Na plaży...

31.08.09, 15:24
Siedzą trzy dorosłe kobiety(lat.ok 30-35) i trzech facetów (podobnie wiekowo
do Pań). Dookoła mają trzy parawany oraz dwa parasole. Cały czas chowają się
przed słońcem. Jest z nimi ok.10 letni chłopiec, syn jednej z tych pań. Syn
imieniem Maciuś.
- Maciusiu nie wchodź do wody!
- Maciusiu nie wchodź tak głęboko (ma wodę do kolan)
- Maciusiu, chodz zmienić majtki, nie możesz być w mokrych!
- Maciusiu nie siadaj na pisaku, bo ci wejdzie w pitolka i pitolek się zatka
(!!!) big_grin
- Maciusiu, co ja mówiłam o pitolku!
- Maciusiu, musisz mieć koszulkę.
- Maciusiu, nie kulaj się po piasku!
- Maciusiu, nie odchodź za parawan!
Między sobą dorośli prowadzili równie ciekawe rozmowy, o wychowaniu dzieci
bezstresowo, o zdrowym odzywianiu itd. Ogólnie rozmowy "górnych lotów" i
"bułkę przez bibułkę", ot inteligencja.
I na koniec mama Maciusia do koleżanki:
- A po obiedzie idziemy na spacer na nowy taras widokowy do Trzebiatowa.
- Ooo to my chętnie z Wami pójdziemy do Trzebiatowa, zobaczyć ten taras.
Oczywiście chodziło o Trzęsacz, ale one przekonane że idą do Trzebiatowa, więc
powodzenia big_grin

PS Już wróciłam, na 7 dni miałam 6,5 mega słońca. Opaleni jesteśmy cudnie.
Zadowolona na maksa. Pozdrawiam i witam. smile
    • hellious Re: Na plaży... 31.08.09, 15:35
      W trzesaczu bylam jakies ladne pare lat temu w stadninie koni wink Ale z
      Trzebiatowem nie ma za wiele wspolnego big_grin
    • jkk74 Re: Na plaży... 31.08.09, 17:02
      kurcze jakbym widziała moją znajomą big_grin
      nad morzem czy nad jeziorkiem to taka z niej panikara... żeby jeszcze dzieciaki
      były durne i leciały na głęboką wodę... ale naprawdę się pilnują... zresztą
      młody to chyba ma nawet stracha przed wodą...
      a potem płacz że maminsynek, że się spódnicy trzyma itp
    • princy-mincy Re: Na plaży... 31.08.09, 18:26
      > - Maciusiu nie siadaj na pisaku, bo ci wejdzie w pitolka i pitolek
      się zatka
      > (!!!) big_grin

      hahahahaha
      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • karra-mia Re: Na plaży... 31.08.09, 20:56
      big_grin
      dobre
      • dlania Re: Na plaży... 31.08.09, 21:04
        Oj to skrajny przypadek, biedny Pituś, tfu! Maciuśwink

        ja miałam nad morzem sąsiadów, którzy na 6 dni, jakie sąsiadowalismy, byli na
        plazy z dziećmi raz. A pogoda jak wymarzona, dzieci 5 i 6 lat, a ci je w ten
        upał po muzeach, po restauracjach (bo obiad to najwazniejszy punkt dnia). A jak
        juz raz byli na tej plaży to dzieci nie mogły nawet podchodzic do morza, tylko
        sie chlapały w baseniku metrowej srednicy...
        To po chuj jechac tyle kilosów i dzieciami męczyc?
    • pan_i_wladca_mx Re: Na plaży... 31.08.09, 21:00
      smile moge dorzucic swoja dwa grosze o "mamusiach Maciusia"?
      wakacje, Tunezja, 30 stopni w cieniu
      dzieciak w okolicahc lat 8 razem z tata wchodiz na kamien przy malennkim strumieniu:
      " &*^$%$^&()&$&*)_&%R(*!!!!!!!!! wylaz ztej wody!!!!!"
      w zyciu nie wiedzialam, ze ryzyko zamoczenia butow przy takim upale, na srodku
      pustyni, moze wizac ze soba takie konsekwencje semantyczne smile
      tatus do konca wycieczki byl bardzo grzeczysmile
      takze mamusie Maciusia sa wszedzie
      beware
    • majmajka Re: Na plaży... 01.09.09, 00:51
      Mamusie Maciusia to moje szwagierki. Moje dzieci nauczyly sie chodzic po schodach na wczasach, bo w domu ciagle slyszaly; POWOLI!!!!!!Bo spadniesz!!!!! I sie polamiesz!!!!!!!
      A zreszta one przechodza ludzkie pojecie mamus Maciusia.
Pełna wersja