piotrek-256
09.03.15, 18:02
Ponieważ tamten wątek się rozrósł stwierdziłem, że spróbuję zrobić podsumowanie z wybranych wypowiedzi, które nie są dyskusją o tym kto jest dobry, zły a kto brzydki.
Wydaje mi się, że te wypowiedzi, pozwalają wyrobić sobie jakąś opinię. Ja np. czuję się przekonany, że ściślaki są potrzebne na prowincji (geograficznej) natomiast niekoniecznie kierunki studiów ścisłych, choć nie należy ich wykluczyć z automatu, zależy po prostu od ilości potencjalnych zainteresowanych studentów. Taki model rodzi wiele problemów, jak choćby wspomniany uwiąd naukowy przy braku doktorantów, wymaga też innego rodzaju finansowania, ale to inne zagadnienie.
Dla mnie najważniejsze role to:
1) wsparcie dla lokalnego przemysłu jeśli w danej gałęzi istnieje lokalny przemysł oparty na wiedzy,
2) usługówka dla studiów technicznych,
3) odchamiacze dla humanistów,
4) zaplecze eksperckie, dla lokalnego samorządu i być może przemysłu.
5) lokalne centra wiedzy monitorujące sensowność tego co się dzieje w okolicy.
A poniżej wybór wycinków wpisów
Po co nauki ścisłe (podsumowanie)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
charioteer1 07.03.15, 15:40
Te uczelnie przede wszystkim ksztalca nauczycieli matematyki, fizyki, chemii i biologii na lokalne potrzeby. Absolwent fizyki na elitarnym uni w duzym miescie bedzie wolal isc na bezrobocie, niz uczyc fizyki w gminnym gimnazjum gdzies 20 km za Bytowem.
Po czym następuje długa dyskusja o tym czy
1) Potrzeba kształcić nauczycieli bo i tak nie ma dla nich pracy, bo dzieci coraz mniej.
2) Czy faktycznie ci nauczyciele się kształcą, bo specjalizacje nauczycielskie nie są bardzo popularne.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
charioteer1 07.03.15, 18:51
Jezeli na studia idzie pierwsze pokolenie w rodzinie, to szacowne uni bardzo czesto nie sa pierwszym wyborem.
Oraz
adept44_ltd 07.03.15, 18:53
to jedno, a drugie - to ludzie z takich okolic zazwyczaj nie mają pieniędzy na wyjazd na duży uni....
Nie wiem na ile kluczowe są tu wydziały ścisłe.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
chilly 07.03.15, 18:10
A np. w takim Opolu (w połowie drogi między takimi potegamni jak Wrocłław i Górny Śląsk) akurat chemia ma kategorię A. I niezłą współpracę z kilkoma ośrodkami przemysłowymi.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
adept44_ltd 07.03.15, 18:38
no istnieje coś takiego, jak kapitał społeczny i kapitał kulturowy..., jak już trzeba wszystko przeliczać na technologię bogacenia się, to są badania pokazujące, że ludzie coś tam mający w głowach bardziej się bogacą...
(Ciężko mi powiedzieć, czy kapitał społeczny jest budowany przez nauki ścisłe, więc nie wiem jak się do tego odnieść. Potem Adept pisze, że nie ważne czego ludzie się uczą ważne, żeby uczyli się dobrze i to zaowocuje jakoś. Czyli to jest argument z gatunku skoro jest już dobra fizyka to niech zostanie).
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
nullified 07.03.15, 18:44
- lokalne szkoły służą do kilku rzeczy: