Dodaj do ulubionych

obojnactwo

07.12.09, 16:55
wlasnie przeczytalam artykul, bardzo ciekawy ale i bardzo ciezki tematycznie.

kiedys w mojej dalekiej rodinie urodzilo sie takie dziecko, biedulek przeszedl
wiele operacji.Byla to weklka tajemnica, dziecko nigdy nie bylo przebierane w
obecnosci siosrt. nie mozna bylo o tym rozmawiac- rodzice a szczegolnie ojciec
odebral to jako kare od Bogasad

poweim szczerze nie wiedzialam ze takich dzieci rodzi sie az tak duzo.

bardzo ciezko- przede wszystkim psychicznie zniesc czlowiekowi mysl ze natura
tak z nim postapila.

nie za bardzo wiem czym kieruja sie lekarze decydujac sie na wspieranie
konkretnej płci...

straszna tragedia dla rodzicow i dal
dzieci...zdrowie.onet.pl/1587864,2041,,,,ani_synek_ani_coreczka,psychologia.html
Obserwuj wątek
    • mearuless aha i eszcze jedno! 07.12.09, 17:01
      gdyby wam urodzilo sie takie dziecko- to czekalybyscie az dorosnie i samo
      wybierze plec czy zdecydowalybyscie sie na operacje jeszce w niemowlectwie???
      • wilma1970 Re: aha i eszcze jedno! 07.12.09, 17:14
        Jest jeszcze płeć mózgu, niezależna od wychowania i "siły woli". W książce "Płeć
        mózgu" opisany jest przypadek bliźniąt, dwóch chłopców, u jednego z nich
        przypadkowo (sic!) doszło do usunięcia prącia. Rodzice za namową jakiegoś
        lekarza zgodzili się na operację zmiany płci u synka. Wychowywali go jak
        dziewczynkę, ale on wiedział, że jest chłopcem, historia skończyła się smutno.
        Ja bym czekała bez ingerencji.
        Z resztą podejrzewam jedną koleżankę mojej córki, że przechodzi problemy z
        identyfikacją płci i bardzo się męczy.
      • ez-aw Re: aha i eszcze jedno! 07.12.09, 17:18
        mearuless napisała:

        > gdyby wam urodziło się takie dziecko- to czekałybyście aż dorośnie i samo
        > wybierze pleć czy zdecydowałybyście się na operacje jeszcze w niemowlęctwie???

        Ja czekałabym aż dorośnie.
        O problemie czytałam wcześniej, miałam świadomość że mogę urodzić Hermafrodytę.
        Temat był obgadany z mężem i stanowisko mieliśmy identyczne.
      • dominikjandomin Re: aha i eszcze jedno! 08.12.09, 13:45
        mearuless napisała:

        > gdyby wam urodzilo sie takie dziecko- to czekalybyscie az dorosnie i samo
        > wybierze plec czy zdecydowalybyscie sie na operacje jeszce w niemowlectwie???

        Niechaj dorośnie i zdecyduje. Wybierać, z wielkim ryzykiem pomyłki? Tylko
        znalazłbym imię, które da się łatwo zmienić.
    • koralik12 Re: obojnactwo 07.12.09, 17:15
      nie mogę teraz zdecydować co bym zrobiła bo na pewno konsultowałabym się ze
      specjalistami, czytała na ten temat. teraz mam za małą wiedzę żeby odpowiedzieć
      co bym zrobiła. na pewno bym się nie zalamała i nie robiła z tego tragedii
    • karra-mia Re: obojnactwo 07.12.09, 19:14
      co bym zrobiła?
      nie wiem, chciałabym dac szansę dziecku zdecydować samemu, ale też
      chciałabym sama wiedzieć, czy mam syna czy córkę, chciałabym
      uchronić je od nieprzyjemności w dzieciństwie, ale też od
      nieprzyjemności w świecie dorosłym, gdy wtedy przyjdzie mu
      zdecydować... cięzki temat
    • esofik Re: obojnactwo 07.12.09, 19:40
      teoretycznie można poczekac, aż dziecko samo określi swoją płeć
      ale co z rejestracją dziecka w szpitalu, USC, przedszkolu itd
      a wybór imienia?
      myśle, że to wielki dramat dla całej rodziny gdy rodzi się takie
      dziecko, przede wszystkim dlatego, że społeczeństwo nie jest
      przygotowane na "trzecią" płeć

      kiedyś czytałam,że przy decydując,która płeć, bierze się pod uwagę
      wygląd narządów, tzn. co bardziej przypominają


      --
      - ...he na żądanie raz można...
      - no jak już pan Leszek tak na koniecznie...
      • jowita771 Re: obojnactwo 07.12.09, 22:27
        A mnie się nie podoba to gadanie, że społeczeństwo nie jest gotowe na trzecia
        płeć. Powinno się uregulować to prawnie, skoro takie osoby się rodzą i koniec. A
        społeczeństwo niech czyta i się uczy, to będzie na więcej gotowe.
      • ez-aw Re: obojnactwo 07.12.09, 22:27
        esofik napisała:
        > kiedyś czytałam,że przy decydując,która płeć, bierze się pod uwagę
        > wygląd narządów, tzn. co bardziej przypominają

        Masz rację. Tylko że lekarze sami mówią, że łatwiej jest w tym przypadku zrobić
        z obojnaka dziewczynkę. Łatwiej dla lekarzy, w sensie operacji. Tylko że my nie
        wiemy, jaka będzie płeć mózgu.

        Jeśli chodzi o urzędy, to zwyczajnie powiedziałabym jaka jest sytuacja. Jeśli
        kazaliby mi wybrać aby było określone na papierze, to wybrałabym. Ale też
        chciałabym pismo z pieczątką, że urząd został zawiadomiony, by nie robili
        później kłopotów z ewentualną zmianą płci. Choć jak znam życie, to kłopoty i tak
        byłyby.
        • bryanowa-1 Re: obojnactwo 08.12.09, 01:36
          dałabym szanse mojemu dziecku by samo wybrało.
    • truscaveczka Re: obojnactwo 08.12.09, 11:26
      A płeć genetyczna? Może wg genów najlepiej?
      Obym nie stanęła wobec takiego problemu sad
      • grave_digger Re: obojnactwo 08.12.09, 13:09
        czekałabym jakiś czas, by zobaczyć czy urodziłam córkę czy syna i wtedy
        przystosowała operacyjnie ciało do ducha.
      • dominikjandomin Re: obojnactwo 08.12.09, 13:48
        truscaveczka napisała:

        > A płeć genetyczna? Może wg genów najlepiej?

        Nie zawsze geny wyjaśniają. Zdarzają się aberracje genetyczne i chromosomalne,
        które właśnie powodują to zjawisko.

        A nawet "chimeryzm" - jedno dziecko z dwoma kodami genetycznymi. ja się trafi
        kod chłopca i dziewczynki, to nawet genetycznie nie można powiedzieć, kim będzie.
        • pikka6 Re: obojnactwo 08.12.09, 14:13
          Przed zabiegiem robi się badania genetyczne żeby określić płeć...przynajmniej
          tak uczyli mnie na studiachsmile Ale fakt że mogą pojawić się i tak wątpliwości...
          (w przypadku mutacji o których piszesz)Ale takich przypadków jest chyba jednak
          nie wiele...
      • sanciasancia Re: obojnactwo 08.12.09, 15:43
        Kariotyp raczej nie da odpowiedzi na to pytanie:
        a) może być chimera i co? wybieramy płeć o częstszym występowaniu?
        b) bardzo rzadko się zdarza, ale się zdarza, mężczyzna o kariotypie 46XX
        (prawidłowym żeńskim):
        molehr.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/12/5/341
        priory.com/med/xx.htm
        pmj.bmj.com/content/69/810/315.abstractitd
        A co do pytania.
        Do rejestracji w USC wybrałabym płeć o lepiej wykształconych narządach
        płciowych. Wybrałabym imię o ładnym odpowiedniku dla obu płci (żaden Wojciech,
        Tadeusz, Agnieszka itp.) Starałabym się wychować bez narzucania wyboru płci (i
        tak się staram nie narzucać) i oczywiście ze stałym wsparciem psychologicznym, w
        końcu dziecko szybko się zorientuje, że jest inne i będzie miało z tym problem.
        Płeć dziecka wyszłaby w praniu albo w dzieciństwie albo w czasie dojrzewania i
        wtedy można by zdecydować się na operację.
    • wespuczi Re: obojnactwo 08.12.09, 16:15
      znam przypadek gdzie rodzice wybrali, dramat.
      napweno nie wybieralabym za dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka