tisha1
20.10.04, 21:01
Moze mi ktoś doradzi - co ja mam zrobić???
Szkoła jest niewielka, sympatyczna, prywatna. Z istotnych wiadomosci -
specjalna - część dzieci na wózkach. Raz na jakiś czas (średnio raz na dwa
miesiace) szkolna katechetka organizuje szkolną Mszę Św. w oddalonym nieco
(ok. 5 min. drogi) kościele. Msza jest w czasie lekcji. Cała szkoła - dzieci,
wychowawcy, kadra pomocnicza maszerują do kościoła i uczestniczą we Mszy. Ja
jestem mocno z kościołem skłócona - uważam, że nie mam prawa uczyć dzieci
czegoś w co nie wierzę. Że nie mam prawa prowadzać ich do instytucji, której
NIE UFAM. W zasadzie - jako że nie należę ani do wychowawców, ani do personelu
pomocniczego - mogę do kościoła nie chodzić. Z drugiej strony - jeżeli Msza
wypada podczas moich zajęć, czuję sie zobowiązana przynajmniej pomagać w
opiece nad dziećmi (tak jak pomagam - np. w szkolnych dyskotekach, czy
uroczystościach) - w końcu są to moje godziny pracy. Pewnie gdybym była
wychowacą, to zacięłabym zęby i jakoś sie na tej Mszy przemęczyła (chociaż
wątpliwości natury moralnej na pewno bym miała). Rzecz w tym, ze bezpośrednia
opieka nad dziećmi nie wchodzi w skład moich obowiazków....
Nie wiem jak mam sie zachować. Mam w końcu prawo do własnych poglądów, z
drugiej strony - mam poczucie obowiązku.
Co myślicie na ten temat????
tisha