Obstawiam, że nowa ustawa proponowana przez Gowina będzie miała charakter reform Shrodingera. Wszakże polska nauka zarazem jest w ruinie, jak i jest wśród najlepszych na świecie, tj. dopóki nikt nie sprawdzi. Dlatego też
reformy Shrodingera będą miały charakter superponowany - rewolucyjny i zarazem wszystko zostanie po staremu.
Uczonym zlikwiduje się habilitację dla poklasku gawiedzi i zostanie ona utrzymana jako panaceum na problemy w ocenie adeptów polskiej nauki. Uczeni Shrodingera będą nadal pracować na uczelni, ale nie będą tam nigdy zaglądać w natłoku swoich obowiązków.
Studentom Shrodingera przykręci się śrubę, ale studenci nadal nie będą nic robili, a co więcej przestaną przychodzić na zajęcia.
Pieniądze Shrodingera zostaną wydane na naukę, jednakże zarazem posłużą do modernizacji polskiej armii. Dzięki temu zostaną wymyślone oryginalne innowacje, które wymyślił już wcześniej kto inny.
System grantowy zostanie oceniony jako fatalny, ponieważ pieniądze dostają najlepsi - czyli powinno dojść do fundamentalnej zmiany, po której to zmianie pieniądze dostaną ci sami.
I tak przez cztery lata, po czym okaże się, że konsultacje trwały za długo i wraz z nową kadencją Sejmu zaczynamy Objazdowe Smutne Miasteczko od nowa.
Zawarłem też sondę dla lepszego wyrażenia Waszych opinii. Dla ułatwienia podzieliłem na efekty pracy trzech zespołów do spraw nowej ustawy: