dala.tata
13.02.09, 00:27
tak mi przyszlo do glowy....flamegista konczy DZIELO, skrzydelkowiec zdaje sie
ze tez dzielnie stawia ostatnie znaki i sie zastanawiam nad obrona. czy wyscie
sie przygotowywali do obrony doktoratu, czy do kolokwium hab?
bo na przyklad ja sie nie przygotowywalem. nie zebym nie chcial, ale nie
wiedzialem z czego. zreszta dokotrat byl z dziedziny na ktorej rada sie nie
znala (to byla, ze sie tak pochwale, druga w Polsce ksiazka tej dziedzinie,
czy poddziedzinie), a na kolokwium stweirdzilem ze cokolwiek zrobie to i tak
mnie zagna w najgrubszzym miejscu, jesli tylko wyjda znacznie poza moja
specjalizacje (podobnie jak ja ich z mojej, ale to drobnostka), no wiec sie
nnie przygotowywlaem.