marysienka44
31.08.09, 15:24
Siedzą trzy dorosłe kobiety(lat.ok 30-35) i trzech facetów (podobnie wiekowo
do Pań). Dookoła mają trzy parawany oraz dwa parasole. Cały czas chowają się
przed słońcem. Jest z nimi ok.10 letni chłopiec, syn jednej z tych pań. Syn
imieniem Maciuś.
- Maciusiu nie wchodź do wody!
- Maciusiu nie wchodź tak głęboko (ma wodę do kolan)
- Maciusiu, chodz zmienić majtki, nie możesz być w mokrych!
- Maciusiu nie siadaj na pisaku, bo ci wejdzie w pitolka i pitolek się zatka
(!!!)

- Maciusiu, co ja mówiłam o pitolku!
- Maciusiu, musisz mieć koszulkę.
- Maciusiu, nie kulaj się po piasku!
- Maciusiu, nie odchodź za parawan!
Między sobą dorośli prowadzili równie ciekawe rozmowy, o wychowaniu dzieci
bezstresowo, o zdrowym odzywianiu itd. Ogólnie rozmowy "górnych lotów" i
"bułkę przez bibułkę", ot inteligencja.
I na koniec mama Maciusia do koleżanki:
- A po obiedzie idziemy na spacer na nowy taras widokowy do Trzebiatowa.
- Ooo to my chętnie z Wami pójdziemy do Trzebiatowa, zobaczyć ten taras.
Oczywiście chodziło o Trzęsacz, ale one przekonane że idą do Trzebiatowa, więc
powodzenia
PS Już wróciłam, na 7 dni miałam 6,5 mega słońca. Opaleni jesteśmy cudnie.
Zadowolona na maksa. Pozdrawiam i witam.