Dodaj do ulubionych

zapach literatury

19.12.24, 21:56
www.youtube.com/watch?v=Ewg2Mp_j-_g
Obserwuj wątek
    • pan.toranaga Re: zapach literatury 22.12.24, 11:52
      Raczej smród w literaturze.
    • pan.toranaga Re: zapach literatury 23.12.24, 23:01
      Przyznam, że zacząłem szperać w sprawie tego doktoratu. Nie wiedzieć czemu największy polew mieli w prasie indyjskiej i to nie w dziale naukowym, tylko w ichnim "Pudelku". Na początek: przeczytamy go dopiero po październiku 2025. Dalej: to nie jest całkiem niepoważny temat. To oczywiste, że opisy zapachów mogą służyć do budowania świata przedstawianego w literaturze. "Pierdział kwaśno" pisał Szczypiorski i już sobie coś wyobrażamy o bohaterze. "Poczuła zapach nigdy nie mytych zębów" - to z opisu usiłowania gwałtu w jakimś przeczytanym przeze mnie czytadle (na szczęście w porę przybiegł narzeczony z pistoletem...). Ale to ledwie parę współczesnych powieści, pewno problem na artykuł, nie na całą rozprawę. I do tego podobno dość znanych z tych smrodków. Co innego gdyby to była szeroka perspektywa historyczna.
      Ważniejszym zarzutem jest to, że to praca głęboko zideologizowana (patrz następny wpis).

      • pan.toranaga Re: zapach literatury 23.12.24, 23:14
        fairyland.substack.com/p/but-is-it-anti-intellectualism-really

        There are loads of Cambridge English PhD abstracts available online here - and there’s a clear split. Some are operating within history (taking concepts proven to exist in Victorian times and tracking them through Victorian literature, or writing about the impact of Jane Austen on the early twentieth century ... some in which the ideology supersedes all (one on the ‘ecofeminist killjoys’ in Shakespeare and their responses to ‘climate apocalypse’).

        (...)
        it’s _those people_ who actually have a problem, because they assume ‘intelligence’ means keeping your cool while you read words like ‘racialised’ and ‘discourse’ and ‘intercorporeality’ and ‘Othering,’ when it is actually the ability to meaningfully connect and build on different concepts. The veil that cloaks humanities is mostly maintained by the people behind it. A national programme of schooling in Latin and Greek roots might help them realise that they haven’t achieved anything that is inherently off-limits to someone without an MA."

        Czyli - jak się nauczysz łaciny i greki to pogadamy.

        ... " It’s OK to hold Cambridge academics to a certain standard. ... A person who is at the forefront of national intellectual life should be able to construct a thesis that is beyond the intellectual reach of the editorial teams at Bustle or the Huffington Post circa 2014.



      • pan.toranaga Re: zapach literatury 23.12.24, 23:23
        Cytowany wyżej wpis z blogu poprowadził mnie dalej do strony. Pani specjalizuje się w wyszukiwaniu tłustych grantów na rzeczy typu:

        *Water can experience "historical trauma", claims £318,510 taxpayer-funded study
        www.charlottecgill.co.uk/p/water-can-experience-historical-trauma

        * a project titled The Europe That Gay Porn Built, 1945-2000, which was awarded £841,830 by the Arts and Humanities Research Council
        www.charlottecgill.co.uk/p/edica-the-35m-taxpayer-funded-group?utm_source=publication-search
        • dobrycy Re: zapach literatury 24.12.24, 00:03
          No ale mają tam chyba jakieś 2 etapy i widocznie kilku recenzentów stwierdziło że to jest tyle warte, i warto na to wydać pieniadze podatnika. Moim zdaniem system grantowy powininien zawsze zawierać tajnych superrecenzentów spoza układu (którzy nigdy nie mieli grantu), którzy mogliby ocenić czy podatnik za coś powienien zapłacić.
          • pan.toranaga Re: zapach literatury 28.12.24, 23:03
            >No ale mają tam chyba jakieś 2 etapy i widocznie kilku recenzentów stwierdziło że to jest tyle warte, i warto na to wydać pieniadze podatnika.

            to na pewno, pytanie, czy naprawdę warto? W ostatecznym rozrachunku tym co decyduje o przyznaniu bądź nieprzyznaniu grantu, to gust recenzentów i panelu*. No a gust to też sprawa mody. Jak mamy modę na coś, np. na postmodernizm, to postmodernizm rulez. Jak przeciwnie, mamy modę na pozytywizm, to postmoderniści idą się paść. Jak w medycynie mamy modę na choroby rzadkie, to powszechne idą na bambus.
            Obiektywnie to można tzw. dorobek, czyli bibliometrię. Ale jak powiedział pewien mądry filozof scholastyczny, którego imienia zapomniałem "albo wiemy na pewno rzeczy nieistotne, albo bez żadnej pewności rzeczy istotne".

            *Panel to jest na podłodze. W NCN to komisja/komitet, no ale kto im to wytłumaczy.
            • dobrycy Re: zapach literatury 28.12.24, 23:45
              pan.toranaga napisał:

              > >No ale mają tam chyba jakieś 2 etapy i widocznie kilku recenzentów stwierd
              > ziło że to jest tyle warte, i warto na to wydać pieniadze podatnika.
              >
              > to na pewno, pytanie, czy naprawdę warto? W ostatecznym rozrachunku tym co decy
              > duje o przyznaniu bądź nieprzyznaniu grantu, to gust recenzentów i panelu*. No
              > a gust to też sprawa mody. Jak mamy modę na coś, np. na postmodernizm, to postm
              > odernizm rulez. Jak przeciwnie, mamy modę na pozytywizm, to postmoderniści idą
              > się paść. Jak w medycynie mamy modę na choroby rzadkie, to powszechne idą na ba
              > mbus.
              No wiadomo - kiedyś modny był łysenkizm, a Einsteina nie publikowano, bo linia
              ideologiczna sie nie zgadzała. Teraz tylko sie nie daje pieniędzy na badania które
              nam nie pasują, a daje sie na brednie które pasują. I tu superreceznet by sie przydał.



              > Obiektywnie to można tzw. dorobek, czyli bibliometrię. Ale jak powiedział pewie
              > n mądry filozof scholastyczny, którego imienia zapomniałem "albo wiemy na pewno
              > rzeczy nieistotne, albo bez żadnej pewności rzeczy istotne".
              >
              > *Panel to jest na podłodze. W NCN to komisja/komitet, no ale kto im to wytłumac
              > zy.
              No jest też panel np sterowiniczy. Wyobrażam sobie, że oni tam w swoim wyobrażeniu
              sterują polską nauką, aby była odpowiednio prestiżowa, i mainstreamowa, oraz aby
              koryto było tam gdzie trzeba pełne. NCN istnieje prawie 15 lat. Są jakieś poważne i rzeczywiste
              odkrycia? Ja o niczym nie słyszałem. Rozdano kilkaście, może 20 miliardów i gdzie efekt.
      • adepttt_ltd Re: zapach literatury 02.01.25, 14:15
        z wielu powodów to mogą być bardzo ciekawe rzeczy (hm..., może w Indiach inaczej traktuje się zapach ;) )....
        Mamy zresztą w Polsce próbkę...

        sensualnosc.bn.org.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka