30.12.13, 21:02
na jednym z blogów (zainteresowani szybko znajdą) została wpisana opinia na temat habilitacji osoby z podaniem imienia i nazwiska (!) oraz sugestią, że dorobek tegoż habilitanta nie spełnia wymogów ustawy na awans więc konieczne było zastosowanie zasady życzliwości komisji habilitacyjnej aby postępowanie zakończyło się sukcesem.

Czy tylko mnie to zdumiało?...
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: o rety 30.12.13, 21:10
      Zagladnalem. Ja bym tak nie napisal, mysle, ze to cokolwiek niestosowne. Ale przeciez po to postepowania sa jawne, zeby mozna bylo o nich dyskutowac.

      Nawiasem mowiac, zupelnie nie wierze autorce tego koemntarza.
      • refe.ree Re: o rety 30.12.13, 21:39
        No właśnie! Dyskusja dyskusją ale mnie zdumiało publiczne wskazanie konkretnej osoby jako niespełniającej ustawowych kryteriów habilitacji lecz awansującej z powodów pozamerytorycznych. Tak więc to rzeczywiście wygląda na typową "podpuchę"...
        Nie wiem czy taki był zamiar piszącej ale w moich oczach "świeżo wyhabilitowany dzięki życzliwości komisji" wygląda marnie, nawet jeśli miałby być nadzieją polskiej ekonomii.
        Stąd mój niesmak z powodu wskazania konkretnego linka. Na ekonomii się nie znam, daleka jest od mojej dyscypliny, dorobku człowieka nie ocenię, pozostaje subiektywne przekonanie o tym, że w postępowaniach awansowych powinni recenzować Merytoryczni, a nie Życzliwi.
        • pawcio69sk Re: o rety 30.12.13, 22:18
          Podzielam zdanie, że wskazanie imienia i nazwiska wraz z wątpliwością co do merytorycznej oceny habilitanta nie jest postępowaniem właściwym. Zwrócę uwagę, że oprócz wygłoszenia subiektywnej oceny, komentująca nie uzasadniła swojej opinii. To źle świadczy o kulturze naukowej komentującej. Jednak ten wpis nie narusza niczyich dóbr więc nie ma chyba nad czym deliberować. Każdy może ocenić sobie sam owo postępowanie i wyrobić opinię, podobną bądź odmienną od komentującej.
    • dala.tata Wyciete posty 31.12.13, 00:04
      Mam wrazenie, ze watek zaczyna przekraczac granice, kotrych przekraczac nie chce.

      Jedna rzecza jest omawianie czyjegos dorobku, nawet bardzo krytycznie, inna rzecza jest twierdzenie forumowiczki, ze zajmowala sie postepowaniem (z zadzwiajacymi kontacjami) i twierdzenie, ze habilitacja nie spelnia wymogow ustawowych. Jak dla mnie to jednak przekracza granice, ktore zreszta podniosl refe.ree w pierwszym poscie.

      I dlatego postanowilem juz immienne posty powycinac, rowniez ten, w ktorym forumowiczka rudamaruda przeprasza zainteresowanego. Skoro to wszystko takie fajne, to za co przepraszac?
      • refe.ree Re: Wyciete posty 31.12.13, 00:15
        i słusznie ale szkoda mi tego wątku o bzdurności wskazań PoP :)

        dla dokończenia dyskusji wyjaśnię:
        w moim przypadku PoP nie indeksuje "szumu" (typu: programy nauczania) lecz artykuły i książki.
        Jednakże przy zapytaniu "inicjał imienia z przodu" brakuje dwóch najnowszych cytowań
        jednej z moich prac, zawartych w kwartalnikach z JCR-u, które ukazały się we wrześniu tego roku.
        To mnie oczywiście utwierdza w przekonaniu bezsensowności wykorzystywania tego rodzaju baz danych w ocenach dorobku...
        • dala.tata Re: Wyciete posty 31.12.13, 00:24
          Mialem podobnie. Dlatego ostatnio czesciej korzystam z citations google'a. Rowniez dlatego, ze mozna sobie edytowac profil. Niedawno poswiecilem temu ze 2 godziny, dodalem nieindeksowane artykuly (w wypadku jednego polskie diakrytki spieprzyly sie i gugiel go nie widzial), nieindeksowane linki artykulow i nagle przybylo mi kilkadziesiat cytowan i a indeks h skoczyl o 3 pkt. potem sie zastanowilem, po co to zrobilem, no ale jakos tak....
          • klisiewitz bez nazwisk 31.12.13, 01:10
            aby nie było imiennie - z innego uniwersytetu ze Słowacji:
            www.paneurouni.com/files/sk/habilitacie/habilitacie-inauguracie-2013-final.pdf
            i jest to najsłabszy słowacki uniwersytet i do tego prywatny:
            www.arra.sk/sites/arra.sk/files/arra_sprava_2012_0.pdf
            jak widać nawet na najsłabszym z uniwersytetów słowackich nasi szanowni habilitowani nie mieliby nawet uruchomionej procedury
            ciekawe jest to:
            40 cytowań krajowych na profesora z tego 6 cytowań po habilitacji
            10 cytowań zagranicznych na profesora z tego 3 cytowania po habilitacji
            co pokazuje, że inauguracja według Słowaków to za cały dorobek jest a nie tylko za to co po habilitacji - u nas też zaliczanie pomocniczych promotorstw do profesury wskazuje na podobne podejście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka