sendivigius
05.06.13, 08:58
O tak i chcialam i boje sie....
Kolejny artykull GW narzekajacy na dole doktoranta (przypominam tu kanoniczny przypadek prof. Hartmana ktoremu przy doktoracie klapa od sedesu przyciela palec).
wyborcza.pl/1,75248,14034073,Chcialam_byc_naukowcem__Ale__Moi_znajomi_robili_kariery_.html
O tezach artykulu szkoda dyskutowac. Natomiast proponuje zabawe.
Wyobrazmy sobie ze na uczelniach placa tak (na reke na miesiac)
asystent - 6000
adiuntkt - 10000
profesor 14 000
profesor belwederski 18 000
(do tego wszystkiego premie, dodatki jak w KGHMie, wakacje, kredkowe, dzien naukowca, 13 pensja, 14 pensja, 15 pensja i 16 pensja, etc, etc....
Ja wygladaly by wtedy uczelnie i przede wszystkim KTO na nich by pracowal.