Bo jak miałam wanne to dolewalam oilatum do wody i było super, ale
teraz tylko prysznic mam

I po wspaniałym weekendzie niestety skora zaprotestowala i znowu sie
łuszczy liszajowacieje, ogólnie fuj. Moja skóra niestety,
najbardziej lubi twarda syfiasta wode a nie czysciutką miękką...
Co robić, oprócz mycia sie tym syfiastym oilatum?