Dodaj do ulubionych

problem z nazwiskami, pomocy

30.07.07, 17:02
zapraszamy gości na przyjęcie i tu pojawił się problem z odmianą nazwisk:
zapraszamy
Sz. P. Monikę i Tomasza Gomzarów czy Gomzar
Sz. P. Weronikę i Zdzisława Oślizło czy Oslizłów
i dalej: Stelmaszczuk czy Stelmaszczuków, Kidaj czy Kidajów,Laszko czy
Laszków, Żuber czy Żuberów?
Mam dalsze pytanie, czy dane nazwisko w jednym przypadku może się odmieniać, a
w innym nie? np. w internecie znalazłam pana o nazwisku Oślizło i jego
nazwisko jest wszędzie odmieniane ("rozmowa z S. Oślizłą"), a znowu moi
znajomi o tym nazwisku nie odmieniają go.
Obserwuj wątek
    • kazeta.pl55 Re: problem z nazwiskami, pomocy 30.07.07, 18:11
      monicvac napisała:

      > zapraszamy gości na przyjęcie i tu pojawił się problem z odmianą nazwisk:
      > zapraszamy
      > Sz. P. Monikę i Tomasza Gomzarów czy Gomzar
      > Sz. P. Weronikę i Zdzisława Oślizło czy Oslizłów
      > i dalej: Stelmaszczuk czy Stelmaszczuków, Kidaj czy Kidajów,Laszko czy
      > Laszków, Żuber czy Żuberów?
      > Mam dalsze pytanie, czy dane nazwisko w jednym przypadku może się odmieniać, a
      > w innym nie? np. w internecie znalazłam pana o nazwisku Oślizło i jego
      > nazwisko jest wszędzie odmieniane ("rozmowa z S. Oślizłą"), a znowu moi
      > znajomi o tym nazwisku nie odmieniają go.

      Mój stosunek do fleksji nazwisk jest jednoznaczny, RÓBTA CO CHCETA!
      Zapewne odezwią się zaraz ortodoxy, co stwierdzą jak to w j. polskim pod karą
      należy je odmieniać, chyba że są wyjatkami. Wszyscy oni (ortodoxy) mają jednak
      problem, by ustalić które wyjatkami są, bo na ten temat ciągle toczą spory.
      Osobiści jednak staram się dostosowywać do życzenia nasiciela nazwiska, kiedy
      nie mam z nim kontaktu staram się nie odmieniać. Dla bezpieczeństwa w pierwszej
      kolejności manipuluję tak zdaniem, by wyszło na mianownik.
      Pozdr.
      • derre Odmieniają się nazwiska które są słowami 13.02.08, 19:35
        Np. Pani Truskawka - zapraszam Panią Truskawkę
        Pan Drewno - Pana Drewno
        Pani Kasza - Panią Kaszę
        Pan Bąk - Pana Bąka
        Pani Nijaka - Panią Nijaką
        Pan Ciemny - Pana Ciemnego
        inne zwracanie się do osób z takimi nazwiskami jest niedopuszczalne
        w przypadku nazwisk, które nie są używanymi w języku słowami można i tak i tak
        • zbigniew_ Re: Odmieniają się nazwiska które są słowami 14.02.08, 00:02
          derre napisała:

          > Np. Pani Truskawka - zapraszam Panią Truskawkę
          > Pan Drewno - Pana Drewno
          > Pani Kasza - Panią Kaszę
          > Pan Bąk - Pana Bąka
          > Pani Nijaka - Panią Nijaką
          > Pan Ciemny - Pana Ciemnego
          > inne zwracanie się do osób z takimi nazwiskami jest
          niedopuszczalne
          > w przypadku nazwisk, które nie są używanymi w języku słowami można
          >i tak i tak

          O Matko! Dawno nie czytałem tu nic bardziej zabawnego!
          Od czego by tu zacząć?
          Po pierwsze - wszystkie nazwiska są słowami - więc cały wywód jest
          do bani.
          Po drugie - w języku polskim odmieniają się WSZYSTKIE nazwiska
          męskie polskie i większość obcych.
          Z nazwisk żeńskich odmieniają się te , które kończą się na -a
          Po trzecie - jeżeli jakieś nazwisko się odmienia, to się je
          odmienia, nie ma czegoś takiego, że można odmieniać i nie odmieniać.
          Prawdziwe jest za to twierdzenie, że te same nazwiska mogą mieć
          różną odmianę np. Gołąba lub Gołębia.
          Po czwarte - zanim zaczniemy się wymądrzać zerknijmy do jakiegoś
          słownika, internetu czy poradnika językowego
          • deerzet Pani Ciepły/ Twardy 14.02.08, 01:55
            {Zbigniew} ma rację.
            Niestety warto by wypalić żelazem zwyczaj wybierania
            przez mężatki mężowskiej wersji nazwiska z końcówką
            "-y".

            Powód, dla jakiego tę końcówkę zapisują im urzędy w
            dokumentach jest dla mnie mętny.

            A cóż takiego zdrożnego jest w nazwisku Pani Ciepłej,
            Twardej, Dębowej??
            • kazeta.pl55 Re: Pani Ciepły/ Twardy 15.02.08, 20:38
              deerzet napisał:

              > {Zbigniew} ma rację.
              > Niestety warto by wypalić żelazem zwyczaj wybierania
              > przez mężatki mężowskiej wersji nazwiska z końcówką
              > "-y".

              Ponieważ mój stosunek do odmiany nazwisk jest całkiem ambiwalentny, dlatego z
              ubawieniem czytam bojowe wezwania typu: "wypalić żelazem". Po pierwsze moja/mój
              droga/drogi, kobieta ma prawo wybrać nazwisko męża w oryginalnym brzmieniu
              jeżeli tego chce, a urzędnikowi USC nic do tego. Teraz litania nazwisk z
              końcówką "y" i przypuszczalne Twoje ich żeńskie wersje:
              Masny - Masna,
              Pachaly - Pachala,
              Luty - Luta,
              Wojny - Wojna,
              Kierzny - Kierzna,
              Bojny - Bojna,
              Czuny - Czuna,
              Kuny - Kuna,
              Kansy - Kansa,
              Brotny - Brotna,
              Malorny - Malorna,
              Masely - Masela,
              Koneczny - Koneczna,

              Moim zdaniem, co ciągle powtarzam, fleksja nazwisk niesie ze sobą tyle dobrego
              co złego. Tym razem o minusach: Znam dosyć rozgałęzioną rodzinę, w której
              funkcjonuje nazwisko KONIECZNY/KONECZNY. Jedna gałąź rodziny pisząca się
              KONIECZNY wywodzi swe miano rodowe od przymiotnika KONIECZNY. Druga gałąź
              pisząca się KONECZNY jest rozdwojona w swym mniemaniu. Część jest zdania jak
              w/w, inna część twierdzi iż prymarnie nazwisko zaczęło się od nazwiska KOHN
              ewentualnie KOHNE. Właśnie to ostatnie KOHNE po zeslawizowaniu najpierw miało
              stracić nieme H, by w końcu dostać wersję KONECZNY. Wniosek: fleksja
              zniekształca/fałszuje nazwiska!! Nadmieniam, że nazwisko KOHN oraz KOHNE ma duży
              związek z Katowicami, a opisywana rodzina KONIECZNY/KONECZNY też.
              • deerzet Re: Pani Ciepły/ Twardy 15.02.08, 22:02
                Drogi {Kazet'o.pl55}

                Chyba mnie nie zrozumiałeś, lub nie chcesz zrozumieć.

                Podałem typowe polskie odprzymiotnikowe nazwiska.
                Kobieta może wszystko, prócz zmieniania prawideł
                polszczyzny.
                Urzędnik też nie jest wszechmocny.
                A nawet, jeśli ten typowy kobiet sobie nie życzy
                fleksji swego nazwiska - to typowo kaleczy
                polszczyznę...
                Podałeś wsród swej listy nazwiska i czeskie.
                Podoba mnie się ich zwyczaj: Pani Szekspirowa, Pani
                Descatresowa.
                Czeszki przynajmniej mają swą narodową zasadę formą
                nazwiska podkreślać swą płeć.

                A w Polsce taki polski kobiet - jak chce?

                kazeta.pl55 napisał:

                [...kobieta ma prawo wybrać nazwisko męża w
                oryginalnym brzmieniu
                jeżeli tego chce, a urzędnikowi USC nic do tego. Teraz
                litania nazwisk z
                końcówką "y" i przypuszczalne Twoje ich żeńskie wersje:
                Masny - Masna,
                Pachaly - Pachala,
                Luty - Luta,
                Wojny - Wojna,
                Kierzny - Kierzna,
                Bojny - Bojna,
                Czuny - Czuna,
                Kuny - Kuna,
                Kansy - Kansa,
                Brotny - Brotna,
                Malorny - Malorna,
                Masely - Masela,
                Koneczny - Koneczna,
                ...]
                • kazeta.pl55 Re: Pani Ciepły/ Twardy 16.02.08, 07:03
                  deerzet napisał:

                  > Podałem typowe polskie odprzymiotnikowe nazwiska.

                  W tym wątku nie podałeś, być może w innym wątku, ale ja nie mam daru jasnowidzenia.

                  > Kobieta może wszystko, prócz zmieniania prawideł polszczyzny.

                  Kolejność jest taka: Najpierw prawa człowieka, dalej prawa językowe, zaklinanie
                  rzeczywistości nic tu nie zmieni.

                  > .... to typowo kaleczy polszczyznę...

                  To jest dyskusyjne, czy kaleczy, czy próbuje wytyczać nowe tory. A tak żartem:
                  może należy zapytać polszczyznę, czy czuje się skaleczona?

                  > Podałeś wśród swej listy nazwiska i czeskie.

                  Teraz widzę jedną z przyczyn Twoich problemów z nazwiskami, - bezmyślnie
                  przypisujesz im narodowość. Jak sądzisz, jakiej nacji jest nazwisko KOT? Gwoli
                  informacji, dla mnie nazwisko jest wyrazem/dźwiękiem/grupą dźwięków, bez
                  jakiegokolwiek znaczenia i nie mającym nic wspólnego z konkretnym językiem.
                  Oczywiście w danym języku z nazwiskiem robi każdy to, co uważa za stosowne i to
                  jest OK.

                  > Czeszki przynajmniej mają swą narodową zasadę formą
                  > nazwiska podkreślać swą płeć.

                  Znam przypadki iż nie tylko swoją, ale i kobiet mieszkających daleko poza
                  Czechami, np. Putinowa. W sumie to jednak kobiety mają setki sposobów, by w dużo
                  bardziej interesujący dla mężczyzn sposób podkreślać swoją płeć, niż tylko formą
                  nazwiska. Nie mniej zgadzam się, iż współcześnie różne grupy społeczne walczą o
                  swoje prawa, w tym i językowe, a tacy jak Ty chcą im w tym pomóc. Podpowiem:
                  Należy przyjąć ustawą wzory nazwisk dla kobiet, mężczyzn i transwersytów. A co,
                  nich każda płeć jest na równo traktowana, ha!
                  • deerzet Re: Pani Ciepły/ Twardy 16.02.08, 11:11
                    {Kazeta.pl55} napisała:
                    [W tym wątku nie podałeś,... nie mam daru
                    jasnowidzenia]
                    A to trzeba nagłówki ze zrozumieniem czytać.

                    [...Kolejność jest taka: Najpierw prawa człowieka]
                    Już to Twe, {Kazet'o.pl55}, życzenie dawno wyrocznie
                    językowe w osobach takich prof. prof. Markowskich,
                    Miodków, Bralczyków spostponowały mówiąc, że
                    życzenie nosiciela nazwiska jest tu kaprysem
                    niewykonywalnym.
                    Mam te ich wypowiedzi nagrane i wycinki z gazet z ich
                    felietonami o nazwiskowych problemach też.

                    Prywatnie - nie chcąc urazić w danej rozmowie Pani
                    Dębowy tak się do niej zwracałem - owa się na mnie nie
                    obraziła, gdy jej wyłuszczyłem swe poglądy na tę MODĘ
                    nazwiskową. Dodała - że w tym rodzie nie każde panie
                    swoje miano pomężowskie zapisują 'Dębowy' - ale
                    i 'Dębowa"!

                    [...wytyczać nowe tory]
                    Dla mnie żałosne jest, jeśli nowe tory biorą górę nad
                    1,5-tysiącletnią tradycją językową polszczyzny (choć
                    nazwiskowe problemy są o wiele krótsze, bo nazwiska,
                    {Kazet'o Internetowa} to właściwie nowość u nas).

                    Trendy?
                    Trendowate "wzięłem karnistra" wątpię aby do słownika
                    trafiło.
                    Is it trendy?

                    W nazwiskowych trendach oznaką PRZEMIAN SPOŁECZNYCH,
                    myślę, było, że zanikły a szkoda) zwyczaje formą
                    kobiecego nazwiska oznajmujące, czy z panną, czy z
                    matroną się ma do czynienia.
                    Zmiana ta - nie z kaprysu człeka, to jest kobiety
                    wynikająca!

                    [...jedną z przyczyn Twoich problemów]
                    Nie mam z tym problemów - podobają mi się 1000-letnie
                    polskie tu tradycje, nie podobają zaś się
                    postfeministyczne chęci Polek, by ich 'profesorkami'
                    nie zwano.
                    I cieszą mnie takie słowa w polszczyźnie jak
                    np. 'sędzia' - co to i "bezpłciowe" są, i do tego z
                    końcówką wręcz żeńskopodobną!

                    A zna {Kazeta.pl55} akcję sprzed chyba 5 lat
                    z "Wysokich Obcasów} Gazety o "obcinaniu" męskiej
                    końcówki? Mnie szkoda, że ta akcja spaliła na panewce.
                    Ba! bardzo chętynie dam sobie "obciąć" męską końcówkę.

                    [...bezmyślnie przypisujesz]
                    Nie obraża mnie {Kazeta.pl55} aby?

                    [...nazwisko jest wyrazem/dźwiękiem/grupą dźwięków, bez
                    jakiegokolwiek znaczenia i nie mającym nic wspólnego z
                    konkretnym językiem]
                    Jeśli tu {Kazeta.pl55} miałaby rację, to nazwiska
                    Pana 'Gołąb' odmienialibyśmy w Dpn. 'Gołębia',
                    Pana 'Kot' w Cel. 'Kotu' - a tak przecież nie jest.
                    ['Gołąba'; 'Kotowi']

                    [... nazwisko jest (...) nic wspólnego z konkretnym
                    językiem.]
                    A to ciekawe! Jestem wręcz przekonany, że w czeszcinie
                    nazwisko kobiety w formie 'Masny' ["mięsny"] nie
                    istnieje! No chyba, że w formie importu z polszcziny...

                    [...przypisujesz im narodowość]
                    Widzę, że powinienem był napisać zamiast tego "są z
                    POCHODZENIA nie polskie"

                    [...Należy przyjąć ustawą wzory nazwisk]
                    Bzdurzysz, czy tylko mnie jątrzysz?



                    Poza wszystkim, zgadzam się z Twą {Kazet'o.pl55}
                    wyliczanką nazwisk, w której pospolity Polaczek i
                    Polaczka się gubią, nie czując w wielu z nich
                    słowiańskiego rodowodu, stąd i nie umiejąc (a nawet
                    nie umiąc) ich odmieniać przez przypadki...

                    Ale żeby z ich problemów, problemów nieobycia w
                    znajomości polskiej tradycji (żeby nieuctwem tego nie
                    nazwać), robić USTAWOWĄ normę dla reszty społeczności
                    polskiej - to już przesada.

                    Sparafrazuję {Kazetę.pl55}:
                    "Kobiety mają setki sposobów, by w dużo bardziej
                    interesujący dla mężczyzn sposób podkreślać swoją
                    mądrość, niż tylko formą nazwiska..."


                    "Trzeba tylko chcieć,
                    żeby nie mylić się
                    co do płeć!"

                    PS. Cieszę się ,że poznałaś mą płeć, zwracając się do
                    mnie jak należy, o pardon: jak tradycja polska
                    nakazuje.
                    • kazeta.pl55 Re: Pani Ciepły/ Twardy 16.02.08, 16:37
                      deerzet napisał

                      > A to trzeba nagłówki ze zrozumieniem czytać.

                      Nie tylko z nagłówka, ale z całego postu można było zrozumieć, że chodzi Ci o
                      nazwiska z końcówką "y".

                      > dawno wyrocznie językowe w osobach takich prof. prof. Markowskich,
                      > Miodków, Bralczyków spostponowały mówiąc, że życzenie nosiciela > nazwiska
                      jest tu kaprysem niewykonywalnym.

                      Przy całym szacunku dla niezwykle rozległej wiedzy w/w profesorów (namiętnie
                      lubię ich słuchać, a J. Miodka spotykam raz w roku i mówię mu "dzień dobry", bo
                      to kolega kolegi), to ich podstawowym zadaniem nie jest wyrokowanie w sprawach
                      norm językowych, lecz badanie języka ex post i odkrywanie pewnych prawidłowości
                      w nim występujących. Żywy język buduje i zmienia społeczność na codziennie sama
                      bez pomocy autorytetów.

                      > Dodała - że w tym rodzie nie każde panie
                      > swoje miano pomężowskie zapisują 'Dębowy' - ale
                      > i 'Dębowa"!

                      A niech sobie zapisują jak chcą, to ich dobre prawo.

                      > Dla mnie żałosne jest, jeśli nowe tory biorą górę nad
                      > 1,5-tysiącletnią tradycją językową

                      E tam takie sentymenty. Tysiące lat pisano na korze, następne tysiące na
                      papirusie, ostatnie setki lat na papierze, teraz piszemy na monitorze. Chcesz
                      zawracać postęp kijem?

                      > Trendowate "wzięłem karnistra" wątpię aby do słownika
                      > trafiło.

                      Ja też wątpię, ale nie wykluczam.

                      > myślę, było, że zanikły a szkoda) zwyczaje formą
                      > kobiecego nazwiska oznajmujące, czy z panną, czy z
                      > matroną się ma do czynienia.

                      No wiem że tak było, nawet moja matka ma tak napisane na zdjęciu komunijnym.
                      Nikt nam chyba nie przeszkadzać dalej to kontynuować, ale komu się chce?

                      > A zna {Kazeta.pl55} akcję sprzed chyba 5 lat
                      > z "Wysokich Obcasów} Gazety o "obcinaniu" męskiej końcówki?

                      Nie znam, proszę o szczegóły.

                      > Nie obraża mnie {Kazeta.pl55} aby?

                      Przepraszam, przepraszam, ale to tak mam w ferworze.

                      > A to ciekawe! Jestem wręcz przekonany, że w czeszcinie
                      > nazwisko kobiety w formie 'Masny' ["mięsny"] nie
                      > istnieje! No chyba, że w formie importu z polszcziny...

                      Teraz ludzie są bardzo mobilni i wszystko może się wydarzyć. W moim biurze pół
                      roku temu nagle stanął interesant o nazwisku, które by mi się nawet nie przyśniło.

                      > Poza wszystkim, zgadzam się z Twą {Kazet'o.pl55}
                      > wyliczanką nazwisk, w której pospolity Polaczek i
                      > Polaczka się gubią, nie czując w wielu z nich
                      > słowiańskiego rodowodu, stąd i nie umiejąc (a nawet
                      > nie umiąc) ich odmieniać przez przypadki...

                      A widzi, a widzisz! Dzisiaj przy sobocie zrobiony test w kręgu domowników, czy
                      Zenon ZIMNY ma mieć żonę Annę ZIMNĄ, a pan Adam LUTY żonę Marię LUTĄ?, dał wynik
                      jaki, jak sądzisz? Zaznaczam że obydwa nazwiska są odprzymiotnikowe.


                      • deerzet Moda nazwiskowa 16.02.08, 23:58
                        Jak to miło z paniami się zgadzać...

                        Na początek, bo zapomnę:
                        szukaj.gazetawyborcza.pl/archiwum/1,0,4534763.html?kdl=20051210GWOBC&wyr=

                        Jednak to nie tak dawno było o tej "ciach-akcji"...
                        Chciałbym by panie tak na patriarchat koso nie
                        patrzyły i nie domagały się na siłe tego "schłopienia"
                        w tytułologii, boć to w tytułofobię się przemienia...

                        Lubię te "profesorki" "doktorki", a nawet "doktórki".
                        Mą eks-koleżanke nawet "pedagożką" tytułowałem mimo
                        jej "oczuwsłupieniu", a nawet zwłaszcza za to, że
                        pozowała na feministkę.

                        Profesorowie.
                        Toć to też ludzie - mają prócz badań swe osądy. Nie
                        zabraniajmy im mieć swego zdania.

                        [...można było zrozumieć]
                        A on myślał, że ona myślała, że on o niej myślał -
                        tymczasem ona myślała...

                        [...A niech sobie zapisują jak chcą, to ich dobre
                        prawo]
                        Problem nietradycyjnego "spłaszczania" norm
                        nazwiskowych na modłę językowego zubażania zniknie -
                        wystarczy, by:
                        1. mężowie powszechnie przyjmowali żon miana,
                        2. żony pozostawały przy swym "sprzedmężowskim", że
                        tak powiem.
                        3. dzieci same swe nawiska z czasem wybierały.

                        [...postęp kijem]
                        Hmm - {Kazeta.pl55} tu o hardwearze pisze - a spór
                        idzie o softwear.

                        [...nie wykluczam]
                        A mnie się w głowie nie mieści taka myśl nawet...

                        [...to kontynuować, ale komu się chce?]
                        No nie, najpierw panie chcą, a teraz zaprzeczają, że
                        chcą się balastu wieków pozbyć? Przecież nie chcą, by
                        je po "Jaśkowa"/ "Józefowa"/ "Kucówna"/ "Skarżanka" od
                        razu klasyfikowano...
                        Krygują się, kusząco tajemnice nazwiskowe tworzą...
                        No po prostu zmienne jak zawsze...
                    • efedra Re: Pani Ciepły/ Twardy 17.02.08, 17:18
                      deerzet napisał:

                      > Prywatnie - nie chcąc urazić w danej rozmowie Pani
                      > Dębowy tak się do niej zwracałem -

                      Mówiłeś do niej: "Dzień dobry, Pani Dębowy"?
                      W moich doświadczeniach życiowych pokutuje tylko jeden przypadek
                      zwracania się po nazwisku: do dozorcy (Panie Kowalski, dlaczego
                      śnieg nie jest odgarnięty?)
                  • deerzet Re: obce 16.02.08, 11:51
                    [...nazwisk polskich i nie tylko (bo większość nazwisk
                    obcych wbrew pozorom też się odmienia).]

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=75756202&a=75772736
    • bag_of_bones Re: problem z nazwiskami, pomocy 30.07.07, 21:51
      Ogólna norma językowa jest jasna - jeśli nazwisko jest odmienne, to należy je
      odmieniać. A właściciele nazwisk mogą z nimi wyprawiać różne cuda - stąd pewnie
      ta dwoistość...
      Moim zdaniem wszystkie propozycje "nr 2" są jak najbardziej poprawne.
      • wlodekbar Ksiądz Jan 31.07.07, 01:17
        Pochwalę się (no, jak nikt mnie nie chwali, to sam się pochwalę.. a co, nie
        można, hę?:))..

        Kiedyś Ksiądz Jan, gdy gościłem u Niego na plebanii, i winko smaczne piłem,
        zadedykował mi tomik wierszy: "Włodzimierzowi Barchacz...".
        Nieco się zdziwiłem, ale potem - okazało się, że i ta forma jest poprawna:)
        • pam75 Re: Ksiądz Jan 02.08.07, 18:22
          >Kiedyś Ksiądz Jan, gdy gościłem u Niego na plebanii, i winko smaczne piłem,
          >zadedykował mi tomik wierszy: "Włodzimierzowi Barchacz...".
          >Nieco się zdziwiłem, ale potem - okazało się, że i ta forma jest poprawna:)

          Ta forma nieodmieniania nazwiska jest dopuszczalna, jeżeli nazwisko jest
          poprzedzone imieniem w odpowiednim przypadku."Dedykuję Janowi Walcowi ..." nie
          określa, czy pan Jan nazywa się Walc czy Walec. Forma "Janowi Walc" nie budzi
          formalnych wątpliwości i zalecana jest w pismach oficjalnych, w których nie
          wystąpiło dane nazwisko w sposób naturalny w mianowniku.Jeżeli w piśmie jest
          wymieniony choć raz P.Tusek, nic nie stoi na przeszkodzie, by pisać dalej Tuska,
          Tuskiem itd. (Podobnie, gdyby to był P.Tusk)
          • mach_2 Re: Ksiądz Jan 02.08.07, 21:12
            ."Dedykuję Janowi Walcowi ..." nie
            > określa, czy pan Jan nazywa się Walc czy Walec. Forma "Janowi Walc" nie budzi
            > formalnych wątpliwości i zalecana jest w pismach oficjalnych, w których nie
            > wystąpiło dane nazwisko w sposób naturalny w mianowniku

            I ten problem można latwo rozwiązać:
            "Po rozpatrzeniu pozwu pana Jana Walca (Jan Walec) sąd...".
            Taki sposób (godny pochwaly, gdyż nieodmienianie nazwisk jest na ogól blędem)
            stosuje choćby Sąd Apelacyjny w Katowicach - można przecież odmienić nazwisko,
            a formę nominalną podać w nawiasie).

            Zachęcam do skorzystania z opinii ekspertów - www.pwn.pl/poradnia (link w
            poście Odmiana nazwisk).
          • zbigniew_ Re: Ksiądz Jan 13.02.08, 00:11
            Taka odmiana jest dopuszczalna wyłącznie przy niektórych nazwiskach
            zagranicznych.
            Forma Janowi Walc czy Włodzimierzowi Barchacz jest absolutnie
            niepoprawna
          • horpyna4 Re: Ksiądz Jan 16.02.08, 10:58
            No tak... jeżeli nazwisko jest poprzedzone imieniem w odpowiednim
            przypadku...
            Pamiętam, jak kiedyś opadła mi szczęka, gdy chłoptaś świeżo po
            służbie wojskowej twierdził, że forma "szeregowemu Kowalski Jan"
            jest prawidłowa.
            Te wszystkie wojskowe dowcipy to chyba z życia wzięte...
            • efedra Re: Ksiądz Jan 16.02.08, 14:35
              horpyna4 napisała:

              > Te wszystkie wojskowe dowcipy to chyba z życia wzięte...

              Horpyno, niestety - obok wojska - celuje w tym kościół.
              Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ksiądz Twardowski na tyle stracił w
              kościele wyczucie językowe, ale księża celują w zapowiedziach typu
              "za duszę Józefa Kowalczyk".
              • kazeta.pl55 Re: Ksiądz Jan 17.02.08, 19:38
                efedra napisała:

                > kościele wyczucie językowe, ale księża celują w zapowiedziach typu
                > "za duszę Józefa Kowalczyk".

                Tak zapowiadając ksiądz dobrodziej miał pewnikiem w pamięci wpadkę proboszcza z
                sąsiedniego miasta, który pewnego razu ogłosił:
                "W czwartek będziemy chować Adama Partyka" (gdzie odmienił i imię i nazwisko, bo
                gościu nazywał się Adam Partyk). Nie przewidział biedak, że tym samym zmartwił
                znajomych innego parafianina nazwiskiem Adam Partyka, który nota bene czuł się w
                owym czasie całkiem zdrowy.
                • dar61 Re: gościu 17.02.08, 21:37
                  kazeta.pl55 napisała:
                  [...odmienił i imię i nazwisko, bo gościu nazywał się
                  Adam Partyk]

                  Nie jest wstyd {Kazecie.pl55}?
                  Wołacz w mianowniku?
                  Tu?

                  Kiedyś - nie do pomyślenia...
        • kaj.ka Re: Ksiądz Jan 03.08.07, 21:56
          A ja się Księdzu Janowi nie dziwię. Nzwisko Barchacz jest w Posce nazwiskiem
          baaardzo rzadkim. Według spisu PESEL za rok 1998 na terenie naszego Kraju
          występowało 5 osób o tym nazwisku: 5 w Warszawie i 1 w Gdańsku. Nic więc
          dziwnego, że ksiądz Jan zachował się z wielką ostrożnością, bo mógł sobie
          skojarzyć ze zbliżonym fonetycznie nazwiskiem Warchoł, a tych w naszym kraju
          wystąpiło 7627 osób, i nie odważył się Twego nazwiska odmienić, żeby się nie
          narazić.
          • wlodekbar Re: Ksiądz Jan 03.08.07, 22:23
            kaj.ka napisał:

            > A ja się Księdzu Janowi nie dziwię. Nzwisko Barchacz jest w Posce nazwiskiem
            > baaardzo rzadkim. Według spisu PESEL za rok 1998 na terenie naszego Kraju
            > występowało 5 osób o tym nazwisku: 5 w Warszawie i 1 w Gdańsku.

            A przy okazji.. Jak mogę zdobyć namiary na te osoby??:)
            Bo ja znam tylko dwie:(


            Nic więc
            > dziwnego, że ksiądz Jan zachował się z wielką ostrożnością, bo mógł sobie
            > skojarzyć ze zbliżonym fonetycznie nazwiskiem Warchoł, a tych w naszym kraju
            > wystąpiło 7627 osób

            z czego połowa w establishmencie

            , i nie odważył się Twego nazwiska odmienić, żeby się nie
            > narazić.

            Ja nie groźny;)
          • zbigniew_ Re: Ksiądz Jan 13.02.08, 00:19
            Narazić na co?? Ludzie o czym wy mówicie? Chodziłem do szkoły z
            kolegą o nazwisku Warchoł i zawsze był Warchołem. Szło się do
            Warchoła, rozmawiało z Warchołem. Państwo Warchołowie mieszkali na
            naszym osiedlu. I nikomu do głowy nie przyszło, żeby takiego
            nazwiska nie odmieniać. Pytam się z jakiej przyczyny? Że nazwisko
            kojarzy sie z pospolitym rzeczownikiem? A w mianowniku to sie niby
            nie kojarzy? Co za bzdury!
      • kazeta.pl55 Re: problem z nazwiskami, pomocy 31.07.07, 15:59
        bag_of_bones napisał:

        > Ogólna norma językowa jest jasna - jeśli nazwisko jest odmienne, to należy je
        > odmieniać.

        Skoro taka jasna, to dlaczego tyle pytań na ten temat! Czyżby jasna tylko dla b.
        wąskiej grupy wtajemniczonych, a reszta plebsu niech żyje w nieświadomości. Ileż
        to już razy słyszymy takie slogany wypowiadane tu i tam, i co? i nic! Prof. J.
        Miodek temat odmiany nazwisk ma zawsze jako dyżurny w swoim kąciku w Dzienniku
        Zachodnim i wszystko mało. Droga/drogi bag_of_bones, racz się ustosunkować do
        tej problematyki, a nie tylko zdawkowo muskać zagadnienie.
        Pozdr.
        • flyap Re: problem z nazwiskami, pomocy 31.07.07, 18:04
          kazeta.pl55 napisała:
          > Skoro taka jasna, to dlaczego tyle pytań na ten temat! Czyżby jasna tylko dla.
          > wąskiej grupy wtajemniczonych, a reszta plebsu niech żyje w nieświadomości.
          Reszta plebsu stara sie pisać nazwiska w mianowniku i ma spokój, a gdy zachodzi
          potrzeba pisze na forum i dowiaduje się,ze nie trzeba być ortodoksem.
          Nazwiskom i ich odmianie prof. A. Markowski poświęcił cały rozdział w Nowym
          Słowniku Poprawnej Polszczyzny (PWN 1999, str. 1686-1698) - nie jest to problem
          do omówienia w kilku zdaniach.
          Czy nosiciel nazwiska ma prawo wymagać, żeby odmieniano je w sposób, który z
          jakiegoś powodu bardziej mu odpowiada, a nie jest zgodny z ogólnymi zasadami
          deklinacji nazwisk (Opisanymi w ww.pozycji). Czy pan Jan Ranek ma prawo
          żądać,żeby mówić "Miałem rozmowę z Ranekiem" "Winien jestem panu Ranekowi
          pieniadzę"?
          W kręgach znajomych, kiedy wiadomo o kogo chodzi, jest to jeszcze do przyjęcia,
          ale nie w życiu publicznym? Autorem podręcznika jest S.Panek - trudno
          wymagać,żeby kazdy z czytelników dochodził, w jaki sposób autor lubi odmieniać
          swoje nazwisko: Panka, czy Paneka. Hugo Steihaus twierdził, że jest się
          właścicielem nazwiska w mianowniku, pozostałymi przypadkami włada już ogólna
          gramatyka. Wyjątek stanowią niektóre nazwiska jednosylabowe, np: Mech - Mecha,
          Len - Lena.
        • bag_of_bones Re: problem z nazwiskami, pomocy 31.07.07, 19:56
          > Skoro taka jasna, to dlaczego tyle pytań na ten temat!

          Na to nie potrafię odpowiedzieć, ale zauważę, że "tyle pytań" jest nie tylko na
          TEN temat; oto tylko kilka przykładów innych tematów, co do których są
          wątpliwości:

          mówi się - "CZYM dłużej... tym..." czy też - "IM dłużej...tym..."; czy "na
          pewno", czy "napewno"; czy można adOptować strych na mieszkanie? Czy może
          jednak adAptować?

          Tyle, że nie bardzo wiem, o czym powtarzające się ciągle pytania miałyby
          decydować. Czy o udzieleniu odpowiedzi: "A, jeśli tylu ludzi tak[tzn. błędnie]
          mówi, to znaczy, że już tak można..."? Zapewne kiedyś tak będzie i dzisiejsze
          błędy staną się normą ujętą w słownikach. Ale też trzeba będzie do jakiegoś
          słownika zajrzeć, żeby zadecydować o udzieleniu takiej, a nie innej odpowiedzi.
          Ciąg dalszy - vide: odpowiedź flyap'a.

          >Czyżby jasna tylko dla b.wąskiej grupy wtajemniczonych

          Proszę zauważyć, że zostać "wtajemniczonym" może każdy, a to dzięki
          obowiązkowej iluśtamletniej edukacji. A że "wtajemniczonych" jest tylko "wąska
          grupa"...Może to świadczy m.in. o słabości przymusu nauczania?
          pozdr.
          b_o_b /ten, nie - ta/
          • kazeta.pl55 Re: problem z nazwiskami, pomocy 04.08.07, 08:49
            bag_of_bones napisał:

            > Zapewne kiedyś tak będzie i dzisiejsze
            > błędy staną się normą ujętą w słownikach.

            W każdej dyscyplinie naukowej PIONIERZY, czy jak ich nazwać PREKURSORZY, co
            wybiegają swymi rozwiązaniami wprzód są wielce cenieni, gdyż przyczyniają się do
            rozwoju danej branży. Dla mnie takimi są właśnie ci od niekonwencjonalnych
            eksperymentów językowych, - chwała im za to!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka