Dodaj do ulubionych

Ankietujemy, piszemy, punktujemy

26.01.14, 17:31
W wątku ankietowym dala.tata co jakiś czas pastwi się nad studentami prowadzącymi badania ankietowe, zwykle zresztą słusznie (a i mi zdarza się kilka groszy dorzucić). Zwykle wtedy padają pytania - a gdzie był promotor? czy ktoś tą ankietę w ogóle oglądał? kto to zaakceptował? itd.
Ale co tam studenci, dzisiaj wpadła mi w ręce publikacja pani doktor z najlepszego uniwersytetu katolickiego wschodniej Polski ;) zbliżającej się do stażu pracy wymagającego habilitacji i jak sądzę do jej samej. I co my tam mamy? Może nic nie powiem, żeby nie psuć rozkoszy delektowania się wyrafinowaniem metodologicznym.

biblioteka.oapuw.pl/agnieszka-lukasik-turecka-metoda-door-to-door-i-jej-zastosowanie-przez-lubelskich-radnych-w-trakcie-kampanii-wyborczej-do-rady-miasta-w-2010-r-srodkowoeuropejskie-studia-polityczne-nr-12013/

Wszystko bez ładu i składu, sama bibliografia to prawdziwy killer, a pomysł "analizowania statystycznego" danych z odpowiedzi 9 respondentów wart jakiejś nagrody naukowej.
No, ale nie piszę tego by się pastwić nad wspomnianą Panią. Problem w tym, że artykuł ów jest z czasopisma za 8 punktów - czyli akurat w tej dyscyplinie jest to najlepiej punktowany periodyk w Polsce. Można powiedzieć - sam top. Chciałbym zobaczyć kto to recenzował i jak wyglądała sama recenzja...
Obserwuj wątek
    • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 26.01.14, 17:32
      Sorki, coś link nie działa, wrzucam jeszcze raz

      biblioteka.oapuw.pl/agnieszka-lukasik-turecka-metoda-door-to-door-i-jej-zastosowanie-przez-lubelskich-radnych-w-trakcie-kampanii-wyborczej-do-rady-miasta-w-2010-r-srodkowoeuropejskie-studia-polityczne-nr-12013/
      • nullified Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 26.01.14, 17:39
        "wymienkłem"
        >.>
    • rudamaruda1949 Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 26.01.14, 18:24
      jeśli populacja wynosi 9, to przecież zbadała całą populację
      nie ma tu wnioskowania statystycznego
      • spokojny.zenek Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 26.01.14, 18:29
        To tam jest aż 9 radnych? A ja myśłałem, że 6...
      • pisiarz Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 11:20
        Jeśli było 9 radnych, a np. 5 z nich zapytało wprost rozmówców o możliwość oddania na nich głosu, to stwierdzenie, ze uczyniła tak "ponad połowa kandydatów" (str. 277)... Ono jest nawet prawdziwe, ale trochę osłabia...
      • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:11
        rudamaruda1949 napisała:

        > jeśli populacja wynosi 9, to przecież zbadała całą populację
        > nie ma tu wnioskowania statystycznego

        No, najlepiej następnym razem zrobić ankietę na populacji N=1
        Nie trzeba będzie robić wnioskowania statystycznego, a i wyniki będą wyraziste: albo 0% albo 100%. I git.
    • prawdziwam2011 Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 26.01.14, 18:30
      Lektura innych tekstów pani doktor nie pozostawia wątpliwości co do wyrafinowania metodologicznego. Myślę, że doceniła to redakcja (publikując) oraz gremium oceniające czasopisma naukowe (przyznając punkty).
      • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:28
        prawdziwam2011 napisała:

        > Lektura innych tekstów pani doktor nie pozostawia wątpliwości co do wyrafinowan
        > ia metodologicznego. Myślę, że doceniła to redakcja (publikując) oraz gremium o
        > ceniające czasopisma naukowe (przyznając punkty).

        No tak, nie patrzyłem na inne teksty autorki. Ale okazuje się, że to czasopismo udostępnia teksty online i rzeczywiście można poczytać np. TO
        8 punktów, przypominam!
        • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:33
          Jesus Christ in heaven:)
          • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:52
            a swoją drogą, ciekawe, co na taki tekst powie dala. Gdyby był on np. zatytułowany "Obraz sporu politycznego między kobietami w prasie lokalnej - egzemplifikacja i dekonstrukcja", a dala - jako recenzent habilitacyjny - nie chciałby go sobie przeczytać, no bo skoro recenzenci w 8-punktowcu zaaprobowali, nio to by przeszło...
    • chilly Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 09:05
      Dobrze widzę? W bibliografii aż cztery pozycje (jedna ze strony UM)?
      • chilly Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 09:07
        P.S. Moja wiara w "czasopisma (wysoko)punktowane", ba, ministerialne rankingi została poważnie zachwiana...
        • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 09:57
          mnie z kolei uderzyła analiza genderowa (strona 268). Ja rozumiem, że to modne i musi, po prostu musi, znaleźć się w tekście, ale zawarte tam rozważania dobrze pokazują, dlaczego w wielu przypadkach uważam patrzenie na zjawiska społ. czy prawne przez pryzmat płci za, delikatnie mówiąc, humbug...
          • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 10:35
            analiza genderowa? niech się pan nie wygłupia, tracę poczucie humoru związane z tymi kwestiami... w miarę jestem w stanie zrozumieć ludzi z bazarku przepytywanych na ten temat i dających bzdurne odpowiedzi, ale jak w ten sposób wypowiada się profesor, to jednak staje się straszne...
            • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 17:44
              Ja jednak proponuję, aby zamiast się wkurzać odpowiedział Pan, jaka jest sensowność metodologiczna rozbijania takiej próbki przy takim zagadnieniu na kobiety i mężczyzn oraz na czym polega naukowość wniosku, zgodnie z którym pewne zachowania "mogą" z czegoś wynikać (także s. 268). Jeśli Pan pokaże mi racjonalność takiego zabiegu, grzecznie przyznam rację i odszczekam. Jeśli jednak nie zrobi Pan tego, to pozostanę przy swoim zdaniu, że w tego typu badaniu dzielenie radnych na kobiety/mężczyzn jest przejawem bezsensownej mody intelektualnej (równie sensowne byłoby podzielenie radnych na osoby jasno- i ciemnowłose i wyciągnie na tej podstawie jakichś wniosków).
              I jeszcze jedno, ja mogę uważać, że różne zjawiska społ. czy regulacje prawne są, mówiąc ogólnie, "gender neutral", Pan może uważać inaczej; możemy różnić się co do sensowności genderowego odczytania określonych dzieł literackich; możemy spierać się o sensowność poszczególnych feministycznych postulatów - i to wszystko jest o.k. Niemniej jednak o ile wypowiedzi niektórych kościelnych przeciwników "gender" rzeczywiście przywodzą na myśl tłuszczę na Campo di Fiori, tak wypowiedzi jej zwolenników przywodzą na myśl natchnionych pryszczatych z ZMP z wczesnych lat 50-tych, przekonanych że są awangardą postępu.
              • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 17:56
                miało być "niektórych zwolenników"
              • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:00
                To może ja odpowiem. Oczywiście taki zabieg jest bezsensowny, nie ma żadnego uzasadnienia i jest jednym z wielu absurdów w tym tzw. badaniu.
                Ale nie wynika on z chęci jakiejkolwiek analizy genderowej, daleko mu od tego jak stąd do kosmosu. Z tego co ja widzę, to ta "analiza" wynika z zupełnie czegoś innego, mechanizm wygląda mniej więcej tak:
                - robimy ankietę, to trzeba zrobić metryczkę,
                - robimy metryczkę, to trzeba o coś tam zapytać, hmmm... o co by tu...? we wszystkich badaniach pytają o wiek i płeć, to dawaj, my też,
                - o, jak mamy tu już jakieś pytanie o płeć, to zrobimy z nim "analizę".
                I tak to wygląda. Nie zgodnie z modą, ale całkowicie bezmyślnie. A że jest bez sensu? Cóż, kto powiedział, że powinno być z sensem? Redaktorzy pisma i recenzenci najwyraźniej tego specjalnie nie oczekują.
                • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:07
                  użyłem zwrotu "analiza genderowa" w jego normalnym znaczeniu, a nie znaczeniu nadawanym mu w polskiej debacie publicznej przez, powiedzmy ogólnie, kościół, które sprowadza się do kwestii seksualnych.
                  • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:08
                    użył pan w żadnym znaczeniu....
                    • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:25
                      cóz, sugeruję poszerzenie listy lektur na temat perspektywy genderowej w political science. Otóż wg. wszelkich znanych mi koncepcji g.s. obejmują "studies on participation of women in politics". No, ale jeśli się mylę, to chętnie posłucham...
                      • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:51
                        no ale tu nie ma żadnych studiów..., niech pan już nie brnie, naprawdę nie warto...
                        • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 19:00
                          na miły Bóg, autorka dokonała rozróżnienia na polityków i polityczki, co jest standardowym, absolutnie standardowym, narzędziem metodologicznym w gender studies w obszarze nauk politycznych. A zatem uznała, że zastosowanie kategorii "płci" jest relewantne do tego konkretnego badania. Zrobiła to zapewne dlatego, że w jej mniemaniu zabieg taki daje nam jakieś wartościowe informacje. Otóż nie daje i tyle (co oczywiście nie znaczy, że badanie, na sensownej próbce i sensowną metodologią, czy mężczyźni prowadza kampanie wyborcze inaczej niż kobiety jest bez sensu).
                          • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 19:08
                            na miły coś tam, zachowuje się pan, jak ktoś, kto twierdziłby, że jeśli w najbardziej debilnym tekście, który powstał w jakimś amoku, pojawi się słowo kodeks, to znaczy, że autor jest prawnikiem... i można odrzucić to, co piszą prawnicy; naprawdę to zacietrzewienie mówi tylko o panu... nic o gender...
                            • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 19:10
                              o.k., widzę, że nie zamierza Pan czytać, tego co napisałem (nie pisałem o sensowności gender w ogóle, pisałem o zastosowaniu analizy genderowej w tym konkretnym tekście), ergo dla mnie EOT.
                              • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 19:12
                                podworkowy napisał(a):

                                > o.k., widzę, że nie zamierza Pan czytać, tego co napisałem (nie pisałem o senso
                                > wności gender w ogóle, pisałem o zastosowaniu analizy genderowej w tym konkretn
                                > ym tekście), ergo dla mnie EOT.

                                czyli, jak powtarzam, i ktoś inny też to panu napisał, pisze pan o zastosowaniu czegoś, co nie zostało zastosowane... (nie napisałem, że tekst był poświęcony prawu...), pewnie że EOT, bo ten wątek jest szczególnie żenujący.
                  • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:22
                    Niestety, nie wszystko co dotyczy płci jest "analizą genderową". I nie jest to normalne znaczenie tego zwrotu.
                    Nie można mylić bezmyślności z analizą gender.
                    A jak jakiś gimnazjalista napisze na ławce w szkole "Laski som głópie" to też będzie analiza genderowa?
                    • podworkowy Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:31
                      cóż, moim zdaniem to była bezmyślna analiza genderowa i tyle. Czy naprawdę sądzi Pan, że odróżnianie sposobu prowadzenia kampanii wyborczych przez kobiety i mężczyzn to nie jest legitymowany przedmiot badań genderowych? No, c'mon:) To nawet może być ciekawe, sam chętnie dowiedziałbym się, czy takie statystycznie istotne różnice istnieją. Natomiast zabieg ten nie ma sensu w tym konkretnym badaniu.
              • adept44_ltd Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:07
                nie mam zamiaru odpowiadać, powiem tylko, że to nie ma nic wspólnego z gender, i nie ma tam żadnego genderowego ujęcia... a fakt, że pan tego nie widzi, pokazuje, że albo nie wie pan, o czym mówi, albo ma poważny problem, albo jedno i drugie...
      • fajnytoster Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:05
        Sprostowanie, pięć pozycji.
        W tym strona internetowa urzędu miasta, jeden podręcznik i jeden leksykon. Bo i po co więcej? ;)
        • piotrek-256 Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 18:28
          No jeśli reszta literatury nie wnosi nic do tematu to po co cytować na siłę. Ja tam pochwalam, że autorka nie chciała wkupić się w łaski recenzentów obficie cytując ich prace. Trzeba walczyć ze spółdzielniami!
          ;)
          • chilly Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 21:12
            Tak naprawde to dopiero praca Autorki coś do tematu wnosi. Po co więc w ogóle jakaś bibliografia?
            • nullified Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 21:17
              no, "wnioskowanie statystyczne" na podstawie próby o liczności równej.. ile? 9?
              fakt - to jest istotny wkład do nauki światowej.
              • piotrek-256 Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 21:31
                Przyznajcie się, chcieliście opublikować to samo, ale was ubiegła :P
                I jeszcze nie zacytowała! :P
                • nullified Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 28.01.14, 09:41
                  zdemaskowałes nas ;(
    • dala.tata Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 22:39
      a ja sie tam bardzo ciesze, ze to kluczowe studium zostalo opublikowane.
      • dala.tata Re: Ankietujemy, piszemy, punktujemy 27.01.14, 22:40
        Zal mi jednak, ze w statystykach nie uwzgledniono rozmiaru butow oraz obwodu w pasie, ktore rowniez mogly miec wazne znaczneie w rozumieniu tego fascynujacego zjawiska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka