Dodaj do ulubionych

Nowe auto- szkody

01.10.09, 12:31
Wiekszosc moich znajomych uważa, ze nie oplaca sie kupowac dobrego
auta dla "swieżego" kierowcy tylko lepiej zeby jeździł rzechem bo go
nie szkoda.
Też tak uwazacie?
Ja jeżdzilam, akurat przez przypadek, zaraz po zrobieniu prawka
prawie nowa hondą i mialam przyzwolenie na uszkodzenie, bo jak to
moj partner powiedzial- "po coś płace to Autocasco" smile
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:34
      ja też swój pierwszy samochód miałam prawie nowy (półroczny). Ale my
      nie chcieliśmy "starego rzęcha bo i tak się zajeździ" ponieważ w
      aucie miało być wożone dziecko. Więc auto miało być sprawne,
      bezpieczne itp. Gdybyśmy mieli więcej kasy to mąż najchętniej
      kupiłby mi najlepszego volviaka (wg jego opinii to b. bezpieczne
      auto), żeby mi się dobrze i bezpiecznie jeździło.
    • princy-mincy Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:37
      Ja tez po zrobieniu prawka jezdzilam dopiero co kupionym nowym
      autkiem mojej mamy i 3 letnim samochodem ojca.
      Oboje uwazali, ze to tylko samochod i ze nie po to robilam prawo
      jazdy by teraz z niego nie korzystac, a nie bylo mnie stac, by kupic
      i utrzymac wlasne auto, nawet rzecha.
      Tak jak Twoj partner, moi rodzice uwazali, ze przeciez samochody sa
      ubezpieczone i najwazniejsze, zeby mnie sie nic nie stalo.
      Poza tym swiezo upieczeni kierowcy wg mnie jezdza ostroznie i to
      naprawde przesada z tymi uszkodzeniami, owszem, moga byc szkody ale
      przeciez nie musza.
    • bswm Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:38
      Ja swój pierwszy samochód dostałam prosto z salonu, jeszcze wtedy nie miałam
      wyrobionego dokumentu, ale egzamin już zdany. Miałam na niego AC i nikt mnie
      niczym nie straszył. Dwie jego szkody to była stłuczka mojego taty i mojego eska tongue_out
    • ajike Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:43
      Zaraz po zrobieniu prawa jazdy dostałam nowiutki samochód.
      Nie było żadnych szkód wyrządzonych przez mnie. Nawet go nie porysowałam.
    • zuzia36 Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:52
      dostałam pełnoletniego malucha. Matko co to była za bryka!!!!!!!!! ale ja byłam
      bardzo kiepskim kierowcą. Prawko miałam juz 2 lata, ale nie jeździłam. maluchem
      nauczyłam sie jeździć. Nic mu w sumie złego nie zrobiłam. Skosiłam aby takie
      ozdobne słupki na podwórku smile Jak go sprzedawałam to płakałam, zresztą za każdym
      autem płacze...
      • olinka20 Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 12:57
        No to fakt, mi też zawsze jest bardzo przykro jak musze sie z danym
        rozstac.
        Tylko jeden jak byl sprzedawany to cieszyalm sie jak dziecko bo
        nienawidziłam pudła smile
    • mathiola Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 13:01
      Ja po zrobieniu prawka parę razy zaparkowałam za daleko i odjeżdżałam potem wraz
      z siatką (trochę się przód wyeksploatował). Raz przestawiłam słupek pod
      szpitalem Bródnowskim, zderzak wepchnęłam z powrotem na miejsce, tylko taki
      biały ślad mi został po środku, jak dupa sarny wink Raz przywaliłam w inne auto
      cofając w tłumie, ale wtedy to nic poważnego się nie stało. Tamtemu na pewno, a
      mi chyba, bo wśród tych zarysowań trudno się rozeznać wink
      Aha, i jeszcze chciałam zrobić miejsce skręcającemu dużemu samochodowi, który
      nie mógł się złamać i troszku zapomniałam, że po prawej mam niski kamienny murek wink
      To chyba tyle, bo tylny reflektor to mi sąsiad zbił bez mojego udziału, a maskę
      porysowały dzieci. Odłamkami cegieł.
      Reasumując - tak, świeżemu kierowcy nie warto kupować nowego auta wink
      • olinka20 Math:) 01.10.09, 13:11
        Hardcorowa jestes smile
        Ja w ciagu 7 lat- tyle mam prawko, złamałam tylko zderzak i złapalam
        gume wjezdzajac na srubę smile
        • mathiola Re: Math:) 01.10.09, 13:20
          Ale ja to wszystko wykonałam w ciągu pierwszych 4 miesięcy i na tym poprzestanę wink
          • olinka20 Re: Math:) 01.10.09, 13:24
            No to jestem zdolniejsza, bo zderzak urwalam dopiero 2 lata temu smile
    • figrut Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 14:07
      > Wiekszosc moich znajomych uważa, ze nie oplaca sie kupowac dobrego
      > auta dla "swieżego" kierowcy tylko lepiej zeby jeździł rzechem bo go
      > nie szkoda.
      > Też tak uwazacie?
      Może nie tyle rzęchem, co samochodem, którego nie będzie aż tak bardzo szkoda.
      Nie chodzi mi absolutnie o blachę, bo ta z AC jak ktoś ma będzie naprawiona.
      Chodzi mi głównie o silnik i skrzynię które dostają nieźle po dupie podczas
      jazdy z nie wprawionym jeszcze kierowcą. Jak któraś z Was zdaje właśnie egzamin
      na prawko, to niech zwróci uwagę na plamy pod KAŻDYM samochodem egzaminacyjnym -
      efekt żyłowania silnika na wysokich obrotach, szarpania biegami, nie odpowiednie
      puszczanie sprzęgła. Do tego dochodzi jeszcze rozrusznik, który jest uruchamiany
      nawet po odpaleniu samochodu.
      • olinka20 Re: Nowe auto- szkody 01.10.09, 14:20
        To fakt smile Ale też nie do końca wszyscy poczatkujacy tak jeżdzą.
        Na szczescie honda to przeżyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka