wlasnie przeczytalam artykul, bardzo ciekawy ale i bardzo ciezki tematycznie.
kiedys w mojej dalekiej rodinie urodzilo sie takie dziecko, biedulek przeszedl
wiele operacji.Byla to weklka tajemnica, dziecko nigdy nie bylo przebierane w
obecnosci siosrt. nie mozna bylo o tym rozmawiac- rodzice a szczegolnie ojciec
odebral to jako kare od Boga
poweim szczerze nie wiedzialam ze takich dzieci rodzi sie az tak duzo.
bardzo ciezko- przede wszystkim psychicznie zniesc czlowiekowi mysl ze natura
tak z nim postapila.
nie za bardzo wiem czym kieruja sie lekarze decydujac sie na wspieranie
konkretnej płci...
straszna tragedia dla rodzicow i dal
dzieci...
zdrowie.onet.pl/1587864,2041,,,,ani_synek_ani_coreczka,psychologia.html