Dodaj do ulubionych

No i po rozmowie o pracę.....

11.01.10, 21:26
Poszłam na rozmowę i wiecie co...troche się wkurzyłam...bo na Obsługę klienta
twierdzą, że już mają obsadę i zaproponowali mi prace na kasie lub na innym
stanowisku handlowym. No i jak skończyłam rozmowę, to mi powiedzieli, że sie
odezwą do końca miesiąca...i ciekawe to niby dlaczego już mają obsługę klienta
obsadzoną? Bo ja tutaj czegoę nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 21:40
      a na jakie stanowisko się zgłosiłaś najpierw?
      na jakie poszukiwali pracowników?

      >...i ciekawe to niby dlaczego już mają obsługę klienta
      > obsadzoną? Bo ja tutaj czegoę nie rozumiem?

      a dlaczego nie mogą mieć kogoś już na to stanowisko? bo tego ja nie
      rozumiem
      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 21:49
        Karra jak składałam to na obsługę klienta. A dzisiaj mi powiedzieli, że moga mi
        zaproponować kasę lub pracę na stanowisku handlowym.
      • doral2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 21:51
        skoro lideczko nie jesteś tego w stanie zrozumieć to znaczy że nie bałdzo się na
        te stanowisko nadajesz...
        bo na te stanowisko oprócz ciebie, zgłosiło się na pewno jakieś 200 osób. to
        mieli z czego wybrać.
        • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:12
          o to to
          po prostu znaleźli osobę lepiej się nadająca na to stanowisko

          a na kasę nie chcesz?
          • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:16
            keke polemizowałabym o swoich umiejętnościach, ale szkoda mojego czasu i nerwów.
            No cóz. Zgodziłam się na ich warunki...rozmawiałam z kierowniczką działu świeżej
            żywnoścismile Nawet dobrze mi poszło, ale cóz do końca stycznia mam czekac na
            odpowiedźsmile
            • doral2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:24
              lidia341 napisała:

              > keke polemizowałabym o swoich umiejętnościach, ale szkoda mojego czasu i nerwów.."

              skoro taka utalentowana jesteś, to było na prezesa aplikować...
              • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:32
                doral weź się odczep dobrze? Ja się ciebie nie czepiam i twoich umiejętności.
                nie rozumiem o co Ci chodzi. Ja uważam, że mam odpowiednie doświadczenia, ale
                cóz nie ja podejmuje decyzję. A ja tej pracy w Łęcznej potrzebuje i denerwuje
                się czekaniem. Ale Wy wszystkie drażliwie jesteście...prze okresem jesteście czy
                co? W ogóle nie można się odezwać. Teraz rozumiem dlaczego co nie które się nie
                odzywają....szkoda gadać...tutaj chyba same "prezeski" sa i myślą, że wszystko
                wiedzą. No cóż chyba trzeba zmienić środowisko.........
                • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:39
                  > No cóż chyba trzeba zmienić środowisko.........


                  ło matko znów???

                  Lidia doral się nie czepia, tylko stwierdza fakt niestety. Uważam,
                  ze nie nadajesz się na stanowisko obsługi klienta, bo średnio sobie
                  radzisz z podstawową komunikacją międzykudzką, a to najwaznijesze na
                  tym stanowisku. Tyle w temacie.
                  • totorotot Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 00:02
                    > ze nie nadajesz się na stanowisko obsługi klienta, bo średnio sobie
                    > radzisz z podstawową komunikacją międzykudzką, a to najwaznijesze na
                    > tym stanowisku. Tyle w temacie.

                    dokładnie
                    swoją drogą to dlaczego nauczycielka niemieckiego i matematyki nie szuka zajęcia w zawodzie?
                  • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:50
                    Karra trudno kogoś poznać poprzez forum, bo to co piszesz nie jest prawdą. Ale
                    na szczęście nigdy nie będziesz moją szefową...brr na samą myśl aż mnie coś
                    trzęsie...hihihi
                    • tabakierka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:51
                      lidia341 napisała:

                      > Karra trudno kogoś poznać poprzez forum, bo to co piszesz nie jest
                      prawdą. Ale
                      > na szczęście nigdy nie będziesz moją szefową...brr na samą myśl aż
                      mnie coś
                      > trzęsie...hihihi

                      nigdy nie mów nigdywink
                      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:07
                        hehehe no może troszkę masz rację,ale..własnie zawsze jest jakieś ale...smile
                • lolinka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:42
                  No i FOCH smile

                  która wklei stosowny obrazek??
                  • zuzanka79 Lolinko kochana ... 11.01.10, 23:16
                    fochy to moja specjalność tongue_out Od wyboru do koloru tongue_outtongue_outtongue_out
                    https://th.interia.pl/50,bdd217d101363548/foch_i_huj.jpg

                    https://www32.patrz.pl/u/f/50/81/45/508145.jpg

                    https://th.interia.pl/30,bf393253a3784251/foch.jpg

                    Co jeszcze mogę dla Ciebie zroić ? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    • lolinka2 Re: Lolinko kochana ... 12.01.10, 00:12
                      zuzanka, poproszę frytki do tego... smile
                      • kama_msz Re: Lolinko kochana ... 12.01.10, 00:19
                        a ja pizze, koniecznie z krewetkami i cebulątongue_out
                        • zuzanka79 Kama... 12.01.10, 11:35
                          kama_msz napisała:

                          > a ja pizze, koniecznie z krewetkami i cebulątongue_out

                          A Tobie za co? tongue_out
                          • kama_msz Re: Kama... 12.01.10, 11:40
                            zuzanka79 napisała:

                            > kama_msz napisała:
                            >
                            > > a ja pizze, koniecznie z krewetkami i cebulątongue_out
                            >
                            > A Tobie za co? tongue_out
                            >
                            >
                            za chęć życia i miłość do ojczyzny?tongue_out
                            • zuzanka79 Re: Kama... 12.01.10, 12:04
                              kama_msz napisała:

                              > za chęć życia i miłość do ojczyzny?tongue_out

                              Ta miłość do ojczyzny mnie przekonała wink Oto i pizza big_grinbig_grinbig_grin


                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fd/ac/1umy/NfBgZBBBmI5oWHdcqB.jpg
                    • lidia341 Re: Lolinko kochana ... 12.01.10, 08:51
                      dokładnie foch. Bo jak można napisać o kimś, że się nie nadaje, jak go się nie znasad
                      • zuzanka79 Lidka.... 12.01.10, 11:45
                        lidia341 napisała:

                        > dokładnie foch. Bo jak można napisać o kimś, że się nie nadaje,
                        jak go się nie
                        > znasad

                        A Ty wiesz co to jest pierwsze wrażenie? Nie trzeba kogoś znać, by
                        stwierdzić czy się nadaje czy nie. Erudycją niestety nie powalasz,
                        robisz błędy językowe (podstawowe), twoja składnia wypowiedzi ( ta
                        pisana) pozostawia wiele do życzenia. Jeśli w taki sam sposób sie
                        wypowiadasz, to z całym szacunkiem, ale ja rękami i nogami podpisuje
                        sie pod tym, że na stanowisko obsługi klienta się nie nadajesz. Tam
                        trzeba być wyjątkowo wyszczekanym i odpornym na wszelkie kąśliwe
                        uwagi. A tej odporności Tobie też brakuje. Niestety.
                • doral2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 11.01.10, 22:43
                  lideczko, ja się ciebie nie czepiam, jeno usiłuję ci wytłumaczyć jak komu
                  dobremu, że dziwne jest twoje zdziwienie w kwestii obsadzenia tegoż stanowiska.

                  wiec wytłumaczę ci jeszcze raz.

                  na to stanowisko razem z tobą aplikowało, tak z grubsza licząc, jakieś dwieście
                  osób, z czego przynajmniej setka z kwalifikacjami dużo wyższymi/lepszymi niż twoje.
                  z tych dwustu osób, każda potrzebuje pracy w łęcznej i się denerwuje.

                  nas nie musisz przekonywać o swoich wysokich (w twoim mniemaniu)
                  kwalifikacjach. twoim zadaniem było przekonać o tym przyszłego pracodawcę. nie
                  udało ci się to i teraz fochy stroisz.

                  należysz do tego gatunku osób, które pamiętają o maglu wedle swojego kaprysu i
                  sinusoidy humoru. z reguły twoje waciki są pełne pretensji do całego świata.
                  za oświecenie obrażasz się na nas przynajmniej dwa razy na kwartał. zakładasz
                  watki z fochami i pożegnaniami.
                  nie oczekuj zatem w zamian ciepłych słów.

                  "...No cóż chyba trzeba zmienić środowisko...'

                  widzę, że nowy wacik pożegnalny już się wykluwa...
                  • deela Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 02:24
                    10/10 smile
                    • bryanowa-1 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 03:04
                      lidia ja ci powiem czemu cie nie chcieli w dziale obsługi klienta.oni maja w
                      dupie twoje umiejetnosci oni do tego działu potrzebuja osób pieknych czaisz
                      lidka nie brzydkich ,nie przecietnych ,nie ładnych,przystojnych tylko kurwa
                      pieknych!wiem bo widziałam jak to wyglada w realu
                      • tedesca1 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 07:18
                        nie no nie żartuj w życiu nie widziałam pięknych osób na stanowisku obsługi
                        klienta smile

                        widzę, że lidka się sympatią nie cieszy (nie znam jej całej historii)
                        ale przypuszczam, że jest jeszcze jeden powód, pewnie stanowiska obsługi klienta
                        są najlepiej płatne więc zawsze znajdzie się jakiś znajomy kierownika, kolega,
                        siostrzenica itd
                        tylko nie mówcie, że takie zjawisko w przyrodzie nie występuje smile
                        • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:55
                          tadeska i tu się z Tobą zgadzam. No cóz życie jest brutalne. Ale z jednej
                          strony, wiedziałam, że tutaj zmieszają mnie z błotem. Czego ja się spodziewałam,
                          że mnie pocieszą?
                  • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:52
                    doral..szczerze to nie miałam kiedy tego zrobić, bo zanim mi umożliwiono, to mi
                    powiedziała, że już nie ma tam miejscsad
    • ez-aw Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:30
      Rozumiem, ze wnerwia Cię iż zaproponowano Ci stanowisko inne, niż te na które aplikowałaś. Sytuacja mało sympatyczna.
      Mogę się mylić, ale po lekturze Twoich wątków śmiem twierdzić, ze stanowisko w obsłudze klienta nie jest dla Ciebie. IMHO za nerwowa jesteś. Tam trzeba wielokrotnie zacisnąć zęby i uśmiechać się, choć nie masz na to ochoty, choć klient Cię wnerwia itp. Gdybyś dostała tą pracę, obkupiłabyś to wielkimi nerwami.
      • tedesca1 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:36
        też coś o tym wiem, bo pracowałam w pewnej instytucji właśnie w punkcie
        obsługi, trzeba mieć anielską cierpliwość, ja do ludzi to miałam, ale co się
        trzeba nawnerwiac było, zawsze, zawsze trafią się awanturnicy, wymyślacze i
        niezbyt kulturalni, a przypuszczam, że w sklepie to już wogóle tabuny wściekłych
        klientów zwracających i reklamujących towar..
      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 08:54
        ez.aw ja to wiem, bo pracuję w obsłudze klienta już lat. I uwierz mi, potrafię
        to robićsmile
        • perlowy_dzem Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 09:04
          też kiedyś pracowałam w obsłudze klienta
          w weekendy uciekałam od ludzi gdzie pieprz rośnie
          wracając z pracy tramwajem zamykałam oczy żeby ich nie widzieć
          rzygałam ludźmi, zaczęłam wtedy strasznie przeklinać
          dzięki bogu pracę zmieniłam
          nie wiem skąd to się bierze, żeby wyrzywać się na tym kto nie ma
          wpływu na daną sytuację a że jest najniżej to można go zjebać i
          sobie humor poprawić, okropne to jest
          oczywiście są i mili ludzie, na widok których morda się śmieje, ale
          na 100 czterech przypada
          i przestałam się dziwić, że pani w okienku w urzędzie ma minę jakby
          jej ktoś za kołnież nasrał...wcale jej się nie dziwię, można stracić
          cierpliwość po tygodniu pracy
          bez względu na charakter
          • tabakierka2 dżem 12.01.10, 09:14
            po mz praca z ludźmi jest bardzo wyczerpująca i wypalająca i uważam,
            że jeśli pracownik nie jest osobą otwartą, tolerancyjną, cierpliwą i
            lubiącą ludzi, to lepiej niech z nimi nie pracuje.
            • perlowy_dzem Re: dżem 12.01.10, 09:22
              no widzisz ja lubię ludzi, myślę, że mam w sobie nawet dużą
              tolerancję, mam duże poczucie humoru i zazwyczaj ryło mi się śmieje
              od ucha do ucha, ale niestey przerosło mnie to, dostawałam zjeby za
              to, że ktoś wstał lewą nogą. I uważam, że trzeba mieć też tolerancję
              dla ludzi pracujących w takich punktach i wziąć pod uwagę to, że tak
              naprawdę niewiele od nich zależy, wykonują polecenia szefostwa i
              pewnych rzeczy nie są w stanie przeskoczyć.
              • perlowy_dzem Re: dżem 12.01.10, 09:31
                i jeszcze coś dodam - to jest tak dostajesz jedną zjebkę, drugą,
                trzecią, luz, zlewasz, tłumaczysz sobie, ale dostajesz czwartą i nie
                wyrabiasz, nerwy Ci puszczają po prostu, bo wiesz, że nie Twoja wina
                a pan czy pani zwyczajnie się wyrzywają
                dodam jeszcze że ja miła jestem i ludzie mnie na ogół lubią, bo nie
                jestem konfliktowa - po dwóch miesiącach pracy szefowa powiedziała
                mi, że nigdy nie było tak dobrej atmosfery w jej zespole jak po moim
                przyjściu...coś w tym jest
        • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 09:24
          ty się kuźwa lidka zdecyduj, ty nauczycielka jestes, albo w obsłudze
          klienta pracujesz od lat?
          Pisząc o twoich problemach z komunikacją, miałam na myśli przede
          wszystkim nieznajomośc podstawowych zasad ortografii i gramatyki, a
          w biurze obslugi klienta w markecie czasem trzeba napisać jakieś
          pismo. Pomyśł, co by pomyślał klient bądź twój przełożony, gdyby
          dostał pismo naszpikowane błędami.

          Tak masz rację, nie będe twoją pprzełożoną. A wiesz dlaczego? Bo nie
          cierpię pieniactwa. Nie jesteś najlepszą partią w kraju, to się nie
          dziw, że się o ciebie nie zabijają.
          • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 09:56
            hm..nigdy nie mówiłam, że jestem najlepsza partią w kraju. Ano tak masz
            rację...byłam nauczycielka, ale życie jest okrutne i trzeba było zmienić
            zawód...nie znasz mojej sytuacji i sie wypowiadasz jakbys była ekspertem.
            • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:08
              > ...nie znasz mojej sytuacji i sie wypowiadasz jakbys była
              ekspertem.

              no nie znam, nie znam sytuacji wielu dziewczyn tutaj, a jednak żadna
              nie rzuca fochem po każdym poście krytycznym, nieklepiącym po
              plecach.
              Ale widze po twoich postach, że za każde niepowodzenie twoje bądź
              twojego syna (o córce i mężu nie wspominasz - oni se jakoś radzątongue_out)
              obwiniasz kogoś z zewnątrz. A to pani, a to pracodawca, a to ktoś.

              Nie trzeba być ekspertem, żeby widzeć, że biuro obsługi klienta nie
              dla ciebie. Przykre to może, ale niestety prawdziwe.

              I prawde napisała doral. Pojawiasz się tu tylko, jak masz żal do
              całego swiata, jak się na kogoś obrazasz. Nie jesteśmy cipucipu, nie
              głaszczemy, tylko walimy otwarcie co i jak (wkońcu dorosłe jesteśmy,
              litości...) i fochujesz, jak księżniczka. A księżniczka z ciebie
              żadna.
            • totorotot Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:10
              wiesz, nauczyciele pracuja w zawodzie po kilkadziesiat lat, chyba ze
              a/otrzymali lepsza propozycje pracy, no ale nie obsługi klienta w tesco
              b/wypierdzielono ich na zbity pysk za zle wykonywanie zawodu

              czy ktos mozema pomysl, ktora opcja dotyczy Lidki?
              • ez-aw Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:16
                totorotot napisała:
                > czy ktos moze ma pomysl, ktora opcja dotyczy Lidki?

                Obstawiam opcję C, która brzmi:
                C) Lidka parę miesięcy temu się przeprowadziła i w nowej miejscowości nie ma dla
                niej pracy w zawodzie.
                • tabakierka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:21
                  ez-aw napisała:

                  > totorotot napisała:
                  > > czy ktos moze ma pomysl, ktora opcja dotyczy Lidki?
                  >
                  > Obstawiam opcję C, która brzmi:
                  > C) Lidka parę miesięcy temu się przeprowadziła i w nowej
                  miejscowości nie ma dl
                  > a
                  > niej pracy w zawodzie.
                  >

                  a ja opcję
                  d) Lilce praca w zawodzie nie odpowiadała bo 1) nie pozwalała się
                  rozwijać 2) była zbyt stresujaca 3)wypaliła się zawodowo i
                  postanowiła ją zmienić.
                  • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:34
                    hm..nawiązując do której wcześniejszej wypowiedzi....nie odzywam się bo nawet
                    pochwalić się nie mozna na tym forum...i chyba rzeczywiście nie ma co z wami
                    dyskutować. Przykre....Jestem jaka jestem. Nie wymagam żeby mnie wszyscy
                    lubili...Czy jestem dobra w tym co robię? Raczej tal..ale ja nie musze was
                    przekonywac o tym, bo i po co? Wy i tak woecie swoje. Nie macie wglądu do moich
                    wyników pracy. Ja nie mam bogatego męża u miszę pracować. Nie wiecie jak to jest
                    (a może i wiecie) kiedy pracujesz i z całej pensji nie masz nic. W gtudniu
                    miałam tylko dni wolnych i wiecie ile zarobiłam? 1151 złoty. A na dodatek musze
                    jeszcze 50 złoty dołożyc by mi starczyło na kredyt na mieszkanie. W portfelu do
                    końca miesiąca zostało 40 złoyu. Ale przeciez wy wiecie na co mnie stać i RAK
                    DOBRZE mnie znacie, że w ten sposób się wyrażacie....no cóz....musze zmienić
                    prace i potrzebuje tej pracy...a wy se myslcie co chcecie. a ja i tak uważam, że
                    jestem dobra w tym co robię....nigdy nie zostałam zwolniona z pracy za brak
                    profesjonalizmu. W obecnej pracy mam za soba przepracowany pierwszy kwartał
                    (obsługa klienta) i będe miała premie za wykonaną pracę. Ale cóż. według was
                    moje pisemne wypowiedzi świadczą o moim nieprofesjonaliźmie....no to współczuję
                    waszym pracodawcom.
                    • karra-mia Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:38
                      > ....no to współczuję waszym pracodawcom

                      i dziecią, i dziecią koniecznie tez big_grin

                      Lidia, taaa tylko ty masz problemy, tylko ty nie masz kasy, bla bla
                      bla. Świetnie, ze szukasz lepszego zajęcia, aczkolwiek czasem trzeba
                      spojrzeć prawdzie w oczy... nie do wszystkiego się nadajemy
                    • tabakierka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:39
                      Lidia, nie obraź się, nie chciałam się do Ciebie uprzedzac, ale co
                      to za teksty???

                      Cytatchyba rzeczywiście nie ma co z wami
                      > dyskutować.


                      to dlaczego wciąż dyskutujesz, skoro tak uważasz?

                      CytatJa nie mam bogatego męża u miszę pracować.

                      ja też nie mam bogatego męża, ani pewnie 90% forumek również.
                      Sorry, ale takie lamenty mnie mega wkurzają tak samo jak osoby,
                      które ciągle mają pod górkę/pod wiatr/gorzej niż pozostali.

                      CytatAle cóż. według was
                      > moje pisemne wypowiedzi świadczą o moim nieprofesjonaliźmie....no
                      to współczuję
                      > waszym pracodawcom.


                      a ja nie współczuję, bo i nie ma czego, Lidia. Ale bardzo współczuję
                      Tobie. Weź sie w garśc i przestan lamentować, bo czytać się tego nie
                      da. nie ma obowiązku? a no nie ma, ale sama sobie jesteś winna, że
                      Cię atakują - cierpiętnice tak niestety mają.
                      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:53
                        Cierpiętnica nie jestem...no cóż, chyba rzeczywiście nie ma co z wami
                        dyskutować. No bo po co sobie nerwy szarpać. Ja wiem, że nie wszusykie mają
                        bogatych mężów itp. Ale po co gnoić..? Nie rozumiem. Najlepiej to zajmijcie się
                        sobą i swoim czubkiem nosa.
                        • kama_msz Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:55
                          lidia341 napisała:

                          > Cierpiętnica nie jestem...no cóż, chyba rzeczywiście nie ma co z wami
                          > dyskutować. No bo po co sobie nerwy szarpać. Ja wiem, że nie wszusykie mają
                          > bogatych mężów itp. Ale po co gnoić..? Nie rozumiem. Najlepiej to zajmijcie się
                          > sobą i swoim czubkiem nosa.

                          haha, lidka, ale kto cię gnoi?
                          a poza tym płakałaś kiedyś, że nikt na twoje wątki nie dopowiada - zobacz, jaki
                          masz odzewbig_grin
                        • tabakierka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:05
                          lidia341 napisała:

                          > Cierpiętnica nie jestem...no cóż, chyba rzeczywiście nie ma co z
                          wami
                          > dyskutować. No bo po co sobie nerwy szarpać. Ja wiem, że nie
                          wszusykie mają
                          > bogatych mężów itp. Ale po co gnoić..? Nie rozumiem. Najlepiej to
                          zajmijcie się
                          > sobą i swoim czubkiem nosa.

                          Lidia, nie obraź się, ale Ty chyba jakaś emocjonalnie rozchwiana
                          jesteś. Proste komunikaty Ci wysyłamy, nic skomplikowanego,a Ty i
                          tak wszystko na opak rozumiesz.
                          Ile razy jeszcze strzelisz focha i pożegnasz się z maglem?
                          Ile razy później wrócisz z kolejnym problemem wagi narodowej?
                          Ile razy napiszesz jakie to jesteśmy bez serca/nie rozumiemy Cię/nie
                          warto z nami rozmaiwać?

                          Lidia, normalna osoba napisałaby to raz, a nie tysiąc razy.
                          Zero konsekwencji.
                          • orissa Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:08
                            Normalna osoba nie strzela focha o byle gówno i nie pisze dramatycznych teksów o pożegnaniu się z forum tylko po prostu idzie w diabły.
                            • mariolka55 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:22
                              no cóż...
              • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 10:25
                totorot..hm..pewnie masz rację. Uwierz mi jakbym mogła pracować jako
                nauczycielka to na pewno bym pracowała.
    • orissa Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:03
      Lidka, a Ty masz nawykowo te wielokropki w każdym poście?
      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:18
        hehe nie wiem czy nawykowo. Ale cóz mimo wszystko poprawiłyście mi humorsmile
        • orissa Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:19
          lidia341 napisała:

          > hehe nie wiem czy nawykowo. Ale cóz mimo wszystko poprawiłyście mi humorsmile

          Trochę to smutne, że musisz aż wchodzić na forum, żeby sobie humor poprawić. To sugeruje, że wokół Ciebie nie ma nic wesołego.
        • tabakierka2 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:20
          lidia341 napisała:

          > hehe nie wiem czy nawykowo. Ale cóz mimo wszystko poprawiłyście mi
          humorsmile

          akurat.
          • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 11:37
            Nie wiem, może macie i rację. Za bardzo się przejmuję, ale cóż taka już jestem.
            Czy jest mi smutno...może trochę. A i humor też mam lepszy. Siedze teraz sama w
            domu i nie mam do kogo gęby otworzyć. smile
      • bernimy Orissa dobre :-))))) 12.01.10, 11:22
        "Lidka, a Ty masz nawykowo te wielokropki w każdym poście?"

        ha ha ha
    • mearuless a to chamy!!! 12.01.10, 11:41

      to jakies prostaki!!!
      nie poznali nam sie na lidce!!!
      dawaj lidka adres- napiszemy tam petycje i im wytlumaczymy ze ty najlepsza na
      kazde stanowisko!!!
      nie obrazasz sie, nie strzelasz fochow, masz duze poklady samokrytyki, umiesz
      szanowac zdanie kontrrozmowcy, masz dar dyplomacji...itp,itdsmile

      smile
      • lidia341 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 11:47
        mea no cóz. Ja wiem na jakie stanowiska się nadaje a na jakie nie. Nigdy nie
        pcham sie tam gdzie nie mam szans. Najgorsze jest to że zależy mi na tej pracy,
        bo jest to w miejscu mojego zamieszkania, co ułatwiło by mi życie. Obecnie
        dojeżdżam 24 km do pracy. a do tej miałabym 15 minut piechotą. No, ale cóz nie
        które nie rozumieją o co mi chodzi. No nic, wg dziewczyn nie nadaje sie do
        niczego....i pozostaje mi siedzenie w domu i lamentowanie.
        • mearuless Re: a to chamy!!! 12.01.10, 11:50
          lidka ! a moze cos otworz???
          moze rob manicure i pedicure po domach?
          moze jakies poprawki krawieckie?
          no moze masz manualne zdolnosci???
          a moze potrafisz czesac, obcinac wlosy?
          ponaklejaj ogloszenia ze w domu klienta i u siebie za polceny?

          jak moziwsz ze tam taki zastoj to moze idz w kierunku tego co wyzej naskrobalam?
          • lidia341 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 11:56
            Mea, no i cała prawda akurat takowych umiejętności nie mam niestety.
            • tabakierka2 o prywatne lekcje niemca/matmy 12.01.10, 12:02
              moze to byłaby jakaś opcja?
        • karra-mia Re: a to chamy!!! 12.01.10, 12:02
          > No nic, wg dziewczyn nie nadaje sie do
          niczego....i pozostaje mi siedzenie w domu i lamentowanie.

          Śledze bardzo pilnie ten wątek i nigdzie nie przeczytałam, aby
          któraś z nas napisała, ze się do niczego nie nadajesz. Także weź na
          luz dziewczyno i przestań bredzić, bo to jest żałosne. Sama siedzisz
          w domu i lamentujesz, jakbyś nie miała innych problemów. każda z nas
          jakiś ma i skoro pisze na forum, to po to, aby uzyskać stanowisko
          obiektywne osoby z boku, a nie żeby się chwalić i psioczyć na resztę
          świata, ze taka niekumata, ze się nie pzonała na tobie.
          O co ci własciwie chodzi?
          Humor to ty nam poprawiłaś...
          • tabakierka2 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 12:13
            karra-mia napisała:

            >
            > Humor to ty nam poprawiłaś...

            mi nie poprawiłaindifferent jak można być tak mało przedsiębiorczym?
            Ok, nie każdy zarabia kokosy, ale mam kilka koleżanek -
            nauczycielek, które zarabiają porównywalnie, ale są obrotne, tu się
            zakręcą, tam się zakręcą i dorobia nawet 1tys. za dodatkowe korki
            (nawet jeśli by brać 25zł/godzinę to przy kilku stałych uczniach,
            dajmy na to 4, przy 2 lekcjach w tygodniu daje to 8 godzin
            tygodniowo, co miesiecznie daje ok.800zł).
            Dla mnie przykładem mega przedsiębiorczości i kreatywności na naszym
            forum jest marysieńka - ta kobietka chyba wszystko by sprzedała!smile
            • karra-mia Re: a to chamy!!! 12.01.10, 12:23
              tabaka ale nauczyciel "nauczycielowi" nierówny

              ja bym nie chciała, żeby moje dziecko miało do czynienia z taką
              nauczycielką...
              • tabakierka2 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 12:25
                karra-mia napisała:


                > ja bym nie chciała, żeby moje dziecko miało do czynienia z taką
                > nauczycielką...

                wiesz, nie znam jej umiejętności 'zawodowych'. Podejście jedynie.
                Niemniej jest wiele różnych opcji 'dorobienia' i wiele osób te opcje
                wykorzystuje. Trzeba tylko chcieć, a czasami się podszkolić.
            • zuzanka79 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 12:39
              tabakierka2 napisała:

              > Ok, nie każdy zarabia kokosy, ale mam kilka koleżanek -
              > nauczycielek, które zarabiają porównywalnie, ale są obrotne, tu
              się
              > zakręcą, tam się zakręcą i dorobia nawet 1tys.
              > Dla mnie przykładem mega przedsiębiorczości i kreatywności na
              naszym
              > forum jest marysieńka - ta kobietka chyba wszystko by sprzedała!smile

              Tabakierko, ale po co być przedsiębiorczym i kreatywnym, jak można
              siąść, ręce załamać i użalać się na wredność ludzi i świata dookoła.
              Życie jest takieee brutalne wink
            • madame_zuzu Re: a to chamy!!! 12.01.10, 13:31
              tabakierka2 napisała:
              > mi nie poprawiłaindifferent jak można być tak mało przedsiębiorczym?

              Tabakierka bez obrazy, ale siedzisz w pracy od rana i twierdzisz ze
              czekasz na zadania od szefowej, ktora gdziesz poszła. Gdzie Twoja
              przedsiębiorczość? Mam wrazenie ze czekasz az ktos przyjdzie i CI
              pokaze palcem co masz zrobic, bo sama nie tkniesz nawet jak bedzie
              lezało przed nosem i błagało o zainteresowanie.
              Moze sie myle, ale takie wrazenie odnosze.
              Cipiesz pol dnia na forum w oczekiwaniu az praca na ciebie spłynie
              smile
              Z drugiej strony to chyba mega nudna ta robota, skoro cały dzien nie
              ma co robic

              Zeby nie było. tez tak czasami mam big_grin
              • tabakierka2 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 13:41
                madame_zuzu napisała:

                > tabakierka2 napisała:

                Gdzie Twoja
                > przedsiębiorczość?

                mam pracę typowo odtwórczą to po pierwsze i totalnie niekreatywną to
                po drugie.

                Mam wrazenie ze czekasz az ktos przyjdzie i CI
                > pokaze palcem co masz zrobic, bo sama nie tkniesz nawet jak bedzie
                > lezało przed nosem i błagało o zainteresowanie.

                1) od stycznia mam nowy zakres obowiązków, nie ze wszystkim sobie
                radzę, w niektóre jeszcze się wdrażam;nie wiem, jak jest u Ciebie,
                ale u mnie w firmie dostajemy pewien spis zadan, które mamy zrobić w
                danym tygodniu, a po tygodniu się z nich rozliczamy.

                > Moze sie myle, ale takie wrazenie odnosze.

                Twoja sprawa jakie odnosisz wrażenie. Nie mam na nie wpływu.

                > Cipiesz pol dnia na forum w oczekiwaniu az praca na ciebie
                spłynie
                > smile

                jestem rozlicza z wypełniania obowiązków i realizacji zadań, a nie z
                czasu jaki na to poswięcę.


                > Z drugiej strony to chyba mega nudna ta robota, skoro cały dzien
                nie
                > ma co robic

                Praca jest maksymalnie nudna, nudniejszej sobie nie wyobrażam.
                W zasadzie kilka razy w roku mam trochę pracy, a przez resztę roku
                jest niewiele do zrobienia.

                >
                > Zeby nie było. tez tak czasami mam big_grin
                >


                ja tak mam 90% czasu.
                Zuzu, właściwie co Cie obchodzi moja praca/mój czas spędzany na
                forum?
                • madame_zuzu Re: a to chamy!!! 12.01.10, 13:45
                  Tabaka mnie absolutnie nie obchodzi ani praca Twa ani czas spedzony na forum. Po prostu zauwazyłam ze dzisiaj Ciebie więcej niz zwykle i tak wyszło jakoś. I jak juz pisałam, "bez obrazy" w sensie nie bierz tego do siebie, to nie atak ani chęc rozliczania Ciebie z tego co robisz.
                  https://emots.yetihehe.com/2/glaszcze.gif
                  • tabakierka2 Re: a to chamy!!! 12.01.10, 13:50
                    madame_zuzu napisała:

                    > Tabaka mnie absolutnie nie obchodzi ani praca Twa ani czas
                    spedzony na forum.

                    no jakoś inaczej to widze.

                    I j
                    > ak juz pisałam, "bez obrazy" w sensie nie bierz tego do siebie, to
                    nie atak ani
                    > chęc rozliczania Ciebie z tego co robisz.

                    nie atak?
                    to, że ktoś napisze 'bez obrazy' nie oznacza od razu, że to nie
                    atak. Dla mnie zdecydowanie atakiem jest:

                    Cytat siedzisz w pracy od rana i twierdzisz ze
                    czekasz na zadania od szefowej, ktora gdziesz poszła. Gdzie Twoja
                    przedsiębiorczość


                    CytatMam wrazenie ze czekasz az ktos przyjdzie i CI
                    pokaze palcem co masz zrobic, bo sama nie tkniesz nawet jak
                    bedzie
                    lezało przed nosem i błagało o zainteresowanie


                    CytatCipiesz pol dnia na forum w oczekiwaniu az praca na ciebie
                    spłynie


                    przeczytaj swoje wypowiedzi raz jeszcze i odnieś do siebie - nie
                    odebrałabyś tego jak atak?
    • madameblanka Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 12:54
      Lidia, czy ja dobrze zrozumiałam, że firma zaprosiła cie na rozmowę na dane
      stanowisko /tu obsł. klienta/ a na spotkaniu okazało sie że takowego
      stanowiska/etatu nie ma??

      Jeżeli tak, jest to firma zachowała sie nieprofesjonalnie, nie mówiąc o
      HRowcach, którzy powinni powiadomić o braku etatu na to stanowisko. Tak czy siak
      wyszło na dobre dla ciebie - bo firma nie szanuje "kapitału ludzkiego", mówiąc
      prościej pracownicy firmy sa sprawą dla nich drugorzędną.
    • aga9001 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 13:25
      PO przeczytaniu całości wątku nasuwają się pytania:
      1. Lidia czy Ty naprawdę jesteś nauczycielką czy to tylko ściema na
      rzecz świata wirtualnego ??
      2. WYbierz się do doradcy zawodowego, który podopowie Ci w czym
      możesz się odnaleźć. Byłaś kiedyś?
      3. Jeżeli zaprosili Cię na rozmowę na stanowiko którego nie ma to
      firma dała ciała. A może zaprosili Cię na rozmowę o pracy i nie było
      mowy o konkretnych stanowisku - tylko Ty sobie tak ułożyłaś, że to
      dział obsługi klienta. To jak było w końcu??
      4. Zgadzam się z dziewczynami, że smęcisz nadzywczaj, że w wątkach
      zawsze narzekasz. Po częsci to byłoby do zaakceptowania bo czesto
      wszystkie narzekamy i użalamy się, lecz jest jedno ALE. Ty zawsze na
      koniec strzelasz focha, unosisz się i obrażasz. I to nie jest już do
      przyjęcia.


      I inne kwestie:
      Baby nie każdy jest tak kreatywny jak Marysia, nie każdy ma zmysł
      przedsiębiorczy. Więc i Lidia nie musi go mieć.

      smile A poza tym Lidia wiele z nas ma mężów biednych, nie zamożnych a
      jesczez wkurzajacych big_grin
      • bryanowa-1 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 14:13
        najpierw było zakładanie watku za watkiem,potem kolejnych ,ze na jej waytki nikt
        nie odpisuje,ze innym sie odpisuje a jej nie,w końcu jak zaczelismy odpisywac
        we watkach tez nie dobrze,nie wiem moze za duzo w pisów?byłodowidzenia chyba ze
        dwa razy i kombeki tez były.cierpietnica?ty weż se lidka witki urwij i sie po
        pleckach ponapierdzielaj jak lubisz robic z siebie cierpietnice a nie najpierw
        piszesz watek a potem fochy strzelasz jak ci laski odpisuja.pisanie na forum
        jest równoznaczne z pochwałami i z tym ,ze cie laski obkada nie zostawiajac
        suchej nitki.ty sie melisy napij jak trzeba to se nawet we wiadrze zaparz i
        wypij bos nerwowa.
      • lidia341 Re: No i po rozmowie o pracę..... 12.01.10, 20:37
        CV składałam na stanowisko Obsługi klienta. Jak dzwonili do mnie czy nadal
        jestem zainteresowana pracą, to nie wspomnieli o innym stanowisku, więc
        pomyślałam, że nadal chodzi o to samo stanowisko. Dopiero jak przyszłam na
        rozmowę to mi powiedziano, że takowe jest już obsadzone. ech
        1. A propo pracy nauczyciela...pracowałam 5 lat, ale nie mam wykształcenia
        magisterskiego, a tylko licencjat więc skończyły mi się uprawnienia. Dzieci mnie
        lubiły i odnoszą sukcesy z języka niemieckiego w wyższych szkołach.
        Ale co ja się będę tłumaczyła. Przecież Wy znacie życie i mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka