Dodaj do ulubionych

nie chce sam zasypiać

04.02.08, 17:42
Mój synek ma 9 miesięcy i nie chce sam zasnoć jak przychodzi jego
pora spania. Musze zawsze go brać na kolana i bojać albo położyć się
razem z nim w moim łóżku, poczekać aż zaśnie i przenieść go do
łóżeczka. Łóżeczko ma u nas w pokoju. Próbowałam go wkładać do
łóżeczka i trzymać za rączke albo patrzałam tylko na niego i się
nieodzywałam ale to nic nie dawało bo on odrazu był gotowy albo do
zabawy albo do płaczu. Jak mam rozwiązać ten problem? I jeszcze
jedna sprawa moj synek rozumie co oznacza słowo nie wolno bądż nie
jak mnie bije potważy to mowie mu ze tak nie wolno a on odrazu
zaczyna płakać i nie wiem jak mam reagować bo zal mi go jak tak
płacze czym mam niezwracać na jego placz wtedy uwagi?
Obserwuj wątek
    • gnikusica Re: nie chce sam zasypiać 06.02.08, 22:32
      Kochaniutka nie wiem co poradzic CI na temat zasypiania Twojego
      malenstwa bo moje ma 5 miesiecy i od miesiaca zasypia samo w swoim
      lozeczku ktore rowniez jest w sypialni mojej i meza.Ale nauczylam ja
      tak od "malego"wiec nie mam z tym problemu,od 4tego miesiaca zasypia
      sama bo dlatego ze przeczytalam w jakiejs gazetce ze od 5tego mozna
      dziecko ROZPIESCIC z takim wlasnie noszeniem
      bujaniem...usypianiem.Udalo mi sie temu zapobiec.A co do bicia po
      twarzy:badz stanowcza,mow NIE ,ja wiem ze jest Ci go zal kiedy
      placze ale musi zrozumiec ze tak absolutnie nie wolno,kiedy moj
      siostrzeniec ktorego wychowywalam z siostra,szczypal to biilo sie go
      leciutko (wlasciwie to klaskalo ) po lapkach i mowilo sie NIE WOLNO
      i koniec kropka ma sie nauczyc,mozesz sie na niego tj.obrazic,albo
      udaj ze ciebie to boli i placzesz zobaczysz jeg reakce.ABSOLUTNIE
      NIE POBLAZAJ jesli placze z tego powodu ze na niego nakrzyczysz
      kiedy Cie uderzy absolutnie nie przepraszaj !Badz cierpliwa i
      stanowcza pamietaj!
    • ivax11 Re: nie chce sam zasypiać 13.02.08, 13:43
      Moja córka ma obecnie 12 miesięcy. Do 11 miesiąca zasypiała koło mnię w łózku. I jak juz zasneła odkładałam ją do łóżeczka. Problem z zasypianiem rozwiązał się kiedy zmuszeni bylismy oddać łóżko do naprawy. Nistety mała juz nie mogła sobie polezeco koło mnię i zasnąć bo spalismy na materacu. A jak tylko brałam ją na materac zchodziła z niego i zaczynała się bawić zamiast spać. Musiałam coś z tym zrobic. Wiec wieczorami jak już ja wykapałam i nakarmiłam, wkładałam ją do łóżeczka. Gdy płakała dłużej niż 3-5 minut brałam ją na ręce przytulałam, dkładałam do łóżeczka i dawałam ulubioną zabawkę. Na poczatku (przez jakiś tydzień) był płacz i ciągłe wyciąganie rączek do mamy. Ale nie dawałam się. Dzieci mają to do tego że wiedzą o tym że jak zaczną płakać to rodzic do nich przyjdzie i wyciągnie z łóżeczka. Wiec trzeba być konsekwentnym. Po 2 tygodniach mała już nie płakała. Po kolacji włożona do łóżeczka zaczynała się bawic ulubioną zabawką. Czasami do odziny potrafiła się bawić ale w koncu usypiała. Czasami nie wiedziałam nawt kiedy:) Czasami kwiliła ale nie reagowałam wiec pewnie wiedziała że na nic jej płaczki sie nie zdadzą:) Teraz zasypia sama. Ale jak pomyslę sobie jak mi jej czasem było szkoda, jak tak płakała, to aż się sama sobie dziwie, że dałam radę i nie uległam.
      Powodzenia i nie daj się terroryzowac;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka