Dodaj do ulubionych

Manewry przedywborcze

18.01.16, 11:40
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19491276,a-teraz-pis-chce-przejac-uniwersytet-przez-przychylnego-partii.html
Mnie najbardziej zainteresowała informacja, że prorektor Nowak jest jednocześnie członkiem rady nadzorczej PZU, rady nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie. Domyślam się, że wszystko to charytatywnie, po godzinach pracy.
Obserwuj wątek
    • piotrek-256 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 11:51
      Czepiasz się, specjalistów wysokiej klasy jest mało, to muszą pracować za 3, 4 albo 10 osób. Gdyby nie wykonywali świetnie swoich obowiązków to nie zarabiali by tak dużo.
      Szkoda tylko, że tak ciężko spotkać ich na uczelni, bo nie ma się od kogo uczyć :(.
      • cowell Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 11:55
        Co ty nie wiesz, że takich specjalistów nie spotyka się na uczelniach? Musisz bywać, zasiadać, rautować itd. PIS ostatnio radził swoim członkom, żeby chodzili do opery i tam się networkingowali z elytą. Uczmy się od najlepszych.
    • nieopierzony Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 11:55
      Mnie przeraża to, że kilka tygodni temu, zaraz po wyborach, w Polityce był artykuł Hartmana "Uniwersytet skulony", w którym pisał jak nowa władza może przejąć naukę. Czytało się to z wzrastającym poczuciem zagrożenia, bo było to jak instrukcja obsługi dla rządzących. Wtedy myślałem, że tak łatwo nie da się przejąć nauki, jednak teraz - dzięki artykułom takim jak ten - zaczynam obawiać się, że tak będzie - szanowne grona uniwersytecki wybiorą osoby uległe nowej władzy aby zachować finansowanie i zapewnić sobie spokój.
      • nullified Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 12:05
        nihil novi sub Sole
        jeszcze gorzej byłoby gdyby szkołami zarzadzały "rady nadzorcze" lub "menedżery"
        • charioteer1 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 14:21
          nullified napisał:

          > jeszcze gorzej byłoby gdyby szkołami zarzadzały "rady nadzorcze" lub "menedżery"

          O to to wlasnie.
      • piotrek-256 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 12:10
        Ale co w tym przerażającego? Dla mnie bardziej przerażająca jest wizja, że uczelnie pójdą na udry z władzą i zginą. Nie ma co się kopać z koniem, a męczenników wcale nam już nie potrzeba.
        • nieopierzony Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 14:37
          Ok, ale są pewne wartości, których nie można zaprzedać za "spokój".
        • charioteer1 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 14:52
          Dlatego wlasnie uniwersytet powinien byc apolityczny.
          • nieopierzony Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 16:20
            Powinien, ale w obecnej sytuacji nie chodzi przecież o to, że to uniwersytet staje się polityczny, ale o to, że to władza wchodzi głębiej w funkcjonowania państwa. Dotyka także uniwersytetu i w tej sytuacji uważam, że uniwersytet nie powinien być biernym obserwatorem.
          • nullified Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 16:21
            wiesz chario między cynizmem a naiwnością jest spora przestrzeń, w której można się zmieścić ;)
            w "apolityczność" uczelni dowierzam tak samo jak w "apolityczność" poszczególnych uczonków, byc "politycznym" to jeszcze nie zbrodnia. Byle nie być przy tym idiotą.
            • charioteer1 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 16:48
              Nie przekonales mnie. Nadal uwazam, ze w trudnych czasach uniwersytet powinien deklarowac apolitycznosc bardziej stanowczo niz do tej pory.
              • nullified Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 19:21
                hm taka argumentacja łatwo może być kontrskuteczna

                "wczoraj rozstrzelano trzech naszych adiunktów i jakichś sześciu prostaczków co się nawinęli, oczywiście nie będziemy tego kłopotliwego epizodu dyskutowac na Radzie Wydziału bo jeszcze by nam się apolityczność zepsuła".

                Sama instytucja jest ipso facto polityczna, choćby z tej najprostszej przyczyny, że jej istnienie i funkcjonowanie jest warunkowane przez decyzje polityczne. "Ekonomia" (zazwyczaj zapodawana jako boże oko i pięść) jest także rzecz jasna polityczna, no chyba że ktoś wierzy w Niebiańskie Rynki.

                Zdaję sobie sprawę z tego, że te subtelności umykają uwadze gdzy się trąca jakies niepolityczne neutrino patyczkiem w labie, drobiazg w tym, że gdyby nie pewna konkretna polityka - nie byłoby tego labu, trącającego ani patyczka. W konsekwencji - w tym konkretnym ludzkim świecie możliwym - nie byłoby tez tego "neutrino".

                Itd.
                • charioteer1 Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 22:32
                  Apolitycznosc nie polega na tym, ze nie dyskutujemy na radzie wydzialu. Na radzie wydzialu trzeba i nalezy dyskutowac o wszystkim, co jest istotne dla spolecznosci akademickiej.

                  Przypomnij sobie, ze za poprzedniego ustroju byly wydzialy, ktore swoim czarnym owcom dawaly wilczy bilet. Byly tez takie, ktore swoich chronily.
                  • nullified Re: Manewry przedywborcze 19.01.16, 09:19
                    owszem - jedne i drugie uprawiały politykę. Ja tylko nieśmiało zwracam uwagę, że retoryka "apolityczności" zwykle maskuje uprawianie jakiejś konkretnej polityki.

                    BTW - w ostatnim Przeglądzie, długi i dobry tekst Walickiego. M.in. o tym jak nasz marsz ku nowoczesności w barbarzyństwo się obracał.
                    I interesująca (choć oczywiście "lewacka" ^^ ) ksiązka Szwabowskiego się pokazała (Szwabowski O., Uniwersytet ? fabryka ? maszyna. Uniwersytet w perspektywie radykalnej, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2014).
                    • charioteer1 Re: Manewry przedywborcze 19.01.16, 11:00
                      Zasada apolitycznosci uniwersytetu zezwala na roznorodnosc pogladow w obrebie uniwersytetu. Tego nam w tej chwili najbardziej potrzeba, by nie dopuscic do poglebienia podzialow wewnatrz srodowiska.

                      Wybuczany we Wroclawiu Glinski tez kiedys bedzie musial wrocic do tego srodowiska, ktore na niego buczalo.
                      Link
            • sendivigius Re: Manewry przedywborcze 19.01.16, 00:36
              nullified napisał:

              > wiesz chario między cynizmem a naiwnością jest spora przestrzeń, w której można
              > się zmieścić ;)
              > w "apolityczność" uczelni dowierzam tak samo jak w "apolityczność" poszczególny
              > ch uczonków, byc "politycznym" to jeszcze nie zbrodnia. Byle nie być przy tym i
              > diotą.
              >

              Powiadasz apolityczny ?

              A oto co mowi slownik w temacie polityczny czyli:

              << dobrze wychowany, umiejący właściwie się zachować, potrafiący się znaleźć >>
              << zachowujący się rozważnie, roztropnie, inteligentnie >>

              O tak uniwersytet na pewno jest a-polityczny, czyli zle wychowany, nieumiejacy sie wlasciwie zachowac, niepotrafiacy sie znalezc, zachowujacy sie nierozwaznie, nieroztropnie i nieinteligentnie. W samo sedno !!!!

              W moich czasach slowo "polityczny" znaczylo czyniacy dobro wspolne. Czas kupic nowy slownik czy umrzec?
              • piotrek-256 Re: Manewry przedywborcze 19.01.16, 05:33
                Sendi coś ty za słownik wygrzebał?
                sjp.pwn.pl/sjp/apolityczny;2440958

                • nullified Re: Manewry przedywborcze 19.01.16, 09:14
                  Sienkiewicza (tego od "Potopu") sobie przypomniał ;)
    • kardla Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 14:32
      Mi najbardziej spodobał się ten fragment: " Jako afront odebrano nieobecność prof. Nowaka na opłatku u rektora - słyszymy. Inny pracownik uważa jednak, że to mógł być przypadek, bo prorektor rzadko bywa na uczelni."
    • petrucchio Re: Manewry przedywborcze 18.01.16, 14:51
      A jeszcze przewodniczący Rady Naukowej NBP i pracownik Katedry Bankowości i Ubezpieczeń WSPiZ. Prawdziwy stachanowiec, pracowity jak
    • kragon Wielki Przepity Intelektualista 18.01.16, 19:26
      Gdy po raz pierwszy mialem zaszczyt spotkac profesora Alojzego, mialem wrazenie ze to kierowca Pani Rektor, z która rozmawialem. Ale staranny oglad przepitego nosa i krotka rozmowa (z Pania Rektor, nie z kierowca) do ktorej wtracal sie ze swoimi swiatlymi uwagami, przekonala mnie, ze na kierowce sie nie nadaje. Kotłowy (pomyslalem), lecz szybko zostal mi przedstawiony jako dziekan wydzialu zarzadzania. Moja zdumiona mina sprawila, ze po kilku kinutach rozmawialismy z Pania Rektor juz na osobnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka