Dodaj do ulubionych

Projekt 2.0 IA - już jest

04.02.17, 22:00
Pod tym adresem można przeczytać projekt ustawy autorstwa IA. Uprzedzam, projekt jest rewolucyjny i z pewnością wywoła spore protesty środowiska.

W dużym skrócie (mój subiektywny wybór najciekawszych propozycji):

1. Zwiększenie biurokracji uczelnianej poprzez stworzenie pionu Prezydenta i utworzenie 48-osobowej Rady Powierniczej. Organy te istnieć będą równolegle do Senatu i Rektora, którym odejmie się kompetencje. Lekko licząc wynagrodzenie Prezydenta (10 tys./mc) i członków Rady (5 tys./mc) oznacza to dodatkowy koszt w postaci ca. 6 mln złotych w przypadku dużych uniwersytetów typu UJ/UW.
2. „Urynkowienie” pomieszczeń uczelni – jednostki będą je wynajmować od uczelni. Czyli kto będzie miał środki na badania, będzie mieszkał w pałacu, a kto nie będzie – stanie się „mobilny” i będzie urzędował w bibliotece, lub ewentualnie w toalecie gdzie jak słynny krakowski filozof będzie tworzył najwartościowsze dzieła.
3. Likwidacje centrów języków obcych i zwolnienie ich kadr – zamiast tego „bon edukacyjny” który student będzie mógł dowolnie zrealizować na rynku.
4. Outsorcing usług administracyjnych dla naukowców lub konkurencja zespołów obsługujących naukowców, wynagradzanych z narzutów.
5. Likwidacja habilitacji, profesury tytularnej oraz CK. Likwidacja podziału na dyscypliny na rzecz szerszych dyscyplin przy doktoracie. Prawo do nadawania stopnia doktora na poziomie uczelni, nie jednostki.
6. Zakaz pracy po doktoracie na uczelni na której uzyskało się stopień – mobilność przez wymuszenie (autorzy nazywają to uroczo „odcięciem pępowiny”). Dodatkowo praktyczny brak stabilizacji – tenure możliwe dopiero po uzyskaniu stanowiska profesora zwyczajnego (profesor nadzwyczajny ma tylko 6-8 letni kontrakt).
7. Rozdzielenie ścieżek dydaktycznej i naukowej w karierze akademickiej. Ścieżka dydaktyczna – sugestia niepełno etatowości, a więc pewna droga do prekaria tu.
8. Otwartość konkursów akademickich – „ogłoszenie nie może zawierać arbitralnych wymogów ani kryteriów w zakresie kwalifikacji lub doświadczenia kandydatów, które by sztucznie zawężały podaż kandydatów” – bardzo niepokojący zapis, bo nieprecyzyjny. Szefowie zespołów utracą możliwość kształtowania swojej polityki kadrowej.
9. Obniżenie pensum dydaktycznego: asystent (360 godzin na 3 lata), młodszy profesor (270 godzin na 2 lata)
10. Płatne urlopy naukowe (sabbathical) – 2 semestry na każde 6 lat, dla asystentów dodatkowo 1 semestr (urlop promocyjny). Zwracam uwagę, że semestr to nie 6 miesięcy, więc pytanie co z wakacjami (czy pozostaje się bez wynagrodzenia?).

Moim zdaniem ten projekt z pewnością się spodoba politykom, bo daje możliwości totalnych cięć pod płaszczykiem reform (outsorcing usług administracyjnych, likwidacja tenure, deetatyzacja kadry dydaktycznej i likwidacja lektoratów językowych). Natomiast poza mglistymi obietnicami godnych wynagrodzeń naukowcy nie dostają żadnej marchewki. Są tylko kije.
Obserwuj wątek
    • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 04.02.17, 22:33
      Minister już zapowiedział, że zostaną wybrane najlepsze elementy. Jest więc nadzieja, że twórczo połączy NRD(n) (narodową radę doskonałości naukowej) z powierniczą rolą cechów rzemielśniczych, jednocząc wszystko pod wodzą Suwerena, a w budynkach sprywatyzuje się tylko kible (dlaczego "bon językowy" a nie "bon WFowy" na siłownię i "bon toaletowy" (w tym abonament na godziny dla krakowskich filozofów)).

      W innym przypadku, gdyby miała wygrać "spójność koncepcji", podziękować będzie można polskiej nauce, że takie zespoły spłodziła. Tu powstaje pytanie, gorsze rządy polityków, czy te wszystkie projekty środowiska? Tekst stoi na wyższym poziomie niż Kwieka, jest tam jakiś zamysł, a i tak ciężko się czyta, nie mówiąc o poziomie edytorskim, który ratują tabelki i wypunktowania.
      • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 14:06
        Sorry, ale za tym zespołem nie stoją żadne znane nazwiska i to właśnie mnie dziwi. Jak wygrali, byłem zdziwiony bo nic nigdy o nich nie słyszałem. Przeglądając raport szukałem informacji o autorach i też to samo - dla mnie osoby anonimowe, może poza 2-3 nazwiskami.

        Za zespołem Kwieka stoją realne kompetencje i osiągnięcia. Projekt mnie nie powala na kolana, ale przynajmniej można napisać że osoby które go napisały mają jakieś doświadczenie i wiedzę.

        Tu odnoszę jednak wrażenie, że projekt został przygotowany przez ludzi zupełnie nie znających realiów polskich uczelni i pracy naukowej. To może być w pewnych aspektach pewien atut, bo daje pewną świeżość poglądów - ale bez przesady, to musi być uzupełnione know-how.
        • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 15:36
          Ja słyszałem coś wcześniej, w jakimś negatywnym kontekście jednoosobowego instytutu kogoś kto wrócił z zagranicy i się napusza, ale to tylko wrażenie, nic już nie pamiętam.

          W ogóle jest jakiś protokół rozstrzygnięcia tego konkursu na zespoły, gdzie by było napisane kto się zgłosił? Nadal też nie wiem po co ta reforma ma być. To był konkurs na pomysły po co ma być? Jakie były kryteria wyłaniania? Czy IA napisał we wniosku "zrobimy turbo rynek", a Kwiek "zaprezentujemy głos środowiska belwederów"? W ogóle brakuje w obu projektach abstraktu: naszą filozofią jest rewolucja/ewolucja/mimikra.
        • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:43
          Przewrót w polskiej nauce proponuje zespół, którego Szefem jest człowiek mający według RG 5 cytowań a zatem zapewne nie istniejący w WoS czy Scopusie.
          • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:48
            Nie trzeba być biologiem, żeby płodzić dzieci.

            A na poważnie: oczywiście są Kowalewski i Wójcik, ale trochę na doczepkę i nie jako liderzy zespołu.
            • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:51
              Reforma nauki to jednak trochę bardziej skomplikowana sprawa niż robienie dzieci ;)
              • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:55
                Nie załapałeś dowcipu:) Podpowiedź: ucho prezesa, odcinek 4.
          • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:55
            Człowieka do proponowania przewrotu wybrała komisja w składzie:

            Prof. dr hab. Tomasz Dietl
            Prof. dr hab. Janusz Bujnicki
            Prof. dr hab. inż. Grzegorz Benysek
            Dr inż. Kinga Kurowska
            Prof. dr hab. Jarosław Górniak
            Barbara Hetmańska
            Prof. dr hab. Zbigniew Marciniak
            Dr Małgorzata Adamkiewicz
            Prof. dr hab. Łukasz Sułkowski

            Miał on kierować zespołem w składzie:

            Dr hab. Arkadiusz Radwan
            doc. dr Anna Gądek
            dr hab. Marek Frankowicz
            prof. dr hab. Barbara Krauz-Mozer
            dr Jolanta Stanienda
            dr hab. Cezary Wójcik
            prof. dr hab. Irena Hejduk
            dr hab. Jan Fazlagić
            prof. dr hab. inż. Zbigniew Malara
            dr hab. Mieczysław Morawski
            prof. dr hab. Janusz Hołyst
            dr Marta Tutko
            dr Krzysztof Wereszczyński
            dr hab. Oskar Kowalewski
            dr Wojciech Rogowski
            mgr Bartosz Groele
            dr hab. inż. Janusz Zawiła-Niedźwiecki
            mgr Magdalena Urbańska
            mgr Jakub Zygucki
            mgr Marek Dudkiewicz
            dr hab. inż. Radosław Ryńca
            dr Joanna Gajda
            mgr Arif Erkol
            dr Jacek Sokołowski
            mgr Leszek Stypułkowski

            I wszyscy się pod tym podpisali. Hołyst, Wójcik. Nie wiem, co najmniej jeden z panów nie zawsze czyta to co pisze, ale co do drugiego były pewne nadzieje...
            • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 19:01
              Zespół otrzymał 300000zł. To nieduża kwota. Ale przykładowa strona zawiera 10 zdań, jest ich 300, więc jest po 100zł za zdanie. Nie można było wygospodarować choćby po piątaku lub złotówce dla osoby która przejrzałaby te zdania pod kątem sensu?
    • trzy.14 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 04.02.17, 23:22
      Fla.
      Duże dzięki za przejrzenie tego dokumentu. Mnie już te reformy po blisko 10 latach bokiem wychodzą i nie poświęcę temu tekstowi tyle uwagi, co raportowi E&Y czy nawet dawnemu projektowi rektorskiemu. Punktowa lektura sprawia lepsze wrażenie niż lektura projektu Kwieka, zwłaszcza w zakresie diagnozy stanu bieżącego. Jeśli jednak propozycje zmian streściłeś dobrze, to większość propozycji wydaje się być drogą w maliny wymieszane z pokrzywami a nawet barszczem Sosnowskiego.

      Z drugiej strony obecny model "pełnej autonomii środowiskowej" z pewnością nie przyniósł pokładanych w nim w okolicach 1990 roku nadziei i dobrze by było, by ktoś się zastanowił, dlaczego tak się stało.

      PS
      Czy w tym projekcie przeprowadzono analizę skutków ekonomicznych proponowanych rozwiązań? Czy będą flagowce? Ile? A jeśli nie, lub tak, to jak taka reforma wpłynie na Słupsk, Bydgoszcz, Opole, że nie wspomną o Ostrołęce czy Koninie?
      • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 14:14
        Ja porównując to z projektem Kwieka mam jednak zupełnie inne zdanie. Tam autorzy wiedzą, o czym piszą - tu jest wishful thinking podlany sosem pseudo-naukowego bełkotu (co chwila wtrącanie anglosaskich terminów, dla podkreślenia jak "postępowy" jest to projekt).

        Słusznie podkreśliłeś, że dopiero co mieliśmy dość głębokie reformy. W tym kontekście rewolucja proponowana przez IA jest szaleństwem. Nawet gdyby mieli 100% racji, koszty kolejnych dostosowań będą ogromne. A racji mają jakieś 5%.

        Analizy skutków ekonomicznych nie ma, jest tzw. wishful thinking. To znaczy autorzy zadają sobie trud, by zapisać jasne kryteria obniżające pensum dla naukowców, wyliczają kije mające ich zapędzić do efektywniejszej pracy. Ale w przypadku marchewek po prostu zakładają, że będzie się lepiej płacić - choć nie wiadomo ile i dlaczego miałoby się tak robić. IA zakłada dobrą wolę partii rządzącej - my znajdujemy oszczędności w systemie, wy je wykorzystajcie by zapłacić więcej najlepszym. Niestety, nie ma żadnej gwarancji że nie skończy się na 1 etapie - po prostu i tak żenująco niskie nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe zostaną jeszcze bardziej zredukowane, a oszczędności pójdą np. na sfinansowanie programu mieszkanie +. Albo na dofinansowanie restrukturyzacji kopalni Brzeszcze.
    • sendivigius Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 04:48
      flamengista napisał:


      > 3. Likwidacje centrów języków obcych i zwolnienie ich kadr

      A co z moim faworytem - Studium Wojskowym ? Ah.. to byly kadry.
      • pfg Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 11:57
        sendivigius napisał:

        > A co z moim faworytem - Studium Wojskowym ? Ah.. to byly kadry.

        Zgodnie z nową koncepcją obrony narodowej, akurat Studium Wojskowe powróci w wielkim stylu.
        • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 13:47
          A szefem zostanie dr M., który w trybie przyspieszonym dostanie doktorat wdrożeniowy.
    • pfg Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 12:51
      Piękny projekt implementacji zasad z uczelni amerykańskich sprzed kilkunastu lat. Głównym skutkiem będzie drastyczny rozrost akademickiego prekariatu i zwiększenie (!) roli administracji. Po jakimś czasie rozpocznie się likwidacja "nierynkowych" kierunków studiów - nie tylko przysłowiowej już "filozofii w Białymstoku", ale też fizyki w Opolu, a może i filologii perskiej na UW, no bo iluż iranistów potrzebuje Gospodarka Narodowa? - za to wszystkie pedagogiki, kosmetologie etc będą kwitły.

      Przy okazji, ponieważ stabilizacja będzie dotyczyć tylko profesorów zwyczajnych, pojawi się silna presja na "uzwyczajnienie" wszystkich osób z tytułem naukowym, co w wielu miejscach skutecznie zablokuje możliwość stabilizacji innych osób na wiele lat. Omawiany projekt jest więc, jak i przy reformie Kudryckiej, gestem wciągania drabiny przez lobby profesorskie. No i co z prawami nabytymi osób obecnie ustabilizowanych - adiunktów z habilitacją, profesorów podwórkowych, profesorów nadzwyczajnych z tytułem naukowym?

      Nie rozumiem też - przyznaję, nie czytałem projektu, opieram się tylko na tym, co napisał fla i inni ludzie winnych miejscach - czy według tego projektu ma zniknąć kategoryzacja i DS?

      Jeszcze (pozorny) drobiazg: W ostatnich latach polskie uczelnie inwestowały w mury i marmury, czyli budowały i wyposażały liczne obiekty. Niekiedy z sensem, niekiedy zupełnie bez sensu, ale często za pieniądze unijne: był grant na budowę czegoś konkretnego. I jak teraz miałoby to zostać urynkowione - czy jeśli zamiast Wydziału X miałby się tam znaleźć Instytut Y nie będzie to oznaczało konieczności zwrotu dotacji?
      • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 14:02
        Tak, "amerykańskość" widać na każdym kroku, bo co drugie zdanie ma "amerykański" termin w nawiasie, wsparty niezbyt udolnym tłumaczeniem terminu na polski. Co chwila jest też odwołanie do tego, co na mitycznym Zachodzie - najbardziej rozbawiło mnie porównanie umiędzynarodowienia kadry MIT, Oxfordu czy Harvardu - faktycznie na tym tle marnie wyglądamy!

        Co do rozrostu akademickiego prekariatu - tak, to idzie w tym kierunku ale nie bierze pod uwagę realiów rynku pracy. Nie wiem jak osoby z doktoratem, ale panie z dziekanatów czy działu nauki którym "zaproponuje się" "współpracę" i "rywalizację o obsługę naukowców" za 2 tys. miesięcznie po prostu wzruszą ramionami i odejdą z pracy. Za te pieniądze jest już praca na kasie w Biedronce, a wobec postępującego niżu będzie rozsądna alternatywa. Śmiem też twierdzić, że i doktorzy wypchnięci na śmieciowe umowy dydaktyczne znajdą sobie inne zajęcie. W tych warunkach po prostu nie będzie komu na uczelniach pracować.

        W projekcie nie ma mowy o pieniądzach i szacunkach kosztów tych rozwiązań. Gołym okiem widać jednak, że chodzi o cięcia kadr, przy równoczesnej próbie tworzenia kadr zarządzających w Radach Powierniczych. W tym kontekście część autorów tego pomysłu miała z pewnością na myśli samych siebie:)

        Kategoryzacji nie poświęciłem aż tyle uwagi, ale ma być - przy czym ma być większe rozwarstwienie i kategoria A ma mieć charakter elitarny (uczelnia na poziomie międzynarodowym), zaś obok B są też kategorie C i D. I te dwie mają też sprawić, że pracownicy w nich zatrudnieni "będą dumni" z pracy w nich, cokolwiek miałoby to znaczyć:)
        • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 18:12
          Ale za to "podniesie się" jakość skoro "Ranga doktoratu, jako ostatniego (najwyższego) stopnia naukowego, [...], powinna zostać podniesiona do pułapu obecnej habilitacji, bądź nawet – na najlepszych uczelniach – do poziomu wyższego"
          • pan.toranaga Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 19:57
            Róbcie, dzieci, doktoraty szybko, bo potem na UWUJUAM to i materiał na habilitację nie starczy.
            • sambor7 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 20:06
              ja w ogóle się dziwę, że reforma nauki nie zakłada utworzenia jednego Uniwersytetu Panpolskiego z kilkoma ośrodkami - przecież budżet MNiSW akurat wystarczyłby na uniwerek z trzeciej/czwartej dziesiątki uczelni USA.... Kłopot może byłby jak wyselekcjonować te 2000/3000 kadry i nie więcej niż 10000 studentów, no ale to już by były takie rodzynki, że ho, ho! Nobel murowany w 5 lat po wejściu w życie ustawy reformującej...

              dla prof. Mariana pewnie miejsce też by się znalazło (choćby w tej radzie powierniczej), ale dla jego adiunktów to już nie wszystkich...
              • dobrycy Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 00:29
                sambor7 napisał(a):

                > ja w ogóle się dziwę, że reforma nauki nie zakłada utworzenia jednego Uniwersyt
                > etu Panpolskiego z kilkoma ośrodkami - przecież budżet MNiSW akurat wystarczyłb
                > y na uniwerek z trzeciej/czwartej dziesiątki uczelni USA.... Kłopot może byłby
                > jak wyselekcjonować te 2000/3000 kadry i nie więcej niż 10000 studentów, no ale
                > to już by były takie rodzynki, że ho, ho! Nobel murowany w 5 lat po wejściu w
                > życie ustawy reformującej...
                >
                > dla prof. Mariana pewnie miejsce też by się znalazło (choćby w tej radzie powie
                > rniczej), ale dla jego adiunktów to już nie wszystkich...

                Jeżeli celem dla Polski jako kraju ma być posiadanie uniwersytetu na możliwie najwyższej
                pozycji w rankingu szanghajskim, to stworzenie Uniwersytu Panpolskiego jest jak najbardziej sensowne. 4 z 5 kryteriów rankingu szanghajskiego jest ekstensywnych, tzn, ich wartość wzrasta z rozmiarem uniwersytetu. Gdyby zsumować wszystkie polskie uczelnie pod jedną nazwą to ich siła by wzrosła, bo tylko piąte kryterium uwzględnia liczbę zatrudnionych w mianowniku. Poza tym trzeba by dokupić troche noblistów. Proponuje zlikwidować NCN i NCBiR (są zbędne z punktu widzenia pozycji w rankingach) a zatrudnić możliwie dużo noblistów, plus zapłacić uczonym z innych krajów za dopianie afialiacji w ich pracach w Nature i Science. Trzeba też wywalić studentów bo są niepotrzebni.
                • sambor7 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 12:52
                  @dobrycy, no to się nie popisaliśmy. Trzeba było wystartować w konkursie na Ustawę 2.0. Sukces murowany. Wzrost w rankingach, być może zmniejszenie wydatków na naukę, a co najważniejsze likwidacja kapryśnego środowiska i generowanych przez nie problemów... Przecież powszechnie wiadomo, że w naszym Międzymorzu działo się najlepiej kiedy był tylko jeden uniwersytet.
        • trzy.14 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 00:44
          flamengista napisał:

          > Śmiem też twierdzić, że i doktor
          > zy wypchnięci na śmieciowe umowy dydaktyczne znajdą sobie inne zajęcie. W tych
          > warunkach po prostu nie będzie komu na uczelniach pracować.

          Wypromowaliśmy tylu doktorów, że mógłbyś się jeszcze zdziwić, jak szerokie jest zaplecze kadrowe naszych uczelni, zarówno w sensie ilościowym, jak i szerokości "spektrum".
      • dai.fuku Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 14:41
        Ale to dobrze akurat. W Polsce studiowanie fizyki czy jakis egzotycznie nierynkowych kierunkow ma sens tylko na UW, UJ no i moze jeszcze na topowych politechnikach PW, PWr i to by bylo na tyle. W przypadku mojego rocznika - kazdy kto chcial zajmowac sie nauka troche bardziej serio niz hobbystycznie obok normalnej pracy (czyli zdecydowana wiekszosc) przytomnie wyjechal do Warszawy juz po I stopniu. Wiec jak na moj gust to, ze fizyka w Opolu czy jakims innym pcimiu dolnym padnie to zadna strata. Nie wiem czemu tak upieracie sie, by trzymac slabe kierunki i slabe uczelnie przy zyciu. Uniwersytet to nie szkola podstawowa, ktora musi byc na kazdej wsi, by niesc kaganek oswiaty. Natomiast dobre egzotyki powinny byc elitarne, przyjmowac bardzo ogarniczona liczbe studentow i miec inne dofinansowanie, bo w innym wypadku staja sie przechowalnia dla tych, ktorym matura nie poszla.

        Bony edukacyjne na jezyki obce tez na plus. Dla mnie i dla wielu innych studentow angielski na studiach to byla strata czasu, bo certyfikaty B2 a nawet C1 mielismy porobione juz w gimbazie. Osoby poczatkujace dla odmiany potrzebowaly bardziej intensywnego i dopracowanego programu nauczania, ktory moga zapewnic tylko szkoly jezykowe. 1,5h w tygodniu na uczelni to stanowczo za malo.

        Podobnie jak rozdzial sciezki naukowej i dydaktycznej. Zdecydowana wiekszosc prowadzacych na studiach zachowuje sie tak jakby uczyla za kare i traktuje studentow jak wrzod na dupie. Robia wielka laske, ze w ogole racza sie pojawiac na zajeciach. Zdecydowanie wole, by uczyli mnie dydaktycy, ktorzy lubia swoja prace a nie naukowcy z bolem dupy, ze musza pensum odwalic. Inna sprawa, ze dydaktykom trzeba godnie placic i/lub zezwolic na prowadzenie tego samego kursu na kilku uczelniach.
        • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 14:59
          Języki obce - dla mnie to kuriozum i przeżytek. W ogóle nie powinno tego być, bo to już nie te czasy. To raczej my powinniśmy niektóre zajęcia fakultatywne oferować po angielsku. Nie ma jednak powodu, by dawać studentowi bon do ręki, bo niby dlaczego? To dodatkowy koszt. Ale, ale - na wszystkich uczelniach są CJO - IA proponuje lekką ręką zwolnienie z 10 tys. osób. Więc jest to propozycja rewolucyjna i będzie spory opór.

          Rozdział ścieżki naukowej i dydaktycznej w propozycji IA nie oznacza, że naukowcy nie będą uczyć. Ani to, że dydaktycy będą docenieni. Niestety, tu diabeł tkwi w szczegółach.
        • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 15:14
          Mnie trochę szkoda lektoratorni jako jednostek, bo prywaciarze nie oferują np. fińskiego. Jednostki lektoratowe przy uczelniach to jednak miejsce gdzie można hobbystycznie się na takie języki zapisać skoro już się ma żetony a z obowiązku zwolniło się certyfikatem B2 (zwalnianie jest powszechne nie wiem jak u Ciebie). Niektóre uczelnie wręcz mają obowiązek a) zaliczenia testu B2, b) jeśli już zaliczony, podjęcia innego języka. Z drugiej strony poziom lektoratorni jest słaby, w językach "rynkowych" widać to najlepiej, a też wielu języków niszowych nie ma, tak, że instytuty np. judaistyki organizują naukę hebrajskiego same.

          Poza tym, jeśli "bon językowy" będzie można zrealizować tylko i wyłącznie w wybranych sieciach franczyzowych (bardzo wolnorynkowe) i za te same pieniądze na głowę, jakiego można się spodziewać poziomu? Specjalnie utworzona spółka LinguaLand Akademik zadba o wysoki poziom (i utrudnienia w zaliczaniu bez dopłacania), Instytuty Goethego czy Cervantesa się nawet po takie bony nie schylą.

          Zastanawiam się skąd taki pomysł. Napisano tylko, ze ośrodki językowe to dla uczelni jak pensjonat, tak to można wszystko uzasadnić...
    • pan.toranaga Szukam tłumacza 05.02.17, 16:35
      Czy ktoś to mógłby mi przetłumaczyć na polski, bądź streścić prostymi słowami?
      zwiększenie autonomii uczelni przez redukcję immanentnych inercji: wewnętrznych barier w samostanowieniu rodzących się z napięcia na linii demokracja – merytokracja i będącego jej pochodną konfliktu większość – racja
      • pfg Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 17:09
        Poproś filozofów z Białegostoku. Niech to będzie ich podzwonne (potrupne, jak powiedziałby Leśmian).
      • tuptus235 Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 17:30
        Inna ciekawostka:
        Reglamentacyjna rola państwa będzie jednocześnie bardziej adekwatna do celu,
        jakim jest zapewnienie, że reprodukcja akademików dokonuje się głównie w najlepszych i najbardziej płodnych ośrodkach
        • zitterbewegung Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 17:45
          Aż dziw że do rad powierniczych nie włączono przedstawicieli kółek rolniczych, wybieranych w 7/12 głosami hodowców trzody 4/12 hodowców ptactwa ozdobnego i 1/12 koni czystej krwi. Zajmowaliby miejsce w specjalnej podkomisji strategii hodowlanej komitetu strategii rady powierniczej.
          • sambor7 Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 19:51
            czyli reforma na miarę Janowa Podlaskiego czy jedynie szukanie kasy na 500+?
        • pfg Re: Szukam tłumacza 06.02.17, 01:33
          tuptus235 napisał(a):

          > reprodukcja akademików dokonuje się głównie w naj
          > lepszych i najbardziej płodnych ośrodkach


          Trauma zeszłorocznej wpadki ze stadninami koni wciąż ich boli?
      • flamengista Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 18:25
        Niestety, brzmi znajomo i mam podejrzenia kto to napisał. A przekładając na ludzkie: zwiększenie autonomii uczelni rozumiane jest jako władza prezydenta i rady powierniczej nad resztą społeczności akademickiej, a w szczególności nad senatem, bo przecież w nauce "nie ma demokracji".
        • zitterbewegung Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 18:47
          Ale to zwiększenie decyzyjności, władczości nad własnym cielskiem. Dlaczego tej funkcji nie mogłaby pełnić małpka lub sierotka Marysia? Rozumiem że autonomiczna samorządna niedecyzyjność pośrednio skutkuje zmniejszoną autonomią bo decyzje za nas podejmuje kto inny, ministerstwo, albo kodeks pracy i etatyzm w zakresie polityki kadrowej.

          Ale tego w tym zdaniu nie napisano.
      • nobooks Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 19:37
        Zgaduję, że mianować
        • zitterbewegung Re: Szukam tłumacza 05.02.17, 20:02
          Przyznam że nie załapałem, że chodzi o wyzwolenie autonomii samej uczelni.
      • trzy.14 Re: Szukam tłumacza 06.02.17, 09:19
        pan.toranaga napisał:

        > Czy ktoś to mógłby mi przetłumaczyć na polski, bądź streścić prostymi słowami?
        > zwiększenie autonomii uczelni przez redukcję immanentnych inercji: wewnętrzn
        > ych barier w samostanowieniu rodzących się z napięcia na linii demokracja – mer
        > ytokracja i będącego jej pochodną konfliktu większość – racja



        Odpowiedź jest kilka stron dalej:

        Dzięki heterogenicznej kompozycji i zdefiniowanej parytetowej obsadzie miejsc, Rada Powiernica pozwala na uniezależnienie się Prezydenta od „demokracji uczelnianej” i w ten sposób umożliwia ograniczenie tendencji zachowawczych w obrębie środowiska akademickiego

        Prawdopodobnie autorzy pomylili więc autonomię ze sterownością, a uczelnię z jej prezydentem.

        Niemniej, choć my tu pukamy się w czoło, to trudno nie zgodzić się z diagnozą, że procesy decyzyjne oraz organizacja pracy na uczelniach są jakby z innej epoki. Załatwienie czegokolwiek poza wydziałem trwa minimum miesiąc, nieprawdaż? I to pomimo faktu, że administracji zatrudnia się zwykle więcej niż pracowników "merytorycznych" i że ta administracja dział o niebo lepiej niż 25 lat temu. Z drugiej strony (zwyczajowa) kolegialność wyborów wszelkich władz, chów wsobny tychże władz oraz kadencyjność o stosunkowo krótkim horyzoncie czasowym powoduje, że osoby o talentach menedżerskich wybierane są do władz raczej przypadkowo niż systemowo, mająca prawo wyborcze większość wybiera raczej tych, którzy obiecają spokój niż zmiany, władze realizujące strategie zachowawcze, czyli spokój, mają pewność reelekcji, a władze "nadaktywne" - pewność klęski. Uczelnia publiczna jest instytucją całkowicie bierną, reaktywną, pozbawioną wizji rozwoju. W chwili obecnej jest konfederacją wydziałów, z uprzywilejowaną pozycją administracji centralnej jako jednego z uczestników konfederacji. Najlepszym słowem na określenie biznesowego modelu uczelni jest franczyza, więc śmiało wprowadzam nowe pojęcie ekonomiczne: franczyza publiczna. Dryf i niedecyzyjnośc na poziomie wydziałów przekłada się na dryf i niedecyzyjność, inercję właśnie na poziomie instytutów, katedr, zakładów, a na końcu tego jest swoista prywatyzacja zakładów oraz grantów (w przypadkach skrajnych: całych instytutów, wydziałów, uczelni, choć tu bardzo pomaga kadencyjność władz) i to wszystko w ramach działaności finansowanej ze środków publicznych. Czy ktoś słyszał, by nieaktywne naukowo, słabe zakłady upadły inaczej niż przez odejście, np, na emeryturę, ich szefa? Czy gdzieś systemowo rozwiązano kwestię zagospodarowania odpisów z grantów, które podobno mają kompensować zmniejszenie dotacji statutowej? Jak wygląda systemowa odpowiedź uczelni i wydziałów na pojawienie się potencjalnie dużych środków w konkursach unijnych? Czy gdziekolwiek wymóg sporządzenia strategii wydziału/uczelni potraktowano inaczej niż kolejną fanaberię urzędniczą i gdzie te dokumenty traktuje się poważnie, np. przy rozliczaniu władz po 1. kadencji? Dlaczego?

        Nacisk na (wybiórczą) "amerykanizację", "profesjonalizację" zarządzania jest konsekwencją upowszechnienia szkolnictwa wyższego, a z drugiej strony - włączenia się w system międzynarodowy nastawiony na konkurencję. Moim zdaniem z biegiem lat ten nacisk będzie się tylko powiększał i pytanie nie jest czy, tylko kiedy to nastąpi i czy odwrót od "demokracji akademickiej" pójdzie w stronę swoistej prywatyzacji czy swojskiej etatyzacji. Stawiam na to drugie.
    • fajnytoster Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 20:59
      Tak w ogóle, to jest niesamowite, jak środowisko akademickie w Polsce ma w sobie wiele zapału do wbijania gwoździ we własną trumnę. Żadnej świadomości własnych interesów, naiwna wizja świata i swojej w nim pozycji, wyświechtane wolnorynkowe ideologie zastępujące rozsądny namysł. Jakoś nigdy nie widziałem grup rolników postulujących uwolnienie rynku mleka, górników domagających się większej "elastyczności" zatrudnienia, sędziów podważających sens własnej samorządności czy pracowników instytucji kultury domagających się likwidacji teatrów w mniejszych miastach. A my, nie dość, że mamy ministra z libertariańskim odchyłem, to sami jeszcze sobie wymyślamy kolejne kije. To ci "eksperci"-naukowcy sami postulują uśmieciowienie swojego zatrudnienia, ograniczenie ilości miejsc pracy dla siebie, wymyślają ciała odbierające im kontrolę nad własnym środowiskiem pracy i mechanizmy nieznanej w żadnej innej branży wymuszonej mobilności. Mniejsza o to, że te zmiany nie przyniosą spodziewanych efektów, o czym wie każdy, kto wie jak w rzeczywistości (a nie w neoliberalnych bajkach) funkcjonuje nauka. Gorzej, że władza pewnie wybierze sobie sama z tych propozycji, to co jest dla niej najbardziej korzystne i wykorzysta to do realizacji swoich celów, pewnie głównie zredukowania i radykalnego koncentrowania wydatków na naukę oraz maksymalnego okrojenia szkolnictwa wyższego, które jest traktowane jako zbędny balast dla budżetu. A potem powie: "O, to jest to, czego chciało środowisko naukowe". A środowisko będzie sobie szczęśliwie uprawiać naukę na umowach zlecenia, tułając się od miasta do miasta w poszukiwaniu dwuletniego kontraktu nieco powyżej płacy minimalnej, za granty z success-rate w okolicach 1%. I wreszcie będziemy zadowoleni, że możemy tak efektywnie wykorzystywać te groszowe nakłady na naukę, dla dobra całego społeczeństwa i ku pomyślności GTW tym wszystkim zarządzającej.
      • dobrycy Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 21:28
        Od dawna na to zwracam uwagę. Kluczem jest to że "wybitnym polskim naukowcom" wydaje się że selekcja obejmie wszystkich, tylko nie nich samych. A prawda jest taka że pogorszy ona warunki wszystkim, a miernoty, traktujące uczelnie jako drugie miejsce prace na tym stracą najmniej.
        • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 22:02
          Z tego co ja zauważyłem, to akurat prawdziwie wybitni, albo choćby ponadprzeciętni nie proponują rewolucji. Warto jednak popatrzeć z jakich ośrodków są reformatorzy i jakimi interesami się kierują, bo punkt widzenia na ogół zależy od punktu siedzenia.
      • dala.tata Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 23:05
        To jest bardzo sensowny post. Ja osobiscie zglosilbym sie z ustawa zabraniajaca reform przez najblizsze min. 10 lat.

        Natomiast rzeczywicie fascynujace jest to, ze sami naukowcy chca sobie zalozyc sznur na szyje i sie na nim powiesic. Przeciez polowa tego, co strescil flamengista jest niedorzeczna i wynika albo z kompletnego niezrozumienia kontekstu, w jakim te propozycje sa stawiane, albo z jakiejs kompletnej zlosliwosci.

        Preciez trzeba byc skonczonym idiota, zeby mowic o 'urynkowieniu' pomieszczen uczelni (powodow jest za duzo, by wymieniac). magistrzy i doktorzy, ktorzy sami na siebie nakladaja obowiazek mobilnosci wksazuja bezmiar glupoty porownywalny z indykami glosujacymi za Krismasem. Trzeba tez kompletnie nie rozumiec nauczania wyzszego, zeby postulowac rozdzielenie dydaktyki i nauki.

        ten projekt to zaiste jedna z tych rzeczy, o ktorych niegdy sie nie snilo filozofom.
        • dobrycy Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 00:39
          dala.tata napisał:

          > To jest bardzo sensowny post. Ja osobiscie zglosilbym sie z ustawa zabraniajaca
          > reform przez najblizsze min. 10 lat.
          >
          > Natomiast rzeczywicie fascynujace jest to, ze sami naukowcy chca sobie zalozyc
          > sznur na szyje i sie na nim powiesic. Przeciez polowa tego, co strescil flameng
          > ista jest niedorzeczna i wynika albo z kompletnego niezrozumienia kontekstu, w
          > jakim te propozycje sa stawiane, albo z jakiejs kompletnej zlosliwosci.

          I już sobie wyjaśniłeś. W polskiej nauce każdy każdego nienawidzi i najchętniej utopiłby drugiego w łyżce wody. Młodzi nienawidzą starych a starzy młodych.
          Więc ktokolwiek ze środowiska by nie robił reformy, to chce komuś dokopać i stąd takie pomysły. To też ogólnie ciągnie naukę w dół, bo współczesna nauka wymaga współpracy i ogólnie pracy zespołowej. Więc jest możliwa do uprawiania w PL tylko gdy jakiegoś jednego uczonka od nas weźmie jakiś zagraniczny zespół do dokręcenia symbolicznej śrubki w projekcie zagranicznym.
          • s3r3nity Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 11:11
            dobrycy napisał:

            > dala.tata napisał:
            >
            (...)> > Natomiast rzeczywicie fascynujace jest to, ze sami naukowcy chca sobie za
            > lozyc
            > > sznur na szyje i sie na nim powiesic.
            (...)
            >
            > I już sobie wyjaśniłeś. W polskiej nauce każdy każdego nienawidzi i najchętniej
            > utopiłby drugiego w łyżce wody. Młodzi nienawidzą starych a starzy młodych.
            > Więc ktokolwiek ze środowiska by nie robił reformy, to chce komuś dokopać i stą
            > d takie pomysły. To też ogólnie ciągnie naukę w dół, bo współczesna nauka wymag
            > a współpracy i ogólnie pracy zespołowej. Więc jest możliwa do uprawiania w PL t
            > ylko gdy jakiegoś jednego uczonka od nas weźmie jakiś zagraniczny zespół do dok
            > ręcenia symbolicznej śrubki w projekcie zagranicznym.

            Do tego jeszcze dochodzą wieczne kompleksy niższości w stosunku do zachodu i świata. To co polskie jest be, to co zachodnie jest cacy, a najlepsze jest oczywiście wszystko co amerykańskie.
            Recepty na poprawę polegają głównie na dokręcaniu śruby aby w ten sposób jeszcze pogorszyć warunki pracy. Ale skoro naukowcy sami tego chcą to widocznie to jest środowisko autodestrukcyjne, sfrustrowane brakiem naukowej "prosperity". Tak jak samobójca który przed problemami ucieka w niebyt.
        • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 08:48
          co ciekawe min. Gowin publicznie też to mówi: "Ma ona [Ustawa 2.0] stworzyć całkiem nowy model szkolnictwa. Nie chodzi nam o rewolucję, bo ta nie sprzyja edukacji. Nowa ustawa nie powinna być pisana w pośpiechu, na kolanie i bez konsultacji ze środowiskiem akademickim. Głębokie nowelizacje były przecież dokonywane w 2011 i 2014, a uczelnie wciąż są na etapie wdrażania tych ostatnich rozwiązań. Gdybyśmy teraz chcieli proponować całkowicie nowe rozwiązania systemowe, to konsekwencją byłby chaos na uczelniach"
          • flamengista Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 12:46
            Jak w takim razie nazwać już obowiązujące - i zbierające żniwo - rozporządzenie dotyczące algorytmu i magicznego współczynnika 1/13?
            • sambor7 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 12:57
              przecież współczynnik 1/13 nie jest magiczny.

              1 405 000 studentów (2015) / 114 000 (2015) pracoowników naukowych na uczelniach = 12,3

              Jak za parę lat będzie 800 000 studentów, to się odpowiednie 35 % pracowników naukowych pogoni precz...
            • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 18:44
              no tak. jako, że mnie nowy algorytm nie dotknie (chyba) to nie postrzegam go jako rewolucji.
        • niecierpekpospolity Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 16:00
          O urynkowieniu mógł mówić ktoś, kto pracuje w 6 osób w małym laboratorium, podczas gdy 2 pokoje obok inny zakład ma po ok. 2 pokoje na pracownika, w których większość czasu nic się nie dzieje. I ten drugi zakład od wielu lat odstaje od średniej "publikowalności" i "grantowości" instytucji (nie mając żadnego grantu i mierne publikacje), ale władz dziekańskich to nie skłania do zmian w przydziale powierzchni.

          Podobnie z mobilnością- ktoś, kto szukał pracy w nauce poza swoim miejscem doktoryzowania już na etapie przeglądania otwartych konkursów szybko się przekona, że takiej pracy się nie znajduje przez ogłoszenia konkursowe. I to może budzić negatywne emocje i jakąś potrzebę znalezienia bata na krewnych i znajomych królika. Przy czym osobiście nie wierzę, żeby zmiany ustawowe cokolwiek tu pomogły, nam potrzebny jest ogromny skok mentalnościowy- jakieś przebicie się do świadomości tej prostej idei, że kandydata na dane stanowisko można znaleźć na etapie konkursu, a nie przed nim. Bo szokująco dużo spotkanych przeze mnie osób takiej opcji zwyczajnie nie dopuszcza (wersja łagodniejsza tej choroby: można tak szukać wykonawcy w grancie, ale nie adiunkta)

          Nie wszystkie z tych pomysłów są dobre, ale jestem w stanie zrozumieć skąd się wzięły- są jakimś efektem poczucia bezradności w starciu z zastanym modelem.
          • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 16:27
            Ej, a to zjawisko jakoś zbadano, czy to jest raport ze stanu psychicznego piszących z argumentami typu "bo uczelnia to nie pensjonat" a "80% impakt faktorów ma gorszy impakt niz nasze pisma bez IF", 80, bo wiadomo, prawo Pareto.

            Tostera chyba nie zadziwia dlaczego ktoś coś takiego napisał, tylko dlaczego tak bezmyślnie, gdzie jest jakaś analiza?
      • sendivigius Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 16:18
        fajnytoster napisał:

        > Tak w ogóle, to jest niesamowite, jak środowisko akademickie w Polsce ma w sobi
        > e wiele zapału do wbijania gwoździ we własną trumnę. Żadnej świadomości własnyc
        > h interesów,

        Oj nie nie. Zadnych gwozdzi nie ma ani nawet szpileczek. System ustwnowiony po II wojnie bedacy malzenstwem juz wtedy przestarzalych wzorcow niemieckich i nowej wschodniej satrapi trzyma sie w najlepsze i wszelkie proby jego reformy sa wykolejane w zarodku - zawsze tymi samymi argumentami.

        Te argumenty sa sprytnie ukryte na drugim dnie, co czyni kazda reforme niemozliwa, nieefetkywna i przez to latwa do zablokowania i obsmiania. Tym argumentem jest przyjecie za niewzruszalny pewnik ze to sie da zrobic. Tymczasemi sie po prostu nie da.

        Uniwersytety i nauka obejmuja najprzerozniejsze dziedziny. O bardzo roznym stopniu naukowosci (fizyka vs. hotelarstwo), ekspozycji na swiat (chemia vs polonistyka), przelozenia rynkowego dyplomu (medycyna vs antropologia), popularnosci, wielkosci, etc etc, (przyklady wymyslcie sami. Te skrajnie rozne dziedziny chce sie wtloczyc w jedna ramke. Spor trwa czy ramka ma byc ze szlaczkiem czy w rzucik. Co zawsze daje takie efekty ze jedni maja manne z nieba a inni wygryzaja kit z okien a po nastepnej reformie odwrotnie.

        Jednolita postawa srodowiska przejawie sie wlasnie w tym aby nikt nie zrobik kroku wstecz i stwierdzil ze sie nie da wymyslec jednej ustawy o stopniach, finansowaniu etc co by pasowala do calosci wiec proces wymyslania i reformowania bedzie chroniczny co najskuteczniej gwarantuje trwalosc systemu przyjetego po II wojnie.

        Z tego sa dwie drogi wyjscia, albo minister bierze wszystko za pysk i steruje recznie dzielac kase i apanaze. Przy niezbyt duzym kraju jakim jest Polska jest to wykonalne, albo wszystkie decyzje schodza do poziomu wydzialu i po radosnym okresie anarchii (chaosu) struktura sie samoorganizuje - w co nie wiadomo, ale na pewno w cos co jest stabilne i wydolne.

        Pierwsze rozwiazanie budzi egzystencjalny opor (... u nas Panie, demokracja) a drugie budzi strach (co ma wielkie oczy). Dlatego zadnej reformy nie bedzie, a tylko zmiany starych dekoracji*. CBDO

        *) licencja Tadeusz Różewicz
        • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 16:33
          Tez się zastanawiam jaki cel mają te rewolucyjne propozycje. Że ktoś to ma potraktować poważnie? Za to w obu propozycjach, Kwieka i Allerhanda prześwituje konkretna postawa: profesorstwo jest super, tylko umocnić i polskie publikacje są super, a kształcenie to już w ogóle o czym tu mówić, tak super.
    • nullified Re: Projekt 2.0 IA - już jest 05.02.17, 23:52
      i czegoście się spodziewali po tym "nocniku myśli"?

      niemniej, oddaję honory - wyprzedzili nonsensy kwiekowe (tam tez jest niezły odjazd i to dość prostacki w sumie) "zletka" i na ostrym zakręcie. Pozostaje czekac na zespół trzeci. Konkurencja jest ostra, poprzeczka idiotyzmu ustawiona wysoko. Ciekawe czy "ten i tamten Polak" potrafi.

      Ja naprawde proponuję, żeby za propozycję kolejnego (i kolejnego) "zreformowania" nawet jesli nie obcinac od razu rąk to, może jednak tak polac na łeb uczony z wiadro zimnej wody. Upartych można puścić ścieżką zdrowia ich własnych reform na powiedzmy 5 lat. Wprzódy odbierając im nabyte przywileje ;p (na te pięc lat, świnia nie jestem) Co by poczuli ich "syns" jaki chcą wcisnąc innym ku pokrzepieniu własnych siedzeń.

      Złudzeń nie mam, że któregokolwiek by to coś nauczyło ale może by choć paszcze pozamykali...
      • pan.toranaga Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 18:02
        I takie kwiatki: rektor jest ... depozytariuszem artefaktów. Rozumiem, że a contrario depozytariuszem minerałów i skamielin jest Prezydent.
        s. 203 Potencjał Zasobu Wiedzy to zdolność danego zasobu wiedzy do doganiania przełomu
        w danej tematyce – koncepcja opracowana przez Leszka Stypułkowskiego w ramach
        prac badawczych realizowanych przez Index Copernicus.
        Brzmi mądrze, no nie?
        • zitterbewegung Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 19:17
          Ktoś zapalenie gra w Heroes of Might and Magic?
    • tuptus235 Re: Projekt 2.0 IA - już jest 06.02.17, 08:51
      projekt IA odbija się jak widać szerokim echem. wpis dotyczący publikacji i bibliometrii w projekcie z bloga EK
    • pan.toranaga A gdzie tu dydaktyka? 06.02.17, 17:55
      Projekt postrzega szkołę wyższą jako wytwórnię papierów wysokoimpaktowych. Dydaktyki w nim nie widać, poza ogólnikowym stwierdzeniem, że dydaktykę organizuje wydział, nb. dużo większy niż obecnie, bo obejmujący cale "obszary wiedzy" (czyli np. cała humanistyka, albo nauki przyrodnicze). Instytuty i katedry robią się same (są "zwinne" - jak to ładnie określa projekt) - poprzez skrzyknięcie się pracowników uczelni (sic!). W tej sytuacji nie wiadomo, kto ma się zająć stworzeniem programu np. dla historii czy chemii i pilnowaniem jego realizacji. I komu w ogóle ma na tym zależeć.
    • zitterbewegung Model w działaniu 06.02.17, 20:01
      www.theguardian.com/money/2017/feb/06/universities-minister-announces-sale-of-student-loan-book
      Więc sprzedaje się aktywa publiczne, które prywatny przedsiębiorca zakupi po "konserwatywnej wycenie" ze względu na nietypową zapadalność, jeśli przyniosą mu zysk większy niż za nie zapłaci. Obiecane jest że warunki kredytów się nie zmienią, więc przepływy pieniężne pozostaną takie same (modulo ściągalność). Jednocześnie koszty administracji nadal pozostaną publiczne. Prywatyzacja zysków, socjalizacja strat (w tym przerzucanie na klientów, którzy nękani teraz będą przez "błędy administracyjne" nakazujące nieuprawnione zapłaty).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka