ale nie takie ciężkiego kalibru, tylko dla ogółu niby błahe ale dla
Was będące traumatycznym przeżyciem.
Ja zawsze miałam długie włosy, i w 4 czy 5 klasie podstwówki uparłam
się aby obciąć się na chłopaka, króciuteńko. Boże jak ja ryczałam,
mimo, że na własne życzenie, jaki ja miałam żal do matki, że mi
uległa. Jak to długo odrastało