Dodaj do ulubionych

koszt edukacji

10.10.03, 21:59
spotkanie integracyjne dla pierwszych klas-
30 zł - w cenie konsumcja czerstwych drożdżówek ,

cena obiadku w miernej stołówce - 5 zł
( tyle kosztuje co w garnku - resztę płaci
wydział oświaty - każdy wie , że to BARDZO
wysoka stawka )

cena za roczne ksero 20 zł .

komitet 150 zł , wycieczka do Poznania 60 zł .

1 zł /dzień opóźnienia za jeden podręcznik
zażądała biblioteka - termin 30 maja , egzaminy
w czerwcu .uczniowie są w posiadaniu kilku zeszytów
nutowych z bibloteki .

ktoś powie , że jak głupi to płaci .

to nie głupota tych ludzi , lecz ich bezsilnosć .
oni chcą wykształcić swe dzieci bez konflitu
ze szkołą i mają nadzieję na dobre wychowanie
i wykształcenie swoich dzieci .

jeden z rodziców powiedział mi , jak powiedziałem
że nie zapłacę za kilka kartek ksero 20 zł , że
to koszt jednego piwa miesięcznie i czy opłaca
się o to spierać -nie zapłaciłem i
nauczycielka muzyki tak podśrubowała tempo
dla młodszej , że nie mogła jej dobrze zagrać .

każdy znajomy uczący muzyki przyznał mi rację .
znajoma z CEA również . czy to jednak coś zmieniło ?

zrezygnowałem ze szkoły .
czy to warte było 20 zł ? warte , bo taka szkoła
jest gówno warta .

inni żyją fikcją , że wszystko w porządku .
pada argument , że wszędzie tak bywa .


-w ogrodzie gdzie nie wyrywa sie chwastów tak
bywa , lecz z tego ogrodu mierny zbiór .


o tym też dla mniejszych intelektualistów,
którzy nie brzydzą się literaturą nienoblistów
W.T. "Śmierć w kwitnącym sadzie" .
Obserwuj wątek
      • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 11.10.03, 12:51
        to o czym piszesz , to skandal .
        skandelem jest to , że nie interesują się tym media ,
        dając przyzwolenie na tego typu praktyki .
        ich te tematy nie interesują .

        byłem zaskoczony , jak po miesiącach
        rozmowy z redaktorem na temat naduzyć
        w pewnej szkole , ten mi powiedział , że nie może
        tego napisać , bo szef zabronił pisać
        negatywnie o tej szkole .
        • Gość: Poborski Re: koszt edukacji IP: *.kim.pl / *.kim.pl 13.10.03, 16:55
          Wiesz co? Ty tyle wiesz o szkołach, co ja o rolnictwie, choć mogę się
          pocieszać, że i w tej dziedzinie mogę wiedzieć więcej. Za każdym razem piszesz
          szkoła to szkoła tamto itd. Napisz do ministerstwa i na nich się wyżywaj, że za
          pewne sprawy trzeba płacić. I wiem, dlaczego masz o to pretensje, ale gdyby
          szkołom ministerstwo nie wiązało rąk to wiele by się zmieniło. Prawda jest
          taka, że gdyby nie te wszystkie opłaty to szkól na nic nie byłoby stać. Ja
          rozumiem sprzeciw rodziców, ale nie ten adres. Gdyby ministerstwo odpowiednio
          wyposażyło szkoły to tych opłat by nikt nigdy nie wprowadzał. Myślisz, że
          szkoła chce pobierać od uczniów pieniądze? Jak tak myślisz to mam to trzaśnij
          się mocno w głowę to może ci się coś przestawi. To, co ministerstwo robi ze
          szkołami woła o pomstę do nieba. I niestety ktoś taki jak ty nie ma o tym
          zielonego pojęcia. Tak naprawdę to gdyby nie rodzice i ich pomoc to pewnie
          byłby dramat. Myślę, że nie jesteś ślepy, więc zamiast oglądać wątpliwej
          jakości programy TVN i wszystko krytykować zastanów się najpierw, jakie są tego
          przyczyny. Podałeś wiele opłat. Ja nie mam zamiaru opisywać wszystkiego
          oddzielnie, ale powiem ci, że często się zastanawiam, co można zrobić za 5 zł i
          wyszło mi zrobienie obiadu za taką kwotę graniczy z cudem - ale jednak cuda są.
          Nie chcąc ci wbijać kolejnych szpilek powiem ci jeszcze raz - szkoła nie chce
          pobierać opłat od rodziców ale ministerstwo swoją polityką nie daje żadnych
          innych możliwości
          • Gość: Majka Re: koszt edukacji IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 19:58
            17 stycznia 2003
            Subwencja oświatowa według MENiS
            Ministerstwo Edukacji policzyło - samorządy dostaną z budżetu na statystycznego
            ucznia średnio 2551 zł na cały rok.
            Pomnóżcie przez 600.

            Koszt utrzymania szkoły (częściowo,bo nie jestem dyrektorem):
            prąd, ogrzewanie, woda,
            środki czystości (pasty, płyny, mydło i papier toaletowy-ogromne ilości,
            miotły, ścierki itd.)
            dzienniki (co roku nowe)
            arkusze ocen, protokoły egzaminacyjne, świadectwa, druki wszelakie
            konserwacja sprzętu komputerowego, tusz do drukarek, licencjonowane
            oprogramowanie (ciągle nowsze!)
            tusz do ksero, papier
            ksiązki do biblioteki szkolnej (nowe i uzupełnianie "zapomnianych" przez
            uczniów), kasety i filmy dla językowców, magnetofony i inne odtwarzacze
            kreda, pisaki do białych tablic
            pomoce naukowe starego typu (plansze, mapy)- naprawa i aktualizacja (mapy
            ostatnio często;)
            pomoce i odczynniki do laboratorium chemicznego i fizycznego (koszmarne
            pieniądze)
            sprzęt sportowy (w-f)
            remonty budynku - pomijam wielkie, typu dach, ale coroczne malowanie choćby
            korytarzy...
            remonty ławek, toalet, okien (najczęściej nie wytrzymują żywiołowości dzieci:)
            nagrody dla uczniów, zwrot delegacji uczniowskich (wyjazdy na konkursy i
            olimpiady)
            zapomogi dla najbiedniejszych uczniów
            itd, itp.....

            Jeśli potraficie to wszystko zrobić za rządową subwencję - błagam, chodźcie do
            szkół!
            A "proceder" dofinansowywania przez gminy, to ustawowy obowiązek - budynek
            szkoły jest własnością gminy. I gmina najczęściej dofinansowuje właśnie z owej
            subwencji, bo z tych 2551 zł potrafi jeszcze drogi remontować :((

            • unsatisfied6 Do Pan Poborskiego i podobnych 14.10.03, 17:58
              Nie zamierzam na podstawie kilku zdań napisanych przez pana
              wniskować o pana edukacji ( przypuszczam , że nie jest pan
              rolnikiem ) .

              Zaczyna pan ( przypuszczam pedagog ) od stwierdzenia , że
              mam więcej wspólnego z rolnictwem niż z edukacją .
              To nie przystoi człowielowi w pańskim zawodzie .
              W stanach ( tam się wykształciłem ) to zwyczajny
              brak kultury . Nie wiem skąd tyle braku taktu
              ( przyzwyczajenia partyjne ? czy praktyka szkolna
              w "rzeczowej dyskusji" z rodzicami , których traktuje
              pan jak "rolników"?

              Pracowałem w szkole .

              Wiem , że szkoły są nie dofinansowane i
              nie musi pan się fatygować , by mnie o tym
              osobiście poinformawać ( wątpliwy zaszczyt ) .
              Natomiast , mógłby się pan wysilić i pisać na temat .
              Pan pisze o czymś innym i ja piszę o czymś innym .
              • Gość: Poborski do Pana unsatisfied6 i podobnych IP: *.kim.pl / *.kim.pl 17.10.03, 08:07
                O dziękuje za reprymendę. Faktycznie nie jestem rolnikiem. Co się tyczy
                wielkiej kultury za oceanem to może pozostawię to do pana rozważań bo choć coś
                o niej wiem to niestety hamburger mnie nigdy nie przekonał (ale oglądaczy TVN
                pewnie tak). Niestety nie mam przyzwyczajeń partyjnych (nigdy nigdzie nie
                należałem nie licząc roznoszenia ulotek w czasach komuny) a w to musi mi pan
                uwierzyć na słowo. Cenię sobie krytykę, ale krytykę uzasadnioną. Odpisałem Panu
                prosto z mostu i śmiem twierdzić, że Pan nie zna tematu, który rozpoczął lub
                należy do ludzi krytykujących wszystko, co się rusza nie mając pojęcia o tym
                dlaczego. Pisze pan o tym, że jeżeli ludzie płacą podatki to mają prawo wymagać
                i nie powinno się to wiązać z dodatkowymi opłatami. Nie ma pan jednak pojęcia o
                tym ile przychodzi pieniędzy do szkól i ile kosztuje ich utrzymanie. I mówimy
                tu o podstawowych opłatach. Wie Pan, dlaczego wydawnictwa zaprzestają
                produkowania np. map ściennych? Bo taka najtańsza mapa kosztuje około 300
                złotych a dla szkoły to wielki wydatek w skali rocznej!. Gdyby nie rodzice to
                mógłbym o tym marzyć. I mówiąc o tych dodatkowych opłatach nikt rodzicom nie
                nakazuje wpłacania, bo tego robić nikomu nie wolno. Jest to tylko prośba do
                rodziców o pomoc finansową. Jeżeli rodzice się nie zgodzą to w szkołach nie
                będzie Internetu, stołówki, map, telewizorów, magnetowidów, zasłon, firanek a
                co mówić o innych materiałach dydaktycznych.
                I niech Pan nie obraża rodziców moich uczniów twierdząc, że traktuję ich jak
                rolników, bo darzę ich wielkim szacunkiem między innymi za to, że choć sami
                mają pewnie problemy finansowe to i tak pomagają w szkole jak tylko mogą.
                I to jest na temat tylko Pan jakoś nigdy nie potrafił zaakceptować, że ktoś
                może mieć odmienne zdanie. Dla Pana pisanie na temat to zgadzanie się z jedyną
                prawdą, jaką oczywiście Pan głosi (nie obrażam Pana, więc ten argument
                odrzucamy). To jest chyba ten partyjny nawyk, o którym Pan pisze.
                • unsatisfied6 Re: do Pana unsatisfied6 i podobnych 17.10.03, 19:50
                  Gość portalu: Poborski napisał(a):

                  > O dziękuje za reprymendę. Faktycznie nie jestem rolnikiem. Co się tyczy
                  > wielkiej kultury za oceanem to może pozostawię to do pana rozważań bo choć
                  coś
                  > o niej wiem to niestety hamburger mnie nigdy nie przekonał (ale oglądaczy TVN
                  > pewnie tak). Niestety nie mam przyzwyczajeń partyjnych (nigdy nigdzie nie
                  > należałem nie licząc roznoszenia ulotek w czasach komuny) a w to musi mi pan
                  > uwierzyć na słowo. Cenię sobie krytykę, ale krytykę uzasadnioną. Odpisałem
                  Panu
                  >
                  > prosto z mostu i śmiem twierdzić, że Pan nie zna tematu, który rozpoczął lub
                  > należy do ludzi krytykujących wszystko, co się rusza nie mając pojęcia o tym
                  > dlaczego. Pisze pan o tym, że jeżeli ludzie płacą podatki to mają prawo
                  wymagać
                  >
                  > i nie powinno się to wiązać z dodatkowymi opłatami. Nie ma pan jednak pojęcia
                  o
                  >
                  > tym ile przychodzi pieniędzy do szkól i ile kosztuje ich utrzymanie.
                  wpływy z budżetu nie mgą być usprawiedliwieniem tego , że
                  obiad kosztuje 5 zł - to jest zakamuflowane wyłudzanie
                  ( być może w dobrym celu na dobre cele ) . Pieniądze wydaje się
                  zgodnie z ich przeznaczeniem i niepisaną zgoda płatnika .
                  Pan myśli inaczej i choc nie nalezał pan do partii ,
                  te myslenie cechują partyjniaków komunistycznych .


                  I mówimy
                  > tu o podstawowych opłatach. Wie Pan, dlaczego wydawnictwa zaprzestają
                  > produkowania np. map ściennych? Bo taka najtańsza mapa kosztuje około 300
                  > złotych a dla szkoły to wielki wydatek w skali rocznej!. Gdyby nie rodzice to
                  > mógłbym o tym marzyć. I mówiąc o tych dodatkowych opłatach nikt rodzicom nie
                  > nakazuje wpłacania, bo tego robić nikomu nie wolno. Jest to tylko prośba do
                  > rodziców o pomoc finansową. Jeżeli rodzice się nie zgodzą to w szkołach nie
                  > będzie Internetu, stołówki, map, telewizorów, magnetowidów, zasłon, firanek a
                  > co mówić o innych materiałach dydaktycznych.

                  jeżli i za zgoda rodziców - zgadzam się , w innej formie nie .


                  > I niech Pan nie obraża rodziców moich uczniów twierdząc, że traktuję ich jak
                  > rolników, bo darzę ich wielkim szacunkiem między innymi za to, że choć sami
                  > mają pewnie problemy finansowe to i tak pomagają w szkole jak tylko mogą.

                  nie obrażam tym stwierdzeniem rodziców , jak i pan mnie nie obraził w swoim
                  wstępnym poście odnosząc się do rolnictwa. pan nie jest w stanie mnie obrazić .

                  > I to jest na temat tylko Pan jakoś nigdy nie potrafił zaakceptować, że ktoś
                  > może mieć odmienne zdanie. Dla Pana pisanie na temat to zgadzanie się z
                  jedyną
                  > prawdą, jaką oczywiście Pan głosi (nie obrażam Pana, więc ten argument
                  > odrzucamy). To jest chyba ten partyjny nawyk, o którym Pan pisze.
                  proszę wskazać jednego parytjniaka komuchę , który choć w 10%
                  podziela moje poglądy . nie znajdzie pan . pana poglądy są
                  na ustach wszyskich postkomuchów .

                  i tu zachował sie pan jak dzidzia . ja mówię , że pan be ,
                  a pan mi mówi , że to ja be .
          • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 14.10.03, 17:31
            Gość portalu: Poborski napisał(a):

            > Wiesz co? Ty tyle wiesz o szkołach, co ja o rolnictwie, choć mogę się
            > pocieszać, że i w tej dziedzinie mogę wiedzieć więcej. Za każdym razem
            piszesz
            > szkoła to szkoła tamto itd. Napisz do ministerstwa i na nich się wyżywaj, że
            za
            >
            > pewne sprawy trzeba płacić. I wiem, dlaczego masz o to pretensje, ale gdyby
            > szkołom ministerstwo nie wiązało rąk to wiele by się zmieniło. Prawda jest
            > taka, że gdyby nie te wszystkie opłaty to szkól na nic nie byłoby stać. Ja
            > rozumiem sprzeciw rodziców, ale nie ten adres. Gdyby ministerstwo odpowiednio
            > wyposażyło szkoły to tych opłat by nikt nigdy nie wprowadzał. Myślisz, że
            > szkoła chce pobierać od uczniów pieniądze? Jak tak myślisz to mam to trzaśnij
            > się mocno w głowę to może ci się coś przestawi. To, co ministerstwo robi ze
            > szkołami woła o pomstę do nieba. I niestety ktoś taki jak ty nie ma o tym
            > zielonego pojęcia. Tak naprawdę to gdyby nie rodzice i ich pomoc to pewnie
            > byłby dramat. Myślę, że nie jesteś ślepy, więc zamiast oglądać wątpliwej
            > jakości programy TVN i wszystko krytykować zastanów się najpierw, jakie są
            tego
            >
            > przyczyny. Podałeś wiele opłat. Ja nie mam zamiaru opisywać wszystkiego
            > oddzielnie, ale powiem ci, że często się zastanawiam, co można zrobić za 5 zł
            i
            >
            > wyszło mi zrobienie obiadu za taką kwotę graniczy z cudem - ale jednak cuda
            są.
            >
            > Nie chcąc ci wbijać kolejnych szpilek powiem ci jeszcze raz - szkoła nie chce
            > pobierać opłat od rodziców ale ministerstwo swoją polityką nie daje żadnych
            > innych możliwości
            mozna zastosować proste kryterium porównawcze .
            mówisz : co można za 5 zł ? a ile ty wydajesz na obiad w domu w czteroosobowej
            rodzinie ( wliczając dorosłych ) . Nie licze cene usługi , bo tą pokrywa
            wydział oświaty .

            Dlaczego w tej szkole obiad kosztuje 5 zł , a w innych szkołach
            podobnego typu te obiady są o 50% tańsze ?

            Jeżeli piszesz o rolnikach , nie wiem kogo chcesz obrazić ,
            mnie , czy rolników . Niezależnie od twoich intencji
            jest to bezczelność . W normalnym kraju , to zwyczajny
            brak szacunku i kultury , w naszym , to tuszowanie własnych
            braków .
          • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 22.10.03, 15:20
            Gość portalu: Poborski napisał(a):

            szkoła nie chce
            > pobierać opłat od rodziców ale ministerstwo swoją polityką nie daje żadnych
            > innych możliwości
            jak Wałęsa , "nie chce a musi"
          • unsatisfied6 do gnoju , a nie do uczniów 25.10.03, 16:33
            Gość portalu: Poborski napisał(a):

            > Wiesz co? Ty tyle wiesz o szkołach, co ja o rolnictwie, choć mogę się
            > pocieszać, że i w tej dziedzinie mogę wiedzieć więcej.

            Jeżeli wiesz o rolnictwie tyle co ja o szkołach , czemu nie zajmiesz się
            rolnictwem z pożytkiem dla nas wszystkich .
    • Gość: lola Re: koszt edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 09:41
      Nie piszcie proszę jak to biedne szkoły nie są wstanie wyżyć z subwencji i
      muszą zbierać od rodziców. Dobrze zdajemy sobie sprawę ,że subwencja na ucznia
      to tylko jeden ze sposobów zdobywania pieniędzy. Powszechną rzeczą jest
      podnajmowanie pomieszczeń szkolnych, a nawet miejsc parkingowych na terenie
      placówek. A co do tego jakie pieniądze dostają szkoły poczytajcie proszą o
      urealnieniu subwencji
      www.edu.net.pl/wydarzenia/wydarzenia/2003/01/030125.html
      Może więc to po prostu niegospodarność, ale prościej jest wyciągnąć rękę po
      następne pieniądze niż pomyśleć i lepiej wykorzystać te co się ma.. Wyciągnąć
      do ministerstwa, gminy i rodziców.
      • Gość: Majka o tym mówisz? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 09:47
        "Samorządowcy argumentują, że już dziś subwencja często nie starcza nawet na
        wynagrodzenia nauczycieli, a do tego dochodzą jeszcze koszty wydatków
        rzeczowych i inwestycji.

        "Wydatki związane z oświatą to 50 i więcej proc. w strukturze wydatków
        samorządów. Subwencja oświatowa nie pokrywa potrzeb. Miasta dokładają do niej z
        własnych środków ok. 30-50 proc." - powiedziała podczas piątkowej konferencji
        prasowej w Katowicach Irena Szumlak, skarbnik Lublina i wiceprzewodnicząca
        komisji ds. systemu finansów publicznych UMP."

        I gdzie tu zamożność i rozrzutność?
          • van Re:Nie, o tym 14.10.03, 18:16
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > Nie, o tym;
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=7828120
            > Sposób w jaki szkoły "zarabiają" na rodzicach jest bardzo wątpliwy moralnie.
            A
            > przy tym krzyczą ,że szkoła jest bezpłatna.

            Lola!

            Daj spokój!

            TO JEST SITWA!!!

            Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym nauczycielem.

            Spójż prawdzie w oczy: złodziejstwo i bandytyzm dotarł i do tej dziedziny!

            Tam jest FORSA !!!


            • Gość: ktos Re:Nie, o tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 20:32
              a gdzie znaleźć tę forsę - w przyrodzie nic nie ginie .

              mozna znaleźć w domu takiego dyrka , który ( bywa tak )
              żyje jak lord , na wakacje jeździ do dalekich krajów ,
              ma chałupę wartą kilkaset zł i tyle samo warty
              samochód , a w środku chałupy pełen luks .

              Żona nie pracuje . pomyślicie , że oszczędza ?
              nie jada poza domem w dobrych restauracjach .
              pije "łyskacza" - tak to nazywa .

              jeżeli oszczędza , to na uczniach .

              lecz pajęczyna ma to do siebie , że
              jest wszędzie i sitwa tego nie chce
              widzieć .
          • Gość: Poborski Re:Nie, o tym IP: *.kim.pl / *.kim.pl 17.10.03, 15:03
            To nie szkoła krzyczy, że jest bezpłatna. Szkoła krzyczy, że nie ma pieniędzy i
            prosi o datki. Coś na zasadzie żebraka. To ministerstwo z ukochaną Panią
            Łybacką krzyczy o tym, że szkoły nie powinny dostawać więcej pieniędzy
            jednocześnie mając głęboko w czterech literach sygnały o katastrofalnej
            sytuacji szkół. Ale ten głos ministerstwa dociera do ludzi, którzy niestety nie
            wiedzą o tym, w jakiej sytuacji są szkoły w naszym kraju. Gdyby posiadały coś w
            rodzaju autonomii (np. Dania) to nikt by nawet nie pomyślał o proszeniu
            rodziców o pomoc finansową.
            • unsatisfied6 Re:Nie, o tym 17.10.03, 19:53
              Gość portalu: Poborski napisał(a):

              > To nie szkoła krzyczy, że jest bezpłatna. Szkoła krzyczy, że nie ma pieniędzy
              i
              >
              > prosi o datki. Coś na zasadzie żebraka. To ministerstwo z ukochaną Panią
              > Łybacką krzyczy o tym, że szkoły nie powinny dostawać więcej pieniędzy
              > jednocześnie mając głęboko w czterech literach sygnały o katastrofalnej
              > sytuacji szkół. Ale ten głos ministerstwa dociera do ludzi, którzy niestety
              nie
              >
              > wiedzą o tym, w jakiej sytuacji są szkoły w naszym kraju. Gdyby posiadały coś
              w
              >
              > rodzaju autonomii (np. Dania) to nikt by nawet nie pomyślał o proszeniu
              > rodziców o pomoc finansową.


              romawiać z rodzicami do uzysaknia wsparcia to jest niezbędne
              w realiach szkoły . niektórzy dyrektorzy tak robią i z dobrym
              skutkiem .

              wyłudzać w postaci zawyżonych opłat świadczeń , to oszustwo .
              • Gość: Poborski Re:Nie, o tym IP: *.kim.pl / *.kim.pl 20.10.03, 18:48
                Jaś swoje a Małgosia swoje. Nawet największy osioł (nikogo nie obraziłem!) wie
                że nic na szkołę dawać nie musi jeżeli nie chce. Wyłudzanie wiąże się z siłą
                wiec przestań bredzić. Ale ponoć amerykanie twierdzą że ziemia nie jest okrągła
                wiec może ja tam niewiele wiem (nikogo nie obraziłem - to moja samokrytyka i
                ukłon w stronę hamburgera )
                • unsatisfied6 Re:Nie, o tym 20.10.03, 20:44
                  Gość portalu: Poborski napisał(a):

                  > Jaś swoje a Małgosia swoje. Nawet największy osioł (nikogo nie obraziłem!)
                  wie
                  > że nic na szkołę dawać nie musi jeżeli nie chce. Wyłudzanie wiąże się z siłą
                  > wiec przestań bredzić.
                  z powrotem do szkoły nauczycielu . Wyłudzanie to niekoniecznie siła ,
                  to równiż władza .

                  Ale ponoć amerykanie twierdzą że ziemia nie jest okrągła
                  >
                  > wiec może ja tam niewiele wiem (nikogo nie obraziłem - to moja samokrytyka i
                  > ukłon w stronę hamburgera )
                  Faktycznie , niewiele wiesz .
              • Gość: Poborski Re:Nie, o tym IP: *.kim.pl / *.kim.pl 20.10.03, 19:04
                A więc z jednym się zgodzisz, że dyrektor w sytuacji szkoły ma prawo prosić o
                pomoc rodziców. Prószę A więc jest coś, w czym się zgadzamy. I nie wiem,
                dlaczego w szkole, o której piszesz obiady są po 5 zł. Nie mam o tym zielonego
                pojęcia, ale wiem, że opłatę ustala szkoła z osobą zajmującą się kuchnią- może
                to być ktoś prowadzący działalność prywatną i za nic w świecie mu się to nie
                opłaca. Ja rozumiem, że teraz chcesz, aby wszędzie opłaty były takie same, ale
                to jest właśnie ta komuna, o której piszesz.
                • unsatisfied6 Re:Nie, o tym 20.10.03, 20:52
                  Gość portalu: Poborski napisał(a):

                  > A więc z jednym się zgodzisz, że dyrektor w sytuacji szkoły ma prawo prosić o
                  > pomoc rodziców. Prószę A więc jest coś, w czym się zgadzamy. I nie wiem,
                  > dlaczego w szkole, o której piszesz obiady są po 5 zł. Nie mam o tym
                  zielonego
                  > pojęcia, ale wiem, że opłatę ustala szkoła z osobą zajmującą się kuchnią-
                  może
                  > to być ktoś prowadzący działalność prywatną i za nic w świecie mu się to nie
                  > opłaca. Ja rozumiem, że teraz chcesz, aby wszędzie opłaty były takie same,
                  ale
                  > to jest właśnie ta komuna, o której piszesz.
                  komuna to przede wszystkim wykorzystanie władzy przeciwko obywatelowi ,
                  wydawanie pieniądza niezgodnie z przeznaczeniem i nie wg potrzeb
                  gospodarki , a wg potrzeb partii .

                  dyrekcja jest oraganizatorem szkoły i powinna zadbać o tak przyziemne sprawy
                  jak gospodarne wydawanie pieniędzy i tych urzedowych i tych z kieszeni
                  rodziców .

                  Dlaczego nie wprowadzi rozwiązań podobnych do rozwiązań w innych szkołach dając
                  zarobić "prywatnemu właścicielowi stołówki". Jest to nie liczenie się z
                  pieniędzmi rodziców.Szkoła na tym nie zyskuje , a traci na ewentualnym
                  potencjale finansowym .
                  • Gość: Poborski Re:Nie, o tym IP: *.kim.pl / *.kim.pl 21.10.03, 01:55
                    Piękne słowa tylko z jednym, ale. Aby coś wydawać to trzeba najpierw z czegoś
                    mieć. Ja może zaskoczę cię tym stwierdzeniem, ale uważam, że pieniądze w
                    edukacji są. Problem polega na tym (i ty tego nie pojmujesz lub pojąć nie
                    chcesz), że one do naszych szkół nie docierają. Rozchodzą się i tylko nasze
                    władze (czytaj Miler i spółka- ta komuna, o której piszesz) wiedzą chyba gdzie,
                    (chociaż po bałaganie w ministerstwie można w to również powątpiewać). Zamiast
                    tępić szkoły to zastanów się, dlaczego tak się dzieje. I proszę nie syp mi
                    jakimiś przepisami z Internetu, bo to są dane z kosmosu. Nawet uczniowie
                    wiedzą, że jeżeli szkoła wyda np. w tym roku na wymianę okien to może pomarzyć
                    o wymianie np. krzeseł itd.. Już nie piszę o budżecie na środki dydaktyczne, bo
                    płakać się chce. Na zachodzie tworzy się klasy 20 osobowe, co ma ułatwić
                    nauczanie (piszesz, że podobno byłeś nauczycielem, więc wiesz, o czym mówię)a u
                    nas robi się wszystko odwrotnie 40 osobowa klasa to normalka. Jak sądzisz,
                    dlaczego? Bo jesteśmy tacy bogaci? Człowieku. Mnie ciężko przez gardło
                    przechodzi jakakolwiek prośba do rodziców dotycząca pieniędzy, ale wiem jak
                    jest i bez tego to mogę sobie pisakiem na ścianie list do świętego Mikołaja
                    napisać. I nie twierdzę, że nie masz racji tylko piszesz jak idealista i
                    jeszcze raz powiadam ci - nie ten adres. Pani minister Łybacka to pierwszy
                    komuch Rzeczypospolitej i to ona odpowiada za obecną sytuację. Niektórzy
                    nauczyciele skażą się na reformę Handke, ale on przynajmniej coś robił a to, co
                    teraz wyprawia Pani minister jest świadectwem tego, że ma w nosie ciebie, twoje
                    dzieci, mnie, szkoły i całą naszą edukacje.
                  • Gość: Poborski Re:Nie, o tym IP: *.kim.pl / *.kim.pl 21.10.03, 02:16
                    W tej sprawie zgadzam się z tobą. Z tego, co wiem (to są przypadki, które ja
                    znam!) w szkołach tak to właśnie działa. Jest prywatny właściciel stołówki
                    (raczej dzierżawca, bo właścicielem jest miasto), który kombinuje jak może.
                    Powiedz mi tylko jedno. Gdyby obiad kosztował 3.50 to przestałbyś pisać o
                    szkole która zdziera z rodziców pieniądze? Z samą stołówką to powiem ci tyle że
                    w mojej szkole jest dodatkowo jakiś fundusz przeznaczony na dzieci , których
                    nie stać na zapłacenie za obiad. Nie wiem, jaka to dokładna liczba, ale
                    finansuje to prawdopodobne komitet.
    • Gość: karo Re: koszt edukacji IP: *.net.autocom.pl 17.10.03, 11:27
      >spotkanie integracyjne dla pierwszych klas-
      30 zł - w cenie konsumcja czerstwych drożdżówek

      To stosunkowow drogo, chyba, ze spotkanie było w lokalu lub połączone z
      opłacanym programem artystycznym ? zespół muzyczny, lub prezentem
      okolicznościowym dla dzieci typu ksiązka lub opłacenie koztów fotografa lub
      video.

      >cena obiadku w miernej stołówce - 5 zł
      ( tyle kosztuje co w garnku - resztę płaci
      wydział oświaty - każdy wie , że to BARDZO
      wysoka stawka )

      Nie iwem, jak u Ciebie, ale w naszym mieście Urząd Miasta zrezygnowal z dopłat
      do stołówek szkolnych. Za cały wkład do kotła płacą rodzice.

      >cena za roczne ksero 20 zł .

      Czyli około 150 stron rocznie po 15 gr za stronę. Możesz pożyczyć ksero od
      innego dziecko i przepisać tekst ręcznie/albo nuty/, tak dawniej robiło się w
      archiwach. Możesz oskarzyć również ministrstwo finansów, ze z powodu ich
      wyoskich podatków koszty ksero są tak drogie.

      >komitet 150 zł

      Nie jest obowiązkowy i dobrze o tym wiesz.


      >wycieczka do Poznania 60 zł .
      Wycieczkę mozesz dziecku zorganizować sam. Bilet PKP dla Ciebie jako opiekuna ,
      dziecko ma zniżkę. Opłaty do muzeów Ty zapłacisz 100 %, dziecko 50%. Cała
      wycieczka wyjdzie Cię 3 razy drożej.

      ɭ zł /dzień opóźnienia za jeden podręcznik
      zażądała biblioteka

      Inne dziecko, które chce pozyczyć daną pozycję nie moze, bo Twoje dziecko
      trzyma kasiązkę przez kilka miesięcy.Takie są regulaminy bibliotek. jeżeli nie
      chcesz korzystac z bibliteki możesz kupić daną książkę/ nuty w antykwariacie i
      będziesz miał na własność.

      >ktoś powie , że jak głupi to płaci .to nie głupota tych ludzi , lecz ich
      bezsilnosć .
      Masz przecież możliwości dizałania - orgaznizowanie wycieczki we własnym
      zakresie, kupowanie podręczników na własność


      >nauczycielka muzyki tak podśrubowała tempo
      dla młodszej , że nie mogła jej dobrze zagrać .

      Prawdopodobnie wybadaleś już, ze to jej mąż prowadzi ten punkt ksero i to byla
      czysta zemsta.

      >każdy znajomy uczący muzyki przyznał mi rację .
      Na egzaminie była jakaś bardzo wieloosobowa komisja z Twoimi znajomymi z
      zewnątrz?

      >zrezygnowałem ze szkoły

      Najfajniej, gdy za dzieci decydują ich rodzice. Rodzice mają zawsze racje,
      zresztą porozmawiasz o tym z córkami za kilkanaście lat, kiedy będą dorosłe.
      • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 17.10.03, 20:26
        Gość portalu: karo napisał(a):

        > >spotkanie integracyjne dla pierwszych klas-
        > 30 zł - w cenie konsumcja czerstwych drożdżówek
        >
        > To stosunkowow drogo, chyba, ze spotkanie było w lokalu lub połączone z
        > opłacanym programem artystycznym ? zespół muzyczny, lub prezentem
        > okolicznościowym dla dzieci typu ksiązka lub opłacenie koztów fotografa lub
        > video.
        >
        spotkanie integracyjne w stanach na uczelni kosztowało mnie 5 $-
        na uczelni , z drobną konsumpcją , koszulka z logo szkoły ,
        gry i zabawy , zespoły ( nieprofesjonalne -studenci tej szkoły )


        > >cena obiadku w miernej stołówce - 5 zł
        > ( tyle kosztuje co w garnku - resztę płaci
        > wydział oświaty - każdy wie , że to BARDZO
        > wysoka stawka )
        >
        > Nie iwem, jak u Ciebie, ale w naszym mieście Urząd Miasta zrezygnowal z
        dopłat
        > do stołówek szkolnych. Za cały wkład do kotła płacą rodzice.
        >

        pięć zł za wkład do garnka na dziecko , to zawyżona cena .
        byłem w tym roku w Nartach , gdzie w ekskluzywnej restauracji
        płaciłem za obiad dziecka średnio ok 7 zł ( Jagienka - polecam ) .
        koszt obiadu w jagience=koszt wkładu+ obsługa +zarobek .
        jakość obiadu w jagience jest oczywiście kompletnie nieporównywalna
        do tego co oferuje szkoła uczniom .

        za 7 zł mozna na mieście zjeść przyzwoity obiad w restauracji chińskiej -
        a 7 zł w przypadku restauracji , to nie koszt samego wkładu .

        > >cena za roczne ksero 20 zł .
        >
        > Czyli około 150 stron rocznie po 15 gr za stronę. Możesz pożyczyć ksero od
        > innego dziecko i przepisać tekst ręcznie/albo nuty/, tak dawniej robiło się w
        > archiwach. Możesz oskarzyć również ministrstwo finansów, ze z powodu ich
        > wyoskich podatków koszty ksero są tak drogie.
        >
        15 groszy za stronę , to cena komercyjna , z której właściel
        ksero po zapłaceniu amortyzacji sprzętu i kosztów uzyskania
        kopii nma zysk . Można przy większej ilości kopii uzyskać cenę
        do ok.10 groszy od właściela którgo dziłalność jest motywowana
        zyskiem .

        Nie wiem jaka jest faktyczna cena kosztu uzyskania kopii ,
        lecz porównując ceny wydaje mi się , że poniżej 10 gr.

        150 stron to liczba wyssana z palca w przypadku uczniów
        2,3,4 klasy . ta liczba kopii nie jest większa od 20 .
        Poza tym uczniowie musieli zwrócić ksero nut .
        > >komitet 150 zł
        >
        > Nie jest obowiązkowy i dobrze o tym wiesz.
        >
        nie chodzi o obowiązkowość , lecz uzasadnienie .
        skoro w innych szkołach może wynosić 20 zł?
        >
        > >wycieczka do Poznania 60 zł .
        > Wycieczkę mozesz dziecku zorganizować sam. Bilet PKP dla Ciebie jako
        opiekuna ,
        >
        > dziecko ma zniżkę. Opłaty do muzeów Ty zapłacisz 100 %, dziecko 50%. Cała
        > wycieczka wyjdzie Cię 3 razy drożej.
        >
        opiekun tzn. nauczyciel ( nie jeden na jednego ucznia lecz
        jeden na 25 ) . dostaje pensje , dlaczego miałby mieć
        dodatkowo płacone jako opiekun ? wynajmuje się autobus,
        a nie pociąg , bo to tańsze i tak też zrobiono , lecz
        taniej nie wyszło .

        > ɭ zł /dzień opóźnienia za jeden podręcznik
        > zażądała biblioteka
        >
        > Inne dziecko, które chce pozyczyć daną pozycję nie moze, bo Twoje dziecko
        > trzyma kasiązkę przez kilka miesięcy.Takie są regulaminy bibliotek. jeżeli
        nie
        > chcesz korzystac z bibliteki możesz kupić daną książkę/ nuty w antykwariacie
        i
        > będziesz miał na własność.
        >
        jeden dzień to nie miesiące . skąd te twoje insynuacje , że
        moje dziecko trzyma książkę miesiącami . Oddaje książki w terminach .

        1 zł za dzień za podręcznik to kara nieadekwatna do wykroczenia .
        ponadto , czy można nazwać wykroczeniem fakt , że termin oddania
        nut był przed terminem egzaminów .

        kolejki w biblitece po upływie terminu świadczyły o tym , że
        informacja nie dotarła do uczniów o ewentualnym ukaraniu pieniężnym .

        > >ktoś powie , że jak głupi to płaci .to nie głupota tych ludzi , lecz ich
        > bezsilnosć .
        > Masz przecież możliwości dizałania - orgaznizowanie wycieczki we własnym
        > zakresie, kupowanie podręczników na własność
        >
        >
        > >nauczycielka muzyki tak podśrubowała tempo
        > dla młodszej , że nie mogła jej dobrze zagrać .
        >
        > Prawdopodobnie wybadaleś już, ze to jej mąż prowadzi ten punkt ksero i to
        byla
        > czysta zemsta.
        >
        > >każdy znajomy uczący muzyki przyznał mi rację .
        > Na egzaminie była jakaś bardzo wieloosobowa komisja z Twoimi znajomymi z
        > zewnątrz?
        >
        > >zrezygnowałem ze szkoły
        >
        > Najfajniej, gdy za dzieci decydują ich rodzice. Rodzice mają zawsze racje,
        > zresztą porozmawiasz o tym z córkami za kilkanaście lat, kiedy będą dorosłe.
        to takie proste z twojego punktu widzenia .
        przeczytaj "śmierć w kwitnącym sadzie" , to zrozumiesz dlaczego
        wypisałem dzieci z tej szkoły .

        pewna znajoma ( pani Felicja ) , o której wcale nie rozmawiałem o szkole
        ( przedtem jej nie znałem ) powiedziała , że słusznie robiłem .
        "szkoła promuje wybranych przez dyrekcję dzieci, innym może nawet zaszkodzić "-
        to powiedziała pani Felicja . To potwierdza Trzeciakowski w swojej książce .
      • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 17.10.03, 21:00
        > >nauczycielka muzyki tak podśrubowała tempo
        > dla młodszej , że nie mogła jej dobrze zagrać .
        >
        > Prawdopodobnie wybadaleś już, ze to jej mąż prowadzi ten punkt ksero i to
        byla
        > czysta zemsta.
        >
        > >każdy znajomy uczący muzyki przyznał mi rację .
        > Na egzaminie była jakaś bardzo wieloosobowa komisja z Twoimi znajomymi z
        > zewnątrz?
        >
        komisja na egzaminie była i córka została oceniona adekwatnie do
        tego co zaprezentowała . komisji nie było na lekcjach . nauczycielka
        zadała córce tempo 90 . na kilka dni przed egzaminem 100 .
        jest to wg relacji innych nauczycieli tempo nierealne dla
        8 letniego dziecka . Słyszałem tę sonatinę w wykonaniu
        5 klasistki , która wykonała ją w wolniejszym tempie
        i uzyskała 5 .

        gdybym miał możliwości dochodzenia tej sprawy , skorzystałbym
        z niej . takich w rzeczywistości nie ma . Na skargę do dyrekcji
        wybrała się nauczycielka , która stwierdziła , że ja kłamię ,
        że takiego tempa nie zadała .

        to tempo jest zapisane w nutach . nuty są w bibliotece ,
        o ile nie zostały zniszczone . Ale nawet jeżeli zostały
        zniszczone , to argument przemawiajacy przeciwko niej .

        sprawa jest trywialna , lecz czy w naszych realiach
        dązy sie do sprawiedliwości i prawdy walcząc z tego
        typu patalogiami .
    • Gość: G.Ciano Re: koszt edukacji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 21:50
      Wiem, że mój pogląd jest niepopularny ale za edukacje powinno się płacić.
      Dlaczego?? Bo zamiast liczyć na beznadziejny przepływ gotówki z budżetu (niczym
      Enron - cytat z profesor Staniszkis) to moglibyśmy widzieć na co idzie kasa. A
      skąd wziąć pieniądze?? Obniżyć podatki. Na pewno wyszłoby mniej a edukacja
      byłaby lepsza
      • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 18.10.03, 12:02
        Gość portalu: G.Ciano napisał(a):

        > Wiem, że mój pogląd jest niepopularny ale za edukacje powinno się płacić.
        > Dlaczego?? Bo zamiast liczyć na beznadziejny przepływ gotówki z budżetu
        (niczym
        >
        > Enron - cytat z profesor Staniszkis) to moglibyśmy widzieć na co idzie kasa.
        A
        > skąd wziąć pieniądze?? Obniżyć podatki. Na pewno wyszłoby mniej a edukacja
        > byłaby lepsza

        Za edukację się płaci ( nie rozumiem więc dylematu "płacić czy nie płacić").
        Czy płacić za obiad 5 zł po to by pokryć koszty remontu szkoły ?
        czy płacić 2 -3 zł za obiad i za remont szkoły ?

        problem polega na tym , czy pieniądze są wydawane zgodnie z przeznaczeniem .
        czy skutecznośc jest współmierna z wydatkami .

        czy nauczyciela interesuje efektywność nauczania , czy jest głównie
        motywawany zdobywaniem nominacji i awansu .

        czy nominacja i awans są relatywne do skuteczności nauczania ?
          • unsatisfied6 Re: koszt edukacji 20.10.03, 20:56
            Gość portalu: Poborski napisał(a):

            > A nauczyciele interesują się przede wszystkim efektywnością czy zdobywaniem
            > awansu? Ja ci nic nie podpowiem, bo po co- przecież ty już znasz odpowiedź.
            > Ujawnij się a może zostaniesz ministrem
            Oczywiście , że znam . Efektywność nie jest brana pod uwagę .
            Bie obawiaj się , ministrem nie zostanę i ludzie z twoimi poglądami
            na to co nazywasz edukacją moga spokojnie spać .
                  • unsatisfied6 Re: Jakyś ty intelygentny 22.10.03, 08:07
                    Gość portalu: Poborski napisał(a):

                    > Chamskie odzywki to jak widać twoja specjalność, ale podobnież tonący brzytwy
                    > się trzyma. Jest takie stare chłopskie przysłowie - Głupiemu i Bóg
                    przebaczy...
                    przanalizuj cały tok postów i zastanów się , jeżeli potrafisz .
                      • unsatisfied6 ocena 25.10.03, 11:42
                        Gość portalu: Poborski napisał(a):

                        > mysl a nie olewaj żaby
                        Swoją oceną krzywdy mi nie możesz zrobić , przykro mi z powodu
                        dzieci których uczysz , tych naprawdę możesz skrzywdzić .
                        • Gość: ocena? Re: ocena IP: *.kim.pl / *.kim.pl 27.10.03, 16:55
                          Hahaha A ktoś ci krzywdę robi? Ja cię nie oceniam, bo... (wymyśl coś bo jesteś
                          przecież mądrzejszy)A dzieci które uczę zostaw w spokoju bo raczej są więcej
                          warte niż ty.

                          Ps. Nie chce mi się marnować mojego cennego czasu, więc kończę rozmowę, bo
                          jestem zbyt głupi, aby z tobą dyskutować.

                          Pozdrawiam
                          • van Re: ocena 27.10.03, 18:22
                            Gość portalu: ocena? napisał(a):

                            > Hahaha A ktoś ci krzywdę robi? Ja cię nie oceniam, bo... (wymyśl coś bo
                            jesteś
                            > przecież mądrzejszy)A dzieci które uczę zostaw w spokoju bo raczej są więcej
                            > warte niż ty.
                            >
                            > Ps. Nie chce mi się marnować mojego cennego czasu, więc kończę rozmowę, bo
                            > jestem zbyt głupi, aby z tobą dyskutować.
                            >
                            > Pozdrawiam



                            unsatisfied6 :

                            ale ty uważaj na tego... bo jak weżmie lekarstwo to jeszcze wróci...

                            Te typy tak mają...
                          • unsatisfied6 Re: ocena 27.10.03, 20:26
                            Gość portalu: ocena? napisał(a):

                            > Hahaha A ktoś ci krzywdę robi? Ja cię nie oceniam, bo...
                            powtarzam ,że mi nie robisz krzywdy . W wielu postach mnie
                            oceniłeś - bardzo nisko wg oczywista swoich standardów .

                            Przykro mi jedynie , że takie jest twoje stanowisko w
                            tej sprawie , jak i w sprawie uczniów z dysleksją -
                            tych możesz naprawdę krzywdzić nie zdając sobie z tego
                            sprawy .

                            >(wymyśl coś bo jesteś
                            > przecież mądrzejszy)A dzieci które uczę zostaw w spokoju bo raczej są więcej
                            > warte niż ty.
                            >
                            mam nadzieję , że są obawiam się jednak ,że twoje "podejście pedagogiczne"
                            zniszczy te wartości . Wiesz jak wypadliśmy w testach przeprowadzonych
                            wśród uczniów we wielu krajach - to pośrednio i Twoja zasługa .
                            > Ps. Nie chce mi się marnować mojego cennego czasu, więc kończę rozmowę, bo
                            > jestem zbyt głupi, aby z tobą dyskutować.
                            >
                            nie tak głupi skoro coś mądrego powiedziałeś .
                            cenny czas mówisz , zająłeś się rolnictwem ? jeżeli tak , nie marnuj
                            czasu , bo jest cenny ( jak stwierdziłeś znasz się lepiej na rolnictwie
                            niż ja na edukacji ) .
                            > Pozdrawiam
                            • Gość: Poborski Re: ocena? IP: *.kim.pl / *.kim.pl 28.10.03, 08:01
                              A jednak wracam. Mała pomyłka... nie wiem z kim rozmawiałeś w sprawie dysleksji
                              ale raczej nie ze mną. To tylko taka drobna uwaga. Przestań czepiać się tych
                              rolników, bo wygląda to już śmiesznie. Ale jak to ktoś powiedział tonący
                              brzytwy się trzyma. Wiesz, co ci mogą zaproponować? Zobacz w encyklopedii pod
                              literą d. Znajdziesz tam hasło dyskusja. Potem przejdź do k - tam będziesz miał
                              hasło kultura. Następnie połącz te hasła (jeżeli oczywiście potrafisz -odrobina
                              wysiłku ci nie zaszkodzi a dzieci potrafią to zrobić)i zacznij czytać swoje
                              posty. Ale... wcale nie musisz. Zawsze możesz pogadać np. z Vanem, czyli
                              minimum słów maksimum racji. Tylko uważaj- Internet może ci się znudzić.
                              Ja cię nie oceniam (...wg oczywistych moich standardów) bo cię nie znam, ale
                              mam wrażenie że ty chciałbyś być oceniony. Jak masz taki problem ze swoją
                              osobowością to sory facet, radź sobie sam lub idź do psychiatry. Ty mi
                              powtarzasz, że nie jestem ci w stanie zrobić krzywdy a ja, że ci tej krzywdy
                              nie robię, ale... masz problemy z czytaniem więc mogę to i owo zrozumieć.
                              A na koniec zawsze możesz sobie zaśpiewać -...Bój to nasz jest ostatni...
                              • unsatisfied6 Re: ocena? 28.10.03, 08:59
                                Gość portalu: Poborski napisał(a):

                                > A jednak wracam. Mała pomyłka... nie wiem z kim rozmawiałeś w sprawie
                                dysleksji
                                >
                                > ale raczej nie ze mną.
                                ty się na ten temat nie wypowiadałeś , to też coś znaczy .

                                To tylko taka drobna uwaga. Przestań czepiać się tych
                                > rolników, bo wygląda to już śmiesznie. Ale jak to ktoś powiedział tonący
                                > brzytwy się trzyma.
                                nie lubisz rolnictwa ? myślałem że to twój ulubiony temat ,
                                od niego zacząłeś .

                                >Wiesz, co ci mogą zaproponować? Zobacz w encyklopedii pod
                                > literą d. Znajdziesz tam hasło dyskusja. Potem przejdź do k - tam będziesz
                                miał
                                >
                                > hasło kultura. Następnie połącz te hasła (jeżeli oczywiście potrafisz -
                                odrobina
                                >
                                > wysiłku ci nie zaszkodzi a dzieci potrafią to zrobić)i zacznij czytać swoje
                                > posty. Ale... wcale nie musisz. Zawsze możesz pogadać np. z Vanem, czyli
                                > minimum słów maksimum racji. Tylko uważaj- Internet może ci się znudzić.
                                > Ja cię nie oceniam (...wg oczywistych moich standardów) bo cię nie znam, ale
                                > mam wrażenie że ty chciałbyś być oceniony.

                                o kulturze ? a ty tego uczysz ? to jak z tą kulturą na ulicy
                                jak mamy TAKICH KULTURALNYCH PEDAGOGÓW ? znają tylko encyklopedyczne
                                definicje i wymyślają ( którzy też mają prawo do troski o edukację )
                                innym od rolników ? dyskusja ? a jak ją zacząłeś ?

                                postawiłeś mnie , rodzica i siebie NAUCZYCIELA "po dwóch stronach
                                barykady" w sprawie ucznia zanim cokolwiek do ciebie napisałem .
                                to twoja definicja dyskusji .


                                >Jak masz taki problem ze swoją
                                > osobowością to sory facet, radź sobie sam lub idź do psychiatry. Ty mi
                                > powtarzasz, że nie jestem ci w stanie zrobić krzywdy a ja, że ci tej krzywdy
                                > nie robię, ale... masz problemy z czytaniem więc mogę to i owo zrozumieć.
                                > A na koniec zawsze możesz sobie zaśpiewać -...Bój to nasz jest ostatni...

                                wielu niestety powinno iść . wg standardów Kandyjskich ok. 100% Polaków
                                ma depresję , ciekawe w jakim stopniu przyczynia się do tego szkoła ?
                                • Gość: Poborski Re: ocena? IP: *.kim.pl / *.kim.pl 28.10.03, 18:09
                                  W twoim stopniu szkoła przyczyniła się do depresji?
                                  Piszesz, że ja stawiam cię po jakiejś stronie barykady. Między mną nauczycielem
                                  a tobą rodzicem nie ma barykady, więc nigdzie cię nie stawiałem. To ty nic o
                                  mnie nie wiedząc czynisz ze mnie wszelkie zło tego świata. Napisałem do ciebie
                                  na samym początku, że wiesz tyle o naszej edukacji, co ja o rolnikach i była to
                                  tylko pewna forma przenośni a ty rzucasz się jak ryba w sieci. Równie dobrze
                                  mogłem napisać, że tyle wiesz o naszej edukacji, co ja o kosmitach i wtedy
                                  oskarżyłbyś mnie o obrazę kosmitów. Dobra- nic nie wiem o rolnikach, hutnikach,
                                  kosmitach i nic nie wiem o tobie, więc mogę tylko wnioskować, że ciężko
                                  pracujesz na siebie i rodzinę. Wystarczy ci? Tym cię chyba nie uraziłem a piszę
                                  szczerze (wiem - nie jestem w stanie, ale tak się tylko pytam). A napisałem na
                                  forum tylko, dlatego że trochę wiem jak funkcjonuje nasz system edukacji, wiem
                                  jak szkoły walczą z panią minister Łybacką (a raczej minister ze szkołami) i
                                  wiem, że większość ludzi nie wie o tym, że szkołom czasami na nic nie starcza,
                                  więc stąd moja krytyka. Zastrzegam, że nigdzie nie napisałem że wszystko w
                                  naszej edukacji mi się podoba. Ja nie podważałem twojego zdania dotyczącego
                                  różnych kwestii finansowych, ale chciałem abyś zastanowił się nad przyczynami,
                                  które leżą już trochę poza szkołą jako pojedynczą placówką (nawet zgodzę się z
                                  tym obiadem -5 zł to o jakieś 2 zł za dużo). Napisałem ci, że szkoła nie chce
                                  brać pieniędzy od rodziców, ale czasami nie ma wyboru. A to, że powinna to
                                  czynić np. prosząc rodziców o pomoc lub to jakoś z nimi ustalając jest czymś
                                  normalnym. Ja znam rodziców, którzy sami dobrowolnie ofiarowują swoją pomoc,
                                  ale nie robię tragedii jak ktoś ma inne zdanie.
                                  To nie ja robię z ciebie wroga obsypując cię różnymi epitetami tylko ty
                                  wmawiasz mi, że chcę być twoim wrogiem. Rodzic nie jest moim wrogiem a ja
                                  jestem do jego dyspozycji.
                                • unsatisfied6 Re: ocena? 28.10.03, 15:29
                                  Gość portalu: karo napisał(a):

                                  > van, u6, ojciec i MP to ta sama osoba.

                                  i ty mnie podejrzewasz o paranoję ?
                                  nawet do głowy Ci nie może przyjść , że ktoś może inaczej myśleć od Ciebie .
                                  naprawdę źle z tobą .

                                  Nie jestem van, MP czy ojciec - pospisuję się pod swoimi postami unsatisfied6.
                              • unsatisfied6 Re: ocena 28.10.03, 22:16
                                Gość portalu: Poborski napisał(a):

                                > Zapraszam:
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=8611269&a=8640611
                                > To jak mam oceniac ten test?
                                Jak chcesz.
      • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 28.10.03, 22:31
        Gość portalu: karo napisał(a):

        > d.d1.webpark.pl/#
        > Program muzyczny autorstwa unsatisfied6 do darmowego ściągniecia

        ty mi robisz tą kryptoreklamę .

        poinformuję Cię , że w tamtym roku przeprowadzono ( poza drogą służbową )
        testy na programie . Uczniowie korzystający z programu znacznie zdystansowali
        pozostałych uczniów w szkole , którzy z programu nie korzystali w eliminacjach
        do konkursu z kształcenia słuchu . Troje uczniów , używających tego programu
        ( dwie instruowałem osobiście ) , dostało się do konkursu , czwarty
        zakwalifikowany do konkursu ze szkoły dziennej miał niższe wyniki w eliminacjach
        niż uczniwie monitorowanej przeze mnie grupy .

        Nie zrobiłem tym uczniom , ani innym krzywdy . Wręcz przeciwnie . Nie rozumiem
        ironii i powiązania z dysleksją .
        • Gość: karo Re: kryptoreklama IP: *.net.autocom.pl 28.10.03, 22:59
          Przecież to b. pozytywne a nie chcialam zakladać nowego watku. Powinieneś to
          bardziej rozreklamować.Pozostali forumowicze będą z Ciebie dumni, ze dyskusje
          na tym forum prowadzi czlowiek światły, niemal Renesansu.

          Gratuluję córkom.
          Po prostu znamy się U 6 osobiście, tylko Ty mnie nie kojarzysz.
          • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 28.10.03, 23:19
            Gość portalu: karo napisał(a):

            > Przecież to b. pozytywne a nie chcialam zakladać nowego watku. Powinieneś to
            > bardziej rozreklamować.Pozostali forumowicze będą z Ciebie dumni, ze dyskusje
            > na tym forum prowadzi czlowiek światły, niemal Renesansu.
            >
            > Gratuluję córkom.
            > Po prostu znamy się U 6 osobiście, tylko Ty mnie nie kojarzysz.
            Jeżeli się znamy , to wiesz jak wyglądał egzamin mojej córki i dlaczego
            wypisałem je ze szkoły .

            Córki mają się świetnie w innej szkole .Dziękuję
          • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 28.10.03, 23:21
            Gość portalu: karo napisał(a):

            > Przecież to b. pozytywne a nie chcialam zakladać nowego watku. Powinieneś to
            > bardziej rozreklamować.Pozostali forumowicze będą z Ciebie dumni, ze dyskusje
            > na tym forum prowadzi czlowiek światły, niemal Renesansu.
            >
            > Gratuluję córkom.
            > Po prostu znamy się U 6 osobiście, tylko Ty mnie nie kojarzysz.
            Basia ? A może znajoma z Bielsko-Białej ?
        • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 28.10.03, 23:13
          unsatisfied6 napisał:

          > Gość portalu: karo napisał(a):
          >
          > > d.d1.webpark.pl/#
          > > Program muzyczny autorstwa unsatisfied6 do darmowego ściągniecia
          >
          > ty mi robisz tą kryptoreklamę .
          >
          > poinformuję Cię , że w tamtym roku przeprowadzono ( poza drogą służbową )
          > testy na programie . Uczniowie korzystający z programu znacznie zdystansowali
          > pozostałych uczniów w szkole , którzy z programu nie korzystali w eliminacjach
          > do konkursu z kształcenia słuchu . Troje uczniów , używających tego programu
          > ( dwie instruowałem osobiście ) , dostało się do konkursu , czwarty
          > zakwalifikowany do konkursu ze szkoły dziennej miał niższe wyniki w
          eliminacjac
          > h
          > niż uczniwie monitorowanej przeze mnie grupy .
          >
          > Nie zrobiłem tym uczniom , ani innym krzywdy . Wręcz przeciwnie . Nie
          rozumiem
          > ironii i powiązania z dysleksją .

          przeprasza , rozumiem . post przewodni dotyczy obiadków za 5 zł ,
          nie Wojtka dyslektyka .

          to daje wiele do myslenia .

          szkoła miała wysłać opinię do CEA . "Współpracowała" na prośbę CEA ze mną cały
          rok i o ile mi wiadomo taka opinia powstała - pozytywna . Wiem również ,
          że gdy dowiadywałem się miesiąc temu , nie doszła jeszcze do Warszawy .

          Są inne , też pozytywne opinie odnośnie tego programu innych nauczycieli .
          Najepszą jest -cytuję z pamięci - "nie można rozprowadzać tego programu wśród
          uczniów , bo dyskryminowane będą dzieci nie posiadające komputera ."

          Fakt zaproszenia przez Bielsko-Białą na prezentację tego programu
          ( jedyny ośrodek w Polsce zajmujący się swego czasu takimi rzeczami )
          świadczy o walorze programu jak i natychmiastowa reakcja CEA z prośbą
          o dalszą współpracę .

          Jeżeli ten lub inny program nie są w Polsce powszechne , to nie wynika z
          ich nieskuteczności , lecz walki interesów .

          Są dwa tego typu programy ( znane mi ) , to Muzyczne Ucho i Ear Master .

          Żaden z nich nie jest stosowany przez uczniów w zakresie jakim stosuje się
          poza granicami naszego kraju . Uzyłem słowa zakres w stosunku do garstki
          zachęconych przez nauczycieli uczniów .

          Aby nie było kryptoreklamy , podałem nazwę drugiego , konkurencyjnego
          programu - jest lepszy technicznie i droższy , choć naczyciele
          uzywający dwóch tych programów i od dłuższego czasu i interesujących się
          wspomagniem naucznia takimi programami twierdzą , że Muzyczne Ucho jest
          bardziej intuicyjny i w zupełności wystarcza na potrzeby szkoły muzycznej I
          stopnia ( ten drugi mozna znaleźć łatwo w wyszukiwarce ) .

          Ani Ear Master , ani Muzyczne Ucho nie będą wykorzystane przez ucznia
          bo są artykułem konkurencyjnym dla isniejących pomocy dydaktycznych .
          Nie przyjmuje się jasnych kryteriów skuteczności po przeprowadzonych testach ,
          wyniki szkola posiada , opinii nauczycieli , o tych wiem że są dobre , a
          prowadzi "akademickie dyskusje" służace zniechęceniu w pracach nad tymi
          środkami .

          Zacząłem pracować nad kilkoma projektami ( zasady muzyki , śpiewanie z nut )
          lecz zabrakło mi chęci ( wiele razy wspominałem o bodźcu pozytywnym ).

          Trudno , by w Polsce powstawały inicjatywy ze strony programistów w tworzeniu
          dobrych programów polskiej produkcji ( z wyjątkiem języków obcych ) ,
          bo na takie nie ma zapotrzebowania .


          Uważam , że to nie tylko strata dla szkolnictwa , w postaci wyższej
          efektywności i pieniędzy które uzyskaliby za program ( całość sprzedaży
          tegoroccznej ma iść na potrzeby szkół ) , lecz również dla gospodarki .
          • Gość: karo Re: kryptoreklama IP: *.net.autocom.pl 28.10.03, 23:41
            Krayptoreklamę zrobilam ja na forum.

            >Są inne , też pozytywne opinie odnośnie tego programu innych nauczycieli .
            Najepszą jest -cytuję z pamięci - "nie można rozprowadzać tego programu wśród
            uczniów , bo dyskryminowane będą dzieci nie posiadające komputera ."

            Jak Kali ukraść , to dobrze, a jak Kalemu to źle?
            Twoja pretensja śmiesznie brzmi w odniesieniu do zarzutów : 20 zł za
            obowiązkowe kserokopie, nie mówiąc już o wyzdanym pomyśle wycieczki do Poznania
            za 60 zł.
            • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 29.10.03, 00:05
              Gość portalu: karo napisał(a):

              > Krayptoreklamę zrobilam ja na forum.
              >
              > >Są inne , też pozytywne opinie odnośnie tego programu innych nauczycieli .
              > Najepszą jest -cytuję z pamięci - "nie można rozprowadzać tego programu wśród
              > uczniów , bo dyskryminowane będą dzieci nie posiadające komputera ."
              >
              > Jak Kali ukraść , to dobrze, a jak Kalemu to źle?
              > Twoja pretensja śmiesznie brzmi w odniesieniu do zarzutów : 20 zł za
              > obowiązkowe kserokopie, nie mówiąc już o wyzdanym pomyśle wycieczki do
              Poznania
              >
              > za 60 zł.
              nie chcę pisać o konkretnej szkole a moje doświadczenia niestety dotyczą
              konkretnych szkół . może i smieszne , nie wiem .tak się stało , że
              ty wiesz o której mówię , nie było to moim zamierzeniem .

              jak zacząłem pisać program , też nie myślałem o jego dystrybucji .
              pisałem , bo nie mogłem czegoś takiego kupic w sklepie i nikt
              o czymś takim nie słyszał . Pisałem dla swoich córek .
                • unsatisfied6 Re: kryptoreklama 29.10.03, 08:26
                  Gość portalu: Poborski napisał(a):

                  > Kto ja jestem, Matematyk, muzyk czy jeszcze mam inne zdolności...? Może
                  > podejmiesz taka decyzje, co? A do testy to jak, był dobry czy zły. Jesteś
                  > facetem wiec proszę - męska decyzja. A meże ty jesteś ze starożytnej Grecji -
                  > jednoosobowa szkoła (ele gjjjjenialna)


                  Test wyszły wyśmienicie , na korzyść programu . W stosunku do dwóch zaledwie
                  osób mogłem stosować bezpośredni monnitoring , ich postępy były fenomenalne .

                  Po przeprowadzonych eliminacjach nauczycile stwierdzili ( z którymi
                  rozmawiałem),że te dwie osoby mają słuch absolutny .

                  Wyniki grupy relatywnie do pozostałych były bezprecedensowe .


                  skończyłem w stanach matematykę , z tym że tam nie studiuje się ( jak
                  powszechnie uważają wypowiadający się tu eksperci ) tylko jednego przedmiotu .
                  Student musi kilka przedmiotów innych ( i to nie ulgowo , bo jego to "nie
                  dotyczy" ) - tak też nauczyłem się dobrze pływać na wf ( pomogło w życiu ,
                  bo topiła mi się córka ) , student musi wziąc angielski i język obcy .
                  wszystko do wyboru w zkresie bloków przedmiotowych z wyjątkiem angielskiego .
                  uniwersytet jest prestiżowym uniwersytetem ( UCSD - można znaleźć rankig na
                  internecie ) , jadnakże do naszej świadomość dociera tylko Harvard , Yalle ,
                  Cambridge , Oxford inne nie istnieją . Nie liczy się co ktoś może zrobić ale
                  jaki ma papierek .

                  nie starożytna grecja , a współczsna USA .

                  uczyłem angielskiego w polskiej szkole i wyniki też były bardzo dobre ,
                  lecz ( rozumiem krytykę ) nie stosowałem się do zaleceń odgórnych i
                  po czasie musiałem zrezygnować . Inność jest krytykowana i szuka się
                  wad nie znajduje zalet .
    • unsatisfied6 do złodzieja 29.10.03, 13:10
      nie ja dałem link na program . jeżli sugerujesz licznymi postami ,
      że robię sobie reklamę , to oświadczam , że odpowiadałem
      na pytania .

      produkt ponadto jest dla szkół za darmo , trudno nazwać to kryptoreklamą .

      nieładnie , gdy jest to Twój argument na podstawowy temat postu .
      • unsatisfied6 do złodzieja-a może chodzi o książkę 07.11.03, 22:18
        unsatisfied6 napisał:

        > nie ja dałem link na program . jeżli sugerujesz licznymi postami ,
        > że robię sobie reklamę , to oświadczam , że odpowiadałem
        > na pytania .
        >
        > produkt ponadto jest dla szkół za darmo , trudno nazwać to kryptoreklamą .
        >
        > nieładnie , gdy jest to Twój argument na podstawowy temat postu .
        >
        moim skromnym zdaniem dobra ( nie będę pisał , że bardzo dobra ,
        bo nie jestem znawcą ) . Wiesław Trzeciakowski Pisze o naszej rzeczywistości
        szkolnej taką jaką jest i o innych sprawach .
    • unsatisfied6 zakazany temat dla redaktorów 07.11.03, 13:23
      Można nieźle zarobić .Mozna zrobić kursy angielskiego, zatrudnić nauczyciela
      ze szkoły , który sypnie kilka luf na pierwszych zajęciach i wszyscy zapiszą
      dzieci od pierwszych klas na mierny kursik angielskiego za wysoką cenę .

      To temat zakazany dla redaktorów gazet lokalnych. Mogą przekazywać o tej
      szkole tylko pozytywne informacje .

      Ktoś pomyśli , że trudno udowodnić . We wszystkich takich sprawach
      dotyczących tej szkoły pada taki argument .Lecz najtrafniejszy wydaje
      mi się argument jednego redaktora , który kilkukrotnie wysłuchał ,
      pomyślał czy pisać , zapytał się czy nie boje się , że mogą skrzywdzić
      dziecko , po czym nie napisał mówiąc po naradzie w redakcji, że nie może pisać
      negatywnie o tej szkole .
    • janusz.ka1 zmowa 10.11.03, 11:42

      podam przykład:

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.htmlwid=1658196&ticket=1195843471157379CNXk2B%
      2B5RO7z72BVjw5vyMm2F2FBaxckxUQIplLFZLl0Z23IRMV9cUAEF3JPw3XxIW4T2Box2Bm6ZvaseM2Ff
      AyB1b3qJgfXnc1jn6KuD7znoE8aTQSbybwmsD%2FhklXTT5dL94

      Te wersje nie potwierdzali pracownicy placówki i kontrole urzędu wojewódzkiego.

      Zdaniem prokuratora , materiał dowodowy ( w tym opinie biegłego psychologa
      oraz specjalistów z Zakładu Medycyny Sądowje PAM ) wskazuje na to ,
      że dopuściła się zarzucanego czynu .

      I kto powinien poniść konsekwecje , tylko dyrektorka znęcająca się nad
      dziećmi , czy również pracownicy tej placówki , pozwalający na te praktyki,
      jak i pracownicy urzędu wojewódzkiego , którym płaciło się za kontrole ,
      a te nie wykazały żadnych patologii ?









    • janusz.ka1 program 10.11.03, 11:48
      Wątpię by ktokolwiek zakupił ten program z wyjątkiem byc może kilku uczniów .
      Gdyby brano pod uwagę skuteczność , to nie byłoby tylu patologii .
      • unsatisfied6 Re: program 17.11.03, 21:59
        janusz.ka1 napisał:

        > Wątpię by ktokolwiek zakupił ten program z wyjątkiem byc może kilku uczniów .
        > Gdyby brano pod uwagę skuteczność , to nie byłoby tylu patologii .

        nauczyciele chętni do rozpowszechniania tego programu sygnalizują mi
        że na przeszkodzie stoi ... nazywają to drogą służbową .

        ta sama szkoła mająca współpracowac ze mną nad sprawdzeniem efektywności
        dziłania programu nie wysłała wyników testowania( tak mnie powiadomiono
        z CEA w październiku ) .

        najlesze wyniki w eliminacjach do konkursu z tego przedmiotu w tej szkole
        zajeli uczniowie którzy korzystali z programu .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka