tak sobie siedzę przy komp. i oto mój wzrok padł na kawałek podłogi
przy komodzie. piękna błyszcząca mozaika. już zapomniałam jaka ona
była ładna, ta podłoga

a taka ładna została tylko w częściach mało
używanych przez psa, psia jego mać! nawet nie zdawałam sobie sprawy
że przez dwa lata ( bo dwa lata upłynęły od cyklinowania i
lakierownia) to bydlę narobiło tyle rys. ehhh, dobrze że się w
panele nie wrobiłam, bo one do cyklinowania nie bardzo...
a jak tam Wasze bydlęta?

szkodzą wyposażeniu wnętrz?