Dodaj do ulubionych

Dyżurni "eksperci" od wszystkiego

12.12.14, 09:27
Z rosnącą irytacją i zażenowaniem obserwuję, jak w ostatnich latach w mediach wypowiadają się reprezentanci naszego środowiska. Oto bowiem obok prawdziwych ekspertów i realnych autorytetów coraz bardziej łokciami przebija się pokolenie młodych "ekspertów", którzy uważają się za kompetentnych w każdej materii.

Pal sześć, jak mój kolega robi zabawny błąd w gazecie, utrzymując że w Londynie sprzątaczka za połowę pensji jest w stanie wynająć samodzielne mieszkanie.

Ale czasem robi się śmieszno i straszno. Ten przykład to już zupełna jazda po bandzie.

Z ciekawości, że można coś takiego napisać, podpisując się "dr" przed nazwiskiem, zrobiłem krótki przegląd baz. To niesamowite, ale w google scholar, pbn, bazie BN nie ma ani jednej publikacji tego Pana, który wg. bazy Ludzie Nauki obronił doktorat blisko 6 lat temu.

Z kolei sam zainteresowany podaje aż 9 po-doktoratowych publikacji, tyle że bez porządnego opisu bibliograficznego, więc trudno je znaleźć. Niemniej żadna z nich nie dotyczy Turcji, stosunków międzynarodowych, fundamentalizmu islamskiego, polityki zagranicznej RP i Państwa Islamskiego.

Niesamowite. Po prostu niesamowite.
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: Dyżurni "eksperci" od wszystkiego 12.12.14, 10:05
      publicysta "Naszego Dziennika", to chyba wszystko wyjaśnia...

      ale to jest cudne:

      W Stambule roi się od sieci ekstremistów (od lewej po prawą stronę sceny politycznej), mnóstwo jest szajek lewackich, nacjonalistycznych czy islamskich terrorystów.
      • flamengista nie do końca 12.12.14, 11:00
        co byś nie myślał o ND, to jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników. A sporo artykułów tam publikowanych jest komentowana w innych mediach.

        Ten człowiek oprócz tego, że jest publicystą - jest także adiunktem na państwowej uczelni. Jak chce sobie uprawiać kontrowersyjną publicystykę, niech przynajmniej nie podpisuje swoich wynurzeń stopniem naukowym.
        • adept44_ltd Re: nie do końca 12.12.14, 11:12
          no ale teraz stanąłeś na gruncie naszej demokratycznej wizji prawdy... :), to większość ustala, co jest prawdą...; mnie chodziło o to, że tam się zgrupowało takie oszołomstwo i pisze..., a chodzi im oczywiście o islam, zresztą to dość skomplikowany problem. Co do reszty - zauważ, że to nie chodzi tylko o tego pana, akurat rzeczywiście dość durnego, tylko ogólnie o specyfikę kultury, w której żyjemy, o specyfikę mediów, świata, który się konstruuje właśnie w głosowaniu większości... Oczywiście, te sprawy nie są nowe i pewnie zaczęły się kształtować od początku wzrastającej medializacji świata. Ale..., ale to zwłaszcza dzisiaj ekspert - nawet jak jest prawdziwym (?) ekspertem i nawet jak mówi mądrze, to i tak nie o to chodzi... Chodzi o zbudowanie wrażenia, że prawda jest po naszej stronie...
          • flamengista znowu się nie zgadzam 12.12.14, 11:26
            środowisko ND i RM jest mi kompletnie obce, ale nazywanie go "oszołomstwem" jest bez sensu. To jest realna społeczność z której zdaniem trzeba się liczyć (ale nie zgadzać:) i z której argumentacją czasem warto się zapoznać.

            Temat zagrożenia islamskiego nie jest nowy, ale można go podejmować w sposób profesjonalny, rzeczowy i kulturalny - jak robi to naczelny publicysta tego nurtu, prof. Zdzisław Krasnodębski (np. w specjalnym numerze "Znaku", poświęconym zderzeniu cywilizacji sprzed ładnych paru lat).

            Można też bawić się w zideologizowanego publicystę, ale wtedy jednak warto odrzucić płaszczyk naukowca i występować z otwartą przyłbicą.
            • adept44_ltd Re: znowu się nie zgadzam 12.12.14, 11:48
              no ale nie wiem, z czym się nie zgadzasz (podobnie zresztą poprzednio...), bo ja nie mówię, że nie należy się liczyć i że trzeba bagatelizować - to środowisko..., co więcej, winę za jego powstanie składam na barki oświeconych... Pisałem o publicystach, po części oszołomach, po części zakładnikach elektoratu, po części cynikach, którzy nie znajdując miejsca w tzw. mainstreamie, zarabiają gdzie indziej... Zwróć przy tym uwagę na to, że mój post jednak był o czymś innym przy okazji :)
            • adept44_ltd Re: znowu się nie zgadzam 12.12.14, 11:55
              a co do Krasnodębskiego - zaryzykuję tezę, że bardzo cierpi będąc w tym "nurcie", choć bardziej go ceniłem w czasach, gdy ten nurt dopiero kiełkował...
        • nullified Re: nie do końca 12.12.14, 14:49
          flamengista napisał:

          > co byś nie myślał o ND, to jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników. A sp
          > oro artykułów tam publikowanych jest komentowana w innych mediach.

          strach i sodomogomór pomyśleć jaki dziennik cotygodniowy zatem jest najbardziej opiniotwórczy i tematotwórczy w PL (z karencją półroczną znajdziesz w majnstrimie odgrzewany kotlet z tego Organu jako nowalijkę).

          >
          > Ten człowiek oprócz tego, że jest publicystą - jest także adiunktem na państwow
          > ej uczelni. Jak chce sobie uprawiać kontrowersyjną publicystykę, niech przynajm
          > niej nie podpisuje swoich wynurzeń stopniem naukowym.

          ojtam, był czas (był i jest) profesorów, jest czas doktorów - młodośc idzie, czapki z głów bo jak zdzielą prawdąwpysk to zlecą ze łba ;)
    • dala.tata Re: Dyżurni "eksperci" od wszystkiego 12.12.14, 10:05
      Ogolnie sie zgadzajac, to jednak ja bym rozroznil fakty od polityki. Twierdzenie, ze sorzataczka za polowe pensji moze wynajac mieskzanie w Londynie wskazuje, ze mowiacy dawno nie mial kontaktu z rzeczywistoscia. Linkowany blog to po prostu statement polityczny. Mnie sie nie podoba, momentami bardzo, no ale pewnie innym sie podoba. Gorsze rzeczy pisano.

      A ze mieszanie nauki i polityki nie jest za barszo uzyteczne, mozna ogladac w co drugim posice naczelnego pedagoga kraju.
      • flamengista wszystko pięknie 12.12.14, 10:58
        ale tu nie chodzi o mieszanie nauki i polityki. Tu chodzi o pisanie kompletnych bzdur i wypowiadanie się na temat rzeczy, o których nic się nie wie.

        Facet podpisuje się pod artykułem jako doktor, co stwarza pozory że posiada wiedzę na ten temat. Tymczasem bełkot, który serwuje czytelnikowi pokazuje, że nie ma na temat sytuacji w Turcji i fundamentalizmu islamskiego zielonego pojęcia. I to jest ten problem.

        Z kolei stwierdzenie, że polska imigrantka pracująca jako sprzątaczka w Londynie może za połowę swojej pensji wynająć mieszkanie - w sytuacji gdy występuje się jako ekspert od spraw migracyjnych - nie świadczy najlepiej o znajomości tematu przez wypowiadającego się eksperta. Ale tu przynajmniej można tłumaczyć, że ktoś się zagalopował albo został źle zrozumiany przez dziennikarza.
        • dala.tata Re: wszystko pięknie 12.12.14, 12:41
          Oczywiscie ze nie ma, jednak nie jestem pewien, czy on tam pokazuje sie jako specjalista. Tak, podpisuje sie jako dr, ale jednak to blog, a zatem jego prywatna sfera. Nie chce faceta bronic, bo mi sie nie podoba jak cholera, jednak stoje przy swoim, ze jego wpis czuc na mile pod wiatr ideologia. Ekonomista mowiacy o sile nabywczej pensji sprzataczki jest duzo gorszy.
          • adept44_ltd Re: wszystko pięknie 12.12.14, 12:44
            swoją drogą - świat mediów, to już funkcjonuje dalej, bez komentarza... i ze śladem eksperckim w prezentacji... ekspert od prześladowań chrześcijan... :)


            podroze.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/477673,zniesienie-wiz-katastrofa-dla-polski-turecki-kon-trojanski.html
            • piotrek-256 Re: wszystko pięknie 12.12.14, 13:26
              No, ja bym też sobie odpuścił, mamy w Polsce ponoć 100 tyś naukowców w takim tłumie, zawsze znajdzie się ekspert, który uwiarygodni to na co akurat jest zapotrzebowanie.

              Jeśli rektorom wynajduje się plagiaty, prezes PAN, zamawia ekspertyzy prawne mające potwierdzić jego prawo do stołka, a doktorantów przyjmuje się na studia, żeby załatać dziurę w budżecie wydziału, to naprawdę fakt, że ktoś zakłada strój doktora, żeby skuteczniej gwałcić umysły czytelników wydaje mi się niską szkodliwością społeczną.

              Ten Pan jest z mojego środowiska tak samo jak NBK, czy mój dentysta.
          • nullified Re: wszystko pięknie 12.12.14, 14:46
            dala.tata napisał:

            > Oczywiscie ze nie ma, jednak nie jestem pewien, czy on tam pokazuje sie jako sp
            > ecjalista. Tak, podpisuje sie jako dr, ale jednak to blog, a zatem jego prywatn
            > a sfera. Nie chce faceta bronic, bo mi sie nie podoba jak cholera, jednak stoje
            > przy swoim, ze jego wpis czuc na mile pod wiatr ideologia. Ekonomista mowiacy
            > o sile nabywczej pensji sprzataczki jest duzo gorszy.

            tak apropos aproposa ;)
            blog podpisywany nie jest miejscem "prywatnym" (o ile w ogóle jakikolwiek jest - w końcu sensem blogowania nie jest "prywatna wypowiedź" przecież, rzekłbym że co najwyżej "prywatny blog" to ten, który ma okrągłe 0 wizyt).

            Aj te młode wilki, doktorzy wyklęci... >.>
            • dala.tata Re: wszystko pięknie 12.12.14, 15:28
              Nully, nic nie jest prywatne. Zieeeew.

              Jednak blog tego pana jest o tyle prywatny, ze nikogo nie reprezentuje, mowi w swoim imieniu. I choc widze argument flamengisty, ze bloger sie podpisuje stopniem, jednak nie do konca jestem pewien, czy to z niego robi eksperta. Pewnie to tez zalezy, czy on sie przedstawia na blogu itd.
              • cowell Re: wszystko pięknie 12.12.14, 16:19
                Powinien ujawniać całą prawdę, podpisać się dr ..., UKSW i wszystko byłoby jasne.
                • dobrycy Re: wszystko pięknie 12.12.14, 16:27
                  Ja tam spotkałem się z tym że dla ludzi autorytetem jest ksiądz Oko czy ksiądz Natanek i często mówia o nich jako profesorach, i ten stopień naukowy ich legitymizuje. Czy mnie to denerwuje ?
                  Nie. Ci dla których szata zdobi człowieka a i ich życiem kieruje wiara, znaleźliby sobie inne
                  wyznaczniki gdyby ci ludzie nie mieli stopni czy tytułow.
              • nullified Re: wszystko pięknie 12.12.14, 20:20
                dala.tata napisał:

                > Nully, nic nie jest prywatne. Zieeeew.
                >

                siureting, bzdet jak "wszystko jest polityczne" co prawdą bedąc wewswej istocie politykę czyni próżną wewjej całokształcie ;p

                > Jednak blog tego pana jest o tyle prywatny, ze nikogo nie reprezentuje, mowi w
                > swoim imieniu. I choc widze argument flamengisty, ze bloger sie podpisuje stopn
                > iem, jednak nie do konca jestem pewien, czy to z niego robi eksperta. Pewnie to
                > tez zalezy, czy on sie przedstawia na blogu itd.

                dala, piszesz i nie grzmisz, o Ty, który potrafisz dostrzec rasizm tam gdzie wnikliwe oko innych nie sięga i normalność gdzie głaby pospolite widzą jeno zwyczajność wulgarnego bajzlu, o dala co dostrzegasz Różnicę! Jak możesz ;p

                /* cicho! ćwicze styl przed wigilią, ktoś musi odprawić ostatnią posługę niemot nabytych przez sąsiadów w celach niestrawnych
                */

                Ta, gostek się podpiera doktoratem, jak niejaki inny profesurą itd. Nie tylko na zabitej dechami prowincji "to działa". Niestety >.>
                Robi się wstyd oficjalny składac podpis bo jeszcze ktoś człeka za doktora albo profesora weźmie a to juz kurcze plama...
                • dala.tata Re: wszystko pięknie 12.12.14, 20:52
                  Ale czmeu mam grzmiec? rasistow na swiecie dostatek, nie on pierwszy, nie on drugi. Jakkby grzmiec o kazdego kretyna doktoratem, czasu na sniadanie nawet by zabraklo.

                  masz tu kolejnego:

                  Tekst linka

                  Ja tam nie chcialbym, zeby on mnie uczyl, ale nie ma zakazu bycia kompletnym kretynem dowcipjujacym nt wibratora w odbycie, a przy okazji profesorem.
                  • dala.tata Re: wszystko pięknie 12.12.14, 21:03
                    Przy okazji dodam, ze za wibratora i ukrainska dzicz prof. Paz mialby problemy z utrzymaniem pracy na uniwersytecie brytyjskim. Bo choc on ma niezbywalne prawo tak myslec i mowic, uczelnia nie ma obowiazku zatrudniac go. A jesli uczelnia mowi, ze rzadzi sie wartosciami takimi jak tolerancja, ktos, kto jest publicznie obrzydliwie homofobiczny podwaza wartosci, ktorymi kieruje sie uniwersytet.
                    • nullified Re: wszystko pięknie 13.12.14, 19:31
                      dala.tata napisał:

                      > Przy okazji dodam, ze za wibratora i ukrainska dzicz prof. Paz mialby problemy
                      > z utrzymaniem pracy na uniwersytecie brytyjskim. Bo choc on ma niezbywalne praw
                      > o tak myslec i mowic, uczelnia nie ma obowiazku zatrudniac go. A jesli uczelnia
                      > mowi, ze rzadzi sie wartosciami takimi jak tolerancja, ktos, kto jest publiczn
                      > ie obrzydliwie homofobiczny podwaza wartosci, ktorymi kieruje sie uniwersytet.
                      >

                      no ale on jest tolerancyjny, toleruje takie brzydkie słowa i daje powód do bycia toleracyjnym, "co nie?" ;)
    • czlowiek.z.makulatury Puste korytarze 12.12.14, 18:23
      Gdy już uporano się z oszustami, złodziejami, plagiatorami, nepotyzmem i korupcją wzięto się za pajaców, przebierańców i pozorantów. Później kolejna fala wzmożenia moralnego wzięła się za ignorantów i ludzi wypowiadających opinie na tematy nie związane ze swoimi pracami z listy JCR. Następnie wzięto się za spółdzielców oraz ludzi wykorzystujących swoje kontakty do publikowania.

      Po czwartej fali reform rewolucyjnych uczelnie całkowicie opustoszały i okazało się, że budynków pozbawionych ludzi nie trzeba ogrzewać. Wszyscy ekonomiści przyklasnęli tej efektywności wydanej złotówki, odkrywając przy pomocy znajomego matematyka, że gdy nie wydaje się ani złotówki efektywność dąży do nieskończoności.

      Jedynie po pustych, zimnych i ciemnych korytarzach rozlegał się odgłos kroków Człowieka z Makulatury, który dzielnie pchał taczkę ze swoją makulaturą. Profesor przepchnął ją do swojego pokoju. Szarpnął za klamkę, bo drzwi przymarzły. Ustąpiły z głuchym echem na oszronionym korytarzu. Człowiek z Makulatury zatarł ręce. Usiadł na krzesełku z którego wpierw strzepnął śnieg. Profesor wrzucił swoją ostatnią publikację do "kozy", którą opalał swój pokój w tę zimną grudniową noc.

      - Ha, to nieprawda, że moja nauka nikomu się nie przydaje - powiedział do siebie, a jego słowom towarzyszył wesoły trzask palonej twardej oprawy.
    • trzy.14 Re: Dyżurni "eksperci" od wszystkiego 13.12.14, 21:43
      Odpadłem po pierwszym zdaniu:
      "Łaskawość tureckiego reżimu prawie wszystkich wzruszyła."
      Znaczy się - jakiś epigon Semki czy innego Wildsteina. Dużo się pomyliłem?

      A co do "dr", to po numerach z puszką i "piiiii bziuuuu" nic już mnie nie zdziwi. Sami się prosimy, by wziąć nas za mordy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka