Dodaj do ulubionych

O masowości doktoratów

20.11.16, 12:04
Kolejny artykuł ilustrujący patologie w nauce - tym razem uderza w drażliwy temat, jakim są patologiczne studia doktoranckie - dla mnie tylko wyłudzania kasy od biegnych doktorantów.

serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/994173,latanie-doktorantem.html?utm_content=buffer7cf35&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer
Obserwuj wątek
    • s3r3nity Re: O masowości doktoratów 20.11.16, 20:02
      Patologia zaczyna się od zachęcania młodych do robienia doktoratu i roztaczania przed nimi różnych nieprzytomnych wizji o zaletach pisania doktoratu. Drugi etap patologii to zachęcanie do studiów doktoranckich, które nie dają nic poza ewentualnym stypendium. Piszę to z punktu widzenia wielu lat doświadczenia pracy na uczelni. 90% chętnych do pisania doktoratu pomyliło się, a pozostałych 10% nie trzeba zachęcać bo oni dokładnie wiedzą co i po co chcą robić i co z tego będą mieli.
      • dobrycy Re: O masowości doktoratów 20.11.16, 20:31
        s3r3nity napisał(a):

        > Patologia zaczyna się od zachęcania młodych do robienia doktoratu i roztaczania
        > przed nimi różnych nieprzytomnych wizji o zaletach pisania doktoratu. Drugi et
        > ap patologii to zachęcanie do studiów doktoranckich, które nie dają nic poza ew
        > entualnym stypendium. Piszę to z punktu widzenia wielu lat doświadczenia pracy
        > na uczelni. 90% chętnych do pisania doktoratu pomyliło się, a pozostałych 10% n
        > ie trzeba zachęcać bo oni dokładnie wiedzą co i po co chcą robić i co z tego bę
        > dą mieli.
        Patologię można łatwo wyleczyć. Współczynnik który wynosi 5 a ma wynosić po reformie 6 trzeba zmienić na -1.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka