Dodaj do ulubionych

traumy z dzieciństwa

15.01.10, 11:51
ale nie takie ciężkiego kalibru, tylko dla ogółu niby błahe ale dla
Was będące traumatycznym przeżyciem.

Ja zawsze miałam długie włosy, i w 4 czy 5 klasie podstwówki uparłam
się aby obciąć się na chłopaka, króciuteńko. Boże jak ja ryczałam,
mimo, że na własne życzenie, jaki ja miałam żal do matki, że mi
uległa. Jak to długo odrastało sad
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 11:57
      Bałam sie jeździć sama windą do tego stopnia ze na 8 piętro
      wchodziłam schodami.
      Czasem kilka razy dziennie.
      • dtz też te schody 15.01.10, 13:02
        i dodatkowo wtedy najczęśniej piętra miały w opisie numerację
        rzymską, kt mało znałam i jak się rypnęłam w liczeniu, to zbiegałam
        na dół i se znowu liczyłam smile. A koleżanka moja ulubiona na 11
        mieszkała buuuuuuuuu
        • dtz znaczy się winda, miało być też 15.01.10, 13:03

      • jowita771 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 21:44
        olinka20 napisała:

        > Bałam sie jeździć sama windą

        Ja się boję wind do tej pory, nie takich z automatycznie zasuwanymi drzwiami
        (tzn. takich też, ale mniej), tylko takich blokowych z wąskim okienkiem w
        drzwiach. Nie dość, że nie wsiądę do takiej windy sama (a w towarzystwie też z
        oporami), to nawet samo przejście obok takiej windy jest dla mnie źródłem
        stresu. Od dzieciństwa to mam. Chodziłam do przedszkola, które znajdowało się na
        parterze w wieżowcu. Drzwi przedszkola były naprzeciwko windy. Czasami mama mnie
        wprowadziła tylko na korytarz i kazała iść samej obok windy. Szłam wtedy przy
        ścianie, żeby mnie straszliwa winda nie capnęła. Teraz jestem dorosłą babą i
        nadal mam z tym problem. Niedawno szłam coś zanieść starszej pani, która mieszka
        na pierwszym piętrze takiego bloku. Musiałam stać przez chwilę trzy metry od
        drzwi windy zanim pani mi otworzyła drzwi, spociłam się jak mysz ze strachu. To
        fobia chyba.
        • martazaragoza Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:43
          A ja balam sie takiej starej windy z okienkiem przede wszystkim
          dlatego, ze kiedys zajrzalam w okienko, a tam nie dosc ze ciemnosc
          to jeszcze nagle z gory zaczely zjezdzac takie poplatane kable!
          Potwornie mnie to przerazilo wink Druga trauma wiazala sie z tym, ze
          te stare windy niestety sie zacinaly. Mieszkalam na 7 pietrze i nie
          chcialam chodzic schodami (to druga trauma: wyskakujacy zza nie
          domknietych drzwi mieszkania wielki kundel sasiadow z 3 lub 4
          pietra wink)
    • mme_marsupilami Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 12:03
      To samo i do dzis nienawidze wizyt u fryzjera (wlasnie klne po poziomym cieniowaniu - szybka akcja partyzantka fryzjerki debilki, a mialy byc pazurki).
      We wczesnych latach szkolnych bylo mi zwyczajnie przykro, ze nigdy nie mialam "wypasionego" kostiumu na bale karnawalowe.
    • mathiola Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 12:03
      Utopiłam scyzoryk taty w kiblu i przez miesiąc nie spałam w nocy, bo się bałam,
      że on lada moment odkryje co zrobiłam smile
      A w ogóle to kiedyś w 5 klasie chyba kolega mi powiedział, że podobałabym się
      chłopakom z klasy, gdybym nie była taką żyrafą. No i ta żyrafa pół życia mi
      zmarnowała, stosunkowo niedawno wyzwoliłam się z zamartwiania się moim wzrostem smile
      • tabakierka2 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 12:05
        czapka 'pilotka', którą nosiłam chyba do 3 klasy podstawówki - była
        tak mega obciachowa, że do dziś mam żal do mamy, że głupka ze mnie
        zrobiła przez tę czapkęindifferent
        • lineczkaa Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 13:53
          no co Ty, czapki pilotki są boskie. Rzeczywiście człowiek w nich
          specyficznie wygląda, ale ja uwielbiam. Zastanawiające, że do dziś
          wzbudza ta czapka takie emocje. Co w niej idę, to zwraca uwagę wink.
          • tabakierka2 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 13:55
            lineczkaa napisała:

            > no co Ty, czapki pilotki są boskie. Rzeczywiście człowiek w nich
            > specyficznie wygląda, ale ja uwielbiam. Zastanawiające, że do dziś
            > wzbudza ta czapka takie emocje. Co w niej idę, to zwraca uwagę wink.

            nie, no ona tylko miała taki kształt jak pilotka, ale była jakaś
            taka z włóczki czy cośindifferent wiązana pod szyjąuncertain dooobra, nie mówmy o
            tym, bo jak sobie ją przypominam to mi słaboindifferent
      • lelieb mathiola 15.01.10, 13:20
        A ile Ty masz wzrostu?
        • mathiola Re: mathiola 15.01.10, 23:46
          178. Ale od podstawówki tyle samo. Przestałam rosnąć w wieku lat 14 smile
          • zuzia36 Re: mathiola 16.01.10, 11:19
            matko miałam to samo!!!!!! jak urosłam do 175 w 7 podstawóki tak mi zostało i na
            wszystkich zdjeciach wystaje i tez wolali za mną zyrafa!!!!!!!! jaka jest na
            górze pogoda itd.
        • barbaramd Re: mathiola 19.01.10, 05:33
          Dla mnie traumatyczne były wełniane pończochy (dawne czasy).
          Okropnie gryzły.
          Do dziś unikam wełny w bezpośrednim kontakcie ze skórą.
    • zocha16 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 12:12
      obcięte włosy na jeżyka w wieku 9 lat ( po komunii) z długości do pasa.
      Zrobił to mój tata cichaczem przed matką. Do dziś pamietam jak dzieci
      na mnie wołały łysa pała.
      O dziwo dzisiaj noszę tylko krótkie włosy i w takich najbardziej sie
      lubie. Ale wtedy była to dla mnie tragedia.
    • madame_zuzu Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 12:40
      dla mnie traumatycznym przeżyciem było oglądanie misia Koralgola. DO
      tej pory mam wstręt do tej bajki.
    • mamavinca Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 13:16
      Majac moze jakies osiem lat calowalam sie z kuzynka(oczywiscie
      trzeba bylo scene z jakiegos filmu wcielic w zycie)i pewnego dnia
      dowiedzialam sie z TV o AIDS, ze jest to smiertelna choroba
      przenoszona doga plciowa! Oj dziewczyny nawet nie wiecie w jaki
      popadla stres. Dlugo plakalam po nocach w przekonaniu ze umre...
      Trauma minela z dniem kiedy dowiedzialam sie ze ten pocalunek to
      jednak nie byl sex i nic mi nie grozi:/ale co przezylam strachu to
      moje smile
    • moonshana Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 13:21
      trauma z dzieciństwa? strach przed duchami/ niewyjaśnionymi zjawiskami jak kto
      woli. ale mi przeszłosmile
    • semida Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 14:13
      Miałam jakiwś 9 lat i zbierałam karteczki z notesikow.Pewnego dnia Tata powiedział że jutro da mi na kilka notesikow.Nastepnego dnia wstałam rano i na tv leżalo 10 zl.Nie wiem co mnie podkusiło ale wzięłam je i kupiłam za to chyba z 15 notesikow. Jak tylko wrocilam do domu to sobie pomyslalam ze wlasnym rodzicom ukradlam pieniądze i klęczałam i modlilam sie do Boga zeby tata mnie nie okrzyczal i zeby Bog mi wybaczyl tą kradzież.
      Jak Tata wrocil z pracy to zapytal czy przeczytalam karteczke i czy kupilam sobie te notesiki.Pobieglam do tv i okazalo się ze za tv spadla kartka z info od Taty ze to kasa dla mnie na notesiki.
      Boże,jaka ja bylam wtedy szczesliwa.
      • tabakierka2 semida 15.01.10, 14:19
        wymodliłaś sobiebig_grin
      • asiaiwona_1 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 14:23
        1.Stłukłam talerzyk i strasznie się bałam kary od rodziców. Ponieważ
        nie mogłam wyrzucić łupin do kosza bo było by widać, że talerz
        potłuczony to postanowiłam spuścić części talerza w kibelku.
        Oczywiście nic się nie spuściło, bo rury od kibelka są węższe niż
        moje rozbite części. Nie wiedziałam co z tym zrobić, więc poszłam po
        sąsiada z informacją, że mi to wpadło i nie wiej jak wyjąć. A on
        bidny gołą ręką grzebał w muszli, żeby te szkła wyjąć.

        2. Dzień studniówki mojej najstarszej siostry. Ja dostałam pałę z
        chemii. Bałam się powiedzieć rodzicom. Poza tym ponieważ oni też
        szli na tą studniówkę to nie chciałam im psuć imprezy. Całą noc to
        przeżywałam. Jak tylko wrócili ze studniówki (ok. 5-6 rano)
        pobiegłam do nich i z płaczem wyznałam, że ich oszukałam i nie
        powiedziałam o dwóji z chemii. No i że w dobrych humorach wrócili to
        upiekło mi się smile
        • bernimy miałyśmy pisać o swoich traumach a nie sąsiadów 15.01.10, 14:27
          "....... więc poszłam po
          sąsiada z informacją, że mi to wpadło i nie wiej jak wyjąć. A on
          bidny gołą ręką grzebał w muszli, żeby te szkła wyjąć."

          big_grinbig_grinbig_grin
          • asiaiwona_1 Re: miałyśmy pisać o swoich traumach a nie sąsiad 15.01.10, 14:32
            bern - ty nawet nie wiesz jak ja się bałam. Jakby to conajmniej
            chińska porcelana była big_grin
      • 4aaa Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 12:22
        Apropo zaginionych karteczek i traumy z dziecinstwa to :

        Jak mialam tez ok.9 - 10 lat mama zaniosla moje kozaki do szewca. I niegdys
        bywalo u niego tak ze klient otrzymywal od szewca karteczke z data kiedy buty
        beda do odbioru - taka karteczka byla oczywiscie podpisywana wlasnoreczne przez
        szewca badz stawial na niej swoja pieczatke.

        I ja wtedy ta karteczke zgubilam. Dzien przed odbiorem butow mialam panicznego
        stracha ze nie odzyskam juz tych butow bez karteczki, a jeszcze wiekszego przed
        tym ze mama na mnie nawrzeszczy jak sie dowie ze zgubilam ta karteczke.

        Wiec siedzialam wtedy caly dzien w domu w strachu i probowalam podrobic ta
        karteczke, kartek zmarnowalam wtedy mnostwo. Generalnie to przeszedl ten numer
        odbioru butow z podrobiona karteczka. Sama sie dziwie czasem teraz po latach ze
        nie rozpoznali ze ta karteczke to pisalo dziecko, a nie dorosly smile)))))))).


        I nie rozlumialam jeszcze wtedy ze nawet i bez tej karteczki to mama i tak by te
        buty dostala z powrotem. Bo tak jest w dzisiejszych czasach przeciez.

        Ze strachu przed tym
    • przeciwcialo Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 14:44
      jak miałam z 5 lat mama przed praca zaprowadziła mnie do fryzjera i
      scieta na chłopaka zaprowadziła do przedszkola. strasznie sie
      wstydziłam i cały dzie.ń przesiedziałam w pomieszczeniu na lezaki-
      bez picia, jedzenia i siusiania.
      • doral2 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 20:57
        trzy zimy pod rząd MUSIAŁAM chodzić w futrze z oryginalnych, ruskich, siwych
        karakułów, w którym wyglądałam jak własna babcia.
        byłam niewymownie wdzięczna losowi, za to że w końcu z nich wyrosłam!!
    • karra-mia Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 21:22
      śniadanie, a na śniadanie gotowana parówka
      fujjjjj... do dziś mnie mdli na sam zapach gotowanej kiełbasy, a
      mama mi to wciskala na siłę chyba z godzinę, aż się porzygałamuncertain Do
      dziś nie jem, nawet nie kriję synowi parówki/kiełbasy. Jem wszystie
      na surowo, jedyna z rodzina wcinam parówki, frankfuterki i inne cuda
      surowe.
    • endi100 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 21:30
      Od 3 do 13 roku życia musiałam nosić okulary. Jak ja tego
      nienawidziłam. W szkole zawsze miałam je w placeku, a pani kazała mi
      je zakładać.... masakra. Moje zdjęcia z dzieciństa są cudne, np.
      księżniczka na balu przebierańców w cudnych fioletowych "denkach od
      alpag".
    • panna.migotka777 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 21:47
      Wiertarka.. Jak byłam maleńka (kilka miesięcy) sąsiad napierdzielał udarem a ja
      dostałam szoku, matka ganiała po całym bloku żeby znaleźć winowajcę (w wielkiej
      płycie to nie takie oczywiste) i po pół godzinie mój koszmar się skończył. Do
      tej pory uciekam jak gdzieś wiercą ciężkim sprzętem albo zatykam uszy, nie boję
      się ale jest to nieprzyjemne.
      • bryanowa-1 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 22:29
        pierwszy dzień w przedszkoluuncertain pani zjeła mi spodnie bo w przedszkolu było
        goraco,wiadomo kaloryfery na maxa i ja biedna miałam na rajstopach chodzic se po
        sali i sie bawic.naciagnełam sobie sweterek na kolana i tak siedziałam w kacie
        do posiłku i po posiłku znowu pod sciane i sweterek na kolana.mama nie mogła
        uwieżyc jak jej przedszkolanka powiedziała ,ze ja taka fajna cichutka i
        nieśmiała.a ja mamie w domu powiedziałam ,ze nie pójde juz do przedszkola bo mi
        pani zdjeła spodnie i na rajstopach czułam sie taka goła:/od nastepnego dnia
        miałam w woreczku spudniczke i mama mnie w szatni z e spodni przebierała.

        okres podstawówki tak około 4 klasy.mama szła na wywiadówke i jak wychodziła
        zawsze mówiła do nas,,oj wy juz zacznijcie dupska cebulą smarowac'' co
        oznaczało ,ze jak bedzie nie tak na wywiadówce to bedzie wpirdul na dupe he
        he.matko kochana jak mysmy sie modlili eh he he jak nigdy,chociaz nigdy po
        wywiadówce nie było lania bo nie było powodusmile
        • 4aaa Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 12:33
          Pamietam te klimaty , mialam to samo w domu smile))))))). Z tym ze jesli to ojciec
          szedl na wywyadoiwke to balam sie dwa razy mocniej.


          Teraz to sie smieje z tego, ale wtedy.... Matko !!!!!! I tak naprawde to wiele
          razy juz dziekowałam Bogu ze juz skonczylam okres wywiadowek i ze nie musze tego
          wiecej przezywac.
        • dymscha Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 12:58
          Sorry, ale co to za określenie "chodzić na rajstopach"? Dla mnie nowośćwink
          • bibistuart1 Re: traumy z dzieciństwa 19.01.10, 03:43
            co sie dziwisz?
            Jak ktos "chodzi na rajstopach" to pozniej daje dziecku na imie
            Bryan !!!
      • marina0706 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 22:36
        mnie kazali nosic taki płaszczyk z wełny turkusowy w kratke na który moja kolezanka mowiła ze to płaszcz esesmanski sad Byłam załamana i nie chciałam go nosic wiec płacz był i w ogóle. teraz jak se go wspomne to był zajebisty i chciałabym miec teraz taki ale wtedy... wszystkie dzieciaki jak to za komuny łaziły w tych samych kurtkach i relaksach heheh. No i jeszcze okularki, tez nie cierpiałam w nich chodzic takie okrąglutkie i bladorózowe a FUJ ! jak mi sie jeszcze przypomni cos to napisze.
        • loganmylove Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 22:44
          O rany..wracają koszmarne wspomnienia...smile Moja mama czesała mnie w TRZY
          kokardy i chodziłam jak debil z wielkimi błekitnymi węzłami na łbiesaddwa po
          bokach i wielki na czubie...bożesztymój jak ja się wstydziłamsad I jeszcze białe
          spodnie w różyczki które wyglądały jak piżama...
        • jowita771 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 22:53
          Ja miałam dżinsy z zachodu - Lewisy o klasycznym kroju i wojowałam z mamą, bo
          uważałam, że są wieśniackie (tak wtedy mówiłam), za szerokie u dołu, a ja
          chciałam takie szerokie w dupie i zwężane do dołu i dekatyzowane. Ale głupia byłam.
          • marina0706 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 22:55
            piramidy znaczy sie chciałas?
            • jowita771 Re: traumy z dzieciństwa 15.01.10, 23:56
              O, to to. A miałam takie piękne normalne spodnie, to się wstydziłam w
              nich chodzić.
          • mmascarpone Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:26
            jowita771 napisał:

            > Ja miałam dżinsy z zachodu - Lewisy o klasycznym kroju i wojowałam
            z mamą, bo
            > uważałam, że są wieśniackie (tak wtedy mówiłam), za szerokie u
            dołu, a ja
            > chciałam takie szerokie w dupie i zwężane do dołu i dekatyzowane.
            Ale głupia by
            > łam.


            To takze moja trauma! Klasyczne,proste dzinsy Levisy bordowe a ja
            umieralam ze wstydu i chcialam szajs z rynku!
    • arallia Re: traumy z dzieciństwa 16.01.10, 00:19
      Windy z podwójnymi drzwiami. Jakoś tak dziwnie się trzęsły przy
      ruszaniu i zatrzymywaniu. 'Moja' płynnie jeździłasmile

      Piwnica w kamienicy babci. Nie było 'normalnej' podłogi tylko
      klepisko. Zawsze macałam stopą podłoże, sprawdzając czy jeszcze
      jest. Bo może jakieś zwierzątka się popodkopywały i wlecę w jakąś
      dziuręsuspicious I nigdy w tej piwnicy nie było światła. A świeczka
      oświetlała tylko to co przed babcią a ja zawsze szłam za babcią.
      Mimo strachu ZAWSZE z nią schodziłam do piwnicy, może więc nie było
      to aż tak traumatycznesmile Ale pamiętne.

      Kubek ciepłego mleka przed wyjściem do przedszkola, bo droga daleka
      i do śniadania przedszkolnego daleko też. Do dziś mleko w czystej
      postaci piję tylko bardzo zimne a latem najczęściej z kostkami lodu.
      Jedyny wyjątek to przeziębienie. Piję gorące z czosnkiem.

      Pewnie jeszcze kilka traumsuspicious? by się znalazło ale to takie na szybko.
    • next_exit mathiola 16.01.10, 01:14
      178 cm to chyba nie tak strasznie dużo wink Chociaż oczywiście wysoko. Nie jesteś
      sama, ja mierzę 176 cm smile
    • majmajka A kto pamieta ciuchy z Domow Dziecka? 16.01.10, 04:14
      Zaczne od tego, ze mialam kolezanke straszna wredziolke. Jej mama byla krawcowa i szyla jej zawsze najlepsze, najbardziej cudne i trudne stroje na bale przebierancow. Na te bale ja chodzilam przebrana w zielona dluga kiecke weselna. Okropna byla. W takie grochy. Niby ksiezniczka mialam byc:/. Ona miala rozowiutkie, blekitniutkie kiecki... W niedziele do kosciola mama zakladala mi pomaranczowa kiecke, przeszyta ze swojej.... Kurde, to byly lata 80. Pozniej nakupili mi ciuchy w pobliskim, jedynym butkiu i juz bylo dobrze. Ale do poki byly tylko Domy Dziecka z ubraniami to byla masakra.
      • dlania Re: A kto pamieta ciuchy z Domow Dziecka? 16.01.10, 08:53
        Z lajtowych powiadasz? To wybuchający bojler. Z 3 razy sie to stało, nigdy
        podczas mojej obecnosci w łazience, ale bałam sie go podczas każdej kapieli jak
        diabła.
        I wszy. Pierwszy raz zaraziłam sie wszamina poczatku I klasy, moja mama była
        ponad miesiąc w szpitalu, opiekowała sie mną slepawa babcia. I przez chyba
        miesiąc te wszys sie mi mnozyły na głowie, bo ja niewiedzialam że jest w ogóle
        cos takiego i sie tylko denerwowałam że mnie tak łeb swędzi. W końcu
        nauczycielka zauważyła jak sie obiema rekami na raz drapie po głowie z
        wściekłościa... Od tego czasu każde swędzenie głowy to zarabisty stres, do dzis
        to mam.
        No i ten okres bez mamy w domu (ciąza z komplikacjami) w wieku 7 lat... Ojciec
        pił, babcia przychodziła na noc, pamietam jak siedze przed telewizorem, leci
        Sonda, a ja gadam do tego odbiornika: "Jak wy możecie tak normalnie prowadzić
        program, udawać że nic sie nie stało, przeciez mojej mamy nie ma!!!!"wink
        • elske Re: A kto pamieta ciuchy z Domow Dziecka? 16.01.10, 11:05
          Dla mnie najgorsze było spanie samemu w łóżku.Miałam poko z trojgiem młodszego
          rodzeństwa,ale spałam sama w łożku i bałam się .Dla mnie noc była straszna. A
          kiedy mialam 13 latprzed lekcjami poszlam do kolezanki i obejżałam u niej
          pierwszy w zyciu horror :"koszmar z ulicy wiązów".To nie byl dobry pomysł.Przez
          miesiąc nie mogłam spac, balam sie zejsc do piwnicy po ziemniaki balam sie byc
          sama na klatce schodowej.Po prostu koszmar.

          I pamietam jeszcze , jkiedy mialam 6 lat, moja mama uszyla dla mie i siostry
          spodniczki ze swojej starej spodnicy sztruksowej.Jedna spodnica byla na gumce, a
          druga z paskiem ,suwakiem, kieszeniami .Moja mama dla mnie pozwężała swoja
          spodnice.Odpruła tylne kieszenie .Spodnica byla brazowa, sprana ,ale tkanina pod
          kieszeniami była w koloże ciemnego brazu.To wygladalo tak jakbym miała na tylku
          mokra plame.Jeszcze ciotka do mnie z tekstem: co ty, zesikałaś sie ?
          Obciach na maksa.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
          "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
          • mamavinca Re: A kto pamieta ciuchy z Domow Dziecka? 16.01.10, 11:33
            elske napisała:

            Jeszcze ciotka do mnie z tekstem: co ty, zesikałaś sie ?
            > Obciach na maksa.
            big_grinbig_grinbig_grin


            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
            > "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
          • elske Re: A kto pamieta ciuchy z Domow Dziecka? 16.01.10, 11:46

            > kieszeniami w koloże ciemnego brazu.

            Ale babola strzeliłam ,miało być w kolorze.
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
            > "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
    • mamamira Re: traumy z dzieciństwa 16.01.10, 12:07
      Moje dzieciństwo kojarzy mi się tylko z jedzeniem,plącz,wymioty,siedzenie
      godzinami przy stole i jedzeniem czegoś co nie mogłam przełknąć,koleżanki na
      podwórko a ja przy stole.Jedzenie śniło mi się po nocach,mama doprowadziła ze
      przeszłam przez wszystkie etapy do dzisiaj cierpię z tego powodu.
      • romashka Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:43
        Wątróbka. Moja siostra nienawidziła wątróbki. Mi to tam w zasadzie
        wisiało, ja wszystkożerna byłam, ale skoro starsza siostra nie lubi –
        to ja też. Zawsze, gdy tylko schodziłyśmy na obiad, a była
        wątróbka, to siostra miała już gotowy plan jak się pozbyc tego
        kawałka mięcha – oczywiście wykorzystując do tego młodszą siostrę.
        I teraz, gdy jestem stara dupa i normalnie zdarza mi się jeść
        wątróbkę, to mam przebłyski, jak leci ten kawał mięcha przez okno,
        jak z zamachem wyrzucam go w panice, albo jak zawijam go w serwetkę
        i pakuję pod bluzkę/do spodni, żeby wynieść.
      • x.armide Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:59
        zupa i niezidentyfikowane obiekty plywajace-biale kulki. bralam je za kawalki tluszczu co wzbudzalo we mnie wymioty a po latach okazalo sie ze to maka ma tendencje do zlepiania w takie kulki...
    • zulu_gula1 Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:40
      Była zima, ja sama w ciemnym pokoju, mama w drugim ucina sobie
      drzemkę.Patrzę na telewizor, a tam puszczają nowy teledysk Michaela
      Jacksona "Thriller". Z ciekawością go oglądam, aż do momentu kiedy
      Michael zamienia się w wampira. Potem śniło mi się to po nocach.
      Tak samo było z filmem "SZczęki", potem przez lata śniło mi się, że
      rekiny pojawiają się w moim pokoju i chcą mnie zjeść smile
    • aeromonas Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 11:54
      Ja to miałam same traumy:
      1. Codziennie na śniadanie zupa na gotowanym mleku (którego w ogóle
      nie trawię, jak się później okazało) - było mi potem przez pół dnia
      niedobrze, czasem wymiotowałam (wg moich rodziców "histeria")
      2. Gryzące sweterki i rajstopy, od których dostawałam czerwonych
      wybroczyn (wg moich rodziców "fanaberia")
      3. W wieku 4 lat obejrzałam "Frankensteina" (tego z Borisem
      Karloffem) - mieliśmy jeden pokój, a moje łóżko miało firaneczkę,
      którą można było odsunąć. Potem nie mogłam spać miesiącami.
      4. Wstydziłam się odstających uszu (potem się okazało, że wcale nie
      są odstające, tylko jakoś wyłaziły spod cienkich włosów), których
      miejsce zajął później (tzn. jako trauma, bo nigdzie się nie
      przemieścił) koszmarny nos (niestety pozostał koszmarny do dziś)
      5. Byłam skończoną łamagą i traumatyczne były dla mnie lekcje WF w
      podstawówce (w liceum już nie, bo miałam mądrego nauczyciela) - co
      ciekawe, teraz jako stara baba jestem wytwałym sportowcem!
      6. W ogóle szkoła podstawowa to była jedna wielka trauma (pomimo, że
      byłam bardzo dobrą uczennicą), często symulowałam chorobę, żeby nie
      iść do szkoły (faktycznie dużo chorowałam, więc rodzice woleli nie
      ryzykować)
      • anaisanais96 Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 14:46
        OOO tak! Masz całkowitą rację podstawówka to jedna wielka trauma. Oczywiście
        teraz wszystkie moje bolączki wydają mi się bardzo przesadzone, no ale co się
        nacierpiałam to moje. Teraz np. wiem, że to, że chłopacy ciągnęli mnie za włosy
        nie znaczyło, że jestem mega paskudna tylko zalecali się w ten sposóbsmile
        tak samo z WF-em.Po zawodówce cieszyłam się że już nigdy nie będę musiała
        przechodzić przez grupowe ćwiczenia na sali, a tu na studiach znów Wf. Jak się
        dowiedziałam, że będzie aerobik chciało mi się płakać.
    • srull Z U P A 18.01.10, 12:12
      mleczna wink
      • aimar21 Re: Z U P A 18.01.10, 12:33
        na słono :[
        • srull Re: Z U P A 18.01.10, 13:45
          Z makaronem "rurkami". Ewentualnie kubek mleka nad którym beczało się jak bóbr.
    • anaisanais96 Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 12:30
      Ja również byłam nazywana żyrafą i to było dla mnie bardzo krępujące. Spokojnie
      mogę powiedzieć że przez kilku idiotów z klasy czasów podstawówki wolę w ogóle
      nie wspominać.
      Moje drugie przeżycie traumatyczne wiąże się również z podstawówką. Miałam
      wówczas taką krwistoczerwoną bluzę i chłopacy z klasy wołali za mną "komuch".
      Miałam ochotę tę bluzę osobiście spalić, mimo że nie wiedziałam nawet co to
      znaczy komuch.
      No i inna ubraniowa trauma. Będąc w 6 klasie nosiłam po starszym barcie kurtkę
      zimową i jak na złość taką samą kurkę nosił kolega z równoległej klasy. No
      porażka na całego, mieć taką samą kurtkę jak chłopak smile Płakać mi się chce jak o
      tym pomyślęwink
    • dymscha Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 12:42
      1. winda, taka z podwójnymi drzwiczkami w środku, które trzeba było mocno
      docisnąć, żeby winda ruszyła, oczywiście w trakcie jazdy zawsze się zacinaławink
      2. Mycie głowy i spłukiwanie (przez mamę) piany prysznicem
      3. Strzyżenie - zawsze po - coś mi nie pasowało i nie było zgodne z moim obrazem
      siebiewink
      4. Spodnie, takie w pionowe pasy, był okres kiedy stały się modne. Dużo tańsze i
      bardziej dostępne od wymarzonych dżinsów tzw. (niesłusznie) dekatyzowanych.
      Naonczas tylko u prywaciarzy.
      5. Thriller z Michaelem Jacksonem, zwłaszcza scena w lesie, kiedy przeobrażał
      się w wilkołaka
      6. Zostawanie samemu w domu.
    • sonix24 A co z traumami... 18.01.10, 12:46
      ...tego cięższego kalibru? Za ciężkie dla dziecka?(dla ciebie?)
      • bernimy Re: A co z traumami... 18.01.10, 13:51
        No wiesz, chciałam lajtowo a nie wątek o biciu/piciu/maltretowaniu
        bo nie każdy chce się wyzewnętrzniać rodzinnie albo i nie uncertain
    • prigi karp 18.01.10, 12:55
      do tej pory nie zjadłam karpia, nie mam nawet pomysłu, jak może
      smakować. jak byłam krasnalem karp był kupowany żywy, przez jakiś
      czas pływał sobie w wannie, ja go głaskałam, karmiłam, rozmawiałam z
      nim, a potem mój ojciec wchodził z nożemuncertain brrr, aż mnie ciary
      przeszły. gdy rodzice zauważyli moje reakcje, zaczęli kupować już
      zabitego, ale nic to nie zmieniło.
      żeby nie było, wszystkie inne ryby wcinam bez problemu,ale karpia
      nie tknę. jest toi ponad moje siły
    • karolcix3005 Re: traumy z dzieciństwa 18.01.10, 13:00
      Bardzon fajny temat big_grin Teraz możemy się z tego posmiać, a kiedyś był
      to dla nas horror!
      Moja największą traumą były gryzące rajstopy! Rodzice oczywiscie nie
      rozumieli tego jak rajstopy moga gryźć. Przed wyjściem do
      przedszkola potrafili zmieniać mi 4 razy rajstopy, ale każda para
      gryzła! Do dziś noszenie rajstop 'boli mnie'
      Kolor czerwony... Moja mama uwielbiała ten kolor, miała wszystkie
      ubranka czerwone! Makabra! Teraz idąc na zakupy, eliminuję
      automatyczne czerwone ubrania!
      W dzieciństwie wiele osób mówiło, że wyglądamy z Siostrą jak
      Chineczki... Mama tak mocno wiązała nam kitki, aż nam oczy na wierz
      wychodziły big_grinbig_grinbig_grin
      Ciepłe mleko... nad tym rozwodzić się nie będę! Jest okropne i
      tyle smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka