trzy.14 22.07.18, 23:28 Myślę, że ten film może zainteresować, choć ma się po nim więcej pytań niż odpowiedzi: vod.pl/programy-onetu/reportaze-onetu-mobbing-w-pan/z81mgth Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sendivigius Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 00:30 trzy.14 napisał: > Myślę, że ten film może zainteresować, choć ma się po nim więcej pytań niż odp > owiedzi: Obejrzalem reportaz. W jednej sprawie jednak wypadaloby powaznym osobom nie udawac glupiego. Jakis czas temu (w USA) potrzebowalem aby pewna pani (profesor w innym instytucie) zeszlifowala mi kawalek monokrysztalu domieszkowanej platyny (i czegos tajnego). Tylko ona w okolicy umiala to zrobic porzadnie bo chodzilo o duza precycje. Ale pani byla na macierzynskim i nie mogla pracowac. Robilismy wszystko nieomal o polnocy wystawiajac tez czaty. Sam nie wiedzialem czy sie smiac czy byc przerazonym bo gdyby sie wydalo ze pracuje to bylyby powazne konsekwencje kto wie czy nie z prokuratorem na karku. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 23:14 Niepoważna dyrekcja nie wymieniła jej zamków jak poszła na chorobowe. Odpowiedz Link
dystansownik Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 18:37 prof_baltazar napisał: > Coś jest na rzeczy, skądś to znam ? W moim instytucie i w wielu zaprzyjaźnionych instytucjach naukowych znam dość sporo podobnych przykładów, choć może nie aż tak ewidentnych. Stara gwardia boi się młodego ambitnego. On nawet nie musi chcieć ich wygryźć, wystarczy, że nie okazuje wystarczającego entuzjazmu przy lizaniu butów szefa. Odpowiedz Link
prof_baltazar Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 19:32 dystansownik napisał: > .... On nawet nie musi chcieć ich wygryźć, wystarczy, że nie > okazuje wystarczającego entuzjazmu przy lizaniu butów szefa. Być może jest to reguła, ale ten przypadek jest wyjątkiem. Moi poprzednicy okazywali wyróżniający entuzjazmu przy lizaniu butów szefa i zostali wykończeni. Osobiście mama talent negocjacyjny, który przydawał się w wielu sytuacjach, w tym przypadku problem leży poza rzeczywistym horyzontem postrzegania. Odpowiedz Link
dystansownik Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 21:20 prof_baltazar napisał: > Moi poprzednicy okazywali wyróżniający entuzjazmu przy lizaniu butów szefa i zostali > wykończeni. U mnie zazwyczaj dobrze sobie radzą dopóki szef jest cały czas u władzy. Raz wystarczyło, że ministerstwo odwołało jednego szefa, bo podsekretarz w ministerstwie go nie lubił (wtedy musieli się przynajmniej wysilić na jakiś lipny powód odwołania) i wstawił swojego kolegę. Większość "liżących" stare buty poleciała lub spadli ze stołków, a na ich miejsce wskoczyły młode wilczki "liżące" nowe buty. Co ciekawe, jak "nowy" poleciał, gdy się podsekretarz zmienił (a po zmianie rozporządzenia już nawet powodu nie trzeba było wymyślać, tylko z dnia na dzień można było wyrzucić dyrektora instytutu), to nowa gwardia się akurat ostała. Teraz tylko trzęsą portkami, żeby nic nowego ministerstwo nie wymyśliło, bo szkoda by im było stracić pensje po kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie trudno się domyślić, że priorytety naukowe i rozwój zeszły na ostatni plan. > Osobiście mama talent negocjacyjny, który przydawał się w wielu sytuacjach Ja mam jeszcze talent w generowaniu wrażenia, że jestem całkowicie nieszkodliwy i niezainteresowany pozycjami kierowniczymi/administracyjnymi w instytucie, co też bardzo pomaga. Trochę przykre jednak jest, że te umiejętności są w pewnym momencie ważniejsze niż normalne kwalifikacje naukowe. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 11:27 Jezeli dyrektor instytutu robi wszystko, zeby uwalic duzy grant, z ktorego dostaje koszty posrednie, czyli de facto dziala na szkode kierowanej instytucji, to ja nie mam wiecej pytan. Sprawa jest ewidentna. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 14:01 charioteer1 napisał: > Jezeli dyrektor instytutu robi wszystko, zeby uwalic duzy grant, z ktorego dost > aje koszty posrednie, czyli de facto dziala na szkode kierowanej instytucji, to > ja nie mam wiecej pytan. Sprawa jest ewidentna. Widocznie u nich tych grantów przerabiają tyle, że milion w tę czy tamtą nie robi im różnicy. Przecież ten nowy dyrektor ICH PAN dostał to stanowisko po tym, jak na światło dzienne wyszła "afera w ICHF PAN" z "grubą słomką" do zasysania publicznych funduszy. I to poprzedni dyrektor chwalil się, że zbudował u siebie "szkołę młodych łowców grantów". Tu mamy człowieka, który "przyniósł" jednostce 3 mln złotych. A jednocześnie "jego kariera naukowa w zasadzie już się skończyła". U mnie 3 mln na swoim koncie mają wyłącznie największe profesorskie tuzy, członkowie PAN i te klimaty. Mnie się to w głowie nie mieści. Albo młody człowiek jest słaby i nie powinien był dostać tych grantów czy stypendium ministra, ale dostał je z powodu odpisów dla jednostki, albo wciąż przerabiamy diamenty na węgiel, tyle że zamiast siermiężnym systemem habilitacyjno-profesorskim, teraz robimy to "po amerykańsku", brakiem stabilności i walką o każdą grantową złotówkę wydzieraną jakiemuś innemu młodemu adiunktowi, przyszłości nauki polskiej itp bzdety. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 14:16 Dyrektor odmowil podpisania raportu grantowego. Zreszta odmawial podpisania tego raportu przez dwa lata, swiadomie ryzykujac, ze moze zaistniec koniecznosc zwrocenia calej kasy, lacznie z juz wydatkowana. O ile rozumiem z reportazu, tego grantu nie udalo sie zrealizowac - zostal zamkniety. W tej sytuacji NCN mogl uznac, ze srodki zostaly wydatkowane niezgodnie z przeznaczeniem i zazadac zwrotu calosci. Dyrektor musial miec tego swiadomosc. W zwiazku z tym, dla mnie jest to celowe dzialanie na szkode instytucji w imie prywatnych porachunkow. Pan doktor wspomina rowniez, ze dyrektor uniemozliwil budowe zespolu. To nie zostalo w reportazu powiedziane wprost, ale nalezy sie domyslac, ze w grancie mial srodki na zatrudnienie osob w projekcie, co zostalo mu uniemozliwione przez brak zgody dyrekcji. Z powyzszego nalezy wnosic, ze mamy tu do czynienia z normalna walka konkurencyjna silnego ze slabym. Slaby byl za dobry, za bardzo sie rozpychal, wiec cala sprawa byla od poczatku do konca prowadzona tak, by pana doktora wykonczyc za wszelka cene. Pan profesor wicedyrektor do spraw naukowych z negatywna ocena okresowa jest dla dyrektora jednostki o wiele bardziej wartosciowym pracownikiem niz doktor z grantami, ktoremu sie zachcialo wlasnego zespolu. Odpowiedz Link
trzy.14 Matrix 23.07.18, 16:05 Ha, ha! Jeszcze 4 lata temu, za poprzedniej dyrekcji... Dr Taras Palasyuk, główny autor publikacji , rozpoczął swoje badania nad amoniakiem na stażu podoktorskim w jednym z najlepszych laboratoriów zajmujących się badaniami materii w warunkach wysokich i ekstremalnie wysokich ciśnień statycznych – w Max-Planck Institute for Chemistry (Moguncja, Niemcy). Wyjazd ten był możliwy dzięki stypendium zagranicznemu FNP KOLUMB. Obecnie dr Taras Palasyuk, dzięki doświadczeniu zdobytemu na stażu podoktorskim, tworzy światowej klasy Laboratorium Wysokociśnieniowe w Instytucie Chemii Fizycznej PAN. www.fnp.org.pl/laureat-fnp-odkryl-nieznana-wczesniej-jonowa-forme-amoniaku/ publikacja: www.nature.com/articles/ncomms4460.pdf Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Matrix 23.07.18, 17:02 Ale nie ma zaufania obecnej dyrekcji, o czym dyrekcja mowi wprost i dlatego jego kariera naukowa legla w gruzach, do czego obecna dyrekcja przyznaje sie bez zenady i do czego przylozyla reke. I to jest wlasnie glowny problem nałki polskiej, bez rozwiazania ktorego nie powiedzie sie zadna reforma. Odpowiedz Link
dystansownik Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 18:51 charioteer1 napisał: > Pan doktor wspomina rowniez, ze dyrektor uniemozliwil budowe zespolu. To nie zo > stalo w reportazu powiedziane wprost, ale nalezy sie domyslac, ze w grancie mia > l srodki na zatrudnienie osob w projekcie, co zostalo mu uniemozliwione przez b > rak zgody dyrekcji. Pomijając kwestie czysto formalne, niestety mikromanagement i ograniczanie jakichkolwiek swobód są dość częstą przypadłością Polskich instytucji naukowych. Do względnej samodzielności, jeśli ma się szczęście, dochodzi się koło 50tki. Ja, pracując w instytucie o ledwie średnim poziomie występowania patologii, mając zabezpieczone finansowanie np. na wyjazd na zagraniczną konferencję (zgłoszony w planie prawie rok wcześniej), za każdym razem muszę uzyskać zgodę 4-5 osób, które mam nad sobą, aż po dyrektora całego instytutu. Każda z nich może mi odmówić jeśli ma tylko takie widzi-mi-się, więc trzeba mieć pod ręką zawsze spory zapas wazeliny. Żeby moja opinia nie była zbyt jednostronna, muszę przyznać, że czasem jednak takie podejście może być potrzebne. Znam przypadek jednego "młodego-super-zdolnego" naukowca, który dostał grant za bodajże 1,2 mln (Lider). Problem był taki, że tak się zapatrzył w promowanie siebie i dynamiczny rozwój swojej kariery, że prawie zawalił realizację grantu i dziwnie wydatkował pieniądze. Instytut do dziś się cieszy, że nie ma prokuratury na głowie za defraudację pieniędzy, a patrząc z odpowiedniej strony gdyby komuś na tym zależało, byłyby do tego podstawy. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 20:20 Samodzielnosc nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo mogli przerobic profesora. W tym przypadku sprawe pogarsza to, ze rzecz dziala sie w instytucie PAN. Gdyby to sie dzialo na uczelni, to wlasnie istnialby caly lancuszek przelozonych pana dyrektora, do ktorych mozna byloby sie odwolywac od bezzasadnych decyzji z rektorem wlacznie. Odpowiedz Link
dystansownik Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 21:36 charioteer1 napisał: > W tym przypadku sprawe pogarsza to, ze rzecz dziala sie w instytucie PAN. Gdyby > to sie dzialo na uczelni, to wlasnie istnialby caly lancuszek przelozonych pan > a dyrektora, do ktorych mozna byloby sie odwolywac od bezzasadnych decyzji z re > ktorem wlacznie. Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy. Co z tego, że np. ja mam nad swoim kierownikiem jeszcze dwóch dyrektorów (głównego i jego zastępcę nadzorującego zakład w którym pracuję). Gdybym miał jakiś problem to realnie nie mam szansy się odwołać, bo mój kierownik to wieloletni kolega obu dyrektorów. Rada naukowa to fikcyjny nadzór, bo jej połowa obsadzona przez instytut to dyrekcja i kierownicy poszczególnych zakładów, czyli ten sam układ. A jeszcze wyżej? MNiSW umyłoby ręce tak jak w sprawie opisanej w tym temacie, bo nie oni nas nadzorują. A do ministerstwa nadzorującego nawet nie ma realnego dojścia. Pozostają donosy do mediów (jak u kolegi w innym instytucie robią). Ja się mogę tylko cieszyć, że nie jestem z nikim w konflikcie, bo gdybym był, mam pewność, że mój dorobek nie miałby najmniejszego znaczenia i skończyłoby się tym, że musiałbym szukać nowej roboty. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 22:55 Roznica miedzy uczelnia a instytutem jest taka, ze w przypadku projektow grantowych strona umowy z NCN jest rektor, a nie kierownik jednostki, w ktorej grant jest realizowany. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 09:29 @„Moim zdaniem to nie ma nic do rzeczy. Co z tego, że np.” Na uczelniach, to jednak jeszcze pewne stanowiska obsadza się w ramach procedur wyborczych. Więc raczej nie ma tam bezgranicznej miłości wzajemnej, nawet jeżeli na pierwszy rzut oka tak się może wydawać. Gdy przychodzi co do czego, to jednak okazuje się, że szujki mają wielu wrogów. Ja tam z przełożonym wygrałem, chociaż jego bezpośredni przełożony (i ci wyżej też) zdawał się być jego wieloletnim kolegą. Niestety powielanie mitu o rzekomych GTW, dało Gowinowi pretekst do proliferacji rzeczywistych GTW w ramach jego deformy 2.0. Mój były przełożony już zapowiada wielki come back. A swoją drogą „dostał negatywną ocenę za pracę naukową, ale ma wielki autorytet”. Heheszek. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 12:11 Jeszcze jeden szczegol. Z reportazu wynika, ze ukazanie sie publikacji w czasopismie zostalo uznane przez dyrekcje za dowod, ze osoba przebywajaca na zwolnieniu lekarskim faktycznie swiadczy prace, w zwiazku z czym dyrekcja powiadomila o tym fakcie ZUS, ktory cofnal zasilek chorobowy. Zgodnie z ta logika, publikacje artykulu, ktorego autor umarl, nalezaloby uznac za dowod, ze autor zyje. Odpowiedz Link
kardla Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 21:52 Zafascynowała mnie ta część reportażu. Czy ktoś wie czy dyrekcja uznała datę wysłania do recenzji, otrzymania recenzji, czy opublikowania jako dowód na pracę w czasie zwolnienia? I to autora niewiodącego. Naprawdę fascynujące... Odpowiedz Link
kragon Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 19:26 warto zapamietac nazwiska tych nowych chemicznych diamentowych profow Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 22:16 Zapewne, dr Palasiuk ogólnie zgodnie z reportarzem został rozjechany, ale takie reportarze mają tezę od samego poczętku i nie pokazują zapewne wszystkiego. 1) Dr Palasiuk miał oferty zostania za granicą, ale wrócił. Jakie oferty, czy ktokolwiek kiedykolwiek widział, żeby uczelnie zachodnie dawały oferty pracy, tam trzeba aplikować. Może miał ofertę kolejnego postdoca, to już brzmi trochę inaczej... 2) Ile lat robi doktorat żona Pana Palasiuka? Według moich obliczeń 10-11 lat, nie znam historii więc nie chę oceniać. 3) Żeby być dobrym dyrektorem naukowym nie trzeba mieć wybitnych publikacji. Argumentacja w reportarzu jest bardzo nośna, ale trochę na zasadzie słabo maluje więc nie nadaje się na dyrektora galerii sztuki. Pewnie jakby przeanalizować głębiej to by jeszcze wyszło pare takich rzeczy. Głównie zastanawia mnie czemu dr. Palasiuk nie uciekł. Może szkoda mu było sprzętu. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 23:08 takie reportarze mają tezę od samego poczętku No tak, reporter tendencyjnie zapytał o zdanie obie strony. I czepiają się nie wiedzieć czemu ciągle tego instytutu chemii fizycznej. Nie wiedzieć skąd w nim się biorą afery. Przychodzą dziennikarze i robią je z niczego. Ile lat robi doktorat żona Pana Palasiuka? Bo to się wiąże jak? Według moich obliczeń 10-11 lat Skoro wyjechał na staż FNP KOLUMB (z depeszy PAP chwalącej Palasyuka w 2016) w 2008 i gdy po 2 latach wracał bo jak mówi poznał wtedy jeszcze nie małżonkę, która była na 1 roku, to tyle co standardowo w Szwecji sie robi (7). Szczególnie że zdaje się (?) nie wyleciała wczoraj a ze zmianą dyrekcji. nie znam historii więc nie chę oceniać. Ale dostatecznie żeby obliczać? Pewnie jakby przeanalizować głębiej to by jeszcze wyszło pare takich rzeczy. Jak się chce tak analizować to zawsze znajdzie się powód żeby sie bucersko uśmiechnąć jak dyrektor gdy opowiada o zmianie zamków. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 07:08 Nie patrzyłęm na stronę FNP w reportażu było, skończył doktorat 25 lat, 2 lata postdoca 27, poznał żonę a obecnie ma 38. I ja nie oceniam faceta, naprawdę. Może daty były poprzekręcane w materiale, może żona była na urlopie macierzyńskim czy innym, nie wiem. Prawdopodobnie jest tak jak w reportarzu i GTW rozjechała pana Palasiuka. Tylko, tego typu materiały manipulują z zasady. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 11:35 tego typu materiały manipulują z zasady Każdy akt komunikacji manipuluje z zasady. Nie rozumiem, wypowiedzi dyra były zmanipulowane? Był pod wpływem środków odurzających? Nie pozwolono mu się wypowiedzieć do końca (to czemu zaczynał bez sensu)? Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 14:11 Nie wiesz, czy wypowiedzi dyra nie są wyciętymi kawałkami z 2 godzinnego wywodu. Np. nie rozumiem czemu w wypowiedzi dyra na temat żony Palasiuka nie pada argument że studia doktoranckie to 4 lata i ta Pani nie rokuje, nawet jeśli ma za sobą tylko 7 lat. Łatwa linia obrony, nic personalnego, a nie pada. Czy dyro jest tak głupi, czy poprostu zostało to wycięte? O tym, że dyro jest szują tak naprawdę świadczy wyrok sądu pracy, bo raczej Palasiuk by nic nie udowodnił, gdyby nie miał niezbitych dowodów. Jedyne o co mi chodziło, to żeby bardzo uważnie patrzeć na takie materiały. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 15:49 Ja to obejrzałem raz, a pamiętam: gdzieś pod koniec dyro jest pytany czy żona może skończyć doktorat, a on mówi że jak tylko chce to tak. Dla mnie wątek żony w ogóle nie ma znaczenia, jego pojawienie się byłoby manipulacją emocjami gdyby nie było zwyczajnie częścia stanu faktycznego który reportaż relacjonuje. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 17:17 >Nie wiesz, czy wypowiedzi dyra nie są wyciętymi kawałkami z 2 godzinnego wywodu Jest autoryzacja, jest możliwość oczekiwania sprostowań, ma się też własne publikatory takie, jak strona instytutu. Poza tym pytania raczej były zadawane w sposób, który oczekiwał zwięzłych odpowiedzi. Łatwa linia obrony byłaby w sytuacji „domyślnie mamy takie zasady, że na 7 roku doktoratu nie przedłużamy umowy o pracę na ćwierć etatu”, ale chyba takich tam nie mieli skoro Pani doktorantka czuła się pierwszą. Poza tym to jednak bardzo personalne - przy odpowiedniej polityce wymiany zamków w drzwiach do labu i 10 lat może nie wystarczyć na napisanie doktoratu. Więc prędzej świadczyłoby to o tym, że dyro aż tak głupi jednak nie jest i stara się nie podkładać tam, gdzie nie musi. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 22:43 piotrek-256 napisał: > Nie patrzyłęm na stronę FNP w reportażu było, skończył doktorat 25 lat, 2 lata > postdoca 27, poznał żonę a obecnie ma 38. > To, do k nędzy, dlaczego on po 13 latach od doktoratu, z artykułem w Nature Communications i pewnie innymi cudeńkami, z grantami za 3 mln, nie ma jeszcze habilitacji???????????? Przecież to jest do wyżygania chore! Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Mobbing w PAN 25.07.18, 07:33 O w sumie racja :), chyba muszę się zgodzić z dyrektorem, że ten człowiek to kamikadze, zupełnie nie próbuje odnaleźć się w systemie. Zamiast wzmacniać siebie, choćby habilitacją gdzieś indziej, to on walczy o swój lab. Zamiast wysłać żonę na doktorat gdzieś indziej, to trzyma ją przy sobie. A potem się dziwią, ze mówi się, że PAN należy zaorać jeszcze szybciej niż polską naukę. Dom wariatów. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Mobbing w PAN 23.07.18, 23:47 piotrek-256 napisał: > Zapewne, dr Palasiuk ogólnie zgodnie z reportarzem został rozjechany, ale takie > reportarze mają tezę od samego poczętku i nie pokazują zapewne wszystkiego. Zgadzam sie, trzeba poznac wiecej faktow i argumenty drugiej strony. Takie reportaze sa robione wg. holywoodzkiego schematu "David vs Goliat" czyli jeden sprawiedliwy wobec skorumpowanego systemu. Ja nie wiem jak bylo ale wezmy na przyklad taka hipoteze: Facet jedzie do dobrego instytutu na Zachodzie. Tam natrzaska publikacji ale naprawde to jedzie na plecach ichniejszych slaw, pozycji, ich dorobku i zorganizowanego labu. Przyjezdza do Polski pokazuje publikacje i dostaje grant w zasadzie uczciwie. Ale przeliczyl sie, w grancie nafantazjowal i nie daje rady bo wszytko wymaga 3x tyle pracy a pewne zalozenia okazaly sie bledne albo on sam juz nie umie osiagnac wymaganych warunkow i parametrow. Dodatkowo chlapnal cos politycznie czym nastapil calej grupie na odcisk. Robota sie sypie, on ucieka w chorobe. Dyrekcja sie wkurza bo musi sie rozliczyc a on uwaza ze moze jej robic tere-fere-kuku na nosie. To wystarczy aby zagotowac krew u GTW, wiec zaczyna sie scenariusz "nu pogadi zajac". A moze ktos kto wie nam opisze jak bylo naprawde (bez wywolywania do tablicy :D). Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 00:00 nam opisze jak bylo naprawde Po co, żebyś mógł fantazjować jeszcze bardziej fraktalnie? trzeba poznac wiecej faktow i argumenty drugiej strony. Takie reportaze sa robione wg. holywoodzkiego schematu Mnie interesowały tylko te, przewijałem resztę bo co mnie obchodzi. Zaskoczę cię, dyro powiedział co ma do powiedzenia. Jak miał do powiedzenia coś mądrego to po co głupio gadał w ogóle. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 00:17 sendivigius napisał: > Facet jedzie do dobrego instytutu na Zachodzie. Tam natrzaska publikacji ale na > prawde to jedzie na plecach ichniejszych slaw, pozycji, ich dorobku i zorganizo > wanego labu. Przyjezdza do Polski pokazuje publikacje i dostaje grant w zasadzi > e uczciwie. To jest możliwe. Ale jeśli tak było, to znaczy, że te całe granty są chore. Zamienił stryjek prof-habową siekierkę na grantowany kijek. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 00:27 Tak by było gdyby granty składały się z okolicznościowego medalu oraz etatu. Ale jednak one składają się głównie z doposażania placówek i płacenia za tę możliwość w narzucie, okolicznościowa premia (nie etat) na trzecim miejscu. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 00:41 sendivigius napisał: > Zgadzam sie, trzeba poznac wiecej faktow i argumenty drugiej strony. Sendi, pan dyrektor dlugo i z widoczna przyjemnoscia mowil do kamery. Ogladales? > Przyjezdza do Polski pokazuje publikacje i dostaje grant w zasadzi > e uczciwie. Ale przeliczyl sie, w grancie nafantazjowal i nie daje rady bo wszy > tko wymaga 3x tyle pracy a pewne zalozenia okazaly sie bledne albo on sam juz n > ie umie osiagnac wymaganych warunkow i parametrow. Tak moglo byc, ale raczej obstawiam, ze nie wzial pod uwage czego innego. Pracowal w dobrym labie za granica i piszac wniosek zakladal, ze bedzie go realizowal w normalnej instytucji. Warunki brzegowe okazaly sie nienormalne i z tym nie umial sobie poradzic. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 10:54 Najważniejsze pytanie brzmi czy granty były realizowane. Dr Palasyuk podkreśla, że granty dostał, czemu nikt nie zaprzecza. Dyrektor w omawianym wywiadzie bodaj dwukrotnie wyraża wątpliwości, czy granty były realizowane. A my nie wiemy, czy dyrektor Palasyuka nie lubi i niesprawiedliwie sekuje, czy ma jakieś podstawy aby w prawidłowość realizacji/rozliczenia grantów wątpić. Na stronie NCN oba granty Palasyuka (HARMONIA oraz SONATA BIS) mają status "projekt zakończony" (nie: "projekt rozliczony"). Czas realizacji Sonaty Bis skończył się kilka miesięcy temu, więc pewnie jeszcze jest czas na rozliczenie, ale realizacja Harmonii skończyła się trzy i pół roku temu, więc tu zapewne mamy jakiś problem. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 11:42 Ale dyro o tym mówi obszernie. Powiedział że nie podpisze, co uniemożliwiało realizację grantu - budowanie zespołu. Powiedział, że publikacje zgłaszne do rozliczenia to były po pierwsze nie na temat a w ogóle to niedobrze odtwórcze złe publikacje bo nie ma zagrosz zaufania do autora, po drugie "tak naprawde" wykonane wcześniej przed grantem. Tzn, że co? Zgłoszono stare publikacje opublikowane dawno temu, czy też opublikowano w okresie grantowym, ale dyro wie że to kiedy indziej wykonano, bo został dyrem 2 lata temu i to on decyduje co jest a czego nie ma. To wszystko dyro sam powiedział. Chario i moim zdaniem dyro wystawił instytucję na ryzyko przy rozliczaniu. Może zrobili to współnie z dr P. ale dyro to zrobił na bank. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 12:03 zitterbewegung napisał: > moim zdaniem dyro wystawił instytucję na ryzyko przy rozliczaniu. Może > zrobili to współnie z dr P. ale dyro to zrobił na bank. Podobno jest inaczej: Gdyby dyrektor podpisał, a NCN sam zakwestionował realizację grantu, IChF musiałby zwrócić całość i nie byłoby żadnej innej możliwości. Gdyby - jak się stało - dyrektor nie podpisał, jest szansa na to, że IChF zwróci tylko część środków. I - znów podobno - IChF zawarł z NCN ugodę tej treści i nie musi zwracać wszystkiego. Oczywiście w interesie dyrekcji byłoby nie musieć zwracać niczego, dlatego trudno mi uwierzyć, że dyrektor - ze złośliwości lub z innych powodów pozamerytorycznych - odmówił podpisania sprawozdania z *prawidłowo* zrealizowanego grantu. Sądzę, że nie podpisał, bo miał podstawy przypuszczać, że NCN realizację grantu zakwestionuje. Z drugiej strony na świecie jest mnóstwo rzeczy, o których nie śniło się filozofom... Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 12:33 To przypomina tłumaczenie o konieczności wymiany zamków. Moment w którym podaje to uzasadnienie rozumiem złośliwie z wywiadu wycięto? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 13:07 Jedna rzecz, ktora dla mnie jest naprawde niejasna w tym materiale, to kwestia sprawy sadowej. W materiale podano, ze Palasyuk podal dyrektora do sadu i sprawe wygral, czego dyrekcja mu nie wybaczy, natomiast na koncy reportazu ponownie pada stwierdzenie, ze sprawe rozstrzygnie sad. Nie rozumiem, czego konkretnie te sprawy dotycza (mobbing? co innego?). Rozumiem natomiast, ze sprawy w sadach ciagna sie juz od dluzszego czasu i prawdopodobnie zadna ze stron nie mowi do kamery calej prawdy. Dyrekcja ma powody, zeby sie bronic. Nie przesadzajac, czy Palasyuk ma racje, czy nie, mam wrazenie, ze pan dr broni sie nieudolnie, co wynika z braku emocjonalnego dystansu do calej sprawy. W pewnym momencie Palasyuk mowi, ze kazano mu urzadzac laboratorium, a nie prowadzic eksperymenty. O ile wierze, ze prawdopodobnie faktycznie tak bylo, o tyle nie widze, w jaki sposob taki argument mialby sie obronic przed sadem. Ma na to jakies dowody na pismie, ze faktycznie tak bylo? To kierownik projektu odpowiada finalnie za to, do czego zobowiazal sie podpisujac umowe z NCN, wiec z prawnego punktu widzenia to slabe tlumaczenie, ze mu kazali. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 14:38 charioteer1 napisał: > Jedna rzecz, ktora dla mnie jest naprawde niejasna w tym materiale, to kwestia > sprawy sadowej. W materiale podano, ze Palasyuk podal dyrektora do sadu i spraw > e wygral Wydaje mi się - ale to rzeczywiście nie jest jasno powiedziane - że Palasyuk wygrał z ZUSem, który po doniesieniu IChF, że Palasyuk pracuje, wstrzymał mu wypłatę zasiłku chorobowego. Ja powtarzam, że nie wiem, jak było z tymi grantami, ale IChF, donosząc na Palasyuka do ZUS i MNiSW (stypendium!) oraz wymieniając zamki, zachował się bardzo małostkowo. (Doniesienie do NCN, że skoro jest na zwolnieniu, to nie powinien pobierać wynagrodzenia z grantu, rozumiem.) Chyba że tam jest jeszcze jakieś drugie (trzecie?) dno, o którym żadna ze stron nie mówi. > natomiast na koncy reportazu ponownie > pada stwierdzenie, ze sprawe rozstrzygnie sad Byś może dotyczy to pieniędzy: wynagrodzenia z grantu, wstrzymanego stypendium MNiSW. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 18:20 pfg napisał: > Chyba że tam jest jeszcze jakieś drugie (trzecie?) dno, o którym żadna ze stron nie mówi. W takich sprawach jest zawsze jakies kolejne dno. Pomijajac to, o czym strony byc moze nie chca mowic, sprawe zawsze trzeba przedstawic w pewnym uproszczeniu, zeby dziennikarz zrozumial przynajmniej w ogolnym zarysie. W tym przypadku kilkakrotnie wspomniany jest konflikt miedzy Palasyukiem a jego bezposrednim przelozonym, zastepcy dyrektora instytutu, ale zadne szczegoly na ten temat nie zostaja przedstawione. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 19:35 charioteer1 napisał: > W tym przypadku kil > kakrotnie wspomniany jest konflikt miedzy Palasyukiem a jego bezposrednim przel > ozonym On z tym profesorem miał sporo publikacji w okolicach 2005, pewnie gdy robił doktorat, potem długo nie, ale teraz znowu mają wspólną w 2017. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 19:59 Czyli krotko mowiac, nie wiemy, o co poszlo. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 23:34 charioteer1 napisał: > Czyli krotko mowiac, nie wiemy, o co poszlo. W najnoeszej pracy www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0925838817321801 Received 22 March 2017, dziękuje projektowi Harmonia (tylko!), który zakończył się pod koniec 2014! Mając świadomość, że na karku ma rozliczenie SONATA BIS (koniec w 2018). Jak to wytłumaczyć? Moim zdaniem było tak, że w ramach stażu zagranicznego opublikował prace w bardzo dobrych czasopismach; po powrocie z automatu dostał Harmonię (współpraca zagraniczna), po czym za namową dyrekcji natychmiast złozył wniosek w Sonata BIS (nowy zespół naukowy). Na zakładkę pracował nad 2 niezaleznymi projektami przez 20 miesięcy. Kto na to pozwolił? No kto?????? Ktokolwiek to był, niech teraz sam pije to piwo. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 23:47 Publikacji na rozliczenie pierwszego projektu ma moim zdaniem dość; zresztą rozliczenie to rozliczenie finansowe a nie merytoryczne? W okresie, w którym miał oba granty, w większości swoimi pracami rozliczał tylko jeden wybrany grant. Ma też pracę, w której nie dziękuje żademu grantodawcy oraz taką, w której numer grantu jest absurdalny. W pracy Hydrogen-mediated... z 2014 r. są za to podzękowania dla 3 grantów, w tym tylko jednego Palaysuka. dr Patryk Adam Zaleski-Ejgierd, 427 600 PLN OPUS 3, projekty.ncn.gov.pl/index.php?s=7414 dr Karol Jan Fijałkowski 149 630 PLN, PRELUDIUM 3 projekty.ncn.gov.pl/index.php?s=7113 dr Taras Palasyuk 974 870 PLN HARMONIA 1 projekty.ncn.gov.pl/index.php?s=2379 Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 23:59 trzy.14 napisał: > Publikacji na rozliczenie pierwszego projektu ma moim zdaniem dość; zresztą roz > liczenie to rozliczenie finansowe a nie merytoryczne? Rozliczenie grantu, czyli raport koncowy to jedno i drugie, tj. sprawozdanie finansowe i merytoryczne. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 23:55 Nie zgadniemy co i jak bez dostepu do dokumentacji grantowej. Niektore projekty z tego samego konkursu maja nadal status "w realizacji": projekty.ncn.gov.pl/index.php?konkurs=76 Z Harmonia moglo tez byc tak, ze projekt formalnie sie zakonczyl, ale NCN wyrazil zgode na przedluzenie okresu rozliczenia. O 3 lata? Nie wiem, czy to mozliwe. Wiem tylko tyle, ze naprawde bardzo duzo projektow jest aneksowanych i nikt nie robi z tego jakiegos specjalnego dramatu. Nienormalne jest to, ze jednostka nie wyraza zgody na zlozenie aneksu do umowy. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 25.07.18, 10:18 trzy.14 napisał: > W najnoeszej pracy www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0925838817321801 > Received 22 March 2017, > dziękuje projektowi Harmonia (tylko!), który zakończył się pod koniec 2014! Maj > ąc świadomość, że na karku ma rozliczenie SONATA BIS (koniec w 2018). Jak to wy > tłumaczyć? Merytorycznie ta praca nie ma nic wspólnego z tematem Sonaty Bis, natomiast z tematem Harmonii (związki bogate w wodór) jak najbardziej. Odnoszę wrażenie, że on z tej Sonaty Bis już w tym momencie niejako zrezygnował, bo mu dyrekcja (według niego - złośliwie, według dyrekcji - z powodów merytorycznych) nie podpisała raportu cząstkowego i Palasyuk wiedział, że tego grantu raczej nie rozliczy. A na końcowe rozliczenie Harmonii mógł mieć widoki, bo miał dobre publikacje związane z tematem grantu - co prawda sporo ukazało się po formalnym zakończeniu grantu, ale tu się można sensownie tłumaczyć, że od momentu fizycznego wykonania badań do złożenia publikacji do druku często mija sporo czasu, z powodów niezawinionych przez badacza. To by też wyjaśniało, dlaczego w pracy, którą wspominasz niżej - tej, w której nie dziękuje żadnemu grantowi - nie dziękuje Sonacie Bis, choć temat pracy jak najbardziej odpowiada tematyce grantu (półprzewodniki żelazowe): wiedząc, że pieniądze z Sonaty Bis będzie musiał zwrócić, uznał, że realnie nie otrzymał finansowania z tego grantu. > Moim zdaniem było tak, że w ramach stażu zagranicznego opublikował prace w bard > zo dobrych czasopismach; po powrocie z automatu dostał Harmonię (współpraca zag > raniczna), po czym za namową dyrekcji natychmiast złozył wniosek w Sonata BIS ( > nowy zespół naukowy). Tak mogło być. To rozsądne wytłumaczenie. > Na zakładkę pracował nad 2 niezaleznymi projektami przez > 20 miesięcy. Kto na to pozwolił? No kto?????? Zdaje się, że dyrekcja uznała, że on nad tą Sonatą Bis właśnie nie pracował - brak publikacji związanych z tematyką grantu - i dlatego mu sprawozdania cząstkowego nie podpisała. Ale czy dyrekcja mogła realnie oczekiwać, że dość młody człowiek, pracujący bez wsparcia licznej grupy współpracowników (asystenci, doktoranci, postdocy), da radę ciągnąć jednocześnie dwa granty o różnej tematyce? Podwójny geniusz (naukowy i organizacyjny) dałby radę, ale normalny człowiek, nawet zdolny, raczej nie. I tu wszyscy wpadli w błędne koło: Palasyuk prosił, aby mu pozwolono utworzyć samodzielny zespół (w strukturze IChF oznacza to dość samodzielną jednostkę), bo bez tego nie da rady zrealizować Sonaty Bis, a dyrekcja mu odmawiała, bo nie widać było postępów w realizacji Sonaty Bis. Dyrekcja zapewne przestraszyła się, że jeśli Palasyuk zatrudni współpracowników, a grantu nie zrealizuje, trzeba będzie zwracać pieniądze wydane na ich zatrudnienie; zwrócenie pieniędzy niewykorzystanych, które tylko przeleżały gdzieś w postaci zapisu księgowego, jest z pewnością mniej bolesne. Brawo, Wy. > Ktokolwiek to był, niech teraz sam pije to piwo. Poprzednia dyrekcja, ta od zarobbingu. Z tego, moim zdaniem, wynika pewien meta-wniosek: Jeśli chce się działać tak, jak IChF - bierzemy tyle grantów, ile się tylko da, z prawa, z lewa, od NCNu, NCBiRu, od przemysłu i skądkolwiek jeszcze, jesteśmy naukowo świetni, więc na pewno damy radę to zrealizować; kto się nie załapał na grant, ten frajer, a kto swojego grantu nie rozliczył, niech ginie - trzeba jeszcze umieć tym zarządzać, tak na poziomie indywidualnym (zarządzanie grantami, którymi się kieruje), jak i na poziomie całej jednostki. Sama klasa naukowa, której nikt IChFowi nie odmawia, nie wystarcza. A tej umiejętności zarządzania najwyraźniej zabrakło. Z tego, jak sądzę, wynikły wszystkie problemy IChFu, o których tu pisaliśmy teraz i poprzednio: kierownik ma tyle grantów, że *fizycznie* nie ma czasu pracować we wszystkich, ale ze wszystkich bierze pieniądze (granty są realizowane, bo pracują nad nimi współpracownicy kierownika, kierownik tłumaczy, że gdyby nie jego pomysł i dorobek, grantu by nie było); pojawia się bardzo duże rozwarstwienie dochodów pomiędzy ludźmi wynagradzanymi z sutych grantów i tymi na podstawowej pensji PANowskiej; zarobbing, czyli premie dla dyrekcji i umowy podpisywane z dyrektorem przez jego zastępcę; smutna historia dr. Palasyuka. Mam nadzieję, że więcej trupów z szaf nie powypada. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 25.07.18, 10:39 pfg napisał: > Palasyuk prosił, aby m > u pozwolono utworzyć samodzielny zespół (w strukturze IChF oznacza to dość samo > dzielną jednostkę), bo bez tego nie da rady zrealizować Sonaty Bis, a dyrekcja > mu odmawiała, bo nie widać było postępów w realizacji Sonaty Bis. Sonata Bis to jest grant na powolanie nowego zespolu naukowego, wiec jezeli dyrekcja nie zgadza sie na powolanie zespolu, to znaczy, ze faktycznie dyrekcja nie zgadza sie na realizacje tego grantu. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 25.07.18, 11:02 pfg napisał: > To by też wyjaśniało, dlaczego w pracy, którą wspominasz niżej - tej, w której > nie dziękuje żadnemu grantowi - nie dziękuje Sonacie Bis, choć temat pracy jak > najbardziej odpowiada tematyce grantu (półprzewodniki żelazowe): wiedząc, że pi > eniądze z Sonaty Bis będzie musiał zwrócić, uznał, że realnie nie otrzym > ał finansowania z tego grantu. Byc moze faktycznie nie otrzymał finansowania z tego grantu, jezeli dyrekcja nie wyrazila zgody na wydatkowanie srodkow. Bez wgladu w dokumentacje grantowa mozemy tylko gdybac. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Mobbing w PAN 25.07.18, 11:25 Poprzednia dyrekcja, ta od zarobbingu. Nie dyrekcja a dyrektor. Zastąpił go ówczesny zastępca, więc nadal jest "tym od zarobbingu". Dyrekcja dziś: ichf.edu.pl/dyrekcja.html Dyrektor Prof. dr hab. Marcin Opałło Z-cy dyr. d/s naukowych Prof. dr hab. Marek Tkacz Dr hab. Jacek Gregorowicz, prof. nadzw. Z-ca dyr. ds. ogólnych Mgr Tadeusz Pacholik Dyrakcja 2014: web.archive.org/web/20140624040300/http://ichf.edu.pl/dyrekcja.html Dyrektor Prof. dr hab. Robert Hołyst Z-cy dyr. d/s naukowych Prof. dr hab. Marcin Opałło Dr hab. Jacek Gregorowicz, prof. nadzw. Z-cy dyr. ds. ogólnych Mgr Tadeusz Pacholik Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 13:37 Swoją drogą w reportażu jest ciekawy wątek poboczny, z którego zdaje się wynikać, że w momencie, gdy dr Palasyuk publikował swoje „odtwórcze i złe publikacje” w czasopismach wyglądających na listę A, to jego przełożony miał „publikacyjny dołek”, który skończył się po tym, gdy drowi Palasyukowi zakazano wstępu do teren Instytutu, a w labie, który budował wymieniono zamki. Oczywiście nie chciałem nic sugerować, ale to bardzo intrygujące. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 12:39 pfg napisał: > Najważniejsze pytanie brzmi czy granty były realizowane. Dr Palasyuk podkreśla, > że granty dostał, czemu nikt nie zaprzecza. Dyrektor w omawianym wywiadzie bod > aj dwukrotnie wyraża wątpliwości, czy granty były realizowane. A my nie wiemy, > czy dyrektor Palasyuka nie lubi i niesprawiedliwie sekuje, czy ma jakieś podsta > wy aby w prawidłowość realizacji/rozliczenia grantów wątpić. Jak mogly byc realizowane, skoro dyrektor wymienil zamki i nie wpuszczal kierownika projektu do laboratorium? Cos zostalo zrealizowane, skoro ukazala sie publikacja. Dyrektor po pierwsze to podwaza, mowiac, ze to nie byly te eksperymenty, co powinny byc w grancie. Skad wie? Stad, ze nie wpuscil kierownika do laboratorium? Po drugie, wykorzystuje fakt ukazania sie publikacji do tego, by kierownika pozbawic prawa do zasilku chorobowego. Pomijajac wewnetrzna sprzecznosc tego tlumaczenia, wladze jednostki nie sa od tego, zeby merytorycznie sprawdzac, czy przeprowadzone badanie jest zgodne z opisem w projekcie. Odstepstwa od opisu zawartego w projekcie sa norma i kierownik projektu nie musi prosic NCN o zgode na wprowadzenie uzasadnionych zmian w metodologii badania. Takie rozbieznosci sie raportuje, a powolany przez NCN recenzent ocenia zgodnosc badania z opisem po zlozeniu raportu koncowego. Zgody NCN wymaga jedynie zmiana tematyki projektu, ale o zgode na taka zmiane wystepuje kierownik projektu, a nie kierownik jednostki. Wladze jednostki sa od tego, zeby potwierdzic, czy badania sa realizowane zgodnie z harmonogramem i czy srodki sa wydatkowane zgodnie z kosztorysem. Opoznienia w stosunku do harmonogramu tez sa norma i tez sie je po prostu raportuje, i w razie konieczosci negocjuje sie przedluzenie lub zmiane warunkow realizacji projektu. Bardzo duzo projektow realizowanych jest z opoznieniem. Projekty zamyka sie w bardzo wyjatkowych przypadkach, kiedy dalsza realizacja projektu jest niemozliwa. W normalnej sytuacji raportuje sie, co zostalo zrobione i wysyla sie to do NCN razem z prosba o aneksowanie umowy. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 13:04 charioteer1 napisał: > wladze jednostki nie sa od tego, zeby merytorycznie sprawdzac, czy przeprowadzone > badanie jest zgodne z opisem w projekcie. Naprawdę? To po co dyrekcja miała w ogóle coś podpisywać i czemu kierownik grantu tak się martwił brakiem podpisu? Przede wszystkim jednak zwracam uwagę, że ani ty, ani ja nie wiemy, jak było. Różnica pomiędzy nami polega na tym, że ty wierzysz kierownikowi grantu, że dyrekcja działała jemu na złość i jednocześnie na szkodę instytutu, a więc nieracjonalnie, a ja dopuszczam, że dyrekcja działała racjonalnie, uznając, że grant nie był realizowany. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 13:14 pfg napisał: > To po co dyrekcja miała w ogóle coś podpisywać i czemu kierownik gran > tu tak się martwił brakiem podpisu? Nie mozna zlozyc raportu koncowego bez podpisu kierownika jednostki, w ktorej grant jest realizowany, poniewaz jednostka jest strona umowy grantowej. > dopuszczam, że dyrekcja działała racjonalnie, uznając, że grant nie był realizowany. Pisze w innym miejscu, ze nie mam zadnych watpliwosci, ze nie byl realizowany, poniewaz (a) kierownik spedzil lacznie rok na zwolnieniach lekarskich, (b) zostal pozbawiony dostepu do laboratorium. Roznimy sie w ocenie przyczyn, z powodu ktorych nie byl realizowany. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 14:40 charioteer1 napisał: > Nie mozna zlozyc raportu koncowego bez podpisu kierownika jednostki, w ktorej g > rant jest realizowany, poniewaz jednostka jest strona umowy grantowej. No właśnie. Skoro ma podpisać, to znaczy, że ma ocenić, przynajmniej w jakimś zakresie. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 15:51 pfg napisał: > Skoro ma podpisać, to znaczy, że ma ocenić, przynajmniej w jakimś zakresie. W zakresie gospodarki finansowej. Tak przynajmniej wynika z mojej umowy grantowej. Nadzor merytoryczny nad realizacja projektu sprawuje NCN. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 16:04 charioteer1 napisał: > pfg napisał: > > > Skoro ma podpisać, to znaczy, że ma ocenić, przynajmniej w jakimś zakresi > e. > > W zakresie gospodarki finansowej. Tak przynajmniej wynika z mojej umowy grantow > ej. Nadzor merytoryczny nad realizacja projektu sprawuje NCN. A może w IChF są inne zasady? Znasz je? Bo ja nie. Może IChF - widząc, że jest takie niebezpieczeństwo - chciał się zabezpieczyć przed sytuacją, w której recenzent NCN kwestionuje cały grant i wobec tego instytut będzie musiał zwrócić całość środków? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 16:14 Standardowy druk umowy z NCN. Bardzo watpie, by IChF byl w stanie wynegocjowac inne ogolne warunki realizacji grantu. Jak im sie warunki NCN nie podobaja, to przeciez nie musza brac tych pieniedzy. Warunki szczegolowe realizacji umowy, gwoli wyjasnienia, zawarte sa we wniosku grantowym. Wszelkie odstepstwa od tych warunkow szczegolowych, typu kierownik jednostki nie wyraza zgody na finansowanie zadania przewidzianego w harmonogramie zawartym we wniosku, nalezy niezwlocznie zglaszac do NCN. Cytuje: "W przypadku stwierdzenia sporu pomiędzy Jednostką a Kierownikiem projektu dotyczącego dyspozycji finansowych, Jednostka lub Kierownik projektu mają obowiązek niezwłocznie zawiadomić Centrum o tym fakcie." Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 13:29 Doszukiwanie się racjonalności w miejscu, w którym PIP stwierdza znamiona mobbingu bywa zwodnicze. Odpowiedz Link
pfg Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 17:15 loleklolek_pl napisał: > Doszukiwanie się racjonalności w miejscu, w którym PIP stwierdza znamiona mobbi > ngu bywa zwodnicze. Naszym głównym źródłem wiedzy jest reportaż Onetu, od którego wszystko to się zaczęło. No to słuchajmy (czasy z dokładnością do kilku sekund): 3:50 - pojawia się stwierdzenie, że dr Palasyuk miał kłopoty z realizacją grantu. Chwilę później dyrektor stwierdza, że Palasyuk do rozliczenia grantu przedstawiał publikacje powstałe wcześniej, bez związku z grantem. 4:20 - dr Palasyuk stwierdza, że w tym czasie opublikował kilka prac w dobrych czasopismach. Rzeczywiście, opublikował, rzeczywiście, w dobrych, ale dr Palasyuk nie odnosi się do zarzutu, że prace te powstały bez związku z realizacją grantu. Na przykład w tej pracy (2015) (pokazuje okładkę tego czasopisma w materiale) Palasyuk wymienia już zakończoną Harmonię, ale nie Sonatę Bis, a z nią był chyba główny problem. W innych pracach (2014a, 2014b, 2016) też dziękuje Harmonii, o Sonacie Bis nie wspomina. Sonacie Bis dziękuje tutaj, choć temat tej pracy jest, na moje oko, luźno związany z tematem grantu. 5:20 w reportażu pojawia się informacja, że bohater udał się na zwolnienie lekarskie a IChF zawiadomił ZUS, że on na zwolnieniu pracuje. 7:00 dowiadujemy się, że dyrekcja zakazała dr. Palasyukowi wstępu na teren instytutu. Lektor stwierdza, że "Państwowa Inspekcja Pracy dopatrzyła się znamion mobbingu", ale jeśli przeczytamy pokazany fragment pisma PIP (7:09), widzimy, że według PIP Cytat W skrajnym przypadku zakaz taki może przybierać charakter dyskryminacji lub nawet mobbingu. Przytoczyć jednak należy również stanowisko Sądu Najwyższego (...), że pracodawca może skutecznie zakazać przebywania na terenie zakładu pracy w czasie, gdy pracownicy pracy nie świadczą, np ze względu na zwolnienie lekarskie (...) W materiale filmowym nie padają daty, ale zakładając, że sekwencja montażu odpowiada sekwencji zdarzeń, dr Palasyuk najpierw - według dyrekcji - zaczął mieć problemy z realizacją grantu i - znów, według dyrekcji - do rozliczenia grantu przedstawiał prace niezwiązane z grantem, potem poszedł na zwolnienie, a jeszcze potem zakazano mu wstępu na teren budynku. Zaś PIP tak naprawdę nie stwierdziła, że Palasyk podlegał mobbingowi, tylko że potencjalnie mogło tak być, ale powinien o tym rozstrzygnąć sąd. Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 18:07 Bo PIP nie jest od stwierdzania mobbingu, gdyż od tego jest sąd. W ogóle kwestie mobbingu są w polskim prawie trudne dla mobbowanych, więc zapewne dlatego mobbowanym zdarza się popadać w depresję, o czym też wprost przecież w materiale nie powiedziano (prezes PAN robił nieudolne aluzje). Sąd Najwyższy w zakresie prawa pracy stwierdził już bardzo wiele, ale wątpliwe by stwierdził to, że pracodawca może utrudniać obieg dokumentacyjny związany z obsługą lekarza medycyny pracy - w dalszej części cytatu po „zwolnienie lekarskie” jest coś o warunkach BHP lub charakterze mienia. Ale niech będzie, że drowi Palasyukowi zakazano przychodzić do sekretariatu po skierowanie na obowiązkowe badanie kontrolne lekarza medycyny pracy w ramach szczególnej troski o mienie instytutu. Dyrekcja mogła też nie wiedzieć, że proces publikacyjny może trwać latami, więc publikacja w momencie przebywania na zwolnieniu lekarskim to prawdopodobnie przypadkowa zbieżność. Zgodzimy się do tego, że prawdopodobnie bardziej problematyczna była Sonata BIS, bo to w związku z niepodpisaniem raportu cząstkowego dr Palsyuk złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (tak wynika z migawki dokumentu, z którego wynika też, że projekt przerwano przed końcem - projekt był budżetowanie na 1,5mln PLN, a Palasyuk zarzuca, że przez decyzję dyrektora instytut nie dostał ok 1 mln, a sam Palasyuk ok. 68tys wynagrodzenia kierownika). Daty padają przy okazji tych pism i sugerują brak jakiejkolwiek chronologii reportażu. Odpowiedz Link
niecierpekpospolity Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 18:15 Nie wiem co jest dziwnego w tym, że pracownikowi na zwolnieniu lekarskim nie zezwala się na wstęp do laboratorium- no bo co się dzieje, jeśli takiemu pracownikowi wydarzy się wypadek? To jest w końcu laboratorium chemiczne, a nie biuro, w którym najpoważniejszym problemem może być upadek na kogoś akt z wyższej półki. Taki zakaz to nie jest jakieś niezwykłe sekowanie, dla mnie dziwniejsze jest to, że ktoś tak poważnie chory, że potrzebuje długoterminowego zwolnienia przychodzi do pracy, bo to sugeruje jednak, że zwolnienie może niekoniecznie być uzasadnione. Co do zgłaszania do MNiSW to z tego co wiem to Instytut jest stroną w tych umowach i ma obowiązek informowania jeśli stypendiobiorca zaprzestaje działalności naukowej, także z przyczyn zdrowotnych. Stypendium jest wtedy wstrzymywane, a nie odbierane. Warunkiem otrzymywania stypendium dla młodych zdolnych jest prowadzenie działalności naukowej (i zatrudnienie w jednostkach naukowych). Po powrocie do czynnej pracy stypendiobiorca znowu by stypendium otrzymał. Znowu, nie ma w tym nic dziwnego, ba, Instytut miał taki obowiązek. Przy czym nie zamierzam oceniać na podstawie reportażu tego jak faktycznie wyglądały relacje, tyle te 2 podkreślane sprawy nie są przykładem mobingu. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 18:26 Z pisma od Inspekcji pracy wynika, ze Palasyuk przed powrotem do pracy powinien miec zrobione aktualne badania lekarskie potwierdzajace zdolnosc do pracy, czego prawdopodobnie nie byl swiadomy, skoro mozna sie domyslac, ze o to wlasnie pytal Inspekcje Pracy. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 18:34 Nie ma podstaw, zeby zakladac, ze sekwencja monatazu odpowiada sekwencji zdarzen. Palasyuk stwierdza, ze byl na zwolnieniach lekarskich lacznie przez rok. Nie wiemy, ile tych zwolnien bylo i w jakim dokladnie okresie. Odpowiedz Link
henboot Re: Mobbing w PAN 24.07.18, 16:30 Wspólnym wysiłkiem, dzięki pomocy prof. Mariana, jego postom zawierającym cenną wiedzę czerpaną ze szlachetnych wzorców www.youtube.com/watch?v=nnzPNWNKWFQ&feature=youtu.be&t=36 ustalono co następuje.: Mobbingu w polskiej nauce, to jest wielkie odkrycie polskiej nauki naszych czasów. Statystyka kłamie. www.wprost.pl/530863/Mobbing-na-uczelni-W-swiecie-nauki-takie-sprawy-zakladaja-przewaznie-ci-ktorym-kariera-nie-uklada-sie-tak-jak-powinna nfamob.wordpress.com/2017/02/25/politechnika-wroclawska-ignoruje-mobbing-zakonczenie/ nfamob.wordpress.com/2012/07/17/list-w-sprawie-mobbingu-na-uj/ Odpowiedz Link