Dodaj do ulubionych

Odporność na przykrość

21.10.09, 21:51
Wydaje mi się że kiedyś byłam odporniejsza. Może skutecznie wtedy ćwiczyłam "w
dupie manie"? Może byłam młodsza i lekceważąca? Nie wiem. Ale siedzę i myślę..
gdzieś to we mnie tkwi i nie mogę się pozbyć.
Tak. Ktoś mi zrobił przykrość. Bywa. Niby zwykłe słowa, a bolą.

Ale kiedyś się tym tak nie przejmowałam, a teraz siedzę, myślę i nie mogę
zapomnieć. Czyli co? Starzeję się?
Obserwuj wątek
    • ba_warka Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:54
      eeee tam od razu tak z grubej rury..masz gorszy dzień i tylesmile
    • deela Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:55
      olej
      albo sie napij i olej smile
    • semida Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:56
      Eza kochana,dojrzewasz?
      • doral2 Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:58
        ez, musiała to być bliska ci osoba.. opiniami obcych wszak nie należy się
        przejmować smile
    • dlania Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:57
      ;-(
      Ja jestem zupelnie nieodporna, a dawniej byłam szeszcze mniej odporna na
      przykrości. Mysl o tym jest natretna, nie pozwala sie odpędzić, wraca w snach,
      zagłusza inne myśli. Przechodzi z czasem. Podobnie źle znosze gafy i krytykę
      (obojętne słuszna czy niesłuszną - w sumie tę pięrwsza nawet gorzejwink))
      Teorie wdupiemniemania mam obcykana, w praktyce jestem mamałyga.
      • ez-aw Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:01
        Mysl o tym jest natrętna, nie pozwala się odpędzić, wraca w snach,
        > zagłusza inne myśli. Przechodzi z czasem.

        Właśnie tak się teraz czuję. A krytyka była wg mnie niezasłużona.

        Tak Doral, to bliska osoba. Pewnie dlatego tak boli.
      • esofik Re: Odporność na przykrość 22.10.09, 00:20
        cholera, jakbym o sobie czytała
        Zawsze byłam cholernie zakompleksiona i niedowartościowana, dlatego
        żarty i krytykę odbieram bardzo dosłownie.
        często zarzucano mi, że się szybko obrażam, a mnie po prostu było
        starsznie przykro po takich akcjach.
    • ez-aw Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 21:59
      Deela - piję i nie przechodzi.
      Jeśli chodzi o zły dzień, to nie. Miałam fajny dzień, tylko wieczór do kitu sad
      Sem - prędzej się starzeję tongue_out

      Właściwie to nie wiem, co mi jest. Ale jest smutno.
    • anorektycznazdzira Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:03
      Zaobserwowałam coś podobnego i mam teorię, że to przez posiadanie
      dzieci. Wrażliwsza się zrobiłam i więcej się wczuwam, to się to na inne
      dziedziny życia rozciąga. I przeszkadza tongue_out
    • setia Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:07
      Bo ja wiem od czego to zależy; od poziomu wrażliwości pewnie, od poczucia
      dystansu do życia, od tego jak Ci zależy na osobie, która to zrobiła.
      Samotne picie nie pomoże, lepiej napić się (i wygadać) z przyjaciółką lub grupą
      przyjaciół.
      • ez-aw Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:10
        > Samotne picie nie pomoże, lepiej napić się (i wygadać) z przyjaciółką lub grupą
        > przyjaciół.

        Wiem o tym. To dobra rada. Ale jest po 22, a moi znajomi mają dzieci, jutro idą
        do pracy itp. Nie chcę im się teraz zwalać na głowę. Więc wam marudzę suspicious
      • ba_warka Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:11
        no i jesień oczywiście-szarobura i ponura najczęściej...
    • mearuless Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 22:14
      ja jestem nieodporna, chodze rozpamietuje, martwie sie, smuce az pewnego dnia
      przychodzi czas zezaczyna mnie to walic a ja to jebac;0

      najgorzej jak jakas przykrosc spotyka mnie ze strony ludzi ktorych lubii lub co
      gorsza kocham i szanuje.

      natomiast przykrosci ktore slysze od malo znanych mi ludzi takich bez ktorych
      swietnie sie obywam i ktorzy mi wisza jak kilo kitu-mam totalnie w odbytnicy.
      • totorotot Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 23:20
        Mea, kilo kitu w dupie? I jak Ty możesz chodzić?wink)
      • mearuless Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 23:25
        nie nie nie totrotrotrotrottorotorot!
        oni [ ci ludzie] mi wisza jak kilo kitu
        a w odbytniczce mam ich docinki:0smile
        oj jak ja ci to piknie wytlumaczylam;0
        • ez-aw Re: Odporność na przykrość 21.10.09, 23:30
          Przykrości od mało znanych mi ludzi olewam. Zapominam bardzo szybko i tyle. Boli
          od tych, na których nam zależy.
          • bei Re: Odporność na przykrość 22.10.09, 08:11
            "nie przejmuję się"- to tylko poza...bo ambitni ludzie bardzo
            przejmują sięsad

            To nie starość, po prostu dojrzałaś...
            Odwróc jak zły sen wg Hunysmile
            -bo w inny sposób nie cofniesz czasu. Może pocieszy Cię to, ze 80 %
            ludzi jak cos komuś przykrego chlapnie-zaraz chcialoby to
            wycofać...a jakies 11 % strzela GAFY, więc tych złośliwych intencji
            jest bardzo małosmile


            Miej miły, dobry dziensmile
    • ez-aw Re: Odporność na przykrość 22.10.09, 08:35
      Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie
      problemy.

      Wydaje mi się, że kiedyś byłam odporniejsza, bo spotykało mnie to częściej i mój
      organizm był zmobilizowany na walkę i obronę. Przez jakiś czas nie miałam takich
      sytuacji i organizm "zaspał", był nieprzygotowany. Więc wzięto mnie z
      "zaskoczenia". I zabolało.

      Ważne że jest nowy dzień, a mi jest lepiej smile
      • aga9001 Re: Odporność na przykrość 22.10.09, 09:13
        Powiedz kto Ci zrobił przykrośc to mu wlejemy big_grin

        A odpowieadając - tak jestem mniej odporna uncertain
        Na przykrości i na stresy też, zresztą te co na czacie czesto siedzą
        wiedzą, że ostatnie tygodnie wiecznie narzekam uncertain Sory baby

        Moze to wyniki pory roku ? Może hormonów ? Może sytuacji ogólne?
        Licho wie.
        Ale dobrze, że są nowe dni codziennie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka