Dodaj do ulubionych

Retrospekcje;)

08.01.10, 17:18

Czyli jak/gdzie poznalyscie swojego meza/partnera?
Ja poznalam meza w pracy. Wydawal mi sie duzo starszy(a mial 27 lat)
i ze ma zone i dzieciwinkMusialam przeprowadzic dokladny wywiad przed
pierwsza randkawinkBiegal za mna przez trzy miesiace. Pewnego dnia
dostalm przesylka piekny bukiet roz i uleglamsmile He he, stary czasy.
Jakie to bylo fajnesmile
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 17:25
      w pracy. najpierw mi się nie podobał, potem mi się podobał ale jemu
      podobała się inna, parszywicasmile. potem zauważył że to JA jestem
      najpięniejsza, najwspanialsza, najmądrzejsza na świecie - ale mnie
      wtedy już bardziej drzaźnił niż pociągał. potem przestał mnie
      drzaźnić i zaczął znów podobać. potem było
      słonecznie/burzowo/słonecznie/burzowo/słonecznie/burzowo.
      cholerka, nie wiem jak to się stało że jednak jesteśmy razem.
      • wilma1970 Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 17:44
        Był moim zastępowym. Czego to ja nie robiłam, żeby zwrócił na mnie uwagę.
        • joanna266 Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:07
          a jego kolega ciezko we mnie zakochany nas poznał.oj wsciekły był
          chłopak pózniej na siebie.najpierw przed długi czas bylismy na
          etapie kolezenstwa potem przyjazni a potem doszedł do tego seks.było
          nam cudnie a potem uswiadomilismy sobie ze to co nas łaczy to miłosc
          jest po prostu.
    • prigi Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:14
      przystanek woodstock 1999 suspicious
      • aguacate Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:18
        W pracy oczywiscie. Gdziez moze poznac faceta mloda, wyksztalcona,
        zapracowana kobieta XXI wieku?? big_grin
        • kotka.zielonooka Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:33
          Narzeczony jest dziennikarzem (prasowym) oprócz normalnej pracy - czyli pisaniny
          prowadził tez blog (o polityce, mediach itp.)
          Czytałam sobie czasami jego artykuły - i kiedys napisał tam sobie taki tekst z
          którym strasznie sie nie zgodzilam - i w komentarzach strasznie sie z nim
          pokłóciłam surprised)
          Kłotnia przeniosła sie potem na maile smile a po paru dniach do realnego spotkania
          w knajpce smile
          Spotykac sie jako para zaczeliśmy 3 dni pózniej smile
          Tak wiech chyba musze napisać ze sie poznalismy "przez net" - choc nie tak jak
          typowo sie to kojarzy - jakis portal randkowy czy grupe dyskusyjna

          A "kłócimy" sie do dzissmile Ale nie jak "normalni" (hehe) ludzie o niepozmywane
          gary, spóznienie na randkę, obiad u rodziców czy wypad z kumplami do
          baru/ew.koleżankami na ploty/ czy gdzie pojechac na wakacje w tym roku (i
          dlaczego nad morze smile) - tylko o np. konflikt Palestynsko-Zydowski i ktora
          strona ma racje , role jaka odegrało odkrycie co wyprawiali ksieza w irlandii
          na życie katolików w tym kraju, albo wybor prezydenta w Zimbabwe smilesmilesmile
        • perlowy_dzem Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:33
          cholera aż strach starego do pracy posłać tongue_out
          mój to znajomy znajomych - łaził za mną pare miesięcy to się w końcu
          zlitowałam i tak został
    • jowita771 Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:54
      Znałam go ze słyszenia i kiedyś nasz wspólny kumpel podał mi słuchawkę jak
      rozmawiali przez telefon i poszedł coś załatwić, a ja z mężem musieliśmy gadać.
      Parę miesięcy później wpadłam na niego w knajpie, byłam w stanie wskazującym na
      spożycie. On siedział przy stoliku z moim znajomym, podeszłam zamienić z tym
      znajomym dwa słowa, a z moim przyszłym mężem grzecznie się przywitaliśmy,
      przedstawiliśmy sobie i okazało się, że ja to ja, a on to on. Przegadaliśmy całą
      noc, potem jeszcze wiele nocy zanim zostaliśmy parą.
    • guderianka Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 18:58
      na czacie tongue_out
    • arallia Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 19:13
      W poprzedniej pracy. Przyjeżdżał do firmy od 2 do 5 razy na tydzień.
      I długo nie robił na mnie większego wrażenia oprócz takiego, że mnie
      baaaardzo irytował.
      Do tego stopnia, że któregoś dnia powiedziałam szefowi, że jak ten
      pan ma tu tak często przyjeżdżać w bliżej nieokreślonych porach, to
      ja chyba sie zwolnięsmile
      Kiedyś w przypływie dobrego humoru zaproponawałam mu kawę, bo nie
      miał co ze sobą biedaczek zrobić przez pół godziny do najbliższego
      spotkania i jakoś ta jedna kawa zaczęła rodzić inne kawy, potem
      winka, imprezy, wspólne zamieszkanie....
      I tak już 7 lat męczę się z gadzinąwink
      A gadzina ze mnąbig_grinbig_grinbig_grin
      • tedesca1 Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 19:31
        A ja poznałam przez internet tongue_out
    • totorotot Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 19:55
      przez foru internetowe huehue gazety wink)
      • grave_digger Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 20:00
        jeszcze nie poznałam mojego drugiego męża.
        chyba... wink
    • karra-mia Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 19:59
      mąż jest najlepszym przyjacielem mojej pierwszej wielkiej miłoścismile
      • buzka25 Re: Retrospekcje;) 08.01.10, 20:45
        w pracy, ja sobie grzecznie pracowałam w biurze rozliczajac pewna firme, a ten
        remontował drugie biuro, drapał, gipsował, szlifował i tak mnie draznił tym
        łomotem ze wpadłam tam i powiedziałam ze jak natychmiast nie skonczy tej sciany
        (przy której siedziałam)to przyjdzie i bedzie za mnie pracował, i wiecie co
        zrobił?? gadzina przylazła usiadła na przeciw mnie i sie wpatrywał, potem mnie
        odwiózł do domu i tak juz zostało.
        • kotka.zielonooka UP !!! 04.06.10, 22:04
          Taki fajny watek a tak "zamarł" po paru wpisach ...
          może odzyje?
          bardzo fajnie mi sie czyta Wasze historie !smile
      • elske Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 18:22
        karra-mia napisała:

        > mąż jest najlepszym przyjacielem mojej pierwszej wielkiej miłoścismile

        Hehe , u mnie to samosmile , moj mąż jest przyjacielem mojej pierwszej wielkiej
        miłości smile. Już nie bylismy para i spotykalismy sie na stopie koleżeńskiej. I
        pewnego dnia przyszedł do niego w odwiedziny mój mąż . Absolutnie sie sobie nie
        spodobalismy.Ale mój exs wymyslił sobie ,że będziemy do siebie pasować. I dobrze
        wymyslił , bo pół roku pózniej byłam już z mężem zaręczona.
    • guderianka Re: Retrospekcje;) 04.06.10, 22:15
      na czacie WP wink
      • wilowka Re: Retrospekcje;) 04.06.10, 22:23
        Pewnie sie nie spodziewacie ale...w pracy smile

        Byłam jego przełożoną, na imprezie pracowej, podczas jedzenia żurku zauważył pół
        cm koronki od pończoch co je miałam na sobie pod sukienką...

        i już.

        Po 3 dniach byliśmy parą, po miesiącu zamieszkaliśmy razem, w rocznicę poznania
        - zaręczyny i już wink
      • agusia79-dwa Re: Retrospekcje;) 04.06.10, 22:26
        w pubie- na pożegnalne "do zobaczenia" odpowiedział "nie sądzę". jesteśmy 3 lata
        po ślubietongue_outtongue_out
    • dziub_dziubasek Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 06:40
      My się poznaliśmy w liceum, coś zaiskrzyło w 3 klasie kiedy to bladym świtem
      dostarczył mi bukiet frezji (podobno namówił kwiaciarke do wcześniejszego
      otwarcia) i tak jesteśmy razem ponad 11 lat z czego 7 lat małżeństwa.
      • dziub_dziubasek no i mąż jest moja pierwszą 05.06.10, 06:43
        i jedyną (jak dotąd tongue_out ) miłością.
        • rysia.z.poczty Re: no i mąż jest moja pierwszą 05.06.10, 08:15
          No my może nie w pracy ale i nasze miejsce pierwszego zauroczenia
          było hmmmm... oryginalne. Poznaliśmy się w lokalu dla kochających
          inaczej (on był zaproszony na ur.mojego szefa) a ja przyszłam z
          koleżankami na faze.
    • esofik Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 08:52
      w pubie z tańcami
      ja poszłam z kuzynką, on z kuzynem
      • asiaiwona_1 Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 10:30
        w akademiku - dzięki wspólnym znajomym. Przez niego wypieprzyłąm się
        do kałuży i byłam mega zła. Założyliśmy się, że nie wytrzymam z nim
        całej nocy. Wygrałam. (noc - po prostu wspólnie spędzona w
        akademikowym pokoju - bez "przytulania" big_grin) I od tego czasu jesteśmy
        razem - 4 sierpnia będzie 9 rocznica ślubu smile
    • mona_mayfair Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 11:57
      Przyszedl z moim sasiadem do mnie na impreze smile
    • aga9001 Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 17:47
      Pewnego dnia na poczatku stycznia 2000 roku rozpoczęłam pracę w
      pewnej firmie..
      Jak to na początku zawsze bywa, zostałam przestawiona całemu tłumowi
      ludzi. Między innymi w oczy rzucił mi się całkiem przystojny koleś,
      ale jakiś taki nie komunikatywny...
      Potem zaczęły sie wspólne pracowe imprezy, wyjścia na piwo itp. A że
      zespół był duży i młody tongue_out zabawy było po pachy. A koleś burkliwy
      jak był tak pozostał...
      PO jakiś czasie olśnienie ogarnęło, i tak został zauważony
      przezemnie jego mega zgrabny dla mnie tyłek. I jakimś cudem ja
      zostałam zauważona przez niego tongue_out

      Spotykać się zaczeliśmy jak odeszłam z tamtej firmy, i do dziś dnia
      jesteśmy razem. A w tym miesiącu mija osiem lat wspólnego użerania
      się ze sobą big_grin
    • jowita771 Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 23:37
      Jechałam samochodem z facetem, z którym się spotykałam i on rozmawiał przez
      telefon ze swoim kumplem, o którym dużo wiedziałam z opowiadań. W pewnym
      momencie musiał wysiąść z auta, podał mi swoją komórkę i powiedział "pogadajcie
      sobie". Pogadaliśmy sobie, facet po drugiej stronie miał bardzo miły głos. Parę
      tygodni później wpadłam w knajpie na obcego faceta, który okazał się moim
      telefonicznym znajomym. Przegadaliśmy całą noc, a rok z kawałkiem później
      urodziła się nasza córka smile
      Szybko i celnie.
      • jowita771 Re: Retrospekcje;) 05.06.10, 23:41
        Cholera, juz drugi raz w tym tygodniu odpowiedziałam po raz wtóry na ten sam
        post. Muszę dokładniej czytać czy coś tongue_out
        • kotka.zielonooka Re: Retrospekcje;) 06.06.10, 00:29
          To ze drugi raz - to nie problem.
          Gorzej ze sie "zeznania" nie zgadzają , pal licho "pare tygodni" i "pare miesiecy" pozniej ale zamiana "faceta z którym sie spotykałam " na "wspólnego kumpla" - lekko zastanawia.... smile
          • wilowka Re: Retrospekcje;) 06.06.10, 00:36
            Może ma kobita dwóch mężów poznanych w podobnych okolicznościach smile
            • kotka.zielonooka Re: Retrospekcje;) 06.06.10, 00:43
              Boje się drążyć smile
          • jowita771 Re: Retrospekcje;) 06.06.10, 02:31
            Było ze dwa albo trzy miesiące, ale głowy nie dam, pamiętam dokładnie datę
            spotkania, ale rozmowy - nie. A kumpel był najpierw naszym wspólnym kumplem,
            potem ja się z nim spotykałam, a potem (i do teraz) jest znowu wspólnym kumplem.
    • i_b13 Re: Retrospekcje;) 06.06.10, 15:51
      17 lat temu M poszedł wyrzucić śmieci. Ja wracałam od kumpeli.
      Przydybał mnie i zaprosił na studniówkę. I tak śmigamy razem od 17
      lat. 9 lat po ślubie. Boziu, a mam dopiero 33 lata
    • slimakpokazrogi Re: Retrospekcje;) 07.06.10, 11:20
      no cóż.... w dyskotece he he. na drugim roku studiów - oboje
      poszliśmy w celu podrywu, heh. Myślałm, ze to będzie tylko seks...a
      tu... ponad 14 lat razem (12 po ślubie)
      • mamacsw Re: Retrospekcje;) 07.06.10, 11:54
        w pijalni piwa, tzn. jak studentka poszłam latem tam se dorobić, a
        on przechodził z psem i wszedł na piwko, dodam, że po raz pierwszy w
        życiu stanęłam wtedy za barem i powiedziłam sobie, że pierwszy
        facet , któremu wleję piwo będzie miał jakieś znaczenie w moim życiu
        i nie uwierzycie, ale on wszedł jako pierwszy, mnie zatkało, ( jego
        też, potem mi się przyznał) to naprawdę była miłość od pierszego
        wejrzenia, jak w filmie
    • inia33 Re: Retrospekcje;) 07.06.10, 22:04
      hmmm, no to ja najwcześniej...
      razem do klasy w podstawówce chodziliśmybig_grin
      ja się w nim kochałam, a on się kochał w córce fizyczki
      parą zaczęliśmy być w klasie maturalnej, się spiknęliśmy na koncercie
      Heja i tak zostało...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka