nie wiem co mam robić - zwierze mi zachorzało

tzn. nie wiem, czy chory, czy zdycha ze starości.
chodzi o mojego świnia - nie wiem co mam robić - pozwolić mu spędzić ostatnie
chwile w klateczce w domu, czy ciągnąć do weta.
świń przestał kwiczeć (w ogóle, zero dźwięków, a wcześniej dawał do bólu), nie
je prawie wcale, nawet swoich ukochanych ogórków

jak mu dawałam pomidora (bo to jeszcze je), to mu wypadł z pyszczka

nie ma
siły, trzęsie się, tak jak by miał czkawkę, nie sika.
nie wiem - jest sens fundować mu stres i ciągnąć do weta? dodatkowo jest zimno
i boje się, że targanie go w takich warunkach tym bardziej mu nie pomoże.
a może jest szansa i jednak iść?
nie wiem co mam robić

a do tego jest mi cholernie smutno i ryczę od wczoraj - a mówiłam - żadnych
zwierząt