21.12.09, 11:12
No i kurna świąteczny nastrój szlag trafił !!!
Małżonek miał wypadek,wjechał w tył tira stojącego na poboczu.
Tir miał paliwo zamarzniete i dlatego stał-awaryjne miał
włączone,ale była taka zadyma śniegowa,że mój w ostatniej chwili
zobaczył ścianę przed sobąsad
Jemu cudem się nic nie stało,ale kabina skasowana,on zdążył się
skulić i wyszedł cało .
Drogi białe nic nie posypane wrrr.
A auto było narzędziem pracy,już mnie trafia złośc,jak pod górkę to
po całości buuuu.

Jeśli jakaś magielka wie to czy autocasco jak mamy to bez względu na
winę kierowcy jest wypłacane-samochód w leasingu jest.

Obserwuj wątek
    • prigi Re: Wypadek! 21.12.09, 11:15
      z tego co wiem, autocasko pokryje szkody. rok temu wjechałam w tył
      gościa i mój samochód do niczego. stwierdzono szkodę całkowitą i
      pokryto straty. oczywiscie nie 100% wartosci auta, co to to , to
      nie. miałam ubezpieczenie w pzu
    • hellious Re: Wypadek! 21.12.09, 11:17
      Osz w dupe, to faktycznie, swiatecznie jak cholerauncertain Na autocasco sie nie znam,
      wiec nie pomogesad
      • agik82 Re: Wypadek! 21.12.09, 11:20
        na ac się nie znam, to nie pomogę

        ale dobrze, że małżon cały i zdrowy
      • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 11:22
        No my też mamy wszystkie opłaty i ubezpieczenia i OC i AC jak to
        wymagaja w Leasingu,jestem ciekawa ile to potrwa i jak się
        skończy,to jest autolaweta roczny,nowy samochód,kabina skasowanasad
        w mordę jeża no!
        • cafe.inka Re: Wypadek! 21.12.09, 11:40
          Sprawdź, jaką macie umowę leasingową i regulacje w zakresie odpowiedzialności za szkody i ich likwidację. Według mojej umowy ubezpieczenie pokrywa wszelkie uszkodzenia samochodu, również te z mojej winy. W przypadku leasingu chyba nie może być inaczej, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak będzie i u was.

          Coś Ci jeszcze powiem... Nie martw się tym samochodem, tylko się ciesz, że nikomu nic się nie stało. Raczej Was nie ominą problemy związane z wypadkiem, ale przecież na pewno dobrze wiesz, że mogło być o wiele gorzej.
    • figrut Re: Wypadek! 21.12.09, 11:24
      Autocasco dostać musicie, o ile było opłacone, samochód ma ważny przegląd i
      kierowca był trzeźwy smile
      • dlania Re: Wypadek! 21.12.09, 11:37
        ;-( Nawet nie wiesz, jak świetnie cie rozumiem. Mój małżonek miał wypadek pod
        koniec listopada, do tej pory nie mamy samochodu;-( (mechanik musiał czekac z
        wszelkimi naprawami najpierw na pierwsza wycene, potem - po naszym odwołaniu,
        bo dawlai nam śmieszna kase - na drugą wycene. Własnie mamy za soba robienie
        światecvznych zakupów na nogach, tzn. z siatami w łapach z marketu doo domu przy
        -15 stopniwink
        Chyba lepiej jak samochód idzie do naprawy, bo wtedy oddajesz do serwisu czy
        warsztatu, który ci wskażą i oni sie juz rozliczą z PZU, a w przypadku szkody
        całkowitej nigdy nie dostaniesz tyle kasy, na ile to AC było opłacone, a jeszcze
        ci każą wrak sprzedawać.
        Niemniej jednak, dobrze że to PZU - chyba najmniej z nimi problemów spośród
        wszystkich ubezpieczycieli.
        Na wypłate odszkodowania maja teoretycznie miesiąc.
        Skoro twojemu mężowi samochód potrzebny do pracy to niech pisze wniosek o
        samochód zastępczy.
        • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 11:40
          Mąż ma swo osobisty warsztat lakierniczo-blacharskisuspicious
          A auto śmigało non stop-miał kursy,a teraz dupa bladasad
          • dlania Re: Wypadek! 21.12.09, 11:49
            E, jak ona ma warsztat to sobie poradzi, jeszcze na plus wyjdzieciewink Auto
            zastepcze jest w wiekszości AC, więc powinien dostać. A przy okazji może troche
            mniej bedzie pracowal i więcej czasu w domu spędzi w świetawink
            • dlania jak ON ma warsztat - sorki 21.12.09, 11:49

    • bacha1979 Re: Wypadek! 21.12.09, 11:34
      zales ciesz się że się skończyło tylko tak, serio.Taki wypadek mógł mieć 1000
      razy większe skutki. A auto? RZECZ nabyta, odkujesz się!tongue_outtongue_out
      • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 11:37
        Wiem,wiem,ale tak zawsze jest mądry Polak po szkodzie,mógł nigdzie
        nie jechać jak śnieg zaczął sypać.
        A tak to sie wybrał 400 km od domu.
        Trzezwy był jak nie wiem co,przeglądy wszystko aktualne jest.
    • ez-aw Re: Wypadek! 21.12.09, 12:17
      Przykro, że był ten wypadek. Ale ciesz się kobieto, ze mąż cały. A to najważniejsze. Ciężko teraz będzie, ale będziecie razem. Zobaczysz, dacie rade smile
      • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 19:17
        Zales, kij z samochodem, ważne że chłopu nic.

        oc płacisz po to, że jak ty coś komuś.
        ac płacisz po to, że jak ty sobie sama, albo jak ci samochód ukradną.

        muszą wypłacić i tyle. a jeśli samochód w leasingu, to jeszcze mniejsze
        zmartwienie, bo samochód nie należy do twojego męża, tylko do leasingodawcy i
        niech on się teraz martwi, jako właściciel big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        jak twój mąż był trzeźwy i składki na czas opłacone, to zero stresu.
        luzik i po świętach zacznijcie przeglądać katalogi z nowymi samochodami smile
    • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 20:33
      a trójkąt tir miał? jak nie miał, to na moje wina tirowca (oby im wszystkim jajka zwiędły, uschły i odpadły)
      • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 20:38
        totorotot napisała:

        > a trójkąt tir miał? jak nie miał, to na moje wina tirowca (oby im wszystkim
        jajka zwiędły, uschły i odpadły...'"

        w imieniu tirowców składam serdeczne podziękowania za ciepłe życzenia
        przedświąteczne.
        • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 20:49
          to nie sa życzenia przedswiateczne, a caloroczne
          • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 20:58
            aaa!! to może lepiej ich na miazgę rozjechać, co??
            • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 21:37
              a nie, to Twoja domena
      • lolinka2 Re: Wypadek! 21.12.09, 21:02
        totorotot napisała:

        > (oby im wszystkim jaj
        > ka zwiędły, uschły i odpadły)

        Napisała zwolenniczka pokoju na ziemi, rozstrzygania sporów w białych
        rękawiczkach i niebicia dzieci...

        tirowca można zmasakrować, cudze dziecko można w sumie też, kogo
        jeszcze do gazu, miłośniczko jedynej czystej rasy Aryjskiej, wyślesz?
        • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 21:33
          Trójkąta tir nie miał i stał na prawym pasie autostrady,nie na
          poboczu-kutafon jeden.
          Policja chciala mojemu staremu dać 10 punktów karnych i 500zł
          mandatu,ale jak zobaczył ten skasowany samochód-tamtemu nic się nie
          stało,to dał tylko pouczeniesuspicious Zablokowana trójka na parę godzin
          była.
          Samochód nowy jest w trakcie załatwiania,nowy leasing i inne
          pierdoły,będzie około 5 stycznia.

          Jak zobaczyłam zdjęcia to mnie zmroziło-rzeczoznawca stwierdził,ze
          kasacja wozu.
          Małż do tej pory wyjmuje szło z włosówsuspicious
          I coś go boli klata i kark,pewnie od szarpnięciasad
          • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 21:41
            no to wina tirowca (oby mu wiadomo co...), same awaryjne nie wystarcza. Powinien miec trojkat postawiony ok. 150 m przed autem bodajze, poza tym jak mu to paliwo zamarzlo? W trakcie jazdy? Ubezpieczyciel nie przyczepil sie do ustalenia winy Twojego meza?
            Cos mi tu nie gra, moze sie wypowie osoba obeznana lux w tych [
            przepisach
        • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 21:38
          Lolinka, wez pigulke, co Ty bredzisz dziewczyno?
          • lolinka2 Re: Wypadek! 21.12.09, 21:44
            dziękuję za troskę o moje zdrowie smile

            weź głeboki oddech, wyjdź z siebie, stań obok i zapoznaj się ze
            swoimi epistołami na tym forum. Prezentujesz maksymalną hipokryzję...
            niby święta i pokojowo usposobiona, umoralniasz kogo się da, z
            drugiej zaś strony dziecko hiperaktywne - do odstrzału, kierowca tira
            - do odstrzału. Dziwisz się, że mi się z Hitlerem skojarzyło?
            • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 21:50
              nadinterpretujesz, naprawde poczytaj sama siebie- zenua


              ps ja-swieta? hihihi wink)
              • lolinka2 Re: Wypadek! 21.12.09, 21:54
                pobawimy się w echo?
                ja ci coś napiszę, ty mi odpiszesz to samo - pod moim adresem smile
                Naprawdę na nic więcej cię nie stać?
                Łeeee, spodziewałam się większej kreatywności.....
              • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 21:55
                totorotot napisała:

                "..zenua..'

                tak, to koronny argument osób, którym argumentów brakuje.
                • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 22:15
                  > tak, to koronny argument osób, którym argumentów brakuje.

                  a nie, Ty stosujesz argumenty ad personam wink))))
                  • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:17
                    co ty powiesz??
            • lolinka2 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:32
              lolinka2 napisała:

              >
              > weź głeboki oddech, wyjdź z siebie, stań obok i zapoznaj się ze
              > swoimi epistołami na tym forum.

              totorot napisała:

              > naprawde poczytaj sama siebie


              Wiesz, że echolalia może stanowić objaw poważniejszych zaburzeń?
              Jesteś tego świadoma?
          • dzidaa Re: Wypadek! 21.12.09, 21:46
            kto wjedża w dupe komuś tego wina-zawsze, poza tym to nie jest wypadek a
            stłuczka, bo nie ma ofiar, a dla ciebie i męża zdrowia. smile
            • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 21:54
              Nie zawsze, jesli odpowiednio uzasadnisz i udowodnisz wine osoby, której wjechalas w dupe, to jej wina zostanie uznana. Np. mialam do czynienia z przypadkiem, gdy przed skrzyzowaniem, na zielonym swietle, kierowca bardzo gwałtownie i bez powodu zachamował- z 70 do 0, oczywiscie stluczka w dupsko, przyjechala policja, swiadkowie sie wypowiedzieli no i uznano wine hamowacza

              IMHO policja powinna byla sie zainteresowac brakiem trojkata, faktem zatrzymania sie na autostradzie (czy nie ma zakazu?), no i pokretnym tlumaczeniem nt. zamarzniecia paliwa.
            • figrut Re: Wypadek! 21.12.09, 21:58
              > kto wjedża w dupe komuś tego wina-zawsze,
              Prawie zawsze to wtedy, kiedy obydwa samochody są w ruchu. Tu natomiast jest
              kwestia sporna. Z jednej strony kierowca wjeżdżający w tył tira gdyż nie
              dostosował swojej jazdy do warunków panujących na drodze, z drugiej strony
              kierowca tira, który nie oznaczył stojącego awaryjnie samochodu odpowiednio
              wcześniej trójkątem. Fakt, że tir stał po nieodpowiedniej stronie jezdni nie ma
              tu większego znaczenia. Osobówkę da się bez problemu ściągnąć na pobocze, tira
              się nie ruszy. Ja miałam stłuczkę 2 albo 3 lata temu (nie pamiętam już
              dokładnie) akurat przed świętami z własnej winy samochodem, który był jeszcze
              wtedy własnością banku (jeszcze nie spłacone wtedy raty). Mój facet był
              szczęśliwy, że nam gotówka na po świętach akurat się trafiła tongue_out Gdybyśmy musieli
              naprawiać u kogoś, nie byłoby tak tanio.
              • totorotot Re: Wypadek! 21.12.09, 22:32
                > wcześniej trójkątem. Fakt, że tir stał po nieodpowiedniej stronie jezdni nie ma
                > tu większego znaczenia.

                Figrut, ale zważ na fakt, że rzec działa się na autostradzie, a kierowca tira zatrzymał się był nie na wyznaczonej wysepce, a zablokował cały pas ruchu.

                Co do tego zamarznięcia paliwa w trakcie jazdy (bo to był - jak tłumaczył tirowiec - powód postoju) to mąż mówi, że owszem, jest to możliwe, ale... na Marsie.
                Temperatura krzepnięcia oleju napędowego: -30 st. (chyba że jeździł na letnim- ale już od dobrych paru tyg. na stacjach sprzedają zimowy)
                Benzyna krzepnie w -150 st.

                A tu lista przewinien, jakich się formalnie dziubdziuś dopuścił:

                Zatrzymanie lub postój pojazdu na autostradzie lub drodze ekspresowej w innych miejscach niż wyznaczone w tym celu
                art. 49 ust. 3
                kara: 200zł

                Nieusunięcie z jezdni pojazdu unieruchomionego z przyczyn technicznych lub nie ostrzeganie innych uczestników ruchu
                art. 49 ust. 3
                kara: 250zł

                Niesygnalizowanie lub niewłaściwe sygnalizowanie postoju na autostradzie lub drodze ekspresowej
                art. 50 ust. 1
                pkt 1 lub
                ust. 2 pkt 1
                kara: 250zł


                źródło: www.jtz.psm.pl/ograniczenia/zestawienia/polska_mandaty_cd.html#11
                • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:39
                  totorotot napisała:

                  "...Co do tego zamarznięcia paliwa w trakcie jazdy (bo to był - jak tłumaczył
                  tirowiec - powód postoju) to mąż mówi, że owszem, jest to możliwe, ale... na
                  Marsie..."

                  twój mąż po pierwsze nie jest żadnym autorytetem w tej kwestii, po drugie taką
                  wypowiedzią daje świadectwo, że w rzeczonym temacie zna się jak świnia na
                  gwiazdach.
                  • zuzanka79 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:48
                    a jak ten tirowiec miał w baku jakieś chrzczone paliwo , to w sumie
                    chyba mogło zamarznąć co nie? Ale ja się jak zwylke mogę mylić wink
                    • doral2 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:56
                      nie Zuzka, paliwo nie musi być chrzczone. wystarczy że jest tzw. letnie, bez
                      dodatków zimowych. wytrąca się wtedy parafina i zatyka przewody paliwowe i pompę
                      paliwową.
                      to nagminne przy samochodach wracających z hiszpanii i portugalii, gdzie jest
                      ciepło, więc nie ma paliwa zimowego.
                      u nas paliwo zimowe jest sprzedawane chyba od listopada, o ile się nie mylę, do
                      wiosny.
                      nawet jak paliwo jest zimowe, a mróz jest duży, to wychładza się dodatkowo w
                      zbiorniku, który jest na zewnątrz tira.
                      mąż mój wracał w sobotę z francji, opowiadał jak autostrady poblokowane właśnie
                      przez tiry z zamarzniętym paliwem.
                      pewnie sobie zmyślał, bo wedle opinii męża totorot to tylko na marsie możliwe big_grinbig_grinbig_grin
                • figrut Re: Wypadek! 21.12.09, 23:02
                  Nie jest istotne, gdzie rzecz się działa. Była awaria, samochód nie mógł jechać
                  i stanął - to są fakty. Tira nie da się zepchnąć tak jak osobówki w odpowiednie
                  miejsce. Tira nie bierze się z naczepą na lawetę, tylko najczęściej naprawia na
                  miejscu.
                  > Co do tego zamarznięcia paliwa w trakcie jazdy (bo to był - jak tłumaczył tirow
                  > iec - powód postoju) to mąż mówi, że owszem, jest to możliwe, ale... na Marsie.
                  Z całym szacunkiem, ale Twój mąż nie ma racji. Nawet najbardziej znane stacje
                  (nie będę używać nazw) mają mieszane paliwo. Na podwórku jeszcze przedwczoraj
                  miałam punto, megane (benzyniaki) i trucka (diesel) - wszystkie z zamarzniętym
                  paliwem. Prawda jest taka, że przekręty paliwowe robią wszędzie, a kierowca tira
                  nie koniecznie mógł brać w przekręcie udział (który kierowca chciałby mieć
                  awarię w trasie i marznąć ?).
                  Kierowca winny jest nieoznakowania pojazdu, ale nie postoju (tymczasowego) w
                  miejscu do tego nie przeznaczonym.
                  • dzidaa Re: Wypadek! 22.12.09, 09:47
                    doświadczyłam tego, ze paliwo może zamarznąć w trakcie jazdy, jechałam wtedy
                    dizlem i nie używałam TYCH polepszaczy zimowych.Teraz owszem.
                  • totorotot Re: Wypadek! 22.12.09, 12:10
                    A jak wygląda sama sytuacja zamarzania w trakcie jazdy? Czy nagle zarzuca pojazdem i staje, czy też popierduje przez pare minut i auto zatrzymuje się za sprawą kierowcy w wybranym miejscu?

                    Sama miałam sytuację, że wcisnęłam w trakcie jazdy sprzęgło, ono po prostu opadło na podlogę i już nie odsprężynowalo do pozycji wyjściowej; na szczęście jechałam dość wolno, ale zdołałam zaparkować przy chodniku nie blokując jezdni- rzecz trwała kilka(naście?) sekund.

                    Mój mąż otrzymał zapytanie: w jakich temperaturach zamarza paliwo- i na to mi odpowiedział; nie zna opowieści o świniobiciu, tirowcu i jego trójkącie smile)

                    Nie sugerowałam oszustwa paliwowego kierowcy, tylko cała sytuacja wydała mi się z jego strony mętna smile)


                    Poza tym kurcze nadal nie mogę uwierzyć jak paliwo moglo zamarznac w rozpedzonej na autostradzie maszynie typu tir?
                    • figrut Re: Wypadek! 22.12.09, 13:32
                      > A jak wygląda sama sytuacja zamarzania w trakcie jazdy? Czy nagle zarzuca pojaz
                      > dem i staje, czy też popierduje przez pare minut i auto zatrzymuje się za spraw
                      > ą kierowcy w wybranym miejscu?
                      Samochód reaguje tak, jak przy całkowitym braku paliwa. Samochód staje się
                      "tępy", nie reaguje na dodawanie gazu. Kierowca nie ma światełek w głowie
                      "trzeba zjechać, paliwo zamarzło", tylko najpierw jeszcze raz dociska gaz i w
                      tym momencie samochód zaczyna stawać. Jeśli jest na wąskiej drodze, to może
                      zaryzykować te dwa metry zjechania na pobocze jeśli takie jest. Jeśli jest na
                      autostradzie, drodze 2-3 pasmowej, wtedy już raczej nie ma szans zjechać takim
                      kolosem, bo może stanąć na skos próbując zjechać. Najpierw z tyłu musi być
                      pusto, bez rozpędzonych samochodów, aby miał odwagę zaryzykować manewr. O wiele
                      bezpieczniej stanąć na danym pasie którym jechał.
                    • doral2 Re: Wypadek! 22.12.09, 17:03
                      totorotot napisała:

                      > A jak wygląda sama sytuacja zamarzania w trakcie jazdy? Czy nagle zarzuca
                      pojazdem i staje, czy też popierduje przez pare minut i auto zatrzymuje się za
                      sprawą kierowcy w wybranym miejscu?
                      >
                      > Sama miałam sytuację, że wcisnęłam w trakcie jazdy sprzęgło, ono po prostu
                      opadło na podlogę i już nie odsprężynowalo do pozycji wyjściowej; na szczęście
                      jechałam dość wolno, ale zdołałam zaparkować przy chodniku nie blokując jezdni-
                      rzecz trwała kilka(naście?) sekund.
                      >
                      > Mój mąż otrzymał zapytanie: w jakich temperaturach zamarza paliwo- i na to mi
                      o dpowiedział; nie zna opowieści o świniobiciu, tirowcu i jego trójkącie smile)
                      >
                      > Nie sugerowałam oszustwa paliwowego kierowcy, tylko cała sytuacja wydała mi
                      się z jego strony mętna smile)

                      Poza tym kurcze nadal nie mogę uwierzyć jak paliwo moglo zamarznac w
                      rozpedzonej na autostradzie maszynie typu tir? .."


                      to dowodzi jak mało wiesz o świecie, pani mądralińska. zatem zanim zaczniesz
                      kogoś pouczać, to się doinformuj.
                      paliwo w samochodach nie zamarza w dosłownym znaczeniu tego słowa.
                      wytrąca się za to w paliwie parafina, która zatyka pompę paliwową, przewody i
                      filtr paliwa. dotyczy to samochodów napędzanych olejem napędowym. i jest to tak
                      powszechnie znany fakt, że aż dziwię się, że ktoś może o tym nie wiedzieć.

                      w samochodach napędzanych benzyną podobna rzecz się przytrafia, jeżeli w paliwie
                      znajdzie się chociaż odrobina wody, która rzeczywiście w przewodach zamarza.
                      doświadczyłam tego osobiście. i doświadczam w mężowej firmie, jeśli chodzi o diesle.

                      zatem w temacie paliwa zamarzającego lub nie, nie zagniesz mnie słoneczko.
                      • totorotot Re: Wypadek! 22.12.09, 19:28
                        > paliwo w samochodach nie zamarza w dosłownym znaczeniu tego słowa.
                        > wytrąca się za to w paliwie parafina, która zatyka pompę paliwową, przewody i
                        > filtr paliwa. dotyczy to samochodów napędzanych olejem napędowym. i jest to tak
                        > powszechnie znany fakt, że aż dziwię się, że ktoś może o tym nie wiedzieć.

                        Nie jestem tirowcem, nikt z mojej rodziny ani znajomych też nie- stąd obce są mi podobne problemy. Pisałam o "krzepnięciu" paliw, nie o zamarzaniu; wiem, że ropa składa się z wielu skłądników, które się wytrącają itp. Dla nas nie jest to wiedza "powszechna". Podejrzewam, że dla Ciebie wiele rzeczy oczywistych dla mnie w mojej branży byłoby czarną magią. Wielu z nich zapewne nie zrozumiałabyś nawet pomimo łamania głowy przez wiele godzin wink))

                        Nie mogłam uwierzyć, dlaczego np. ropa krzepnie podczas jazdy. Wyjaśnienie stanowi fakt umiejscowienia zbiorników paliwa na zewnątrz tira, stąd możliwość jego "zamarznięcia" (jak się to potocznie mówi) w trakcie jazdy.

                        To wspaniale, że nie dasz się zagiąć w tak wyzywającej intelektualnie branży jak przeróżne okołotirowe sprawy. Naprawdę bardzo, bardzo zazdraszczam smile)))))))
                        • doral2 Re: Wypadek! 22.12.09, 19:36
                          widzisz słońce, ja jak czegoś nie wiem, to się potrafię do tego przyznać i nie
                          mądraluję się w tym temacie.

                          zagiąć się nie daję też w kilku innych tematach. ze swojej branży. branża
                          okołotirowa jest mi znana przy okazji, bo zajmuję się czymś zupełnie innym.
                          paliwo zamarza nie tylko w tirach. w osobowych też. i dlatego sądzę, że jest to
                          oczywista oczywistość. przynajmniej dla kogoś, kto choć trochę ma pojęcie o
                          jeździe samochodem.
                          • totorotot Re: Wypadek! 22.12.09, 22:37
                            No to wyobraź sobie, że jesteś w błędzie. Samochodem jeźdżę już kilka dobrych lat i jakoś nigdy paliwo mi nie zamarzło i w tym temacie doświadczenia nie posiadałam.

                            Jeśli chodzi o mądrowanie się, to zważ, że na 100% byłam pewna w sprawie trójkąta. O zamarzanie paliwa PYTAŁAM, podając dane, które spowodowały u mnie wątpliwości. Prosiłam osoby znające się na tym, aby się wypowiedziały, gdyż zdana byłam jedynie na dane wyszukane z netu itp.

                            Sprawa się wyjaśniła w ten sposób, że paliwo nie zamarznie, jeśli kierowca będzie pamiętał o wlaniu specjalnej substancji do paliwa. Kierowca tira, który brał udział w stłuczce był - jak sam przyznał - "wczorajszy" i zapomniał przygotować auto (czyi wlać czynnik) do warunków panujących na drodze. Zapomniał również postawić trójkąt. Dlatego też uważam, że ponosi częściowo winę za stłuczkę.

                            Rozumiem, że jako żona tirowca szczególnie drażliwie reagujesz na krytyczne opinie wobec tek grupy zawodowej. Być może Wasi znajomi nie wyrażają w towarzystwie Waszego małżeństwa negatywnych opinii nt. tirowców, aby Was nie urazić.
                            Niemniej jednak z własnego doświadczenia oraz wymienianych ze znajomymi doświadczeń drogowych pozwolę sobie wysnuć opinię, iż tirowcy jeżdżą niekulturalnie, ścinają zakręty, łamią nagminnie przepisy, są chamscy na stacjach benzynowych wobec obsługi, nie dostosowują jazdy do panujących warunków, wymuszają pierwszeństwo i wiele, wiele innych.
                            Mniej upierdliwi na drodze są nawet taksówkarze i gowniarze w bmkach.

                            P.S. Czy mogłabyś mi wytłumaczyć, dlaczego jednym ludziom zamarza paliwo a innym nie- chodzi mi oczywiście o te same warunki pogodowe?
                            • figrut Re: Wypadek! 22.12.09, 22:51
                              > Niemniej jednak z własnego doświadczenia oraz wymienianych ze znajomymi doświad
                              > czeń drogowych pozwolę sobie wysnuć opinię, iż tirowcy jeżdżą niekulturalnie, ś
                              > cinają zakręty, łamią nagminnie przepisy, są chamscy na stacjach benzynowych wo
                              > bec obsługi, nie dostosowują jazdy do panujących warunków, wymuszają pierwszeńs
                              > two i wiele, wiele innych.
                              Jeżdżę od 1994 roku i nie spotkałam wielu chamów za kierownicą tira, po za
                              jednym, jedynym przypadkiem kilka lat temu na trasie Kowal - Łódź (jedynka),
                              gdzie cztery tiry jadące jeden za drugim nie dawały się wyprzedzić przez chyba
                              50 kilometrów. Był to jeden jedyny przypadek chamstwa na drodze w wykonaniu
                              kierowców tirów, zapewne zainicjowany przez "wodzireja" do którego dostosowali
                              się trzej inni idioci. Zwykle ze strony kierowców tirów spotykam się z prawdziwą
                              życzliwością.
                              Nie mam w rodzinie ani jednej osoby jeżdżącej tirem (kumpel kiedyś jeździł). Mam
                              raczej rodzinę policyjno wojskową i tu jest na co ponarzekać uncertain
                            • ceres9 trzymajcie fason-swieta ida^_^ 22.12.09, 23:11
                              • dlania Re: trzymajcie fason-swieta ida^_^ 23.12.09, 10:02
                                Зщтшуцф зшукціян вяшу цше ьшоф ьшуішс
                                щ Лгкцф! офл ещ ішу іефщ!!!!
                                • dlania Re: trzymajcie fason-swieta ida^_^ 23.12.09, 10:07
                                  Ufff. cos mi sie w klawiature stałowink))
                                  Chciałam poinformowac, że nam Hestia na 3 dni przed upływem miesiąca wypłaciła
                                  odszkodowanie, wczoraj. Z 7,5 tys. po odwołaniu sie zrobiło 13,5 tys. Nie jest
                                  to jeszcze pełna suma poniesionych przez nas kosztów, ale powiedzmy, że co
                                  innego dopłacic kilka stów, a co innego kilka tysięcy.
                                  Na temat tirówców nie mam doświadczenia i zdaniawink
              • zuzanka79 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:40
                Ale autorka wątku napisała, że na miejsce przyjechała policja. Kogo
                uznali za winnego? To ważne jest.
                My zgłaszaliśmy szkodę z AC, przyjechał rzeczoznawca szkodę wycenił
                i oddaliśmy samochód do warsztatu ( serwis WV). W międzyczasie nasz
                ubezpieczyciel od ubezpieczyciela sprawcy ściągnął sobie wartość
                szkody regresem. Samochód został naprawiony zgodnie z warunkami
                umowy AC ( na oryginalnych częściach). Oddaliśmy samochód,
                odebraliśmy samochód i tyle. Na 14 dni dostaliśmy samochód
                zastępczy, ale to też określa zakres ubezpieczenie AC.
                My nie widzieliśmy żadnej kasy na oczy. Nie interesowało nas nic.
                • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 22:58
                  Samochód jest nie do naprawy,jeśli będziemy chcieli go kupić to
                  możemy od leasingu-zależy za ile.
                  Kierowca tira miał w sobotę świniobiciesuspicioussmile i nie zdążył z
                  roztargnienia nalać tego czegoś do baku coby nie zamarzało.
                  Najpierw miał 0,1 promila potem 0,0.
                  • zales239 Re: Wypadek! 21.12.09, 23:01
                    Mój też parę dni temu wracał z francji,jeszcze wcześniej z Austrii i
                    to za czym bili się prawie na stacjach benzynowych wszyscy to był
                    płyn zimowy do spryskiwaczy i to coś ,żeby paliwo nie zamarzało.
                  • totorotot Re: Wypadek! 22.12.09, 11:22
                    > Kierowca tira miał w sobotę świniobiciesuspicioussmile i nie zdążył z
                    > roztargnienia nalać tego czegoś do baku coby nie zamarzało.
                    > Najpierw miał 0,1 promila potem 0,0.

                    tak, to wszystko wyjaśnia. Dlatego też wszyscy kierowcy tak "kochają" naszych rozgarniętych tirowców smile))
                • antyka Re: Wypadek! 22.12.09, 11:29
                  Ja tam lubie tirowcow. A najbardziej meza Doral smile
                  Doralincjo mila, w lutym sie zglosze - bedzie zlecenie do Helenowa smile
                  Trza mi toboly na dzialke wywiezc/
                  • bei to jest tak 22.12.09, 11:38
                    jesli auto do kasacji- cale odszkodowanie bierze firma liseangowa a
                    Ty znowu bierzesz nowe auto w leasing (do d....gdy masz już pod
                    koniec leasingu, bo już go nie odkupisz za symboliczną cenę...no i
                    jeszcze ta pierwsza wpłata przepada.
                    To nie jest do konca potwierdzona informacja, cos tam pamietam jak
                    facio z ubezpieczen- taki doradca finans-mówił...
    • magiczna_marta Re: Wypadek! 13.09.13, 17:30
      o kurffffa
      po 4 latach wątek wyciągać...
      • kwintesencja_patologii Re: Wypadek! 13.09.13, 18:02
        magiczna_marta napisała:

        > o kurffffa
        > po 4 latach wątek wyciągać...

        To naganiacz jakiejś agencji ubezpieczeniowej, a taki nie cofnie się przed niczym wink
        • hamerykanka Re: Wypadek! 13.09.13, 18:40
          Gdzie tam. Ostatnio tak samo wyciegneli moj stary watek. Ot losowo wyrywaja stare watki w nadziei, ze ktos sie nie skapnie i sie dopisze.
          • zales239 Re: Wypadek! 14.09.13, 21:01
            O w dupę jeża suspicious
            co to za starocie?

            • doral2 Re: Wypadek! 14.09.13, 21:34
              jakiś spamer chciał ci polecić usługi kancelarii zajmującej się wydębianiem odszkodowań.
              wycięto spamera.
              ale magielki nie zakumały, że wacik stary jak sukiennice i maglują temat dalej big_grin
              • zales239 Re: Wypadek! 14.09.13, 21:44
                magiel zobowiązujetongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka