Dodaj do ulubionych

Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uczelni

16.07.09, 21:13
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6830151,Rektorzy_mowia__basta_.html
Następuje odwrócenie argumentacji - cnotą jest samo bycie prywatnym podmiotem,
natomiast publiczna uczelnia jest z natury zła.

Szkoda, że do tego bełkotu dołączył się sensowny przecież Pawłowski.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 21:39
      Poziom demagogii jest skandaliczny.

      równego dostępu do pieniędzy na działalność naukową z Unii Europejskiej.
      Chcą, by przyczyny odrzucenia wniosków o pieniądze z UE zostały skontrolowane.


      Maja rowny dostep. W ostatnich konkursach tak samo przepadaly wnioski szkol
      publicznych i prywatnych.

      Rektorzy uważają też, że uczelniom publicznym powinna przyjrzeć się Najwyższa
      Izba Kontroli. Według nich tworzone tam nowe kierunki, filie i ośrodki
      pozamiejscowe nie są uzasadnione interesem państwa, a jedynie chęcią
      konkurowania z uczelniami niepublicznymi.


      Przygladala sie nie tak dawno temu i nic nie znalazla. A kto skontroluje
      prywaciarzy? Zwlaszcza osrodki i filie zamiejscowe tworzone w kazdym miescie
      powiatowym?

      Do czasu spełnienia żądań rektorzy uczelni niepublicznych wycofali się z prac
      organów działających wokół Ministerstwa Nauki oraz z uczestnictwa w Konferencji
      Rektorów Zawodowych Szkół Polskich.


      Brawo, niech jeszcze zrezygnuja z akredytacji.
      • pr0fes0r Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 21:54
        Cytat- To sprzeczne z konstytucją, by połowa młodych ludzi studiowała za
        darmo, a połowa musiała za to płacić.


        Święte słowa, niech zniosą czesne.
        Skandaliczny wywiad, skandaliczne argumenty.
        • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:26
          Skandaliczne jest to, że państwowe uczelnie pobierają czesne wbrew konstytucji.
          • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:34
            Chcecie rownosci z panstwowymi, to zrezygnujcie z czesnego w zamian za dotacje -
            tak jak panstwowi.
            • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:45
              > Chcecie rownosci z panstwowymi, to zrezygnujcie z czesnego w zamian za dotacje
              - > tak jak panstwowi.

              o! to państwowi zrezygnowali z pobierania z czesnego w zamian za dotacje? - tu
              mnie zaskoczyłeś!
              • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:57
                Tocq, uczelnie panstwowe nie pobieraja dotacji i czesnego od tych samych
                studentow. Tlumaczono ci to juz niejednokrotnie na forum, wiec twoje zdumienie
                mozna tlumaczyc wylacznie wrodzona tepota.
                • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:01
                  widzę, że zabrakło argumentów?
                  komiczne, że o rynku wypowiada się ktoś kto całe życie przyssany jest do
                  budżetowej kroplówki
                  • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:03
                    Masz cokolwiek do powiedzenia poza personalnymi zaczepkami?
          • flamengista jeśli jest to sprzeczne z konstytucją... 17.07.09, 10:06
            ... to czemu prywatne uczelnie nie wystosowały wniosku do TK? Chyba czasu było dość?

            Coś mi się wydaje, że TK już w tej sprawie się wypowiadał. W każdym razie była
            swego czasu burzliwa dyskusja na ten temat i większość ekspertów-prawników nie
            zgadza się z twoją argumentacją.

            PS. ja wolałby pójść w przeciwnym kierunku i skończyć z fikcją darmowych
            studiów. Ale na to nie zgodzi się obecny prezydent.
      • flamengista z tymi filiami to piramidalne bzdury 17.07.09, 10:03
        Moja uczelnia ma niektóre filie od 20, a nawet 30 lat (Kielce).

        Chętnych jest bardzo mało, a koszty są spore. Więc z 6-7 filii utrzyma się na
        pewno Nowy Targ, może Dębica - gdzie utworzyliśmy wydział zamiejscowy a miasto
        dało nam budynek. Ale teraz nawet Dębica jest zagrożona.

        Pozostałe filie mają permanentny problem z naborem i pewnie zaraz zostaną
        zlikwidowane. W Kielcach miałem kiedyś dwie grupy ćwiczeń, od 3 lat nie ma na
        nasz kierunek chętnych.

        Więc w przypadku szkół publicznych większość filii straciła rację bytu i
        została/zostanie wkrótce zlikwidowana. To nie filie stanowią zagrożenie dla
        uczelni prywatnych. Młodzi z małych miejscowości jeżdżą teraz na studia zaoczne
        do dużych miast. A jak już dojeżdżają, to wolą mieć markowy dyplom solidnej
        państwowej uczelni.
    • ford.ka Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 21:40
      Fajne. Zachowują się jak producenci samochodów, ale jest nadzieja,
      że nie okażą się także "zbyt wielcy, żeby upaść".
      Chociaż z drugiej strony ich upadek może zdrowo walnąć nauczycieli
      akademickich - rynek pracy znacząco się zmniejszy a jednocześnie do
      szkół państwowych zaczną uderzać wszyscy ci, którzy mieli na
      prywatnych pierwsze i jedyne etaty. I przyblokują młodych, bo będą
      ich bili na głowę dorobkiem i doświadczeniem.
      • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 21:43
        ford.ka napisał:

        > a jednocześnie do
        > szkół państwowych zaczną uderzać wszyscy ci, którzy mieli na
        > prywatnych pierwsze i jedyne etaty. I przyblokują młodych, bo będą
        > ich bili na głowę dorobkiem i doświadczeniem.

        Jakim dorobkiem?
        • ford.ka Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:10
          Jakimkolwiek. Absolwenci zwykle nia mają żadnego.
          • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:13
            Absolwenci studiow doktoranckich powinni miec dorobek publikacyjny. Niektorzy maja.
            • niewyspany77 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:53
              ford raczej mowi o kilkuletnich pracownikach n-d. poza tym wciaz zostaje
              doswiadczenie, ktorego nie ma gdzie nabyc, nawet ja sie ma dorobek naukowy.
              • charioteer1 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:02
                Ja mowie tylko i wylacznie o dorobku. Poza emerytami, nie znam ani jednego
                pracownika pierwszoetatowego z prywatnej uczelni, ktory posiadalby jakikolwiek
                dorobek naukowy. Moze specyfika dyscypliny, moze specyfika uczelni.
                • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:09
                  o jaką dyscyplinę chodzi?
                • niewyspany77 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:18
                  mozliwe, ze specyfika. u mnie z kolei, afiliujac dorobek to z panstwowoej, to z
                  prywatnej, wychodzi mniej wiecej po rowno. co z tego, skoro tak samo marnie
                  ilosciowo jak i jakosciowo.
      • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:20
        Fajne. Zachowują się jak producenci samochodów...

        hehe, i pisze to ktoś kogo pensja jest pompowana z budżetu :)
        obawa przed konkurencją w ciągnięciu pieniędzy od państwa?
        • adept44_ltd Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:43
          jaką konkurencją??? nikt pragnący wykształcenia i mający zdrowy rozum nie
          pójdzie do szkoły prywatnej w PL... (poza promilowym wyjątkiem), więc o czym
          piszesz???
          co złego w braniu pensji z budżetu??? - pompowanie, ciągnięcie??? przecież to
          prywatne uczelnie ciągną kasę od "studentów" za "naukę", dając "dyplomy"... sorki...
          • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:47
            szkoda komentować
            gdybym miał dzisiaj robić studia np. ekonomiczne poszedłbym właśnie na prywatną
            - choć z państwowej przydałby się sam papierek, bo ładnie wygląda

          • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:49
            kierujesz sie takimi stereotypami, że aż komicznie to wygląda
            • niewyspany77 Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 22:58
              kilka prywatnych uczelni jest ok. jednak ~200 pozostalych raczej srednia ciagnie
              w dol, prawda?
              • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:02
                dziwnym trafem to te uczelnie, które nie mają własnej kadry, tylko chałturzących
                z państwowych
        • flamengista jaka obawa przed konkurencją? 17.07.09, 10:17
          Tocq, przecież pisałem już w wątku pod artykułem - w Polsce jest 10, może 20
          uczelni prywatnych na dobrym poziomie.

          Te powinny się utrzymać mimo kryzysu i te ew. mogą dostać dofinansowanie od
          państwa. Choć wolałbym sytuację odwrotną - likwidujemy w ogóle "bezpłatne" studia.

          Pozostałe 300kilkadziesiąt powinno upaść bo są zwyczajnie słabe. I pewnie
          upadną, bo innego wyjścia nie ma.

          Oczywiście za dużo jest też uczelni państwowych. Uważam, że w 38-milionowym
          kraju powinno być max. 80-100 uczelni, za to solidnych. Prywatnych i
          państwowych, bez różnicy.
      • flamengista chyba będą bili znajomościami 17.07.09, 10:11
        jeśli już. W dodatku oni już blokują miejsca - w zasadzie nie znam nikogo, kto
        by zrezygnował z państwowej posady na rzecz uczelni prywatnej.

        Natomiast 95% tych, co koncentrowało się na pracy w szkołach prywatnych
        zajmowało się wyłącznie dydaktyką. I to bez przerwy, od połowy lat 90tych. Oni
        dawno przestali zajmować się rozwojem naukowym.

        W najgorszej sytuacji są doktorzy w okolicach 40tki. Zaraz po zrobieniu
        doktoratu w latach 90tych byli rozrywani - pierwszy dodatkowy etat dawał szef,
        drugi - kolega szefa i tak robili w złotych czasach po 700-800 godzin rocznie.

        Takim powrócić do normalnej pracy naukowej i do habilitacji będzie niezwykle trudno.

        Więc raczej to oni powinni się martwić o swoje merytoryczne umiejętności. Ale
        raczej się nie martwią, bo mają silną pozycję w "środowisku".
        • tocqueville Re: chyba będą bili znajomościami 17.07.09, 10:25
          > w zasadzie nie znam nikogo, kto
          nie żartuj - ja znam bardzo wielu, w tym naukowcy z polskiej pierwszej ligi
          humanistycznej, np. H. Świda-Ziemba, B. Śliwerski, W. Godzic, J. Szacki (podaję
          tych, którzy nie są wykazani w opi jako pracownicy państwowych uczelni)


          • flamengista to nie jest "bardzo wielu" 17.07.09, 10:40
            Ja mogę wyliczyć kilkadziesiąt osób - oczywiście nie na publicznym forum -
            którzy są w odwrotnej sytuacji.

            Zwróć uwagę, że wybitny profesor ze świetnym dorobkiem mógł spokojnie przejść na
            pierwszy etat na prywatną uczelnię. Dostał za to sporo pieniędzy a nic nie
            ryzykował - zachowywał na ogół etat na państwowej a w razie plajty prywaciarza
            zawsze może na pierwszy etat na państwową wrócić.

            W dodatku jak ktoś był profesorem i wstrzelił się w czasach boomu edukacyjnego -
            to mógł dyktować warunki. Wybierał, które zajęcia brał - bo i tak dawał
            uprawnienia. Mógł więc sobie pozwolić na luksus pracy naukowej.

            Doktorzy na ogół tego luksusu nie mieli. Mówiono im: masz czas na habilitację,
            teraz rób dydaktykę. I robili, a teraz część boi się co będzie dalej.
          • adept44_ltd Re: chyba będą bili znajomościami 17.07.09, 11:51
            owszem, po części emerytowani, po części podkupieni za podwójną pensję przez
            głównie jedną uczelnię... no i jest ich kilku, żarty Tocq...
        • ford.ka Re: chyba będą bili znajomościami 17.07.09, 11:52
          > W najgorszej sytuacji są doktorzy w okolicach 40tki. Zaraz po
          zrobieniu doktoratu w latach 90tych byli rozrywani - pierwszy
          dodatkowy etat dawał szef, drugi - kolega szefa i tak robili w
          złotych czasach po 700-800 godzin rocznie.
          > Takim powrócić do normalnej pracy naukowej i do habilitacji będzie
          niezwykle trudno.

          No i człowiek już myślał, że jest taki wyjątkowy, a tu znowu nuda i
          banał. Są dziedziny, w których tak się funkcjonuje do dzisiaj. Można
          jeszcze do tego dopisać promowanie/recenzowanie kosmicznych ilościo
          licencjatów i magisteriów.
    • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 16.07.09, 23:31
      Ale powtórzę to co już pisałem - czystka rynkowa jest nieodzowna. Ponad 300
      uczelni niepaństwowych to po prostu za dużo, tym bardziej, że część to czysta
      fikcja, bez własnej kadry, a tym samym bez zaplecza. Nie potrafię obecnie
      utożsamić się z wszystkimi uczelniami prywatnymi, ani być ich rzecznikiem, bo
      dużo ewidentnie psuje opinię sektorowi.
      • flamengista no właśnie 17.07.09, 10:18
        Więc czemu pod tym listem podpisuje się Pawłowski, którego NLU jest naprawdę
        solidne?

        On powinien się skrzyknąć z WSE, SWPS, Koźmińskim etc. I głos takie grupy byłby
        brany poważniej.
        • tocqueville Re: no właśnie 17.07.09, 10:29
          przeważyła chyba solidarność prywatnych,
          ale moim zdaniem taka droga nie jest optymalna
          ja nie odczuwam solidarności z prywatną uczelnią X, tylko dlatego, że jest
          prywatna gdzie na pierwszym etacie jest tylko rektor, gdzie nie uprawia się
          nauki, a tylko chałturzy
          • flamengista co to za solidarność 17.07.09, 10:43
            przecież te przeciętne i słabe szkoły psują dobrym prywaciarzom markę.

            W dodatku markowe uczelnie prywatne mogą mieć nadzieję, że przejmą lepszych
            studentów z tych słabszych prywatnych.

            Solidarne to powinny być WSE, Koźmiński czy SWPS. Stworzyć konsorcjum elitarnych
            uczelni prywatnych i próbować wpłynąć na minister Kudrycką i Tuska.
            • tocqueville Re: co to za solidarność 17.07.09, 10:47

              ale ja się z tobą zgadzam, także w tym elemencie, że dla dobrych uczelni
              prytwanych upadek słabych to czysty zysk: przestaną psuć opinię i można będzie
              przejąć ich studentów
              czy jest gdzieś dostępna lista uczelni popierających list (nawet nie wiem czy ją
              podpisaliśmy, ale zakładam że tak)
    • dystansownik Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 17.07.09, 09:24
      Bronią się jak mogą, bo wiedzą, że nie mają sensownych argumentów w zanadrzu.
      Prawda jest taka, że w 90% przypadków prywatne uczelnie wybierali ludzie, którzy
      nie dostali się na państwowe lub uciekali przed wojskiem.

      Wojsko już nie straszy, to teraz zostaje kwestia dostania się na uczelnię. Idzie
      niż demograficzny, więc i mniej studentów będzie. Tyle, że publiczne uczelnie aż
      tak się tym nie martwią, bo przyjmą po prostu tych, którzy normalnie by się nie
      dostali i wybraliby uczelnie prywatne.
      Niestety właśnie na tych prywatnych musi się to odbić. One stracą najwięcej
      potencjalnych studentów. Tylko moim zdaniem to jest bardzo dobre rozwiązanie. Co
      słabsze uczelnie prywatne padną i zmniejszy się ilość tego syfu w Polsce.
      • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 17.07.09, 10:05
        to że słabsze uczelnie prywatne padną to nie problem - tak działa rynek,
        eliminuje słabe podmioty
        problem polega na tym, że nie padną słabe państwowe - bo są sztucznie zabezpieczane


      • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 17.07.09, 10:12
        Tyle, że publiczne uczelnie aż tak się tym nie martwią, bo przyjmą po prostu
        tych, którzy normalnie by się nie dostali i wybraliby uczelnie prywatne.


        no właśnie problem polega na tym, że właściwie nie musicie się starać
        niezależnie od poziomu, zaangażowania, oferty i tak macie gwarancję, że
        będziecie mieć nabór bo państwo za to zapłaci. To bardzo moblizujące :)
        • adept44_ltd Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 17.07.09, 11:52
          tak Tocq, a prywatne to się tak starają, że aż trzeszczą z tego starania i para
          idzie...
          • tocqueville Re: Kolejny głos protestu ze strony prywatnych uc 17.07.09, 20:31
            ja tam się bardzo staram
    • sendivigius Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:24
      Ma baba klopot. Musi rozwiazac nastepujacy problem: Jak tu przewalic
      pieniadze z budzetu do prywatnych kieszeni tak aby sie na nie nie
      lapal o. Tadeusz.

      Albo moze "wzbudzi sie w niej goraca krew" i poczuje ze to jest
      moment aby cale towarzystwo chwycic za gardlo. Beda sie bali i
      publiczni i prywatni.

      Tak czy inaczej, nic tak nie cieszy jak cudze nieszczescie. Oj beda
      zmiany.
      • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:37
        wybacz, ale do tej pory ministrowie nie przelewała pieniędzy do prywatnych
        kieszeni? czym się różni moja kieszeń od kieszeni adepta/chario i innych?
        adept/chario mają kieszeń kolektywistyczną? nie wydają pieniędzy otrzymywanych z
        budżetu na prywatne potrzeby? wszystko oddają instytucjom charytatywnym?
        • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:46
          Ty jestes pracownik najemny, w dodatku kiepsko wyedukowany w ekonomii. Sendi nie
          o tobie pisal.
          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:51
            ty za to masz pojęcie o ekonomii- czy ty w ogóle kiedyś pracowałeś w sektorze
            niepaństowym? na własny rachunek? czy choć złotówką którą zarobiłeś nie
            pochodziła ze składek podatników?
            • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:54
              Tak, lepiej ci?
        • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:50
          Tocq - ona się różni tym, że jej właściciele nie piszą takich bzdur... bo w
          sumie to o co ci chodziło??? i na co ma być to argument, że mamy takie same
          kieszenie???
          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:53
            jak to na co?
            to, że pieniądze płynące z budżetu do państwowych uczelnie też trafiają do
            prywatnych kieszeni? tak czy nie?
            • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:01
              Tocq, czy ty wyłączyłeś funkcję myślenie? taka mała zielona lampka z tyłu łowy,
              zajrzyj, czy się świeci... bo ja nie wierzę, jak czytam to, co piszesz, że to
              się dzieje naprawdę...
              • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:06
                bo ja nie wierzę, jak czytam to, co piszesz, że to
                się dzieje naprawdę...


                adept, napisz to jeszcze 1234 razy
                wyczerpał ci się zasób wypowiedzi?
                nie stać cię więcej niż te ciągłe ad personam? dostosowujesz się do chario?
                "wrodzona tępota", "zielone światełko od myślenia" - brakuje wam argumentów?
                • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:09
                  Tocq, wybacz,ale wszystkie argumenty już padły i średniorozgarnięte dziecię je
                  łapie..., nie mam tu ochoty się przepychać z tobą, ale to jest po prostu
                  drastyczne p... olenie..., bez ładu i składu, no bo co z tymi kieszeniami,
                  powinieneś się cieszyć, że i tak idzie do prywatnej nie??? ale ten pomysł w
                  ogóle jest pozbawiony jakiegokolwiek sensu i nie chce mi się bawić w takie
                  sztuczki erystyczne. Co do ad personam, wybacz, ale to coraz wyraźniej staje się
                  ad rem...
                  • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:13
                    no dobra a napiszesz coś poza sztuczkami erystycznymi w stylu
                    "średniorozgarnięte dziecie to rozumie a ty nie"

                    no bo nie rozumiem - czym szlachetniejsze w swej istocie jest przechodzenie
                    pieniędzy z budżetu do kieszeni adepta do kieszeni tocqua? że pierwszy jest
                    pracownikiem uczelni X a drugi Y?
                    • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:18
                      1. masz omamy wzrokowe? gdzie napisałem, że coś jest lepsze bądź gorsze...
                      2. czy jesteś pewien, że wiesz, o czym dyskutujesz??? o twoich i moich zarobkach
                      czy o tym, że podmiot państwowy finansuje prywatnego konkurenta??? bo ja o tym
                      drugim, więc jakieś brednie o moich i chario kieszeniach są nie na miejscu...
                      3. pokaż mi jakikolwiek biznes, w którym państwo pompuje kasę do kieszenie
                      biznesmena za robienie tego biznesu, który biznesmenowi przynosi zyski...
                      4. co do reszty było już wiele razy, myślę, że poza kilkoma żadna z prywatnych
                      uczelni by się nie utrzymała w warunkach rynku (co do tamtych też mam
                      wątpliwości), więc o czym mowa???

                      wyłączam się, straciłem poczucie humoru, czytając cię... ;-)
                      • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:29
                        adept44_ltd napisał:


                        > 2. czy jesteś pewien, że wiesz, o czym dyskutujesz??? o twoich i moich
                        zarobkach czy o tym, że podmiot państwowy finansuje prywatnego konkurenta???


                        jak do tej pory to podmiot prywatny (płacący podatki) finansuje państwowego
                        konkurenta (i wypłaty dla jego pracowników) - zastanów się nad tym! i pomyśl
                        skąd państwo bierze pieniądze na finansowanie budżetówki


                        > 3. pokaż mi jakikolwiek biznes, w którym państwo pompuje kasę do kieszenie
                        biznesmena za robienie tego biznesu, który biznesmenowi przynosi zyski...


                        1. państwo finansuje prywatne szkoły średnie i podstawowe płacąc połowę czesnego
                        2. deweloprzy np. "program rodzina na swoim"
                        3. dopłaty do kupna nowych aut (Niemcy)
                        4. finansowanie wizyt u prywatnych lekarzy (na fundusz)
                        i wieeele innych przykładów


                        > 4. co do reszty było już wiele razy, myślę, że poza kilkoma żadna z
                        prywatnych > uczelni by się nie utrzymała w warunkach rynku (co do tamtych też
                        mam > wątpliwości), więc o czym mowa???


                        no to co za problem wprowadzić wolny rynek
                        prywatne, wg ciebie, znikną - przeciez o to wam chodzi
                        to co wprowadzamy? - czy jednak za bardzo się obawiasz???
                      • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:35
                        wg mnie jeśli prywatny podmiot wykonana daną robotę lepiej niż państwowy TO CO
                        ZA PROBLEM aby pieniądze z budżetu trafiły do prywaciarza??? niech się bogaci -
                        skoro wykonuje dobrą robotę

                        załóżmy że jest do wykonania most/ulica
                        będąc dyzpozytariuszem pieniędzy publicznych zaprzesz się i odrzucisz ofertę
                        prywatnej firmy nawet jeśli będzie najlepsza i najtańsza, z korzyścią dla
                        podatnika - wszystko tylko nie dać BURŻUJOWI zarobić?


                        • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:40
                          dySpozytariuszem
                        • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:41
                          Tocq, jak najbardziej, tylko nie ma takiego prywaciarza w szkolnictwie wyższym,
                          a to że znajdziesz 4 kierunki (nie uczelnie) na krzyż, które są porównywalne z
                          państwowymi niewiele znaczy...
                        • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:43
                          aaa, i wypraszam sobie przypisywanie mi poglądów, których nie reprezentuję, być
                          może czytanie ze zrozumieniem pozwoli ci zaprzestać tego procederu...

                          co do przykładów na finansowanie przez państwo - to jest to zlecanie usług... w
                          przypadku szkolnictwa wyższego byłby to proceder finansowania najczęściej
                          nieuczciwej konkurencji, tyle...
                          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:47
                            co do przykładów na finansowanie przez państwo - to jest to zlecanie usług...


                            i o to chodzi, o zlecanie usług
                            na razie odbywa się to w ramach kierunków zamawianych (i my taki mamy, nauka dla
                            100 studentów jest finansowana przez państwo).
                            dlaczego nieuczciwa konkurencja? że ośmielamy się to robić (uczyć) równie dobrze?
                            • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:51
                              nie, że robicie to kiepsko, dając mierne dyplomy ludziom, którzy się nie nadają
                              na studia, no i zazwyczaj siłami pracowników państwowych uczelni, wystarczy
                              chyba, nie?
                              • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:57
                                dobra, dobra mam chyba deja vu
                                już chyba o tym gadaliśmy
                                i nie chce mi się po raz 100 powtarzać tego samego (że gros państwowych na
                                zaocznych też daje mierne dyplomy ludziom, którzy nie nadają się na studia oraz,
                                że jestem przeciwnikiem uczelni bez własnej kadry i uznaję to za patologię)
                                • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 23:03
                                  tocqueville napisał:

                                  > dobra, dobra mam chyba deja vu
                                  > już chyba o tym gadaliśmy

                                  Hm, chyba nie przyswoiles argumentu...
                                  • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 23:04
                                    no chyba się i tyle...
      • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:53
        chodzi po prostu o realizację obowiązującego prawa

        Uczelnia niepubliczna spełniająca warunki określone w przepisach wydanych na
        podstawie art. 95 ust. 1 może otrzymać:
        1) dotację przeznaczoną na pokrycie części opłat wnoszonych przez studentów
        studiów stacjonarnych oraz uczestników stacjonarnych studiów doktoranckich;
        2) dotacje na dofinansowanie kosztów realizacji zadań wymienionych w ust. 1 pkt
        1, 2, 4 i 5 oraz 8-11, niezwiązanych z kształceniem studentów studiów
        • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 20:56
          Moze. Naucz sie czytac przepisy.
          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:01
            to mi wytłumacz co znaczy "może"
            może - tzn. jeśli się ministrowi zachce? jeśli rektor stanie przed ministrem na
            głowie?
            jeśli uczelnia spełnia wymagania to dlaczego nie ma szansy skorzystać z
            możliwości jakie daje ustawa?
            martwy przepis? wymyślony dla żartu?
            po jakiego grzyba wprowadzać to "może" skoro nikt nie ma zamiaru tego realizować?


            • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:32
              Najpierw pomysl, potem pisz, bo na 3 posty jakos nie chce mi sie odpowiadac.

              tocqueville napisał:

              > to mi wytłumacz co znaczy "może"
              > może - tzn. jeśli się ministrowi zachce?

              Tak tez mozna to w tej konkretnej sytuacji zinterpretowac.
          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:05
            Jeżeli w ustawie będzie zapisane: "obywatel polski poza granicami kraju może
            liczyć na pomoc ambasady" i pójdę w potrzebie do ambasady, to urzędnik chario
            mnie wyśmieje i powie: człowieku, naucz się czytać przepisy - napisane jest "może"!
            • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:34
              tocqueville napisał:

              > Jeżeli w ustawie będzie zapisane: "obywatel polski poza granicami kraju może
              > liczyć na pomoc ambasady" i pójdę w potrzebie do ambasady, to urzędnik chario
              > mnie wyśmieje i powie: człowieku, naucz się czytać przepisy - napisane jest
              "może"!

              Tak, dokladnie - to ambasador decyduje, czy ci pomoze, czy nie. Jak powiesz, ze
              jestes w pilnej potrzebie, bo jestes winien mafii 10.000$ i prosisz o wsparcie
              finansowe, to licz na to, ze cie urzednik wysmieje.
          • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:28

            moim zdaniem należało do zapisu "uczelnia niepubliczna spełniająca wymagania
            może..." wprowadzić dopisek "ale nie łudźcie się, że dostaniecie choćby
            złamanego grosza"
            - sprawa byłaby jasna
            a tak stworzono złudzenie, że warto się starać.
            moja uczelnia, odwołując się do zapisu ustawy (słynnego "może") przez cztery
            lata składała kilkusetstronicowe, świetnie przygotowane wnioski - NIKT ICH NAWET
            NIE PRZECZYTAŁ -
            tylko po co było robić taką fikcję?
            • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:37
              Niektore prywatne dzieki temu przepisowi dostaly forse na kierunki zamawiane.
              Gdyby nie ten przepis, to nie byloby takiej mozliwosci.

              tocqueville napisał:

              >
              > moim zdaniem należało do zapisu "uczelnia niepubliczna spełniająca wymagania
              > może..." wprowadzić dopisek "ale nie łudźcie się, że dostaniecie choćby
              > złamanego grosza"
              - sprawa byłaby jasna
              > a tak stworzono złudzenie, że warto się starać.

              Trzeba pisac lepsze wnioski i pilnowac terminow konkursow.
              • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 21:40
                nie chodzi o zamawiane - akurat mamy zamiawiany kierunek
                wygraliśmy konkurs

                > a tak stworzono złudzenie, że warto się starać.

                Trzeba pisac lepsze wnioski i pilnowac terminow konkursow.

                ale to nie był żaden konkurs, tylko dofinansowanie na niezamawianych kierunkach
                - i żadna uczelnia niepubliczna takiego nie dostała (poza Ignatiuanum-można się
                domyślić dlaczego, chyba nawet wniosku nie musiała pisać)
                i nie ma różnicy jak byłby napisany ten wniosek, bo i tak od razu są odkładane
                na półkę
                • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:06
                  Odpowiedz masz wyzej. Nie rozumiem, czego jeszcze nie rozumiesz.
      • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:38
        sendivigius napisał:

        > Oj beda zmiany.

        Zmiany beda, jak sie PKA powaznie wezmie do roboty i zacznie dawac akredytacje
        tylko tym, ktore faktycznie czegos ucza. Jezeli prywatni rektorzy moga
        strajkowac, to taki strajk wloski ze strony PKA moglby wiele dobrego zrobic.
        • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:42
          > Zmiany beda, jak sie PKA powaznie wezmie do roboty i zacznie dawac akredytacje
          > tylko tym, ktore faktycznie czegos ucza.


          oj myślę, że wiele panstwowych też by miało problemy, oj tak
          • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:57
            tocqueville napisał:

            > oj myślę,

            I co, boli?
            • adept44_ltd Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 22:58
              no przecież napisał oj, nie?
            • tocqueville Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 23:05
              > > oj myślę,
              >
              > I co, boli?

              ale to merytoryczne
              chario nie chce mi się tobą gadać
              a adeptem czy dala.tata lubię się pokłócić, ale czytając ciebie czuję tylko
              irytację u znudzenie. nie masz wg mnie niczego ciekawego do napisania, choć
              zawsze chcesz się gdzieś wepchać swymi wpisami
              dodałem cię do osób ignorowanych, zrób to samo dla mnie
              • charioteer1 Re: Kalambury pani Minister 17.07.09, 23:10
                Tocq, zrob mi te przyjemnosc i nie odpowiadaj na moje posty. Wakacje sa i z
                przyjemnoscia odpoczne od silenia sie na takie arguemnty, ktore do
                potrzebujacego dotra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka