Dodaj do ulubionych

jeszcze o IPN.

31.03.09, 09:09
Zdecydowałem się napisać osobny wątek ponieważ nie chcę się wpisywać w
przepychanki na wątku Eeeli, a jednak chciałbym coś powiedzieć.
Uważam, że wszystkie dotychczasowe wypowiedzi na temat IPN nie poruszają
kwestii najważniejszych. Według mnie, należy jeszcze raz skierować ustawę o
IPN do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej. Trybunał nie
jest sądem i może w tej samej sprawie orzekać wielokrotnie. Przedmiotem oceny
jest nie tylko sama ustawa, sensu stricte, ale również praktyka z niej
wypływająca.
Otóż ja mam podejrzenie, że praktyka ta łamie zasadę trójpodziału władzy, czym
narusza art.2 konstytucji.
W IPN jest skupiona zbyt duża władza i podział na "wydziały" nic w tej materii
nie zmienia. Formalnie wszystko się zgadza, ale w praktyce nie. IPN stał się
policjantem, prokuratorem, sędzią i katem w jednym. Siła oddziaływania IPN na
jednostkę jest zdecydowanie za duża. Widać to doskonale na przykładzie Wałęsy.
Za publiczne pieniądze, wszczyna się tajne śledztwo w sprawie jednostki, nie
informując jej o tym, wyrok od razu się upublicznia, w formie publikacji
"naukowej", a katem usiłuje uczynić opinie publiczna(co osobno narusza prawo
obywatela do zaufania względem urzędu).
I nie ma tu żadnego znaczenia czy publikacja zawiera prawdę czy nie.
Tylko, że to nie jest temat dla historyków, a dla prawników konstytucjonalistów.
I jeszcze tylko głos w sprawie jednostkowej.
Ktoś w tamtym wątku napisał, że IPN nie mógł "zepsuć" historyków w ciągu 10
lat, z czego wniosek ,ze odpowiedzialne są też wydziały historyczne
uniwersytetów. Otóż to i prawda i nie prawda. Można znaleźć wiele przykładów
skundlenia na wszystkich uniwersytetach, ale łajdakiem zostaje się jednak
indywidualnie. Natomiast IPN, odkręcając słoik z miodem, jednych popycha do
wytężonej uczciwej pracy, a innych do zwykłego skurwienia się, a tego jak
wiadomo można dokonać już w godzinkę. I to bez względu na to jaki się
posiadało uprzednio dorobek naukowy.
Obserwuj wątek
    • petrucchio Re: jeszcze o IPN. 31.03.09, 09:22
      piotr.55 napisał:

      > W IPN jest skupiona zbyt duża władza i podział na "wydziały" nic w tej materii
      > nie zmienia. Formalnie wszystko się zgadza, ale w praktyce nie. IPN stał się
      > policjantem, prokuratorem, sędzią i katem w jednym. Siła oddziaływania IPN na
      > jednostkę jest zdecydowanie za duża. Widać to doskonale na przykładzie Wałęsy.
      > Za publiczne pieniądze, wszczyna się tajne śledztwo w sprawie jednostki, nie
      > informując jej o tym, wyrok od razu się upublicznia, w formie publikacji
      > "naukowej", a katem usiłuje uczynić opinie publiczna(co osobno narusza prawo
      > obywatela do zaufania względem urzędu).

      Jest jeszcze gorzej: zacierając granice między pracą badawczą a śledczo-prokuratorską, zatyka się usta krytykom, bo każdego, komu nie podobają się nadużycia wynikające z upolitycznienia IPN, można wytknąć palcem jako wroga swobody badań naukowych. Zaatakowany, IPN nagle staje się "zwykłą instytucją naukową". Krótko mówiąc, czerpie "the best of both worlds": nadzwyczajne przywileje i zwolniodpowiedzialności cywilnej.
      • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 31.03.09, 10:03
        Ja chciałem tylko zasygnalizować problem nadmiernej kumulacji kompetencji.
        Natomiast skutki tego są wielopłaszczyznowe.
        Zarówno w sferze cywilnoprawnej, jak i konstytucyjnej, sądowo administracyjnej i
        jeszcze kilku innych. Natomiast wpływ jaki na morale środowiska ma nadawanie
        uprawnień bez odpowiedzialności to już zupełnie inna sprawa. Ale to też może być
        niezgodne z konstytucja. Urząd nie ma prawa prowokować i wikłać w przestępstwo.
        To bardzo śliska teza, ale nie absurdalna.
    • joannah31 Re: jeszcze o IPN. 31.03.09, 14:50
      piotr napisał:
      > I jeszcze tylko głos w sprawie jednostkowej.
      > Ktoś w tamtym wątku napisał, że IPN nie mógł "zepsuć" historyków w
      ciągu 10
      > lat, z czego wniosek ,ze odpowiedzialne są też wydziały historyczne
      > uniwersytetów. Otóż to i prawda i nie prawda. Można znaleźć wiele
      przykładów
      > skundlenia na wszystkich uniwersytetach, ale łajdakiem zostaje się
      jednak
      > indywidualnie. Natomiast IPN, odkręcając słoik z miodem, jednych
      popycha do
      > wytężonej uczciwej pracy, a innych do zwykłego skurwienia się, a
      tego jak
      > wiadomo można dokonać już w godzinkę. I to bez względu na to jaki
      się
      > posiadało uprzednio dorobek naukowy.
      To ja napisłam, że niektóre uniwersytety psują naukowców których
      wypuszczają. Sprawa Zyzaka pokazuje, jaki jest poziom merytoryczny
      niektórych magisterek, na studiach jest zbyt mało zajęć z
      metodologii, pisania, doskonalenia warsztatu. WIdzę jakie buble
      oddają studenci, czytam i włos mi na głowie dęba staje. Z drugiej
      zaś strony, są świetni historycy "starej szkoły": Paczkowski, Dudek,
      Machcewicz- wszyscy oni pełnili w IPN funkcje kierownicze,
      ich "słoik z miodem" jest więc znacznie głębszy i nie zhańbili się
      drastycznymi błędami warszatowymi, IPN ich też nie "zepsuł".

      A więc?
      • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 31.03.09, 15:30
        A więc myślę , że kiedyś też oddawano prace od których włos się jeżył.
        I to podłych, zakłamanych, haniebnych. Prace które następnie służyły za kanwę,
        równie haniebnych, wyroków karnych. W każdym pokoleniu tylko jednostki są
        wybitne, motłoch idzie w zapomnienie.
        A jak chodzi o ten słoik, to miałem na myśli coś innego. Jeśli władza publiczna,
        a więc w sposób oczywisty polityczna, składa u historyków zamówienie na
        opracowania, to należy być baaaardzo ostrożnym w ocenie tych opracowań. Natura
        ludzka jest ułomna, a fructa przychylności władzy łamały charaktery nie takich
        katonów jak Paczkowski(przeciwko któremu nic nie mam).
        Z IPN jest tak, jak było z dzieckiem z nieprawego łoza, niby syn króla, a jednak
        tylko bękart. Nie jestem idealistą i nie żądam by władza pozbyła się SWOICH
        historyków, bo każda ich miała. Ale nadawanie "ustaleniom" tych historyków
        wymiaru czysto prawnego, w stosunku do jednostki, uważam za nadużycie
        konstytucyjne.
        To po prostu czysta bolszewia.
        W sprawie Wałęsy jest prawomocny wyrok. Jeśli IPN znalazł nowe dokumenty, które
        są sprzeczne z tym wyrokiem, to po to ma pion śledczy i uprawnienia
        prokuratorskie, by wznowić śledztwo i wnieść o uchylenie wyroku. A nie
        publikować niezweryfikowane,PROCESOWO, materiały jako prawdę urzędową. Mówię o
        książce C i G.
        Natomiast na pytanie czy szanujący się historyk, powinien "latać" wokół słoika z
        przynętą, każdy musi sobie odpowiedzieć sam.
        • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:19
          W sprawie Walesy wyrok dla niego korzystny wydali sedziowie od niego
          uzaleznieni (de facto). W sprawie prezydenta RP (nawet bylego)
          trudno oczekiwac obiektywnosci czy niezaleznosci od POLSKIEGO sądu...
          • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:57
            Masz prawo mieć takie zdanie. Natomiast urząd państwowy, taki jak IPN,
            związany jest zasadą praworządności i nie może lekceważyć prawomocnych wyroków.
            Nie chcę zajmować się Wałęsą, bo to mimo wszystko, jednak tylko jednostka. Stać
            Go na adwokatów, ma wystarczające grono obrońców. Zresztą ja nie posiadam wiedzy
            na ten temat.
            Mnie IPN "potrzebny" jest do czego innego. Tysiące ludzi poznają prawdę o swojej
            i swoich bliskich przeszłości. To pozwala im odzyskać dobre imię, występować o
            kasacje wyroków, żądać odszkodowań etc. To jest codzienność instytutu i na
            zachowaniu tej działalności zależy mi najbardziej.
            IPN , jako pierwszy wydał piękny album Podziemia Zbrojnego w latach
            powojennych. Jest tam mnóstwo błędów i nieścisłości, ale "przeciera szlak".
            Instytut na prawdę robi dużo dobrej roboty i ciężko by było zapełnić po nim
            dziurę, gdyby został zlikwidowany.
            Szkoda, że jest wplątywany, przez obecne kierownictwo, w wojny polityczne, ale
            to nie powinno byc powodem likwidacji instytutu.
            • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 20:05
              IPN gloryfikuje i to za moje podatki, zbrodnie faszystow z NSZ i
              prawicowych terroystow, ktorzy mordowali Polakow dlugo po
              zakonczeniu wojny...
    • tocqueville Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 08:55
      IPN winny za całe zło tego świata?

      (...)...Wystarczy choćby sięgnąć po teksty głównego obecnie ideologa "Gazety
      Wyborczej" Mirosława Czecha. To publicysta, co się zowie - ostry. Tnie równo z
      trawą. Wrogów nie oszczędza, kompromisów nie uznaje. Czech jest doskonałym
      wykwitem mentalności trybalnej. On nie myśli, on chce niszczyć. Nie szukać
      prawdy, ale zamykać, eliminować, wyrzucać. Nie mierzyć się na argumenty, ale
      ustawiać sobie przeciwnika i go ośmieszać.

      Dlatego czytelnik jego artykułu o biografii Wałęsy ("Prawicowe sikanie pod
      wiatr", "GW", 24 marca 2009 r.) nim dowiedział się, co napisał Zyzak, musiał
      najpierw przeczytać, jak niecna to postać - szef młodzieżówki PiS i autor tekstu
      "Diabeł jest zoofilem". Słusznie. W "GW" czytelnik nie ma prawa sam wyrobić
      sobie zdania. O kim by nie było mowy, musi z góry wiedzieć: swój to czy obcy. Ma
      reagować, nie rezonować. Ma słyszeć "Zyzak" i czuć niechęć.

      Niechęć? Cóż to za łagodne słówko... Czytelnik ma się brzydzić. Książka Zyzaka
      ma w nim wywoływać mdłości. Ma zatykać nos i zakrywać głowę, bo to co pisze
      Zyzak, jest jak - oto próbka stylistycznych możliwości poety z Czerskiej - woń
      sików niesiona przez wiatr. Ma kojarzyć: krytyka Wałęsy, czyli Zyzak, czyli
      Cenckiewicz i Gontarczyk, czyli IPN, czyli trzeba ich zamknąć. Ma też wiedzieć,
      iż to co mu się wydaje - że różni autorzy mają różne poglądy na temat roli
      Wałęsy - to bajka dla naiwnych.

      I tak opublikowana w "Rzeczpospolitej" krytyka książki Zyzaka, którą napisał
      Piotr Gontarczyk, pokazuje jedynie, że "Gontarczyk dobrze czuje pismo nosem.
      Krytyka chorej imaginacji Zyzaka jest mu potrzebna, by samemu wejść w buty
      profesjonalnego dziejopisa i zmazać z siebie i Cenckiewicza podejrzenia o brak
      profesjonalizmu i zajmowanie się polityką. (...) Krytyka Zyzaka ma również
      odegrać użyteczną rolę dla IPN kierowanego przez Janusza Kurtykę, który położył
      głowę za ich dzieło".

      Jasne? Nie, Gontarczyk nie pisze, on udaje, że pisze. On wysługuje się Kurtyce i
      załatwia swoje ciemne interesiki. Dla Czecha świat jest albo "nasz", albo "ich".
      W "naszym" świecie będziemy bronili każdej bredni. Będziemy czynili argumenty
      słabe mocniejszymi, przechodzili do porządku dziennego nad najbardziej nawet
      chybionym sądem i powierzchowną opinią, bo jest nasza. I nie mamy wątpliwości,
      że "ich" świat, świat prawicowych heroldów, oszołomów, radykałów, budowniczych
      IV RP, jest taki jak "nasz".

      Nic dziwnego, iż publicyście "Gazety" w głowie się nie mieści, że można inaczej.
      Że można mieć krytyczny stosunek do Wałęsy i jednocześnie surowo oceniać
      dokonania Pawła Zyzaka. Że świat składa się z różnych osób i każda z nich bierze
      odpowiedzialność za siebie i swoje poglądy. Że Gontarczyk nie odpowiada za to,
      co pisze Zyzak, a Semka nie musi się zgadzać z Gontarczykiem, bo używając tego
      samego rozumu, mogą dojść do innych wniosków.

      Ba, wyobrażam sobie jak Czech będzie przeżywał, jeśli teraz Cenckiewicz
      skrytykuje Gontarczyka. Ileż biedaczysko będzie musiał się natrudzić, by
      wykazać, że to działania pozorowane. Przecież w świecie "Gazety Wyborczej" na
      realną polemikę w obrębie swoich miejsca nie ma. Tu wspiera się "naszych", wali
      w "obcych".

      Machnąłbym może na twórczość Czecha ręką. Przeszedłbym może nad nią do porządku
      dziennego. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Jest jednak jeden drobny fakt,
      który nie pozwala milczeć. Pod koniec swego tekstu, komentując groźby Tuska pod
      adresem IPN, publicysta "GW" stwierdza: "Powiedziane mocno i dobitnie.
      Cierpliwość wyczerpała się dawno. Miejmy więc nadzieję, że zbliża się czas
      działania".

      Wyszło szydło z worka. Cała ta publicystyka to po prostu podszczuwanie premiera,
      żeby zamknął IPN. I ta pałkarska fraza rodem z plenum PZPR: "Miejmy nadzieję, że
      zbliża się czas działania". Miejmy nadzieję, namawia "GW", że premier zamknie
      usta i odbierze głos tym, których słuchać nie chcemy. Nasza cierpliwość już
      wyczerpana. Dosyć tego bałaganu. Zamknąć tej swołoczy gęby. Czech dixit".
      www.rp.pl/artykul/9133,284639_Publicysta_likwidator_.html
      • petrucchio Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 09:16
        tocqueville napisał:

        > IPN winny za całe zło tego świata?

        Tocq, musiałeś to wklejać in extenso? Link by nie wystarczył? W pierwszej chwili
        pomyślałem, że to twój tekst i że urządzasz nam tu prima aprilis.
        • tocqueville Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 16:13
          musiałem - bo za kilka dni tekst z Rzepy zniknie - pójdzie do archiwum
      • dala.tata czy sa ideologowie poboczni? 01.04.09, 11:46
        czy tylko sa glowni? nieustannie slysze o glownych ideologach, natomiast nigdy
        jeszcze nie slyszalem o ideologu pobocznym, czy moze pomocniczym.

        a co do oceny tego, co napisal Czech. bardzo mi trudno widziec IPN jako sierotke
        Marysie, na ktora wszyscy teraz skoczyli. Recenzent Zyzaka pracuje w IPN, czy
        zatem IPN wiedzial o pracy mlodego jastrzebia historii? no okazuje sie, ze,
        wbrew zapewnieniom, wiedzial. nieuczciwosc? no jasne ze nieuczciwosc. czy majac
        to na wzgledzie wierze w swiete oburzenie Gontarczyka? no jasne ze nie wierze.
        czy Gontarczyk sie chociaz slowem zajaknal o swych kolegach, Nowaku i Zblewskim?
        no jasne ze sie nie zajaknal.

        przeciez za wszystko odpwoiada Zyzak, promotor? fraszka! recenzent? pikus!
        recenzenci wydawniczy, wydawca, w ogole nie ma o czym mowic.

        to jest wlasnie eytka a la IPN. im wczesniej to zamkna, tym lepiej.
        • dala.tata a tu jak zwykle pelen szacunek dla wyrokow sadu 01.04.09, 11:54
          www.dziennik.pl/polityka/article352188/Szef_IPN_Kwasniewski_byl_agentem.html
      • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:35
        Nie wiem dlaczego wkleiłeś to do mojego wątku.
        Ja nie jestem przeciwnikiem IPN, wręcz przeciwnie, uważam, że jest bardzo
        potrzebny. Co nie znaczy jednak, że jestem bezkrytyczny.
        Wydaje mi się, ze te 4 lata które upłynęły od wyroku TK pozwoliły zgromadzić
        pokaźną ilość materiałów, umożliwiających dokonanie ponownej oceny działalności
        tej instytucji. Jest to instytucja nowa, o zupełnie niespotykanych charakterze.
        Dlatego uważam, że powinna się odbyć debata publiczna na temat pracy IPN, a jej
        zakończenie powinno mieć miejsce w TK.
        Można się zastanawiać, czy celowe było przejęcie przez IPN komisji badania
        zbrodni(czyli pion śledczy). Czy nie ograniczyć działalności wydawniczej
        instytutu. Można się zastanawiać nad różnymi działaniami. Boję się, że jeśli się
        tego nie dokona, żądania zaczną się radykalizować i w końcu instytut zostanie
        zmarginalizowany, lub wręcz zamknięty. Według mnie, nie powinno się do tego
        dopuścić, ale sytuacja obecna też jest nie do zaakceptowania.
    • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:16
      Tyle, ze IPN nie ma odwagi opublikoaac materialow wskazujacych na
      to, ze Walesa byl de facto agentem CIA (przeciez jest tajemnica
      poliszynela, ze jego osobisty, wielomilionowy majatek, pochodzi od
      rzadu USA, via kanaly CIA). I to jest chyba najwazniejszy powod dla
      ktorego IPN i podobne mu instytucje nie maja prawa bytu. A co do
      historykow: oni sie zawsze wyslugiwali wladzy. Tyle, ze
      najsprytniejsi, jak np. A. Michnik, wyslugiwali sie PRZYSZLEJ
      wladzy...
      Pozdr.
      Kagan
      • charioteer1 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:46
        herrkagan napisała:

        > Tyle, ze IPN nie ma odwagi opublikoaac materialow wskazujacych na
        > to, ze Walesa byl de facto agentem CIA (przeciez jest tajemnica
        > poliszynela, ze jego osobisty, wielomilionowy majatek, pochodzi od
        > rzadu USA, via kanaly CIA).

        Lesiu, przeciez powszechnie wiadomo, ze Walesa byl finansowany z programu o
        kryptonimie STAR WARS, nadzorowanego osobiscie przez Ronalda Reagana, ktorego
        celem byla walka z IMPERIUM ZLA. Przypuszczam, ze dowody zniszczono razem z
        Challengerem.
        • eeela Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 13:57
          Istnieje takze podejrzenie, ze byl zaangazowany finansowo w terrorystyczna
          organizacje Death Eaters, odpowiedzialnych za zamachy w Londynie w lipcu 2005 roku!
          • charioteer1 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:11
            Reagan? W sumie to niewykluczone. Jako logiczna konsekwencja operacji Death-Contra.
          • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:23
            Znow zarty, racej nie na miejscu. A czy nie dziwi cie, ze pod
            dojsciu Walesy do wladzy zaczal sie proces likwidacji polskich
            stoczni? Powolny, ale, jak widac, skuteczny...
            • charioteer1 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:29
              Lechu, jak podasz wspolrzedne kosmiczne Imperium Zla, to zaczniemy gadac powaznie.
              • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 16:53
                Oficjalne HQ Imperium zla miesci sie dokladnie pod tym adresem:
                www.cia.gov/cgi-bin/comment_form.cgi
            • adept44_ltd Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 15:09
              jasne, po to, byśmy statku kosmicznego w nich nie wyprodukowali czasem...
              • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 16:54
                Wystraczy, ze do roku 1989 nie produkowalismy w Polsce masowo
                bezrobotnych, co bardzo psulo interesy zachodnim kapitalistom...
        • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:22
          Zartujesz sobie, ale chyba jest oczywiste, komu w latach 1970.
          zalezalo na destabilizacji ZSRR via destabilizcja najslabszego i
          najwiekszego jego sojusznika, czyli PRLu. I chyba wiesz, kto w USA
          zajmowal sie i nadal sie zajmuje takimi operacjami... I ze Walesa
          mial bardzo bliska rodzine w USA, o czym dzis sie nie wspomina...
          • dala.tata czy to byl Darth Vader? 01.04.09, 15:41

            • charioteer1 Dr. Vader!!! 01.04.09, 16:12

              • dala.tata z planety Monash? 01.04.09, 16:13

                • charioteer1 Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:14
                  Nazwa planety jest do dyskusji ;-)
                  • dala.tata Dr Vader z nikim nie dyskutuje! 01.04.09, 16:21
                    jak Chuck Norris zreszta.
                  • adept44_ltd Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:27
                    Monash-Zdrój???
                    • charioteer1 Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:35
                      Classified information.

                      Po bardziej szczegolowe informacje nalezy zglaszac sie tu:
                      en.wikipedia.org/wiki/File:CIA_New_HQ_Entrance.jpg
                      • adept44_ltd Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:44
                        liczę tulipany...
                        • charioteer1 Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:54
                          Licz, licz. Dalsze instrukcje zostaly zaszyfrowane na tej stronie...
                          en.wikipedia.org/wiki/File:Lorenz_attractor_yb.svg
                          • herrkagan Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:57
                            Contact CIA
                            www.cia.gov/cgi-bin/comment_form.cgi
                            Online E-mail Form:
                            We read every e-mail we receive but with limited staff and
                            resources, we simply cannot respond to all who write us.
                            We do not routinely respond to questions for which answers are found
                            within this Web site.
                            If you have information which you believe might be of interest to
                            the CIA in pursuit of the CIA's foreign intelligence mission, you
                            may use the form below. We will carefully protect all information
                            you provide, including your identity. The CIA, as a foreign
                            intelligence agency, does not engage in U.S. domestic law
                            enforcement.
                            If you have information relating to Iraq which you believe might be
                            of interest to the U.S. Government, please contact us through our
                            Iraqi Rewards Program .
                            ---------------------------------------------------------------------
                            Please Note:
                            We use Secure Socket Layer (SSL) encryption to ensure the privacy of
                            any information you submit to us.
                            If you do not see text editing areas below, your browser does not
                            support forms; return to the Contact Us page for information about
                            contacting us by mail, phone, or fax.
                            Our form does not accept keyboard characters commonly used to
                            illicitly enter computer systems. We sincerely regret the
                            inconvenience.
                            If you copy and paste text from other programs, the text often will
                            contain characters we do not allow and which you may have difficulty
                            finding and deleting. The characters most often at fault are
                            quotation marks ( " ) and the "@" sign in e-mail addresses.
                            Non-English comment form: If you wish to submit comments in a
                            language other than English, use our non-English character set
                            comment form.
                            ---------------------------------------------------------------------
                            Wyznanie Starego Kloszarda:
                            „Australia - jak najdosłowniej - nakarmiła mnie, kiedy byłem głodny,
                            i dała mi dach nad głową, kiedy byłem bezdomny,
                            nic nie żądając w zamian, nie zapomnę tego, dopóki żyję.”
                            • charioteer1 Kagan, z tej strony w kosmos nie polecisz... 01.04.09, 17:00
                              Wiec lepiej przestan spamowac, wklejajac w kolko ten sam link i pomoz Adeptowi
                              liczyc tulipany...
                              • herrkagan Re: Kagan, z tej strony w kosmos nie polecisz... 01.04.09, 17:13
                                Kto tu spamuje? Kto sprowadzil znow dyskusje w manowce pyskowek i
                                atakow ad personam?
                      • herrkagan Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:55
                        Raczej www.cia.gov/cgi-bin/comment_form.cgi
                        • charioteer1 Re: z planety Monash? 01.04.09, 16:57
                          To jest strona dla lamerow, kagan.
                • adept44_ltd raczej z piwnicy n/t! 01.04.09, 16:19

                  • dala.tata takiej planety nie ma! n/t 01.04.09, 16:20

                    • adept44_ltd Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 16:24

                      • herrkagan Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 16:59
                        Ale blyszczysz inteligencja. Masz jej chyba prawie 100% normy!
                      • herrkagan Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:14
                        Zalosni jestescie z tymi atakami ad personam i wycinaniem mych
                        odpowiedzi...
                        • adept44_ltd Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:22
                          ale których konkretnie??? bo ja nic nie wycinałem, chario? ty?
                          • charioteer1 Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:36
                            Adept, jak jakichs tulipanow brakuje, to bardzo prosze, mnie do tego nie mieszaj!!!
                            • adept44_ltd Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:41
                              no ale wiesz, sprawa jest poważna, bo jak Lesio poleci w kosmos z brakującymi
                              tulipanami??? przy sporej prędkości może dolecieć na Saturna 8 III, w dzień
                              kobiet i klapa...
                              • herrkagan Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:46
                                Time travel?
                              • charioteer1 Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:48
                                A na Saturnie sa kobiety?
                                • adept44_ltd Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:50
                                  ooo, miliardy...
                                  • charioteer1 Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:52
                                    To spoko, i tak mu nie starczy tulipanow.
                                • herrkagan Re: Keller Lonely Planet??? n/t 01.04.09, 17:55
                                  na Saturnie mamy Saturnalia "all the year"...
      • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:10
        Zupełnie się z Tobą nie zgadzam co do "przydatności" instytutu.
        Wałęsa to tylko jeden z 38 milionów Polaków, zostaw Go jego losowi, a zobacz
        czym na prawdę zajmuje się IPN. Zobacz ludzi którzy tam przychodzą, dziadki o
        kulach, na wózkach , stare powykręcane kobiety.
        To dla nich jest ta instytucja, ona ma pomóc im odzyskać godność, może jakieś
        odszkodowanie, a może tylko informację o przodkach.
        Jeśli dzisiaj zamkniemy instytut, to archiwa będą dla tych ludzi zamknięte na
        długie lata, dla wielu z nich, na zawsze.
        Nie można do tego dopuścić, w imię nawet najsłuszniejszych zastrzeżeń, do
        dzisiejszej formuły działalności instytutu.
        • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:26
          To, ze kupa oszustow, darmozjadow i wydrwigroszy che sie dobrac do
          mego portfela via system podatkowy i IPN nie usprawiedliwia
          istnienia tej instytucji...
          Mnie i dla ponad 99% Polakow ten instytut do niczego nie dobrego nie
          sluzy.
        • dala.tata socjalizm bez wypaczen 01.04.09, 15:45
          piotrze, wydaje mi sie zyjesz w uludzie. IPN jest instytucja, ktora jest
          rozdarta w swej naturze rzeczy. ma bowiem laczyc kilka niekompatybilnych ze soba
          funkcji (tak, jak napisales na wstepie watku, a petrucchio celnie dodal).
          wszystko co zle moglo sie stac z IPN, widzimy wlasnie przed naszymi oczyma. ty
          jednak mowisz, ze to tylko wypaczenia, IPN jest dobry.

          Otoz zmieniony IPN przestanie byc IPNem. stanie sie instytutem badawczym, biurem
          prokuratorskim, czymkowliek innym. tak jak nie bylo socjalizmu bez wypaczen, nie
          ma IPNu bez tych wszystkich swinstw, ktore sie wlasnie rozgrywaja.
          • herrkagan Re: socjalizm bez wypaczen 01.04.09, 17:00
            IPN to przeciez klasyczne Orwellowskie Ministry of Love!
    • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 14:28
      herrkagan napisała:

      > IPN gloryfikuje bandytyzm i terroryzm wydajac takie albumy jak ten o
      > prawicowych bandach z poznych lat 1940, i wczesnych 1950.,

      Dziękuję za rozmowę.
      Jako syn bandyty i terrorysty nie mam już nic więcej do powiedzenia.
    • adept44_ltd Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 15:07
      Lesio, może się zapiszesz na drugą turę, co?

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6447983,Udawany_lot_na_Marsa__Pod_Moskwa_zamknieto_astronautow.html
      • piotr.55 Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 15:11
        Nigdy nie przepadałem za prof. Mołdową, ale od dzisiaj, gdy tylko będę na
        wydziale, będę Mu się kłaniał z daleka i z największym szacunkiem.
        • herrkagan Re: jeszcze o IPN. 01.04.09, 17:03
          PS: Nic dziwinego, ze UW sie nie liczy na swiecie: z taka profesura
          i takim mlodym narybkiem...
    • flamengista jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:11
      IPN to instytut badawczy i tyle.

      Owszem, instytut w którym większość naukowców ma określone poglądy.
      Niekoniecznie musimy się z nimi zgadzać.

      Ale jest więcej instytucji naukowych o jasno sprecyzowanych poglądach. Raczej
      nie spodziewałbym się po profesorze politologii z Berkley pochwały neoliberalnej
      ideologii...

      IPN odwala kawał dobrej roboty badając historię Polski. Jak wszędzie - pracują
      tam dobrzy ludzie i źli.

      Odnoszę wrażenie, że istnieje cała grupa osób zainteresowana tylko tym, by o
      aktach SB nie pisać, a ich pozostałości spalić.

      Wszystko fajnie, ale:
      1. IPN nie zajmuje się jedynie badaniem akt SB
      2. do tych akt może zaglądnąć każdy badacz
      3. przypominam że kontrowersyjna ustawa o oświadczeniach lustracyjnych upadła,
      więc zarzut że IPN jest oskarżycielem i sędzią w jednym - jest niedorzeczny.

      A jeśli już zaczynamy mówić o wyrzucaniu kogoś za poglądy polityczne z
      instytucji badawczej - to otwieramy puszkę Pandory. U mnie na uczelni pracuje
      profesor, który na wykładach nazywa publicznie Balcerowicza kretynem, a kilku
      polityków - złodziejami. Głosi tezy o wyższości gospodarki centralnie planowanej
      nad rynkową.

      Rozumiem, że za to też powinno się zwalniać? A może zwolnijmy jednego z
      profesorów, który nie kryje się ze swoimi nietypowymi preferencjami seksualnymi?

      Jak tak dalej pójdzie, to zaczniemy wirtualnie zwalniać albinosów i zezowatych.
      Uczelnia to ma być miejsce w którym jest miejsce na różne poglądy. Cały świat
      nauki powinien taki być.

      Niektórzy zaś na tym forum chcieliby naukowców, uważających Okrągły Stół i
      Magdalenkę za zdradę - pozamykać u czubków. Ja twierdzę, że dziwnych ludzi w
      nauce jest całkiem sporo i to m.in. powoduje, że praca na uczelni jest tak ciekawa.

      A profesora-marksistę do tej pory wspominam z sentymentem - jako student nie
      opuściłem żadnego jego wykładu;)
      • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:32
        fla - to nie tak, to nie jest żadem instytut badawczy - albo inaczej, badania są
        przykrywką...
        przepraszam, ale jak to jest, że jednego dnia ktoś krytykuje IPN (akurat
        Kwaśniewski nie jest bohaterem mojej bajki), a następnego dnia znajdują się na
        niego teczki? toż to inkwizycja tak naprawdę...
        Te akta trzeba im zabrać i upublicznić, by w końcu skończyć z tą zabawą...
        • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:42
          Przy pomocy PhotoShopu (mam 100% legalna kopie) to ja moge dzis
          wyprodukowac kwity na dowolna osobe...
        • flamengista akta upublicznić... 01.04.09, 19:49
          fajne hasło, sam w nie wierzyłem - ale to nierealne.

          Nie ma na to pieniędzy, w dodatku nie ma możliwości by publicznie czytać, że
          ktoś sypia wyłącznie z panami, a ksiądz iksiński ma trójkę dzieci z własną
          gospodynią.

          Badania IPN dotyczą również historii z okresu II WŚ oraz czasów stalinizmu - i
          są to wartościowe publikacje.

          No i argument szkodliwości mnie nie przekonuje. Więcej moim zdaniem kosztuje nas
          finansowanie wcześniejszych emerytur górników - ok. 6 mld złotych rocznie. Oraz
          KRUS. Te pieniądze mogłyby pójść np. na służbę zdrowia, na ratowanie życia
          tysięcy Polaków. To jest dopiero szkodliwe.

          A to, że co jakiś czas powstanie skandalizująca książka - to mały pikuś. Jest
          demokracja, Wałęsa może pozwać Zyzaka do sądu. Jakoś Centkiewicza i Gontarczyka
          nie pozwał, co jest zastanawiające. Podobnie jak Isakowicza-Zaleskiego nie
          pozwał abp. Petz ani ks. Maliński.
          • adept44_ltd Re: akta upublicznić... 01.04.09, 19:55
            hm, no ale wystarczą obecni archiwiści, a historycy będę sobie mogli prowadzić
            badania, niech nawet będą granty na to, a nie tryb IPN-owski powstawania nauki
            (teczka-doktorat). Co do szkodliwości, no to wybacz, ale teczki na te dzieci i
            kochanków pojawią się natychmiast, jak ktoś podpadnie, więc w istocie jest to
            narzędzie utrzymywania posłuszeństwa i tyle.
            • herrkagan Re: akta upublicznić... 01.04.09, 20:00
              Mamy przeciez Archiwum Akt Nowych...
          • herrkagan Re: akta upublicznić... 01.04.09, 20:00
            Idz pracowac do kopalni, jesli uwazsz, ze gornikom sie nie naleza
            wczesniejsze emerytury. Jak widac, nigdy w zyciu nie pracowales
            flamengista na serio...
          • charioteer1 Re: akta upublicznić... 01.04.09, 20:01
            A UJ to by nawet wolal, zeby Walesa pozwal Zyzaka, bo w przypadku wygranej
            Walesy bylyby podstawy do ukarania promotora za niedostateczna opieke nad
            magistrantem. A tak, to nawet nie bardzo ma podstawy, bo Nowak bedzie sie
            prawdopodobnie bronil do upadlego.
            • petrucchio Re: akta upublicznić... 01.04.09, 21:43
              charioteer1 napisał:

              > A UJ to by nawet wolal, zeby Walesa pozwal Zyzaka, bo w przypadku wygranej
              > Walesy bylyby podstawy do ukarania promotora za niedostateczna opieke nad
              > magistrantem. A tak, to nawet nie bardzo ma podstawy, bo Nowak bedzie sie
              > prawdopodobnie bronil do upadlego.

              W życiu uniwersyteckim co i rusz trzeba poprawiać kogoś, kto mówi o "obronie
              pracy magisterskiej" zamiast o "egzaminie magisterskim". A tu mamy ciekawy
              przykład autentycznej obrony pracy magisterskiej, i to przez spory tłumek
              obrońców. A taki ogarnął wszystkich zapał bitewny, że nawet promotor broni się
              zażarcie.
              • charioteer1 Re: akta upublicznić... 01.04.09, 21:56
                Ty sobie tu nie zartuj, bo jutro jakis dziennikarz napisze, ze po publicznej
                obronie Zyzakowi sie doktorat nalezy...
                • petrucchio Re: akta upublicznić... 01.04.09, 22:35
                  charioteer1 napisał:

                  > Ty sobie tu nie zartuj, bo jutro jakis dziennikarz napisze, ze po publicznej
                  > obronie Zyzakowi sie doktorat nalezy...

                  On przecież miał zamiar drążyć temat Wałęsy dalej, może aż do habilitacji, ale
                  chyba za wcześnie doszedł do ściany. Bo co jeszcze mógłby zasłyszeć od bajarzy
                  ludowych z Popowa i Łochocina, albo wymyślić samemu? (właściwie przyszło mi do
                  głowy kilka pomysłów, ale nie chcę stać się mimowolnie anonimowym źródłem
                  historii, za przeproszeniem, oralnej).
                • petrucchio Publiczna obrona pracy magisterskiej 01.04.09, 23:53
                  tinyurl.com/cee8po
        • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:56
          adept44_ltd napisał:

          > przepraszam, ale jak to jest, że jednego dnia ktoś krytykuje IPN (akurat
          > Kwaśniewski nie jest bohaterem mojej bajki), a następnego dnia znajdują się na
          > niego teczki?

          Adept, ale w druga strone to dziala dokladnie tak samo. Wystarczylo, ze
          archiwista - "operator kserokopiarki" w IPN - opublikowal ksiazke o Walesie, juz
          socjaldemokracja bierze sie za pisanie projektu ustawy likwidujacej IPN, a
          premier grozi zmniejszeniem finansowania. Zyzak by te ksiazke opublikowal i bez
          IPN - gdyby, dajmy na to, pracowal jako nauczyciel w szkole. Najlepiej bybylo,
          gdyby IPN tych archiwow pilnowal po prostu i nie pozwalal, zeby cokolwiek z nich
          wycieklo.

          A najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze Gontarczyk, bedacy pracownikiem
          IPN, zarzuca Zyzakowi nierzetelnosc polegajaca na niezbyt starannej kwerendzie w
          lokalnych oddzialach IPN. Gdyby ktos sie zacietrzewil, to od razu wyjasniam -
          chodzi o to, ze Zyzak cytuje za innymi (w tym C&G) i to czesto cytuje z bledami.

          Kurcze, przyjmijmy do wiadomosci, ze czynni politycy maja rozne rzeczy na
          sumieniu i jakakolwiek instytucja powstanie w miejsce IPN, zawsze bedzie komus
          sola w oku. Archiwa zostaly otwarte i nie da sie ich zapieczetowac z powrotem na
          kolejne kilkadziesiat lat.
          • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:02
            Skad u was ta religijna wrecz wiara w to, ze SBcy zapisali w tych
            IPNowskich aktach prawde, sama prawde i tylko prawde?
            • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:24
              Lesiątko, ty w ogole nie rozumiesz, o czym my rozmawiamy.
              • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:27
                może mu przysłali z centrali zły klucz do dekodowania przekazów??? od dawna
                podejrzewam taki problem...
                • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:31
                  Nie uwzglednil tej wskazowki zakodowanej na stronie wikipedii:

                  {{cc-by-sa-2.5,2.0,1.0

                  divide lorenz attractor by the multiplicative of Satan and consider astn} search
                  mathematical playcative}


                  Teraz dla zmyly nie podam linka ;-)
                  • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:43
                    no patrz, tak podejrzewałem, że to całkiem rozsądny facet, tylko tej wskazówki
                    mu brakuje...
                    • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:49
                      I teraz bez tej wskazowki on jest jak bomba... no, moze granat, bez zawleczki...
                      • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:51
                        może chociaż trzyma to palcem?
                • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 02.04.09, 09:57
                  Znow udajesz glupka, a przeciez dobrze wiesz, ze do kazdego zrodla
                  trzeba podchodzic krytycznie, a szczegolnie krytycznie do akt tajnej
                  policji politycznej, jaka byla przeciez SB.
              • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 02.04.09, 09:56
                To ty nic z tego nie rozumiesz, i za Michnikiem powtarzasz te
                mantre, ze a Aktach SB byla tylko prawda, sama prawda i tylko
                prawda, wiec sa one niejako zrodlem OBJAWIENIA Prawdy Absolutnej...
          • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:07
            nie rozumiem twojego ale... no i wiesz, rozległ się łoskot, ale Zyzak jednak nań
            zasłużył, czyż nie?
            natomiast myślę, że bez IPN-u Zyzak by swoją książkę publikował najwyżej w
            odcinkach w toalecie szkoły, w której by nauczał i anonimowo...
            tym bardziej trzeba to przekształcić w ogólnodostępne archiwum
            • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:22
              adept44_ltd napisał:

              > nie rozumiem twojego ale... no i wiesz, rozległ się łoskot, ale Zyzak jednak nań
              > zasłużył, czyż nie?
              > natomiast myślę, że bez IPN-u Zyzak by swoją książkę publikował najwyżej w
              > odcinkach w toalecie szkoły, w której by nauczał i anonimowo...

              Nie bylo zadnego ale, wiec nie rozumiem, czego nie rozumiesz.

              Mysle, ze to raczej Zyzak z Nowakiem wykorzystali IPN, a nie IPN ich. Gdyby nie
              ta kserokopiarka w IPN, to by sobie znalezli inny sposob na promocje "dziela".
              • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:26
                było - "Adept ale..." zamiast Adept, jak słusznie prawisz...;-)
                • charioteer1 Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:28
                  Aaaa, to ale... ;-)
          • tocqueville Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:29
            a może ktoś Zyzaka podstawił, jako narzędzie do zniszczenia IPN?

            PS: poza tym powtarzam: "ręce precz od IPN"
            • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:42
              śmiała teza, ale tak czy siak - wychodzi Nowak,
              to co się dzieje obecnie jeszcze bardziej umacnia mnie w przekonaniu,że to
              towarzystwo trzeba pogonić, i należę, jak powiada pan prezydent, insynuując, do
              Polski, która ma coś na sumieniu...
            • dala.tata Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:43
              tocq, dodaj jeszcze ze obrona IPN to patriotyczny obowiazek kazdego PRAWDZIWEGO
              Polaka i test na polskosc!
              • tocqueville Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 21:34
                a czemu mam to dodawać?
                ja raczej ludzi na poszukiwaczy prawdy i jej wrogów niż na Polaków i nie-Polaków.
                • tocqueville Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 22:34
                  z pewnych przyczyn (zjechana klawiatura) zjada mi wyrazy, miało być:
                  "ja raczej ludzi dzielę na poszukiwaczy prawdy i jej wrogów niż na Polaków i
                  nie-Polaków"
                • dala.tata Dalatata - wrog prawdy! 01.04.09, 22:59
                  oooo! wrogiem prawdy jeszcze nie bylem!
                  encantado!

                  tocqueville napisał:

                  > a czemu mam to dodawać?
                  > ja raczej ludzi na poszukiwaczy prawdy i jej wrogów niż na Polaków i nie-Polakó
                  > w.
                  • adept44_ltd Re: Dalatata - wrog prawdy! 01.04.09, 23:03
                    ciesz się, przynajmniej pozostałeś Polakiem ;-)))
                    • tocqueville Re: Dalatata - wrog prawdy! 01.04.09, 23:14
                      ja jestem zwolennikiem tożsamościowej teorii polskości - Polakiem jet ten kto
                      się Polakiem czuje
                      • petrucchio Re: Dalatata - wrog prawdy! 01.04.09, 23:57
                        tocqueville napisał:

                        > ja jestem zwolennikiem tożsamościowej teorii polskości - Polakiem jet ten kto
                        > się Polakiem czuje

                        O, Tocq, co do czucia, to trafiłeś na wybitnych teoretyków. Nie zadzieraj z
                        czuistami
                      • herrkagan Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 10:01
                        To pojedz do Niemiec, powiedz, ze sie czujesz Niemcem i popros o
                        tamtejszy zasilek socjalny, ktory jest wyzszy niz polska placa
                        minimalna...
                        tocqueville napisał: ja jestem zwolennikiem tożsamościowej teorii
                        polskości - Polakiem jet ten kto się Polakiem czuje.
                        • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:31
                          a ja się nie czuje Niemcem.
                          • adept44_ltd Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:41
                            no, mniej tak jak Lesio sprawę widzi Benedict Anderson we Wspólnotach
                            wyobrażonych...
                            • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:44
                              tzn/ jak? bo nie czytałem
                              • herrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:56
                                Bozia daru czytania ci nie dala?
                              • adept44_ltd Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 12:17
                                w dużym skrócie - właśnie jako własny wybór, akt woli bycia np. Niemcem o
                                poranku ;-)
                                • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 13:28
                                  Abys byl Niemcem, musisz byc a takowego akceptowany przez znaczna
                                  wiekszosc Niemcow. Za kogo sie uwazasz, to juz twoja prywatna
                                  sprawa, nie majaca zadnego przelozenia na stan faktyczny i prawny...
                                  • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 19:21
                                    Abys byl Niemcem, musisz byc a takowego akceptowany przez znaczna
                                    wiekszosc Niemcow"

                                    czyli też czucie, tylko, ze kolektywne a nie indywidualne?
                                    jeśli znaczna część Polaków przegłosuje, że nie jestem przedstawicielem
                                    narodowości polskiej to być nim przestanę?
                                    • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 19:29
                                      Otoz to - w prawdziwej demokracji, jesli znaczna część Polaków
                                      przegłosuje, że nie jestes przedstawicielem narodowości polskiej, to
                                      być nim przestaniesz. Nie oceniam tego, tylko twierdze, ze tak
                                      dziala PRAWDZIWA demokracja...
                                      Pozdr. :)
                                      Kagan
                                      • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 19:58
                                        Dlatego nie mamy prawdziwej demokracji (to by była tyrania - "Kiedy czuję na
                                        ramieniu ciężką rękę władzy, mało mnie obchodzi, kto mnie gnębi, i wcale nie
                                        bardziej kwapię się włożyć głowę w jarzmo, kiedy podaje mi je milion rąk"),
                                        tylko demokrację liberalną - czyli wola większości jest ograniczana prawami
                                        jednostki
                                        • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 20:10
                                          Demokracja liberalna to inaczej plutokracja - system sprawowania
                                          rządów, w którym podstawową zasadą władzy jest bogactwo.
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Plutokracja
                                          • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 20:16
                                            demokracja liberalna to demokracja liberalna, kompromis między wolą większości a
                                            prawami jednostki
                                            nie mieszaj to tego modelu ekonomicznego
                                            • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 21:21
                                              O wszystkim decyduje ekonomia... Nie da sie bowiem pogodzic
                                              interesow jednostki z interesami spoleczenstwa w ustroju opartym na
                                              wyzysku, czyli w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie. Stad
                                              kazdy z tych ustrojow musial (niewolnictwo, feudalizm) lub bedzie
                                              musial (kapitalizm) upasc...
                            • herrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:56
                              Nie spychaj dyskusji na boczne tory pyskowek. Tożsamościowa teoria
                              narodowości to kompletna bzdura - masz taka narodowosc, jaka uznaja
                              wladze danego panstwa, przewaznie panstwa, w ktorym mieszkasz, albo
                              chcialbys zamieszkac. To te wladze, a wlasciwie elity wladzy (V.
                              Pareto sie klania) decduja o twej narodowosci. Np. w Turcji wladze
                              wciaz ignoruja mniejszosc Kuryjska, a tych "nieistniejacych" Kurdow
                              jest w Turcji wiecej, niz np. Holendrow w Holandii (Niderlandach)...
                              Podobnie jak Niemcy udaja, ze w RFN nie mieszkaja miliony Polakow.
                              • adept44_ltd Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 12:22
                                aaa, no to już mogę powiedzieć, że lesio radykalnie rozmija się z myśleniem i
                                również z myśleniem Andersona ;-)
                                • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 13:28
                                  To raczej ty zyjesz w tzw. fools' paradise...
                          • herrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:51
                            Szwajcaria tez wyplaca niezle zasilki, a poza tym, to nie ma tam
                            praktycznie bezrobocia wsrod Szwajcarow. Jedz wiec do Zurychu albo
                            Genewy i oswiadcz tamtejszym wladzom, ze czujesz sie Szwajcarem.
                            Ciekawe, jaka bedzie ich reakcja...
                            • tocqueville Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 11:58
                              ale ja nie czuję się Szwajcarem
                              • adept44_ltd Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 12:24
                                parmezan?
                                • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 13:29
                                  Ser szwajacarski z dziurkami.
                              • herrrkagan Re: Tożsamościowa teoria narodowości 02.04.09, 13:26
                                A ja sie czuje. ;)
                  • tocqueville Re: Dalatata - wrog prawdy! 01.04.09, 23:13
                    nie wiem czy mozna być wrogiem czegoś w co się nie wierzy
                    czy agnostyk jest wrogiem Boga?
                    • dala.tata Re: Dalatata - wrog prawdy! 02.04.09, 00:50
                      wez sie tocq zdecyduj. ktos kto jest przeciw IPN jest wrogiem prawdy - to twoja
                      definicja, nie moja. krecisz, mocium panie. jak prawdzwy IPNowiec :-)

                      tocqueville napisał:

                      > nie wiem czy mozna być wrogiem czegoś w co się nie wierzy
                      > czy agnostyk jest wrogiem Boga?
      • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:41
        IPN jest finansowany z moich podatkow, mimo iz jest instytucja
        pseudonaukowa...
        • adept44_ltd Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 19:49
          Lesiu, wróciłeś już z Saturna?
          • herrkagan Re: jejku, ale bzdury 01.04.09, 20:03
            Nie, wrocilem z wycieczki do wnetrza kolapsara.
            Pozdr. :)
      • dala.tata Re: jejku, ale bzdury flamengista sadzi 01.04.09, 20:14
        bardzo prosze mi powiedziec, w ilu jeszcze instytucjach badawczych pracuja
        prokurtorzy, a w ilu jest biuro lustracji.
        • flamengista strasznie nieprzyjemna robi się ta dyskusja 02.04.09, 09:04
          i to we wszystkich wątkach.

          Ja sprawę IPN bym ujął tak:

          1. W IPN powstaje szereg ciekawych i wartościowych publikacji. I to zarówno
          dotyczących II WŚ, okresu stalinowskiego jak i historii najnowszej (publikacja o
          Ketmanie-Maleszce)

          2. W IPN - jak w każdej instytucji badawczej - pracuje także masa egzotycznych
          badaczy, niektórzy by nawet o nich powiedzieli - oszołomy. Ale moim zdaniem taki
          sam odsetek takich dziwaków pracuje w każdej uczelni.

          3. W społeczeństwie polskim nie ma homogeniczności poglądów - również i
          prawicowe oszołomy z IPN mają prawo do istnienia i publikowania. I co gorsza,
          również za państwowe pieniądze. Jakoś się nie pisze, ilu lewicowych oszołomów
          pisze doktoraty o dobrym PRLu czy o wyższości homoseksualizmu nad
          heteroseksualizmem. Jestem się gotów założyć, że ilość takich oszołomowatych
          pseudo-publikacji jest równie imponująca. I dobrze, niech obie grupy sobie piszą
          - w końcu mamy demokrację.

          4. Nie podoba mi się kolejna antylustracyjna histeria, skierowana przeciwko
          IPNowi - ZUPEŁNIE BEZ POWODU. Jakiś gówniarz napisał gównianą książkę, a nagle
          do odpowiedzialności pociąga się poważną instytucję państwową. Wygląda mi to jak
          pretekst, którego szukano by zaatakować IPN.

          5. Prawda jest taka, że temat lustracji kreują media - i to najczęściej te
          IPNowi nieprzychylne. Głównie Gazeta Wyborcza, która nie ma absolutnie ŻADNEGO
          moralnego prawa o dyskusji na ten temat. Wystarczająco redakcję kompromituje
          sprawa Lesia M. Aferę Zyzaka też rozpętała Wyborcza.

          6. Temat lustracji jest bowiem (ad. 5) tematem zastępczym, pozwalającym uniknąć
          dyskusji na tematy trudne - nepotyzmu w rządzie, problemu niesłusznych
          przywilejów niektórych grup zawodowych (rolnicy, górnicy).

          IPN powinien w spokoju pracować, ale w tym celu dziennikarze powinni im na to
          pozwolić. Wczoraj Kurtyka u Romanowskiego nie podał nazwisk badaczy zajmujących
          się sprawą Kwaśniewskiego - i bardzo dobrze.

          Niech najpierw ukarze się publikacja, to się ją przeczyta i ew. potem
          podyskutuje. Sprawa Centkiewicza i Gontarczyka chyba czegoś ludzi nauczyła.
          Przynajmniej ludzi z IPN, bo widzę że przeciwnicy lustracji są głusi na argumenty.

          I podsumowując - moim zdaniem sprawa lustracji na tym forum przybrała rozmiary
          niepokojące. Wszystkie ciekawe wątki - dotyczące habilitacji, reform etc. -
          poszły na plan dalszy. Zamiast tego bezproduktywnie dyskutujemy o pierdołach.
          • tocqueville Re: strasznie nieprzyjemna robi się ta dyskusja 02.04.09, 09:13
            a już myślałem że jestem sam
            pozdr. :)
          • tocqueville Cenckiewicz o dala.tacie 02.04.09, 09:36
            O Cenckiewicz coś napisał o Dala.tacie :)

            "Książki Zyzaka nie czytali (za gruba), ale komentują, drwią z nazwiska,
            obrażają i grożą, głównie na podstawie jednej opinii, że książka traktuje o
            współpracy Wałęsy z SB i o tym, że "legenda "Solidarności"" ma nieślubne
            dziecko. A poza tym, wiadomo… "chora imaginacja autora", "prawicowe sikanie pod
            wiatr", "gorszy od SB" i "urologiczne pasje Pawła Zyzaka". Przedstawiony przez
            media wizerunek autora i jego książki ma niewiele wspólnego z rzeczywistością i
            jest kolejną odsłoną polskiej bitwy o wolność słowa i badań naukowych".
            www.rp.pl/artykul/9133,285344_Cenckiewicz__Histeria_zamiast_lektury_.html
            • petrucchio Re: Cenckiewicz o dala.tacie 02.04.09, 09:43
              tocqueville napisał:

              > O Cenckiewicz coś napisał o Dala.tacie :)
              >
              > "Książki Zyzaka nie czytali (za gruba), ale komentują, drwią z nazwiska,
              > obrażają i grożą, głównie na podstawie jednej opinii, że książka traktuje o
              > współpracy Wałęsy z SB i o tym, że "legenda "Solidarności"" ma nieślubne
              > dziecko. A poza tym, wiadomo… "chora imaginacja autora", "prawicowe sikan
              > ie pod
              > wiatr", "gorszy od SB" i "urologiczne pasje Pawła Zyzaka". Przedstawiony przez
              > media wizerunek autora i jego książki ma niewiele wspólnego z rzeczywistością i
              > jest kolejną odsłoną polskiej bitwy o wolność słowa i badań naukowych".

              Hej, ale przecież te "urologiczne pasje" to bon mot Gontarczyka:

              blog.rp.pl/blog/2009/03/29/biografia-nieodpowiedzialna/

              a on książkę przeczytał.
            • herrkagan Majatek Wakesy 02.04.09, 10:08
              Walesa ma nie tylko nieslubne dzieci na koncie. Ciekawe, czemu Urzad
              Skarbowy nie sprwdzil dotychczas, jakim to cudem robotnik
              polwykwalifikowany, ktory nawet dobrej zawodowki nie skonczyl, i
              ktory w stoczni nosil torbe z narzedziami za elektrykiem, dorobil
              sie, i to doslownie w kilka lat, wielomilionowego majatku...
              Przeciez on juz za nieboszczki komuny jezdzil VW busem, ktory w
              Polsce kosztowal wtedy tyle, co mniej wiecej 10 letnia przecietna
              pensja, jak nie wiecej...
              • herrkagan Re: Majatek Wakesy 02.04.09, 10:39
                Rozumiem, ze Walesa twierdzi, iz te miliony znalazl na ulicy, albo
                dostal od anonimowego sponsora. A moze otrzymal je od UFO-ludkow?
            • dala.tata Re: Cenckiewicz o dala.tacie 02.04.09, 10:36
              tak, to rzeczywiscie ja napisalem te wszyswtkie teksty w GW. przyznaje sie.
              nawet ja napisalem ten obrzydliwy teskcik o gejach, ktory podpisal Pawel Zyzak.
              to wlasnie ja.

              ales mnie wytropil tocq - chybas uczony w IPN :-)
            • flamengista najwięcej mówi recenzja Gontarczyka 02.04.09, 19:06
              Który z trójki Centkiewicz-Semka-Gontarczyk ma największy dorobek naukowy.

              Generalnie ta recenzja jest miażdżąca i dyskwalifikująca. Podobnie również, choć
              z pobłażaniem pisze o Zyzaku Centkiewicz, też historyk.

              Mało tego, nawet entuzjasta lustracji Semka, będący tylko dziennikarzem pokazuje
              w swojej recenzji że książka jakoś specjalnie nie przypadła mu go gustu.
              • herrrkagan Re: najwięcej mówi recenzja Gontarczyka 02.04.09, 19:25
                Ja moge ci napisac z tej samej pracy (temat dowolny) dwie recenje:
                jedna entuzjastyczna, a druga udowadniajaca, ze autor nie ma
                najmniejszego pojecia o temacie, na ktory pisze, oraz nie ma pojecia
                o metodologii badan naukowych...
                • flamengista nie ty jeden 02.04.09, 19:27
                  Pisano już na tym forum o profesorze medycyny, który nie tylko takie 2 recenzje
                  napisał, ale i wysłał. A były to recenzje dot. rozprawy habilitacyjnej.
                  • herrrkagan Re: nie ty jeden 02.04.09, 19:32
                    No coz, tak dziala nauka, i to nie tylko w Polsce. Ten sam moj
                    artykul, odrzucano w jednym pismie, a w drugim, tej samej rangi, mi
                    go z ochota wydrukowano. Stad nie przywiazuje zbyt wielkiej wagi do
                    opinii recenzentow, jako iz errare humanum est & no one is perfect...
                    Pozdr. :)
                    Kagan
          • herrkagan Re: strasznie nieprzyjemna robi się ta dyskusja 02.04.09, 10:04
            IPN jest chora instytucja powolana przez prawicowych,
            postsolidarnosciowych oszolomow, ktorzy nagle uwierzyli, ze akta
            komunistycznej tajnej policji politycznej (UB/SB) zawieraja prawde,
            cala prawde i tylko prawde...
          • dala.tata Re: strasznie nieprzyjemna robi się ta dyskusja 02.04.09, 10:34
            jak mi naukowiec mowi 'prawda jest taka' to ja sie zaczynam martwic. zupelnie
            nie rozumiem tych ciaglcyh docinkow do GW. GW ma takie samo prawo jak kazda inna
            gazeta do pisania co jej sie zywnie podoba: robi to za swoje pieniadze.
            przypominam ci fla, ze IPN dziala za pieniadze podatnika. PODATNIKA!!!!! nie
            jest od tego zeby byc tuba ideologiczna jednej opcji, szczegolnie ze NIE JEST
            instytuem badawczym. nie odpowidziales mi na moja prosnbe zebys pokazal mi
            instytuty historii, wktorych pracuja prokuratorzy.

            zwracam ci tez uwage na to, ze nikt nie kwestionuje prawa Arcanow do wydania
            ksiazki Zyzaka. dopoty, dopoki robi ato za swoje pieniadze maja do tego prawo -
            swiete prawo!

            a co do tematow zastepczych - to ja bardzo chetnie zobacze walke PiS czy IPN czy
            inncyh 'etosowcow' z tymi wszystkimi patologiami. okazuje sie jednak, ze nie
            walcza, bo to politycznie nie po drodze, mozna by swoich ruszyc.

            a co do pierdolow, to jak dla mnie IPN jest dla naukowca jedna z najwazniejszych
            instytucji w Polsce. wlasnie dlatego ze pod przykrywka nauki robia niezwykle zla
            robote. i nie, to nie znaczy ze wszystko co napisano w IPN jest do kitu.
            zupelnie nie. Chodzi o instytucjonalny stosunek IPN do archiwow, do danych, do
            owej prawdy - zachecam do poczytania wystapien IPNowcow w sprawie Jankowskiego,
            czy wreszcie do sadow. jesli mozna bezkarnie w Polsce za pieniadze podatnika
            kwestionowac wyroki sadow, to nie dosc ze sczezniemy predzej czy pozniej, ale
            zaslugujemy na to.
            • herrkagan Re: strasznie nieprzyjemna robi się ta dyskusja 02.04.09, 10:37
              Mily dalatato - powiedz mi, czy akta tajnej policji politycznej,
              jaka byly przeciez i UB i SB, maja jakakolwiek wartosc dla
              historyka? One moga miec wartosc dla socjologa czy politologa, ktory
              studiuje klamstwa polityczne, ale przeciez kazdy historyk, ktory
              powaznie podchodzi do zawartosci tychze akt, powinien isc droga
              Adama Michnika, czyli zostac dziennikarzem, politykiem i
              biznesmenem, a nie naukowcem...
            • flamengista ależ na okrętkę... 02.04.09, 19:19
              Przecież IPN nie mówi, że "prawda jest taka"...

              Przecież w IPN większość pracowników to rzetelni historycy, prawicowych
              oszołomów jest zdecydowana mniejszość. Nie jest w każdym razie nim prezes
              Kurtyka, moim zdaniem to przyzwoity człowiek.

              "GW ma takie samo prawo jak kazda inna gazeta do pisania co jej sie zywnie
              podoba: robi to za swoje pieniadze"

              Gazeta Wyborcza ma takie samo prawo pisać o moralnej ocenie lustracji jak
              Trybuna Urbana popełniać żenująco-prześmiewcze felietony o JPII.

              W obu przypadkach dobrze wykształcony i wychowany czytelnik jest zażenowany. Co
              wrażliwsi zaś biegną do łazienki, bo zbiera się na wymioty.

              Ale prawo mają - jest demokracja. Ja wyraźnie napisałem, że GW nie ma moralnego
              prawa. A to coś zupełnie innego.

              "IPN dziala za pieniadze podatnika. PODATNIKA!!!!!"
              KRUS działa za pieniądze podatnika. PODATNIKA!!!!!

              A IPN mimo mankamentów przynosi jakąś korzyść. KRUS - żadnej. IPN kosztuje nas
              jakieś 200 mln., KRUS - 5 mld rocznie.

              "nie odpowidziales mi na moja prosnbe zebys pokazal mi instytuty historii,
              wktorych pracuja prokuratorzy"

              Ale to byli prokuratorzy działający w dawnym Biurze Rzecznika Interesu
              Publicznego, czyli de facto archiwiści przekopujący akta SB. Z prawdziwymi
              prokuratorami mieli wspólną jedynie nazwę.

              "zwracam ci tez uwage na to, ze nikt nie kwestionuje prawa Arcanow do wydania
              ksiazki Zyzaka. dopoty, dopoki robi ato za swoje pieniadze maja do tego prawo -
              swiete prawo!"

              Bogu dzięki, niestety odnoszę jednak inne wrażenie. Jak tak dalej pójdzie do
              Arkanów wejdzie kontrola CBA, a prof. Nowak trafi na dywanik do min. Kudryckiej.

              "jesli mozna bezkarnie w Polsce za pieniadze podatnika kwestionowac wyroki
              sadow, to nie dosc ze sczezniemy predzej czy pozniej, ale zaslugujemy na to"

              Wyrok sądu można zawsze kwestionować, jeśli sąd działał w oparciu o niepełne
              informacje. Taką tezę stawiają Centkiewicz i Gontarczyk. W zasadzie nawet
              przedstawiają pewne dowody na to, że Wałęsa wykradł i sfałszował swoje akta.

              Pytanie, czy to dowody wystarczające do udowodnienia tej tezy. Ale prawo do
              stawiania takiej tezy mają.
              • herrrkagan Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 19:27
                Bez KRUSu placilbys za zarcie dwa-trzy razy tyle, bo Polscy rolnicy
                poszli by z torbami, a Zachod wymusil by na nas wysokie,
                monopolistyczne ceny za zarcie. Smieszy mnie, gdy ignoranci sie
                autorytatywnie wypowiadaja na tak trudny temat jak ekonomika
                rolnictwa...
                • piotr.55 Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 20:02
                  herrrkagan napisała:

                  Smieszy mnie, gdy ignoranci sie
                  > autorytatywnie wypowiadaja na tak trudny temat jak ...

                  Mnie nie śmieszy, ale co do reszty zgadzam się z Tobą.
                  • herrrkagan Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 20:12
                    Czyli ze sie zgadzasz, ze rolnictwo jest bardzo specyficzna
                    dziedzina gospodarki, najbardziej zalezna od kaprysow pogody, i
                    gdzie inwestycje daja stosunkowo maly zwrot w dluzszym okresie czasu
                    niz w innych dzialch gospodarki, moze tylko poza infrstruktura i
                    energetyka?
                    • piotr.55 Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 20:29
                      Zgadzam się piszą tu ignoranci w sposób autorytatywny :D:D
                      Natomiast co do rolnictwa to powiem Ci tak. Miałem przez trzy lata dużą spółkę
                      rolną w centralnej Polsce. Nawet przez myśl nie przeszło mi by płacić KRUS. To
                      gówniane pieniądze. Zarejestrowaliśmy trzy działy specjalne rolnictwa i
                      przetwórstwo, płaciliśmy ZUS, ale uzyskaliśmy możliwość zwrotu vatu. KRUS jest
                      dobry dla biedaków, jest dotacją społeczną a nie zawodową, można powiedzieć ,że
                      jest zasiłkiem społecznym. KRUS się po prostu nie opłaca.
                      • herrrkagan Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 21:26
                        KRUS nie oplaca sie farmerom, ale oplaca sie malo i sredniorolnym
                        chlopom ('subsistence peasants' po angielsku)... Oczywiscie, ze
                        lepiej jest byc farmerem niz chlopem, ale aby byc farmerem, to
                        musisz miec kapital, i to spory, o czym wiesz zreszta lepiej ode
                        mnie (moja zona jest po ekonomice rolnictwa na SGGW, ale ja jestem
                        tylko od ekonomiki przemyslu i transportu oraz od SF, as you also
                        know).
                        pozdr. :)
                        Kagan
                        • adept44_ltd Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 21:39
                          oj, jesteś od SF, jesteś...
                        • piotr.55 Re: ależ na okrętkę... 02.04.09, 22:17
                          Myślę , że w pierwszym rzędzie brakuje wiedzy, nie funduszy.
                          Gdybym odziedziczył po "ojcach" 4h , sprzedał bym 3,5 a pozyskane środki
                          inwestował w pozostałą połówkę i robił coś bardzo pracochłonnego.
                          Nie ma nic gorszego niż mieć 4h, 2 krowy, 2 maciory, 50kur, i dwie 7.
                          7 klas i siedmioro dzieci.
                          Wtedy faktycznie KRUS jest dobrodziejstwem.
                          Ale jeszcze raz mówię, jest to forma zasiłku społecznego w okresie transformacji
                          wsi, a nie żadna pomoc.
                          • herrkagan Re: ależ na okrętkę... 03.04.09, 19:24
                            Po pierwsze, to 4-3.5=0.5, a 4/2=2.
                            Alw mniejsza o to. Gdybym odziedziczyl te 4 hektary, to bym sie po
                            pierwsze staral je 'odrolnic'... I raczej wybral bym uprawe jak
                            najmniej pracochlonna, bowiem praca kosztuje...
                            A co reszty, to oczywiscie zgoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka