Dodaj do ulubionych

Historycy a historycy

02.05.09, 09:37
Wlasnie na Discovery World leci program MONARCHY z dr.
Davidem Starkey - en.wikipedia.org/wiki/David_Starkey.
Ciekawe, czy jakikolwiek polski historyk, w tym nasi jakze liczni
prof. zw. (belw.) dr hab. z IPN, UW czy innego UJ potrafiliby
utworzyc i poprowadzic podobnej jakosci program na temat polskiej
historii? Przypominam, ze dr Starkey nie ma habilitacji!
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Historycy a historycy 02.05.09, 15:07
      Mam niestety wrażenie, że popularyzowanie historii jest niemodne w polskich
      historycznych kręgach, traktowane jako coś, czym zajmują się tylko ci, których
      nie stać na uprawianie 'prawdziwej' historii, czyli na prowadzenie własnych
      badań. W UK jest trochę inaczej - wciąż większość historyków nie szuka
      specjalnie okazji do popularyzowania zagadnień historycznych w mediach, ale nie
      odbiera się tego jako faux pas, jeśli któryś się tym intensywniej zajmie.

      Oczywiście, w Polsce są też audycje historyzne w trójce, 'Mówią Wieki' i inne
      takie oazy, ale jest tego malutko i wydaje mi się, że nikt specjalnie nie ma
      ochoty się starać, żeby było tego więcej.
      • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 15:20
        Po prostu w Polsce nie ma historykow tej klasy co dr Starkey -
        medialnych i jednoczesnie kompetentnych. A przeciez wyksztalcenie
        historyka nie kosztuje tyle ,co np. fizyka czy biologa, wiec nie da
        sie tu winy zwalic na brak pieniedzy. Po prostu winny jest
        przestarzaly polski system wyzszej edukacji, oparty na panstwowej
        (belwederskiej) dozywotniej profesurze, habilitacji i modelu kariery
        typu: od magistra do rektora na jednej i tej samej uczelni...
        • eeela Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:32

          > Po prostu w Polsce nie ma historykow tej klasy co dr Starkey -
          > medialnych i jednoczesnie kompetentnych.

          Owszem, są, tyle że niezbyt pchają się do mediów, a szkoda.
          • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:55
            Raczej nie ma. Po prostu u nas jest negatywna selekcja. Taki
            Bartoszewski to moglby dzieci straszyc na dobranoc...
      • megaborsuk2000 Re: Historycy a historycy 02.05.09, 15:30
        eeela napisała:

        > Mam niestety wrażenie, że popularyzowanie historii jest niemodne w polskich
        > historycznych kręgach...

        Nie zgadzam się, ukazuje się sporo świetnych, mądrych rzeczy pisanych dla
        szerszej publiczności przez wybitnych specjalistów, wystarczy otworzyć
        "Wyborczą" czy "Politykę" (specjalnie nie czytam innych dzienników i tygodników,
        ale podejrzewam, że w nich też to i owo można trafić, np. w "Rzepie").
        "Polityka" na przykład ma swój dodatek "Pomocnik Historyczny".
        Z najświeższych rzeczy polecam tekst Marka Węcowskiego z "Gazety na majówkę" -
        dodatku do "Wyborczej":
        wyborcza.pl/1,76842,6556371,Lotniskowce_Peryklesa.html
        • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:02
          To, co sie u nas ukazuje, to nie historia, a propagitka,
          najczesciej 'made by Aj-Pi-En'...
        • eeela Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:31
          Prawda, zapomniałam o 'Polityce'. Rzeczywiście niezłe rzeczy się tam ukazują,
          czy też ukazywały, bo jak jest teraz, to po prostu nie wiem - ale skoro mówisz,
          że jest tak nadal, to pewnie jest tak nadal :-)


          Niemniej rzeczywiście programów historycznych jest jak na lekarstwo. I raczej
          nic na miarę The History Channel w UK - mnie się bardzo podoba, jak oni tu robią
          programy historyczne, o wiele bardziej niż programy z USA, gdzie zazwyczaj ma
          się ciągle na pierwszym planie jakiegoś przesadnie rozentuzjazmowanego
          krzykacza, który zasłania widoki i przy całej swojej gadatliwości nie przekazuje
          zbyt wielu treści.
          • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:35
            W ogole to Anglicy robia (na ogol) o wiele lepsze programy popularno-
            naukowe niz Amerykanie. A Polacy sie, niestety, nie licza w tej
            grze...
            • salzburg Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:47
              Było i jest całkiem sporo historyków w Polsce i to całkiem dobrych. Trzeba
              jednak odróznić popularyzacje od badań naukowych.
              Zmaleźć historyka gawędziarza w dobrym znaczeniu tego słowa nie jest trudno. Tak
              poprawdzie trzeba znaleźć pieniądze na film.
              • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 16:54
                Nie wystarczy znaleźć historyka gawędziarza w dobrym znaczeniu tego
                słowa i miec pieniadze na film. Trzeba tez umiec ten film zrobic. A
                u nas wciaz filmy historyczne robi Wajda i jemu podobni - co z tego,
                ze z roku na rok coraz gorsze, skoro zawsze sa one po aktualnej
                linii aktualnej wladzy...
                • salzburg Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:01
                  To nie historycy robią filmy.
                  Historycy badają historię - więc trudno mieć do nich pretensje, że nie kręcą
                  filmów. U nas jest Wołoszański z małym budżetem.
                  Co do Wajdy - większość jego filmów historycznych była ważna i ogląda się je
                  nawet dzisiaj z dużym zainteresowaniem np. Kanał
                  • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:05
                    Historycy sa najwazniejsi przy robieniu filmow historycznych. I
                    zgoda, az do mniej wiecej Ziemi Obiecanej, to Wajda robil
                    dobre filmy. Ale pozniej, to jest wrecz dno. Czy ten czlowiek nie
                    potrafi miec odrobiny samokrytycyzmu?
                    • salzburg Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:15
                      Są jaważniejsi jak się do nich ktoś zwróci. Co do Wajdy nie ma zgody - jest moda
                      na krytkowanie Wajdy. Większość jego filmów co najmniej trzyma poziom, niektóre
                      to filmy wybitne np. Katyń, a tylko nieliczne były nieudane.
                      • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 22:44
                        Katyn Wajdy na Zachodzie uchodzi za zwykly kicz...
                        • salzburg Re: Historycy a historycy 03.05.09, 00:11
                          A co mnie obchodzi co sądzi zachód o katyniu - zreszta dla jednych to kicz dla
                          innych nie. Najlepszy dowód, że był nominowany do Oskara
                          • herrrkagan Re: Historycy a historycy 03.05.09, 10:05
                            Do Oskara to nominowano jeszcze gorsze kicze niz Katyn
                            Wajdy...
                  • ford.ka Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:24
                    Poprawka: u nas nie ma Woloszanskiego z zadnym budzetem, bo TVP go
                    wywalila jako agenta, a żadna inna telewizja nie ma nawet małego
                    budżetu, żeby faceta wykorzystać. Taki kraj.
                    • salzburg Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:38
                      Chyba nie jest tak źle - juz po ujawnieniu jego papierów realizował jakis duzy
                      serial w TVP - chyba "Twierdza szyfrów".
                      Swoją drogą prawdą jest, że w Polsce nie ma tradycji robienia dobrych filmów
                      popularno-naukowych poświęconych historii (ale nie tylko). Choć może się myle -
                      jest kanał TVP Historia - ale niestety nie mam go w swoim TV.
                    • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 22:45
                      Otoz to. Na szczescie w UK nie maja IPN. Od razu by sie wtedy
                      wydalo, ze dr Starkey to gej, a wiec go na pewno szantazowali agenci
                      KGB...
    • ford.ka Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:11
      "Starkey is openly gay. His partner is James Brown, a publisher and
      book designer,[6] and he has often discussed his sexuality in the
      Moral Maze and other discussion shows."
      Czy ja już kilka razy wspominałem, że tylko geje potrafią zajmować
      się nauką? Kombinacja czasu, którego nie marnuje się na dzieci i
      fantazji, a proszę jak daleko można zajść ;)
      • twardycukierek Re: Historycy a historycy 02.05.09, 17:26
        Simon Schama, urodzony w Londynie, to już połowa drogi do 'niemarnowania czasu'
        ;))) Widzieliście jego serię dla BBC?

        History
        of Britain
        • twardycukierek 'Office Hours: On Leave' 02.05.09, 17:30
          Podoba
          mi się to :)
      • thersites Re: Historycy a historycy 02.05.09, 18:04
        A może geje są równie dobrymi naukowcami, ale - jeśli bezdzietni - mają więcej
        czasu na popularyzację niż ich hetero-koledzy? ;)
      • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 22:48
        Widze, ze IPN nie proznuje. No tak - dr Starkey to gej, wiec go
        pewnie sznatazowali agenci KGB - stad nie wspomina on w swych
        programach o tym, ze to Walesie i Solidarnosci Brytyjczycy
        zawdzieczaja zwyciestwo nad hiszpanska Wielka Armada...
    • dala.tata Re: Historycy a historycy 02.05.09, 20:03
      tak nawiasem mowiac, to Starkey zrobil kariere obrazajac wszystkich dokola
      publicznie (slynne sa jego teksty w Question Time, jednym z najlepszych
      programow publicystycznych w BBC). swoja 'celebrity' zdobyl bedac
      kontrowwersyjnym w telewizji, a ptem w swoich programach.

      ja osobiscie niepporownyalnie bardziej wole Simona Schame (minaownik: Simon
      Schama). rownie ciekawy gaedziarsko, a duzo mniej kontrowersyjny. ale tez przez
      to duzo mniej celebrowany.
    • adept44_ltd Re: Historycy a historycy 02.05.09, 20:25
      Wieczorkiewicz i Kunert... (czego by nie mówić o poglądach tego pierwszego),
      pseudoprofesorzelesiu
      • herrrkagan Re: Historycy a historycy 02.05.09, 22:49
        Who?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka