Dodaj do ulubionych

dziewczyny pomocy - dosyć pilne

02.02.10, 13:06
nie wiem co mam robić - zwierze mi zachorzałosad
tzn. nie wiem, czy chory, czy zdycha ze starości.
chodzi o mojego świnia - nie wiem co mam robić - pozwolić mu spędzić ostatnie
chwile w klateczce w domu, czy ciągnąć do weta.
świń przestał kwiczeć (w ogóle, zero dźwięków, a wcześniej dawał do bólu), nie
je prawie wcale, nawet swoich ukochanych ogórkówsad
jak mu dawałam pomidora (bo to jeszcze je), to mu wypadł z pyszczkasad nie ma
siły, trzęsie się, tak jak by miał czkawkę, nie sika.
nie wiem - jest sens fundować mu stres i ciągnąć do weta? dodatkowo jest zimno
i boje się, że targanie go w takich warunkach tym bardziej mu nie pomoże.
a może jest szansa i jednak iść?
nie wiem co mam robićsad
a do tego jest mi cholernie smutno i ryczę od wczoraj - a mówiłam - żadnych
zwierzątsad
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:08
      szczur mi w ten sposób schodził - każdy z trzech
      dostawały wodę na koniec... i czekaliśmy
      z ostatnim sprawę załatwiono makabrycznie dość - po indiańsku,
      pożegnaliśmy się z nim wszyscy i zanocował na dworze (był wrzesień).
      Nocy nie przetrzymał, ale przynajmniej się nie trząsł 2 tygodnie... bo
      u poprzednich tyle to trwało.
    • mama_vinca Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:09

      Ja bym wziela do weterynarza.
      Moze sie da wyleczyc a jak nie to przynajmniej mu cierpienie skroci.
      • prigi Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:13
        podpisuje się pod mama_vinca
        • teqilaa Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:17
          do weta, skrócic męczarnie.
        • opium74 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:20
          samochodem bym wiozła. Opatulić kaltke kocykiem i będzie OK. dzis nie ma -20
          a jak stary jest świnek?
          • kama_msz opium 02.02.10, 13:22
            świnek jest u nas 2 lata, ale ile miał jak go kupiliśmy nie wiem, bo mąż już
            takiego wyrośniętego przyniósł.
            samochodem nie pojadę, bo nie mam, a chłop w pracysad
    • margotka28 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:21
      jeśli to nie starość to do weta. Koniecznie.
      • opium74 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:41
        kama - problem ze świnkami kupionymi w sklepie polega na tym że często sa
        rozmnażane nieodpowiednio: za wcześnie, zbyt częste ciąże, nieświadomy chów
        wsobny lub kazirodczy itd.
        Świniak morski z dobrej linii pozyje i 10 lat.... taki ze sklepu to własnie tak
        około 2-3.....
        ja miałam kiedyś dwa świniaki morskie z rodowodem wink i je oddałam w dobre ręce
        bo wymagały jednak wiele jedzenia, uwagi i pielęgnacji (raz na tydzien kąpanie i
        suszenie)
        teraz zimno bardzo nie jest - jak wet niedaleko to z dobrze owinietą klatką
        transportowa mozna podejśc, ewentualnie poczekac na męża.
        Ja wiem co czujesz, moja suka ma 13 lat. Jest z nami 12. Co jakis czas niedomaga
        i ja ryczę wtedy na zapas że to już koniec wspólnych dni...
        • kama_msz Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:51
          dzieciory bajkę obejrzą i bierzemy świnia w drogę - do weta ma jakieś 200 metrów
          - tylko boje się, że skasuje mnie ze 200 i nie pomożeuncertain
          no ale trudno, w końcu to żywe stworzenie, muszę chociaż spróbować.
          mam nadzieję, że pieprzyk jednak pociągnie jeszcze trochę, ale w przyszłości i
          tak planuję kupić rodowodową z hodowli - sheltie albo peruwiankę.
        • kotka.zielonooka Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 13:51
          Mozna tez zamowic weta do domu (zaznaczyc jaka jest sytuacja zeby w razie czego
          zabral tez leki usypiajace gdyby sie okazalo ze swinek umiera i cierpi)

          Ja bym sie na przedśmiertelne drgawki zwierzecia patrzec nie mogła i "czekać" uncertain
          • opium74 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:10
            Ja miałam jednego świnia własnie peruwiańczyka - miał wadę koloru- był czarny
            ale miał przy brzuszku szare włoski oraz drugi.... kurcze nie pamietam rasy...
            biało-rudy, włos dość sztywny, lekko kręcony - zaraz znajdę linka do jakiegoś
            zdjęcia.
            łatwiej się czesało i pielęgnowało tego rudzielca (zwany był Budda - bo byl dość
            grubiutki wink ) Peruwiańczyk Czort bardziej sie kołtunił.
    • attiya Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:10
      na poważnie
      skróciłabym jego cierpienia
      ale to drastyczny sposób
      w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o podłogę....
      wiem, że straszne to co pisze ale po co ma się stworzenie męczyc
      • kama_msz Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:12
        attiya napisała:

        > na poważnie
        > skróciłabym jego cierpienia
        > ale to drastyczny sposób
        > w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o podłogę....
        > wiem, że straszne to co pisze ale po co ma się stworzenie męczyc

        przepraszam, ale ty sobie chyba kurwa jaja robisz....
        zatkało mnie po prostu.
      • woda.lekko.gazowana Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:20
        ooooooooooo...
      • kotka.zielonooka Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:27
        attiya napisała:
        Cytat w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o podłogę....

        IDIOTKA
        Sama sie zawiń w recznik i pustym łbem o podłoge kilka razy walnij - moze pomoże....

        Juz widze jak osoba , w dodatku wrazliwa kobieta to robi i faktycznie
        bezbolesnie i w ciagu sekundy pozbawia zycia ...

        ps. moze kama ma jeszcze dzieci zawolac zeby zobaczyly jak sie "skraca
        "cierpienia zwierzęciu...taka przydatna umiejetnosc...
        • teqilaa Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:39

          kotka.zielonooka napisała:

          > attiya napisała:
          > Cytat w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o
          podłogę....

          >
          > IDIOTKA
          > Sama sie zawiń w recznik i pustym łbem o podłoge kilka razy
          walnij - moze pomoż
          > e....


          jak widac nie pomogło ...
        • totorotot Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 15:05
          kotka.zielonooka napisała:

          > attiya napisała:
          > Cytat w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o podłogę....
          >
          > IDIOTKA
          > Sama sie zawiń w recznik i pustym łbem o podłoge kilka razy walnij - moze pomoż
          > e....
          >
          > Juz widze jak osoba , w dodatku wrazliwa kobieta to robi i faktycznie
          > bezbolesnie i w ciagu sekundy pozbawia zycia ...
          >
          > ps. moze kama ma jeszcze dzieci zawolac zeby zobaczyly jak sie "skraca
          > "cierpienia zwierzęciu...taka przydatna umiejetnosc...

          Po prostu mnie zatkało. Boże, co za jełopka. Sama se walnij łbem o ścianę. Podpisuję się pod tym, co napisała Koteczka...
      • margotka28 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:41
        ja pierdolę. Już się nie dziwię, że jest takie przyzwolenie na
        męczenie zwierząt.
        • kotka.zielonooka Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 14:53

          Swinie na wsi tez czasami chłopi zabijaja obuchem siekiery - widocznie attiya sie napatrzyla i uznala ze kama tak samo moze zrobic. I ze to w porządku
          No i po co weta fatygowac ...
          Przeciez weterynarz ze srodkiem usypiajacym - to dla niektórych zbytni wydatek kasy dla niektórych - no i w ogole po co klopot ...uncertain


          Tylko zastanawiam sie po co ten recznik ?- jeszcze sie jucha zachlapie - lepiej za ogonek lub za tynia łapke i pac , pac pare razy o podloge, nie?.

          A jak nie wyjdzie i trzeba bedzie parokrotnie walic umierajacym zwierzeciem o podloge xczy sciane - nic to ... za nastepnym pieskiem czy kotkiem czy szczurkiem na pewno sie dojdzie do wprawy i szybciej pójdzie...
          • margotka28 Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 15:03
            no tak... racja sad
          • przeciwcialo Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 17:03
            Kotka, dreszcze po mnie łażą jak wspomne te wszystki usypiane i
            dekapitowane żaby- nie umiałam za łapki o róg stołu tylko usypiałam
            i z zamknietymi oczami łepki ucinałam.
            Nad myszami płakałam jak trzeba było im rdzeń przerwac.
            Z własnym myszem czy swinkiem poszłabym do weterynarza.
            • kotka.zielonooka Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 19:21
              Po mnie tez sad
              A moj wpis był oczywiscie takim krzywym zwierciadłem uncertain

              Powiem tak - az mi sie rece z nerwów trzesa jak sobie pomysle ze istnieja tacy
              ludzie ktorzy w ten sposob "usmiercaja" swoje psy, koty, chomiki , myszy
              ,świnki czy sczzury ...- biora za łape czy owijaja w szmate i wala z całej siły
              o podłoge ....
              mi sie to w głowie nie mieści!
      • mathiola Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 16:49
        > na poważnie
        > skróciłabym jego cierpienia
        > ale to drastyczny sposób
        > w kawałek ręcznika go zawiń i mocno o ścianę albo o podłogę....
        > wiem, że straszne to co pisze ale po co ma się stworzenie męczyc

        tyyy..... powiedz, że żartujesz????
        • deela Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 22:57
          hmmm kiedys znalam taka dziewczyne
          no skad to zawila historia ale znalam
          z 15 lat mialam
          i ona mowila ze zabija szeniaki rzwalajac im glowy mlotkiem, jedno uderzenie i
          szczeniak zabity
          zapytalam jak ona moze to robic? a ona ze chyba jakby je topila to by sie dluzej
          meczyly
          oczywiscie dziewczyna z rasowej wsi
          w sumie to moze i racje miala....
    • przeciwcialo Re: dziewczyny pomocy - dosyć pilne 02.02.10, 16:57
      Mój chomik po prostu zasnął. Wczesniej doczołgał sie do prętów
      klatki i hałasował żeby przyjść. Wygłaskałam i parę minut póxniej
      był martwy.
      Weterynarz uspi zwerzaka, chociaz jesli cierpi to rozsądne jest
      uspienie. Niech nie cierpi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka