do dzieciaków - koleżanka stwierdziła, że ma dosyć sprzątania i woli się moimi
(poniekąd grzecznymi do bólu) dziećmi zająć - jest tylko jeden mały problem -
jest już opiekunka, tylko jasna cholera nie ma pracy

modlić się, trzymać kciuki - co kto woli, żebym w ciągu 2 tygodni znalazła
robotę - bo - primo, potrzebna mi kasa, drugie primo - potrzebna mi praca,
żeby nie gnuśnieć w domu