Dodaj do ulubionych

O bełkocie

06.04.16, 18:47
Naukowy bełkot, czyli mądrze brzmiące bzdury
Irena Cieślińska
05.04.2016 00:01


Jak często zdarza nam się, że coś, czego nie rozumiemy, oceniamy jako intrygujące i głębokie? Kto jest podatny na to, by nonsensowne wzniosłości brać za dobrą monetę?

Żyjemy w wieku informacji, co paradoksalnie oznacza też bezlitosny zalew dezinformacją. W rzeczy samej: każdy z nas tylko w tym tygodniu zmierzył się z większą ilością bzdur, niż człowiek żyjący 1 tys. lat temu napotkał przez całe swoje życie! Trudno się dziwić - gdybyśmy zliczyli wszystkie słowa użyte we wszystkich pracach naukowych, jakie ujrzały światło dzienne do epoki oświecenia, liczba ich będzie o kilka rzędów wielkości niższa niż liczba bzdurnych słów publikowanych każdego dnia w internecie.

Niezłe, prawda? Jesteś pod wrażeniem? Jeśli czytając powyższy akapit, w milczeniu potakujesz, opamiętaj się. To wciskanie kitu, bełkot. Skąd niby ktokolwiek miałby wiedzieć, ile bzdur napotkał "każdy z nas" w tym tygodniu? Co to w ogóle znaczy "w tym tygodniu"? Przez ostatnie siedem dni? A może od zeszłej niedzieli? I skąd u licha mielibyśmy wiedzieć, w jakim stopniu wystawieni na nonsensowne gadanie byli ludzie dziesięć wieków temu?

Cały tekst: wyborcza.pl/1,145452,19865065,naukowy-belkot-czyli-madrze-brzmiace-bzdury.html
Obserwuj wątek
    • nullified Re: O bełkocie 06.04.16, 22:17
      Ekscytujące, tradycyjnie (z drugiej strony - czego się czepiać, to tylko wybiórcza) żadnej refleksji o strukturze, która generuje ten potop.

      Nota bene dowcip Sokala nie "dowiódł" tego że "nauki społeczne i inne pseudosy" sa stekiem nonsensów, lecz wskazał, że kluczowe i przenajświętsze kryteria ekscelencyji naukowej (recenzje, publikacje w uznanych czasopismach kontrola i uznanie hierarchii etc.) są o kant łysemu potłuc.

      To jest oczywiście najlepszy powód by postulowac więcej ocen, więcej recenzji, więcej publikacji i więcej "więcej "więcej" ", czyż nie? Jak być durniem to z przytupem, skromnie się nie opłaca ;p
    • w11mil Re: O bełkocie 07.04.16, 14:10
      Temat bardzo ważny ale Autor tak się w niego wgryzł że przegryzł na drugą stronę

      "Jakim cudem zachowuje uporządkowaną strukturę w stanie ciekłym? (...) Kto ją zbijał w klastry - i co to są klastry wody? To nic innego jak pseudonaukowy bełkot. "

      To nie jest bełkot.
      Polecam wersję nie dla orłów
      www.chem1.com/acad/sci/aboutwater.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka