
          ... dołożył emotkę? Bo nie ja!
    • ja22ek Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 11:13
      Rosyjskie ławka - polski sklep
      Podobnie niemieckie bank - polska ławka
    • ahven Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 12:25
      ang. ordinary (zwyczajny, normalny) vs pl. ordynarny (chamski etc).

      Może i polskie ordynarny nie pochodzi z angielskiego, tylko z jakichś łacin,
      czy francuskich, ale z powyższej różnicy znaczeń od razu widać, jakie było
      odniesienie polskich wyższych sfer do pospolitej ludności w czasach, gdy ten
      wyraz do nas przyszedł...
      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 13:39
        podobnie ma sie z dawnymi znaczeniami slow "pospolity" i "trywialny"
        oznaczajacych rowniez wulgarnosc. Dzis slowa te nie maja juz takich konotacji
        • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.07.03, 14:37
          kicior99:
          > podobnie ma sie z dawnymi znaczeniami slow "pospolity" i "trywialny"
          > oznaczajacych rowniez wulgarnosc.

          One się zamieniły na znaczenia z wulgarnością. Po łacinie ,,vulgaris'' albo
          ,,vulgatus'' (jak ,,Vulgata''
          • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 17.07.03, 12:07
            skoro vulgariser to po francusku rozpowszechniac...
    • chomskybornagain1 Falszywi chińscy przyjaciele 17.07.03, 12:36
      Słowa chińskie zpiduję tak jak się je wymawia uzywjąc
      polskiej ortografii smile

      szafa - tapczan
      matoł - dok portowy


      i bardziej zbawne choc nie do konca z tej beczki
      cipał - rodzaj tradyceyjne chinskiej sukni
      • millefiori Re: Falszywi indyjscy przyjaciele 17.07.03, 13:02
        Dupatta - dlugi szal okrywajacy ramiona w tradycyjnym stroju kobiecym.
      • kicior99 Re: Falszywi chińscy przyjaciele 19.07.03, 11:42
        a cipolla to po wlosku cebula =)
        • yoric Ordinary 21.07.03, 04:44
          Relevantny smile cytat

          ze wspominanego wyżej genialnego tekstu Barańczaka:

          - and after all, we're just ordinary men...
          (a po wszystkim, my mężczyźni jesteśmy tylko ordynarni...)
          pzdrv
          • narwal fr-pl albo odwrotnie :) 12.09.03, 17:12
            1.
            szuja - po pl. wsiem wiadomo
            szuja (chouïa)- po fr. troszke

            2.
            baba -po pl. baba smile)
            baba (fr) -zaskoczony, oslupialy

            3.
            marcel - (pl.) .... Marcelsmile
            marcel - (fr) bialy podkoszulek bez rekawow

            4.
            robert - Robert
            robert (fr.) - kobiece piersi

            5.
            miro - dajmy na to.... pani Miro ?
            miro (fr.) - slepawy, szczegolnie kiedy nosisz okulary i pewnego dnia
            przepadna jak kamien w wode smile)

            6.(fonetyczne)
            lu (fr. loup) -wilk
            lu -no to luuuu panie, panowie smile)


            • jacek.placek Re: fr-pl albo odwrotnie :) 12.02.04, 20:54
              narwal napisała:

              > robert (fr.) - kobiece piersi

              od dzis laskawszym okiem spogladal bede na stojacy na polce slownik wink


              > miro (fr.) - slepawy, szczegolnie kiedy nosisz okulary i pewnego dnia
              > przepadna jak kamien w wode smile)

              i z glebszym zastanowieniem na tworczosc co niektorych wink
      • hajota Fałszywi arabscy przyjaciele 12.02.04, 23:36
        usra - rodzina
        zołza - żona (dialekt libijski)
        ja chuja - o mój bracie

        I jeszcze dwa rosyjskie:
        dietina - drab
        brak - ślub
        • emka_1 koń 13.02.04, 00:35
          arabski, który ma zołzy?smile

          z rosyjskiego najbardziej dobijający dla mnie był zestaw stoł i stul. do tej
          pory nie wiem co stół, co krzesło. kriesło to fotelsad

          angielski jest podstępny, ale 'dupe' to taka de wołowa, co się oszukać dała smile
    • worfff Re: Falszywi przyjaciele 12.02.04, 20:27
      I jeszcze z czeskiego:
      (pl) kwiecien -(cz)duben
      (pl) maj - (cz) kwiecien
    • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 17:54
      rosyjskie- klecziet` i sklep smile
      a jesli chodzi o francuski i rosyjski to magazin (magazin, magazine :>)
      • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 18:40
        i jeszcze w rosyjskim zawsze mi sie mylio rosyjskie kurit` z francuskim
        courir. big_grin
        w rosyjskiem jest jeszcze niediela jako tydzien i waskriesienie- niedziela.
        a znajoma pare lat temu czytajac francuski tekst w ktorym wystepowalo "foot"
        nabrawszy nawyku na ichniejsze 'u' przeczytala jako fiut (wiecie z tym
        delkiantym francuskim u) (przperaszam za wyrazenie).
        reclamer- zadac czegos, wymagac.
        a reclame wystepuje juz tylko we frnacuskim sprzed paru wiekow. teraz jest
        publicite- czyli w skrocie pub. a pub to tez pub- tylko inaczej mowione smile
      • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 19:00
        klymenystra:
        > rosyjskie- klecziet` i sklep smile

        No, ,,skliep'' to ,,skliep'', jasne że grób-mogiła. A ,,pogrieb'' to piwnica
        Ale co to jest to pierwsze?

        - Stefan
        • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 21:11
          to piwersze oznacza "zebrac" smile)
          • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 01:33
            klymenystra :
            > rosyjskie- klecziet`
            [...]
            > to piwersze oznacza "zebrac" smile)

            Czy moglabyś napisać cyrylicą? A jeśli nie, to jakąś bardziej zdecydowaną
            transliteracją? Jedyne słowo oznaczające zbieranie, jakie przychodzi mi do
            głowy, to ,,собрать'' (sobrat') ew, niedokonane ,,собирать'' (sobirat').

            - Stefan
            • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 17:44
              przepraszam. żebrać. smile
              • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 20:37
                klymenystra :
                > przepraszam. żebrać. smile

                O, ja głupi, nie zauważyłem, że Ty używasz seplenicy...

                Tylko że ciągle nie wiem, jakie ROSYJSKIE słowo miałaś na myśli. Normalny
                regularny żebrak, to ,,нищий'' (niszczij) a żebrać to ,,нищeнствовать''.
                Żebractwo to ,,собираниe милостыни'' (sobiranije miłostyni) albo ,,нищeнство''
                (niszczienstwo). ,,Нищeта'' (niszczieta) to nędza.

                - Stefan
                • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 21:38
                  rosyjskiego uczylam sie dwa lata temu przez rok i do tego we francji. ale z
                  rosjanka rodowita. i kiedys byl jakis obrazek i ona spytala "szto ana
                  dzielajet?" ona siedziala ale ja chccialam wyprobowac czy poza takimi slowami
                  jak szapka czy akno maja cos wspolnego z poslkim odpowiedzialam ze "ana
                  kleczit" i pani bardzoooo sie zdziwila po czym wyjasnila ze po rosyjsku to
                  oznacza faire la manche. czyli zebrac. smile
                  • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 22:58

                    Klymenystro, ja myślę, że doszło do wielkiego prikwopro i wszystkie zaangażowane
                    osoby coś pomyliły. I Ty i nauczycielka. Spróbujmy zrekonstruować wpadki,
                    drogi Watsonie.

                    klymenystra:
                    > odpowiedzialam ze "ana kleczit"

                    A co miałaś na myśli? Że klęczy?

                    klymenystra:
                    > pani bardzoooo sie zdziwila

                    Jeśli Pani była Rosjanką a nie Polką, to nie mogła zrozumieć klęczenia, bo po
                    rosyjsku na to chyba nawet nie ma pojedynczego czasownika (mówi się ,,stojat' na
                    kolienach''). Rosjanie prawie nie robią różnicy w wymowie między ,,i'' i ,,je''
                    a ona poza tym brała poprawkę na fatalną wymowę swoich uczniów. Myślę, że
                    zrozumiała ,,ona kliczit''. Po rosyjsku ,,ona dajot kliczku'' oznacza, że ona
                    wzywa, albo wabi, tak jak Syrena wabiła Odyseusza. Być może również gdzieś tam
                    mówią na to ,,kliczit'', nie wiem tego.

                    klymenystra:
                    > po czym wyjasnila ze po rosyjsku to oznacza faire la manche. czyli zebrac

                    I teraz powiedz, bo ja słabo znam francuski a Twojej nauczycielki wcale. Czy
                    jest możliwe, że powiedziała z własnym rosyjskim akcentem ,,faire
                    l'allechement'' przy czym trochę jej się język zaplątał (bo zwrot jest trudny),
                    a Ty zrozumiałaś ,,faire la manche''?

                    A jeśli tak nie było, to niech się włączy do śledztwa jakiś inny Herlok Szolms,
                    bo ja nie mam żadnych podejrzeń alternatywnych.

                    - Stefan

                    P.S. Nie znałem powiedzenia ,,faire la manche'' i mój słownik go nie wykazuje.
                    Czy to coś w rodzaju ,,se faire tirer la manche'' czyli dawać się prosić?
                    • klymenystra Re: Falszywi przyjaciele 17.02.04, 07:52
                      > A co miałaś na myśli? Że klęczy?
                      taak

                      Czy
                      > jest możliwe, że powiedziała z własnym rosyjskim akcentem ,,faire
                      > l'allechement'' przy czym trochę jej się język zaplątał (bo zwrot jest
                      trudny),
                      > a Ty zrozumiałaś ,,faire la manche''?

                      raczej nie. po francusku mowila prawie tak jak francuzka smile poparla jeszcze
                      odpowiednim gestem smile

                      moze to jakis regionalizm albo co... big_grin pamietma sytuacje dobrze szczegolnie ze
                      widzac sie ze znajomymi z francji zawsze pania geraudi wspominamy bardzo
                      cieplo. i jej lekcje rowniez smile

                      > P.S. Nie znałem powiedzenia ,,faire la manche'' i mój słownik go nie wykazuje.
                      > Czy to coś w rodzaju ,,se faire tirer la manche'' czyli dawać się prosić?

                      faire la manche to to samo co mendier czt demander l`aumone- czyli żebrać,
                      prosic o jalmuzne

                      pozdrawiam
    • szarykot Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 19:58
      nie wpadło mi w oko, ale chyba było. jeśli nie, to na wszelki wypadek:
      magazin (ros) - mahazyn (ukr) = sklep (pol)

      propos fałszywych rosyjskich przyjaciół to polecam książkę dra Krzysztofa
      Kusala "Rosyjsko-polski słownik homonimów międzyjęzykowych" - nieźle można się
      uśmiać przy co poniektórych przykładach.

      i jeszcze - czy ktoś mógłby potwierdzić lub zaprzeczyć:
      za zakrętem - dupa kurwa (rumuński)
      ?
      • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 01:45
        szarykot:
        > czy ktoś mógłby potwierdzić lub zaprzeczyć:
        > za zakrętem - dupa kurwa (rumuński) ?

        Raczej zaprzeczyć a w każdym razie trochę poprawić ortografię: după curbă.

        - Stefan
      • olt Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzmy 16.02.04, 10:02
        > i jeszcze - czy ktoś mógłby potwierdzić lub zaprzeczyć:
        > za zakrętem - dupa kurwa (rumuński)

        Stefan ma rację, ja jeszcze tylko od siebie dodam, ze powyższe to chyba, hmmm, podwójnie fałszywy
        przyjaciel - bo wszystkim(?) Polakom zdaje się ze 'curva' oznacza zakręt, gdy zaś w rzeczywistości
        oznacza to z grubsza to samo co u nas wink

        Tutaj następuje podparcie się takim oto przykładem:
        "Ce impresie vă lasă o tipă care face sex la a două (a treia întâlnire), este curvă sau nu?"
        (czyli w zgrubszym tlumaczeniu: czy laska ktora uprawia sex na 2/3 spotkaniu jest dziwką, czy nie?).
        Uwaga: daszki i miseczki dopisałam tak, jak mi się widzi, mogą być jakieś błędy, choć nie muszą.

        Przy wulgaryzmach rumuńskich jeszcze tkwiąc - uprzedzam frankofonów, że rumuńskie słowo 'pula'
        nie ma nic - nomen omen - wspólnego wink z niewinną kura, nie mówiąc już o polskim znaczeniu, jest
        dużo bardziej brzydkie i winne, funkcjonuje w znaczeniu 'dupa', aczkolwiek chyba dosadniej.
        • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzm 16.02.04, 11:15
          olt:
          > Przy wulgaryzmach rumuńskich jeszcze tkwiąc - uprzedzam frankofonów, że
          > rumuńskie słowo 'pula' nie ma nic - nomen omen - wspólnego wink z niewinną
          > kura, nie mówiąc już o polskim znaczeniu, jest dużo bardziej brzydkie i winne,
          > funkcjonuje w znaczeniu 'dupa', aczkolwiek chyba dosadniej.

          Czy jesteś pewna, że ,,dupa''? Z malowanych na różnych murach słowników
          rumuńsko-rysunkowych odniosłem wrażenie, że to raczej ta część męskiej anatomii,
          której (wg Freuda) nam zazdrościcie. Natomiast jej damski odpowiednik brzmiał
          tak samo jak po polsku, tylko nie pamiętam, czy przez ,,z'' czy przez ,,s''.

          - Stefan
          • olt Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzm 16.02.04, 12:58
            > Czy jesteś pewna, że ,,dupa''? Z malowanych na różnych murach słowników
            > rumuńsko-rysunkowych odniosłem wrażenie, że to raczej ta część męskiej anatomii

            wink
            Przyznaję, że rzeczywiście nie jestem pewna, bo się tego w słowniku nie znajdzie wink
            Netowy uzus dostarcza mnóstwa zdań, przy czym część (a zwłaszcza strony pornograficzne wink)
            wskazują na Twoją wersję, inna część - zdaje się być sensowniej przekładalna na wersję którą ja
            podałam.
            Takie zresztą tłumaczenie (mowa o tylnej częściwink) zaserwowali mojemu koledze rumuńscy znajomi.
          • olt Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzm 16.02.04, 13:03
            I takie coś mi wpadło, z ciekawostek:

            konst.org.ua/ro/propaganda/217
            wink
            • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzm 16.02.04, 16:25
              olt:
              > konst.org.ua/ro/propaganda/217

              Widziałem kiedyś ten sam dowcip z POLSKIMI wstawkami w tekście angielskim.

              Ze sposobu użycia słowa ,,pula'' wynika, że raczej nie miałem racji. W mojej
              wersji kiepsko by się tłumaczyło ,,în pula mea''. A jeszcze:

              > 4.. Lack of determination will not be referred to as pulalau

              Dupowatość?

              Aha, wygląda na to, że to kobiece jest przez ,,z'', patrz punkt 11.

              - Stefan
      • olt Re: Falszywi przyjaciele...rosyjski 16.02.04, 10:27

        Z wielu, wielu rosyjskich wyrazów najbardziej chyba mi się podobał 'bałagan', co oznacza chatke/szalas
        w lesie. Przynajmniej tak bylo w tej części Syberii, w której byłam.
        • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele...rosyjski 16.02.04, 11:32
          olt:
          > Z wielu, wielu rosyjskich wyrazów najbardziej chyba mi się podobał 'bałagan',
          > co oznacza chatke/szalas w lesie. Przynajmniej tak bylo w tej części Syberii,
          > w której byłam.

          Nie tylko na Syberii. Szopa, może i szałas. Ale również stragan, i kram, i
          widowisko jarmarczne
        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele...rosyjski 16.02.04, 12:04
          olt napisała:

          >
          > Z wielu, wielu rosyjskich wyrazów najbardziej chyba mi się podobał 'bałagan',
          c
          > o oznacza chatke/szalas
          > w lesie. Przynajmniej tak bylo w tej części Syberii, w której byłam.

          a byl tam porzadek?
        • szarykot Re: Falszywi przyjaciele...rosyjski 16.02.04, 17:12
          > Z wielu, wielu rosyjskich wyrazów najbardziej chyba mi się podobał 'bałagan',

          po ukraińsku "bałahan" znaczy po prostu bałagan smile
          • josip_broz_tito Re: Falszywi przyjaciele...rosyjski 11.06.04, 00:03
            Z tego co wiem, to bałagan jest pochodzenia perskiego i przyszedł do nas za
            pośrednictwem rosyjskiego i oznaczał bodajże stragan (na pewno nie szopę, szopa
            po rosyjsku to "saraj", pochodzenia zresztą również perskiego)
    • biuralistka Re: Falszywi przyjaciele 15.02.04, 21:24
      Po ukraińsku 'droczyć' (fon.) to to samo co 'szukać' po czesku wink Ale ręki nie
      dam sobie uciąć.
      • baloo Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 16:51
        Niedawno pewien znajomy Francuz (mowiacy naprawde dobrze po polsku) podzielil
        sie ze mna swoja troska zwiazana z powszechna na Slasku polucja.

        A o pewnym znanym dziennikarzu (dobrym) wyrazil sie per "zurnalista".

        • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 16.02.04, 18:07
          polucja jest powszechna wszedzie =)
          co do zurnalistow - to zawsze lepsze niz gryzipiorek
          • enaka Re: Falszywi przyjaciele 08.06.04, 17:25
            W czasie podrozy pociagiem pewna piekna Francuzka przysiadla sie do przedzialu
            przystojnego Rosjanina. Podroz im sie dluzyla, wiec w pewnym momencie Francuzka
            spytala z zalotnym usmiechem:
            -wulewu kusze awek mła?
            Na to odparl Rozjanin:
            -niet, spasiba, ja uże kuszał
            pzdR
            • skarbek-mm Re: Falszywi przyjaciele 09.06.04, 08:22
              Wracając jeszcze do czeskiego. Przepraszam za braki w ortografii

              truskawki (pl.)- jagody
              jagody (pl.)- borówki
              borówki - ?? (cz.)

              MM.
              • iwa_ja Re: Falszywi przyjaciele 09.06.04, 23:47
                Nie mam czasu czytać wszystkich wpisów, więc dorzucam (byc może dubluję) i
                przepaszam za błędy:
                dupa masa (rum.) po posiłku
                nech sa patrzi (fonetycznie, słow.) prosze bardzo
                regular (ang). normalny
                zajezd (słow.) wycieczka
                poczasie (słow.) pogoda
                zapad (słow.) zachód
                alimentare (rum.) artykuły spozywcze

                Kiedyś przeczytałam tłumaczenie (faktura Baltony), że "wołowina bez kości"
                to "beef without bones". Bestialstwo!
                No i nasze (czytaj: rosyjskie) ni gu-gu. Pozwolę sobie nie tłumaczyć.
                • josip_broz_tito Re: Falszywi przyjaciele 11.06.04, 00:15
                  iwa_ja napisała:

                  > Nie mam czasu czytać wszystkich wpisów, więc dorzucam (byc może dubluję) i
                  > przepaszam za błędy:
                  > dupa masa (rum.) po posiłku
                  după masa (to ă wymawia się jak "szwę" czyli tak jak w wymowie oksfordzkiej
                  końcówkę wyrazu "father"

                  > nech sa patrzi (fonetycznie, słow.) prosze bardzo

                  nech sa pači (przy czym początkowe ne wymawiamy miękko)

                  > regular (ang). normalny
                  > zajezd (słow.) wycieczka
                  > poczasie (słow.) pogoda

                  chyba "počasi"... a może (z długim i) to po czesku, to wtedy po słowacku
                  będzie "ie"
                  > zapad (słow.) zachód
                  > alimentare (rum.) artykuły spozywcze


                  > Kiedyś przeczytałam tłumaczenie (faktura Baltony), że "wołowina bez kości"
                  > to "beef without bones". Bestialstwo!
                  > No i nasze (czytaj: rosyjskie) ni gu-gu. Pozwolę sobie nie tłumaczyć.

                  Pozdrawiam,
                  • midar1 jap: jama, dajdzioobu, huju, haha, cici 16.06.04, 15:04
                    jama = góra
                    dajdzioobu = w porządku; nic się nie stało; już dobrze
                    huju = zima
                    haha = matka
                    cici = ojciec
                    itadakimasu - w rozmówkach przeczytałem, że tak Japończycy mówią do siebie
                    zaczynając posiłek, więc uznałem, że to jest po prostu "smacznego"; któregoś
                    dnia podszedłem do faceta, który zajadał już swój obiad (ja żadnego jedzenia
                    jeszcze nie miałem) i powiedziałem: itadakimasu, na co jemu mina niesamowicie
                    zrzedła. Potem dowiedziałem się, że to znaczy mniej więcej: zaczynam jeść!
                  • midar1 arabs: baba, bard 16.06.04, 15:06
                    baba (baabaa) = tata
                    bard = przeziębienie (może to miał być bas?)
                    • iwa_ja Re: arabs: baba, bard 16.06.04, 23:14
                      Kiedy zaczynałam studia na arabistyce...wzięto nas do laboratorium. Załozono
                      słuchawki. Z tychże słuchawek popłyneło: ahuja feh? To naprawdę ma inne
                      znaczenie po arabsku. A jaki zachwyt odmalował się na twarzach studentów
                      pierwszego roku...
                • midar1 Re: Falszywi przyjaciele 17.06.04, 14:49
                  iwa_ja napisała:

                  > Kiedyś przeczytałam tłumaczenie (faktura Baltony), że "wołowina bez kości"
                  > to "beef without bones". Bestialstwo!
                  A jak właściwie powinno by się to napisać?
            • okrent9 Re: Falszywi przyjaciele 17.10.04, 04:50
              no, to teraz muszę opowiedzieć wam o moim dziadku smile W czasie drugiej wojny
              światowej znalazł się we Francji. Pewnego dnia poszedł głodny do restauracji...
              Kiedy przy jego stoliku pojawiła się kelnerka, uśmiechnął się do niej uroczo i
              dokonawszy w myślach nieświadomej fuzji językowej (francuskiego i rosyjskiego)
              powiedział: "że wule kuszy!" Mademoiselle go spoliczkowała... a on dopiero
              później uświadomił sobie dlaczego...
              • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 18.10.04, 10:52
                kiedys byl taki dowcip: voulez-vous coucher avec moi?
                Dam ja budu wkuszat s wami...
                • h_hornblower Re: Falszywi przyjaciele 18.10.04, 10:58
                  kicior99 napisał:

                  > kiedys byl taki dowcip: voulez-vous coucher avec moi?
                  > Dam ja budu wkuszat s wami...

                  Moim zdaniem klasyczna odpowiedź z tego dowcipu jest taka:
                  Niet, ja uże kuszał!

                  pzdr
                  horny
    • kicior99 Informuje 12.10.04, 18:07
      ze sobote spedzilem w domu publicznym (public house) i wlasnie popijam napoje
      bez prezerwatyw (no preservatives)
      • josip_broz_tito Re: Informuje 13.10.04, 16:42
        To ja przerzuce

        estonskie viin = wodka
        wino to vein
        a viinerid to wbrew przypuszczeniom nic z wodka
        to parowkismile))
    • h_hornblower Re: Falszywi przyjaciele 13.10.04, 17:11
      kicior99 napisał:

      > ang. pretend - udawac, fr. pretendre - twierdzic

      Zasadniczo tak, kiciorze, ale w mym zakurzonym Robercie&Collinsie stoi...

      ...I don't pretend to know everything about it = je ne pretends pas tout savoir
      la-dessus...

      Zaś w mikrym Robercie przy pretendre jako pierwsze znaczenie stoi: avoir la
      ferme intention de => vouloir; dopiero jako drugie: affirmer => declarer


      Oczywiscie piszę to bez cienia pretensji... i korzystając z okazji pozdrawiam
      Ojca Założyciela smile

      horatio





      • kicior99 Re: Falszywi przyjaciele 13.10.04, 19:03
        dzieki za pozdrowienia. Mikry Robert jest na 1. miejscu do kupienia. Jak tylko
        bede we Francji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka